marta bigl pisze: ↑sob sty 17, 2026 2:43 am
Uważam, że moda w ostatnich latach jest okrutnie nudna. Minimalizm zaszedł za daleko, ubrania w sieciówkach są w większości basicowe i robione na jedno kopyto i żeby znaleźć coś ciekawego trzeba naprawdę dobrze poszukać. Trend clean girl jest nijaki, jedyne co z niego lubię to skincare XDD Moda zaliczyła regres, według mnie najlepsze czasy to były lata 2000, dla wielu kicz, jednak to był mix wielu estetyk. Ciuchy nie były basicowe, miały pełno ciekawych nadruków, haftów, błyskotek czy innych dupereli, a ludzie nie bali się eksperymentować. Lata 2010 też były o wiele ciekawsze niż czasy współczesne pod tym względem, w tym często wspominany ostatnio na tik toku rok 2016. To samo makijaże. Dzisiejszy modny make up również jest do bólu minimalistyczny, po prostu nudny.
Nie powiem nic odkrywczego, ale... moda się zmienia, ze skrajności w skrajność i jestem pewna, że za chwilę ludziom znudzi się minimalizm, clean girl i znowu będziemy mieli krzykliwe kolory, printy i nadruki. Rzeczy w sieciówkach zawsze były robione na jedno kopyto - pamiętam czasy, jak były modne poszarpane dżinsy i nigdzie, ale to nigdzie nie mogłam znaleźć "całych" spodni. Ja z kolei jestem własnie dość basicowa: nie lubię nadruków, wzorów, wybieram wszystko w jednolitych, stonowanych kolorach. Doceniam, że nie muszę już spędzać długich godzin w galerii, by znaleźć prosty, biały t-shirt bez napisów, bez cekinów, guziczków i innych niepotrzebnych akcesoriów.
Myślę, że ogólnie nie warto podążać za modą tylko za tym, co się nam faktycznie podoba. Sama noszę skinny jeansy, ignoruję to, że panuje na nie wszędzie hejt. Hot take: nie każdy dobrze wygląda w szerokich spodniach, oczywiście, wszystko jest kwestią stylizacji, ale jak sama kiedyś takie z ciekawości przymierzyłam, to przy moim niskim wzroście wyglądałam jak jakiś karakan + patrząc, jak dziewczyny poprawiają je co chwila, nie uwierzę, że jest im w nich wygodnie. Do tego noszę makijaż się jak we wspomnianym przez ciebie 2016 i świat się od tego nie zawalił.
A ludzie nadal eksperymentują! Często widuję na ulicach gotów, punków, dziewczyny w pięknych, hipisowskich spódnicach, z wiankami we włosach, z odważnym makijażem. Możemy sobie narzekać na modę, tak jak w latach 2000 nasi rodzice narzekali na kicz i dżinsy biodrówki, tak jak nasi dziadkowie narzekali na flanelowe koszule i glany, a pradziadkowie na lakier we włosach i kolorowe cienie na powiekach. Za 10 lat dziewczyny noszące dzisiaj mikroskopijne torebeczki i szerokie spodnie będą się zastanawiać "jak ja mogłam się tak ubierać?" Taka jest po prostu moda:)