Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Awatar użytkownika
kiciakociaaa2137
BlondDoczep
Posty: 146
Rejestracja: śr paź 30, 2024 1:52 pm

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: kiciakociaaa2137 »

MissNobody66 pisze: wt sty 20, 2026 4:23 pm Chyba najgorszy sort właścicieli zwierząt to kociarze. I od razu napiszę: tak, wiem że psiarze też nie są święci, nie, nie każdy właściciel kota jest nienormalny. Jednak kociarze to odrębny gatunek, to ludzie którzy posiadają zwierzęta i praktycznie oddają im cześć, to co tym zwierzętom jest wybaczane, jak są usprawiedliwiane i dosłownie czczone nie mieści się w mojej głowie. Ostatnio wyświetliło mi się na tiktoku parę filmików z dźwiękiem "nie podoba się to wypie*dalać" gdzie kot siedzi na stoliku z miną mordercy. Co w komentarzach? Zachwyty i pochlebstwa. Wiadomo wolnoć Tomku w swoim domku ale nie wydaje się wam że palma ludziom odbiła? To już przechodzi ludzkie pojęcie żeby tak nieprzewidywalnym zwierzętom było wybaczane że np podczas snu właściciela nagle postanowią wyskoczyć z pazurami i podrapać mu twarz. Psy obrywają niejednokrotnie za siadanie na kanapie, za lizanie właściciela po twarzy, gryzienie butów i inne takie, a kot mam wrażenie że by usiadł dupą w talerzu z obiadem właściciela i by się posikali w komentarzach z zachwytu 🤦🏻‍♀️ sorry ale dla mnie chore jest pozwalanie zwierzęciu chodzić po blatach kuchennych tam gdzie się przygotowuje jedzenie i usprawiedliwianie każdych chorych wyskoków + uważanie że to jakiś nadgatunek.
Kot nie podrapie opiekunowi twarzy bez powodu. Widac że nie masz pojęcia o tych zwierzętach.
𝘭𝘪𝘷𝘦, 𝘭𝘢𝘶𝘨𝘩, 𝘭𝘰𝘣𝘰𝘵𝘰𝘮𝘺
maildonewsletterow
Szarlotta
Posty: 436
Rejestracja: ndz lis 12, 2023 3:30 pm

Post autor: maildonewsletterow »

kiciakociaaa2137 pisze: wt sty 20, 2026 3:19 pm Pełna zgoda, jestem alergiczką i z kosmetyków oraz produktów do prania praktycznie nie używam niczego, co pachnie (ewentualnie jakiś baaaardzo delikatny, neutralny zapach). Ciekawe, że niektórzy uważają to za oznakę zaniedbania.
Ja alergii nie mam ale nie znosze, jak mi ciuchy pachna plynem. Ciuch dla mnie ma nie pachniec niczym - ani plynem, ani potem. I w ogole jak pachne jakims kosmetykiem. Nawet nie wiecie, jak mi ciezko znalezc dezodorant, po ktorego uzyciu mi glowy nie rozsadzi, bo caly czas to czuje.
Awatar użytkownika
MissNobody66
SushiRoll
Posty: 225
Rejestracja: pn sty 08, 2024 10:09 pm

Post autor: MissNobody66 »

kiciakociaaa2137 pisze: wt sty 20, 2026 4:26 pm Kot nie podrapie opiekunowi twarzy bez powodu. Widac że nie masz pojęcia o tych zwierzętach.
No tak oczywiście. Uderz w stół...
g_girl
Mokra Włoszka
Posty: 50
Rejestracja: pn sty 05, 2026 8:48 pm

Post autor: g_girl »

Honoratalo pisze: wt sty 20, 2026 2:04 pm U kobiet w większości nie ma beauty privilage - za bardzo zazdroszczą kobiety, gdy kobieta jest autentycznie zjawiskowa, u mężczyzn jest. Może przystojniak zaparkować super fura i mu się upiecze. Ładnej kobiecie upiecze się tylko u mężczyzn. Od kobiet dostanie nienawistny wzrok i przewracanie gałami. Jak zrobi to brzydsza, grubsza dziewczyna będzie tłumaczona że pewnie biedna się nie wyrabia z czasem.
Nie do końca rozumiem to zdanie z furą przez kulejącą składnię, natomiast jeśli masz na myśli parkowanie na zakazie to zupełnie się nie zgadzam - nie raz słyszałam o tym że komuś porysowano ładne auto z zazdrości i wątpię żeby zrobiły to kobiety.
Awatar użytkownika
Anastazja_smietana
Koczkodan
Posty: 110
Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm

