Niepopularne opinie o życiu
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry-
takisobiejestem
- KlasaBiznes
- Posty: 599
- Rejestracja: śr mar 18, 2026 10:43 pm
Re: Niepopularne opinie o życiu
Czy uważacie, że każdy ma takie same możliwości? Osobiście uważam, że nie. Nie mamy wpływu na to jak będzie wyglądało nasze dzieciństwo, jaką będziemy mieć rodzinę, jaki będzie status finansowy naszej rodziny, na jakie środowisko trafimy...
- dominikaqueen
- Koczkodan
- Posty: 124
- Rejestracja: pt lis 01, 2024 1:43 pm
Zgadzam siętakisobiejestem pisze: ↑pt lip 17, 2026 11:40 am Czy uważacie, że każdy ma takie same możliwości? Osobiście uważam, że nie. Nie mamy wpływu na to jak będzie wyglądało nasze dzieciństwo, jaką będziemy mieć rodzinę, jaki będzie status finansowy naszej rodziny, na jakie środowisko trafimy...
-
fantasmagorie
- Bagietka z szarlott
- Posty: 166
- Rejestracja: wt sty 20, 2026 6:33 pm
Ale to wspaniale opisałaś. DziękiMualla pisze: ↑pt lip 17, 2026 11:28 am Również uważam, że urlop menstruacyjny to po prostu zły pomysł i przyniesie kobietom więcej problemów niż pożytku. Sam fakt, że zachodzimy w ciążę i bierzemy urlop macierzyński powoduje, że nie jesteśmy wygodne dla pracodawców a co dopiero 12 extra dni wolnych w roku oprócz tych 20/26 dni. To są straty dla firm.
Wiem, że okres boli, ale w moim przypadku jak i pewnie wielu kobiet urlop byłby sporym nadużyciem, bo po wzięciu no-spy, mogę normalnie funkcjonować. Jednocześnie, inne koleżanki z pracy nie miałyby oporów przed braniem takiego urlopu a ja w tym czasie z pewnością musiałabym je zastępować, więc też bym z tego urlopu korzystała żeby było sprawiedliwie. W sumie, mogę zawsze wziąć urlop mentruacyjny w piątek albo w poniedziałek i sobie przedłużyć weekend prawda?
Jednak pamiętajmy, że kobiety pracują nie tylko w korporacjach, gdzie nie ma się imienia tylko numerek. W firmach, gdzie szef siedzi pokój obok, taki urlop z pewnością nie byłby mile widziany, więc kobiety by z takiego urlopu nie korzystały. To jest jak z dofinansowaniem do szkieł korekcyjnych. Niby przysługuje, ale jak wniosek rozpoznaje Twój szef Janusz, to jak masz słuchać tego cmokania, to wolisz sama zapłacić. Takie są realia kobiet w małych firmach.
-
chleb_ze_smalcem
- FejkTiffany
- Posty: 657
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Ja bym nie chciała żeby ktoś wiedział, że biorę urlop akurat z powodu menstruacji. To jest prywatna sprawa medyczna i jak już zostało wspomniane od tego jest chorobowe. Tylko, że mieszkam w kraju gdzie chorobowego mamy 40 godz, więc w sumie brałabym co dają.
Co do tego, że kobiety są gorzej postrzegane przez pracodawców przez ciążę i urlop macierzyński, to akurat trzeba zmieniać. Teraz jest już urlop ojcowski i od kiedy mężczyźni zaczęli go brać - a w korpo dużo mężczyzn bierze, kobiety mają łatwiej. Bo pracodawcy już nie patrzą tylko na kobietę, że zaraz jej nie będzie, teraz tak samo faceta nie będzie. Jeszcze ten urlop powinien tyle samo trwać ile macierzyński, to już całkiem byłoby dobrze dla kobiet. I też dobre jest to, że mężczyźni biorą urlop na dzieci prawie tak często jak kobiety w mojej bance.
