Niepopularne opinie o życiu
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry- gunernialne
- ŚpięWRezydencji
- Posty: 1525
- Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm
Re: Niepopularne opinie o życiu
Kosmetolodzy to to samo co kosmetyczki tylko stopień wyżej, po studiach wyższych a nie kursach i nie powinny/powinni zajmować się "poważną" medycyną estetyczną (botoks, inne wypełnienia itd)
wierzę, iż źdźbło trawy nie mniej znaczy niż rzemiosło gwiazd
No i wpada ageism, body shaming i gruba projekcja. Niech każdy nosi to, co lubi, byleby to w miarę pasowało do figury i cery, oczu itd. I też nie musi, jak kogoś to nie interesuje. Ja zawsze mówię i kobietom i mężczyznom: noście, co chcecie i w czym się dobrze czujecie, macie zmarszczki, macie fałdki? Bardzo dobrze! Miejcie i bądźcie z siebie dumni i nie dajcie się wtłoczyć w schematy i wydumane zasady od nikogo dla nikogo, typu: po 40 nie wypada tego i tego i widać zmarszczki. Nie musicie ukrywać tych zmarszczek itd. Tak się składa, że ludzie to ludzie, a nie manekiny i mają różne niedoskonałości, które tak naprawdę nadają im charakteru i indywidualizmu, a nie są powodem do wstydu. Ale jasne, po 40 to już jedną nogą w grobie, xdastronautka123 pisze: ↑sob lut 07, 2026 12:05 pm Moja opinia na dziś: z jednej strony body positive, róbta co chceta... Ale gdzieś w głębi duszy uważam, że kobiecie w wieku powiedzmy ok 40 lat i wzwyż nie wypada nosić wszystkiego. Ale mówię to tylko po sobie. Czuję kuriozalnie jak zakładam spinkę do włosów z kokardą (kilka lat temu bez żenady nosiłam) albo spódnice mini. Po prostu mam wrażenie, że wyglądam jak rozwódka polująca na partnera. Odnoszę wrażenie, że każda rzecz inna niż klasyka podkreśla najmniejszą zmarszczkę. Zakładając cokolwiek co jest "trendy" czuję się jakby każdy oceniał mnie pod kątem tego, że chce się na siłę odmłodzić.
Same here, propsuje kobiety 40+ które chodzą w obcisłych ciuchach, mini itd, ale sama mam problem. I wiem że to mój problem i niech każdy się ubiera jak ma ochotę.astronautka123 pisze: ↑sob lut 07, 2026 3:35 pm Wiem, sama nie lubię tego że kobiety są tak bardzo ocenianie przez pryzmat wyglądu. Jak ktoś używa przy mnie określenia "stara baba" to lepiej żeby zszedł mi z oczu. Jestem za niefarbowaniem siwych włosów. A jednak wpadłam w tę pułapkę.
Ja tam uwielbiam cięte kwiaty
Pamiętam, jak wróciłam do PL na studia i te kwiaty z supermarketu to był totalny game changer w moim życiu, nagle mogłam mieć zawsze piękny bukiet na stole w przystępnej cenie.
