Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
lalisa
DramaQueen
Posty: 2584
Rejestracja: śr lip 07, 2021 9:59 pm

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: lalisa »

Wiecie... to jest też trochę tak, że te zmiany w wyglądzie kobiety często robią, bo mają za dużo wolnego czasu i pieniędzy. Kiedyś krytykowałam jak ktoś mi mówił, że oo w dupach się poprzewracało od dobrobytu. Ale w sumie czy tak nie jest? Jakbyśmy musiały tyrać w polu, to by nie było tyle czasu i ochoty na myślenie o nosach, brodach i ustach. Dla mnie porażające są grupki o kosmetologii na FB, gdzie te babki juz wymyślają cuda na kiju i widzą nieistniejące zmarszczki, grudki, kropki, wady... na normalnej twarzy. Wrzuca laska post, że co na zapadniętą dolinę łez. Laska tak na oko 25 lat, normalna dolina łez. A idiotki jej piszą w komentarzach o botoksie i niciach. Albo babka wrzuca post z jakąś paskudną zmianą na powiece i mówi, ze miała tam laser robiony u kosmetyczki... że one się po prostu nie boją.
Awatar użytkownika
Arzena
DramaQueen
Posty: 2618
Rejestracja: sob sty 20, 2024 1:49 pm

Post autor: Arzena »

lalisa pisze: śr mar 11, 2026 12:36 am Wiecie... to jest też trochę tak, że te zmiany w wyglądzie kobiety często robią, bo mają za dużo wolnego czasu i pieniędzy. Kiedyś krytykowałam jak ktoś mi mówił, że oo w dupach się poprzewracało od dobrobytu. Ale w sumie czy tak nie jest? Jakbyśmy musiały tyrać w polu, to by nie było tyle czasu i ochoty na myślenie o nosach, brodach i ustach. Dla mnie porażające są grupki o kosmetologii na FB, gdzie te babki juz wymyślają cuda na kiju i widzą nieistniejące zmarszczki, grudki, kropki, wady... na normalnej twarzy. Wrzuca laska post, że co na zapadniętą dolinę łez. Laska tak na oko 25 lat, normalna dolina łez. A idiotki jej piszą w komentarzach o botoksie i niciach. Albo babka wrzuca post z jakąś paskudną zmianą na powiece i mówi, ze miała tam laser robiony u kosmetyczki... że one się po prostu nie boją.
Ja sie z tobą zgodzę. Ja np nie robię zabiegów tylko raz w czas oczyszczam twarz u kosmetyczki,a moja znajoma kiedys wypaliła: wiesz,ze w naszym wieku(jestem ledwie po 30) to juz takie zabiegi sa za słabe?
Po co mam na siłę wymyślać skoro z cera sie nic nie dzieje... rozumiem poprawę,gdy ktos naprawde ma duze kompleksy,ale właśnie byle wydawać i wydawać i szukać problemów to jest tylko wpadanie w uzaleznienie
Saylin
Skarpeta Rakieta
Posty: 84
Rejestracja: pt paź 03, 2025 4:46 pm

Post autor: Saylin »

A propos tego stosowania medycyny estetycznej trafiłam na taki post :
Załączniki
fw_1773207188091.jpg
fw_1773207188091.jpg (46.04 KiB) Przejrzano 866 razy
Awatar użytkownika
agbmrctorakwin
SushiRoll
Posty: 234
Rejestracja: sob mar 16, 2024 3:27 pm

Post autor: agbmrctorakwin »

Saylin pisze: śr mar 11, 2026 6:33 am A propos tego stosowania medycyny estetycznej trafiłam na taki post :
I tutaj rodzi się kolejna opinia (nie wiem czy popularna czy nie) - kobiety korzystające z medycyny estetycznej wcale nie wyglądają młodziej. Zrobiona 40 latka nadal wygląda na 40 lat. Powiedziałabym nawet, że nadmiar takich zabiegów może przynieść odwrotny efekt
Awatar użytkownika
jenta
ToTylkoHermes
Posty: 729
Rejestracja: pn mar 18, 2024 7:44 pm

