Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
lalisa
Trening tenisa
Posty: 2826
Rejestracja: śr lip 07, 2021 9:59 pm

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: lalisa »

Mam wrażenie, że człowiek najbardziej nie znosi tych połączeń, którymi się kiedyś struł. U mnie dość nieoczywiste, ale kiedyś się strułam makaronem z białym serem i cukrem i mimo że piszę wam o tym teraz 20 lat później, to mi wszystko podchodzi do gardła na samą myśl. A przed zatruciem mogłam jeść takie połączenie codziennie. Od tego momentu jakiekolwiek polaczenie słodkie + słone = rzyg.
Clarion
Currently:Top
Posty: 708
Rejestracja: ndz mar 17, 2024 12:41 pm

Post autor: Clarion »

PrincessKitty pisze: sob kwie 11, 2026 4:45 pm Też nie cierpię sałatki jarzynowej. Natomiast już jako dorosła odkryłam, że lubię majonez, tylko w moim domu rodzinnym używano go tylko i wyłącznie jako składnik sałatki, dlatego też myślałam, że nie lubię majonezu jako takiego :D I ogólnie lubię wszystkie składniki z jarzynowej (no, może oprócz korniszonów), ale połączone ze sobą tworzą piekło. To samo mam z barszczem ukraińskim- najpodlejsza zupa świata, a już najgorsza jest z mięsem. Jak można w ogóle wpaść na pomysł, żeby połączyć buraki, marchewki, kapustę, fasolę i pomidora w jednej zupie- czysta zgroza.
O tak, barszczu ukraińskiego też nie lubię. U mnie w domu się go nigdy nie jadło, odkryłam go w przedszkolu i w ogóle koncept, by pyszny czysty przejrzysty barszcz czerwony rujnować FASOLĄ zniszczył mi życie.
O, jeszcze brzydzi mnie zabielanie zup śmietaną, wolę klarowne zupy.
PrincessKitty
Mokra Włoszka
Posty: 71
Rejestracja: wt lis 14, 2023 11:24 pm

Post autor: PrincessKitty »

Clarion pisze: sob kwie 11, 2026 5:15 pm O tak, barszczu ukraińskiego też nie lubię. U mnie w domu się go nigdy nie jadło, odkryłam go w przedszkolu i w ogóle koncept, by pyszny czysty przejrzysty barszcz czerwony rujnować FASOLĄ zniszczył mi życie.
O, jeszcze brzydzi mnie zabielanie zup śmietaną, wolę klarowne zupy.
To prawda, nie ma nic gorszego, aniżeli zabielenie dobrej pomidorówki czy pysznego barszczyku śmietaną. Tak samo mam odruch wymiotny przy zupach warzywnych na wywarze mięsnym, coś strasznego.
Awatar użytkownika
MissNobody66
LouiBag
Posty: 301
Rejestracja: pn sty 08, 2024 10:09 pm

Post autor: MissNobody66 »

HeyJude pisze: sob kwie 11, 2026 2:29 pm a jak kiedyś zobaczyłam przepis na babkę z majonezem to prawie się załamałam psychicznie, bo ja majonez lubię, ale nie w takich ilościach.
Wiem że brzmi trochę strasznie ale jest naprawdę smaczna i nie czuć tego majonezu 😊 po prostu chyba jest zamiennikiem tłuszczu np. masła i do ciasta daje się kilka łyżek.
blue moon
Channelka
Posty: 31
Rejestracja: pn mar 23, 2026 4:00 pm

Post autor: blue moon »

lalisa pisze: sob kwie 11, 2026 3:43 pm Dla mnie spacer ok :) Można w spokoju pogadać. Chyba że to jakiś zyeb, który zabiera kobietę na spacer, bo mu szkoda "inwestować" i jeszcze się tym pochwali, to wtedy żenada.
To chyba ja byłem takim zyebem któremu szkoda było "inwestować" w spotkania w restauracjach, pubach itp. :')
Wprawdzie się tym nie chwaliłem , ale wolałem zaprosić dziewczynę na spacer w słoneczku, ładnej scenerii wśród natury a jak się fajnie rozmawiało to wpaść po drodze do kawiarenki na kawę, ciastko, sok, lody czy nawet piwo. Tak bardziej naturalnie.
Szukałem dziewczyny która lubi spędzać czas aktywnie a nie przesiadywać w knajpach (na to był czas później).
Ze swoją aktualną partnerką na pierwsze spotkanie umówiliśmy się na ... przejażdżkę rowerową. Po kilku razach okazało się że ona nie posiada roweru - wypożycza od znajomych ze studiów z którymi mieszkała - rower stawał się niedostępny. Zaproponowałem jej że kupię jej porządny sprzęt żeby miała na czym jeżdzić (to była jej pierwsza praca po studiach na pół etatu , słabo płatna). Nie zgodziła się. W końcu uzgodniliśmy że pożyczę jej kasę a odda do roku czasu. Zwróciła po 3-4 miesiącach. Po roku jej znajomi zrezygnowali ze wspólnego mieszkania , przeprowadziła się do mnie. A rower...okazał się nie do zdarcia. Do tej pory przy ładnej pogodzie jeździ nim do pracy. Na weekendowe wypady używamy oczywiście już zupełnie innego sprzętu. Selavi.
Awatar użytkownika
Brida
Modna
Posty: 401
Rejestracja: czw gru 08, 2022 7:14 pm