Co do tego, że kobiety są gorzej postrzegane przez pracodawców przez ciążę i urlop macierzyński, to akurat trzeba zmieniać. Teraz jest już urlop ojcowski i od kiedy mężczyźni zaczęli go brać - a w korpo dużo mężczyzn bierze, kobiety mają łatwiej. Bo pracodawcy już nie patrzą tylko na kobietę, że zaraz jej nie będzie, teraz tak samo faceta nie będzie. Jeszcze ten urlop powinien tyle samo trwać ile macierzyński, to już całkiem byłoby dobrze dla kobiet. I też dobre jest to, że mężczyźni biorą urlop na dzieci prawie tak często jak kobiety w mojej bance.
-
chleb_ze_smalcem
- FejkTiffany
- Posty: 657
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Chyba nikt nie uważa, że każdy ma takie samo możliwości. A przynajmniej nie spotkałam się z taką opinią. Może w jakichś bajaniach influencerow to tak ale w prawdziwym życiu raczej nie.takisobiejestem pisze: ↑pt lip 17, 2026 11:40 am Czy uważacie, że każdy ma takie same możliwości? Osobiście uważam, że nie. Nie mamy wpływu na to jak będzie wyglądało nasze dzieciństwo, jaką będziemy mieć rodzinę, jaki będzie status finansowy naszej rodziny, na jakie środowisko trafimy...
-
stokrotkapolna1234
- MoetGlass
- Posty: 250
- Rejestracja: ndz cze 21, 2026 4:25 pm
Ja nie zauważyłam ze nagle kobiety sa lepiej traktowane bo faceci chodzą na ojcowski.chleb_ze_smalcem pisze: ↑pt lip 17, 2026 12:50 pm Ja bym nie chciała żeby ktoś wiedział, że biorę urlop akurat z powodu menstruacji. To jest prywatna sprawa medyczna i jak już zostało wspomniane od tego jest chorobowe. Tylko, że mieszkam w kraju gdzie chorobowego mamy 40 godz, więc w sumie brałabym co dają.
Co do tego, że kobiety są gorzej postrzegane przez pracodawców przez ciążę i urlop macierzyński, to akurat trzeba zmieniać. Teraz jest już urlop ojcowski i od kiedy mężczyźni zaczęli go brać - a w korpo dużo mężczyzn bierze, kobiety mają łatwiej. Bo pracodawcy już nie patrzą tylko na kobietę, że zaraz jej nie będzie, teraz tak samo faceta nie będzie. Jeszcze ten urlop powinien tyle samo trwać ile macierzyński, to już całkiem byłoby dobrze dla kobiet. I też dobre jest to, że mężczyźni biorą urlop na dzieci prawie tak często jak kobiety w mojej bance.
I faceta nie bedzie tyle co kobiety bo nigdy facet nie urodzi, facet nie bedzie karmił piersią itd. Są jakies próby robienia równości z macierzyństwa i ojcostwa no ale niestety to nigdy nie bedzie równo bo faceci nie rosza i nie beda rodzic.
Takie jest zycie czy sie komus to podoba czy nie. Faceci maja inne cechy, kobiety inne i tyle. Sztuczna równości nigdy nic dobrego nie dala
I wiem ze zaraz dowiem sie jak to nie mam racji ale faceci i kobiety nie sa rowni w sensie ze nie sa identyczni. Lamentujecir jak to kobiety sa gorzej postrzegane w pracy bo biologicznie sa stworzone do rodzenia dzieci i jest zle i jak tak mozna, powinni miec rowne szanse na rynku pracy ale jak z powodu biologii faceci dźwigają wiecej od kobiet na magazynie to jest ok. No takie zycie
-
chleb_ze_smalcem
- FejkTiffany
- Posty: 657
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Serio facet nie urodzi i nie będzie karmił? Dzięki, że napisałaś, nie pomyślałabym. Myślałam, że urlop ojcowski sprawi nagle, że też zaczną rodzić i karmić na równi z kobietami.stokrotkapolna1234 pisze: ↑pt lip 17, 2026 1:17 pm Ja nie zauważyłam ze nagle kobiety sa lepiej traktowane bo faceci chodzą na ojcowski.