Post autor: jenta »

agbmrctorakwin pisze: śr mar 11, 2026 8:05 am I tutaj rodzi się kolejna opinia (nie wiem czy popularna czy nie) - kobiety korzystające z medycyny estetycznej wcale nie wyglądają młodziej. Zrobiona 40 latka nadal wygląda na 40 lat. Powiedziałabym nawet, że nadmiar takich zabiegów może przynieść odwrotny efekt
Dla mnie wary obciągary, czarne pasmo rzęs, przez które ledwo da się otworzyć oko, oraz brwi jak od pisaka to +15 lat, niezależnie od wieku.
+ większość kobiet, moim zdaniem, po wolumetrii wygląda jak transwestyta
Rzeka.chaosu
Amigo
Posty: 1630
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

Najgorzej na tym wychodzą młode dziewczyny, które nie znają umiaru. Moim zdaniem nie można nikogo pouczać. Każdy z nas ma swoją głowę i jeśli chce przeznaczać całą kasę na zabiegi i drogie kosmetyki - ma do tego prawo. Konsekwencje dobre i złe poniesie ta osoba. Nawet wkurza mnie, gdy mężczyźni (niby z klasą) wyśmiewają takie kobiety i podkreślają jakie teraz są paskudne. Moim zdaniem większość tych kobiet nie robi tego dla mężczyzn, ale żeby wpasować się w standardy świata beauty (tego związanego z medycyną estetyczną, insta, Dubajem). Najpiękniejsze zawsze będą młode, zadbane, dziewczyny z naturalną urodą. Naturalna uroda (nawet z lekko skorygowanym nosem czy rozjaśnionymi włosami) nigdy nie zostanie pobita przez wypełniacze, sztuczne rzęsy, itp. Dlatego moim zdaniem fajnie podkreślać tę naturalną urodę z umiarem.

Ps. Czy ktoś widział nowy nos byłej Kammela? Matko bozzzka - o to mi właśnie chodzi. Kobieta z kasą zamiast schudnąć robi z siebie Micheala Jacksona. :( ona byłaby ładna gdyby schudła, a nie z urwanym nosem.
Hunde
Modna
Posty: 414
Rejestracja: czw lut 13, 2025 7:23 pm

Post autor: Hunde »

agbmrctorakwin pisze: śr mar 11, 2026 8:05 am I tutaj rodzi się kolejna opinia (nie wiem czy popularna czy nie) - kobiety korzystające z medycyny estetycznej wcale nie wyglądają młodziej. Zrobiona 40 latka nadal wygląda na 40 lat. Powiedziałabym nawet, że nadmiar takich zabiegów może przynieść odwrotny efekt
Dokładnie, a poza tym 25-latka robiąca dużo zabiegów wygląda wręcz jak „zrobiona 40” a nie młoda dziewczyna.
lalisa
DramaQueen
Posty: 2584
Rejestracja: śr lip 07, 2021 9:59 pm

Post autor: lalisa »

Zauważcie, że jest coś takiego, że jak kobieta 25+ pyta "a na ile wyglądam?", to zawsze jest konsternacja i nie wiadomo co powiedzieć. Mimo że to przecież młode osoby. Jak facet pyta, to ludzie odpowiadają obiektywnie. Jak kobieta pyta? Bywa różnie. Sama zawsze w takiej sytuacji kalkuluję co powiedzieć, nie odpowiadam od razu, bo wiem, że odpowiedź może urazić. Zwykle lepiej odjąć chociaż 2 lata.
Awatar użytkownika
agbmrctorakwin
SushiRoll
Posty: 234
Rejestracja: sob mar 16, 2024 3:27 pm