Post autor: Brida »

MissNobody66 pisze: sob kwie 11, 2026 6:21 pm Wiem że brzmi trochę strasznie ale jest naprawdę smaczna i nie czuć tego majonezu 😊 po prostu chyba jest zamiennikiem tłuszczu np. masła i do ciasta daje się kilka łyżek.
I taka babka jest niesamowicie długo świeża. Dla wszystkich zdziwionych - majonez to głównie olej i jajka, ale też cukier (jak robiliśmy majonez w szkole to pamiętam, że całkiem sporo tego cukru tam szło 😅), więc to chyba nie są dziwne składniki jak na ciasto 😉
123wiosna123
Milion subskrypcji
Posty: 4306
Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am

Post autor: 123wiosna123 »

blue moon pisze: sob kwie 11, 2026 6:35 pm To chyba ja byłem takim zyebem któremu szkoda było "inwestować" w spotkania w restauracjach, pubach itp. :')
Wprawdzie się tym nie chwaliłem , ale wolałem zaprosić dziewczynę na spacer w słoneczku, ładnej scenerii wśród natury a jak się fajnie rozmawiało to wpaść po drodze do kawiarenki na kawę, ciastko, sok, lody czy nawet piwo. Tak bardziej naturalnie.
Szukałem dziewczyny która lubi spędzać czas aktywnie a nie przesiadywać w knajpach (na to był czas później).
Ze swoją aktualną partnerką na pierwsze spotkanie umówiliśmy się na ... przejażdżkę rowerową. Po kilku razach okazało się że ona nie posiada roweru - wypożycza od znajomych ze studiów z którymi mieszkała - rower stawał się niedostępny. Zaproponowałem jej że kupię jej porządny sprzęt żeby miała na czym jeżdzić (to była jej pierwsza praca po studiach na pół etatu , słabo płatna). Nie zgodziła się. W końcu uzgodniliśmy że pożyczę jej kasę a odda do roku czasu. Zwróciła po 3-4 miesiącach. Po roku jej znajomi zrezygnowali ze wspólnego mieszkania , przeprowadziła się do mnie. A rower...okazał się nie do zdarcia. Do tej pory przy ładnej pogodzie jeździ nim do pracy. Na weekendowe wypady używamy oczywiście już zupełnie innego sprzętu. Selavi.
Ale co to ma do postu na ktory odpowiadasz? Tam bylo o facetach którzy wypominają przy dziewczynie ze nie zabiorą jej np na kawę bo to inwestycja. To nie ma nic wspólnego z tym o czym piszesz
Awatar użytkownika
Saelith
KlasaBiznes
Posty: 565
Rejestracja: wt lut 24, 2026 9:50 am

Post autor: Saelith »

Uważam, że bycie zawiedzionym płcią dziecka jest całkowicie normalne. (:
fantasmagorie
PsychoFanka
Posty: 92
Rejestracja: wt sty 20, 2026 6:33 pm

Post autor: fantasmagorie »

Saelith pisze: sob kwie 11, 2026 7:53 pm Uważam, że bycie zawiedzionym płcią dziecka jest całkowicie normalne. (:
O, i to jest konkret na miarę tego wątku.
PEONIA
Milion subskrypcji
Posty: 4052
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

Saelith pisze: sob kwie 11, 2026 7:53 pm Uważam, że bycie zawiedzionym płcią dziecka jest całkowicie normalne. (:
Też tak uważam i byłam zdziwiona, że to takie kontrowersje budzi
Rzeka.chaosu
PoranneKapuczino
Posty: 1794
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

