Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Awatar użytkownika
Fjoki
120mkw
Posty: 1609
Rejestracja: wt lis 04, 2025 9:01 pm

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: Fjoki »

Slavvsherx pisze: wt lut 03, 2026 1:19 pm Niepopularna opinia, tego rodzaju wpisy sa duzo wiekszym rakiem spolecznym niz "problem" ktory wskazuja. Spoleczenstwo czesto bagatelizuje czyjes problemy i zle traktuje ludzi z zaburzeniami psychicznymi pod plaszczykiem troski o osoby"naprawde mierzace sie z problemem". Gdy czyjes zachowania wynikajace choroby sa zbyt jaskrawe to magicznie psuje opinie o osobach "naprawde chorych" gdy objawy sa zbyt subtelne to wymysla i powinien sie zastanowic bo przeciez dane schorzenie niszczy zycia tym "naprawde chorym" A w ten idealny obrazek choregio czlowieka ktory zasluguje na wspolczucie i troske wpisuje sie promil ludzi z danym zaburzeniem, na cala reszte wylewa sie wiadro pomyj.
Nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi. Po pierwsze nie mówię o "przejaskrawionym" obrazie tylko zakłamanym, który nie reprezentuje w ogóle problemu w żaden sposób (ani przejaskrawiony, ani zbyt subtelny), a po drugie to akurat ja nie wspominałam o żadnych chorobach, bo ADHD, ASD etc to nie są choroby, więc nie wiem dlaczego pijesz do mnie o chorobach.
Kto jest w cyrku ten się nie śmieje
Awatar użytkownika
gunernialne
Dieta 600 kcal
Posty: 2306
Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm

Post autor: gunernialne »

Niepopularną opinią jest to, że psujecie ten wątek ciągłym odpowiadaniem sobie na każdy wpis.
Można raz czy dwa - przedstawiając swoje opozycyjne stanowisko, ale aktualnie wygląda to tak, że A odpowiada B, później B odpowiada A i do tego dołącza C odpowiadająca B i D odpowiadająca C odpowiadającej B.
Macie reakcje - używajcie ich xd a jak widzicie, że temat ma potencjał na dyskusję to idźcie na priv.
Na początku można było przeczytać na jednej stronie szereg różnych opinii a teraz jak już ktoś ma jeszcze na to chęć to musi się przedrzeć przez x stron dyskusji o dzieciach, jedzeniu, ubraniach na siłownię itd
Sto razy chciałem się zabić, kiedy nie mogłem już wytrzymać, ale nigdy tego nie zrobiłem. Chyba podświadomie pragnąłem jeszcze raz pocałować usta rzeki i łowić srebrne ryby
jaskana
KlasaBiznes
Posty: 569
Rejestracja: ndz mar 06, 2022 11:10 am

Post autor: jaskana »

g_girl pisze: czw lut 05, 2026 9:18 am Są urocze, ale są małe i nie siedzą tam ludzie z laptopami przez pół dnia, chcesz usiąść płacisz koperto ale miejsca i warunków żeby zostać dłużej tam nie ma(btw moich znajomych z komputerami wyproszono gdy siedzieli dłużej ale to w innym kraju południowym). Często w kawiarnii pracuje tylko właściciel który za epsreso przyjmuje tylko gotówkę = nie wydaje fiskali = nie placi podatków. W Polsce by to nie przeszło. No i te kawy typu cappuccino najczęściej są w pojemności 150ml, co zużywa mniej produktów (mleka), szybciej się pije i wychodzi. Z mlekiem roślinnym bądź bez laktozy nie spotkałam sie nigdy, chyba że w jakiejś fancy kawiarni w stylu zachodnim - ale to nie są te tanie kawiarenki które Polacy mają na myśli.
Temat rzeka, kawa od zawsze była tam tańsza i fajnie, ale porównywanie tak odmiennych biznesów 1:1 bez uwzględnienia tych wszystkich czynników jest bez sensu.
nie wiem jak na południu, ale na północy sporo zwykłych, tanich kawiarni ma mleko roślinne/bez laktozy
Rzeka.chaosu
PoranneKapuczino
Posty: 1792
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

gunernialne pisze: czw lut 05, 2026 8:00 pm Niepopularną opinią jest to, że psujecie ten wątek ciągłym odpowiadaniem sobie na każdy wpis.
Można raz czy dwa - przedstawiając swoje opozycyjne stanowisko, ale aktualnie wygląda to tak, że A odpowiada B, później B odpowiada A i do tego dołącza C odpowiadająca B i D odpowiadająca C odpowiadającej B.
Macie reakcje - używajcie ich xd a jak widzicie, że temat ma potencjał na dyskusję to idźcie na priv.
Na początku można było przeczytać na jednej stronie szereg różnych opinii a teraz jak już ktoś ma jeszcze na to chęć to musi się przedrzeć przez x stron dyskusji o dzieciach, jedzeniu, ubraniach na siłownię itd
Moja niepopularna opinia jest taka, że chyba trzeba założyć wątek "Niepopularne opinie o życiu z offtopani". Nie spodziewałam się, że nawet na dziale hydepark trzeba się trzymać tytułu. :D