Post autor: agbmrctorakwin »

lalisa pisze: śr mar 11, 2026 9:33 am Zauważcie, że jest coś takiego, że jak kobieta 25+ pyta "a na ile wyglądam?", to zawsze jest konsternacja i nie wiadomo co powiedzieć. Mimo że to przecież młode osoby. Jak facet pyta, to ludzie odpowiadają obiektywnie. Jak kobieta pyta? Bywa różnie. Sama zawsze w takiej sytuacji kalkuluję co powiedzieć, nie odpowiadam od razu, bo wiem, że odpowiedź może urazić. Zwykle lepiej odjąć chociaż 2 lata.
Sama zawsze zaniżam wiek jak ktoś się mnie pyta na ile lat wygląda bo nie chcę sprawić nikomu przykrości ale też uważam, że bezsensowne jest posiadanie kompleksu na punkcie swojego wieku albo za wszelką cenę udowadnianie, że wygląda się młodziej - co to zmienia? Albo argument, że "wyglądam tak młodo, że sprzedawcy mnie pytają o dowód". Nie, pytają ciebie o dowód bo każdy jest świadomy, że teraz łatwo można pomylić nastolatkę z dorosła kobieta i nikt pracujący w sklepie nie chce mieć problemów więc lepiej dmuchać na zimne
Rzeka.chaosu
Amigo
Posty: 1630
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

lalisa pisze: śr mar 11, 2026 9:33 am Zauważcie, że jest coś takiego, że jak kobieta 25+ pyta "a na ile wyglądam?", to zawsze jest konsternacja i nie wiadomo co powiedzieć. Mimo że to przecież młode osoby. Jak facet pyta, to ludzie odpowiadają obiektywnie. Jak kobieta pyta? Bywa różnie. Sama zawsze w takiej sytuacji kalkuluję co powiedzieć, nie odpowiadam od razu, bo wiem, że odpowiedź może urazić. Zwykle lepiej odjąć chociaż 2 lata.
Tak samo, gdy kosmetyczka lub fryzjerka daje nam 10 lat mniej - raczej nie jest to szczere. :D

Ale czasem sama się zdziwię. W mojej bibliotece pracuje kobieta min. 10 lat starsza ode mnie (jest już babcią). Typ no make up, naturalne włosy blond. Nie dałabym jej więcej niż 40 lat. Nawet siwych na tym blondzie nie widać, nie ma za bardzo zmarszczek. Mam koleżankę - 3 dzieci, super figura. Gdy idzie gdzieś z dziećmi, ludzie myślą, że to niania lub siostra. Też się nie maluje. Ostatnio w sali zabaw dziewczyna z obsługi dała jej 25 lat, ma bliżej 40. U niej dużo robi typ urody.
A moja koleżanka z czasów szkolnych nie ma nawet 40, a wygląda na 45 - niestety wina samodzielnego kombinowania z urodą. Bardzo mi jej szkoda - ma mocno widoczne, głębokie zmarszczki, szczególnie przy oczach.
PEONIA
Collagen z chlorellą
Posty: 3880
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

Mi czasem dają mniej jak każdej z Was ale zauważcie jedno - zazwyczaj te komplementy mówią osoby od nas starsze lub max w naszym wieku ;P i one mają zaburzoną trochę percepcję. Nie słyszałam od dziewczyny czy chłopaka 18-23 lata, ze wyglądam na ich rówieśnika - bo nie wyglądam ale od ludzi 40-70 notorycznie słysze, ze max 23 lata by mi dali i przypuszczam, ze to dlatego. ze dla nich jeszcze jestem młoda. I ja sama będąc w wieku właśnie 18-25 lat miałam w duszy polewkę z babek 30-50 uparcie uważających że wyglądają jakby były w moim wieku bo ja od razu widziałam, ze nie.

I też jak ktoś pyta ile ma lat to odejmuje bo jak pisze jedna z Was nie chce robić nikomu przykrości bo po co. A nuż ktoś ma 35 ja powiem, ze 37 a potem będzie przeżywał :P dlatego zawsze "dla bezpieczeństwa" odejmuje te 3-5 lat.
Awatar użytkownika
iksde12345
MoetGlass
Posty: 265
Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm

Post autor: iksde12345 »

Uważam, że lekkie sińce pod oczami (podkreślam: LEKKIE, bo zaraz ktoś się przyczepi albo zinterpretuje po swojemu) są bardzo piękne i dodają charakteru, a jednocześnie takiej...naturalności? To na pewno, nie wiem jak to inaczej określić
lalisa
DramaQueen
Posty: 2584
Rejestracja: śr lip 07, 2021 9:59 pm