Welociraptor1 pisze: sob kwie 11, 2026 2:41 pm Przez większość życia też jej nie lubiłam, dopóki nie odkryłam, że:
- warzywa gotuje się w skórkach, żeby zachować smak. U mnie w domu tę sałatkę przyrządzano ze smętnych, wygotowanych warzyw z rosołu
- po przekroczeniu tzw pewnego wieku zaczyna smakować i jarzynowa, i zimne nóżki itp. Tylko do karpia się nie przekonałam 😁
U mnie podobnie.
Ja akurat jarzynową zawsze lubiłam, ale tylko zrobioną w domu rodzinnym. Warzywa gotowane w skórkach, nierozgotowane, konkretny majonez. Nie można topić warzyw w majonezie i nie może być za sucha i zbyt słodka. Bez ziemniaków. Drobno krojona, dobrze przyprawiona. Można didać chrzan lub dobrej jakości musztardę. U mnie była traktowana jako dodatek do pieczonych mięs, jajek, domowego chleba.

Jeszcze wypowiem się w temacie grzybów. Zbierane jesienią, suszone lub mrożone dodawało się do różnych dań - zup, sosów, pierogów, bigosu. Dopóki się nie skończyły. Do wiosny pewnie na ogół nic nie zostawało. Natomiast pyszna jest zupa pieczarkowa z zieleniną i niewielkim dodatkiem grzybów suszonych lub kurek. Dla mnie to późnowiosenna lub letnia zupa. Jeśli wyhoduję pierwszy wiosenny szczypior, to na pewno zrobię.
Verbena95
Samarka
Posty: 688
Rejestracja: wt sty 20, 2026 2:23 pm

Post autor: Verbena95 »

lalisa pisze: sob kwie 11, 2026 5:01 pm Mam wrażenie, że człowiek najbardziej nie znosi tych połączeń, którymi się kiedyś struł. U mnie dość nieoczywiste, ale kiedyś się strułam makaronem z białym serem i cukrem i mimo że piszę wam o tym teraz 20 lat później, to mi wszystko podchodzi do gardła na samą myśl. A przed zatruciem mogłam jeść takie połączenie codziennie. Od tego momentu jakiekolwiek polaczenie słodkie + słone = rzyg.
A to nie, ja tam się nie zrażam i ciągle coś nowego wypróbowuję jak chodzi o jedzenie, jak się zatruję, to to jest kwestia tego jednego razu, a nie że ogólnie od tego dania. Ale makaron z białym serem i cukrem to nie moje smaki, podobnie jak ten rozsławiony w zeszłym roku przez Igę Świątek makaron z truskawkami i jogurtem. Makaron plus słodkie - nie. Mówiono wtedy dużo, że wiele osób to jadło w dzieciństwie. Ja nie jadłam i nikt z mojej bliższej i dalszej rodziny, przyjaciół itd., ludzi których znam w całej Polsce też nie. Więc to chyba jednak nie tak powszechne.
Rzeka.chaosu
PoranneKapuczino
Posty: 1794
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

lalisa pisze: sob kwie 11, 2026 5:01 pm Mam wrażenie, że człowiek najbardziej nie znosi tych połączeń, którymi się kiedyś struł. U mnie dość nieoczywiste, ale kiedyś się strułam makaronem z białym serem i cukrem i mimo że piszę wam o tym teraz 20 lat później, to mi wszystko podchodzi do gardła na samą myśl. A przed zatruciem mogłam jeść takie połączenie codziennie. Od tego momentu jakiekolwiek polaczenie słodkie + słone = rzyg.
Dokładnie tak. Albo tego, co się jadło w wersji zrobionej byle jak, nieprzyprawionej. Kiedyś nie lubiłam żeberek w kapuście, bo jadłam pierwszy raz u koleżanki, której mama nie umiała gotować. Wszystko robiła na szybko i byle jak. Pamiętam niedosmażone, grube, zalane olejem naleśniki w jej wydaniu. Teraz żeberka robione u teściów to jedna z moich ulubionych potraw. Długo duszone przechodzą kapuchą i wbrew pozorom są całkiem lekkie dla brzucha.
Verbena95
Samarka
Posty: 688
Rejestracja: wt sty 20, 2026 2:23 pm