I faceta nie bedzie tyle co kobiety bo nigdy facet nie urodzi, facet nie bedzie karmił piersią itd. Są jakies próby robienia równości z macierzyństwa i ojcostwa no ale niestety to nigdy nie bedzie równo bo faceci nie rosza i nie beda rodzic.
Takie jest zycie czy sie komus to podoba czy nie. Faceci maja inne cechy, kobiety inne i tyle. Sztuczna równości nigdy nic dobrego nie dala
I wiem ze zaraz dowiem sie jak to nie mam racji ale faceci i kobiety nie sa rowni w sensie ze nie sa identyczni. Lamentujecir jak to kobiety sa gorzej postrzegane w pracy bo biologicznie sa stworzone do rodzenia dzieci i jest zle i jak tak mozna, powinni miec rowne szanse na rynku pracy ale jak z powodu biologii faceci dźwigają wiecej od kobiet na magazynie to jest ok. No takie zycie
Nie umiem pisać po polsku jakoś wyjątkowo dobrze ale umiem chyba lepiej pisać niż ty czytać. Gdzie ja tam napisałam, że są identyczni i że ma być sztuczna równość?
Ty nie widzisz, że kobiety są inaczej traktowane, ja widzę te zmiany na przestrzeni lat przepracowanych w korpo. Jak zaczynalam, to mało kto słyszał o urlopie ojcowskim a jeszcze mniej osób go brało. Teraz to normalne. I chciałabym żeby ten urlop został wyrównany, kobieta nadal ma 12 tyg płatnego urlopu, mężczyzna może iść na 8tyg. Na niepłatny może iść na 12 miesięcy, tak samo jak kobieta. Gdyby mężczyźni też mieli 12 tyg płatnego urlopu, to pracodawcy mieliby o jeden powód mniej żeby dyskryminować kobiety podczas rekrutacji. Więc dla mnie jako bezdzietnej kobiety bez planów na dzieci, to bardzo dobrze, że urlop ojcowski staje się coraz bardziej normą. W moim teamie każdy nowy ojciec brał ten płatny a część szła na ten bezpłatny, zwykle tylko na jakiś czas.
-
takisobiejestem
- KlasaBiznes
- Posty: 599
- Rejestracja: śr mar 18, 2026 10:43 pm
chleb_ze_smalcem pisze: ↑pt lip 17, 2026 12:52 pm Chyba nikt nie uważa, że każdy ma takie samo możliwości. A przynajmniej nie spotkałam się z taką opinią. Może w jakichś bajaniach influencerow to tak ale w prawdziwym życiu raczej nie.
A ja spotkałem się z taką opinią kilkukrotnie
-
chleb_ze_smalcem
- FejkTiffany
- Posty: 657
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Aha no to ja używam, że nie, nie każdy ma takie same możliwości. Raczej odwrotnie, to gdzie się rodzimy i w jakim środowisku dorastamy bardzo wpływa na nasze możliwości i wyjątki od reguły tylko ją potwierdzają.
Ja widzę tylko to co jest na tiktoku. I z boku to wygląda jak jakiś eksperyment społeczny. Dziewczyny które wycinają z filmku jakieś piksele, i podpisują ze z BB złapały kontakt wzrokowy. Innej się podpisał na brzuchu ciążowym i mówi że nazwie swoje dziecko Bonitoterrible pisze: ↑czw lip 16, 2026 10:21 pm Wypowiem się może jako osoba, która była na koncercie BB i generalnie się nim jara (ale też może niezbyt reprezentatywna, bo znam hiszpański xd).
