Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Awatar użytkownika
Brida
ZdalnaFanka
Posty: 463
Rejestracja: czw gru 08, 2022 7:14 pm

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: Brida »

Honoratalo pisze: wt sty 20, 2026 11:41 am 1.Uważam, że schroniska powinny być państwowe. To porażka cywilizacyjna, że w mrozach są domy tymczasowe bo schroniska nie są w stanie zapewnić podstawy ciepła.

2.Uważam też że powinna być szybka pomoc dla ludzi, którym nie starcza na opał. Płakałam wczoraj dosłownie słysząc, że para w Warszawie zamarzła został sam pies: jak ci ludzie musieli cierpieć 😔

3. Wkurza mnie to że politycy zamiast wyłożyć kasę na powyższe cele jeżdżą po miastach fundując disco Polo live zamiast realnie działać. Jeśli znalazłyby się polityk który by robił realnie zmiany w powyższych punktach nie gadał głosowałabym.

3. mnie jeszcze wkurza wywalanie hajsu na jakieś fundacje, wystrzelone w kosmos muzea, ławeczki za 100 000, a na podstawowe rzeczy, takie rzeczywiście społeczeństwu potrzebne, nie ma kasy. Tak samo z dofinansowaniem TVP. Po co im kasa z Państwa jak puszczają reklamy? Albo albo.
jajjaja35
PsychoFanka
Posty: 94
Rejestracja: pn wrz 25, 2023 5:57 pm

Post autor: jajjaja35 »

Beauty privilege jest bardzo silne, szczególnie u kobiet. U panów też, ale tutaj majętność czyni cuda, u kobiet tak to nie działa.
Honoratalo
BlondDoczep
Posty: 143
Rejestracja: sob wrz 20, 2025 2:46 pm

Post autor: Honoratalo »

jajjaja35 pisze: wt sty 20, 2026 2:01 pm Beauty privilege jest bardzo silne, szczególnie u kobiet. U panów też, ale tutaj majętność czyni cuda, u kobiet tak to nie działa.
U kobiet w większości nie ma beauty privilage - za bardzo zazdroszczą kobiety, gdy kobieta jest autentycznie zjawiskowa, u mężczyzn jest. Może przystojniak zaparkować super fura i mu się upiecze. Ładnej kobiecie upiecze się tylko u mężczyzn. Od kobiet dostanie nienawistny wzrok i przewracanie gałami. Jak zrobi to brzydsza, grubsza dziewczyna będzie tłumaczona że pewnie biedna się nie wyrabia z czasem.
Rzeka.chaosu
PoranneKapuczino
Posty: 1793
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

Honoratalo pisze: wt sty 20, 2026 1:42 pm Moja niepopularna opinia: kobieta kobiecie wybaczy wszystko poza urodą. Dlatego nikt nie robi problemu lasce, która nie była urodziwa, a za pomocą medycyny estetycznej się przerobi nie będą się źle czuły, nie będą miały kompleksów. Jeśli kobieta jest naturalnie ładna inne kobiety będą złośliwe, będą robiły takiej pod górkę, będą jej wbijać szpile, nie powiedzą że jest ładna bo są zazdrosne, zawistne i prędzej im gula w gardle stanie niż poprą ładną dziewczynę bo uważają że ona i tak ma już za dużo i nie należy jej się ludzkie traktowanie.

Doskonale widać która kobieta jest naprawdę pewna siebie jeśli sama nie będąc w swoim prime time potrafi nie mieć w sobie zazdrości dla innej kobiety to znaczy się że jest piękna. A te które się przerabiają często są złośliwe, narcystyczne, idą po trupach do celu, ale im się wybacza bo „biedne” były brzydkie.
Ja uważam, że osoby ponadprzeciętnie ładne, z wysoką kulturą osobistą, sympatyczne, pomocne są lubiane i raczej nie ma w stosunku do nich zawiści.

Gorzej jak ktoś jest ładny, ale wiele nieciekawych zachowań uchodzi mu płazem ze względu na urodę. Wtedy niektórzy mogą myśleć "wredna, ale jej się powodzi, bo jest ładna".

Pisząc to myślę o konkretnych osobach.