A tak serio - możesz pomijać wpisy z cytatami i szukać tych zaczynających się od "Moja niepopularna opinia...".
Awatar użytkownika
agbmrctorakwin
LouiBag
Posty: 313
Rejestracja: sob mar 16, 2024 3:27 pm

Post autor: agbmrctorakwin »

gunernialne pisze: czw lut 05, 2026 8:00 pm Niepopularną opinią jest to, że psujecie ten wątek ciągłym odpowiadaniem sobie na każdy wpis.
Można raz czy dwa - przedstawiając swoje opozycyjne stanowisko, ale aktualnie wygląda to tak, że A odpowiada B, później B odpowiada A i do tego dołącza C odpowiadająca B i D odpowiadająca C odpowiadającej B.
Macie reakcje - używajcie ich xd a jak widzicie, że temat ma potencjał na dyskusję to idźcie na priv.
Na początku można było przeczytać na jednej stronie szereg różnych opinii a teraz jak już ktoś ma jeszcze na to chęć to musi się przedrzeć przez x stron dyskusji o dzieciach, jedzeniu, ubraniach na siłownię itd
Znajdując ten wątek byłam pewna, że jego głównym celem jest właśnie dyskusja na temat tych niepopularnych opinii. Uważam, że byłoby bez sensu korzystanie z samych reakcji. Poza tym z tego co widziałam to sama odpowiadasz na niektóre wpisy w tym wątku
Awatar użytkownika
Jennifer
GreckieWakacje
Posty: 290
Rejestracja: śr lip 23, 2025 4:24 pm

Post autor: Jennifer »

gunernialne pisze: czw lut 05, 2026 8:00 pm Niepopularną opinią jest to, że psujecie ten wątek ciągłym odpowiadaniem sobie na każdy wpis.
Można raz czy dwa - przedstawiając swoje opozycyjne stanowisko, ale aktualnie wygląda to tak, że A odpowiada B, później B odpowiada A i do tego dołącza C odpowiadająca B i D odpowiadająca C odpowiadającej B.
Macie reakcje - używajcie ich xd a jak widzicie, że temat ma potencjał na dyskusję to idźcie na priv.
Na początku można było przeczytać na jednej stronie szereg różnych opinii a teraz jak już ktoś ma jeszcze na to chęć to musi się przedrzeć przez x stron dyskusji o dzieciach, jedzeniu, ubraniach na siłownię itd
Wydaje mi się, że założycielka wątku kilka stron temu pisała, że jak najbardziej dyskusje są mile widziane. Czasami nasze niepopularne opinie bazowane są na nieprawdziwych informacjach i fajnie, jeśli ktoś je tutaj prostuje (sama inaczej spojrzałam na pewne kwestie po niektórych komentarzach w tym wątki).
i am a god
Awatar użytkownika
gunernialne
Dieta 600 kcal
Posty: 2306
Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm

Post autor: gunernialne »

Jennifer pisze: czw lut 05, 2026 9:02 pm Wydaje mi się, że założycielka wątku kilka stron temu pisała, że jak najbardziej dyskusje są mile widziane. Czasami nasze niepopularne opinie bazowane są na nieprawdziwych informacjach i fajnie, jeśli ktoś je tutaj prostuje (sama inaczej spojrzałam na pewne kwestie po niektórych komentarzach w tym wątki).
Macie oczywiście rację, jeśli chodzi o faktyczną dyskusję hmm mi też bardziej chodziło o takie odpowiedzi, które z czasem bardziej schodzą w jakieś poboczne przytyki oddalając się od prawdziwej dyskusji.
A finalnie też po prostu ciężko czasami nadążyć za poszczególnymi opiniami, gdy nagle x osób przez kolejne strony kręci się wokół jednego tematu. Oddziałuje to na dynamikę watku - osobom, które nie są na bieżąco ciężko wejść w dyskusję na poruszany właśnie temat a nowe opinie nie są interesujące, ponieważ przepadają w natłoku odpowiedzi do omawianego x stron watku
Sto razy chciałem się zabić, kiedy nie mogłem już wytrzymać, ale nigdy tego nie zrobiłem. Chyba podświadomie pragnąłem jeszcze raz pocałować usta rzeki i łowić srebrne ryby
Aleksandra11111
Tritonotti
Posty: 182
Rejestracja: śr lip 10, 2024 2:54 pm

