Wcale tak nie jest. Ci rodzice na poziomie czasem zupełnie nie dają dziecku telefonu i uczą korzystania np. na swoim. Wtedy mają jakąś kontrolę i widzą czy dziecko m tendencję do przewalania czasu. No pytanie kto ma najnowsze ajfony? Nie, niekoniecznie prezesi duzych firm czy intelektualiści. Kupują je - w Polsce - albo fani marki albo osoby aspirujące. O czym producent doskonale wie i tak też się pozycjonuje.lalisa pisze: ↑śr kwie 15, 2026 1:58 pm Nie, ale jak celowo odmawiasz dziecku życia na swoim wlasnym poziomie, bo będzie "bananowe", to jest to robienie z dziecka dziada. Koledzy tego dziecka będą normalnie mieli telefony. Ktoś wyżej napisał, że to jest robienie z dziecka banana, ze mu ciocia kupi iPhone'a. Ja się nie zgadzam z tym po prostu, tym bardziej, że może być iPhone za 700 zł, a może być taki za 5000 i raczej nikt dziecku nie kupuje tego drugiego.
Przyznam szczerze, że nigdy nie widziałam iphona za 700 zł. Poza tym taki za 700 (jeśli jest) to nie dziaderski czasem? :D
Myślę, że ani kupienie iphona nie jest bananowe, ani niekupieie nie jest dziaderskie. Na ogół takie myślenie o "dziadowaniu" wcale nie wychodzi od dzieci, ale od dorosłych. Dziecku wbrew pozorom można sporo wytłumaczyć.