Post autor: Verbena95 »

blue moon pisze: sob kwie 11, 2026 6:35 pm To chyba ja byłem takim zyebem któremu szkoda było "inwestować" w spotkania w restauracjach, pubach itp. :')
Wprawdzie się tym nie chwaliłem , ale wolałem zaprosić dziewczynę na spacer w słoneczku, ładnej scenerii wśród natury a jak się fajnie rozmawiało to wpaść po drodze do kawiarenki na kawę, ciastko, sok, lody czy nawet piwo. Tak bardziej naturalnie.
Szukałem dziewczyny która lubi spędzać czas aktywnie a nie przesiadywać w knajpach (na to był czas później).
Ze swoją aktualną partnerką na pierwsze spotkanie umówiliśmy się na ... przejażdżkę rowerową. Po kilku razach okazało się że ona nie posiada roweru - wypożycza od znajomych ze studiów z którymi mieszkała - rower stawał się niedostępny. Zaproponowałem jej że kupię jej porządny sprzęt żeby miała na czym jeżdzić (to była jej pierwsza praca po studiach na pół etatu , słabo płatna). Nie zgodziła się. W końcu uzgodniliśmy że pożyczę jej kasę a odda do roku czasu. Zwróciła po 3-4 miesiącach. Po roku jej znajomi zrezygnowali ze wspólnego mieszkania , przeprowadziła się do mnie. A rower...okazał się nie do zdarcia. Do tej pory przy ładnej pogodzie jeździ nim do pracy. Na weekendowe wypady używamy oczywiście już zupełnie innego sprzętu. Selavi.
Niechęć do wydawania pieniędzy tu na kawkę, tam na herbatkę, a tam na obiadek jest całkiem uzasadniona, tym bardziej jak ktoś nie leży na pieniądzach. Również uważam, że facet nie ma obowiązku zapraszać na takie obiadki / piwka / kawki. To powinno wyniknąć naturalnie, na przykład tak, jak opisałeś. Można robić różne rzeczy, nie musi być ciągłe jedzenie i picie. Przejażdżka rowerowa też fajny, nietypowy pomysł, choć przy mojej gadatliwości trochę utrudniający swobodne kłapanie jęzorem :) Zaproponowanie, że kupisz partnerce rower po dość krótkim czasie znajomości to w 99/100 przypadków ogromny red flag, zazwyczaj robią to określone osoby, które potem okazują się niefajne, ale z tego co piszesz, to chyba nie twój case. Ale słusznie, że się nie zgodziła, bo to co ty zrobiłeś z dobrego serca, zazwyczaj niestety z dobrego serca nie jest robione. Fajną historię tu opisujesz, ale jak widać, niektórym bardzo to przeszkadza. Po to są takie historie, żeby się nimi dzielić. Mi się miło czytało :)
Awatar użytkownika
HeyJude
KlasaBiznes
Posty: 599
Rejestracja: ndz gru 08, 2024 3:29 am

Post autor: HeyJude »

MissNobody66 pisze: sob kwie 11, 2026 6:21 pm Wiem że brzmi trochę strasznie ale jest naprawdę smaczna i nie czuć tego majonezu 😊 po prostu chyba jest zamiennikiem tłuszczu np. masła i do ciasta daje się kilka łyżek.
Tak, ja wierzę, że może być to dobre i być może nawet bym nie wiedziała, że tam był majonez, gdyby nikt mi nie powiedział i dał do spróbowania, ale jak już się w czasie Wielkanocy wszystko widzi z tym majonezem, to jakoś sam pomysł mnie odrzuca. :D
Rosyjska Miss AI 2026.🔌
Awatar użytkownika
berry blast
Dieta 600 kcal
Posty: 2277
Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm

Post autor: berry blast »

ten temat to już jeden wielki offtop ale trudno xD

jak jarzynowa to tylko BEZ JABŁKA i z kukurydzą.
Awatar użytkownika
agbmrctorakwin
GreckieWakacje
Posty: 283
Rejestracja: sob mar 16, 2024 3:27 pm

Post autor: agbmrctorakwin »

Nocna prohibicja powinna być wprowadzona we wszystkich miastach w Polsce, alkohol nie powinien być sprzedawany na stacjach benzynowych i ogólnie nie powinien być tak ogólnodostępny jak jest teraz, przeraża mnie to, że w każdym sklepie można kupić alkohol i to nawet ten wysokoprocentowy. Wielosztuki typu kup 7 i 7 dostań gratis też w ogóle nie powinny mieć miejsca
Verbena95
Samarka
Posty: 688
Rejestracja: wt sty 20, 2026 2:23 pm

