Zauważyłam, że jak ktoś próbuje wyjaśnić, skąd biorą się niektóre zachowania kotów, to zaraz zostaje wyzwany od sekciarskich kociar :D a tym samym na dziecko nie można powiedzieć nic złego, bo "uga buga, mały człowiek, zwierze to zwierze". Klasa argument.malloryknox pisze: ↑wt sty 20, 2026 10:11 pm A to już zależy od ogarnięcia opiekuna - regularne sprzątanie kuwety to jego obowiązek. Kot łapami nie dotyka swoich odchodów, zakopuje je piaskiem, po czym zaczyna się myć. To tak tylko informacyjnie, bo widzę, że wiedza na temat tych zwierząt u większości z was leży.
Niepopularne opinie o życiu
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry-
ballerinacappuccina
- Skarpeta Rakieta
- Posty: 76
- Rejestracja: pt kwie 25, 2025 11:53 am
Re: Niepopularne opinie o życiu
- Anastazja_smietana
- Tritonotti
- Posty: 185
- Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm
Nawet jeśli nie dotknie odchodów, to grzebanie w piachu/ziemi/kompoście które sobie wysypuję do grządek też do higienicznych czynności nie należy. Jak szwenda się po okolicy, to po brudnych chodnikach i te bakterie, pasożyty przenosi na blat. Come on, ja myje ręce 100x dziennie, za każdym razem zanim zacznę cokolwiek robić w kuchni szoruje ręce w ciepłej wodzie i mydle. Blat również przecieram po pracy domestosem. A wy mówicie że kot nie jest brudny bo przez przypadek nie dotknął g*wna jak grzebał w piachu. Każdy ma inne standardy higieny, niektórzy mają je tak wysokie że nigdy nie wezmą zwierząt pod swój dach. Ile razy myjecie mu łapki mydłem?malloryknox pisze: ↑wt sty 20, 2026 10:11 pm A to już zależy od ogarnięcia opiekuna - regularne sprzątanie kuwety to jego obowiązek. Kot łapami nie dotyka swoich odchodów, zakopuje je piaskiem, po czym zaczyna się myć. To tak tylko informacyjnie, bo widzę, że wiedza na temat tych zwierząt u większości z was leży.
- berry blast
- Currently:Dominicana
- Posty: 1730
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
Koty myją się same, nie trzeba myć im łapek mydłem.Anastazja_smietana pisze: ↑wt sty 20, 2026 10:20 pm Nawet jeśli nie dotknie odchodów, to grzebanie w piachu/ziemi/kompoście które sobie wysypuję do grządek też do higienicznych czynności nie należy. Jak szwenda się po okolicy, to po brudnych chodnikach i te bakterie, pasożyty przenosi na blat. Come on, ja myje ręce 100x dziennie, za każdym razem zanim zacznę cokolwiek robić w kuchni szoruje ręce w ciepłej wodzie i mydle. Blat również przecieram po pracy domestosem. A wy mówicie że kot nie jest brudny bo przez przypadek nie dotknął g*wna jak grzebał w piachu. Każdy ma inne standardy higieny, niektórzy mają je tak wysokie że nigdy nie wezmą zwierząt pod swój dach. Ile razy myjecie mu łapki mydłem?
- Anastazja_smietana
- Tritonotti
- Posty: 185
- Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm
Zwykły, laminowany. Mam domestos w sprayu, taki do czyszczenia i myje nim prawie wszystko (zwlaszcza zlew). Szczerze mówiąc zdziwiłam się ile produkują teraz materiałów odpornych na bleach. Mam welurowe krzesła które też są odporne na wybielacz, dywany, wykładziny również czyściłam domestosem.
- berry blast
- Currently:Dominicana
- Posty: 1730
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
Dokładnie. Ja przecieram blaty zwykłym sprayem do kuchni albo płynem do szyb. Jeśli odkażam blat/zlew to tylko po mięsie, jeśli czyszczę fileta lub indyka.again pisze: ↑wt sty 20, 2026 10:44 pm Pytanie na serio: nie boicie się używać domestosa na blacie? Ja bym się bała że jakaś jego część zostanie na powierzchni pomimo wytarcia i będę to potem jeść.