Sama też raczej niektórym ładnym osobom (takim z urokiem) daję taryfę ulgową. Moim zdaniem nieświadomie. Np. bardzo długo tolerowałam zachowania jednej z dziewczyn z mojej paczki znajonych. Jest ponadprzeciętnie ładna i ją lubię (dla mnie zawsze była ok). Niestety ma cechy takie jak obgadywanie za plecami czy wymyślanie na kogoś bzdur. Jej urok osobisty sprawia, że po prostu da się to tolerować. Cierpliwość skończyła mi się dopiero jak wyśmiała nową dziewczynę kolegi (obecnie już żonę). Nie mogła przeżyć, że przystojny facet na poziomie wziął sobie cichą myszkę i śmie być z nią szczęśliwy. Wg niej udawał. Do tego doszły dziwne zachowania na imprezach, włażenie mu na kolana, sugerowanie jej, że on lubi się zabawić. To było na tyle żenujące, że uroda i urok osobisty nie pomogły.

Czyli moim zdaniem finalnie decydują jednak cechy osobowości i zachowania. Można tym spieprzyć nawet najładniejszy wygląd.
Rzeka.chaosu
PoranneKapuczino
Posty: 1793
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

Jeszcze dodam, że to nie znaczy, że się zupełnie nie zgadzam. Nie nie. Dobrzę widzę np. wśród dzieci jak średnio urodziwe nastolatki potrafią być wredne w stosunku do tych ładnych, cichych i zdolnych. Takich, które się nie obronią.
Awatar użytkownika
again
Koczkodan
Posty: 120
Rejestracja: sob kwie 12, 2025 11:30 pm

Post autor: again »

Rzeka.chaosu pisze: wt sty 20, 2026 2:12 pm Cierpliwość skończyła mi się dopiero jak wyśmiała nową dziewczynę kolegi (obecnie już żonę). Nie mogła przeżyć, że przystojny facet na poziomie wziął sobie cichą myszkę i śmie być z nią szczęśliwy. Wg niej udawał. Do tego doszły dziwne zachowania na imprezach, włażenie mu na kolana, sugerowanie jej, że on lubi się zabawić.
No mogo jej to zachwiać wizję świata, bo nagle się okazało, że jednak trwałą relację można budować na innych niż fizyczne piękno wartościach.
Taka reakcja wydaje mi się być całkiem normalna (co nie znaczy że zdrowa i okej), bo jeśli tej Twojej koleżance od małego wszyscy dookoła powtarzali jaka to jest ładna i widzieli w niej tylko to, no to na czym ona miała zbudować poczucie własnej wartości 🤷
Rzeka.chaosu
PoranneKapuczino
Posty: 1793
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

again pisze: wt sty 20, 2026 2:37 pm No mogo jej to zachwiać wizję świata, bo nagle się okazało, że jednak trwałą relację można budować na innych niż fizyczne piękno wartościach.
Taka reakcja wydaje mi się być całkiem normalna (co nie znaczy że zdrowa i okej), bo jeśli tej Twojej koleżance od małego wszyscy dookoła powtarzali jaka to jest ładna i widzieli w niej tylko to, no to na czym ona miała zbudować poczucie własnej wartości 🤷
No może po prostu coś jej się uruchomiło w głowie. Oczywiście szybko odpuściła. Nie zmienia to faktu, że moja sympatia dla niej spadła i to było jak przełącznik - zaczęłam zwracać uwagę na jej wady. Tylko, że nadal ją lubię, w stosunku do mnie zawsze była ok. Po prostu nie jest to już relacja czysta na 100% i pełna zaufania.
Awatar użytkownika
Fjoki
WążNaTshircie
Posty: 1584
Rejestracja: wt lis 04, 2025 9:01 pm

Post autor: Fjoki »