Wydaje mi się, że tych dwóch gwiazd raczej nie można za bardzo ze sobą porównywać, bo jedna z nich jest definicją mainstreamu i jakiegoś takiego koniunkturalizmu (?), druga jest underdogiem z w praktyce to quasi-kolonii USA która wybiła się do mainstreamu trochę inaczej - tzn. najpierw zdobyła wielką sławę na Karaibach, potem w LATAM, aż w końcu USA nie mogło ignorować zjawiska. Dodajmy do tego to, że chłop nie wstydzi się korzeni (jest na YT 2h doskonała analiza z odniesieniami do historii/sztuki/literatury/zjawiskach kulturowych w PR z którego były czerpane elementy na DTMF, jest po hiszpańsku niestety, nazywa się " Una ODA a la CULTURA PUERTORRIQUEÑA - Análisis de 'DeBÍ TiRAR MáS FOToS')", wypiął się na to "Co należy" i mówi cały czas po hiszpańsku, także na koncertach, wzniósł do rangi symbolu coś, co było wstydliwe i absolutnie wyrażające "niższość', czyli kapelusz słomkowy+ maczeta (zwłaszcza na Karaibach), a z perspektywy LATAM to jest ktoś, kto po prostu wyważył drzwi w Stanach ludziom i wypromował gatunek właściwy dla regionu do mainstreamu - przypominam, że jeszcze niedawno Ricky Martin musiał śpiewać po angielsku i udawać że jest z Ameryki. Mi zdecydowanie bardziej podchodzi album "Un Verano Sin Ti" ("Lato bez Ciebie") bo naprawdę robi rzeczy emocjonalnie człowiekowi w środku ;p I miesza radość, smutek za tym co minęło i chyba poczucie dorastania (?).
Po prostu wydaje mi się, że żeby zrozumieć fenomen, akurat w tym wypadku trzeba zrozumieć kontekst kulturowy i geopolityczny (to wymienianie wszystkich krajów na super bowl też nie jest przypadkiem; LATAM walczy o nazywanie kontynentu AMERYKĄ od x lat, a dla wszystkich Ameryka=USA) i to, że region dzięki BB jest na ustach świata jest absolutnie nowy i przełomowy.
Wiadomo, pewnie częsciowo to warszawskie zapalenie opon mózgowych, ale uważam jednak że to jest naprawdę niesamowity artysta do którego można pokręcić tyłkiem w kuchni jak nie rozumiesz tekstu, poznać kulturę latynoamerykańską, jak znasz hiszpański to pewnie trochę się powzruszać nawet jeśli muzyka jest wesoła i w drugą stronę. ALE TEŻ NIE ZAPOMINAJMY że to miliarder i wierzę, że przez to jest zepsuty i nie powinien nim być, bo na świecie nie powinno być miliarderów![]()
-
takisobiejestem
- KlasaBiznes
- Posty: 599
- Rejestracja: śr mar 18, 2026 10:43 pm
Czy Waszym zdaniem człowiek może urodzić się zły?
Nie, ale może się urodzić taki że wymaga intensywnej opieki żeby zły się nie stać, której zazwyczaj nie otrzymuje.
Tak, nasze cechy zapisane są w kodzie genetycznym.
Należy rozróżnić co myślimy o pojęciu „zły”, ale jeśli chodzi o to, że nie spełnia pełnych ustalonych norm moralnych to nie, bo takie normy są ustalone z góry przez innych ludzi i zależą od kultury.
Ale jeśli mówimy o budowie biologicznej mózgu, to tak.
Istnieje badanie naukowe w którym wykazano, że osoby z mniejszym czołem / korą przedczołową częściej wstępują do wojska oraz popełniają więcej przestępstw.
Jasne, że nie. Kto by pomyślał, że to takie trudne i proste jednocześnie - po prostu trzeba się urodzić w odpowiedniej rodzinie i UPS... trafić na "w miarę" w porządku środowisko. Rodzina i środowisko, w którym przebywamy do jakiegoś 18 - 23 r. życia ma na nas kolosalny wpływ.takisobiejestem pisze: ↑pt lip 17, 2026 11:40 am Czy uważacie, że każdy ma takie same możliwości? Osobiście uważam, że nie. Nie mamy wpływu na to jak będzie wyglądało nasze dzieciństwo, jaką będziemy mieć rodzinę, jaki będzie status finansowy naszej rodziny, na jakie środowisko trafimy...
