Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Awatar użytkownika
Arzena
Drama Maker
Posty: 2392
Rejestracja: sob sty 20, 2024 1:49 pm

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: Arzena »

marta bigl pisze: sob sty 17, 2026 2:43 am Uważam, że moda w ostatnich latach jest okrutnie nudna. Dzisiejszy modny make up również jest do bólu minimalistyczny, po prostu nudny.
Totalnie! W sklepach nie ma nic kolorowego, z twistem. A paletki sobie mozna kupić w brązach, jak sie ma szczęście to moze fiolet wpadnie xD
Saylin
Channelka
Posty: 38
Rejestracja: pt paź 03, 2025 4:46 pm

Post autor: Saylin »

Gdyby ten Massimo z 365 dni wyglądał jak to typowy Janusz i robił by te wszystkie brzydkie rzeczy w filmie to kobiety masowo zaczęły by go wyzywać obrzydliwym gwałcicielem.
maildonewsletterow
Szarlotta
Posty: 436
Rejestracja: ndz lis 12, 2023 3:30 pm

Post autor: maildonewsletterow »

Gdymniesenzmorzy pisze: pt sty 16, 2026 4:23 pm To samo,noszę tylko obrączkę a i tak nie codziennie 🫢Moja mama i siostra są srokami i kochają biżuterię,nie rozumiejąc mojego braku fascynacji błyskotkami.Dostaje od nich namiętnie kolczyki,bransoletki na urodziny/święta…Wszystko leży.
Ja nawet obraczki nie nosze, zaloze raz na jakis czas na wyjscie. Wlasnie najbardziej nie lubie pierscionkow. Na co dzien nosze tylko kolczyki, bo to akurat lubie i mam kilka par.
Ale naprawde nie rozumiem, jak ktos spi w bizuterii, a takich osob jest wiekszosc. Nie wyobrazam sobie spac chyba najbardziej w lancuszku, ktory moge zerwac. Albo jak niektorzy miesiacami nie zdejmuja bransoletek. Odrzuca mnie. To taka moja niepopularna opinia w tym temacie 🙃 no i jeszcze to, ze dla mnie okropnie wygladaja tzw sroki, obwieszone kilkoma lancuszkami, pierscionkani.
Saylin
Channelka
Posty: 38
Rejestracja: pt paź 03, 2025 4:46 pm

Post autor: Saylin »

Ludzie często mylą pożądanie z miłością, a zwłaszcza jeśli to pożądanie jest wyjątkowo silne.
Saylin
Channelka
Posty: 38
Rejestracja: pt paź 03, 2025 4:46 pm

Post autor: Saylin »

Osiągnięcia człowieka nie świadczą o jego wartości. Jeśli ktoś chce prowadzić proste życie i nie ma ambicji by robić karierę nie znaczy, że jest ogólnie gorszym człowiekiem od tego co ma parcie na karierę.
PEONIA
Forma życia
Posty: 3623
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

Saylin pisze: sob sty 17, 2026 10:32 am Osiągnięcia człowieka nie świadczą o jego wartości. Jeśli ktoś chce prowadzić proste życie i nie ma ambicji by robić karierę nie znaczy, że jest ogólnie gorszym człowiekiem od tego co ma parcie na karierę.
Zgodzę się i uważam, ze jest to niepopularna opinia. Bo przecież od tysięcy lat ludzie nas wartościują przez pryzmat zawodu osiągnięć, pieniędzy, wykształceni itp. i będą wartościować.
PEONIA
Forma życia
Posty: 3623
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

Z czasem dotarło do mnie i uważam, nie musicie się zgadzać, ze większość ludzi nie poślubia kogoś kogo kochał/kochała najbardziej w życiu, szczególnie mężczyźni. Większość związków jest z wygody, bo tak się trafiło akurat , bo "mam 40 lat chce mieć dzieci i to ostatni dzwonek a ten Marian to nie jest taki zły". I moja ulubiona motywacja - kredyt na mieszkanie XD 90% złotych rad jakich słyszę gdy mówię, ze mnie wkoorwia ten wkład własny bo co dozbieram już to ceny w górę jest coś w stylu "znajdź sobie kogoś". zaje*ista motywacja do związku, nie ma co XD

