Weronika Karwatka
Moderator: verysweetcherryRe: Weronika Karwatka
Myślę, że to totalnie absurdalne, że rodzice Weroniki po jej śmierci wyremontowali zięciowi kuchnię 
Słuchałam też wcześniej o tej sprawie na kanale Zbrodnia Ikara. Wtedy uderzyło mnie, że podczas rozmowy o Weronice i jej synku, to jej mąż zwraca się o nich "żona i dziecko", nie używa w ogóle imion, cała wypowiedź jest pozbawiona emocji. Dodatkowo te przelewy, szybkie uzyskanie ubezpieczenia, jakiś znikający wspólnik, zmarły przyjaciel, remont domu u teściów... No nie trzeba być detektywem, żeby stwierdzić, że nie tylko mąż maczał paluszki w śmierci dziewczyny, ale również jego rodzice. Typ po prostu szukał szybkiego sposobu, żeby się wzbogacić, grał cudownego zięcia, ale od żony powoli się odcinał emocjonalnie... Dziewczyna, gdy już powoli znikały klapki na oczach, chciała się dowiedzieć o kłamstwach własnego męża na temat pieniędzy i jego "biznesu", a on w wyrachowany sposób postanowił pozbyć się problemu. Szkoda, że czekała do narodzin synka, zamiast uciec wcześniej - dzisiaj pewnie nie słuchalibyśmy o tej sprawie u podcasterów kryminalnych...
-
KrwawaMary
- KołczGrzesiu
- Posty: 1516
- Rejestracja: czw kwie 04, 2024 2:50 pm
Jak nie było internetu to tylko najbliższe otoczenie wiedziało, żeś głupi
Czy w tej sprawie był taki wątek, że po śmierci Weroniki jej mąż podbijał do jej siostry, czy coś pomyliłam?
-
MalaCzarna
- Te LazzurrA
- Posty: 4530
- Rejestracja: śr cze 23, 2021 12:03 pm
Zawsze w takich sytuacjach zgonów, które wyglądają na śmierć naturalną, mam BARDZO mieszane uczucia co do wydawania wyroków. Ale typ i teściowie wydają się być niezbyt ciekawym towarzystwem. A te przelewy to już w ogóle chora akcja. Tak samo jak imprezowanie tuż po śmierci jak i obecność na portalu randkowym.
Szkoda dziewczyny, bo widać, że miała łeb na karku i ogólnie wyłania się postać sympatycznej dziewczyny pochodzącej z fajnej rodziny, która jak zwykle trafiła na jakiegos złamasa
nawet jeśli to nie on zrobił to i tak ten związek widać było nie był jakoś super perfekcyjny, a to jak szybko zapomnial o niej i dziecku to już wgl dramat
Szkoda dziewczyny, bo widać, że miała łeb na karku i ogólnie wyłania się postać sympatycznej dziewczyny pochodzącej z fajnej rodziny, która jak zwykle trafiła na jakiegos złamasa
-
LostInWonderland
- Srebrna Kropeczka
- Posty: 157
- Rejestracja: wt sie 08, 2023 9:29 pm
Zupełnie zrozumiałe, że trudno wydać osąd nie mając stuprocentowej pewności. Pewnie dlatego skazania na postawie poszlak są takie precedensowe. Z drugiej strony przeraża mnie to, że jeśli zgon nie nastąpił na skutek jakiejś bestialskiej zbrodni to w większości przypadków nie sprawdza się udziału osób trzecich i idzie w stronę samob* albo naturalnej śmierci.MalaCzarna pisze: ↑wt wrz 03, 2024 8:35 pm Zawsze w takich sytuacjach zgonów, które wyglądają na śmierć naturalną, mam BARDZO mieszane uczucia co do wydawania wyroków. Ale typ i teściowie wydają się być niezbyt ciekawym towarzystwem. A te przelewy to już w ogóle chora akcja. Tak samo jak imprezowanie tuż po śmierci jak i obecność na portalu randkowym.