Post autor: Anastazja_smietana »

MissNobody66 pisze: wt sty 20, 2026 4:23 pm Chyba najgorszy sort właścicieli zwierząt to kociarze. I od razu napiszę: tak, wiem że psiarze też nie są święci, nie, nie każdy właściciel kota jest nienormalny. Jednak kociarze to odrębny gatunek, to ludzie którzy posiadają zwierzęta i praktycznie oddają im cześć, to co tym zwierzętom jest wybaczane, jak są usprawiedliwiane i dosłownie czczone nie mieści się w mojej głowie. Ostatnio wyświetliło mi się na tiktoku parę filmików z dźwiękiem "nie podoba się to wypie*dalać" gdzie kot siedzi na stoliku z miną mordercy. Co w komentarzach? Zachwyty i pochlebstwa. Wiadomo wolnoć Tomku w swoim domku ale nie wydaje się wam że palma ludziom odbiła? To już przechodzi ludzkie pojęcie żeby tak nieprzewidywalnym zwierzętom było wybaczane że np podczas snu właściciela nagle postanowią wyskoczyć z pazurami i podrapać mu twarz. Psy obrywają niejednokrotnie za siadanie na kanapie, za lizanie właściciela po twarzy, gryzienie butów i inne takie, a kot mam wrażenie że by usiadł dupą w talerzu z obiadem właściciela i by się posikali w komentarzach z zachwytu 🤦🏻‍♀️ sorry ale dla mnie chore jest pozwalanie zwierzęciu chodzić po blatach kuchennych tam gdzie się przygotowuje jedzenie i usprawiedliwianie każdych chorych wyskoków + uważanie że to jakiś nadgatunek.
Kot chodzi własnymi drogami i kociarze uważają że absolutnie wszyscy to będa aprobować. W domkach jednorodzinnych kotki są wypuszczane i sobie wędrują po wszystkich ogródkach, oczywiście załatwiając swoje potrzeby u sąsiadów. Oczywiście dla właścicieli to super rozwiązanie, kiedy ich sąsiedzi przejmują ten wątpliwie przyjemny obowiązek, nawet kuwety nie trzeba ogarniać. Nie rozumiem jak można być tak nieodpowiedzialnym, ludzie są różni i kiedyś ktoś może skrzywdzić ich zwierzątko, za które bezpieczeństwo teoretycznie odpowiada właściciel. To tak jakby psiarze wypuszczali swoje psy samopas.
Welociraptor1
Ciastko
Posty: 6
Rejestracja: pt sie 01, 2025 11:31 am

Post autor: Welociraptor1 »

Honoratalo pisze: wt sty 20, 2026 12:04 pm Uważam że mops robi naprawdę dobrą robotę , ale trzeba przyznać , że osoby, które mają właśnie problemy z proszeniem o pomoc są pozostawione same sobie. Nie wiem jak to miałoby działać ale jakiś szybki system pomocy, żeby pomagać takim osobom naprawdę powinen być normą w cywilizowanym kraju. Przeżywam tą parę , która zamarzła :(
Wyjdę może na bezduszną osobę, ale... jestem z Ursusa i kojarzę ten dom i te osoby. To nie byli biedni pozostawieni sobie staruszkowie, tylko (przepraszam za wyrażenie) na wpół żule, którzy byli zbieraczami wszelkich śmieci, w obrzydliwy sposób zapuścili i zrujnowali całkiem solidny dom, zasyfili podwórko znoszonymi klamotami. Na lokalnych grupach pojawiają się głosy, że sąsiedzi mieli spory kłopot z ich syfem, szczurami... Było to zgłaszane do służb, ale nie chcieli pomocy.
Żyli tak jak chcieli, zamarzli przez swoje zaniedbania. Już pomijam to, że za sprzedaż tego domu i działki spokojnie mogli kupić inne lokum w bloku, ale naprawdę, mamy w Ursusie OPS, schronisko dla bezdomnych i inne organizacje pomocowe.
Stała się tragedia, choć za jasny punkt uważam, że przeżył pies, który nie wybrał sobie takiego stylu życia i właścicieli.
123wiosna123
Licówka
Posty: 3205
Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am