Im ludzie biedniejsi tym więksi materialiści i bardziej patrzą na posiadane dobra materialne u innych.
Honoratalo
BlondDoczep
Posty: 145
Rejestracja: sob wrz 20, 2025 2:46 pm

Post autor: Honoratalo »

PEONIA pisze: sob sty 17, 2026 10:49 am Z czasem dotarło do mnie i uważam, nie musicie się zgadzać, ze większość ludzi nie poślubia kogoś kogo kochał/kochała najbardziej w życiu, szczególnie mężczyźni. Większość związków jest z wygody, bo tak się trafiło akurat , bo "mam 40 lat chce mieć dzieci i to ostatni dzwonek a ten Marian to nie jest taki zły". I moja ulubiona motywacja - kredyt na mieszkanie XD 90% złotych rad jakich słyszę gdy mówię, ze mnie wkoorwia ten wkład własny bo co dozbieram już to ceny w górę jest coś w stylu "znajdź sobie kogoś". zaje*ista motywacja do związku, nie ma co XD

Im ludzie biedniejsi tym więksi materialiści i bardziej patrzą na posiadane dobra materialne u innych.
Może zależy jakie masz środowisko. Z kolei ja widzę , że w bogatszym środowisku bardziej patrzą na kasę niektórzy i nie kolegują się z sympatii a z układów jakie da im ta relacja. O ile sama rozumiem, że nie koleguje się z kimś kto nie ma dobrych nawyków, o tyle rozumiem różne statusy poziomu dorabiania i dla mnie nie jest to wyznacznik szacunku do człowieka. O tyle wiele razy obserwowałam jak ludzie potrafią wchodzić w tyłek bo uważają że ktoś ma dużo kasy co było przykre.

Cd relacji to zależy od wykształcenia i pracowitości moim zdaniem. Osoby pracowite czy wykształcone i pnące się po swojej ścieżce kariery raczej dążą do niezależności. Ale owszem sporo jest takich ludzi pasożytów w społeczeństwie którzy uwisna na partnerze: a to chłop znajduje sobie partnerkę by robiła za mamusię, a to kobieta faceta bo widzi w nim finanse.
Awatar użytkownika
gunernialne
PrinTu
Posty: 963
Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm

Post autor: gunernialne »

Denerwują mnie użytkowniczki tego forum, które zakładając temat o danej o sobie nie nadają mu tytułu w stylu *imię i nazwisko* albo *nick*, z którego ktoś jest znany tylko wymyślają jakieś abstrakcyjne wariacje xd
Nie dość, że wyszukiwarka tutaj i tak kuleje to jeszcze to xd nie da się nikogo znaleźć, opcjonalnie zakłada się swój temat o tej osobie a później nagle okazuje się, że jednak taki już jest xd aaaaa!
PEONIA
Forma życia
Posty: 3623
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

gunernialne pisze: sob sty 17, 2026 12:07 pm Denerwują mnie użytkowniczki tego forum, które zakładając temat o danej o sobie nie nadają mu tytułu w stylu *imię i nazwisko* albo *nick*, z którego ktoś jest znany tylko wymyślają jakieś abstrakcyjne wariacje xd
Nie dość, że wyszukiwarka tutaj i tak kuleje to jeszcze to xd nie da się nikogo znaleźć, opcjonalnie zakłada się swój temat o tej osobie a później nagle okazuje się, że jednak taki już jest xd aaaaa!
Tak i jeszcze fochy jak się zapytasz o kim ten watek np. "wakacje na Zanzibarze" ;P
Aurora1
MoetGlass
Posty: 265
Rejestracja: czw mar 14, 2024 1:28 pm

Post autor: Aurora1 »