Honoratalo pisze: wt sty 20, 2026 1:47 pm Dla mnie kobieta zadbana to ta która:
1. Ma czyste opiłowane paznokcie. Bez znaczenia czy hybrydy czy naturalne- czyste.
2. Pachnie czystością (jakimś ładnym balsamem nienachalnym)nie tanimi perfumami. Jeśli nosi zapach to nie jest uciążliwy dla innych.
3. Ma estetycznie wyregulowane brwi, czystą cerę - może mieć makijaż w granicach rozsądku, aby nie ze sztucznymi rzęsami.
4. Ma czyste buty, pachnące płynem ubranie.
5. Nie musi mieć drogich ubrań ani miliona dodatków ale zawsze ma czyste ubranie.
6. Ma regularnie podcięte końcówki włosów. Dla mnie może mieć siwe, odrosty nieważne ale jak końce się nie rozdwajają to znaczy się że dba.
7. Ma pogodną aparycję i nikogo publicznie nie krytykuje. To znaczy się że ma zdrową głowę.
Pkt 2 I wszystkie ogony automatycznie odpadają - pełna zgoda. Jak dla mnie to perfum nie musi żadnych używać, byle nie śmierdzieć żulem czy potem
Pkt 3 czy automatycznie wyrzucasz osoby z chorobami skóry? Bo można być ultra zadbanym ale czasem choroba jest cholernie upierdliwa co by się nie robiło.
Pkt 4 płyny do płukania niszczą tkaniny. Poza tym ubranie to nie perfumy, ma być czyste i nie śmierdzieć, ja nie lubię zapachowych ubrań więc się z tym nie zgodzę że trzeba.
Kto jest w cyrku ten się nie śmieje
Awatar użytkownika
kiciakociaaa2137
Tritonotti
Posty: 186
Rejestracja: śr paź 30, 2024 1:52 pm

Post autor: kiciakociaaa2137 »

Fjoki pisze: wt sty 20, 2026 3:12 pm Pkt 2 I wszystkie ogony automatycznie odpadają - pełna zgoda. Jak dla mnie to perfum nie musi żadnych używać, byle nie śmierdzieć żulem czy potem
Pkt 3 czy automatycznie wyrzucasz osoby z chorobami skóry? Bo można być ultra zadbanym ale czasem choroba jest cholernie upierdliwa co by się nie robiło.
Pkt 4 płyny do płukania niszczą tkaniny. Poza tym ubranie to nie perfumy, ma być czyste i nie śmierdzieć, ja nie lubię zapachowych ubrań więc się z tym nie zgodzę że trzeba.
Pełna zgoda, jestem alergiczką i z kosmetyków oraz produktów do prania praktycznie nie używam niczego, co pachnie (ewentualnie jakiś baaaardzo delikatny, neutralny zapach). Ciekawe, że niektórzy uważają to za oznakę zaniedbania.
𝘭𝘪𝘷𝘦, 𝘭𝘢𝘶𝘨𝘩, 𝘭𝘰𝘣𝘰𝘵𝘰𝘮𝘺
Sandri
Channelka
Posty: 32
Rejestracja: wt sty 20, 2026 2:18 pm

Post autor: Sandri »

Fjoki pisze: wt sty 20, 2026 3:12 pm Pkt 2 I wszystkie ogony automatycznie odpadają - pełna zgoda. Jak dla mnie to perfum nie musi żadnych używać, byle nie śmierdzieć żulem czy potem
Pkt 3 czy automatycznie wyrzucasz osoby z chorobami skóry? Bo można być ultra zadbanym ale czasem choroba jest cholernie upierdliwa co by się nie robiło.
Pkt 4 płyny do płukania niszczą tkaniny. Poza tym ubranie to nie perfumy, ma być czyste i nie śmierdzieć, ja nie lubię zapachowych ubrań więc się z tym nie zgodzę że trzeba.
Ja myślę , że w punkcie 3 czystość skóry oznacza nie zapychanie stanów zapalnym pudrem. Moim zdaniem jak ktoś ma zanieczyszczenia na twarzy to lepiej wygląda skóra nawet z pryszczami czy punktowo przykryte one korektorem niż gdy osoba wali kilogram pudru.
Punkt 4 różne są płyny. Ja używam dla dzieci więc skoro koleżanka pisała że nie nachalny zapach a pachnący czystością może o to chodziło?
Awatar użytkownika
MissNobody66
Migocząca Świeczka
Posty: 360
Rejestracja: pn sty 08, 2024 10:09 pm

Post autor: MissNobody66 »