Post autor: Aleksandra11111 »

Uważam, że nie ma nic złego w tym, ze to kobieta dba o dom, gotuje i dba o całą rodzinę
Awatar użytkownika
jenta
SushiAddict
Posty: 832
Rejestracja: pn mar 18, 2024 7:44 pm

Post autor: jenta »

Irytują mnie osoby które zawsze muszą dołożyć swoje trzy grosze. Nie potrafią przemilczeć tematu/przytaknąć/powiedzieć krótko „mam inne zdanie ale ok”, każda ich dyskusja z drugą osobą to jak debata gdzie jeden musi zaorać drugiego.
Rzeka.chaosu
PoranneKapuczino
Posty: 1792
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

Aleksandra11111 pisze: pt lut 06, 2026 1:26 am Uważam, że nie ma nic złego w tym, ze to kobieta dba o dom, gotuje i dba o całą rodzinę
Pewnie, że nie ma nic złego, jeśli ktoś to lubi i w tym się spełnia. Nie trzeba takich osób demotywować. Aż się dziwię, że dostajesz negatywne reakcje. :(
Facetowi nikt nie napisze, że to źle że lubi majsterkować i naprawiać rzeczy w domu, zamiast wziąć fachowca. Nie trzeba ani 1. wciskać kogoś w tradycyjne role, ani 2. krytykować ludzi, którzy dobrze się w nich czują i wybierają je świadomie.
Pochmurna
Bagietka z szarlott
Posty: 163
Rejestracja: śr lut 05, 2025 8:51 pm

Post autor: Pochmurna »

Nie lubię marnowania żywności i staram się tego unikać - nie kupować za dużo, zjadać wszystko. ALE jak widzę przepisy na jedzenie - zupy, makarony czy inne sałatki tzw. "śmieciówki" albo "z czyszczenia lodówki" to bardzo mnie to obrzydza :puke:
Magda0888
Migocząca Świeczka
Posty: 366
Rejestracja: ndz sie 31, 2025 9:50 pm

Post autor: Magda0888 »

Aleksandra11111 pisze: pt lut 06, 2026 1:26 am Uważam, że nie ma nic złego w tym, ze to kobieta dba o dom, gotuje i dba o całą rodzinę
Jestem tego samego zdania, jeżeli tylko robi to z własnej woli i czerpie z tego przyjemność.
Magda0888
Migocząca Świeczka
Posty: 366
Rejestracja: ndz sie 31, 2025 9:50 pm

Post autor: Magda0888 »

Uważam, że kobiety, które rezygnują z pracy zawodowej i zajmują się tylko domem, są bezmyślne, żeby nie powiedzieć dosłowniej głupie.
Nie trafiają do mnie argumenty w stylu, że partner/mąż zabezpiecza finansowo całą rodzinę, że chcę poświęcić się wychowaniu dzieci, a dzieci mają już np. 5 lat. Po prostu nie kumam, że chłop zarabia, a ja ogarniam chatę i wszystko, co się z tym wiąże. Kobieta powinna mieć własne pieniądze, bo nie wiadomo, co będzie za chwile. Pomijając sprawy oczywiste takie jak choroba, śmierć partnera, po banalne- facet postanawia odejść. Inna rzecz, że nie mam pojęcia, co te kobiety robią z czasem- sprzątają non stop, obiady dwudaniowe robią? Rozumiem matki 2-3 latków, które mają możliwość pozwolenia sobie na tak długą przerwę w pracy, ale te, które rezygnują z niej w ogóle, bo ich facet nie ma z tym problemu, są dla mnie leniwe, pozbawione ambicji, bezmyślne.
Awatar użytkownika
Jennifer
GreckieWakacje
Posty: 290
Rejestracja: śr lip 23, 2025 4:24 pm

Post autor: Jennifer »