Moja niepopularna jedzeniowa opinia - połączenie jabłek i cynamonu jest okropne, aż staje w gardle. 😆 Jak jabłecznik to koniecznie bez cynamonu czy innych przypraw. Wyczuję nawet odrobinę i nie zjem. Jednak co ciekawe uwielbiam owsiankę z cynamonem, lubię korzenne ciasteczka itp.
Awatar użytkownika
gunernialne
PrinTu
Posty: 963
Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm

Post autor: gunernialne »

PEONIA pisze: sob sty 17, 2026 12:12 pm Tak i jeszcze fochy jak się zapytasz o kim ten watek np. "wakacje na Zanzibarze" ;P
Tak! Ewentualnie jak chcesz się dowiedzieć czegoś w danym wątku i ktoś odpowiada, że ten temat był omawiany 2137 stron temu xd
Saylin
Channelka
Posty: 38
Rejestracja: pt paź 03, 2025 4:46 pm

Post autor: Saylin »

W wielu przypadkach operację plastyczne i zabiegi medycyny estetycznej są zbędne, niepotrzebnie robione. Takie zabiegi/ operację mają sens kiedy ktoś został oszpecony w wyniku choroby/ wypadku.
Awatar użytkownika
Fjoki
SushiAddict
Posty: 848
Rejestracja: wt lis 04, 2025 9:01 pm

Post autor: Fjoki »

Saylin pisze: sob sty 17, 2026 1:40 pm W wielu przypadkach operację plastyczne i zabiegi medycyny estetycznej są zbędne, niepotrzebnie robione. Takie zabiegi/ operację mają sens kiedy ktoś został oszpecony w wyniku choroby/ wypadku.
Zgadzam się. Dodam jeszcze że uważam, że przed zakwalifikowaniem do operacji jeśli nie ma pacjent faktycznie wyraźnych deformacji, to powinna być obowiązkowa konsultacja z psychiatrą lub psychologiem aby nie było tak, że operacjami leczy się zaburzone widzenie swojego ciała.

I nie zgadzam się z tym, że dorosły człowiek to powinien móc ze swoim ciałem robić co chce (operacje plastyczne ale też dotyczy to tranzycji) bo ludzie dorośli też miewają zaburzenia psychiczne które utrudniają im postrzeganie i w pełni świadome podejmowanie decyzji. A medycyna powinna leczyć a nie pogłębiać zaburzenia.
Awatar użytkownika
Jennifer
Skarpeta Rakieta
Posty: 81
Rejestracja: śr lip 23, 2025 4:24 pm

Post autor: Jennifer »

