No nie ma bezpiecznej dawki, ale popatrz na wspomniane przeze mnie południe Europy: Włosi z tą swoją lampeczką do obiadu i całą kulturą wokół wina są jednym z najbardziej długowiecznych narodów Europy. Więc może nie jest tak, że alkohol pomaga, ale w pewnych dawkach, przy odpowiednim stylu życia po prostu nie jest w stanie zaszkodzić.chleb_ze_smalcem pisze: ↑śr lip 15, 2026 12:22 pm Nie w takim sensie żeby teraz robić prohibicje papierosowo- alkoholową, tylko bardziej w takim, że to nigdy nie powinno było stać się legalne i tak ogólnie dostępne. A już napewno nie tak łatwo dostępne jak jest teraz. O papierosach szybko było wiadomo, że są szkodliwe. Jakby zostały wycofane już wtedy, to ludzie by się przyzwyczaili. Z alkoholem trochę gorzej ale odkąd wiadomo, że każdą dawką szkodzi powinny być większe ograniczenia. Przynajmniej na te wysokoprocentowe.
Swoją drogą to też jest ciekawe, od jakiegoś czasu lekarze mówią wprost, że nie ma bezpiecznej dawki alkoholu a ludzie to olewają. Spotkałam się z takim zapieraniem, że lampka wina do kolacji nie szkodzi, że to już chyba jakieś delulu. Jakby, Zenek, wiem, że na chłopski rozum, to nie szkodzi, bo tobie osobiście jeszcze nie zaszkodziło ale chyba lekarze i naukowcy mają trochę lepsze pojęcie jak to z tym jest.
Niepopularne opinie o życiu
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry- SmokAnalog
- Dieta 600 kcal
- Posty: 2266
- Rejestracja: czw lut 29, 2024 2:45 pm
Re: Niepopularne opinie o życiu
Żyjesz w zboczonym świecie iluzji ego.
-
chleb_ze_smalcem
- RealDiamond
- Posty: 789
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Może jakby nie pili, to by żyli jeszcze dłużej xd też tak mi się myśli, że to styl życia. Ogólnie na południu mają wiele zdrowych nawyków a najczęściej albo przynajmniej często zwraca się uwagę na to, że piją alkohol do posiłków. Teraz ludzie w innych rejonach też go piją, bo przecież Włosi czy Francuzi tak robią robia ale już o innych nawykach zapominają. Z tego co pamiętam, to na południu się podaje się to wino w niewielkich ilościach i można je jeszcze rozwodnić. Jak u siebie idę do restauracji to kelner poleca mi całą butle i to mocnego, drogiego wińska. Kto by tyle wytrąbił, nie wiem. Ale widzę, że szybko z jednej lampeczki robi się dwie, trzy itd.SmokAnalog pisze: ↑śr lip 15, 2026 12:28 pm No nie ma bezpiecznej dawki, ale popatrz na wspomniane przeze mnie południe Europy: Włosi z tą swoją lampeczką do obiadu i całą kulturą wokół wina są jednym z najbardziej długowiecznych narodów Europy. Więc może nie jest tak, że alkohol pomaga, ale w pewnych dawkach, przy odpowiednim stylu życia po prostu nie jest w stanie zaszkodzić.
- niebieskazielen
- Mokra Włoszka
- Posty: 56
- Rejestracja: pt kwie 03, 2026 3:00 pm
Chyba niepopularna opinia:
Nie jestem za urlopem menstruacyjnym (choć sama jestem kobietą z endometriozą i ciężko przechodzę okres)
Nie jestem również za darmowymi produktami higieny menstruacyjnej
Nie jestem za urlopem menstruacyjnym (choć sama jestem kobietą z endometriozą i ciężko przechodzę okres)
Nie jestem również za darmowymi produktami higieny menstruacyjnej
A, dlaczego?niebieskazielen pisze: ↑śr lip 15, 2026 5:37 pm Chyba niepopularna opinia:
Nie jestem za urlopem menstruacyjnym (choć sama jestem kobietą z endometriozą i ciężko przechodzę okres)
Nie jestem również za darmowymi produktami higieny menstruacyjnej
- niebieskazielen
- Mokra Włoszka
- Posty: 56
- Rejestracja: pt kwie 03, 2026 3:00 pm
Nie jestem za urlopem menstruacyjnym bo uwazam że mogłoby to przynieść niekorzystne postrzeganie kobiet w pracy. Ale też… po prostu uważam to za niepotrzebne. Mamy dostęp do zwykłego L4.