Już chyba wolę zjeść ten koci włos, przynajmniej mi gardła nią przepali
Swoją drogą o wiele bardziej obrzydza mnie znaleźć w jedzeniu ludzki włos, często jest dłuższy i jak już się wyciąga to się ciągnie i ciągnie, brrrr![]()
nawet ten w spreju ma w opisie ostrzeżenie o używaniu na powierzchniach, które mają kontakt z żywnościąagain pisze: ↑wt sty 20, 2026 10:44 pm Pytanie na serio: nie boicie się używać domestosa na blacie? Ja bym się bała że jakaś jego część zostanie na powierzchni pomimo wytarcia i będę to potem jeść.
Już chyba wolę zjeść ten koci włos, przynajmniej mi gardła nią przepali
Swoją drogą o wiele bardziej obrzydza mnie znaleźć w jedzeniu ludzki włos, często jest dłuższy i jak już się wyciąga to się ciągnie i ciągnie, brrrr![]()
- Anastazja_smietana
- Tritonotti
- Posty: 185
- Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm
Niektórym pomaga przy AZS i uwaga, czasem nawet kąpiel z dodatkiem podchlorynu sodu może być zalecone przez lekarza (serio, wygooglujcie sobie).
Dla mnie to bardzo skuteczny środek w wywabianiu plam i przy okazji ma działanie bakteriobójcze.
- berry blast
- Currently:Dominicana
- Posty: 1730
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
no poczytałam sobieAnastazja_smietana pisze: ↑wt sty 20, 2026 11:48 pm Niektórym pomaga przy AZS i uwaga, czasem nawet kąpiel z dodatkiem podchlorynu sodu może być zalecone przez lekarza (serio, wygooglujcie sobie).
Dla mnie to bardzo skuteczny środek w wywabianiu plam i przy okazji ma działanie bakteriobójcze.
"Przegląd od AI
AZS (Atopowe Zapalenie Skóry)
wymaga unikania agresywnych środków chemicznych, takich jak te w tradycyjnych Domestosach, ponieważ mogą one podrażniać i wysuszać skórę. Zamiast tego, stosuje się specjalistyczne, delikatne preparaty (np. emolienty), a czasem pod nadzorem lekarza można rozważyć rozcieńczony wybielacz (podchloryn sodu), który działa antyseptycznie, ale z ostrożnością, by nie wywołać podrażnienia. Kluczowe jest unikanie sztucznych zapachów i barwników, zarówno w kosmetykach, jak i środkach czystości"
Ja tam się "czepiam" częstotliwości mycia rąk i z tego co rozumiem nadmiernego stosowania takich rzeczy jak Domestos.Anastazja_smietana pisze: ↑śr sty 21, 2026 12:06 am A czym jest domestos? Głownymi składnikami aktywnymi są związkami chloru (mocna zasada, podchloryn sodu) i to właśnie chlor ma działanie podrażniające o którym mowa. Preparaty z chlorem są stosowane wszędzie na wysoką skalę, w zakładach produkcyjnych żywność również, do mycia maszyn. Widzę że jesteście w szoku, że są inne zastosowania niż mycie kibla.
Kto jest w cyrku ten się nie śmieje
- berry blast
- Currently:Dominicana
- Posty: 1730
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
no jeśli ktoś myli domestos z płynem do kąpieli to rzeczywiście jestem w szoku.Anastazja_smietana pisze: ↑śr sty 21, 2026 12:06 am A czym jest domestos? Głownymi składnikami aktywnymi są związkami chloru (mocna zasada, podchloryn sodu) i to właśnie chlor ma działanie podrażniające o którym mowa. Preparaty z chlorem są stosowane wszędzie na wysoką skalę, w zakładach produkcyjnych żywność również, do mycia maszyn. Widzę że jesteście w szoku, że są inne zastosowania niż mycie kibla.
No to pewnie masz koty, których do blatów po prostu nie ciągnie, albo wchodzą na nie wtedy kiedy Ty nie patrzyszFjoki pisze: ↑wt sty 20, 2026 8:52 pm Ja nie wiem co wy macie z tymi kotami skaczącymi po blatach. Moje koty jedynie mi na biurko właziły ale po blacie, po firankach, po stole nie łaziły. Jeden kot mi raz po firance się wspiął jak był mały. Tak samo nie pchały mi łap do jedzenia jak ja akurat jadłam (bezpańskie talerze i kubki to inna historia), jedzenia z garów nie kradły. Jak wychowujecie to tak później macie.