marta bigl pisze: sob sty 17, 2026 2:43 am Uważam, że moda w ostatnich latach jest okrutnie nudna. Minimalizm zaszedł za daleko, ubrania w sieciówkach są w większości basicowe i robione na jedno kopyto i żeby znaleźć coś ciekawego trzeba naprawdę dobrze poszukać. Trend clean girl jest nijaki, jedyne co z niego lubię to skincare XDD Moda zaliczyła regres, według mnie najlepsze czasy to były lata 2000, dla wielu kicz, jednak to był mix wielu estetyk. Ciuchy nie były basicowe, miały pełno ciekawych nadruków, haftów, błyskotek czy innych dupereli, a ludzie nie bali się eksperymentować. Lata 2010 też były o wiele ciekawsze niż czasy współczesne pod tym względem, w tym często wspominany ostatnio na tik toku rok 2016. To samo makijaże. Dzisiejszy modny make up również jest do bólu minimalistyczny, po prostu nudny.
Nie powiem nic odkrywczego, ale... moda się zmienia, ze skrajności w skrajność i jestem pewna, że za chwilę ludziom znudzi się minimalizm, clean girl i znowu będziemy mieli krzykliwe kolory, printy i nadruki. Rzeczy w sieciówkach zawsze były robione na jedno kopyto - pamiętam czasy, jak były modne poszarpane dżinsy i nigdzie, ale to nigdzie nie mogłam znaleźć "całych" spodni. Ja z kolei jestem własnie dość basicowa: nie lubię nadruków, wzorów, wybieram wszystko w jednolitych, stonowanych kolorach. Doceniam, że nie muszę już spędzać długich godzin w galerii, by znaleźć prosty, biały t-shirt bez napisów, bez cekinów, guziczków i innych niepotrzebnych akcesoriów.
Myślę, że ogólnie nie warto podążać za modą tylko za tym, co się nam faktycznie podoba. Sama noszę skinny jeansy, ignoruję to, że panuje na nie wszędzie hejt. Hot take: nie każdy dobrze wygląda w szerokich spodniach, oczywiście, wszystko jest kwestią stylizacji, ale jak sama kiedyś takie z ciekawości przymierzyłam, to przy moim niskim wzroście wyglądałam jak jakiś karakan + patrząc, jak dziewczyny poprawiają je co chwila, nie uwierzę, że jest im w nich wygodnie. Do tego noszę makijaż się jak we wspomnianym przez ciebie 2016 i świat się od tego nie zawalił.
A ludzie nadal eksperymentują! Często widuję na ulicach gotów, punków, dziewczyny w pięknych, hipisowskich spódnicach, z wiankami we włosach, z odważnym makijażem. Możemy sobie narzekać na modę, tak jak w latach 2000 nasi rodzice narzekali na kicz i dżinsy biodrówki, tak jak nasi dziadkowie narzekali na flanelowe koszule i glany, a pradziadkowie na lakier we włosach i kolorowe cienie na powiekach. Za 10 lat dziewczyny noszące dzisiaj mikroskopijne torebeczki i szerokie spodnie będą się zastanawiać "jak ja mogłam się tak ubierać?" Taka jest po prostu moda:)
i am a god
Awatar użytkownika
joalla
Dieta 600 kcal
Posty: 2150
Rejestracja: czw cze 27, 2024 2:56 pm

Post autor: joalla »

Poprawność polityczna zabija dyskusję, a nadmierne skakanie retoryczne, aby nikogo nie urazić powoduje, że rozmowy stają się puste i tracimy możliwość rozwijania się poprzez wymianę poglądów z osobami o poglądach odmiennych.
Rzeka.chaosu
Currently:Greece
Posty: 1256
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

Honoratalo pisze: sob sty 17, 2026 10:54 am Może zależy jakie masz środowisko. Z kolei ja widzę , że w bogatszym środowisku bardziej patrzą na kasę niektórzy i nie kolegują się z sympatii a z układów jakie da im ta relacja. O ile sama rozumiem, że nie koleguje się z kimś kto nie ma dobrych nawyków, o tyle rozumiem różne statusy poziomu dorabiania i dla mnie nie jest to wyznacznik szacunku do człowieka. O tyle wiele razy obserwowałam jak ludzie potrafią wchodzić w tyłek bo uważają że ktoś ma dużo kasy co było przykre.

Co relacji to zależy od wykształcenia i pracowitości moim zdaniem. Osoby pracowite czy wykształcone i pnące się po swojej ścieżce kariery raczej dążą do niezależności. Ale owszem sporo jest takich ludzi pasożytów w społeczeństwie którzy uwisna na partnerze: a to chłop znajduje sobie partnerkę by robiła za mamusię, a to kobieta faceta bo widzi w nim finanse.
Moim zdaniem ludzie na pewnym etapie życia dobierają sobie znajomych po tym, co ci ludzie sobą ogólnie reprezentują. Nie chodzi o finanse, choć jeśli ktoś jest zaradny, to pewnie jest też ogarnięty życiowo. Ale też po obyciu, kulturze osobistej lub jej braku, otwarości lub jej braku, ogładzie lub jej braku. Leci swój do swego. Mowa o bliższych znajomościach, a nie cześć - cześć. Wyjątki zdarzają się rzadko, np. gdy ktoś ma super poczucie humoru czy osobowość. Dlatego jeśli ktoś dojrzeje, dokształci się czy zmieni priorytety to czasem czuje się obco wśród dawnych znajomych, którzy zostali tam gdzie byli.
PEONIA
Forma życia
Posty: 3623
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