Jeśli ktoś potrzebowałby to L4 co miesiąc a uciążliwym byłoby chodzenie do lekarza, to byłabym za usprawnieniem systemów, jakichś może aplikacji - bo szczerze nie wiem, czy wszyscy lekarze wystawiają L4 przez telefon, wydaje mi się że nie. Ale jeśli tak - problemu nie ma.
Co do tematu ze L4 jest płatne 80% - rozumiem że okres nie jest czymś z wyboru, jednak większość chorób również nie jest z niczyjego wyboru. Nie mam zdania na temat wysokości zasiłku chorobowego, ale RACZEJ nie uważam żeby okres musiałby być traktowany inaczej.
Co do darmowych środków higienicznych, nie jestem chyba za finansowaniem tego przez państwo, jest wiele innych produktów niezbędnych do życia tak jak podpaski czy tampony i nikt nigdy nawet nie rozważał, żeby były darmowe.
Tu się zgodzę, co do urlopu menstruacyjnego nie mam zdania. Może byłoby to nadużywane, a poza tym jak się pracuje z domu to i tak jest to bez sensu.niebieskazielen pisze: ↑śr lip 15, 2026 5:57 pm
Co do darmowych środków higienicznych, nie jestem chyba za finansowaniem tego przez państwo, jest wiele innych produktów niezbędnych do życia tak jak podpaski czy tampony i nikt nigdy nawet nie rozważał, żeby były darmowe.
Co do środków to popieram- plastry czy bandaże nie są darmowe, a ile kosztują podpaski... a druga sprawa już widzę,jak chłopacy z tym biegają i rżną głupa ,bo to mega zabawne,że laska ma okres i pewnie wszędzie by te środki latały
-
chleb_ze_smalcem
- RealDiamond
- Posty: 789
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Uważam, że osoby bez wykształcenia specjalistycznego nie powinny móc wydawać książek, ebooków i innych form informacyjnych o tematyce ćwiczeń i diet. Siedzę kupę lat w tematyce sportowo-silownianej w jak czytam/ oglądam niektóre wypociny, to serio jak się nie ma doświadczenia i nie wie się lepiej niż wierzyć szarlatanom, to można zrobić sobie krzywdę.
To prawda, masz rację, ale to dotyczy chyba każdej dziedziny, np. z zakresu finansów, psychologii, itp.chleb_ze_smalcem pisze: ↑śr lip 15, 2026 8:30 pm Uważam, że osoby bez wykształcenia specjalistycznego nie powinny móc wydawać książek, ebooków i innych form informacyjnych o tematyce ćwiczeń i diet. Siedzę kupę lat w tematyce sportowo-silownianej w jak czytam/ oglądam niektóre wypociny, to serio jak się nie ma doświadczenia i nie wie się lepiej niż wierzyć szarlatanom, to można zrobić sobie krzywdę.
-
chleb_ze_smalcem
- RealDiamond
- Posty: 789
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Jak uwierzysz szarlatanowi w zakresie finansów, to skończysz co najwyżej biedna, to można odrobić. A zdrowia ci nikt nie wróci. Co do psychologii to jak najbardziej.
- SmokAnalog
- Dieta 600 kcal
- Posty: 2266
- Rejestracja: czw lut 29, 2024 2:45 pm
To nie jest niepopularna opinia (mam nadzieję).chleb_ze_smalcem pisze: ↑śr lip 15, 2026 8:30 pm Uważam, że osoby bez wykształcenia specjalistycznego nie powinny móc wydawać książek, ebooków i innych form informacyjnych o tematyce ćwiczeń i diet. Siedzę kupę lat w tematyce sportowo-silownianej w jak czytam/ oglądam niektóre wypociny, to serio jak się nie ma doświadczenia i nie wie się lepiej niż wierzyć szarlatanom, to można zrobić sobie krzywdę.
Żyjesz w zboczonym świecie iluzji ego.