Jak zaczęłam się spotykać z moim obecnym narzeczonym, to od razu mu mówiłam, że uwielbiam kwiaty i że już wolę dwa bukiety goździków z Lidla, niż żeby się miał wykosztować na róże z kwiaciarni, które często padały mi szybciej niż te z marketu. Albo żeby podkradł kilka gałązek bzu mamie z ogródka, jak dla mnie to ma jeszcze większy urok
W temacie, to najbardziej wkurza mnie, jak ktoś dostaje bukiet i wkłada go do za małego naczynia… Tulipany w niskiej szklance zaraz się kładą. Wiem, że każdy ma inne priorytety zakupowe, ale brak kilku wazonów różnej wielkości jest dla mnie serio nie do zrozumienia xd
Jak zaczęłam się spotykać z moim obecnym narzeczonym, to od razu mu mówiłam, że uwielbiam kwiaty i że już wolę dwa bukiety goździków z Lidla, niż żeby się miał wykosztować na róże z kwiaciarni, które często padały mi szybciej niż te z marketu. Albo żeby podkradł kilka gałązek bzu mamie z ogródka, jak dla mnie to ma jeszcze większy urok
W temacie, to najbardziej wkurza mnie, jak ktoś dostaje bukiet i wkłada go do za małego naczynia… Tulipany w niskiej szklance zaraz się kładą. Wiem, że każdy ma inne priorytety zakupowe, ale brak kilku wazonów różnej wielkości jest dla mnie serio nie do zrozumienia xd
-
dziwnerzeczy
- Srebrna Kropeczka
- Posty: 153
- Rejestracja: pt wrz 30, 2022 11:04 pm
Nie mam ani jednego wazonu i nie rozumiem jak można mieć ich kilka i do tego różnej wielkości. Ale, jak już wspomniałam, nie lubię ciętych kwiatów. :D
Mam dużo zielonych roślin u siebie i wygląda to pięknie. Chyba po prostu zamiast w wazony, to zaopatruję się w doniczki (akurat muszę kupić większą doniczkę).
- MissNobody66
- MoetGlass
- Posty: 258
- Rejestracja: pn sty 08, 2024 10:09 pm
Musisz przestać być dla siebie taka surowa, życie jest za krótkie żeby się przejmować tym co niby wypada. Kiedy jak nie teraz? Ja sobie kupiłam szalikoczapke z misiowymi uszami jak dla dziecka i wstydziłam się ją założyć a ostatnio stwierdziłam "pie*dolę, kto chce niech się gapi, zakładam" xDastronautka123 pisze: ↑sob lut 07, 2026 12:05 pm Moja opinia na dziś: z jednej strony body positive, róbta co chceta... Ale gdzieś w głębi duszy uważam, że kobiecie w wieku powiedzmy ok 40 lat i wzwyż nie wypada nosić wszystkiego. Ale mówię to tylko po sobie. Czuję kuriozalnie jak zakładam spinkę do włosów z kokardą (kilka lat temu bez żenady nosiłam) albo spódnice mini. Po prostu mam wrażenie, że wyglądam jak rozwódka polująca na partnera. Odnoszę wrażenie, że każda rzecz inna niż klasyka podkreśla najmniejszą zmarszczkę. Zakładając cokolwiek co jest "trendy" czuję się jakby każdy oceniał mnie pod kątem tego, że chce się na siłę odmłodzić.
- agbmrctorakwin
- SushiRoll
- Posty: 234
- Rejestracja: sob mar 16, 2024 3:27 pm
Uważam, że w temacie starzenia się są często podwójne standardy. Jak starszy facet ubiera sie jak młodzi to wszyscy mówią wow, super podąża za trendami! Jak kobieta tak się ubiera to zaraz są opinie typu "nie potrafi się ubrać adekwatnie do wieku, próbuje sama siebie oszukać". Gdy facet ma siwe włosy to jest silver foxem, za to jak kobieta ma siwe włosy i ich nie farbuje to jest zaniedbana. Jak facet ma brzuszek to ma "dad body" ale jak kobieta ma więcej ciała to "spasła się na starość, nie dba o siebie".
Wiele razy czytałam opinie, że faceci starzeja się jak wino, a kobiety jak mleko i uważam, że to totalna bzdura. To zjawisko i teksty to tylko dowód na to, że pod tym względem kobiety mają trudniej bo przez to, że są uważane za "płeć piękna" to oczekuje się od nich, że przez całe życie będą stawać na rzęsach żeby nie było widać oznak starzenia.
