Dokładnie. Lepiej babsko ignorować. Może kiedyś dotrze, choć wątpię.Jynna pisze: ↑czw mar 12, 2026 7:58 am
I tak... kiedyś chętnie potraktowałabym ją z liścia. Na ten moment uważam, że nie warto tracić swojej energii na chore, niedowartościowane babsko. Tym bardziej, że klienci również widzą z kim mają do czynienia.
A zespół w takim układzie nie traktuje poważnie tego, co taka osoba mówi. To raczej „szum w tle". Tym bardziej, że jak zaczyna mówić to trzy pierwsze zdania są neutralne, a potem wchodzi w ten swój głośny, dominujący ton.
Czasem jeżdżę na imprezy rodzinne i tam jest podobna baba (rodzina mojej rodziny). Na szczęście nie muszę jej widywać często. Mają w rodzinie młodziutką dziewczynę, która jest mamą. Jest spokojna, wesoła, zaradna, ładnie zajmuje się dziećmi. A ta baba ciągle jej robi docinki (dla tej dziewczyny to kuzynka). Jak nie o ciąże w młodym wieku i przerwane studia, to o wychowanie dzieci (choć sama ich nie ma). Podkreślam, że ja je widzę na komuniach, chrzcinach, itp. Babsko takie komentarze sypie przy innych gościach. Niewyparzony jęzor i przekonanie o tym, że jest najmądrzejsza (kobieta z kasą). Mi pojechała, bo byłam w miejscu X na wakacjach i nie jadłam czegoś tam czy czegoś tam nie widziałam. Miałam na sobie kieckę w kwiaty - palnęła, że niemodna / babcina. Po prostu niemiło mnie wyśmiała. Ze starszymi facetami ze swojej rodziny kłóci się o politykę, próbując ich ośmieszyć. Zawsze komentuje wybór dań albo to, że jej stolik dostaje najpóźniej. Myśli wypływają jej ustami, nic nie potrafi zachować dla siebie. Większość rodziny ją ignoruje, pokiwa głową i robi swoje. Jedynie ci wujkowie kłócą się z nią o politykę.