Post autor: lalisa »

PEONIA pisze: śr mar 11, 2026 10:23 am Mi czasem dają mniej jak każdej z Was ale zauważcie jedno - zazwyczaj te komplementy mówią osoby od nas starsze lub max w naszym wieku ;P i one mają zaburzoną trochę percepcję. Nie słyszałam od dziewczyny czy chłopaka 18-23 lata, ze wyglądam na ich rówieśnika - bo nie wyglądam ale od ludzi 40-70 notorycznie słysze, ze max 23 lata by mi dali i przypuszczam, ze to dlatego. ze dla nich jeszcze jestem młoda. I ja sama będąc w wieku właśnie 18-25 lat miałam w duszy polewkę z babek 30-50 uparcie uważających że wyglądają jakby były w moim wieku bo ja od razu widziałam, ze nie.

I też jak ktoś pyta ile ma lat to odejmuje bo jak pisze jedna z Was nie chce robić nikomu przykrości bo po co. A nuż ktoś ma 35 ja powiem, ze 37 a potem będzie przeżywał :P dlatego zawsze "dla bezpieczeństwa" odejmuje te 3-5 lat.
Zgadzam się. Już chyba o tym pisałam, ale miałam w pracy babkę po 40, która USILNIE wszystkich musiała pytać "jak myślisz ile mam lat?" oraz wydawało jej się, że jest znak równości między mną (wówczas ledwo po 20) i nią. A w moich oczach ona była po prostu starszą babką. Teraz sama jestem bliżej 30, więc nie odbieram już 40-latek tak "staro", ale wtedy to była dla mnie mamusia. To było żałosne i mam szczytny cel, aby sama tak nie odwalać po 40. Swoja drogą, laska ogólnie miała jakieś issue, bo też się śliniła do młodych chłopaków myśląc, że ma szanse.
EmEm
WhiteParty
Posty: 1099
Rejestracja: pn lut 27, 2023 4:07 pm

Post autor: EmEm »

Nosy oczy to tam jakoś ujdzie, ja nie moge patrzeć jak grube baby noszą za małe ubrania, tluszcz sie wylewa a one myślą że takie z nich seksi kocice 🤦‍♀️
Verbena95
GreckieWakacje
Posty: 297
Rejestracja: wt sty 20, 2026 2:23 pm

Post autor: Verbena95 »

Saylin pisze: śr mar 11, 2026 6:33 am A propos tego stosowania medycyny estetycznej trafiłam na taki post :
To co te baby odstawiają na tym obrazku, to jest patologia.
Hunde
Modna
Posty: 414
Rejestracja: czw lut 13, 2025 7:23 pm

Post autor: Hunde »

EmEm pisze: śr mar 11, 2026 12:50 pm Nosy oczy to tam jakoś ujdzie, ja nie moge patrzeć jak grube baby noszą za małe ubrania, tluszcz sie wylewa a one myślą że takie z nich seksi kocice 🤦‍♀️
Myślałam, że w dobie mody na oversize szczególnie wśród nastolatek „balerony ściśnięte sznurkiem” są mniej popularne.
Awatar użytkownika
Fjoki
GrzaneWino
Posty: 1433
Rejestracja: wt lis 04, 2025 9:01 pm

Post autor: Fjoki »

jenta pisze: śr mar 11, 2026 8:15 am Dla mnie wary obciągary, czarne pasmo rzęs, przez które ledwo da się otworzyć oko, oraz brwi jak od pisaka to +15 lat, niezależnie od wieku.
+ większość kobiet, moim zdaniem, po wolumetrii wygląda jak transwestyta
Usta za mocno napompowane (a o przesadę bardzo łatwo) zawsze dodają lat, ponieważ ze względu na objętość opadają niżej, różnica może być minimalna ale oko ją wychwyci i odbierze taką twarz jako starszą, bo opadanie tkanek właśnie na starość się dzieje.

