Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Awatar użytkownika
gunernialne
Parzucha
Posty: 2123
Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: gunernialne »

jenta pisze: wt sty 20, 2026 8:31 pm Jeśli chodzi o koty, mam dość niepopularną opinię (w szczególności wśród moich znajomych). Wydaje mi się, że parom, które mają koty i jednocześnie planują dzieci, trudniej jest zajść w ciążę, a jeśli już do tego dojdzie, to dziecko później często choruje. Może to się wiąże z tym, że koty zwyczajnie mnie obrzydzają. (Skaczą po blatach, wszędzie wkładają łapy i potrafią kłaść się w dziecięcych łóżeczkach). Patrząc jednak na moich znajomych, mam wrażenie, że te obserwacje tylko utwierdzają mnie w tej opinii.
Z tego można zrobić kolejną opinie xd mianowicie, że koty (psy i inne stworzenia również) nie powinny mieć wstępu na stoły, blaty, do szafek, garów itd.
Po prostu można je wygonić a nie udawać, że kłaki w jedzeniu nie przeszkadzają xD
Przekazuję się w spadku ziemi, by wyrosnąć z trawy, którą kocham,
Jeśli zechcecie mnie znowu, szukajcie mnie pod podeszwą buta
Awatar użytkownika
Fjoki
WążNaTshircie
Posty: 1584
Rejestracja: wt lis 04, 2025 9:01 pm

Post autor: Fjoki »

Ja nie wiem co wy macie z tymi kotami skaczącymi po blatach. Moje koty jedynie mi na biurko właziły ale po blacie, po firankach, po stole nie łaziły. Jeden kot mi raz po firance się wspiął jak był mały. Tak samo nie pchały mi łap do jedzenia jak ja akurat jadłam (bezpańskie talerze i kubki to inna historia), jedzenia z garów nie kradły. Jak wychowujecie to tak później macie.
Kto jest w cyrku ten się nie śmieje
Awatar użytkownika
Jennifer
MoetGlass
Posty: 254
Rejestracja: śr lip 23, 2025 4:24 pm

Post autor: Jennifer »

jenta pisze: wt sty 20, 2026 8:31 pm Jeśli chodzi o koty, mam dość niepopularną opinię (w szczególności wśród moich znajomych). Wydaje mi się, że parom, które mają koty i jednocześnie planują dzieci, trudniej jest zajść w ciążę, a jeśli już do tego dojdzie, to dziecko później często choruje. Może to się wiąże z tym, że koty zwyczajnie mnie obrzydzają. (Skaczą po blatach, wszędzie wkładają łapy i potrafią kłaść się w dziecięcych łóżeczkach). Patrząc jednak na moich znajomych, mam wrażenie, że te obserwacje tylko utwierdzają mnie w tej opinii.
Ciekawe, że obrzydzają cię koty, które są jednymi z najczystszych zwierząt i na higienę poświęcają dziennie więcej czasu niż niejedna osoba tygodniowo. Ale moja (niepopularna) opinia jest taka, że najbardziej boimy się tego, o czym nie za wiele wiemy i widać to na przykładzie twojej wypowiedzi. Osobiście wolę jeść z blatu, po którym wcześniej przeszedł kot, niż na którym siedział dzieciak z pełną pieluchą.
i am a god
ballerinacappuccina

Post autor: ballerinacappuccina »

Jennifer pisze: wt sty 20, 2026 9:46 pm Ciekawe, że obrzydzają cię koty, które są jednymi z najczystszych zwierząt i na higienę poświęcają dziennie więcej czasu niż niejedna osoba tygodniowo. Ale moja (niepopularna) opinia jest taka, że najbardziej boimy się tego, o czym nie za wiele wiemy i widać to na przykładzie twojej wypowiedzi. Osobiście wolę jeść z blatu, po którym wcześniej przeszedł kot, niż na którym siedział dzieciak z pełną pieluchą.
This, obrzydzenie z powodu kota czy psa, że leży na kanapie czy wskoczy na blat, ale jak dzieciak zaślini połowę domu i wywróci pełen nocnik, to aww mega cute *__*
Awatar użytkownika
jenta
RiczAsFak
Posty: 816
Rejestracja: pn mar 18, 2024 7:44 pm