Chyba najgorszy sort właścicieli zwierząt to kociarze. I od razu napiszę: tak, wiem że psiarze też nie są święci, nie, nie każdy właściciel kota jest nienormalny. Jednak kociarze to odrębny gatunek, to ludzie którzy posiadają zwierzęta i praktycznie oddają im cześć, to co tym zwierzętom jest wybaczane, jak są usprawiedliwiane i dosłownie czczone nie mieści się w mojej głowie. Ostatnio wyświetliło mi się na tiktoku parę filmików z dźwiękiem "nie podoba się to wypie*dalać" gdzie kot siedzi na stoliku z miną mordercy. Co w komentarzach? Zachwyty i pochlebstwa. Wiadomo wolnoć Tomku w swoim domku ale nie wydaje się wam że palma ludziom odbiła? To już przechodzi ludzkie pojęcie żeby tak nieprzewidywalnym zwierzętom było wybaczane że np podczas snu właściciela nagle postanowią wyskoczyć z pazurami i podrapać mu twarz. Psy obrywają niejednokrotnie za siadanie na kanapie, za lizanie właściciela po twarzy, gryzienie butów i inne takie, a kot mam wrażenie że by usiadł dupą w talerzu z obiadem właściciela i by się posikali w komentarzach z zachwytu 🤦🏻‍♀️ sorry ale dla mnie chore jest pozwalanie zwierzęciu chodzić po blatach kuchennych tam gdzie się przygotowuje jedzenie i usprawiedliwianie każdych chorych wyskoków + uważanie że to jakiś nadgatunek.
Awatar użytkownika
kiciakociaaa2137
Tritonotti
Posty: 186
Rejestracja: śr paź 30, 2024 1:52 pm

Post autor: kiciakociaaa2137 »

MissNobody66 pisze: wt sty 20, 2026 4:23 pm Chyba najgorszy sort właścicieli zwierząt to kociarze. I od razu napiszę: tak, wiem że psiarze też nie są święci, nie, nie każdy właściciel kota jest nienormalny. Jednak kociarze to odrębny gatunek, to ludzie którzy posiadają zwierzęta i praktycznie oddają im cześć, to co tym zwierzętom jest wybaczane, jak są usprawiedliwiane i dosłownie czczone nie mieści się w mojej głowie. Ostatnio wyświetliło mi się na tiktoku parę filmików z dźwiękiem "nie podoba się to wypie*dalać" gdzie kot siedzi na stoliku z miną mordercy. Co w komentarzach? Zachwyty i pochlebstwa. Wiadomo wolnoć Tomku w swoim domku ale nie wydaje się wam że palma ludziom odbiła? To już przechodzi ludzkie pojęcie żeby tak nieprzewidywalnym zwierzętom było wybaczane że np podczas snu właściciela nagle postanowią wyskoczyć z pazurami i podrapać mu twarz. Psy obrywają niejednokrotnie za siadanie na kanapie, za lizanie właściciela po twarzy, gryzienie butów i inne takie, a kot mam wrażenie że by usiadł dupą w talerzu z obiadem właściciela i by się posikali w komentarzach z zachwytu 🤦🏻‍♀️ sorry ale dla mnie chore jest pozwalanie zwierzęciu chodzić po blatach kuchennych tam gdzie się przygotowuje jedzenie i usprawiedliwianie każdych chorych wyskoków + uważanie że to jakiś nadgatunek.
Kot nie podrapie opiekunowi twarzy bez powodu. Widac że nie masz pojęcia o tych zwierzętach.
𝘭𝘪𝘷𝘦, 𝘭𝘢𝘶𝘨𝘩, 𝘭𝘰𝘣𝘰𝘵𝘰𝘮𝘺
maildonewsletterow
Bransoletka50k
Posty: 559
Rejestracja: ndz lis 12, 2023 3:30 pm

Post autor: maildonewsletterow »

kiciakociaaa2137 pisze: wt sty 20, 2026 3:19 pm Pełna zgoda, jestem alergiczką i z kosmetyków oraz produktów do prania praktycznie nie używam niczego, co pachnie (ewentualnie jakiś baaaardzo delikatny, neutralny zapach). Ciekawe, że niektórzy uważają to za oznakę zaniedbania.
Ja alergii nie mam ale nie znosze, jak mi ciuchy pachna plynem. Ciuch dla mnie ma nie pachniec niczym - ani plynem, ani potem. I w ogole jak pachne jakims kosmetykiem. Nawet nie wiecie, jak mi ciezko znalezc dezodorant, po ktorego uzyciu mi glowy nie rozsadzi, bo caly czas to czuje.
g_girl
MiamiBicz
Posty: 397
Rejestracja: pn sty 05, 2026 8:48 pm

Post autor: g_girl »