- gunernialne
- Trening tenisa
- Posty: 2766
- Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm
Moim zdaniem skala popularności Bad Bunnego, którą możemy odczuwać w Polsce to jakiś scam xd
Większość ludzi zna pewnie 2-3 utwory max, ale wytworzyła się wokół niego jakaś warszawska samonapędzająca się machina, w której ludzie udają, że są wielkimi fanami xd
Osobiście mam w głowie jedną jego piosenkę i zero chęci na poznanie kolejnych
Podobnie widzę u nas sytuację Beyonce chociażby xd
Większość ludzi zna pewnie 2-3 utwory max, ale wytworzyła się wokół niego jakaś warszawska samonapędzająca się machina, w której ludzie udają, że są wielkimi fanami xd
Osobiście mam w głowie jedną jego piosenkę i zero chęci na poznanie kolejnych
Podobnie widzę u nas sytuację Beyonce chociażby xd
Pomysł na program: ja vs dziesięć wandziar w dyskusji, ale bez moderatorów, żeby nie mogły zgłaszać offtopu, gdy kończą się argumenty
- berry blast
- TłinkiBoss
- Posty: 3029
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
kurde kto to jest bad bunny..gunernialne pisze: ↑czw lip 16, 2026 12:09 am Moim zdaniem skala popularności Bad Bunnego, którą możemy odczuwać w Polsce to jakiś scam xd
Większość ludzi zna pewnie 2-3 utwory max, ale wytworzyła się wokół niego jakaś warszawska samonapędzająca się machina, w której ludzie udają, że są wielkimi fanami xd
Osobiście mam w głowie jedną jego piosenkę i zero chęci na poznanie kolejnych
Podobnie widzę u nas sytuację Beyonce chociażby xd
Beyonce akurat znam! to znaczy znam jedną jej piosenkę - kamelukesokrejzerajtnał
-
prettynpetty
- Bransoletka50k
- Posty: 543
- Rejestracja: śr paź 15, 2025 11:27 am
Uważam że obecnie żeby zdecydować się urodzić dziecko z zespołem Downa trzeba być niezbyt inteligentnym i naiwnym albo głupim życiowo zahukańcem religijnym albo mieć jakiś syndrom matki Teresy i nie rozumieć na co się piszesz.
Niszczysz życie sobie, partnerowi, takiemu dziecku i rodzeństwu tego dziecka.
Niszczysz życie sobie, partnerowi, takiemu dziecku i rodzeństwu tego dziecka.
-
chleb_ze_smalcem
- RealDiamond
- Posty: 789
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Patrząc na to co wyprawia się pod postami takich ludzi, to ich odbiorcy chłoną wszystko jak gąbki. Choć może raczej powinnam napisać wyznawcy. Ludzie zawsze szukają jakiejś drogi na skróty. Na pudlu peak: dzbanica szostakowa ze swoją dietą 600 cal dziennie na 6 tyg poście warzywno owocowym. I taka osoba napisała kilka książek o odchudzaniu. W tym jedną jak uniknąć efektu jojo, o ironio xddd nie wiem, może nie stosować wyniszczających torturo-głodówek.
- gunernialne
- Trening tenisa
- Posty: 2766
- Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm
To ona też śpiewa? Myślałam, że tylko uczestniczy z siostrą w bójkach w windachberry blast pisze: ↑czw lip 16, 2026 12:16 am kurde kto to jest bad bunny..
Beyonce akurat znam! to znaczy znam jedną jej piosenkę - kamelukesokrejzerajtnał
Pomysł na program: ja vs dziesięć wandziar w dyskusji, ale bez moderatorów, żeby nie mogły zgłaszać offtopu, gdy kończą się argumenty
- gunernialne
- Trening tenisa
- Posty: 2766
- Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm
Temat wyświetlający mi się ostatnio częściej na tiktoku.
Matki, które zabierają na zakupy swoje małe dzieci i uczą je kasowania zakupów w kasach samoobsługowych. Oburzone tym, że komuś może się to nie podobać bo spowalnia kolejkę itd.
No.. totalnie zgadzam się z głosami, które mówią, że to naprawdę nie jest taka umiejętność, którą małe dziecko musi mieć opanowaną do perfekcji. Spokojnie da radę nadrobić te wielkie braki społeczne w wieku troszkę starszym niż.. aronoł 4 lata.
No a jak już matki mają taką misje to faktycznie niech robią te treningi w godzinach, w których kupujących jest mniej..
Matki, które zabierają na zakupy swoje małe dzieci i uczą je kasowania zakupów w kasach samoobsługowych. Oburzone tym, że komuś może się to nie podobać bo spowalnia kolejkę itd.
No.. totalnie zgadzam się z głosami, które mówią, że to naprawdę nie jest taka umiejętność, którą małe dziecko musi mieć opanowaną do perfekcji. Spokojnie da radę nadrobić te wielkie braki społeczne w wieku troszkę starszym niż.. aronoł 4 lata.
No a jak już matki mają taką misje to faktycznie niech robią te treningi w godzinach, w których kupujących jest mniej..
Pomysł na program: ja vs dziesięć wandziar w dyskusji, ale bez moderatorów, żeby nie mogły zgłaszać offtopu, gdy kończą się argumenty
A...to tu chodzi o naukę? Myślałam, że to taki fun dla dzieci, że jak im nie pozwolą, to będzie płacz :Dgunernialne pisze: ↑czw lip 16, 2026 8:23 am Matki, które zabierają na zakupy swoje małe dzieci i uczą je kasowania zakupów w kasach samoobsługowych.