Post autor: 123wiosna123 »

Rzeka.chaosu pisze: wt sty 20, 2026 8:25 am No zależy. U nas było ponad 20 osób (ciasno na stole) i trzeba donosić, żeby było ciepłe jedzenie na stole, zabrać talerze po zupie, potem po drugim, donieść ciasto, uzupełnić napoje. Święta to nie jest obiad na 15 minut i nara. Chata może nie 300 metrów ale kuchnia - drzwi - korytarz - drzwi - jadalnia. I robi się latanie.

Tak szczerze mówiąc w mojej otwartej kuchni chyba nie ma upierdliwych dźwięków, bo kotletów nie tłukę i mam zmywarkę. Może jedynie mielenie kawy, które trwa paręnaście sekund. Nawet okap mam cichy. Ważne, że mi to pasuje i nie muszę latać z każdą duperelą do innego pomieszczenia. I chyba o to chodzi, żeby dopasować pod siebie.
Robiłam wielokrotnie świata u swieta i na 20 i na 25. Noszenie i przynoszenie talerzy, półmisków itd zajmowało chwilę i nadal wolę oddzielna kuchnie. Chwilą latania i nadal siedzisz z wszystkimi. Za to przy oddzielnej kuchni mogłabym te brudne gary i talerze wrzucić do zlewu, postawić na stole w kuchni i miec je w dupie, nikt ich nie widział. Sprzątałam jak wyszli goście albo nawet następnego dnia rano. Nie byłoby to możliwe w salonie z aneksem gdzie każdy widzialby ten bałagan w części z aneksem. Niech każdy zyje jak chce najlepiej ;)
Awatar użytkownika
Fjoki
SushiAddict
Posty: 848
Rejestracja: wt lis 04, 2025 9:01 pm

Post autor: Fjoki »

Sandri pisze: wt sty 20, 2026 3:57 pm Ja myślę , że w punkcie 3 czystość skóry oznacza nie zapychanie stanów zapalnym pudrem. Moim zdaniem jak ktoś ma zanieczyszczenia na twarzy to lepiej wygląda skóra nawet z pryszczami czy punktowo przykryte one korektorem niż gdy osoba wali kilogram pudru.
Punkt 4 różne są płyny. Ja używam dla dzieci więc skoro koleżanka pisała że nie nachalny zapach a pachnący czystością może o to chodziło?
Odnośnie cery to powiem, że to nie jest tak, że makijaż przy chorobie skóry zawsze szkodzi. Czasem nie ma żadnego wpływu a czasem wręcz może być dodatkową warstwą ochronną.
A co do płynu do płukania to każdy niszczy tkaniny, ale kumam że chodzi o świeży zapach.
majsterklepka2025
Migocząca Świeczka
Posty: 364
Rejestracja: pn sie 11, 2025 10:03 am

Post autor: majsterklepka2025 »

Anastazja_smietana pisze: wt sty 20, 2026 4:57 pm Kot chodzi własnymi drogami i kociarze uważają że absolutnie wszyscy to będa aprobować. W domkach jednorodzinnych kotki są wypuszczane i sobie wędrują po wszystkich ogródkach, oczywiście załatwiając swoje potrzeby u sąsiadów. Oczywiście dla właścicieli to super rozwiązanie, kiedy ich sąsiedzi przejmują ten wątpliwie przyjemny obowiązek, nawet kuwety nie trzeba ogarniać. Nie rozumiem jak można być tak nieodpowiedzialnym, ludzie są różni i kiedyś ktoś może skrzywdzić ich zwierzątko, za które bezpieczeństwo teoretycznie odpowiada właściciel. To tak jakby psiarze wypuszczali swoje psy samopas.
O to, to, też znam takich wypuszczających do sąsiadów swoje siersciuchy ludzi
Awatar użytkownika
Fjoki
SushiAddict
Posty: 848
Rejestracja: wt lis 04, 2025 9:01 pm

Post autor: Fjoki »