Wolumetria niestety u większości wygląda jak lwia maska, jeszcze chyba nie widziałam naprawdę dobrego efektu na żywo.
Kto jest w cyrku ten się nie śmieje
Awatar użytkownika
Fauna060
Currently:Top
Posty: 700
Rejestracja: sob sie 09, 2025 6:21 pm

Post autor: Fauna060 »

Rzeka.chaosu pisze: pn mar 09, 2026 7:55 pm Kobiety pod tym względę są bardziej bezwzględne niż mężczyźni. To kobiety krytykują u innych kobiet wielkie nosy, podbródki, itp. Mężczyźni raczej tuszę czy ogólny brak urody lub przesadne zabiegi.

Przypomniało mi się, jak koleżanka osoby z mojej rodziny powiedziała jej, że zawsze zazdrościła jej małego, zgrabnego, filmowego nosa. Po czym dodała, że na szczęście żadne z jej dzieci go nie odziedziczyło. Jakie to było bezczelne, tym bardziej, że wypowiedziane w dużym gronie osób. Teraz się śmiejemy, że wnuki za to odziedziczyły ten nosek. Moja przyjaciółka ma duże piersi. Inne dziewczyny często ją komplementowały, ale zawsze dodawały coś w stylu "będą ci wisieć" / "nie bolą cię plecy?". Ja też dostawałam komplementy dot. oczu czy rzęs okraszne uwagami, że po 30-stce mi wypadną / stracą mocny kolor. Do nabawienia się mojego największego kompleksu wcale nie potrzebowałam żadnego korpo marketingu tylko uwagi złośliwej baby.
Zgadzam się z tobą w 100% i niestety, ale przez 30 lat mojego życia mogę na palcach jednej ręki policzyć, ile razy jakiś facet skrytykował coś dot. mojego wyglądu, natomiast uwagi od ''koleżanek'' mogłabym wymieniać bez końca. W większości właśnie pod płaszczykiem komplementu, który w rzeczywistości był po prostu pasywno-agresywnym pociskiem - a prawda taka, że większość bab nie umie wytrzymać z żółcią z zazdrości, ale w towarzystwie chce być postrzegana jako girl's girl, potem więc tworzą się kwiatki typu ''ale masz ładny biust, ale będzie ci wisieć'' ''no ładne włosy długie ale już takie niemodne'' i tym podobne. U mnie potrafiły się doczepić do rzeczy typu róznej wielkości dziurki w nosie albo pojedyncze włoski pod brwiami.
PEONIA
Collagen z chlorellą
Posty: 3880
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

Fauna060 pisze: śr mar 11, 2026 8:47 pm Zgadzam się z tobą w 100% i niestety, ale przez 30 lat mojego życia mogę na palcach jednej ręki policzyć, ile razy jakiś facet skrytykował coś dot. mojego wyglądu, natomiast uwagi od ''koleżanek'' mogłabym wymieniać bez końca. W większości właśnie pod płaszczykiem komplementu, który w rzeczywistości był po prostu pasywno-agresywnym pociskiem - a prawda taka, że większość bab nie umie wytrzymać z żółcią z zazdrości, ale w towarzystwie chce być postrzegana jako girl's girl, potem więc tworzą się kwiatki typu ''ale masz ładny biust, ale będzie ci wisieć'' ''no ładne włosy długie ale już takie niemodne'' i tym podobne. U mnie potrafiły się doczepić do rzeczy typu róznej wielkości dziurki w nosie albo pojedyncze włoski pod brwiami.
Jezu tak. W sensie wiecie, od faceta negatywną opinie usłyszłam kilka razy w życiu od kobiet całe mnóstwo nie zliczę wręcz.

Najbardziej słuchajcie kuriozalna sytuacja to jak kiedyś byłam na grillu u dziewczyny mojego kolegi z klasy.