Honoratalo pisze: wt sty 20, 2026 2:04 pm U kobiet w większości nie ma beauty privilage - za bardzo zazdroszczą kobiety, gdy kobieta jest autentycznie zjawiskowa, u mężczyzn jest. Może przystojniak zaparkować super fura i mu się upiecze. Ładnej kobiecie upiecze się tylko u mężczyzn. Od kobiet dostanie nienawistny wzrok i przewracanie gałami. Jak zrobi to brzydsza, grubsza dziewczyna będzie tłumaczona że pewnie biedna się nie wyrabia z czasem.
Nie do końca rozumiem to zdanie z furą przez kulejącą składnię, natomiast jeśli masz na myśli parkowanie na zakazie to zupełnie się nie zgadzam - nie raz słyszałam o tym że komuś porysowano ładne auto z zazdrości i wątpię żeby zrobiły to kobiety.
Awatar użytkownika
Anastazja_smietana
GreckieWakacje
Posty: 277
Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm

Post autor: Anastazja_smietana »

MissNobody66 pisze: wt sty 20, 2026 4:23 pm Chyba najgorszy sort właścicieli zwierząt to kociarze. I od razu napiszę: tak, wiem że psiarze też nie są święci, nie, nie każdy właściciel kota jest nienormalny. Jednak kociarze to odrębny gatunek, to ludzie którzy posiadają zwierzęta i praktycznie oddają im cześć, to co tym zwierzętom jest wybaczane, jak są usprawiedliwiane i dosłownie czczone nie mieści się w mojej głowie. Ostatnio wyświetliło mi się na tiktoku parę filmików z dźwiękiem "nie podoba się to wypie*dalać" gdzie kot siedzi na stoliku z miną mordercy. Co w komentarzach? Zachwyty i pochlebstwa. Wiadomo wolnoć Tomku w swoim domku ale nie wydaje się wam że palma ludziom odbiła? To już przechodzi ludzkie pojęcie żeby tak nieprzewidywalnym zwierzętom było wybaczane że np podczas snu właściciela nagle postanowią wyskoczyć z pazurami i podrapać mu twarz. Psy obrywają niejednokrotnie za siadanie na kanapie, za lizanie właściciela po twarzy, gryzienie butów i inne takie, a kot mam wrażenie że by usiadł dupą w talerzu z obiadem właściciela i by się posikali w komentarzach z zachwytu 🤦🏻‍♀️ sorry ale dla mnie chore jest pozwalanie zwierzęciu chodzić po blatach kuchennych tam gdzie się przygotowuje jedzenie i usprawiedliwianie każdych chorych wyskoków + uważanie że to jakiś nadgatunek.
Kot chodzi własnymi drogami i kociarze uważają że absolutnie wszyscy to będa aprobować. W domkach jednorodzinnych kotki są wypuszczane i sobie wędrują po wszystkich ogródkach, oczywiście załatwiając swoje potrzeby u sąsiadów. Oczywiście dla właścicieli to super rozwiązanie, kiedy ich sąsiedzi przejmują ten wątpliwie przyjemny obowiązek, nawet kuwety nie trzeba ogarniać. Nie rozumiem jak można być tak nieodpowiedzialnym, ludzie są różni i kiedyś ktoś może skrzywdzić ich zwierzątko, za które bezpieczeństwo teoretycznie odpowiada właściciel. To tak jakby psiarze wypuszczali swoje psy samopas.
Welociraptor1
Gacie z oceanu
Posty: 40
Rejestracja: pt sie 01, 2025 11:31 am

Post autor: Welociraptor1 »

Honoratalo pisze: wt sty 20, 2026 12:04 pm Uważam że mops robi naprawdę dobrą robotę , ale trzeba przyznać , że osoby, które mają właśnie problemy z proszeniem o pomoc są pozostawione same sobie. Nie wiem jak to miałoby działać ale jakiś szybki system pomocy, żeby pomagać takim osobom naprawdę powinen być normą w cywilizowanym kraju. Przeżywam tą parę , która zamarzła :(
Wyjdę może na bezduszną osobę, ale... jestem z Ursusa i kojarzę ten dom i te osoby. To nie byli biedni pozostawieni sobie staruszkowie, tylko (przepraszam za wyrażenie) na wpół żule, którzy byli zbieraczami wszelkich śmieci, w obrzydliwy sposób zapuścili i zrujnowali całkiem solidny dom, zasyfili podwórko znoszonymi klamotami. Na lokalnych grupach pojawiają się głosy, że sąsiedzi mieli spory kłopot z ich syfem, szczurami... Było to zgłaszane do służb, ale nie chcieli pomocy.
Żyli tak jak chcieli, zamarzli przez swoje zaniedbania. Już pomijam to, że za sprzedaż tego domu i działki spokojnie mogli kupić inne lokum w bloku, ale naprawdę, mamy w Ursusie OPS, schronisko dla bezdomnych i inne organizacje pomocowe.
Stała się tragedia, choć za jasny punkt uważam, że przeżył pies, który nie wybrał sobie takiego stylu życia i właścicieli.
123wiosna123
Luźny dzień ze mną
Posty: 4707
Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am