Post autor: jenta »

Jennifer pisze: wt sty 20, 2026 9:46 pm Ciekawe, że obrzydzają cię koty, które są jednymi z najczystszych zwierząt i na higienę poświęcają dziennie więcej czasu niż niejedna osoba tygodniowo. Ale moja (niepopularna) opinia jest taka, że najbardziej boimy się tego, o czym nie za wiele wiemy i widać to na przykładzie twojej wypowiedzi. Osobiście wolę jeść z blatu, po którym wcześniej przeszedł kot, niż na którym siedział dzieciak z pełną pieluchą.
Nie wiem co ma piernik do wiatraka, niektórych obrzydzają kluski śląskie więc mnie mogą koty ze względów wymienionych + miliona innych powodów
123wiosna123
Luźny dzień ze mną
Posty: 4710
Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am

Post autor: 123wiosna123 »

Rzeka.chaosu pisze: wt sty 20, 2026 7:41 pm Dlatego każdy powinien robić wg swoich zwyczajów. Mnie pasuje to rozwiązanie. Gary wkładam do zmywarki i od razu mam porządek.
Mi to sie nie chce. Święta uwazam sa od świętowania. Można popsrzatac kolejnego dnia i nic sie nie stanie. Gdybym miała aneks to nie miałabym takiej możliwości a tak mam. Jestem super wygodna.
Awatar użytkownika
Jennifer
MoetGlass
Posty: 254
Rejestracja: śr lip 23, 2025 4:24 pm

Post autor: Jennifer »

jenta pisze: wt sty 20, 2026 9:53 pm Nie wiem co ma piernik do wiatraka, niektórych obrzydzają kluski śląskie więc mnie mogą koty ze względów wymienionych + miliona innych powodów
Z powodów, które sobie uroiłaś XD chyba że masz jakieś badania na to, że kobietom posiadającym kota ciężej zajść w ciążę, to podrzuć, chętnie się zapoznam. Kluska śląska, która jest jedzeniem, a kot, który jest żywym stworzeniem to jednak różnica. Jakbym napisała, że mnie obrzydzają dzieci, zaraz by zleciały się oburzone madk i pewnie by usunięto moj komentarz
i am a god
123wiosna123
Luźny dzień ze mną
Posty: 4710
Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am

Post autor: 123wiosna123 »

ballerinacappuccina pisze: wt sty 20, 2026 9:50 pm This, obrzydzenie z powodu kota czy psa, że leży na kanapie czy wskoczy na blat, ale jak dzieciak zaślini połowę domu i wywróci pełen nocnik, to aww mega cute *__*
Pewnie dlatego ze to dziecko, mały człowiek a to jednak zwierzę. I nie, to nie jest to samo I nigdy nie bedzie.
Jak juz gadamy o opiniach to kolejna: ludzie którzy uważają ze ich zwierze to ich dziecko sa nienormalni. Kocham zwierzęta, mój pies to najlepszy przyjaciel ale nie, to nie jest moje dziecko i nigdy nie bedzie.
Awatar użytkownika
Anastazja_smietana
GreckieWakacje
Posty: 277
Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm

Post autor: Anastazja_smietana »

Wypowiedzi kociar jak to koty są czystsze niż ludzie czas start... ile razy dziennie kąpiecie kota w płynie do mycia? Ja się kąpie 2x na dzień i codziennie myje włosy. W dodatku nie chodzę po domu w ubraniach w których byłam na zewnątrz, a kot łapami chodzi po blacie, którymi wcześniej zakopywał swoją kupę w żwirku.
Awatar użytkownika
again
Koczkodan
Posty: 120
Rejestracja: sob kwie 12, 2025 11:30 pm