MissNobody66 pisze: wt sty 20, 2026 4:36 pm No tak oczywiście. Uderz w stół...
Ale taka jest prawda. I tak samo można powiedzieć o właścicielach psów, że to że są wariaci, którzy biorą psa i później nie umieją go wychować, pies jest np agresywny, to czy to świadczy o tym, że wszyscy tacy są? Nie wrzucajmy do jednego worka.
Ja uwielbiam koty ale nie wyobrażam sobie tak jak opisu, wypuszczać, dawać robić dosłownie co chce, drapać i tak dalej. To nie domena kota, to domena złego opiekuna.
Awatar użytkownika
Jennifer
Skarpeta Rakieta
Posty: 81
Rejestracja: śr lip 23, 2025 4:24 pm

Post autor: Jennifer »

Fjoki pisze: wt sty 20, 2026 6:39 pm Odnośnie cery to powiem, że to nie jest tak, że makijaż przy chorobie skóry zawsze szkodzi. Czasem nie ma żadnego wpływu a czasem wręcz może być dodatkową warstwą ochronną.
A co do płynu do płukania to każdy niszczy tkaniny, ale kumam że chodzi o świeży zapach.
Podkreślę tylko, że mitem jest te ciągłe powtarzanie, że makijaż szkodzi cerze. Brak porządnego DEMAKIJAŻU ma negatywny wpływ na skórę. Makijaż może szkodzić wtedy, kiedy używasz mocno przeterminowanych kosmetyków, brudnych pędzli, albo kosmetyki zawierają składniki, na które masz uczulenie. Ja naprawdę nie dziwię się dziewczynom, które mają problemy z cerą i starają się przykryć to podkładem czy pudrem, sama miałam mały epizod łuszycowy w kilku miejsach na twarzy i też smarowałam je namiętnie korektorem.
i am a god
Rzeka.chaosu
Currently:Greece
Posty: 1256
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

123wiosna123 pisze: wt sty 20, 2026 6:22 pm Robiłam wielokrotnie świata u swieta i na 20 i na 25. Noszenie i przynoszenie talerzy, półmisków itd zajmowało chwilę i nadal wolę oddzielna kuchnie. Chwilą latania i nadal siedzisz z wszystkimi. Za to przy oddzielnej kuchni mogłabym te brudne gary i talerze wrzucić do zlewu, postawić na stole w kuchni i miec je w dupie, nikt ich nie widział. Sprzątałam jak wyszli goście albo nawet następnego dnia rano. Nie byłoby to możliwe w salonie z aneksem gdzie każdy widzialby ten bałagan w części z aneksem. Niech każdy zyje jak chce najlepiej ;)
Dlatego każdy powinien robić wg swoich zwyczajów. Mnie pasuje to rozwiązanie. Gary wkładam do zmywarki i od razu mam porządek.
Awatar użytkownika
Fjoki
SushiAddict
Posty: 848
Rejestracja: wt lis 04, 2025 9:01 pm

Post autor: Fjoki »

Jennifer pisze: wt sty 20, 2026 7:03 pm Podkreślę tylko, że mitem jest te ciągłe powtarzanie, że makijaż szkodzi cerze. Brak porządnego DEMAKIJAŻU ma negatywny wpływ na skórę. Makijaż może szkodzić wtedy, kiedy używasz mocno przeterminowanych kosmetyków, brudnych pędzli, albo kosmetyki zawierają składniki, na które masz uczulenie. Ja naprawdę nie dziwię się dziewczynom, które mają problemy z cerą i starają się przykryć to podkładem czy pudrem, sama miałam mały epizod łuszycowy w kilku miejsach na twarzy i też smarowałam je namiętnie korektorem.
Po to jest makijaż żeby go używać szczególnie jak ma się niedoskonałości. Jeszcze kiedyś, dawno temu, dostępne kosmetyki były ogólnie kiepskie (a te ciut lepsze kosmicznie drogie) to można było powiedzieć że makijaż szkodzi. Ale dziś? Jest ogromny wybór naprawdę super jakości produktów, również w bardzo niewygórowanych cenach. Akurat w PL kosmetyka ogólnie (szczególnie pielęgnacja, ale makijaż też) jest na bardzo wysokim poziomie. Ale mit o absolutnej szkodliwości makijażu trwa nadal.
Awatar użytkownika
kotkaruda
VlogmasEnjoyer
Posty: 1374
Rejestracja: czw sty 11, 2024 12:04 pm