Ideałem by było gdyby do posiadania i wychowania dzieci zabierali się ludzie zdrowi, inteligentni, stabilni psychiczne, bez traum i dysfunkcji, no ale... takich osób jest najmniej i nie ma co mieć złudzeń, że kiedykolwiek tylko takie rodziny będą istnieć i się rozmnażać, z resztą to brutalne, ale z punktu widzenia państwa/ekonomii to się zwyczajnie...nie opłaca, a NA PEWNO nie w Polsce.
Ja ze swojego świata znam kilka rodzinnych schematów, które były częstsze i mogłabym to rozbić na części, ale nie wiem czy to kogokolwiek interesuje, więc może pokrótce powiem tak... Znałam w większości przeciętne domy, w których rodzice dopilnowali dzieci i nie pozwolili sobie na to żeby dzieci szły w świat bez jakichś podstaw, czyli przygotowali je do dorosłości, do pełnienia obowiązków i bycia odpowiedzialnym, ale inne rzeczy kulały - zwykle z pieniędzmi było tak sobie (ale to też wina czasów po prostu?), nie było za bardzo środków na wakacje, do tego nierzadko niesprawiedliwe traktowanie w rodzeństwie. Brak czułości to akurat był powszechny u większości moich rówieśników, nie ważne czy w biednych czy w bogatych domach, ot głupi "zimny chów" (nie cierpię tego określenia) dominował u ludzi urodzonych w latach 80.
Z innych domów pochodziły osoby, które poznałam na studiach - często z małych miast i wsi - tu dominowało staropolskie wychowanie, twarde uczenie zasad i szacunku do pracy, ale już było trochę więcej czułości i przywiązania do rodziny.
W liceum z kolei zetknęłam się z rodzinami wręcz inteligenckimi albo w takim...małomiasteczkowym stylu, if you know what i mean. Dzieci zadbane, ale nie nazwałabym ich sympatycznymi, największy nacisk kładziono u nich na oceny, rekrutację na studia, widać było że ktoś w te dzieci inwestował, a nierzadko robił z nich - przepraszam za określenie - takie "klacze na wybieg", żeby tylko można się było osiągnięciem pochwalić, bo.."nie wypada żeby córka lekarza była jakimś lewusem". No i było też trochę osób z nowobogackich rodzin i tutaj niestety było...bogato i patologicznie.
Ja akurat źle wspominam źle swoje środowisko rówieśnicze - ot, realia 140 - tys. mieściny, wieczne problemy z pieniędzmi w rodzinach, nie brakowało też biedy, naturalnie zazdrości i zawiści.
W takich mieścinach jak moja to są 3-4 dobre licea i wiara z tych liceów miesza się tylko ze sobą i tak tworzą życie towarzyskie, jedno liceum typu "zlew", do którego nikt nie chciałby trafić i którego uczniowie od początku są uznawani za "przegrancow" i jakieś zawodowki, budowlanki, itd., które są w ogoooole poza jakąkolwiek kategorią i tak ścieżki ludzi z liceów i szkół zawodowych w ogóle się nie przecinają, nie ma między nimi ZADNEJ wspólnej płaszczyzny.
A takich rodzin mocno patologicznych to nie znam, tzn. moze dwie, ale z daleka. Generalnie to nie wiem co powiedzieć o tych rodzinach, poza tym że zwykle brakuje w nich zasobów albo ich rozdział jest niewłaściwy (typu matka kupi córce fajny telefon, a zapomina, że jej dziecko w podstawówce nie potrafi dobrze czytać albo nie zaprowadzi go do dentysty).