Ludzie powinni zrozumieć, że starzenie się to przywilej, którego nie kazdy człowiek może doświadczyć - dlatego zmarszczki, siwe włosy i inne oznaki upływu czasu powinny być prędzej powodem do dumy niż do wstydu. Oczywiście jeśli jakiś człowiek (bez względu na płeć) chce korzystać z medycyny estetycznej czy z innych "narzędzi" to niech sobie korzysta, ale nigdy nie powinno być to spowodowane przez nacisk i presję społeczną tylko przez świadomy wybór i indywidualne preferencje. Poza tym widać tendencje, że ludzie uwielbiają oceniać wygląd kobiet. Gdy jakaś kobieta starzeje się naturalnie (mówię teraz o kobietach show-biznesu) to jest pełno komentarzy "jak ona wygląda" "nie dba o siebie" "przecież wygląda starzej!". Za to gdy kobieta korzysta z medycyny estetycznej, chirugi plastycznej, farbuje włosy, "odmładza się" ubiorem to ludzie komentują "co ona z siebie zrobiła" "nie potrafi się starzec z godnością" "nie potrafi zaakceptować swojego wieku" itp.
Wiele razy czytałam opinie, że faceci starzeja się jak wino, a kobiety jak mleko i uważam, że to totalna bzdura. To zjawisko i teksty to tylko dowód na to, że pod tym względem kobiety mają trudniej bo przez to, że są uważane za "płeć piękna" to oczekuje się od nich, że przez całe życie będą stawać na rzęsach żeby nie było widać oznak starzenia.
Ludzie powinni zrozumieć, że starzenie się to przywilej, którego nie kazdy człowiek może doświadczyć - dlatego zmarszczki, siwe włosy i inne oznaki upływu czasu powinny być prędzej powodem do dumy niż do wstydu. Oczywiście jeśli jakiś człowiek (bez względu na płeć) chce korzystać z medycyny estetycznej czy z innych "narzędzi" to niech sobie korzysta, ale nigdy nie powinno być to spowodowane przez nacisk i presję społeczną tylko przez świadomy wybór i indywidualne preferencje. Poza tym widać tendencje, że ludzie uwielbiają oceniać wygląd kobiet. Gdy jakaś kobieta starzeje się naturalnie (mówię teraz o kobietach show-biznesu) to jest pełno komentarzy "jak ona wygląda" "nie dba o siebie" "przecież wygląda starzej!". Za to gdy kobieta korzysta z medycyny estetycznej, chirugi plastycznej, farbuje włosy, "odmładza się" ubiorem to ludzie komentują "co ona z siebie zrobiła" "nie potrafi się starzec z godnością" "nie potrafi zaakceptować swojego wieku" itp.
-
duppajasio
- Koczkodan
- Posty: 107
- Rejestracja: pn cze 17, 2024 4:53 pm
O ile nie jesteś celebrytką (bo wtedy Cię obgadają na Wandzie) to noś co chcesz w dowolnym wieku. Na ulicy nikogo to nie obchodzi, każdy się i tak gapi w telefon.
Zawód trudny to masz na myśli jaki?Brida pisze: ↑pt lut 06, 2026 2:25 pm Wtedy nikt nie chciałby wykonywać zawodów trudnych, z dużą odpowiedzialnością, wymagających lat nauki i przygotowań. Chyba, że wymyślisz inny sposób motywowania ich ;)
Może dochód gwarantowany byłby dobrym pomysłem, np gdyby pracy na rynku było bardzo mało, bo nastąpiła taka automatyzacja.
Szambiarz -trudny, nieprzyjemny, narażony na dużo nieprzyjemności przez kontakt z fekaliami. Wysoko wynagradzany? -nie.
Kasjerka -trudny, obciążający, kontakt z klientami, który bywa nieprzyjemny, długie godziny pracy ponad siły, wysoko wynagradzany? -nie.
Ratownik medyczny-trudny, narażony na dużo niebezpieczeństw, wysoko wynagradzany? -nie.
Nauczyciel -trudny, obciążający, wymagający lat nauki, potencjalnie wybierany z powołania, wysoko wynagradzany? -nie.