Szkoda dziewczyny, bo widać, że miała łeb na karku i ogólnie wyłania się postać sympatycznej dziewczyny pochodzącej z fajnej rodziny, która jak zwykle trafiła na jakiegos złamasanawet jeśli to nie on zrobił to i tak ten związek widać było nie był jakoś super perfekcyjny, a to jak szybko zapomnial o niej i dziecku to już wgl dramat
W przypadku Weroniki uważam, że te przelewy mogą być najsilniejszym dowodem poszlakowym. Myślę, że na podstawie stanu w jakim dziewczyna się znajdowała i na podstawie wypisu i wyników sekcji można udowodnić, że to nie ona wykonała te przelewy. A jeśli Jakub wziął jej telefon to musiał być obok, więc wytłumaczenie, że nie było go w pokoju upada. Celowo zwlekał z wezwaniem pogotowia, chciał mieć pewność, że nie uda się ich uratowac. Poza tym może uda się powiązać Jakuba bądź jego rodziców z zakupem midazolamu, poza tym toksykolog jest w stanie określić stężenie wyjściowe leku, na podstawie jego
czasu półtrwania. Zakładając, że Weronika dostała go około 8 rano w sobotę to stężenie wyjściowe było ogromne.
Dla mnie właśnie te przelewy i lek, którego nie podano w szpitalu to silne dowody. Dokładając fakt, że Weronika zaczęła odkrywać kłamstwa i machlojki finansowe męża to niestety wniosek nasuwa się sam. Oby prokuratura nie dążyła do umorzenia, może jak cwaniak zacznie być przesłuchiwany jako oskarżony to pęknie.
Straszna sprawa. Mam nadzieje, że prokuratura wznowi śledztwo.
Na tej grupie, co udostępnili, że matka Jakuba się śmieje z artykułów o Weronice pisali, że mają więcej takich chorych akcji tej matki, ale na razie nie mogą o tym mówić. Ciekawe co... Ja bym się nie zdziwila gdyby ta matka też było zamieszana w to wszystko, może coś dodała do tej herbatki nawet. A poza tym to gdzie są te poduszki? Czy nikogo, oprócz siostry to nie zastanowiło? Czy to się wyjaśniło jakoś?
Na tej grupie, co udostępnili, że matka Jakuba się śmieje z artykułów o Weronice pisali, że mają więcej takich chorych akcji tej matki, ale na razie nie mogą o tym mówić. Ciekawe co... Ja bym się nie zdziwila gdyby ta matka też było zamieszana w to wszystko, może coś dodała do tej herbatki nawet. A poza tym to gdzie są te poduszki? Czy nikogo, oprócz siostry to nie zastanowiło? Czy to się wyjaśniło jakoś?
Ciągle myślę i żałuję, że ona nie odeszła już po tym pierwszym ślubie cywilnym, kiedy zachowanie tego typa się pogorszyło i zaczął kręcić i zaczęły ginąć pieniądze! O tych przelewach na konto, do którego nie chciał jej dać dostępu nie wspomnę.
Kopa w rzope, rozwód i dziś by żyła przynajmniej i miała szansę na spotkanie kogoś normalnego!
Kopa w rzope, rozwód i dziś by żyła przynajmniej i miała szansę na spotkanie kogoś normalnego!
Proseczko, wineczko
-
Monikaa0097
- Channelka
- Posty: 37
- Rejestracja: pn mar 13, 2023 12:37 pm
Te przelewy itp są bardzo dziwne i świadczą na jego niekorzyść, ale nie ma żadnej podstawy na stwierdzenie, że pozbawił ją życia. Sekcja zwłok wykazała, że miała zakrzepicę tętnic mózgowych, a to bardzo prawdopodobne w ciąży.
Wtf, tak, tak, a te przelewy, to że ona wpłacała na konto i nie miała do niego wglądu, kłamstwa typa o sytuacji finansowej, szybkie wypłacenie pieniędzy z polisy - tak, to wszystko to tylko nic nie znaczący przypadekMonikaa0097 pisze: ↑śr wrz 04, 2024 2:47 pm Te przelewy itp są bardzo dziwne i świadczą na jego niekorzyść, ale nie ma żadnej podstawy na stwierdzenie, że pozbawił ją życia. Sekcja zwłok wykazała, że miała zakrzepicę tętnic mózgowych, a to bardzo prawdopodobne w ciąży.