Magda0888 pisze: pt lut 06, 2026 10:37 am Uważam, że kobiety, które rezygnują z pracy zawodowej i zajmują się tylko domem, są bezmyślne, żeby nie powiedzieć dosłowniej głupie.
Nie trafiają do mnie argumenty w stylu, że partner/mąż zabezpiecza finansowo całą rodzinę, że chcę poświęcić się wychowaniu dzieci, a dzieci mają już np. 5 lat. Po prostu nie kumam, że chłop zarabia, a ja ogarniam chatę i wszystko, co się z tym wiąże. Kobieta powinna mieć własne pieniądze, bo nie wiadomo, co będzie za chwile. Pomijając sprawy oczywiste takie jak choroba, śmierć partnera, po banalne- facet postanawia odejść. Inna rzecz, że nie mam pojęcia, co te kobiety robią z czasem- sprzątają non stop, obiady dwudaniowe robią? Rozumiem matki 2-3 latków, które mają możliwość pozwolenia sobie na tak długą przerwę w pracy, ale te, które rezygnują z niej w ogóle, bo ich facet nie ma z tym problemu, są dla mnie leniwe, pozbawione ambicji, bezmyślne.
Tak świat jest skonstruowany, że niestety, by mieć swoje pieniądze, trzeba pracować. I nie kupuję tego, jak niektóre kobiety mówią, że "mąż daje mi pieniądze" - still, to nadal nie są twoje pieniądze i w każdym momencie facet może cię od nich odciąć. W tej okrutnie demonizowanej pracy na etat u janusza przynajmniej masz jakąś umowę, a nawet jak cię wywalą - pozostaje ci doświadczenie. Jak taki facet wyrzuci cię na bruk w wieku 40 lat, a ty jesteś bez wykształcenia i doświadczenia, nie masz dużego pola do popisu na rynku pracy. Nie powiedziałam tu niczego odkrywczego zapewne, więc dodam coś niepopularnego: kobiety rezygnujące z pracy są kompletnie nieodpowiedzialne, naiwne i nie myślą przyszłościowo, bo są zaślepione obietnicami męża, że zawsze będą miały dostęp do kasy. Nie mówiąc już o tym, jaki przykład (a raczej jego brak) dają swoim córkom.
i am a god
malloryknox

Post autor: malloryknox »

Jennifer pisze: pt lut 06, 2026 10:50 am Tak świat jest skonstruowany, że niestety, by mieć swoje pieniądze, trzeba pracować. I nie kupuję tego, jak niektóre kobiety mówią, że "mąż daje mi pieniądze" - still, to nadal nie są twoje pieniądze i w każdym momencie facet może cię od nich odciąć. W tej okrutnie demonizowanej pracy na etat u janusza przynajmniej masz jakąś umowę, a nawet jak cię wywalą - pozostaje ci doświadczenie. Jak taki facet wyrzuci cię na bruk w wieku 40 lat, a ty jesteś bez wykształcenia i doświadczenia, nie masz dużego pola do popisu na rynku pracy. Nie powiedziałam tu niczego odkrywczego zapewne, więc dodam coś niepopularnego: kobiety rezygnujące z pracy są kompletnie nieodpowiedzialne, naiwne i nie myślą przyszłościowo, bo są zaślepione obietnicami męża, że zawsze będą miały dostęp do kasy. Nie mówiąc już o tym, jaki przykład (a raczej jego brak) dają swoim córkom.
Dodajmy do tego, że popularny trend trad wife, zachęcający kobiety do siedzenia w domu, cofa nas o dobre kilkadziesiąt, o ile nie kilkaset lat. I nie, to nie jest feminizm na zasadzie "niech każdy robi co chce", bo w feminizmie nie chodzi o działanie na szkodę kobiet, a tym właśnie jest świadowe pozbawianie się rozwoju i środków do życia.
Awatar użytkownika
jenta
SushiAddict
Posty: 832
Rejestracja: pn mar 18, 2024 7:44 pm

Post autor: jenta »

Dodatkowo mam wrażenie, że takie kobiety głupieją, nie mają nowych zainteresowań, nie idą z technologią. Ich zadaniem jest nakarmić rodzinę i posprzątać w domu. Nic nie wiedzą o tym, co się dzieje na świecie, ale mogą ci wymienić całą nową kolekcję Pepco czy Sinsaya. Mam kilka takich znajomych, które gdy zaczęły wzrastać stopy procentowe to się cieszyły, bo przecież skoro więcej płacą, to szybciej kredyt się spłaci :D Jeszcze żeby ten czas jakoś zagospodarowały dla siebie, jakieś zajęcia grupowe, ćwiczenia, spacery... no ale najczęściej to jest kawa i ciasto u psiapsi
Rzeka.chaosu
PoranneKapuczino
Posty: 1792
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

Ja uważam, że sytuacje są różne. Jeśli niepracująca dziewczyna wie, że odziedziczy po dziadkach czy rodzicach (np. jest jedynaczką lub ma dobre relacje z rodzeństwem), wie, że ma wsparcie rodziny lub potrafi zarabiać (dużo dziewczyn dorabia, sprzedaje rękodzieło, itp.) - to jest spoko. Często takie dziewczyny żyją w rodzinach wielopokoleniowych i czują się bezpiecznie. W najgorszym okresie przejściowym / podczas szukania pracy rodzice wesprą finansowo, pomogą przy dzieciach.