Przyszła matka tej dziewczyny do nas na chwilę.
Zagadnęła do mnie i w pewnym momencie pyta.
- a skąd się w ogóle znacie z moją córką ?
- przez X, chodzę z nim do klasy i się kolegujemy
- no tak myśłałam, ze masz już 19 lat, robią Ci się już ładne mimiczne....
Awatar użytkownika
Fjoki
GrzaneWino
Posty: 1433
Rejestracja: wt lis 04, 2025 9:01 pm

Post autor: Fjoki »

Fauna060 pisze: śr mar 11, 2026 8:47 pm Zgadzam się z tobą w 100% i niestety, ale przez 30 lat mojego życia mogę na palcach jednej ręki policzyć, ile razy jakiś facet skrytykował coś dot. mojego wyglądu, natomiast uwagi od ''koleżanek'' mogłabym wymieniać bez końca. W większości właśnie pod płaszczykiem komplementu, który w rzeczywistości był po prostu pasywno-agresywnym pociskiem - a prawda taka, że większość bab nie umie wytrzymać z żółcią z zazdrości, ale w towarzystwie chce być postrzegana jako girl's girl, potem więc tworzą się kwiatki typu ''ale masz ładny biust, ale będzie ci wisieć'' ''no ładne włosy długie ale już takie niemodne'' i tym podobne. U mnie potrafiły się doczepić do rzeczy typu róznej wielkości dziurki w nosie albo pojedyncze włoski pod brwiami.
Rozbawiło mnie to. Ale to trzeba mieć coś z garem, by takie rzeczy wytykać.
Kto jest w cyrku ten się nie śmieje
Awatar użytkownika
Anastazja_smietana
Tritonotti
Posty: 185
Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm

Post autor: Anastazja_smietana »

Fauna060 pisze: śr mar 11, 2026 8:47 pm Zgadzam się z tobą w 100% i niestety, ale przez 30 lat mojego życia mogę na palcach jednej ręki policzyć, ile razy jakiś facet skrytykował coś dot. mojego wyglądu, natomiast uwagi od ''koleżanek'' mogłabym wymieniać bez końca. W większości właśnie pod płaszczykiem komplementu, który w rzeczywistości był po prostu pasywno-agresywnym pociskiem - a prawda taka, że większość bab nie umie wytrzymać z żółcią z zazdrości, ale w towarzystwie chce być postrzegana jako girl's girl, potem więc tworzą się kwiatki typu ''ale masz ładny biust, ale będzie ci wisieć'' ''no ładne włosy długie ale już takie niemodne'' i tym podobne. U mnie potrafiły się doczepić do rzeczy typu róznej wielkości dziurki w nosie albo pojedyncze włoski pod brwiami.
Robienie min na moje porcje jedzenia, gdy byłam w ciąży z tekstem "TY tyyyleee zjeeeesz?". Kurcze, startowałam z niedowagi, mój organizm się domagał. Porównywanie wielkości brzuchów. W dniu porodu ważyłam zawrotne 65 kg, a nie jestem karłem, stresowały mnie te uwagi.

Od koleżek w pracy "ja to bym nawet nie chciała być taka chuda, nie mieć siły w ogóle". Luzik, ani nie pytałam o opinię ani nie siłowałam się z nimi na rękę. Gdybym to ja odpaliła "ja bym nie chciała być taka gruba" to byłby skowyt i miałabym wszystkie baby przeciw sobie (większość miała nadwagę). Trzeba było puszczać te zaczepki koło uszu.
Jynna
SkrzydełkaZhooters
Posty: 202
Rejestracja: sob lis 08, 2025 5:54 pm

Post autor: Jynna »