Lekarz -trudny, narażony na dużo niebezpieczeństw, wymagający lat nauki, potencjalnie wybierany z powołania, wysoko wynagradzany? -owszem.
Wielu ludzi wykonuje zawody obarczane dużą odpowiedzialnością, wymagających wielu lat nauki, wiedząc że do dużych pieniędzy ich to nigdy nie zaprowadzi.
Tak że wciąż uważam, że takie rozwiązanie byłoby korzystniejsze dla społeczeństwa niż obecny system, gdzie jeden nie ma co do gara włożyć, a ktoś inny zarabia miliony, czy miliardy, wcale nie wykonując trudniejszej pracy, niż ten pierwszy.
Ale spokojnie, moja niepopularna opinia jest tylko niepopularną opinią, nigdy się w tym świecie nie ziści, więc można się rozejść
Rozpisałam się bardziej w komentarzu wyżej.joalla pisze: ↑pt lut 06, 2026 3:08 pm Rzeczywiście dość kontrowersyjne, by osoby wykonujące zawód wysokiej odpowiedzialności, wymagający lat przygotowań, zarabiały tyle samo, co sprzedawca kebaba, czy kasjerka w sephorze. Z założenia wyższe wynagrodzenie jest nagrodą za wyższe kompetencje, większą odpowiedzialność, bogate doświadczenie i odpowiednie wykształcenie (w niektórych zawodach wykształcenie jest niezbędne), Nie ma to nic wspólnego z jakąkolwiek sprawiedliwością społeczną i doprowadziłoby do sytuacji, w której mało kto chciałby wykonywać zawody trudne, więc wykonywałaby je głównie osoby z wielkimi majątkami nagromadzonymi na przestrzeni pokoleń, które miałby zwyczajną chęć robić coś trudniejszego za kiepski pieniądz. Ewentualnie te osoby bogate byłoby po prostu stać na poświęcenie x lat na naukę trudnego zawodu (zazwyczaj nie da się tego połączyć z zarobkowaniem), a potem zawody trudne byłyby obsadzone tylko przez nich i zatoczylibyśmy koło w dostępności wejścia do prac “prestiżowych”, na których bogaci, gdy tylko by osiedli, zaczęliby zarabiać pieniądze niezgodne z ustaleniami, zgodnie z zasadą, że są “ponad prawem”. Fajnie jest wierzyć w tego typu równość ekonomiczną, ale nawet idealiści często niszczą się od pieniądza i działacze społeczni, gdy tylko powąchają skarbiec Sknerusa McKwacza, stają się nagle przyjacielami skostniałych elit finansowych, nie uczciwie pracujących ludzi. To rozwiązanie jest kiepskie na wielu poziomach.
Uważam, że świat byłby pieknieszy gdyby ludzie nie kierowali się chęcią dążenia do jak największych pieniędzy.
Zawody trudne są wykonywane za małe pieniądze, bynajmniej z powołania..
Nie zamierzam zmieniać świata, moja niepopularna opinia jest tylko niepopularną opinią, nigdy się w tym świecie nie ziści
Akurat szambiarz jest w stanie zarobić do 18k (brutto) miesięcznie, szybkie info z Google.Myzaree pisze: ↑sob lut 07, 2026 8:58 pm Zawód trudny to masz na myśli jaki?
Szambiarz -trudny, nieprzyjemny, narażony na dużo nieprzyjemności przez kontakt z fekaliami. Wysoko wynagradzany? -nie.
Kasjerka -trudny, obciążający, kontakt z klientami, który bywa nieprzyjemny, długie godziny pracy ponad siły, wysoko wynagradzany? -nie.
Ratownik medyczny-trudny, narażony na dużo niebezpieczeństw, wysoko wynagradzany? -nie.
Nauczyciel -trudny, obciążający, wymagający lat nauki, potencjalnie wybierany z powołania, wysoko wynagradzany? -nie.
