Błąd w Matrixie
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryBłąd w Matrixie
Czy przydarzyła wam się jakaś sytuacja w życiu pasująca do tego pojęcia? Czyli coś dziwnego, co ciężko racjonalnie wyjaśnić
-
Rabarbarova
- SushiRoll
- Posty: 247
- Rejestracja: pn sty 08, 2024 6:54 am
Leżałam na łóżku i czytałam książkę. Po chwili chciałam zadzwonić do męża i odruchowo sięgnęłam po telefon, który leżał obok mnie na łóżku. Niestety go nie było. Wstałam podniosłam koc, poduszki, a telefonu jak nie było tak nie ma. Poszłam do sprawdzić czy w kuchni nie został, ale też go tam nie było. Wróciłam do sypialni a tu proszę, telefon leży na poduszce. 
NieźleRabarbarova pisze: ↑pt gru 05, 2025 10:02 pm Leżałam na łóżku i czytałam książkę. Po chwili chciałam zadzwonić do męża i odruchowo sięgnęłam po telefon, który leżał obok mnie na łóżku. Niestety go nie było. Wstałam podniosłam koc, poduszki, a telefonu jak nie było tak nie ma. Poszłam do sprawdzić czy w kuchni nie został, ale też go tam nie było. Wróciłam do sypialni a tu proszę, telefon leży na poduszce.![]()
-
Pejczyk Pandory
- TrampekLV
- Posty: 642
- Rejestracja: wt sie 12, 2025 7:07 pm
Raz słyszałam rozmowę męża i dzieci w pokoju obok, tymczasem 2 minuty wcześniej wyszli z domu i machałam im na pożegnanie widząc ich przez okno. Mam ciary jak o tym myślę, ale uważam, że to nie tyle błąd matrixa, raczej mi się coś pod kopułą zatarło i taki efekt
Inny przykład, czytałam jakaś książkę i tam było zdanie : ,, od miesiąca nie padał deszcz", które dosłownie za sekundę usłyszałam z ust mojej teściowej. Żeby nie było to ona stała wtedy w kuchni i nie widziała, że cos czytam.
Inny przykład, czytałam jakaś książkę i tam było zdanie : ,, od miesiąca nie padał deszcz", które dosłownie za sekundę usłyszałam z ust mojej teściowej. Żeby nie było to ona stała wtedy w kuchni i nie widziała, że cos czytam.
- INCOGNITOABBA
- RóżowePolo
- Posty: 12
- Rejestracja: śr mar 20, 2024 3:44 pm
Tak, raz zabrałam ze sobą na wakacje różową gumkę do włosów taką scrunch czy jak to się zwało. Przysięgam, że różową. W momencie gdy brałam do łazienki by związać włosy i umyć twarz to pamiętam jako różową. A jak wróciłam do pokoju i zdjęłam z włosów to była czarna satynowa którą długi czas wstecz zgubiłam
Inne sytuacje, choć nie wiem czy mogę to zaliczyć do tej kategorii. Jak czytałam akurat o jakimś tam rzadkim syndromie, zaciekawiona tematem. W spofity leciały mi te publiczne playlisty. To o godzinie 22:22 zobaczyłam, że akurat leci jakaś piosenka ( nie miałam w polubionych ) której tytuł to nazwa tego syndromu i zobaczyłam tą piosenkę akurat w minucie 2:22.
Albo inna sytuacja. Jak robiłam ciasto i używałam proszku do pieczenia to w tym samym momencie jak sypałam. w piosence na słuchawkach akurat leciał kilka razy moment z słowem baking soda
Inne sytuacje, choć nie wiem czy mogę to zaliczyć do tej kategorii. Jak czytałam akurat o jakimś tam rzadkim syndromie, zaciekawiona tematem. W spofity leciały mi te publiczne playlisty. To o godzinie 22:22 zobaczyłam, że akurat leci jakaś piosenka ( nie miałam w polubionych ) której tytuł to nazwa tego syndromu i zobaczyłam tą piosenkę akurat w minucie 2:22.