-
Bamboleena
- Gacie z oceanu
- Posty: 46
- Rejestracja: śr lip 03, 2024 7:34 pm
Kilka informacji o midazolamie:
1. Midazolam to lek używany do kary śmierci (!!!) w USA
2. Wbrew pozorom śmierć od midazolamu nie jest szybka i bezbolesna (niestety). Dużo danych na temat zachowania człowieka po podaniu letalnej dawki dają nam protokoły z kary śmierci. Śmierć od midazolamu następuje po kilkunastu do kilkudziesięciu minut od podania i jest zależna od dawki i innych podanych substancji (w niektórych stanach midazolam jest częścią śmiertelnej mieszanki, złożonej z kilku substancji). Zdarzyło się, że po podaniu midazolamu skazani się jeszcze się dusili lub wymiotowali.
3. Jest to jeden z leków uspokajających z najkrótszym czasem półtrwania - podanie go ofierze jest trudne do wykrycia
4. Midazolam ma charakterystyczny, gorzki smak, ALE! według badań dobrze komponuje się z cytrynianem sodu (składnik Sprite'a i 7UP), który częściowo neutralizuje jego gorzki smak.
5. Przy przypadkowym przedawkowaniu midazolamu w tabletkach, pacjenta można uratować w ciągu godziny od podania - węglem aktywnym, a potem flumazenilem. Przy zatruciu midazolamem wstrzykiwanym - czas na reakcję jest znacznie krótszy.
1. Midazolam to lek używany do kary śmierci (!!!) w USA
2. Wbrew pozorom śmierć od midazolamu nie jest szybka i bezbolesna (niestety). Dużo danych na temat zachowania człowieka po podaniu letalnej dawki dają nam protokoły z kary śmierci. Śmierć od midazolamu następuje po kilkunastu do kilkudziesięciu minut od podania i jest zależna od dawki i innych podanych substancji (w niektórych stanach midazolam jest częścią śmiertelnej mieszanki, złożonej z kilku substancji). Zdarzyło się, że po podaniu midazolamu skazani się jeszcze się dusili lub wymiotowali.
3. Jest to jeden z leków uspokajających z najkrótszym czasem półtrwania - podanie go ofierze jest trudne do wykrycia
4. Midazolam ma charakterystyczny, gorzki smak, ALE! według badań dobrze komponuje się z cytrynianem sodu (składnik Sprite'a i 7UP), który częściowo neutralizuje jego gorzki smak.
5. Przy przypadkowym przedawkowaniu midazolamu w tabletkach, pacjenta można uratować w ciągu godziny od podania - węglem aktywnym, a potem flumazenilem. Przy zatruciu midazolamem wstrzykiwanym - czas na reakcję jest znacznie krótszy.
i'm just a bambo
-
Monikaa0097
- Channelka
- Posty: 37
- Rejestracja: pn mar 13, 2023 12:37 pm
Sama podaję pacjentom ten lek, jest w użyciu na porządku dziennym w szpitalach. Jako osoba leczona na oiomie, podłączona do respiratora, na pewno dostawała masę leków przeciwbólowych, nasennych itp. Powtarzam, że jeśli facet robił przelewy w chwili jej śmierci i próbował zaciągnąć na nią kredyt, może być po prostu psychopata, ale prawdopodobnie do jej śmierci doszło z przyczyn naturalnych.Bamboleena pisze: ↑śr wrz 04, 2024 4:27 pm Kilka informacji o midazolamie:
1. Midazolam to lek używany do kary śmierci (!!!) w USA
2. Wbrew pozorom śmierć od midazolamu nie jest szybka i bezbolesna (niestety). Dużo danych na temat zachowania człowieka po podaniu letalnej dawki dają nam protokoły z kary śmierci. Śmierć od midazolamu następuje po kilkunastu do kilkudziesięciu minut od podania i jest zależna od dawki i innych podanych substancji (w niektórych stanach midazolam jest częścią śmiertelnej mieszanki, złożonej z kilku substancji). Zdarzyło się, że po podaniu midazolamu skazani się jeszcze się dusili lub wymiotowali.