Lekarz -trudny, narażony na dużo niebezpieczeństw, wymagający lat nauki, potencjalnie wybierany z powołania, wysoko wynagradzany? -owszem.
Wielu ludzi wykonuje zawody obarczane dużą odpowiedzialnością, wymagających wielu lat nauki, wiedząc że do dużych pieniędzy ich to nigdy nie zaprowadzi.
Tak że wciąż uważam, że takie rozwiązanie byłoby korzystniejsze dla społeczeństwa niż obecny system, gdzie jeden nie ma co do gara włożyć, a ktoś inny zarabia miliony, czy miliardy, wcale nie wykonując trudniejszej pracy, niż ten pierwszy.
Ale spokojnie, moja niepopularna opinia jest tylko niepopularną opinią, nigdy się w tym świecie nie ziści, więc można się rozejść![]()
https://eprzedsiebiorca.com.pl/2025/05/ ... go-pensja/
Dla mnie zawód trudny to taki, do którego przyuczanie z racji jego specyfiki zajmuje więcej czasu (trudny intelektualnie, nie ciężki fizycznie) i jednocześnie praktycznie wyklucza podejecie jakikolwiek pracy w trakcie nauki (brak czasu), a do tego jego wykonywanie to duża odpowiedzialność za sprawy innych osób, mogąca w znaczący sposób wpływać na ich życie (nauczyciele powinni zarabiać wiecej).
Fajnie ze wytknęłaś jedną pomyłkę, pomijając inne przykłady. Pomyłkq, miałam na myśli tzw. 'kanalarza', bo tu mam info z pierwszej ręki, że mimo dużego niebezpieczeństwa zarobki są marne.joalla pisze: ↑sob lut 07, 2026 9:16 pm Akurat szambiarz jest w stanie zarobić do 18k (brutto) miesięcznie, szybkie info z Google.
https://eprzedsiebiorca.com.pl/2025/05/ ... go-pensja/
Dla mnie zawód trudny to taki, do którego przyuczanie z racji jego specyfiki zajmuje więcej czasu (trudny intelektualnie, nie ciężki fizycznie) i jednocześnie praktycznie wyklucza podejecie jakikolwiek pracy w trakcie nauki (brak czasu), a do tego jego wykonywanie to duża odpowiedzialność za sprawy innych osób, mogąca w znaczący sposób wpływać na ich życie (nauczyciele powinni zarabiać wiecej).
No dla mnie zawód trudny to taki i taki, który jest po prostu trudny, wymagający fizycznie, taki którego nie każdy jest w stanie się podjąć.
No i uważam, że nie tylko trudne zawody powinny dużo zarabiać, bo nie każdy jest w stanie się podjąć trudnego zawodu z różnych względów, a też powinien móc godnie żyć. Z tego wynika moja niepopularna opinia i tyle w tym temacie.
To teraz ja napiszę
Dodam tylko, ze bez czytania wątku, więc nie wiem, czy opinie niepopularna, ale moje.
Zaczynam.:
1. Uważam, że wiele ludzi mających dzieci nie powinno ich mieć. Lub gdy juz ,,muszą miec" powinni ogarnąć dooope o wziąć sie za siebie i zmienić a nie powielać schematy.
2. Ludzie nie chcący dzieci moze i są egoistami, ale Ci co je chcą też są egoistami, bo robią to dla własnego ja.
3. Nie ma żadnego obowiązku przedłużania gatunku. Gówno obchodzi mnie, czy ludzkość przetrwa.
4. Życie jest trochę bez sensu. Rodzisz sie i umrzesz. Mimo wszystko uważam, ze warto ten czas dobrze wykorzystać
Dodam tylko, ze bez czytania wątku, więc nie wiem, czy opinie niepopularna, ale moje.
Zaczynam.:
1. Uważam, że wiele ludzi mających dzieci nie powinno ich mieć. Lub gdy juz ,,muszą miec" powinni ogarnąć dooope o wziąć sie za siebie i zmienić a nie powielać schematy.
