Tak, nawet tu na forum czytałam takie mądrości. W stylu, że jak ktoś nie ma nikogo, jest singlem przez x lat to na pewno jest z nim coś nie tak. I to mnie przeraziło bo myślałam, że to jest pogląd babc a tu przecież siedzą młode Babki.Alek88 pisze: ↑wt kwie 21, 2026 8:15 pm Dodajmy jeszcze presję społeczna, która niestety nadal ISTNIEJE i jest wywierana głównie na kobietach co ciekawe, w dużej mierze przez inne kobiety - nie masz faceta, nawet byle jakiego, to coś z tobą nie tak. Ja jestem lepsza bo mam chłopa. To też chyba efekt wychowania dziewczynek od najmłodszych lat że najważniejszym momentem życia będzie przejście przez Kościół w białej sukience xd obserwuję to głównie w pokoleniu 30 plus, może wśród młodszych jest inaczej.
Mając 29 lat od rówieśniczki ( i to wykształconej dziewczyny z Warszawy) usłyszałam, że teraz nam zostali tylko rozwodnicy z dziećmi xd
Btw - mam ciotkę która ma 77 lat i uwaga - prosi by mówić do siebie na „Ty” ale tylko mezatki i rozwódki. Singielki muszą mówić do niej ciociu nawet te po 30. Na szczęście nie widuje się z „kochaną ciocią” za często