Rozumiem i cieszę się, że masz inne doświadczenia.Vaxi_bllom pisze: ↑śr kwie 22, 2026 3:07 pm Nie zgodzę się, że jest tak źle jak opisujesz. Jest dużo facetów nastawionych tylko na zabawę, fake'ów, dziwaków, mizoginów, ale jest też sporo normalnych typów, którzy byli nastawieni na normalne budowanie relacji, założenie rodziny. Mi się bez problemu udawało umówić na zwykły spacer czy kawę na zapoznanie. Zgodzę, się że ci TOP już są zajęci, ale zawsze trafiali się tacy fajni z wyglądu i do pogadania.
Co ci przeszkadzają pytania "skąd jesteś?" "jakie masz zainteresowania" ? Przecież to normalne pytania. Ja zauważyłam, że czasami niekórzy chcieli szybko "odsiać" kobiety z daleka, bez perspektyw na spotkanie. Nie dziwię się. Ja podobnie robiłam, jak po kliku dniach pisania nie było choociaż rozmowy przez telefon i spotkania na żywo, to dalszego pisania na apce nie było.
Mam 31l.
Ja osobiście nie mam ochoty być przesłuchiwana w taki sposób biorąc pod uwagę, że jest rozmowa na zapoznanie. To jest chyba normalne, że w realu poznając kogoś nie będziemy go wypytywać o dane takie jak adres czy lista zainteresowań lub prośba o linki. Raczej padną pytania typu "jak ci minął dzień" które umożliwiają dalszy przebieg rozmowy. Nie wiem dziwnym trafem tylko Polacy bawią się na początku w HR rekrutera. A jeśli chodzi o podawanie innych SM, to chętnie ale po jakimś może zapoznaniu a nie zawalanie ich randomami z tindera, z którymi nawet nie spotkało się na żywo. Serio czuć mega napinkę w takich rozmowach, a jak mówisz, że nie, dzięki to jest obraza majestatu. Brak inicjatywy i milion oczekiwań.
Ostatnio myślałam, że trafiłam na fajnego 10km ode mnie ale co z tego jak odpisywał po wielu godzinach albo dzień później. Pierdo lamento ale pomiędzy wierszami się dało wyczytać, że jeszcze nie przebolał ostatniej dupeczky z tindera i to przy okazji pytania o jego oczekiwania w związku xdddddddd Oczywiście od faceta nie wyszło, żeby się spotkać przez tydzień czasu i jak w końcu mi wypomniał, że poleciał ghost to wspomniałam, że przecież on żadnej inicjatywy nie wykazuje (jestem tradycjonalistką- ja faceta na randkę nie będę zapraszać chyba, że jest gejem) to napisał, że "no dziś w sumie chciałem napisać"
To moja perspektywa, ale chętnie poznam wasze obiektywne. Może być bez litości