- berry blast
- Currently:Dominicana
- Posty: 1730
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
dokładnie. życie to nie Simsy, że kota można oduczyć wskakiwanie na blat. nie będzie wskakiwał gdy ktoś widzi bo nie jest głupi, a sam będzie defilował w te i we wte.kotkaruda pisze: ↑śr sty 21, 2026 12:28 am No to pewnie masz koty, których do blatów po prostu nie ciągnie, albo wchodzą na nie wtedy kiedy Ty nie patrzyszWiększość kotów jednak ciągnie, bo są ciekawskie, lubią wysokie miejsca, dodatkowo są tam zapachy ludzkiego jedzenia, które jest o wiele bardziej interesujące dla nich od kociego. Koty średnio da się wychować, a tak jak mówiłam dla kotów wskakiwanie na wysokie miejsca to totalnie naturalne zachowanie. Ja mam moje koty od małego, od małego próbuję oduczać wskakiwania na blat czy stół, na przeróżne sposoby, próbowałam jakichś trików z folią aluminiową itd, i nic. Jedyne co udało mi się osiągnąć, to że nie wskakują przy mnie, ale często jak idę do kuchni to słyszę, że akurat zeskakują z blatów.
Pewnie wchodziły jak nie patrzyłamkotkaruda pisze: ↑śr sty 21, 2026 12:28 am No to pewnie masz koty, których do blatów po prostu nie ciągnie, albo wchodzą na nie wtedy kiedy Ty nie patrzyszWiększość kotów jednak ciągnie, bo są ciekawskie, lubią wysokie miejsca, dodatkowo są tam zapachy ludzkiego jedzenia, które jest o wiele bardziej interesujące dla nich od kociego. Koty średnio da się wychować, a tak jak mówiłam dla kotów wskakiwanie na wysokie miejsca to totalnie naturalne zachowanie. Ja mam moje koty od małego, od małego próbuję oduczać wskakiwania na blat czy stół, na przeróżne sposoby, próbowałam jakichś trików z folią aluminiową itd, i nic. Jedyne co udało mi się osiągnąć, to że nie wskakują przy mnie, ale często jak idę do kuchni to słyszę, że akurat zeskakują z blatów.
Miałam różne koty, spokojne i rozrabiaki. Nie wiem, jedyne co mi niszczyły to materace (i przy okazji jakieś prześcieradła) jak sobie pazury o łóżko ostrzyły. A, i jedna przybłęda co ostatnio uznała że u mnie zamieszka to na mojej torebce sobie pazurki wyciągnął. Serio, nie miałam takich problemów, więc nie wiem od czego innego to zależy jak nie od wychowania.
Kto jest w cyrku ten się nie śmieje
-
123wiosna123
- Forma życia
- Posty: 3676
- Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am
Mi nie chodzi o to ze ja doklejam komus taka łatkę tylko mowie to po tym ile opinii słyszałam typu mój piesek to mój synek, ide do domu po córeczkę od nowo poznanej osoby a jak zapytasz ile ma lat to sie okazuje ze ta coreczka to kotka. U mnie w pracy jest tego cała masa. Najlepiej bylo jak jedna z dziewczyn mowila ze musi zmienić sie z kimś na zmianę bo jej synek nie moze tyle byc sam w domu a sie okazało ze ten synek to jej oczywiscie pies. Moze mam takie wrażenie wlasnie dlatego.again pisze: ↑wt sty 20, 2026 10:05 pm Moja niepopularna opinia: jest niewiele osób, które uważają że ich pies/kot to ich dziecko. Więcej jest osób, które widząc z boku troskę i zaangażowanie podopiecznych tych zwierząt, przyklejają im taka łatkę. Plus oceniają że ten pies/kot to NA BANK substytut dziecka.
-
Rzeka.chaosu
- Amigo
- Posty: 1630
- Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm
Też mnie to zaciekawiło. Sama do blatów używam płynu na bazie octu lub po prostu płynu do naczyń. A domestos do wc, czasem do wanny, ale porządnie spłukuję.