3. Jest to jeden z leków uspokajających z najkrótszym czasem półtrwania - podanie go ofierze jest trudne do wykrycia
4. Midazolam ma charakterystyczny, gorzki smak, ALE! według badań dobrze komponuje się z cytrynianem sodu (składnik Sprite'a i 7UP), który częściowo neutralizuje jego gorzki smak.
5. Przy przypadkowym przedawkowaniu midazolamu w tabletkach, pacjenta można uratować w ciągu godziny od podania - węglem aktywnym, a potem flumazenilem. Przy zatruciu midazolamem wstrzykiwanym - czas na reakcję jest znacznie krótszy.
-
MalaCzarna
- Te LazzurrA
- Posty: 4530
- Rejestracja: śr cze 23, 2021 12:03 pm
Też myślałam o tej zakrzepicy, ale teraz przyszła mi jedna ważna rzecz do głowy, przecież Weronika spała w tym zegarku mierzącym saturacje i dosłownie z godzinę
przed śmiercią miała jeszcze idealna - są pomiary do wglądu. Wydaje mi się, że jeśli zacząłby się jej tworzyć zakrzep to już co najmniej kilka h przed zaczęłaby jej spadać saturacja. A tam było cały czas idealnie aż do momentu wyłączenia pomiarów - czyli jakby jakiegoś nagłego wypadku [uduszenia czymś]?
Ludzi z zakrzepicą/zatorem płucym da się czasem uratować, bo zaczynają mieć objawy, z którymi zgłaszają się pilnie po pomoc. To nie jest tetniak, który potrafi np pęknąć w sekundę i zabić.
przed śmiercią miała jeszcze idealna - są pomiary do wglądu. Wydaje mi się, że jeśli zacząłby się jej tworzyć zakrzep to już co najmniej kilka h przed zaczęłaby jej spadać saturacja. A tam było cały czas idealnie aż do momentu wyłączenia pomiarów - czyli jakby jakiegoś nagłego wypadku [uduszenia czymś]?
Ludzi z zakrzepicą/zatorem płucym da się czasem uratować, bo zaczynają mieć objawy, z którymi zgłaszają się pilnie po pomoc. To nie jest tetniak, który potrafi np pęknąć w sekundę i zabić.
-
Monikaa0097
- Channelka
- Posty: 37
- Rejestracja: pn mar 13, 2023 12:37 pm
Niestety ale zator może spowodować nagły zgon.MalaCzarna pisze: ↑śr wrz 04, 2024 8:34 pm Też myślałam o tej zakrzepicy, ale teraz przyszła mi jedna ważna rzecz do głowy, przecież Weronika spała w tym zegarku mierzącym saturacje i dosłownie z godzinę
przed śmiercią miała jeszcze idealna - są pomiary do wglądu. Wydaje mi się, że jeśli zacząłby się jej tworzyć zakrzep to już co najmniej kilka h przed zaczęłaby jej spadać saturacja. A tam było cały czas idealnie aż do momentu wyłączenia pomiarów - czyli jakby jakiegoś nagłego wypadku [uduszenia czymś]?
Ludzi z zakrzepicą/zatorem płucym da się czasem uratować, bo zaczynają mieć objawy, z którymi zgłaszają się pilnie po pomoc. To nie jest tetniak, który potrafi np pęknąć w sekundę i zabić.
Ja tego nie kupuję, że zmarła naturalnie, że zakrzepica, itd. Za bardzo wszystko tu śmierdzi, on z długami, a tu nagle ma remont mieszkania za darmo, wszystkie pieniądze sobie poprzelewał, kasę z ubezpieczenia wypłacił, potem nagle konto na portalu randkowym, jeszcze jej samochód sprzedał. Może dla Ciebie to nic nie oznacza, ale jednak to byłby bardzo duży zbieg okoliczności, te wszystkie jego akcje i ta jej nagła śmierć.
Plus to się zaczęło jeszcze wcześniej te jego przekręty finansowe - przed weselem też przecież duża kasa z konta im zniknęła na jego biznesy...