Mam niestety taką współpracownicę w roomie.
Totalnie nieokrzesana, prostolinijna dorosła /zdaje się/ 40 letnia babka. Żona, matka 3ki dzieci. Z ambicjami i wielkim mniemaniu o sobie, a minimalnym poziomem humoru i kultury.
dla niej, singielki, osoby bezdzietne, o lepszej figurze, bardziej lubiane, lub po prostu młodsze to są podludzie. Serio. Laska zachowuje się jak taka przekupka z targu, która drze się z " wyjątkowymi mądrościami", opiniami, o które nikt nie prosił. Nie mówiąc już o totalnym braku empatii i hasłach krzywdzących oraz komentarzach, które są tragiczne.
Kilka cytatów:
"Tu jest pani Ola, młodsza ode mnie, w porownaniu do mnie prawie dziecko, lecz mam nadzieje kompetentna" - jako wprowadzenie klienta do kolezanki z pracy, o 15 lat od niej młodszej.
"Dziecko ogarnij to", " młodzieży zrób to" - jako delegowanie zadania do osoby młodszej lub ciut młodszej.
"Dzieci nie masz, to masz czas dla siebie i figure" - jako przytyk, że możesz mieć hobby, a ona nie ma.czasu na hobby bo ma.dzieci.
"Nie jestem koniem by jeść owies na śniadanie" - jako przytyk, robienia sobie kompozycji owsianek do pracy.
" jestem mężatką, ja dzień kobiet mam codziennie" - przytyk do koleżanki singielki /ładnej kobiety - która dostała kwiaty od klienta na dzien kobiet.
" spania nie masz?, a racja, nie masz dzieci to do szkoly nie musisz nikogo zawozic rano" - notorycznie stosowane do osob ktore przychodzą wczesniej do pracy niż ona, a ktore nie maja dzieci.
Wieczne szukanie jakis facetow-.dla singielek -na imprezach integracyjnych z hasłem " bo koleżanka, też chce mieć tak.jak ona, dzieci rodzine"
" jedno dziecko masz? Drugie sobie strzel. A od razu mówię ci,że najlepsza liczba to troje" - rzucone do koleżanki, która cudem urodziła wymarzone i wyczekiwane dziecko.
"Mąż tej X, widzialas? Niedorobiony krasnal"
"Moje dziecko/mąż,pies, (cokolwiek) już dawno w tym wieku, (....)" - ona wszystko najlepsze i w ogole.

O komentowaniu ubioru, wyglądu nie wspomnę.

Dno.
Lkjhgfd
Tritonotti
Posty: 182
Rejestracja: czw lut 27, 2025 11:46 pm

Post autor: Lkjhgfd »

Jynna pisze: śr mar 11, 2026 11:41 pm Mam niestety taką współpracownicę w roomie.
Totalnie nieokrzesana, prostolinijna dorosła /zdaje się/ 40 letnia babka. Żona, matka 3ki dzieci. Z ambicjami i wielkim mniemaniu o sobie, a minimalnym poziomem humoru i kultury.
dla niej, singielki, osoby bezdzietne, o lepszej figurze, bardziej lubiane, lub po prostu młodsze to są podludzie. Serio. Laska zachowuje się jak taka przekupka z targu, która drze się z " wyjątkowymi mądrościami", opiniami, o które nikt nie prosił. Nie mówiąc już o totalnym braku empatii i hasłach krzywdzących oraz komentarzach, które są tragiczne.
Kilka cytatów:
"Tu jest pani Ola, młodsza ode mnie, w porownaniu do mnie prawie dziecko, lecz mam nadzieje kompetentna" - jako wprowadzenie klienta do kolezanki z pracy, o 15 lat od niej młodszej.
"Dziecko ogarnij to", " młodzieży zrób to" - jako delegowanie zadania do osoby młodszej lub ciut młodszej.
"Dzieci nie masz, to masz czas dla siebie i figure" - jako przytyk, że możesz mieć hobby, a ona nie ma.czasu na hobby bo ma.dzieci.
"Nie jestem koniem by jeść owies na śniadanie" - jako przytyk, robienia sobie kompozycji owsianek do pracy.
" jestem mężatką, ja dzień kobiet mam codziennie" - przytyk do koleżanki singielki /ładnej kobiety - która dostała kwiaty od klienta na dzien kobiet.
" spania nie masz?, a racja, nie masz dzieci to do szkoly nie musisz nikogo zawozic rano" - notorycznie stosowane do osob ktore przychodzą wczesniej do pracy niż ona, a ktore nie maja dzieci.
Wieczne szukanie jakis facetow-.dla singielek -na imprezach integracyjnych z hasłem " bo koleżanka, też chce mieć tak.jak ona, dzieci rodzine"
" jedno dziecko masz? Drugie sobie strzel. A od razu mówię ci,że najlepsza liczba to troje" - rzucone do koleżanki, która cudem urodziła wymarzone i wyczekiwane dziecko.
"Mąż tej X, widzialas? Niedorobiony krasnal"
"Moje dziecko/mąż,pies, (cokolwiek) już dawno w tym wieku, (....)" - ona wszystko najlepsze i w ogole.