Albo inna sytuacja. Jak robiłam ciasto i używałam proszku do pieczenia to w tym samym momencie jak sypałam. w piosence na słuchawkach akurat leciał kilka razy moment z słowem baking soda
- CzarnyPigularz
- Koczkodan
- Posty: 107
- Rejestracja: pt lut 20, 2026 1:10 pm
Miałem deja vu
Czarna piguła wyzwala i przywraca światło niszcząc czerwoną zarazę 
-
Pejczyk Pandory
- TrampekLV
- Posty: 642
- Rejestracja: wt sie 12, 2025 7:07 pm
A macie czasem tak, że myślicie intensywnie o jakimś zagadnieniu i chwilę później jak otwieracie internet to właśnie to Wam się pojawia w proponowanych. Ja już miałam tak wiele razy, że byłam w pracy i pogrążalam się w rozmyślaniach na dany temat ( a że nie pracuję umysłowo to mi wolno odpływać myslami) a po powrocie z pracy pierwsze co robię to wypijam kawę i otwieram sobie np. YT dla relaksu a tam wyświetla mi się film o tej właśnie tematyce, która mi zajmowała głowę. Dodam, że to nie są rzeczy o których myśli się tak na codzien, np. raz zastanawiałam się jak to jest być sparaliżowanym od szyi w dół a po powrocie z pracy odpaliłam jakiś randomowy filmik, w którym wspomniano właśnie o mężczyźnie cierpiącym na taką przypadłość, chociaż w tytule filmiku nigdzie nie było takiej informacji. Wiem, że telefony nas podsłuchują i potem podsuwają nam treści o których rozmawialiśmy, ale ja w pracy z nikim nie rozmawiam poza krótkimi komunikatami odnoszącymi się bezpośrednio do moich obowiązków a poza tym nie mogą w czasie pracy mieć przy sobie telefonu. Już analizowałam to na różne sposoby i jestem pewna, że wcześniej też nie wyszukiwałam określonych treści, żeby później prawem serii pojawiały mi się w proponowanych. Trochę to wygląda tak, jakbym miała mózg zhakowany i ktoś czytał mi w myślach.
- gunernialne
- Parzucha
- Posty: 2123
- Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm
Wiele razy tak miałam, ale bardziej ogólnie, nie tylko jeśli chodzi o myśl -> rzecz w internecie.Pejczyk Pandory pisze: ↑czw kwie 23, 2026 10:06 pm A macie czasem tak, że myślicie intensywnie o jakimś zagadnieniu i chwilę później jak otwieracie internet to właśnie to Wam się pojawia w proponowanych. Ja już miałam tak wiele razy, że byłam w pracy i pogrążalam się w rozmyślaniach na dany temat ( a że nie pracuję umysłowo to mi wolno odpływać myslami) a po powrocie z pracy pierwsze co robię to wypijam kawę i otwieram sobie np. YT dla relaksu a tam wyświetla mi się film o tej właśnie tematyce, która mi zajmowała głowę. Dodam, że to nie są rzeczy o których myśli się tak na codzien, np. raz zastanawiałam się jak to jest być sparaliżowanym od szyi w dół a po powrocie z pracy odpaliłam jakiś randomowy filmik, w którym wspomniano właśnie o mężczyźnie cierpiącym na taką przypadłość, chociaż w tytule filmiku nigdzie nie było takiej informacji. Wiem, że telefony nas podsłuchują i potem podsuwają nam treści o których rozmawialiśmy, ale ja w pracy z nikim nie rozmawiam poza krótkimi komunikatami odnoszącymi się bezpośrednio do moich obowiązków a poza tym nie mogą w czasie pracy mieć przy sobie telefonu. Już analizowałam to na różne sposoby i jestem pewna, że wcześniej też nie wyszukiwałam określonych treści, żeby później prawem serii pojawiały mi się w proponowanych. Trochę to wygląda tak, jakbym miała mózg zhakowany i ktoś czytał mi w myślach.![]()
Nie raz zdarzało się, że myślałam o czymś specyficznym a później ten wątek pojawiał się w książce, którą akurat czytam, albo w tv użyli jakiegoś konkretnego słowa, które akurat stanowiło podstawę mojej myśli.
Na pewno jest to jakieś wyczulenie na te rzeczy, o których akurat myślimy, ale często miałam tak przy bardzo konkretnych przykładach jak nazwy miejscowości, nazwisk itd.