Post autor: again »

123wiosna123 pisze: wt sty 20, 2026 10:00 pm Pewnie dlatego ze to dziecko, mały człowiek a to jednak zwierzę. I nie, to nie jest to samo I nigdy nie bedzie.
Jak juz gadamy o opiniach to kolejna: ludzie którzy uważają ze ich zwierze to ich dziecko sa nienormalni. Kocham zwierzęta, mój pies to najlepszy przyjaciel ale nie, to nie jest moje dziecko i nigdy nie bedzie.
Moja niepopularna opinia: jest niewiele osób, które uważają że ich pies/kot to ich dziecko. Więcej jest osób, które widząc z boku troskę i zaangażowanie podopiecznych tych zwierząt, przyklejają im taka łatkę. Plus oceniają że ten pies/kot to NA BANK substytut dziecka.
Awatar użytkownika
jenta
RiczAsFak
Posty: 816
Rejestracja: pn mar 18, 2024 7:44 pm

Post autor: jenta »

Jennifer pisze: wt sty 20, 2026 9:58 pm Z powodów, które sobie uroiłaś XD chyba że masz jakieś badania na to, że kobietom posiadającym kota ciężej zajść w ciążę, to podrzuć, chętnie się zapoznam. Kluska śląska, która jest jedzeniem, a kot, który jest żywym stworzeniem to jednak różnica. Jakbym napisała, że mnie obrzydzają dzieci, zaraz by zleciały się oburzone madk i pewnie by usunięto moj komentarz
A przepraszam, nie wiedziałam, że subiektywne i niepopularne opinie muszą być poparte badaniami z pubmedu. To są moje obserwacje i odczucia, nie praca naukowa. Nie musimy się z tym zgadzać
Awatar użytkownika
Jennifer
MoetGlass
Posty: 254
Rejestracja: śr lip 23, 2025 4:24 pm

Post autor: Jennifer »

123wiosna123 pisze: wt sty 20, 2026 10:00 pm Pewnie dlatego ze to dziecko, mały człowiek a to jednak zwierzę. I nie, to nie jest to samo I nigdy nie bedzie.
Jak juz gadamy o opiniach to kolejna: ludzie którzy uważają ze ich zwierze to ich dziecko sa nienormalni. Kocham zwierzęta, mój pies to najlepszy przyjaciel ale nie, to nie jest moje dziecko i nigdy nie bedzie.
Akurat to bardzo popularna opinia i jestem w stanie się zgodzić. Mimo że kota nie mam - choć ty doskonale mnie znasz i stwierdziłaś, że jest inaczej - to nigdy nie nazwałabym mojego kota czy psa "psieckiem" czy "kocieckiem". Przez gardło mi to nawet nie przechodzi
"Zwierzę to zwierzę" - zaskocze cie, ludzie to też zwierzęta, a to, że z jakiegoś powodu stawiają siebie wyżej od innych gatunków wcale nie czyni nas kimś lepszym.
i am a god
malloryknox

Post autor: malloryknox »

Anastazja_smietana pisze: wt sty 20, 2026 10:01 pm Wypowiedzi kociar jak to koty są czystsze niż ludzie czas start... ile razy dziennie kąpiecie kota w płynie do mycia? Ja się kąpie 2x na dzień i codziennie myje włosy. W dodatku nie chodzę po domu w ubraniach w których byłam na zewnątrz, a kot łapami chodzi po blacie, którymi wcześniej zakopywał swoją kupę w żwirku.
A to już zależy od ogarnięcia opiekuna - regularne sprzątanie kuwety to jego obowiązek. Kot łapami nie dotyka swoich odchodów, zakopuje je piaskiem, po czym zaczyna się myć. To tak tylko informacyjnie, bo widzę, że wiedza na temat tych zwierząt u większości z was leży.
ballerinacappuccina