2. Ludzie nie chcący dzieci moze i są egoistami, ale Ci co je chcą też są egoistami, bo robią to dla własnego ja.
3. Nie ma żadnego obowiązku przedłużania gatunku. Gówno obchodzi mnie, czy ludzkość przetrwa.
4. Życie jest trochę bez sensu. Rodzisz sie i umrzesz. Mimo wszystko uważam, ze warto ten czas dobrze wykorzystać
Proseczko, wineczko
Ja w zeszłym roku kupiłam nauszniki z różkami jelonków, mam też czapkę z kotami i jak z kimś rozmawiam, np. w sklepie, to wręcz zwracam na nie uwagę, bo uważam, że są piękne i warte docenienia, poza tym to element mojego poczucia humoru, ja się po prostu lubię pośmiać, a przy okazji porozmawiać, a takie nietypowe elementy stroju zawsze są jakimś punktem zaczepnym konwersacji. Same plusy, zero minusów. Szalikoczapka z misiowymi uszami też brzmi mega.MissNobody66 pisze: ↑sob lut 07, 2026 5:48 pm Musisz przestać być dla siebie taka surowa, życie jest za krótkie żeby się przejmować tym co niby wypada. Kiedy jak nie teraz? Ja sobie kupiłam szalikoczapke z misiowymi uszami jak dla dziecka i wstydziłam się ją założyć a ostatnio stwierdziłam "pie*dolę, kto chce niech się gapi, zakładam" xD
- berry blast
- Currently:Dominicana
- Posty: 1739
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
zaczynam maile od "witam" chociaż to podobno niegrzeczne 
i denerwuje mnie, jak ktoś zaczyna maila od "drodzy"
i denerwuje mnie, jak ktoś zaczyna maila od "drodzy"
-
chleb_ze_smalcem
- GreckieWakacje
- Posty: 280
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Uważam, że wybieranie Triss na partnerkę Geralta to grube nieporozumienie. Nie wiem co mają w głowach ludzie którzy są team Triss.
- berry blast
- Currently:Dominicana
- Posty: 1739
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
ale bym zjadła chleb ze smalcem i z ogórkiemchleb_ze_smalcem pisze: ↑ndz lut 08, 2026 12:03 am Uważam, że wybieranie Triss na partnerkę Geralta to grube nieporozumienie. Nie wiem co mają w głowach ludzie którzy są team Triss.
-
chleb_ze_smalcem
- GreckieWakacje
- Posty: 280
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Spoko. Też bym zjadła.berry blast pisze: ↑ndz lut 08, 2026 12:06 am ale bym zjadła chleb ze smalcem i z ogórkiemprzepraszam za offtop
![]()
-
chleb_ze_smalcem
- GreckieWakacje
- Posty: 280
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Malowanie solidnych drewnianych mebli powinno być nielegalne. Nie widziałam ani jednej rzeczy której to wyszłoby na dobre.
-
chleb_ze_smalcem
- GreckieWakacje
- Posty: 280
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Większość niskobudżetowych DIYów wstawianych w internet wyglada po prostu źle. Spaliłabym się ze wstydu jakbym takie coś odwaliła ludzie chwalą się tym i zachwycają jak „profesjonalnie” wygląda.
Najgorzej wyglądają pomalowane blaty i płytki. Nikt się nie nabierze, że farba lub papier kontaktowy wygląda jak marmur. Większość z tych projektów wygląda tanio, chociaż jak policzyć koszt materiałów i godziny pracy spędzonej nad tym, to taniej wyjdzie uzbierać na tańszy blat i go wymienić. Zdecydowanie lepiej wygląda tańszy kwarc niż podrabiany marmur.