Przekazuję się w spadku ziemi, by wyrosnąć z trawy, którą kocham,
Jeśli zechcecie mnie znowu, szukajcie mnie pod podeszwą buta
Jeśli zechcecie mnie znowu, szukajcie mnie pod podeszwą buta
To będzie creepy, ale kłóciłam się z koleżanką, że Stanisław Sojka nie żyje, a żył. Mi się wydawało, że pamietam, że nie żyje. Zmarł w 2025 i jak oglądałam jak mówią o tym w tv, to miałam totalnie poczucie jakbym to już przeżyła i widziała. Dodam, że w ogóle nie słucham Sojki, wiec to nie tak, że miałam jakoś wkręcone informacje o nim. Wiele razy tak miałam, ze coś się działo i miałam takie wtf to juz było.
Kurcze, ja też tak mam i też próbuję to zrozumieć - bo dokładnie jak piszesz, to są tylko myśli. Nigdzie tego nie zapisuję, nie wyszukuję, nie rozmawiam o tym... Dziwne.Pejczyk Pandory pisze: ↑czw kwie 23, 2026 10:06 pm A macie czasem tak, że myślicie intensywnie o jakimś zagadnieniu i chwilę później jak otwieracie internet to właśnie to Wam się pojawia w proponowanych. Ja już miałam tak wiele razy, że byłam w pracy i pogrążalam się w rozmyślaniach na dany temat ( a że nie pracuję umysłowo to mi wolno odpływać myslami) a po powrocie z pracy pierwsze co robię to wypijam kawę i otwieram sobie np. YT dla relaksu a tam wyświetla mi się film o tej właśnie tematyce, która mi zajmowała głowę. Dodam, że to nie są rzeczy o których myśli się tak na codzien, np. raz zastanawiałam się jak to jest być sparaliżowanym od szyi w dół a po powrocie z pracy odpaliłam jakiś randomowy filmik, w którym wspomniano właśnie o mężczyźnie cierpiącym na taką przypadłość, chociaż w tytule filmiku nigdzie nie było takiej informacji. Wiem, że telefony nas podsłuchują i potem podsuwają nam treści o których rozmawialiśmy, ale ja w pracy z nikim nie rozmawiam poza krótkimi komunikatami odnoszącymi się bezpośrednio do moich obowiązków a poza tym nie mogą w czasie pracy mieć przy sobie telefonu. Już analizowałam to na różne sposoby i jestem pewna, że wcześniej też nie wyszukiwałam określonych treści, żeby później prawem serii pojawiały mi się w proponowanych. Trochę to wygląda tak, jakbym miała mózg zhakowany i ktoś czytał mi w myślach.![]()
Przez tydzień byłam u rodziców i jadłam typowo domowe jedzenie. W dniu wyjazdu naszła mnie straszna ochota na jakiegoś fastfooda. Jechałam pociągiem do miasta, w którym na co dzień mieszkam, miałam na uszach słuchawki, słuchałam muzyki. I tak sobie planowałam, że jak wrócę do siebie, to może zamówię Maca, może KFC, może to, może tamto... w końcu stanęło na Max Burgers. To wszystko działo się wyłącznie w mojej głowie. Dosłownie kilka minut później przyszło mi na telefon powiadomienie z Glovo o treści Czytamy ci w myślach - zamów Max Burgers z dostawą do domu. Mam ciary, jak to wspominam, może to był zwykły zbieg okoliczności, natomiast zaczęłam sobie wmawiać, że mając słuchawki w uszach, moje myśli zostały przekazane algorytmowi i stąd ta sytuacja 
i am a god
Twoja historia przypomniała mi moją. Rok 2006, wyjazd na organizowane wczasy dla młodzieży w Bułgarii. Jedziemy autokarem, leci jakiś film na DVD, a z koleżanką już planujemy, jak na miejscu będziemy spożywać alkohol (proszę nie oceniać, niech rzuci kamieniem ten, kto nie miał głupich pomysłów za małolata). I mówię do niej, "to dzisiaj tak kameralnie", a w filmie aktor mówi "tak, żeby kamery nie dosięgły?". To jeszcze nie były czasy algorytmów i AI, był jedynie wesoły mindfuck xdJennifer pisze: ↑czw maja 07, 2026 5:02 pm Przez tydzień byłam u rodziców i jadłam typowo domowe jedzenie. W dniu wyjazdu naszła mnie straszna ochota na jakiegoś fastfooda. Jechałam pociągiem do miasta, w którym na co dzień mieszkam, miałam na uszach słuchawki, słuchałam muzyki. I tak sobie planowałam, że jak wrócę do siebie, to może zamówię Maca, może KFC, może to, może tamto... w końcu stanęło na Max Burgers. To wszystko działo się wyłącznie w mojej głowie. Dosłownie kilka minut później przyszło mi na telefon powiadomienie z Glovo o treści Czytamy ci w myślach - zamów Max Burgers z dostawą do domu. Mam ciary, jak to wspominam, może to był zwykły zbieg okoliczności, natomiast zaczęłam sobie wmawiać, że mając słuchawki w uszach, moje myśli zostały przekazane algorytmowi i stąd ta sytuacja![]()
Ja oprócz tego "czytania w myślach przez aplikacje", o którym wyżej piszecie, mam jeszcze takie akcje:
1. Kilka razy słyszałam nagle jakiś dźwięk, taki hiper realistyczny, np. że żyrandol spada i się roztrzaskuje. Po wejściu do pokoju żyrandol nadal wisi...