Post autor: kotkaruda »

MissNobody66 pisze: wt sty 20, 2026 4:23 pm Chyba najgorszy sort właścicieli zwierząt to kociarze. I od razu napiszę: tak, wiem że psiarze też nie są święci, nie, nie każdy właściciel kota jest nienormalny. Jednak kociarze to odrębny gatunek, to ludzie którzy posiadają zwierzęta i praktycznie oddają im cześć, to co tym zwierzętom jest wybaczane, jak są usprawiedliwiane i dosłownie czczone nie mieści się w mojej głowie. Ostatnio wyświetliło mi się na tiktoku parę filmików z dźwiękiem "nie podoba się to wypie*dalać" gdzie kot siedzi na stoliku z miną mordercy. Co w komentarzach? Zachwyty i pochlebstwa. Wiadomo wolnoć Tomku w swoim domku ale nie wydaje się wam że palma ludziom odbiła? To już przechodzi ludzkie pojęcie żeby tak nieprzewidywalnym zwierzętom było wybaczane że np podczas snu właściciela nagle postanowią wyskoczyć z pazurami i podrapać mu twarz. Psy obrywają niejednokrotnie za siadanie na kanapie, za lizanie właściciela po twarzy, gryzienie butów i inne takie, a kot mam wrażenie że by usiadł dupą w talerzu z obiadem właściciela i by się posikali w komentarzach z zachwytu 🤦🏻‍♀️ sorry ale dla mnie chore jest pozwalanie zwierzęciu chodzić po blatach kuchennych tam gdzie się przygotowuje jedzenie i usprawiedliwianie każdych chorych wyskoków + uważanie że to jakiś nadgatunek.
Zgadzam się, że kociarze to sekta, i mówię to jako właścicielka kotów. Ostatnio widziałam "słodki" filmik, gdzie koty wyrywały dosłownie ludziom jedzenie z ust, grzebały w talerzach, a właściciele się z tego śmiali 🤦🏻‍♀️ ale niestety koty to też trudne i wymagające zwierzęta, na pewno nie są tak łatwe w obsłudze i bezproblemowe jak często ludzie to przedstawiają. Sama też nie popieram kotów na blacie, próbowałam oduczyć moje koty od tego, i zwyczajnie nie da się. Dla kota wskakiwanie na blat, stół, jest tak naturalne jak dla psa szczekanie. Ludzie, którzy twierdzą, że oduczyli koty wskakiwania na blat raczej oduczyli je wskakiwania w ich obecności, jak nie patrzą to koty robią co chcą, albo mają szczęście i ich koty po prostu nie są zainteresowane chodzeniem po blatach. Dodatkowo niszczenie rzeczy, zrzucanie wszystkiego z półek, stołów itd, to masakra, na kocich grupach rada na drapanie kanapy to "to postaw drapak obok", ale jak kot ma ochotę drapać kanapę to będzie drapać kanapę i nic tego nie zmieni. Do tego jeszcze nocne bieganie i hałasy, zostawianie włosów na blacie, wskakiwanie na blat po wizycie w kuwecie, grzebanie w zlewie/koszu... Kocham moje koty i dbam o nie najbardziej jak mogę, ale więcej się nie zdecyduję na kota, z perspektywy czasu chyba jednak zdecydowałabym się na psa.

Co do wypuszczania to uważam, że w ogóle powinien być zakaz wypuszczania kotów samopas.
Awatar użytkownika
jenta
Beżowa
Posty: 606
Rejestracja: pn mar 18, 2024 7:44 pm

Post autor: jenta »

Jeśli chodzi o koty, mam dość niepopularną opinię (w szczególności wśród moich znajomych). Wydaje mi się, że parom, które mają koty i jednocześnie planują dzieci, trudniej jest zajść w ciążę, a jeśli już do tego dojdzie, to dziecko później często choruje. Może to się wiąże z tym, że koty zwyczajnie mnie obrzydzają. (Skaczą po blatach, wszędzie wkładają łapy i potrafią kłaść się w dziecięcych łóżeczkach). Patrząc jednak na moich znajomych, mam wrażenie, że te obserwacje tylko utwierdzają mnie w tej opinii.
Awatar użytkownika
gunernialne
PrinTu
Posty: 963
Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm

Post autor: gunernialne »

jenta pisze: wt sty 20, 2026 8:31 pm Jeśli chodzi o koty, mam dość niepopularną opinię (w szczególności wśród moich znajomych). Wydaje mi się, że parom, które mają koty i jednocześnie planują dzieci, trudniej jest zajść w ciążę, a jeśli już do tego dojdzie, to dziecko później często choruje. Może to się wiąże z tym, że koty zwyczajnie mnie obrzydzają. (Skaczą po blatach, wszędzie wkładają łapy i potrafią kłaść się w dziecięcych łóżeczkach). Patrząc jednak na moich znajomych, mam wrażenie, że te obserwacje tylko utwierdzają mnie w tej opinii.
Z tego można zrobić kolejną opinie xd mianowicie, że koty (psy i inne stworzenia również) nie powinny mieć wstępu na stoły, blaty, do szafek, garów itd.
Po prostu można je wygonić a nie udawać, że kłaki w jedzeniu nie przeszkadzają xD
Awatar użytkownika
Fjoki
SushiAddict
Posty: 848
Rejestracja: wt lis 04, 2025 9:01 pm

Post autor: Fjoki »

Ja nie wiem co wy macie z tymi kotami skaczącymi po blatach. Moje koty jedynie mi na biurko właziły ale po blacie, po firankach, po stole nie łaziły. Jeden kot mi raz po firance się wspiął jak był mały. Tak samo nie pchały mi łap do jedzenia jak ja akurat jadłam (bezpańskie talerze i kubki to inna historia), jedzenia z garów nie kradły. Jak wychowujecie to tak później macie.
Awatar użytkownika
Jennifer
Skarpeta Rakieta
Posty: 81
Rejestracja: śr lip 23, 2025 4:24 pm

Post autor: Jennifer »

jenta pisze: wt sty 20, 2026 8:31 pm Jeśli chodzi o koty, mam dość niepopularną opinię (w szczególności wśród moich znajomych). Wydaje mi się, że parom, które mają koty i jednocześnie planują dzieci, trudniej jest zajść w ciążę, a jeśli już do tego dojdzie, to dziecko później często choruje. Może to się wiąże z tym, że koty zwyczajnie mnie obrzydzają. (Skaczą po blatach, wszędzie wkładają łapy i potrafią kłaść się w dziecięcych łóżeczkach). Patrząc jednak na moich znajomych, mam wrażenie, że te obserwacje tylko utwierdzają mnie w tej opinii.
Ciekawe, że obrzydzają cię koty, które są jednymi z najczystszych zwierząt i na higienę poświęcają dziennie więcej czasu niż niejedna osoba tygodniowo. Ale moja (niepopularna) opinia jest taka, że najbardziej boimy się tego, o czym nie za wiele wiemy i widać to na przykładzie twojej wypowiedzi. Osobiście wolę jeść z blatu, po którym wcześniej przeszedł kot, niż na którym siedział dzieciak z pełną pieluchą.
i am a god
Awatar użytkownika
ballerinacappuccina
Gacie z oceanu
Posty: 47
Rejestracja: pt kwie 25, 2025 11:53 am

Post autor: ballerinacappuccina »

Jennifer pisze: wt sty 20, 2026 9:46 pm Ciekawe, że obrzydzają cię koty, które są jednymi z najczystszych zwierząt i na higienę poświęcają dziennie więcej czasu niż niejedna osoba tygodniowo. Ale moja (niepopularna) opinia jest taka, że najbardziej boimy się tego, o czym nie za wiele wiemy i widać to na przykładzie twojej wypowiedzi. Osobiście wolę jeść z blatu, po którym wcześniej przeszedł kot, niż na którym siedział dzieciak z pełną pieluchą.
This, obrzydzenie z powodu kota czy psa, że leży na kanapie czy wskoczy na blat, ale jak dzieciak zaślini połowę domu i wywróci pełen nocnik, to aww mega cute *__*
Awatar użytkownika
jenta
Beżowa
Posty: 606
Rejestracja: pn mar 18, 2024 7:44 pm

Post autor: jenta »