Post autor: 123wiosna123 »

Rzeka.chaosu pisze: wt sty 20, 2026 8:25 am No zależy. U nas było ponad 20 osób (ciasno na stole) i trzeba donosić, żeby było ciepłe jedzenie na stole, zabrać talerze po zupie, potem po drugim, donieść ciasto, uzupełnić napoje. Święta to nie jest obiad na 15 minut i nara. Chata może nie 300 metrów ale kuchnia - drzwi - korytarz - drzwi - jadalnia. I robi się latanie.

Tak szczerze mówiąc w mojej otwartej kuchni chyba nie ma upierdliwych dźwięków, bo kotletów nie tłukę i mam zmywarkę. Może jedynie mielenie kawy, które trwa paręnaście sekund. Nawet okap mam cichy. Ważne, że mi to pasuje i nie muszę latać z każdą duperelą do innego pomieszczenia. I chyba o to chodzi, żeby dopasować pod siebie.
Robiłam wielokrotnie świata u swieta i na 20 i na 25. Noszenie i przynoszenie talerzy, półmisków itd zajmowało chwilę i nadal wolę oddzielna kuchnie. Chwilą latania i nadal siedzisz z wszystkimi. Za to przy oddzielnej kuchni mogłabym te brudne gary i talerze wrzucić do zlewu, postawić na stole w kuchni i miec je w dupie, nikt ich nie widział. Sprzątałam jak wyszli goście albo nawet następnego dnia rano. Nie byłoby to możliwe w salonie z aneksem gdzie każdy widzialby ten bałagan w części z aneksem. Niech każdy zyje jak chce najlepiej ;)
Awatar użytkownika
Fjoki
WążNaTshircie
Posty: 1584
Rejestracja: wt lis 04, 2025 9:01 pm

Post autor: Fjoki »

Sandri pisze: wt sty 20, 2026 3:57 pm Ja myślę , że w punkcie 3 czystość skóry oznacza nie zapychanie stanów zapalnym pudrem. Moim zdaniem jak ktoś ma zanieczyszczenia na twarzy to lepiej wygląda skóra nawet z pryszczami czy punktowo przykryte one korektorem niż gdy osoba wali kilogram pudru.
Punkt 4 różne są płyny. Ja używam dla dzieci więc skoro koleżanka pisała że nie nachalny zapach a pachnący czystością może o to chodziło?
Odnośnie cery to powiem, że to nie jest tak, że makijaż przy chorobie skóry zawsze szkodzi. Czasem nie ma żadnego wpływu a czasem wręcz może być dodatkową warstwą ochronną.
A co do płynu do płukania to każdy niszczy tkaniny, ale kumam że chodzi o świeży zapach.
Kto jest w cyrku ten się nie śmieje
majsterklepka2025
Samarka
Posty: 697
Rejestracja: pn sie 11, 2025 10:03 am

Post autor: majsterklepka2025 »

Anastazja_smietana pisze: wt sty 20, 2026 4:57 pm Kot chodzi własnymi drogami i kociarze uważają że absolutnie wszyscy to będa aprobować. W domkach jednorodzinnych kotki są wypuszczane i sobie wędrują po wszystkich ogródkach, oczywiście załatwiając swoje potrzeby u sąsiadów. Oczywiście dla właścicieli to super rozwiązanie, kiedy ich sąsiedzi przejmują ten wątpliwie przyjemny obowiązek, nawet kuwety nie trzeba ogarniać. Nie rozumiem jak można być tak nieodpowiedzialnym, ludzie są różni i kiedyś ktoś może skrzywdzić ich zwierzątko, za które bezpieczeństwo teoretycznie odpowiada właściciel. To tak jakby psiarze wypuszczali swoje psy samopas.
O to, to, też znam takich wypuszczających do sąsiadów swoje siersciuchy ludzi
Awatar użytkownika
Fjoki
WążNaTshircie
Posty: 1584
Rejestracja: wt lis 04, 2025 9:01 pm