2. To chyba intuicja, albo coś nade mną czuwa, ale miałam kilka sytuacji w życiu, w których jakby ktoś nagle przejął nade mną stery i zawrócił bieg wydarzeń, co ostatecznie wyszło mi na dobre. Przykładowo - już byłam spakowana, gotowa do przeprowadzki do chłopaka i w ostatniej chwili, jak mieliśmy pakować rzeczy do jego auta, powiedziałam, że nie mogę tego zrobić... Albo miałam zamiar wziąć kredyt hipoteczny i po serii spotkań w banku, po tygodniach kompletowania papierów, jak już miałam długopis w ręku, żeby podpisać umowę, powiedziałam, że jednak rezygnuję. Albo nagle, w bardzo konkretnych momentach dostawałam takiej odwagi, o którą bym się nie podejrzewała, typu przyjmowanie pracy, która normalnie wydawałaby się poza moim zasięgiem, albo z drugiej strony rzucanie papierami, kiedy należało to zrobić (nie mając nagranej nowej pracy ;) ).
1. Kilka razy słyszałam nagle jakiś dźwięk, taki hiper realistyczny, np. że żyrandol spada i się roztrzaskuje. Po wejściu do pokoju żyrandol nadal wisi...
2. To chyba intuicja, albo coś nade mną czuwa, ale miałam kilka sytuacji w życiu, w których jakby ktoś nagle przejął nade mną stery i zawrócił bieg wydarzeń, co ostatecznie wyszło mi na dobre. Przykładowo - już byłam spakowana, gotowa do przeprowadzki do chłopaka i w ostatniej chwili, jak mieliśmy pakować rzeczy do jego auta, powiedziałam, że nie mogę tego zrobić... Albo miałam zamiar wziąć kredyt hipoteczny i po serii spotkań w banku, po tygodniach kompletowania papierów, jak już miałam długopis w ręku, żeby podpisać umowę, powiedziałam, że jednak rezygnuję. Albo nagle, w bardzo konkretnych momentach dostawałam takiej odwagi, o którą bym się nie podejrzewała, typu przyjmowanie pracy, która normalnie wydawałaby się poza moim zasięgiem, albo z drugiej strony rzucanie papierami, kiedy należało to zrobić (nie mając nagranej nowej pracy ;) ).
Odnośnie punktu 2 - decyzje podjęte przez siłę wyższą okazały się dla Ciebie finalnie dobre? Ciekawi mnie toBrida pisze: ↑pt maja 08, 2026 2:22 pm Ja oprócz tego "czytania w myślach przez aplikacje", o którym wyżej piszecie, mam jeszcze takie akcje:
1. Kilka razy słyszałam nagle jakiś dźwięk, taki hiper realistyczny, np. że żyrandol spada i się roztrzaskuje. Po wejściu do pokoju żyrandol nadal wisi...