Najgorzej wyglądają pomalowane blaty i płytki. Nikt się nie nabierze, że farba lub papier kontaktowy wygląda jak marmur. Większość z tych projektów wygląda tanio, chociaż jak policzyć koszt materiałów i godziny pracy spędzonej nad tym, to taniej wyjdzie uzbierać na tańszy blat i go wymienić. Zdecydowanie lepiej wygląda tańszy kwarc niż podrabiany marmur.
Co do mężczyzn to Polacy wyjątkowo nie starają się wyglądać hot. W Warszawie jest ok, ale w mniejszych miastach dramat. Nawet jak facet ma potencjał, czyli fajny wzrost, spoko twarz to nie wykorzystuje tego i jest zapuszczony. No i dobrze wolno mu. Ale z drugiej strony ci faceci mają wymagania wobec "kobietek". Chcą sobie jak to mówią popatrzeć. Ale sami są okopani na swoich pozycjach. Bo im tak wygodnie, bo co to ciebie obchodzi. Kobiety idą w jakieś szaleństwo i kładą się pod nóż, żeby mieć idealne nosy, piersi, brzuchy. A z drugiej strony panom się nawet nie chce ruszyć dupy do lekarza, żeby zbadać dlaczego w wieku 26 lat robią im się zakola i czy da się cos z tym zrobić. A zakola bardzo szpecą.iksde12345 pisze: ↑sob lut 07, 2026 2:44 pm A ja mam to w d.. i będę dalej się seksi ubierać po 40odwalmy się już od kobiet, mądrze ktoś powyżej napisał, że od mężczyzn się wymaga za mało, a od kobiet za dużo
Heh tutaj taka obserwacja mojej znajomej, Hiszpanki, która czasem przyjeżdża do PL ze względu na pracę męża. Oni oboje ogólnie dużo podróżują i powiedziała, że w żadnym innym kraju nie widziała takiego rozdźwięku pomiędzy atrakcyjnością kobiet a atrakcyjnością mężczyzn :Dlalisa pisze: ↑ndz lut 08, 2026 12:40 am Co do mężczyzn to Polacy wyjątkowo nie starają się wyglądać hot. W Warszawie jest ok, ale w mniejszych miastach dramat. Nawet jak facet ma potencjał, czyli fajny wzrost, spoko twarz to nie wykorzystuje tego i jest zapuszczony. No i dobrze wolno mu. Ale z drugiej strony ci faceci mają wymagania wobec "kobietek". Chcą sobie jak to mówią popatrzeć. Ale sami są okopani na swoich pozycjach. Bo im tak wygodnie, bo co to ciebie obchodzi. Kobiety idą w jakieś szaleństwo i kładą się pod nóż, żeby mieć idealne nosy, piersi, brzuchy. A z drugiej strony panom się nawet nie chce ruszyć dupy do lekarza, żeby zbadać dlaczego w wieku 26 lat robią im się zakola i czy da się cos z tym zrobić. A zakola bardzo szpecą.
Wcześniej o tym nie myślałam za bardzo, ale rzeczywiście, coś w tym jest
This^
Jakby nie było dialogu, tylko każda dyskusja musiała być walką.
Kto jest w cyrku ten się nie śmieje
- KagemaneNoJutsu
- Skarpeta Rakieta
- Posty: 85
- Rejestracja: śr maja 07, 2025 8:45 pm
Moje niepopularne opinie: życie nie ma sensu cokolwiek byście nie robili. Świat zmierza do zagłady, do której doprowadzą ludzie. Na świecie dzieje się więcej zła niż dobra, a ludzie żyjąc we własnych z pozoru szczęśliwych bańkach nie chcą tego zła nawet zauważać. Jedynie w momentach takich jak obecnie niektórzy z tych baniek na chwilę wychodzą.
I może bardziej teoria spiskowa niż opinia: czas przyspieszył lub ktoś go przyspieszył.
I może bardziej teoria spiskowa niż opinia: czas przyspieszył lub ktoś go przyspieszył.