Jennifer pisze: wt sty 20, 2026 9:46 pm Ciekawe, że obrzydzają cię koty, które są jednymi z najczystszych zwierząt i na higienę poświęcają dziennie więcej czasu niż niejedna osoba tygodniowo. Ale moja (niepopularna) opinia jest taka, że najbardziej boimy się tego, o czym nie za wiele wiemy i widać to na przykładzie twojej wypowiedzi. Osobiście wolę jeść z blatu, po którym wcześniej przeszedł kot, niż na którym siedział dzieciak z pełną pieluchą.
Nie wiem co ma piernik do wiatraka, niektórych obrzydzają kluski śląskie więc mnie mogą koty ze względów wymienionych + miliona innych powodów
123wiosna123
Licówka
Posty: 3205
Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am

Post autor: 123wiosna123 »

Rzeka.chaosu pisze: wt sty 20, 2026 7:41 pm Dlatego każdy powinien robić wg swoich zwyczajów. Mnie pasuje to rozwiązanie. Gary wkładam do zmywarki i od razu mam porządek.
Mi to sie nie chce. Święta uwazam sa od świętowania. Można popsrzatac kolejnego dnia i nic sie nie stanie. Gdybym miała aneks to nie miałabym takiej możliwości a tak mam. Jestem super wygodna.
Awatar użytkownika
Jennifer
Skarpeta Rakieta
Posty: 81
Rejestracja: śr lip 23, 2025 4:24 pm

Post autor: Jennifer »

jenta pisze: wt sty 20, 2026 9:53 pm Nie wiem co ma piernik do wiatraka, niektórych obrzydzają kluski śląskie więc mnie mogą koty ze względów wymienionych + miliona innych powodów
Z powodów, które sobie uroiłaś XD chyba że masz jakieś badania na to, że kobietom posiadającym kota ciężej zajść w ciążę, to podrzuć, chętnie się zapoznam. Kluska śląska, która jest jedzeniem, a kot, który jest żywym stworzeniem to jednak różnica. Jakbym napisała, że mnie obrzydzają dzieci, zaraz by zleciały się oburzone madk i pewnie by usunięto moj komentarz
i am a god
123wiosna123
Licówka
Posty: 3205
Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am

Post autor: 123wiosna123 »

ballerinacappuccina pisze: wt sty 20, 2026 9:50 pm This, obrzydzenie z powodu kota czy psa, że leży na kanapie czy wskoczy na blat, ale jak dzieciak zaślini połowę domu i wywróci pełen nocnik, to aww mega cute *__*
Pewnie dlatego ze to dziecko, mały człowiek a to jednak zwierzę. I nie, to nie jest to samo I nigdy nie bedzie.
Jak juz gadamy o opiniach to kolejna: ludzie którzy uważają ze ich zwierze to ich dziecko sa nienormalni. Kocham zwierzęta, mój pies to najlepszy przyjaciel ale nie, to nie jest moje dziecko i nigdy nie bedzie.
Awatar użytkownika
Anastazja_smietana
Koczkodan
Posty: 110
Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm

Post autor: Anastazja_smietana »

Wypowiedzi kociar jak to koty są czystsze niż ludzie czas start... ile razy dziennie kąpiecie kota w płynie do mycia? Ja się kąpie 2x na dzień i codziennie myje włosy. W dodatku nie chodzę po domu w ubraniach w których byłam na zewnątrz, a kot łapami chodzi po blacie, którymi wcześniej zakopywał swoją kupę w żwirku.
123wiosna123
Licówka
Posty: 3205
Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am

Post autor: 123wiosna123 »

Jennifer pisze: wt sty 20, 2026 9:58 pm Z powodów, które sobie uroiłaś XD chyba że masz jakieś badania na to, że kobietom posiadającym kota ciężej zajść w ciążę, to podrzuć, chętnie się zapoznam. Kluska śląska, która jest jedzeniem, a kot, który jest żywym stworzeniem to jednak różnica. Jakbym napisała, że mnie obrzydzają dzieci, zaraz by zleciały się oburzone madk i pewnie by usunięto moj komentarz
Pewnie zupełnie przez przypadek jestes właścicielka kota. Tak zupełnie przypadkowo xd
Zluzuj naprawde. Obrona twoich kotów nie jest konieczna