2. To chyba intuicja, albo coś nade mną czuwa, ale miałam kilka sytuacji w życiu, w których jakby ktoś nagle przejął nade mną stery i zawrócił bieg wydarzeń, co ostatecznie wyszło mi na dobre. Przykładowo - już byłam spakowana, gotowa do przeprowadzki do chłopaka i w ostatniej chwili, jak mieliśmy pakować rzeczy do jego auta, powiedziałam, że nie mogę tego zrobić... Albo miałam zamiar wziąć kredyt hipoteczny i po serii spotkań w banku, po tygodniach kompletowania papierów, jak już miałam długopis w ręku, żeby podpisać umowę, powiedziałam, że jednak rezygnuję. Albo nagle, w bardzo konkretnych momentach dostawałam takiej odwagi, o którą bym się nie podejrzewała, typu przyjmowanie pracy, która normalnie wydawałaby się poza moim zasięgiem, albo z drugiej strony rzucanie papierami, kiedy należało to zrobić (nie mając nagranej nowej pracy ;) ).
W pewną wiosnę zerwał ze mną chlopak, z ktorym co prawda byłam króciutko, ale w którym byłam bardzo zakochana. Długo przezywalam to rozstanie, marzyłam o jego powrocie. Po kilku miesiącach takiego stanu pewnego wieczora malowałam paznokcie i pomyślałam sobie "kurcze jakie ja mam w sumie fajne życie, jestem niezależna, mogę robić co mi się żywnie podoba" i chwilę później dostałam zaproszenie na randkę od chłopaka, o którym nawet nie śniłam. Poszliśmy następnego dnia na kawę i barista w tej kawiarni wyglądał dosłownie jak kopia tego byłego chłopaka, po którym tak rozpaczalam, był tylko trochę młodszy.
- Oliwkowa888
- BlondDoczep
- Posty: 132
- Rejestracja: sob paź 12, 2024 12:54 pm
Miałam kiedyś tak, że wychodziłam bardzo szybko z pracy. Wszyscy już wyszli z biura. Byłam ostatnia, więc nie rozmawiałam z nikim. Myślałam tylko, że muszę się spieszyć, bo jeszcze chcę się spotkać z przyjaciółką a już jestem spóźniona. Wpadłam do autobusu, który akurat miał odjeżdżać i przyszło powiadomienie z Bolta "spieszysz się? Wybierz Bolt". Myślę jednak, że oni to łapią po GPS i po tym, że prawie biegłam, a więc wyłapało, że się szybko przemieszczam i to z lokalizacji w której kilka godzin byłam. Niemniej i tak jest to dziwne.gunernialne pisze: ↑ndz kwie 26, 2026 1:55 pm Wiele razy tak miałam, ale bardziej ogólnie, nie tylko jeśli chodzi o myśl -> rzecz w internecie.
Nie raz zdarzało się, że myślałam o czymś specyficznym a później ten wątek pojawiał się w książce, którą akurat czytam, albo w tv użyli jakiegoś konkretnego słowa, które akurat stanowiło podstawę mojej myśli.
Na pewno jest to jakieś wyczulenie na te rzeczy, o których akurat myślimy, ale często miałam tak przy bardzo konkretnych przykładach jak nazwy miejscowości, nazwisk itd.
- berry blast
- DramaQueen
- Posty: 2646
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
właśnie mam błąd w matrixieJennifer pisze: ↑czw maja 07, 2026 5:02 pm Przez tydzień byłam u rodziców i jadłam typowo domowe jedzenie. W dniu wyjazdu naszła mnie straszna ochota na jakiegoś fastfooda. Jechałam pociągiem do miasta, w którym na co dzień mieszkam, miałam na uszach słuchawki, słuchałam muzyki. I tak sobie planowałam, że jak wrócę do siebie, to może zamówię Maca, może KFC, może to, może tamto... w końcu stanęło na Max Burgers. To wszystko działo się wyłącznie w mojej głowie. Dosłownie kilka minut później przyszło mi na telefon powiadomienie z Glovo o treści Czytamy ci w myślach - zamów Max Burgers z dostawą do domu. Mam ciary, jak to wspominam, może to był zwykły zbieg okoliczności, natomiast zaczęłam sobie wmawiać, że mając słuchawki w uszach, moje myśli zostały przekazane algorytmowi i stąd ta sytuacja![]()
pierwszy raz jestem w tym dziale, weszłam bo Heckelfish w temacie o łatwogangu napisała, że można założyć wątek medyczny i rozmawiać o jego zbiórkach i o sensie leczeń eksperymentalnych. weszłam więc sprawdzić czy jest taki wątek, zaczęłam czytać inne. i trafiłam właśnie na błąd w matrixie i Twój opis o zjedzeniu Max Burgers. tak się składa, że godzinę wcześniej znalazłam w skrzynce ulotkę z Max Burgers i stwierdziłam, że wezmę poczytać bo w ogóle tego fast fooda nie znam i nigdy tam nie jadłam
- odpalskreta
- Samarka
- Posty: 698
- Rejestracja: pn sty 15, 2024 8:31 pm
Często tak mam;
Myślę o jakiejś osobie, np dzisiaj myślałam o swojej sąsiadce i dosłownie 5 sekund później ją spotkałam
Często pojawia mi sie w glowie randomowe słowo, piosenka czy inne tego typu i np słyszę jak ktoś obok wypowie to słowo, albo słyszę piosenkę itp
Ja i chłopak mamy tak ciągle, że kiedy jedno z nas o czymś myśli drugie dosłownie zaczyna mówić na głos dosłownie to co druga osoba pomyślała.