Rzeka.chaosu pisze: sob sty 17, 2026 9:47 pm Moim zdaniem ludzie na pewnym etapie życia dobierają sobie znajomych po tym, co ci ludzie sobą ogólnie reprezentują. Nie chodzi o finanse, choć jeśli ktoś jest zaradny, to pewnie jest też ogarnięty życiowo. Ale też po obyciu, kulturze osobistej lub jej braku, otwarości lub jej braku, ogładzie lub jej braku. Leci swój do swego. Mowa o bliższych znajomościach, a nie cześć - cześć. Wyjątki zdarzają się rzadko, np. gdy ktoś ma super poczucie humoru czy osobowość. Dlatego jeśli ktoś dojrzeje, dokształci się czy zmieni priorytety to czasem czuje się obco wśród dawnych znajomych, którzy zostali tam gdzie byli.
No tak tam gdzie można mi dokopać tam zawsze jesteś Ty, rzeka ;P
Honoratalo
BlondDoczep
Posty: 145
Rejestracja: sob wrz 20, 2025 2:46 pm

Post autor: Honoratalo »

Rzeka.chaosu pisze: sob sty 17, 2026 9:47 pm Moim zdaniem ludzie na pewnym etapie życia dobierają sobie znajomych po tym, co ci ludzie sobą ogólnie reprezentują. Nie chodzi o finanse, choć jeśli ktoś jest zaradny, to pewnie jest też ogarnięty życiowo. Ale też po obyciu, kulturze osobistej lub jej braku, otwarości lub jej braku, ogładzie lub jej braku. Leci swój do swego. Mowa o bliższych znajomościach, a nie cześć - cześć. Wyjątki zdarzają się rzadko, np. gdy ktoś ma super poczucie humoru czy osobowość. Dlatego jeśli ktoś dojrzeje, dokształci się czy zmieni priorytety to czasem czuje się obco wśród dawnych znajomych, którzy zostali tam gdzie byli.
Pięknie ujęte.
terrible
Tritonotti
Posty: 191
Rejestracja: ndz wrz 07, 2025 7:51 pm

Post autor: terrible »

Co do mody i trendów, obecnego clean girl i basiców - to jest ściśle związane wbrew pozorom z sytuacją ekonomiczno-polityczną. Jesteśmy światowo skręceni w prawo: konserwatywne wartości, do tego kryzys gospodarczy, więc musi być "uniwersalniej".

Wbrew temu co napisze niżej, jestem Polką i uważam, że Polacy mają kilka fajnych cech, ale:
1. Uważam, że Polacy są mega brudnym narodem. Mam na myśli to, że ludzie się nie myją i ok, mogą się wypachnieć, wypsikać wodą kolońską czy założyć czystą koszulę do lekarza, ale po prostu ten brud jest "wżarty" w skórę, bo myją się raz na tydzień

2. Najlepszą metodą współpracy z nami jest niestety zamordyzm i kij, a nie marchewka + ciągła kontrola. Mówię to jako osoba, która przez kilka lat swoim podwładnym w korpo dawała "ludzkie traktowanie" czyli np. pozwalałam czytać gdy robota jest zrobiona czy pisać pracę magisterską. Kończyło się tak, że prędzej czy później, albo praca nie była wykonywana, albo była wykonywana po łebkach byle by móc zająć się "rozrywką". Szczególni niestety dostrzegam to w Gen Z, bo starsi mieli jakieś poczucie obowiązku i wstydu. Po prostu nie jesteśmy nauczeni partnerskiego traktowania