Post autor: Fjoki »

MissNobody66 pisze: wt sty 20, 2026 4:36 pm No tak oczywiście. Uderz w stół...
Ale taka jest prawda. I tak samo można powiedzieć o właścicielach psów, że to że są wariaci, którzy biorą psa i później nie umieją go wychować, pies jest np agresywny, to czy to świadczy o tym, że wszyscy tacy są? Nie wrzucajmy do jednego worka.
Ja uwielbiam koty ale nie wyobrażam sobie tak jak opisu, wypuszczać, dawać robić dosłownie co chce, drapać i tak dalej. To nie domena kota, to domena złego opiekuna.
Kto jest w cyrku ten się nie śmieje
Awatar użytkownika
Jennifer
MoetGlass
Posty: 254
Rejestracja: śr lip 23, 2025 4:24 pm

Post autor: Jennifer »

Fjoki pisze: wt sty 20, 2026 6:39 pm Odnośnie cery to powiem, że to nie jest tak, że makijaż przy chorobie skóry zawsze szkodzi. Czasem nie ma żadnego wpływu a czasem wręcz może być dodatkową warstwą ochronną.
A co do płynu do płukania to każdy niszczy tkaniny, ale kumam że chodzi o świeży zapach.
Podkreślę tylko, że mitem jest te ciągłe powtarzanie, że makijaż szkodzi cerze. Brak porządnego DEMAKIJAŻU ma negatywny wpływ na skórę. Makijaż może szkodzić wtedy, kiedy używasz mocno przeterminowanych kosmetyków, brudnych pędzli, albo kosmetyki zawierają składniki, na które masz uczulenie. Ja naprawdę nie dziwię się dziewczynom, które mają problemy z cerą i starają się przykryć to podkładem czy pudrem, sama miałam mały epizod łuszycowy w kilku miejsach na twarzy i też smarowałam je namiętnie korektorem.
i am a god
Rzeka.chaosu
PoranneKapuczino
Posty: 1793
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

123wiosna123 pisze: wt sty 20, 2026 6:22 pm Robiłam wielokrotnie świata u swieta i na 20 i na 25. Noszenie i przynoszenie talerzy, półmisków itd zajmowało chwilę i nadal wolę oddzielna kuchnie. Chwilą latania i nadal siedzisz z wszystkimi. Za to przy oddzielnej kuchni mogłabym te brudne gary i talerze wrzucić do zlewu, postawić na stole w kuchni i miec je w dupie, nikt ich nie widział. Sprzątałam jak wyszli goście albo nawet następnego dnia rano. Nie byłoby to możliwe w salonie z aneksem gdzie każdy widzialby ten bałagan w części z aneksem. Niech każdy zyje jak chce najlepiej ;)
Dlatego każdy powinien robić wg swoich zwyczajów. Mnie pasuje to rozwiązanie. Gary wkładam do zmywarki i od razu mam porządek.
Awatar użytkownika
Fjoki
WążNaTshircie
Posty: 1584
Rejestracja: wt lis 04, 2025 9:01 pm

Post autor: Fjoki »

Jennifer pisze: wt sty 20, 2026 7:03 pm Podkreślę tylko, że mitem jest te ciągłe powtarzanie, że makijaż szkodzi cerze. Brak porządnego DEMAKIJAŻU ma negatywny wpływ na skórę. Makijaż może szkodzić wtedy, kiedy używasz mocno przeterminowanych kosmetyków, brudnych pędzli, albo kosmetyki zawierają składniki, na które masz uczulenie. Ja naprawdę nie dziwię się dziewczynom, które mają problemy z cerą i starają się przykryć to podkładem czy pudrem, sama miałam mały epizod łuszycowy w kilku miejsach na twarzy i też smarowałam je namiętnie korektorem.
Po to jest makijaż żeby go używać szczególnie jak ma się niedoskonałości. Jeszcze kiedyś, dawno temu, dostępne kosmetyki były ogólnie kiepskie (a te ciut lepsze kosmicznie drogie) to można było powiedzieć że makijaż szkodzi. Ale dziś? Jest ogromny wybór naprawdę super jakości produktów, również w bardzo niewygórowanych cenach. Akurat w PL kosmetyka ogólnie (szczególnie pielęgnacja, ale makijaż też) jest na bardzo wysokim poziomie. Ale mit o absolutnej szkodliwości makijażu trwa nadal.
Kto jest w cyrku ten się nie śmieje
kotkaruda
Amigo
Posty: 1648
Rejestracja: czw sty 11, 2024 12:04 pm