-
Dora_Diamant
- Kciuk
- Posty: 878
- Rejestracja: wt cze 04, 2024 9:32 am
- Poziom(k)a
- GreckieWakacje
- Posty: 284
- Rejestracja: śr wrz 04, 2024 10:36 am
Gdziekolwiek jesteś
Tam motyw pożyczki był już krótko przed śmiercią Weroniki. Jej rodzice znaleźli sms-y, gdzie pisała, że mają jechać do banku i że się martwi, bo to pożyczka bankowa i źle wpływa na zdolność kredytową. Pisała, że nie może powiedzieć swoim rodzicom, bo by zrobili awanturę i już więcej się nie odezwali. W dodatku pytała, czy tata i mama kuby pojadą też do tego baku, więc może to dla nich miała być pożyczka.
Znam takich ludzi w realu, co po trupach do celu, każą dzieciom brać pożyczki dla siebie i w dooopie mają jak sobie poradzą, liczę się jaaaaa.
Znam takich ludzi w realu, co po trupach do celu, każą dzieciom brać pożyczki dla siebie i w dooopie mają jak sobie poradzą, liczę się jaaaaa.
Proseczko, wineczko
A nie wydaje się wam, że wszystko się dzieje bardzo szybko, za szybko? Pielęgniarki powiedziały matce, że stan jej ucha wskazuje na to, że Weronika mogła długo leżeć w pozycji, w której ją znaleziono, a od wiadomości, którą rzekomo napisała do ojca do wezwania karetki mija lekko ponad godzina. Zaczynam się więc zastanawiać, czy to może mężulek (który wiedział, że ojciec Weroniki ma przyjechać na wyznaczoną godzinę) nie napisał do niego, żeby skoczył do sklepu po jakąś pierdołę, żeby zyskać na czasie, podczas gdy ona umierała/już nie żyła? Co myślicie?
Gdzieś już czytałam o tym i ktoś się też też nad tym zastanawiał, czy to nie on pisał do ojca, po to, by dowiedzieć się ile ma czasu jeszcze do jego przyjazdu. W sumie cały czas posługiwał się jej telefonem, więc mógł na messengerze nawet wysłać te eiadomosc, że niby kup żarówkę i o której będziesz.
Proseczko, wineczko
Edy pisze: ↑pn wrz 09, 2024 10:14 pm Gdzieś już czytałam o tym i ktoś się też też nad tym zastanawiał, czy to nie on pisał do ojca, po to, by dowiedzieć się ile ma czasu jeszcze do jego przyjazdu. W sumie cały czas posługiwał się jej telefonem, więc mógł na messengerze nawet wysłać te eiadomosc, że niby kup żarówkę i o której będziesz.
W tej teorii jedynie idealne odczyty z zegarka się nie zgadzają, chyba że założył go sobie na rękę.
-
Bamboleena
- Gacie z oceanu
- Posty: 46
- Rejestracja: śr lip 03, 2024 7:34 pm
Ja mam teorię, że albo nastąpiło jej nagłe pogorszenie stanu samoistnie i on specjalnie zwlekał z pomocą, albo ktoś (moim zdaniem niekoniecznie mąż, bo jego rodzice też się dziwnie zachowują, szczególnie matka) pomógł Weronice odejść z tego świata.yetsa9 pisze: ↑pn wrz 09, 2024 6:16 pm A nie wydaje się wam, że wszystko się dzieje bardzo szybko, za szybko? Pielęgniarki powiedziały matce, że stan jej ucha wskazuje na to, że Weronika mogła długo leżeć w pozycji, w której ją znaleziono, a od wiadomości, którą rzekomo napisała do ojca do wezwania karetki mija lekko ponad godzina. Zaczynam się więc zastanawiać, czy to może mężulek (który wiedział, że ojciec Weroniki ma przyjechać na wyznaczoną godzinę) nie napisał do niego, żeby skoczył do sklepu po jakąś pierdołę, żeby zyskać na czasie, podczas gdy ona umierała/już nie żyła? Co myślicie?
i'm just a bambo
A mi się wydaje że chciał ją namówić na kolejny kredyt,ona nie chciała i ją zabił.Bamboleena pisze: ↑śr wrz 11, 2024 12:49 am Ja mam teorię, że albo nastąpiło jej nagłe pogorszenie stanu samoistnie i on specjalnie zwlekał z pomocą, albo ktoś (moim zdaniem niekoniecznie mąż, bo jego rodzice też się dziwnie zachowują, szczególnie matka) pomógł Weronice odejść z tego świata.