3. Jedyne, co powstrzymuje Polaków przed nie byciem przemocowymi kutasami względem siebie jest albo strach, albo podziw. Generalnie mamy w genach przemoc wobec siebie: to jak jesteś traktowany gdy jedziesz "kobietkowym" samochodem (i ta zmiana podejścia, gdy z takiego auta wychodzi wielki młody chłop), gdy jesteś młodą laską zbierasz w losowych miejscach: a to, że źle chodnikiem idziesz, a to, że stoisz nie tu gdzie trzeba w autobusie...A jak jesteś dzieckiem to już w ogóle: jak mama wyśle do warzywniaka to wiadomo, że wepchną ci najstarszą marchewkę, dostaniesz zjebę że nie chcesz ustąpić w tramwaju mimo, że miałeś ciężki dzień w szkole. Nie ma znaczenia czy starsza kobieta, młody mężczyzna - dosra ci kto może. Sytuacja zmienia się gdy jeździsz drogim samochodem - wtedy możesz lecieć ludziom po lusterkach, możesz jechać 250km/h, możesz zastawić wjazd do szpitala czy zaparkować w poprzek zajmując 5 miejsc. Jak jesteś względnie młodym, umięśnionym mężczyzną, nie grozi ci też nic.

A Z INNEJ KATEGORII:
4. Uważam, że słuszna jest sprzedaż energoli po 18+ roku życia i powinna być dużo solidniej egzekwowana a nie tak wyśmiewana. Są koszmarnie szkodliwe, dzieciaki w wieku licealnym mają serca jak starcy albo pigularze, do tego też uzależniają. To taka sama luka w prawie jak kiedyś dopalacze
Pagotta
SushiRoll
Posty: 246
Rejestracja: pn sie 18, 2025 2:02 pm

Post autor: Pagotta »

Rzeka.chaosu pisze: sob sty 17, 2026 9:47 pm Moim zdaniem ludzie na pewnym etapie życia dobierają sobie znajomych po tym, co ci ludzie sobą ogólnie reprezentują. Nie chodzi o finanse, choć jeśli ktoś jest zaradny, to pewnie jest też ogarnięty życiowo. Ale też po obyciu, kulturze osobistej lub jej braku, otwarości lub jej braku, ogładzie lub jej braku. Leci swój do swego. Mowa o bliższych znajomościach, a nie cześć - cześć. Wyjątki zdarzają się rzadko, np. gdy ktoś ma super poczucie humoru czy osobowość. Dlatego jeśli ktoś dojrzeje, dokształci się czy zmieni priorytety to czasem czuje się obco wśród dawnych znajomych, którzy zostali tam gdzie byli.
Albo kijku w czterech literach
Rzeka.chaosu
Currently:Greece
Posty: 1256
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

PEONIA pisze: sob sty 17, 2026 9:52 pm No tak tam gdzie można mi dokopać tam zawsze jesteś Ty, rzeka ;P
Jak ci dokopałam? Nawet nie odpowiadałam tobie.
Awatar użytkownika
ballerinacappuccina
Gacie z oceanu
Posty: 47
Rejestracja: pt kwie 25, 2025 11:53 am

Post autor: ballerinacappuccina »

terrible pisze: sob sty 17, 2026 9:59 pm 1. Uważam, że Polacy są mega brudnym narodem. Mam na myśli to, że ludzie się nie myją i ok, mogą się wypachnieć, wypsikać wodą kolońską czy założyć czystą koszulę do lekarza, ale po prostu ten brud jest "wżarty" w skórę, bo myją się raz na tydzień
Rany, ktoś w końcu napisał, co sama czuję. To ze mnie zawsze robiono arystokratkę czyścioszkę, bo codziennie prysznic, mycie rąk od razu po wejściu do domu/po toalecie/przed posiłkiem, codziennie zmienianie ubrań. Jak byłam dzieckiem, w wigilię miałam mały wypadek przy kąpieli - rozwalona głowa, rodzice zawieźli mnie na pogotowie i lekarze w szoku, że "po co dziecko kąpać w święta? trzeba bylo kąpać przed świętami!" (WTF?). U mnie w pracy niektórzy chodzą dzień w dzień w tej samej koszuli - to nie tak, że mają kilka takich samych koszul, tylko że jak w poniedziałek kolega pobrudził sobie rękaw przy obiedzie, tak chodził z tym zaschniętym sosem do piątku. Jednoczesnie dostrzegam pewną sprzeczność u koleżanek, które chodzą wyperfumowane, z doklejonymi pazurami, perfekcyjnym makijażem, ale włosy związują w koka myśląc, że nikt nie zauważy, że nie myły ich od kilku dni, rąk po toalecie też nie umyją, za to wychodząc z kibla, od razu wyciągają puderniczkę.
Awatar użytkownika
Jennifer
Skarpeta Rakieta
Posty: 81
Rejestracja: śr lip 23, 2025 4:24 pm