O komentowaniu ubioru, wyglądu nie wspomnę.

Dno.
To jest typ osoby "jak nie dostanie w papę to nie zrozumie". Nie jestem za przemocą, aaale w przypadku osób, które nie są nauczone myślenia, rozmowy i empatii uważam to za jedyny skuteczny sposób komunikacji.
Alek88
MoetGlass
Posty: 263
Rejestracja: sob wrz 30, 2023 5:01 pm

Post autor: Alek88 »

Ciekawe rzeczy piszecie, ja mam akurat odwrotne doświadczenia, z kobietami z reguły dobrze się dogaduję, są mile, nie mają problemu, żeby mnie skomplementować. Z facetami różnie bywa, ale zdarzało się, że próbowali mnie na siłę równać z ziemią, być może wynikało to z ich własnych kompleksów I poczucia nizszosci. Kumpel mojego byłego potrafił mi sugerować, że powinnam schudnąć a jednocześnie się do mnie slinil :D W kwestii młodego wyglądu, niestety ale obsesja kobiet na tym punkcie wynika z patriarchalnej kultury i sposobu myślenia, który narzucili mężczyźni - tylko młode kobiety są coś warte. Te wszystkie niby niewinne żarciki typu "kobiety starzeją się jak mleko a mężczyzni jak wino" albo "kobieta po 30-tce traci termin przydatności" to tylko wierzchołek.
Jynna
SkrzydełkaZhooters
Posty: 202
Rejestracja: sob lis 08, 2025 5:54 pm

Post autor: Jynna »

[/quote]
Lkjhgfd pisze: czw mar 12, 2026 1:48 am To jest typ osoby "jak nie dostanie w papę to nie zrozumie". Nie jestem za przemocą, aaale w przypadku osób, które nie są nauczone myślenia, rozmowy i empatii uważam to za jedyny skuteczny sposób komunikacji.
Prawda jest taka, że wprowadza ona głośny folklor organizacyjny. Bo ona musi być: głośna, wszechobecna, i wiedząca wszystko najlepiej. A na tym traci grupa. Można ją ustawić do pionu i robią to celnie mężczyźni u nas z zespołu. W formie, żartów. Bo skoro ona np. ma czelność komentować, że "partnerka np. zgarnia Xa z grupowego piwa jak dzieciaka czy pantofla" to nie pozostają jej dłużni. Kończy się to tymczasowym fochem i oburzeniem. A oni- faceci i tak- robią to kulturalnie, serio.

Wg mojej opinii jest to kobieta o niskim poczuciu własnej wartości, umniejszanie innym o tym świadczy. Jest mało refleksyjna społecznie, o braku empatii nie wspominając.

Moją metodą na nią/na tego typu osobę to przybranie przy niej formy "skały". Czyli: tylko neutralne rozmowy, bez szczegółów, przytyki obracam w żart, również taki by poczuła.

Spiełyśmy się bezpośrednio kilka razy. Kłótnie, rozmowę konczyła " uczyli mnie, że starsi powinni mlodszym ustępować" lub " zobaczysz, mądrość życiową będziesz mieć wraz z wiekiem".
Mocne riposty lub zwykłe " nie mów tak do mnie" ona odbiera jako atak na nią, a przecież "ona jest starsza i trzeba jej okazywać szacunek, bo ona to robi/mówi w dobrych intencjach". Tu nie ma miejsca na refleksję.

Ręce opadają. Serio.
I tak... kiedyś chętnie potraktowałabym ją z liścia. Na ten moment uważam, że nie warto tracić swojej energii na chore, niedowartościowane babsko. Tym bardziej, że klienci również widzą z kim mają do czynienia.
A zespół w takim układzie nie traktuje poważnie tego, co taka osoba mówi. To raczej „szum w tle". Tym bardziej, że jak zaczyna mówić to trzy pierwsze zdania są neutralne, a potem wchodzi w ten swój głośny, dominujący ton.