Post autor: kotkaruda »

MissNobody66 pisze: wt sty 20, 2026 4:23 pm Chyba najgorszy sort właścicieli zwierząt to kociarze. I od razu napiszę: tak, wiem że psiarze też nie są święci, nie, nie każdy właściciel kota jest nienormalny. Jednak kociarze to odrębny gatunek, to ludzie którzy posiadają zwierzęta i praktycznie oddają im cześć, to co tym zwierzętom jest wybaczane, jak są usprawiedliwiane i dosłownie czczone nie mieści się w mojej głowie. Ostatnio wyświetliło mi się na tiktoku parę filmików z dźwiękiem "nie podoba się to wypie*dalać" gdzie kot siedzi na stoliku z miną mordercy. Co w komentarzach? Zachwyty i pochlebstwa. Wiadomo wolnoć Tomku w swoim domku ale nie wydaje się wam że palma ludziom odbiła? To już przechodzi ludzkie pojęcie żeby tak nieprzewidywalnym zwierzętom było wybaczane że np podczas snu właściciela nagle postanowią wyskoczyć z pazurami i podrapać mu twarz. Psy obrywają niejednokrotnie za siadanie na kanapie, za lizanie właściciela po twarzy, gryzienie butów i inne takie, a kot mam wrażenie że by usiadł dupą w talerzu z obiadem właściciela i by się posikali w komentarzach z zachwytu 🤦🏻‍♀️ sorry ale dla mnie chore jest pozwalanie zwierzęciu chodzić po blatach kuchennych tam gdzie się przygotowuje jedzenie i usprawiedliwianie każdych chorych wyskoków + uważanie że to jakiś nadgatunek.
Zgadzam się, że kociarze to sekta, i mówię to jako właścicielka kotów. Ostatnio widziałam "słodki" filmik, gdzie koty wyrywały dosłownie ludziom jedzenie z ust, grzebały w talerzach, a właściciele się z tego śmiali 🤦🏻‍♀️ ale niestety koty to też trudne i wymagające zwierzęta, na pewno nie są tak łatwe w obsłudze i bezproblemowe jak często ludzie to przedstawiają. Sama też nie popieram kotów na blacie, próbowałam oduczyć moje koty od tego, i zwyczajnie nie da się. Dla kota wskakiwanie na blat, stół, jest tak naturalne jak dla psa szczekanie. Ludzie, którzy twierdzą, że oduczyli koty wskakiwania na blat raczej oduczyli je wskakiwania w ich obecności, jak nie patrzą to koty robią co chcą, albo mają szczęście i ich koty po prostu nie są zainteresowane chodzeniem po blatach. Dodatkowo niszczenie rzeczy, zrzucanie wszystkiego z półek, stołów itd, to masakra, na kocich grupach rada na drapanie kanapy to "to postaw drapak obok", ale jak kot ma ochotę drapać kanapę to będzie drapać kanapę i nic tego nie zmieni. Do tego jeszcze nocne bieganie i hałasy, zostawianie włosów na blacie, wskakiwanie na blat po wizycie w kuwecie, grzebanie w zlewie/koszu... Kocham moje koty i dbam o nie najbardziej jak mogę, ale więcej się nie zdecyduję na kota, z perspektywy czasu chyba jednak zdecydowałabym się na psa.

Co do wypuszczania to uważam, że w ogóle powinien być zakaz wypuszczania kotów samopas.
Awatar użytkownika
jenta
RiczAsFak
Posty: 816
Rejestracja: pn mar 18, 2024 7:44 pm

Post autor: jenta »

Jeśli chodzi o koty, mam dość niepopularną opinię (w szczególności wśród moich znajomych). Wydaje mi się, że parom, które mają koty i jednocześnie planują dzieci, trudniej jest zajść w ciążę, a jeśli już do tego dojdzie, to dziecko później często choruje. Może to się wiąże z tym, że koty zwyczajnie mnie obrzydzają. (Skaczą po blatach, wszędzie wkładają łapy i potrafią kłaść się w dziecięcych łóżeczkach). Patrząc jednak na moich znajomych, mam wrażenie, że te obserwacje tylko utwierdzają mnie w tej opinii.