Taaak. Co druga celebrytka czy influencerka ma swoj podcast, gdzie rozmawia na "powazne tematy" z innymi celebrytami.
- berry blast
- TłinkiBoss
- Posty: 3029
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
to ostatnio kolejny nawiedzony muszący wszystko skomentować influencer tłumaczył - że potem są pretensje, że dzieci nic nie potrafią a nie chcemy aby się nauczyły. tylko że trzylatek to za małe dziecko aby się uczyć obsługi kasy samoobsługowej.
co mnie jeszcze drażni w temacie - dziecko sklep - dawanie dwulatkowi karty żeby sobie zapłacił bo to tak fajnie robi pik, więc najlepiej niech ta kasjerka się razem z terminalem wysunie dwa metry do przodu bo on nie sięgnie.
oraz dawanie małym dzieciom do wózka telefonów, portfeli i kluczy do zabawy. przecież to jest siedlisko bakterii, równie dobrze można mu dać deskę klozetową. a nawet lepiej, bo deska ma mniej bakterii niż telefon.
poza tym to świetna okazja dla złodzieja (telefon i portfel nie deska)
Kiedyś mnie denerwowało, ale teraz po prostu śmieszy mnie te utożsamianie niechęci do dzieci z patriarchatem i późnym kapitalizmem. Tak, dziecko kopie mnie w autobusie, zwracam na to uwagę,, więc od razu jestem obrzydliwą dzieciofobką na usługach patriarchatu. Po prostu przyznaj, że nie potrafisz wychowywać dzieci, pozwalasz im na wszystko i nie liczysz się z resztą społeczeństwa, a nie tworzysz płaczliwe eseje w sieci, jak to matki mają w Polsce ciężko.
i am a god
Wypowiem się może jako osoba, która była na koncercie BB i generalnie się nim jara (ale też może niezbyt reprezentatywna, bo znam hiszpański xd).gunernialne pisze: ↑czw lip 16, 2026 12:09 am Moim zdaniem skala popularności Bad Bunnego, którą możemy odczuwać w Polsce to jakiś scam xd
Większość ludzi zna pewnie 2-3 utwory max, ale wytworzyła się wokół niego jakaś warszawska samonapędzająca się machina, w której ludzie udają, że są wielkimi fanami xd
Osobiście mam w głowie jedną jego piosenkę i zero chęci na poznanie kolejnych
Podobnie widzę u nas sytuację Beyonce chociażby xd
Wydaje mi się, że tych dwóch gwiazd raczej nie można za bardzo ze sobą porównywać, bo jedna z nich jest definicją mainstreamu i jakiegoś takiego koniunkturalizmu (?), druga jest underdogiem z w praktyce to quasi-kolonii USA która wybiła się do mainstreamu trochę inaczej - tzn. najpierw zdobyła wielką sławę na Karaibach, potem w LATAM, aż w końcu USA nie mogło ignorować zjawiska. Dodajmy do tego to, że chłop nie wstydzi się korzeni (jest na YT 2h doskonała analiza z odniesieniami do historii/sztuki/literatury/zjawiskach kulturowych w PR z którego były czerpane elementy na DTMF, jest po hiszpańsku niestety, nazywa się " Una ODA a la CULTURA PUERTORRIQUEÑA - Análisis de 'DeBÍ TiRAR MáS FOToS')", wypiął się na to "Co należy" i mówi cały czas po hiszpańsku, także na koncertach, wzniósł do rangi symbolu coś, co było wstydliwe i absolutnie wyrażające "niższość', czyli kapelusz słomkowy+ maczeta (zwłaszcza na Karaibach), a z perspektywy LATAM to jest ktoś, kto po prostu wyważył drzwi w Stanach ludziom i wypromował gatunek właściwy dla regionu do mainstreamu - przypominam, że jeszcze niedawno Ricky Martin musiał śpiewać po angielsku i udawać że jest z Ameryki. Mi zdecydowanie bardziej podchodzi album "Un Verano Sin Ti" ("Lato bez Ciebie") bo naprawdę robi rzeczy emocjonalnie człowiekowi w środku ;p I miesza radość, smutek za tym co minęło i chyba poczucie dorastania (?).
