Ja tam się "czepiam" częstotliwości mycia rąk i z tego co rozumiem nadmiernego stosowania takich rzeczy jak Domestos.Anastazja_smietana pisze: ↑śr sty 21, 2026 12:06 am A czym jest domestos? Głownymi składnikami aktywnymi są związkami chloru (mocna zasada, podchloryn sodu) i to właśnie chlor ma działanie podrażniające o którym mowa. Preparaty z chlorem są stosowane wszędzie na wysoką skalę, w zakładach produkcyjnych żywność również, do mycia maszyn. Widzę że jesteście w szoku, że są inne zastosowania niż mycie kibla.
Niepopularne opinie o życiu
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryRe: Niepopularne opinie o życiu
- berry blast
- Currently:revenge
- Posty: 1194
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
no jeśli ktoś myli domestos z płynem do kąpieli to rzeczywiście jestem w szoku.Anastazja_smietana pisze: ↑śr sty 21, 2026 12:06 am A czym jest domestos? Głownymi składnikami aktywnymi są związkami chloru (mocna zasada, podchloryn sodu) i to właśnie chlor ma działanie podrażniające o którym mowa. Preparaty z chlorem są stosowane wszędzie na wysoką skalę, w zakładach produkcyjnych żywność również, do mycia maszyn. Widzę że jesteście w szoku, że są inne zastosowania niż mycie kibla.
No to pewnie masz koty, których do blatów po prostu nie ciągnie, albo wchodzą na nie wtedy kiedy Ty nie patrzyszFjoki pisze: ↑wt sty 20, 2026 8:52 pm Ja nie wiem co wy macie z tymi kotami skaczącymi po blatach. Moje koty jedynie mi na biurko właziły ale po blacie, po firankach, po stole nie łaziły. Jeden kot mi raz po firance się wspiął jak był mały. Tak samo nie pchały mi łap do jedzenia jak ja akurat jadłam (bezpańskie talerze i kubki to inna historia), jedzenia z garów nie kradły. Jak wychowujecie to tak później macie.
- berry blast
- Currently:revenge
- Posty: 1194
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
dokładnie. życie to nie Simsy, że kota można oduczyć wskakiwanie na blat. nie będzie wskakiwał gdy ktoś widzi bo nie jest głupi, a sam będzie defilował w te i we wte.kotkaruda pisze: ↑śr sty 21, 2026 12:28 am No to pewnie masz koty, których do blatów po prostu nie ciągnie, albo wchodzą na nie wtedy kiedy Ty nie patrzyszWiększość kotów jednak ciągnie, bo są ciekawskie, lubią wysokie miejsca, dodatkowo są tam zapachy ludzkiego jedzenia, które jest o wiele bardziej interesujące dla nich od kociego. Koty średnio da się wychować, a tak jak mówiłam dla kotów wskakiwanie na wysokie miejsca to totalnie naturalne zachowanie. Ja mam moje koty od małego, od małego próbuję oduczać wskakiwania na blat czy stół, na przeróżne sposoby, próbowałam jakichś trików z folią aluminiową itd, i nic. Jedyne co udało mi się osiągnąć, to że nie wskakują przy mnie, ale często jak idę do kuchni to słyszę, że akurat zeskakują z blatów.
Pewnie wchodziły jak nie patrzyłamkotkaruda pisze: ↑śr sty 21, 2026 12:28 am No to pewnie masz koty, których do blatów po prostu nie ciągnie, albo wchodzą na nie wtedy kiedy Ty nie patrzyszWiększość kotów jednak ciągnie, bo są ciekawskie, lubią wysokie miejsca, dodatkowo są tam zapachy ludzkiego jedzenia, które jest o wiele bardziej interesujące dla nich od kociego. Koty średnio da się wychować, a tak jak mówiłam dla kotów wskakiwanie na wysokie miejsca to totalnie naturalne zachowanie. Ja mam moje koty od małego, od małego próbuję oduczać wskakiwania na blat czy stół, na przeróżne sposoby, próbowałam jakichś trików z folią aluminiową itd, i nic. Jedyne co udało mi się osiągnąć, to że nie wskakują przy mnie, ale często jak idę do kuchni to słyszę, że akurat zeskakują z blatów.
Miałam różne koty, spokojne i rozrabiaki. Nie wiem, jedyne co mi niszczyły to materace (i przy okazji jakieś prześcieradła) jak sobie pazury o łóżko ostrzyły. A, i jedna przybłęda co ostatnio uznała że u mnie zamieszka to na mojej torebce sobie pazurki wyciągnął. Serio, nie miałam takich problemów, więc nie wiem od czego innego to zależy jak nie od wychowania.