Przy okazji moja niepopularna opinia: nie wiem jak można nie prać mopów, ściereczek, szmatek od odkurzaczy automatycznych. Niedawno rozmawiałam z kilkoma osobami i nikt poza mną nie pierze (płuczą). Do wc mam jednorazowe ściereczki. Reszta po użyciu ląduje w praniu.
niestety większość ludzi do okropni syfiarze, ale to chyba nie jest jakaś niepopularna opinia. nie pozdrawiam moich współlokatorów xdRzeka.chaosu pisze: ↑śr sty 21, 2026 9:05 am Też mnie to zaciekawiło. Sama do blatów używam płynu na bazie octu lub po prostu płynu do naczyń. A domestos do wc, czasem do wanny, ale porządnie spłukuję.
Przy okazji moja niepopularna opinia: nie wiem jak można nie prać mopów, ściereczek, szmatek od odkurzaczy automatycznych. Niedawno rozmawiałam z kilkoma osobami i nikt poza mną nie pierze (płuczą). Do wc mam jednorazowe ściereczki. Reszta po użyciu ląduje w praniu.
Tu gdzie mieszkam czasem się mówi, że za Wisłą to już Azja ;)malloryknox pisze: ↑wt sty 20, 2026 10:12 pm Moja niepopularna opinia jest taka, że Polska leży w Azji.
-
astronautka123
Ja kiedyś nie mogłam domyć dzieci po zabawie w czarnoziemie to dosypałam trochę proszku do prania do kąpieli. Ale na wybielacz nie wpadłam, lol
- Anastazja_smietana
- Tritonotti
- Posty: 185
- Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm
Mam nadzieję że wybrałaś non bioastronautka123 pisze: ↑śr sty 21, 2026 9:50 am Ja kiedyś nie mogłam domyć dzieci po zabawie w czarnoziemie to dosypałam trochę proszku do prania do kąpieli. Ale na wybielacz nie wpadłam, lol
- verysweetcherry
- Moderator
- Posty: 1597
- Rejestracja: śr sty 06, 2021 8:38 pm
Naprawdę ostatnie Wasze posty to dla mnie dawka nowej ciekawej wiedzy ,ale naprawdę wrócimy do tematu wątku proszę 
- australijska
- LouiBag
- Posty: 306
- Rejestracja: czw kwie 25, 2024 12:30 pm
Właśnie wróciłam z siłowni i przypomniał mi się ten komentarz. Kurczę, jestem w szoku, ile osób nie korzysta z ręczników podczas ćwiczeń i przede wszystkim nie dezynfekuje po sobie sprzętów (nawet te super ubrane, wyperfumowane osoby). Zostawiają mokre ślady od potu na macie, a potem jak gdyby nigdy nic odwieszają taką matę na haczyki... To samo z ławeczkami. Oczywiście nie ma nic złego w tym że ktoś się poci, sama się pocęagain pisze: ↑wt sty 20, 2026 7:43 am Ja tam zakładam na gołą d... :D Na początku było mi z tym dziwnie bo miałam wrażenie że wszyscy dookoła wiedzą że nie mam majtek, ale teraz już mam luz :D
Uprawiam sport w którym po jednej sesji legginsy lądują w praniu, więc po prostu pomijam już gacie
Dla jasności, noszę klasyczne, bez sygnalizacji odbytu![]()
Jeśli chodzisz bez bielizny pod leginsami, to już pal sześć o inne osoby (niech sobie każdy ćwiczy jak chce), ale dla samej siebie lepiej podkładaj sobie zawsze jakiś ręcznik pod tyłek, bo naprawdę jest tyle syfiarzy, że głowa mała...
W ogóle rzadko kiedy wiedzę, żeby ktoś mył ręce w szatni po skończonym treningu.
Czuję się wywołana do odpowiedzi, więc tylko dodam że ja nie chodzę na siłownięaustralijska pisze: ↑śr sty 21, 2026 10:49 am Właśnie wróciłam z siłowni i przypomniał mi się ten komentarz. Kurczę, jestem w szoku, ile osób nie korzysta z ręczników podczas ćwiczeń i przede wszystkim nie dezynfekuje po sobie sprzętów (nawet te super ubrane, wyperfumowane osoby). Zostawiają mokre ślady od potu na macie, a potem jak gdyby nigdy nic odwieszają taką matę na haczyki... To samo z ławeczkami. Oczywiście nie ma nic złego w tym że ktoś się poci, sama się pocę, ale chodzi mi o posprzątanie po sobie. Ja teraz się nauczyłam, żeby dezynfekować sprzęt zarówno PO, jak i PRZED ćwiczeniami. Zawsze podkładam sobie ręcznik.