- agbmrctorakwin
- SushiRoll
- Posty: 234
- Rejestracja: sob mar 16, 2024 3:27 pm
Denerwuje mnie aktualny przemysł serialowy - jest pełno serwisów streamingowych, które co chwilę coś wypuszczają, a coraz trudniej trafić na coś NAPRAWDĘ dobrego.
Kiedyś wychodziły seriale, które miały około 20 odcinków w sezonie, a sezony wychodziły rok po roku. Za to teraz dostajemy sezony mające często po 8/10 odcinków i w dodatku trzeba na to czekać kilka lat - jeszcze gdyby to szło w parze z jakąś jakością, ale nie zawsze.
Oczywiście nie uważam, że wszystkie nowe seriale to dno i wodorosty, można trafić nadal na dobre produkcje ale jest znacznie więcej tych słabych albo średnich niż było kiedyś. I mimo, że technologia cały czas idzie do przodu to te seriale często wyglądają gorzej niż te sprzed 15 lat, najbardziej denerwują mnie te przesycone kolory (zwłaszcza na netflixie), rezygnowanie z efektów praktycznych i charakteryzacji na rzecz CGI.
Irytuje mnie jeszcze sposób kreowania postaci nieheteronormatywnych przy czym nie mam tu na myśli żadnej wyimaginowanej poprawnej polityczności, bo w pełni popieram obecność mniejszości na ekranie ale chodzi mi o samą jakość pisania tych postaci. Często w nowych serialach osoby homoseksualne są konstruowane tak płytko, że ich jedyną cechą charakterystyczną staje się orientacja, co prowadzi do powielania męczących stereotypów. W starszych serialach orientacja była tylko jedną z wielu cech bohatera, a nie jego jedynym zajęciem, bo takie postacie miały normalne życie, problemy, backstory itd. A jak już przedstawiano jakieś stereotypowe zachowania to było to zamierzone jak np. W sitcomie Modern Family.
*Mówiąc o starszych serialach mam na myśli 2000-2015 - np. Breaking Bad, the walking dead, Dexter, Greys Anatomy (oczywiście z wyłączeniem tych nowych sezonów), Lost i wiele innych.*
Kiedyś wychodziły seriale, które miały około 20 odcinków w sezonie, a sezony wychodziły rok po roku. Za to teraz dostajemy sezony mające często po 8/10 odcinków i w dodatku trzeba na to czekać kilka lat - jeszcze gdyby to szło w parze z jakąś jakością, ale nie zawsze.
Oczywiście nie uważam, że wszystkie nowe seriale to dno i wodorosty, można trafić nadal na dobre produkcje ale jest znacznie więcej tych słabych albo średnich niż było kiedyś. I mimo, że technologia cały czas idzie do przodu to te seriale często wyglądają gorzej niż te sprzed 15 lat, najbardziej denerwują mnie te przesycone kolory (zwłaszcza na netflixie), rezygnowanie z efektów praktycznych i charakteryzacji na rzecz CGI.
Irytuje mnie jeszcze sposób kreowania postaci nieheteronormatywnych przy czym nie mam tu na myśli żadnej wyimaginowanej poprawnej polityczności, bo w pełni popieram obecność mniejszości na ekranie ale chodzi mi o samą jakość pisania tych postaci. Często w nowych serialach osoby homoseksualne są konstruowane tak płytko, że ich jedyną cechą charakterystyczną staje się orientacja, co prowadzi do powielania męczących stereotypów. W starszych serialach orientacja była tylko jedną z wielu cech bohatera, a nie jego jedynym zajęciem, bo takie postacie miały normalne życie, problemy, backstory itd. A jak już przedstawiano jakieś stereotypowe zachowania to było to zamierzone jak np. W sitcomie Modern Family.
*Mówiąc o starszych serialach mam na myśli 2000-2015 - np. Breaking Bad, the walking dead, Dexter, Greys Anatomy (oczywiście z wyłączeniem tych nowych sezonów), Lost i wiele innych.*