Post autor: ballerinacappuccina »

malloryknox pisze: wt sty 20, 2026 10:11 pm A to już zależy od ogarnięcia opiekuna - regularne sprzątanie kuwety to jego obowiązek. Kot łapami nie dotyka swoich odchodów, zakopuje je piaskiem, po czym zaczyna się myć. To tak tylko informacyjnie, bo widzę, że wiedza na temat tych zwierząt u większości z was leży.
Zauważyłam, że jak ktoś próbuje wyjaśnić, skąd biorą się niektóre zachowania kotów, to zaraz zostaje wyzwany od sekciarskich kociar :D a tym samym na dziecko nie można powiedzieć nic złego, bo "uga buga, mały człowiek, zwierze to zwierze". Klasa argument.
Awatar użytkownika
Anastazja_smietana
GreckieWakacje
Posty: 277
Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm

Post autor: Anastazja_smietana »

malloryknox pisze: wt sty 20, 2026 10:11 pm A to już zależy od ogarnięcia opiekuna - regularne sprzątanie kuwety to jego obowiązek. Kot łapami nie dotyka swoich odchodów, zakopuje je piaskiem, po czym zaczyna się myć. To tak tylko informacyjnie, bo widzę, że wiedza na temat tych zwierząt u większości z was leży.
Nawet jeśli nie dotknie odchodów, to grzebanie w piachu/ziemi/kompoście które sobie wysypuję do grządek też do higienicznych czynności nie należy. Jak szwenda się po okolicy, to po brudnych chodnikach i te bakterie, pasożyty przenosi na blat. Come on, ja myje ręce 100x dziennie, za każdym razem zanim zacznę cokolwiek robić w kuchni szoruje ręce w ciepłej wodzie i mydle. Blat również przecieram po pracy domestosem. A wy mówicie że kot nie jest brudny bo przez przypadek nie dotknął g*wna jak grzebał w piachu. Każdy ma inne standardy higieny, niektórzy mają je tak wysokie że nigdy nie wezmą zwierząt pod swój dach. Ile razy myjecie mu łapki mydłem?
Awatar użytkownika
berry blast
DramaQueen
Posty: 2646
Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm

Post autor: berry blast »

Anastazja_smietana pisze: wt sty 20, 2026 10:20 pm Nawet jeśli nie dotknie odchodów, to grzebanie w piachu/ziemi/kompoście które sobie wysypuję do grządek też do higienicznych czynności nie należy. Jak szwenda się po okolicy, to po brudnych chodnikach i te bakterie, pasożyty przenosi na blat. Come on, ja myje ręce 100x dziennie, za każdym razem zanim zacznę cokolwiek robić w kuchni szoruje ręce w ciepłej wodzie i mydle. Blat również przecieram po pracy domestosem. A wy mówicie że kot nie jest brudny bo przez przypadek nie dotknął g*wna jak grzebał w piachu. Każdy ma inne standardy higieny, niektórzy mają je tak wysokie że nigdy nie wezmą zwierząt pod swój dach. Ile razy myjecie mu łapki mydłem?
Koty myją się same, nie trzeba myć im łapek mydłem.
Awatar użytkownika
Anastazja_smietana
GreckieWakacje
Posty: 277
Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm

Post autor: Anastazja_smietana »

jaskana pisze: wt sty 20, 2026 10:38 pm offtop, ale z czego masz blat, że ci się nie niszczy od przecierania domestosem? ja używam jakiegoś zwykłego środka do odkażania, nie wpadłabym na polewanie domestosem.
Zwykły, laminowany. Mam domestos w sprayu, taki do czyszczenia i myje nim prawie wszystko (zwlaszcza zlew). Szczerze mówiąc zdziwiłam się ile produkują teraz materiałów odpornych na bleach. Mam welurowe krzesła które też są odporne na wybielacz, dywany, wykładziny również czyściłam domestosem.
Awatar użytkownika
berry blast
DramaQueen
Posty: 2646
Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm

Post autor: berry blast »

again pisze: wt sty 20, 2026 10:44 pm Pytanie na serio: nie boicie się używać domestosa na blacie? Ja bym się bała że jakaś jego część zostanie na powierzchni pomimo wytarcia i będę to potem jeść.
Już chyba wolę zjeść ten koci włos, przynajmniej mi gardła nią przepali 😅
Swoją drogą o wiele bardziej obrzydza mnie znaleźć w jedzeniu ludzki włos, często jest dłuższy i jak już się wyciąga to się ciągnie i ciągnie, brrrr 😆
Dokładnie. Ja przecieram blaty zwykłym sprayem do kuchni albo płynem do szyb. Jeśli odkażam blat/zlew to tylko po mięsie, jeśli czyszczę fileta lub indyka.
jaskana
Bransoletka50k
Posty: 554
Rejestracja: ndz mar 06, 2022 11:10 am

Post autor: jaskana »

again pisze: wt sty 20, 2026 10:44 pm Pytanie na serio: nie boicie się używać domestosa na blacie? Ja bym się bała że jakaś jego część zostanie na powierzchni pomimo wytarcia i będę to potem jeść.
Już chyba wolę zjeść ten koci włos, przynajmniej mi gardła nią przepali 😅
Swoją drogą o wiele bardziej obrzydza mnie znaleźć w jedzeniu ludzki włos, często jest dłuższy i jak już się wyciąga to się ciągnie i ciągnie, brrrr 😆
nawet ten w spreju ma w opisie ostrzeżenie o używaniu na powierzchniach, które mają kontakt z żywnością
Awatar użytkownika
Anastazja_smietana
GreckieWakacje
Posty: 277
Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm

Post autor: Anastazja_smietana »

berry blast pisze: wt sty 20, 2026 11:39 pm że jak? 😮
Niektórym pomaga przy AZS i uwaga, czasem nawet kąpiel z dodatkiem podchlorynu sodu może być zalecone przez lekarza (serio, wygooglujcie sobie).
Dla mnie to bardzo skuteczny środek w wywabianiu plam i przy okazji ma działanie bakteriobójcze.
Awatar użytkownika
berry blast
DramaQueen
Posty: 2646
Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm

Post autor: berry blast »

Anastazja_smietana pisze: wt sty 20, 2026 11:48 pm Niektórym pomaga przy AZS i uwaga, czasem nawet kąpiel z dodatkiem podchlorynu sodu może być zalecone przez lekarza (serio, wygooglujcie sobie).
Dla mnie to bardzo skuteczny środek w wywabianiu plam i przy okazji ma działanie bakteriobójcze.
no poczytałam sobie

"Przegląd od AI

AZS (Atopowe Zapalenie Skóry)
wymaga unikania agresywnych środków chemicznych, takich jak te w tradycyjnych Domestosach, ponieważ mogą one podrażniać i wysuszać skórę. Zamiast tego, stosuje się specjalistyczne, delikatne preparaty (np. emolienty), a czasem pod nadzorem lekarza można rozważyć rozcieńczony wybielacz (podchloryn sodu), który działa antyseptycznie, ale z ostrożnością, by nie wywołać podrażnienia. Kluczowe jest unikanie sztucznych zapachów i barwników, zarówno w kosmetykach, jak i środkach czystości"
Awatar użytkownika
Fjoki
WążNaTshircie
Posty: 1584
Rejestracja: wt lis 04, 2025 9:01 pm

Post autor: Fjoki »