Jeśli chodzisz bez bielizny pod leginsami, to już pal sześć o inne osoby (niech sobie każdy ćwiczy jak chce), ale dla samej siebie lepiej podkładaj sobie zawsze jakiś ręcznik pod tyłek, bo naprawdę jest tyle syfiarzy, że głowa mała...
W ogóle rzadko kiedy wiedzę, żeby ktoś mył ręce w szatni po skończonym treningu.
Praktykuję jogę w odmianie Ashtanga przy której człowiek poci się jak przy 40 stopniach gorączki. Używam też dwóch mat: z pianki (jest moją własnością) oraz na pozycje siedzące i leżące dokładam matę bawełnianą, która raz na kilka użyć też ląduje w praniu.
Jeśli ćwiczę w studio na wyjeździe to do niedawna korzystalam z mat piankowych danego studia i nakladalam moją bawełnianą na całą praktykę.
Teraz na wyjazdy mam już swoją piankową w wersji cieniutkiej i bawełnianą.
Dziękuję za uwagę. Koniec off topu
Dużo też zależy od tego, jak sama siłownia do tego podchodzi. U mnie co dwa–trzy metry są spraye do dezynfekcji, papierowe ręczniki albo, jeśli ktoś woli, czyste ściereczki z mikrofibry, których można używać przez cały trening, a później wrzucić je do kosza na pranie. Ręczniki można mieć swoje albo wziąć z recepcji. A jeśli siłownia ma w to wywalone, to i ludzie też nie przestrzegają zasad.australijska pisze: ↑śr sty 21, 2026 10:49 am Właśnie wróciłam z siłowni i przypomniał mi się ten komentarz. Kurczę, jestem w szoku, ile osób nie korzysta z ręczników podczas ćwiczeń i przede wszystkim nie dezynfekuje po sobie sprzętów (nawet te super ubrane, wyperfumowane osoby). Zostawiają mokre ślady od potu na macie, a potem jak gdyby nigdy nic odwieszają taką matę na haczyki... To samo z ławeczkami. Oczywiście nie ma nic złego w tym że ktoś się poci, sama się pocę, ale chodzi mi o posprzątanie po sobie. Ja teraz się nauczyłam, żeby dezynfekować sprzęt zarówno PO, jak i PRZED ćwiczeniami. Zawsze podkładam sobie ręcznik.
Jeśli chodzisz bez bielizny pod leginsami, to już pal sześć o inne osoby (niech sobie każdy ćwiczy jak chce), ale dla samej siebie lepiej podkładaj sobie zawsze jakiś ręcznik pod tyłek, bo naprawdę jest tyle syfiarzy, że głowa mała...
W ogóle rzadko kiedy wiedzę, żeby ktoś mył ręce w szatni po skończonym treningu.
- Anastazja_smietana
- Tritonotti
- Posty: 185
- Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm
Sorry, za kontynuowanie offtopu, ale muszę sprostować jedną rzecz. My mówimy o innych produktach, bo prawdopodobnie tego produktu na polskim rynku nie ma. Co nie zmienia faktu, że skladnik aktywny jest wciąż ten sam, ale w innym stężeniu. Na produkcie który ja używam są wypisane przeznaczenia i jak najbardziej można go używać w kuchni, na blaty, zlew, przyrządy kuchenne i nawet wymienili deskę do krojenia. Nadaje się do miejsc gdzie przyrządza się jedzenie. Foto etykiety w załączniku. To tyle z mojej strony bo wkradło się nieporozumienie
- Załączniki
-
- fw_1768996154116.jpg (77.14 KiB) Przejrzano 1199 razy
-
Gdymniesenzmorzy
- ToTylkoHermes
- Posty: 727
- Rejestracja: sob maja 20, 2023 11:29 am
Nienawidzę chodzić bez butów.Po domu zawsze noszę kapcie/klapki.Nie lubię też chodzenia boso po plaży.Za odkrytymi stopami też nie przepadam,sandały/klapki noszę w momencie gdy jest turbo gorąco.Wiem,że to część ciała jak każda inna.Dbam o stopy,robię pedicure i mimo to mam wewnętrzna blokadę.Stupkarzy nie zrozumiem nigdy 