Znam parę osób pochodzących z kiepskich warunków, które sobie poradziły i myślę, że to taki fart - inteligencja i siła charakteru pozwoliły im na wyrwanie się że środowiska i fatalnych wzorców, ale na pewno i tak cierpią. Jak człowiek ma przejść normalnie przez fatalne wychowanie, pozbawienie zasobów, zaniedbanie i to jeszcze w swoich "formative years"? To się zwykle ciągnie za nim przez całe życie. Reszta znanych mi biednych albo kisi się w tym samym sosie co ich rodzice i rodzeństwo albo przeskoczyli o jeden poziom do przodu i jako tako żyją, ale bez rewelacji, bo tak naprawdę pomogła im dobra ekonomia. Ale trzymam się oczywiście tych pozytywnych przypadków, wiadomo
No i finalnie - jak ktoś mi powie, że środowisko nie wpływa na młodego człowieka, to go wyśmieje. No wpływa i to bardzo mocno, tyle rzeczy przenika do naszej podświadomości, że ludzie by się złapali za głowę, gdyby wiedzieli, ile czynników na nich oddziałuje, gdy się kształtują. Z resztą kto wie, może się kształtujemy nawet do 28 - 30 r. życia i dopiero potem przychodzi powolna ocena naszej osoby i tego jak kształtowalismy rzeczywistość albo jak ona kształtowała nas. Ciężkie to wszystko jest i trzeba mieć "mocną głowę" żeby się nie dać, a ludziom brakuje...inteligencji i samoświadomości przede wszystkim żeby to okiełznać. No i często się nie udaje, no ale takie jest życie - czymś trzeba żyć i czasem właśnie o to chodzi...masz całe życie na pokonywanie swoich "issues".
-
stokrotkapolna1234
- MoetGlass
- Posty: 250
- Rejestracja: ndz cze 21, 2026 4:25 pm
Tak. Nie wierzę w te tłumaczenie ze to zycie tak na kogoś wpłynęło, mial złych rodzicow, mial zle wzorce . No ok, moze mial gorszy i trudny start ale to nie jest zadne wytłumaczenie do krzywdzenia innych.
Tak samo jak modne jest tłumaczenie wszystkiego bo np masz depresje albo inne zaburzenia. To juz możesz byc chamskie i traktować innych zle bo ci cos zlego sie przydarzyło? No nie
-
Anonimo_ona
- ŚpioszkiKenzo
- Posty: 3
- Rejestracja: sob gru 13, 2025 1:11 am
Zgadzam się, mam 3 lata młodszą siostrę i ojca który mnie regularnie bił, poniżał i przetrzymywał w małej łazience bez okna. Częstym powodem była moja młodsza siostra, która regularnie nasyłała na mnie ojca gdy nie chciałam zrobić czegoś co ona chciała albo w ogóle nie chciałam się z nią bawić. I ja tu nie mówię o pojedyńczych epizodach - to było regularne prze wiele lat, więc o ile może 4 letnie dziecko nie rozumie co robi to 10cio letnie jak najbardziej. Potem ojciec sie wyprowadził i zostałyśmy z mamą.stokrotkapolna1234 pisze: ↑ndz lip 19, 2026 10:08 am Tak. Nie wierzę w te tłumaczenie ze to zycie tak na kogoś wpłynęło, mial złych rodzicow, mial zle wzorce . No ok, moze mial gorszy i trudny start ale to nie jest zadne wytłumaczenie do krzywdzenia innych.
Tak samo jak modne jest tłumaczenie wszystkiego bo np masz depresje albo inne zaburzenia. To juz możesz byc chamskie i traktować innych zle bo ci cos zlego sie przydarzyło? No nie
Gdy dorastała to kłamstwo, manipulowanie, a nawet kradzieze były u niej codziennością. Ona się urodziła zła i taka jest, i napewniej taka juz zostanie.
-
chleb_ze_smalcem
- FejkTiffany
- Posty: 657
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Tak. Częściej rodzi się zły niż dobry. A najczęściej średni. Taki ani zły, ani dobry. I już różnie bywa w którą stronę częściej będzie działał. Taki czysto dobry człowiek to myślę, że niezwykle rzadko się zdarza.