Myślę o jakiejś osobie, np dzisiaj myślałam o swojej sąsiadce i dosłownie 5 sekund później ją spotkałam
Często pojawia mi sie w glowie randomowe słowo, piosenka czy inne tego typu i np słyszę jak ktoś obok wypowie to słowo, albo słyszę piosenkę itp
Ja i chłopak mamy tak ciągle, że kiedy jedno z nas o czymś myśli drugie dosłownie zaczyna mówić na głos dosłownie to co druga osoba pomyślała.
-
Princessoffoxes
- Gacie z oceanu
- Posty: 41
- Rejestracja: pt lut 07, 2025 6:19 pm
Moje koty miały kiedyś taką zabawkę, pluszową kurkę. Oba ją uwielbiały i wykradaly ją sobie nawzajem.
Kurkę kupiłam im ja i jestem absolutnie pewna, że a opakowaniu była tylko i wyłącznie jedna. Mój mąż nigdy nie kupuje zabawek dla kotów, tym bardziej nikt inny. A po jakimś czasie okazało się że kurki są w domu dwie...
Kurkę kupiłam im ja i jestem absolutnie pewna, że a opakowaniu była tylko i wyłącznie jedna. Mój mąż nigdy nie kupuje zabawek dla kotów, tym bardziej nikt inny. A po jakimś czasie okazało się że kurki są w domu dwie...
- berry blast
- DramaQueen
- Posty: 2646
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
Princessoffoxes pisze: ↑ndz cze 07, 2026 2:29 pm Moje koty miały kiedyś taką zabawkę, pluszową kurkę. Oba ją uwielbiały i wykradaly ją sobie nawzajem.
Kurkę kupiłam im ja i jestem absolutnie pewna, że a opakowaniu była tylko i wyłącznie jedna. Mój mąż nigdy nie kupuje zabawek dla kotów, tym bardziej nikt inny. A po jakimś czasie okazało się że kurki są w domu dwie...
jeden z Twoich kotów w końcu się wku*wił że tamten mu zabiera i kupił sobie własną kurkę
-
waltherp99
- PsychoFanka
- Posty: 98
- Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:51 am
Byłam u lekarza, zebrał wywiad, czekałam na wystawienie skierowań i on nagle zaczął swój monolog dotyczący jego sytuacji rodzinnej, relacji, schematów rodzinnych, które były praktycznie 1:1 odzwierciedleniem tego co ma miejsce w mojej rodzinie.
Niemożliwe było żeby coś o mnie wiedział, było to w zupełnie innym mieście. Domyślam się, że takie problemy, które opisywał mogą być nie tyle co powszechne, a częste. Jednak mimo tej świadomości siedziałam tam skonfundowana i czułam właśnie, że to jakiś błąd w matrixie.
Niemożliwe było żeby coś o mnie wiedział, było to w zupełnie innym mieście. Domyślam się, że takie problemy, które opisywał mogą być nie tyle co powszechne, a częste. Jednak mimo tej świadomości siedziałam tam skonfundowana i czułam właśnie, że to jakiś błąd w matrixie.