Post autor: Verbena95 »

agbmrctorakwin pisze: sob kwie 11, 2026 8:34 pm Nocna prohibicja powinna być wprowadzona we wszystkich miastach w Polsce, alkohol nie powinien być sprzedawany na stacjach benzynowych i ogólnie nie powinien być tak ogólnodostępny jak jest teraz, przeraża mnie to, że w każdym sklepie można kupić alkohol i to nawet ten wysokoprocentowy. Wielosztuki typu kup 7 i 7 dostań gratis też w ogóle nie powinny mieć miejsca
Zgadzam się z tym w 100% i nie rozumiem, czemu miałaby to być niepopularna opinia. Chociaż patrząc na spożycie alkoholu w tym kraju, to może jednak być.
Awatar użytkownika
jenta
RealDiamond
Posty: 792
Rejestracja: pn mar 18, 2024 7:44 pm

Post autor: jenta »

A ja głupia myślałam, że po to się suszy grzyby, robi przetwory, kiszonki i mrozi owoce, żeby móc z nich korzystać cały rok Xd a tu jakiś zakaz grzybowej w kwietniu
mariaow
RoseGold
Posty: 851
Rejestracja: ndz lip 07, 2024 10:39 am

Post autor: mariaow »

berry blast pisze: sob kwie 11, 2026 8:27 pm ten temat to już jeden wielki offtop ale trudno xD

jak jarzynowa to tylko BEZ JABŁKA i z kukurydzą.
To bait, prawda?? Bo aż mi się zimno zrobiło 😅
mariaow
RoseGold
Posty: 851
Rejestracja: ndz lip 07, 2024 10:39 am

Post autor: mariaow »

Nie lubię ludzi rezerwujących miejsce w kolejce (np. do kasy) na zasadzie „ja tu stoję za panią, tylko pójdę jeszcze po coś”. No nie. Albo stoisz, albo idziesz po coś. Nie chce mi się później dyskutować z ludźmi, którzy staną za mną, w obronie Twojego miejsca w kolejce. Nie angażuj mnie w swoje głupawe zachowanie, nie jestem Twoją asystentką pilnującą miejsca, do widzenia.
Awatar użytkownika
Jennifer
SkrzydełkaZhooters
Posty: 208
Rejestracja: śr lip 23, 2025 4:24 pm

Post autor: Jennifer »

Co do kulinarnych upodobań, nie przeszkadza mi, jak ktoś RAZ zażartuje, że hehe odbieramy obywatelstwo polskie, bo np. ktoś nie lubi sałatki jarzynowej, ale dosłownie męczy mnie to, że są ludziee, którzy ucinają z tobą dyskusję na jakikolwiek temat, bo nie lubisz jeść tak jak oni. Ja jestem tym dziwolągiem, który lubi placki ziemniaczane z cukrem, rodzynki w serniku, jabłko w jarzynowej i nawet nie macie pojęcia, ile razy zdarzyło się np. u mnie w pracy, że przy rozmowie o serialach, usłyszałam, że moja opinia uja się liczy, bo lubie majonez WIniary, a nie KieleckiXD
i am a god
Awatar użytkownika
berry blast
Dieta 600 kcal
Posty: 2277
Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm

Post autor: berry blast »

mariaow pisze: sob kwie 11, 2026 8:48 pm To bait, prawda?? Bo aż mi się zimno zrobiło 😅
ale kuku czy jabłko?
ballerinacappuccina
Koczkodan
Posty: 105
Rejestracja: pt kwie 25, 2025 11:53 am

Post autor: ballerinacappuccina »

Ciążowe brzuchy są obrzydliwe.
prettynpetty
Tritonotti
Posty: 186
Rejestracja: śr paź 15, 2025 11:27 am

Post autor: prettynpetty »

lalisa pisze: sob kwie 11, 2026 5:01 pm Mam wrażenie, że człowiek najbardziej nie znosi tych połączeń, którymi się kiedyś struł. U mnie dość nieoczywiste, ale kiedyś się strułam makaronem z białym serem i cukrem i mimo że piszę wam o tym teraz 20 lat później, to mi wszystko podchodzi do gardła na samą myśl. A przed zatruciem mogłam jeść takie połączenie codziennie. Od tego momentu jakiekolwiek polaczenie słodkie + słone = rzyg.
To prawda, ja w wieku 16 lat strułam się z przyjaciółkami napojem porzeczkowym wymieszanym z wódką - prawie tyle lat minęło ile miałam lat, a ja nigdy w ustach napoju porzeczkowego, skręca mnie na sam zapach