Anastazja_smietana pisze: śr sty 21, 2026 12:06 am A czym jest domestos? Głownymi składnikami aktywnymi są związkami chloru (mocna zasada, podchloryn sodu) i to właśnie chlor ma działanie podrażniające o którym mowa. Preparaty z chlorem są stosowane wszędzie na wysoką skalę, w zakładach produkcyjnych żywność również, do mycia maszyn. Widzę że jesteście w szoku, że są inne zastosowania niż mycie kibla.
Ja tam się "czepiam" częstotliwości mycia rąk i z tego co rozumiem nadmiernego stosowania takich rzeczy jak Domestos.
Kto jest w cyrku ten się nie śmieje
Awatar użytkownika
berry blast
DramaQueen
Posty: 2646
Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm

Post autor: berry blast »

Anastazja_smietana pisze: śr sty 21, 2026 12:06 am A czym jest domestos? Głownymi składnikami aktywnymi są związkami chloru (mocna zasada, podchloryn sodu) i to właśnie chlor ma działanie podrażniające o którym mowa. Preparaty z chlorem są stosowane wszędzie na wysoką skalę, w zakładach produkcyjnych żywność również, do mycia maszyn. Widzę że jesteście w szoku, że są inne zastosowania niż mycie kibla.
no jeśli ktoś myli domestos z płynem do kąpieli to rzeczywiście jestem w szoku.
kotkaruda
Amigo
Posty: 1648
Rejestracja: czw sty 11, 2024 12:04 pm

Post autor: kotkaruda »

Fjoki pisze: wt sty 20, 2026 8:52 pm Ja nie wiem co wy macie z tymi kotami skaczącymi po blatach. Moje koty jedynie mi na biurko właziły ale po blacie, po firankach, po stole nie łaziły. Jeden kot mi raz po firance się wspiął jak był mały. Tak samo nie pchały mi łap do jedzenia jak ja akurat jadłam (bezpańskie talerze i kubki to inna historia), jedzenia z garów nie kradły. Jak wychowujecie to tak później macie.
No to pewnie masz koty, których do blatów po prostu nie ciągnie, albo wchodzą na nie wtedy kiedy Ty nie patrzysz ;P Większość kotów jednak ciągnie, bo są ciekawskie, lubią wysokie miejsca, dodatkowo są tam zapachy ludzkiego jedzenia, które jest o wiele bardziej interesujące dla nich od kociego. Koty średnio da się wychować, a tak jak mówiłam dla kotów wskakiwanie na wysokie miejsca to totalnie naturalne zachowanie. Ja mam moje koty od małego, od małego próbuję oduczać wskakiwania na blat czy stół, na przeróżne sposoby, próbowałam jakichś trików z folią aluminiową itd, i nic. Jedyne co udało mi się osiągnąć, to że nie wskakują przy mnie, ale często jak idę do kuchni to słyszę, że akurat zeskakują z blatów.
Awatar użytkownika
berry blast
DramaQueen
Posty: 2646
Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm

Post autor: berry blast »

kotkaruda pisze: śr sty 21, 2026 12:28 am No to pewnie masz koty, których do blatów po prostu nie ciągnie, albo wchodzą na nie wtedy kiedy Ty nie patrzysz ;P Większość kotów jednak ciągnie, bo są ciekawskie, lubią wysokie miejsca, dodatkowo są tam zapachy ludzkiego jedzenia, które jest o wiele bardziej interesujące dla nich od kociego. Koty średnio da się wychować, a tak jak mówiłam dla kotów wskakiwanie na wysokie miejsca to totalnie naturalne zachowanie. Ja mam moje koty od małego, od małego próbuję oduczać wskakiwania na blat czy stół, na przeróżne sposoby, próbowałam jakichś trików z folią aluminiową itd, i nic. Jedyne co udało mi się osiągnąć, to że nie wskakują przy mnie, ale często jak idę do kuchni to słyszę, że akurat zeskakują z blatów.
dokładnie. życie to nie Simsy, że kota można oduczyć wskakiwanie na blat. nie będzie wskakiwał gdy ktoś widzi bo nie jest głupi, a sam będzie defilował w te i we wte.