- Anastazja_smietana
- LouiBag
- Posty: 344
- Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm
Może, psychopatia jest dziedziczna, albo tez takie objawy mogą wystąpić w wyniku mechanicznych uszkodzeń mózgu.
Nie rozumiesz czym jest psychopatiaAnastazja_smietana pisze: ↑pn lip 20, 2026 12:28 am Może, psychopatia jest dziedziczna, albo tez takie objawy mogą wystąpić w wyniku mechanicznych uszkodzeń mózgu.
- Anastazja_smietana
- LouiBag
- Posty: 344
- Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm
-
FikolMikol
- Dieta 600 kcal
- Posty: 2189
- Rejestracja: pn mar 04, 2024 10:30 pm
Ja się ostatnio spotkałam z taką opinią, że wszyscy mamy równe szanse, trzeba się tylko starać, ile kto pracy włoży, tyle owoców zbierze w życiu.
Opinia od laski, której mama kupiła segment w Warszawie :D
-
takisobiejestem
- KlasaBiznes
- Posty: 599
- Rejestracja: śr mar 18, 2026 10:43 pm
A mi się wydaje, że mówiąc o "nierównych szansach" ludzie zazwyczaj mają na myśli zamożność/dobra materialne (jak w komentarzu wyżej). Z mojego doświadczenia wynika, że lepiej w życiu radzą sobie osoby, które dostały wędkę, a nie rybę. Nie pochodzę z bogatego domu, ale od dziecka czułam, że rodzina we mnie wierzy, pokazywano mi różne możliwe ścieżki i dzięki temu byłam w stanie zbudować sobie życie, w którym niczego mi nie brakuje. Uważam, że moją siłą jest wiara w siebie i w to, że zawsze sobie poradzę. Widzę w jakim miejscu są znajomi, którym np. rodzice pobudowali domy i załatwili ciepłe, ale słabo płatne posady w urzędach, na których myślą, że doczekają emerytury. I może tak będzie, ale gdyby jednak coś się wydarzyło, to myślę, że nie odnaleźliby się na rynku pracy, bo całe życie mieli wszystko podsuwane pod nos.FikolMikol pisze: ↑pn lip 20, 2026 1:11 pm Ja się ostatnio spotkałam z taką opinią, że wszyscy mamy równe szanse, trzeba się tylko starać, ile kto pracy włoży, tyle owoców zbierze w życiu.
Opinia od laski, której mama kupiła segment w Warszawie :D
I oczywiście jakiekolwiek wsparcie rodziny to też nie jest coś oczywistego i rozumiem, że osoby np. z patologicznych domów mają bardzo trudno. Chodzi mi tylko o to, że rodzice nie muszą być bogaci, żeby zapewnić dziecku dobry start.
- iksde12345
- Migocząca Świeczka
- Posty: 354
- Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm
Powiem tak: ja nie wiem czy jakieś 80% mężczyzn w tym kraju mają k..a jakiś zbiorowy autyzm czy po prostu udają, że nie mają kompletnie jakiejś inteligencji emocjonalnej (albo za mało się od nich wymaga), ale serio, cokolwiek im zakomunikujesz, że coś ci się nie podoba w związku, że gadasz im, że coś ci się nie podoba to niby obiecują poprawę, ale potem zostaje tak jak było, a potem pikaczu fejs, że baba nagle chce zerwać albo inicjuje rozwód
albo teraz się gada, że kobiety w tych czasach mają za wysokie wymagania. Tymczasem wymagania kobiet teraz: żeby nie był emocjonalnym niedorozwojem, żeby chciał się rozwijać intelektualnie i był otwarty na różne rzeczy i był gotów ponosić odpowiedzialność za związek i relacje. Już nikt nie wymaga żeby "nie pili i ni bili" jak nasze babcie, bo to serio jest bare minimum, żeby NIE BYĆ alkoholikiem i poje..nym agresorem, ale niektórzy faceci nawet tego nie są w stanie spełnić i mają ból dupy i zapisują się do frakcji typu redpill, itp.
to już naprawdę wybitnie źle świadczy o mężczyznach jako całości