Po prostu wydaje mi się, że żeby zrozumieć fenomen, akurat w tym wypadku trzeba zrozumieć kontekst kulturowy i geopolityczny (to wymienianie wszystkich krajów na super bowl też nie jest przypadkiem; LATAM walczy o nazywanie kontynentu AMERYKĄ od x lat, a dla wszystkich Ameryka=USA) i to, że region dzięki BB jest na ustach świata jest absolutnie nowy i przełomowy.
Wiadomo, pewnie częsciowo to warszawskie zapalenie opon mózgowych, ale uważam jednak że to jest naprawdę niesamowity artysta do którego można pokręcić tyłkiem w kuchni jak nie rozumiesz tekstu, poznać kulturę latynoamerykańską, jak znasz hiszpański to pewnie trochę się powzruszać nawet jeśli muzyka jest wesoła i w drugą stronę. ALE TEŻ NIE ZAPOMINAJMY że to miliarder i wierzę, że przez to jest zepsuty i nie powinien nim być, bo na świecie nie powinno być miliarderów
Również uważam, że urlop menstruacyjny to po prostu zły pomysł i przyniesie kobietom więcej problemów niż pożytku. Sam fakt, że zachodzimy w ciążę i bierzemy urlop macierzyński powoduje, że nie jesteśmy wygodne dla pracodawców a co dopiero 12 extra dni wolnych w roku oprócz tych 20/26 dni. To są straty dla firm.niebieskazielen pisze: ↑śr lip 15, 2026 5:57 pm Nie jestem za urlopem menstruacyjnym bo uwazam że mogłoby to przynieść niekorzystne postrzeganie kobiet w pracy. Ale też… po prostu uważam to za niepotrzebne. Mamy dostęp do zwykłego L4.
Jeśli ktoś potrzebowałby to L4 co miesiąc a uciążliwym byłoby chodzenie do lekarza, to byłabym za usprawnieniem systemów, jakichś może aplikacji - bo szczerze nie wiem, czy wszyscy lekarze wystawiają L4 przez telefon, wydaje mi się że nie. Ale jeśli tak - problemu nie ma.
Co do tematu ze L4 jest płatne 80% - rozumiem że okres nie jest czymś z wyboru, jednak większość chorób również nie jest z niczyjego wyboru. Nie mam zdania na temat wysokości zasiłku chorobowego, ale RACZEJ nie uważam żeby okres musiałby być traktowany inaczej.
Co do darmowych środków higienicznych, nie jestem chyba za finansowaniem tego przez państwo, jest wiele innych produktów niezbędnych do życia tak jak podpaski czy tampony i nikt nigdy nawet nie rozważał, żeby były darmowe.
Wiem, że okres boli, ale w moim przypadku jak i pewnie wielu kobiet urlop byłby sporym nadużyciem, bo po wzięciu no-spy, mogę normalnie funkcjonować. Jednocześnie, inne koleżanki z pracy nie miałyby oporów przed braniem takiego urlopu a ja w tym czasie z pewnością musiałabym je zastępować, więc też bym z tego urlopu korzystała żeby było sprawiedliwie. W sumie, mogę zawsze wziąć urlop mentruacyjny w piątek albo w poniedziałek i sobie przedłużyć weekend prawda?
Jednak pamiętajmy, że kobiety pracują nie tylko w korporacjach, gdzie nie ma się imienia tylko numerek. W firmach, gdzie szef siedzi pokój obok, taki urlop z pewnością nie byłby mile widziany, więc kobiety by z takiego urlopu nie korzystały. To jest jak z dofinansowaniem do szkieł korekcyjnych. Niby przysługuje, ale jak wniosek rozpoznaje Twój szef Janusz, to jak masz słuchać tego cmokania, to wolisz sama zapłacić. Takie są realia kobiet w małych firmach.
-
takisobiejestem
- Currently:Italy
- Posty: 1045
- Rejestracja: śr mar 18, 2026 10:43 pm
Czy uważacie, że każdy ma takie same możliwości? Osobiście uważam, że nie. Nie mamy wpływu na to jak będzie wyglądało nasze dzieciństwo, jaką będziemy mieć rodzinę, jaki będzie status finansowy naszej rodziny, na jakie środowisko trafimy...
- dominikaqueen
- BlondDoczep
- Posty: 136
- Rejestracja: pt lis 01, 2024 1:43 pm
Zgadzam siętakisobiejestem pisze: ↑pt lip 17, 2026 11:40 am Czy uważacie, że każdy ma takie same możliwości? Osobiście uważam, że nie. Nie mamy wpływu na to jak będzie wyglądało nasze dzieciństwo, jaką będziemy mieć rodzinę, jaki będzie status finansowy naszej rodziny, na jakie środowisko trafimy...