Post autor: Jennifer »

terrible pisze: sob sty 17, 2026 9:59 pm 2. Najlepszą metodą współpracy z nami jest niestety zamordyzm i kij, a nie marchewka + ciągła kontrola. Mówię to jako osoba, która przez kilka lat swoim podwładnym w korpo dawała "ludzkie traktowanie" czyli np. pozwalałam czytać gdy robota jest zrobiona czy pisać pracę magisterską. Kończyło się tak, że prędzej czy później, albo praca nie była wykonywana, albo była wykonywana po łebkach byle by móc zająć się "rozrywką". Szczególni niestety dostrzegam to w Gen Z, bo starsi mieli jakieś poczucie obowiązku i wstydu. Po prostu nie jesteśmy nauczeni partnerskiego
Odważnie, ostatnio jak ktoś napisał tu coś podobnego to zleciały się zetki płaczące, że one zmieniają świat i nie dadzą sobą poniewierać XD
i am a god
duppajasio
RoyalBaby
Posty: 27
Rejestracja: pn cze 17, 2024 4:53 pm

Post autor: duppajasio »

ballerinacappuccina pisze: sob sty 17, 2026 10:21 pm Rany, ktoś w końcu napisał, co sama czuję. To ze mnie zawsze robiono arystokratkę czyścioszkę, bo codziennie prysznic, mycie rąk od razu po wejściu do domu/po toalecie/przed posiłkiem, codziennie zmienianie ubrań. Jak byłam dzieckiem, w wigilię miałam mały wypadek przy kąpieli - rozwalona głowa, rodzice zawieźli mnie na pogotowie i lekarze w szoku, że "po co dziecko kąpać w święta? trzeba bylo kąpać przed świętami!" (WTF?). U mnie w pracy niektórzy chodzą dzień w dzień w tej samej koszuli - to nie tak, że mają kilka takich samych koszul, tylko że jak w poniedziałek kolega pobrudził sobie rękaw przy obiedzie, tak chodził z tym zaschniętym sosem do piątku. Jednoczesnie dostrzegam pewną sprzeczność u koleżanek, które chodzą wyperfumowane, z doklejonymi pazurami, perfekcyjnym makijażem, ale włosy związują w koka myśląc, że nikt nie zauważy, że nie myły ich od kilku dni, rąk po toalecie też nie umyją, za to wychodząc z kibla, od razu wyciągają puderniczkę.
Jest sto razy lepiej niż kilkanaście lat temu. Wiadomo, że było biedniej, ale jak długo da się tłumaczyć biedą to, że dorosły, pracujący facet nosi jedne dżinsy aż z niebieskich się zrobią szare, warstwy brudu na szyi, włosy takie, że frytki smażyć, do tego smród fajurów. Dzisiaj przeciętny bezdomny mężczyzna jest schludniejszy od niejednego pracującego przeciętniaka z początku lat zerowych. Wtedy ludziom się bardzo nie chciało, zwłaszcza facetom. Ale w domach mieli porządek, bo im mama sprzątała. Oczywiście kobiety też miały swoje za paznokciami.