Natomiast ktoś odcięty od rodziców, bez dochodu, uciekający do bogatego faceta, do krainy wróżek i jednorożców, faktycznie może mieć problem. Takich dziewczyn jest sporo i potem po rozstaniu desperacko szukają innego providera.
ballerinacappuccina

Post autor: ballerinacappuccina »

Rzeka.chaosu pisze: pt lut 06, 2026 11:01 am Ja uważam, że sytuacje są różne. Jeśli niepracująca dziewczyna wie, że odziedziczy po dziadkach czy rodzicach (np. jest jedynaczką lub ma dobre relacje z rodzeństwem), wie, że ma wsparcie rodziny lub potrafi zarabiać (dużo dziewczyn dorabia, sprzedaje rękodzieło, itp.) - to jest spoko. Często takie dziewczyny żyją w rodzinach wielopokoleniowych i czują się bezpiecznie. W najgorszym okresie przejściowym / podczas szukania pracy rodzice wesprą finansowo, pomogą przy dzieciach.

Natomiast ktoś odcięty od rodziców, bez dochodu, uciekający do bogatego faceta, do krainy wróżek i jednorożców, faktycznie może mieć problem. Takich dziewczyn jest sporo i potem po rozstaniu desperacko szukają innego providera.
Ciągnięcie kasy od rodziców będąc dorosłym człowiekiem również jest oznaką braku odpowiedzialności. A z tym dziedziczeniem to też jest loteria, ile to jest przypadków, że ktoś jest przekonany, że dostanie super fajny spadek, a przy odczytaniu testamentu jest srogie zdziwienie.
Aleksandra11111
Tritonotti
Posty: 182
Rejestracja: śr lip 10, 2024 2:54 pm

Post autor: Aleksandra11111 »

jenta pisze: pt lut 06, 2026 10:57 am Dodatkowo mam wrażenie, że takie kobiety głupieją, nie mają nowych zainteresowań, nie idą z technologią. Ich zadaniem jest nakarmić rodzinę i posprzątać w domu. Nic nie wiedzą o tym, co się dzieje na świecie, ale mogą ci wymienić całą nową kolekcję Pepco czy Sinsaya. Mam kilka takich znajomych, które gdy zaczęły wzrastać stopy procentowe to się cieszyły, bo przecież skoro więcej płacą, to szybciej kredyt się spłaci :D Jeszcze żeby ten czas jakoś zagospodarowały dla siebie, jakieś zajęcia grupowe, ćwiczenia, spacery... no ale najczęściej to jest kawa i ciasto u psiapsi
Pewnie jest jakaś część takich kobiet, ale są w życiu też rzeczy ważniejsze niż dobra materialne. Budowanie rodziny, relacji, wychowywanie dziecka, jasne, że to świetnie robią też kobiety na etacie, ba! Kobiety na 1.5 etatu również są świetnymi mamami, ale są też dużo bardziej zmęczone i jednak nie dbają o siebie tak jak kobieta, która ma ten komfort i może zostać w domu. Nie mówię o dbaniu o siebie w sensie estetycznym, mówię o dbaniu o swoją psychikę, o lepszy mentalny komfort życia. Jeśli są kobiety, które ten czas „marnują” na pepco, sinsay czy kawki z koleżanką to jest ich wybór, ale uwierz mi, że jest całe mnóstwo kobiet w domu, które poza życiem tradycyjnym pomagają mężczyznom w prowadzeniu działalności np. „dwie drogi, wspólny cel ;)”
Uwierz mi, że ja jako dziecko wychowane przez samotna mamę pracująca na pełen etat było mi okrutnie przykro jako maluch kiedy mama nigdy nie mogła zwolnić się z pracy, żeby zobaczyć mój występ w szkole czy przedszkolu, na dzień mamy mojej nigdy nie było, bo musiała pracować aby utrzymać mnie i brata. To dla dorosłej osoby może być pierdola, Ale ja pamiętam płacz jak każde dziecko przytulało mamę i składało jej życzenia a ja siedziałam z panią pry biurku. Więc rozumiem kobiety, które chcą zostać w domu, w życiu liczy się coś więcej niż pieniądze a jeśli taką kobietę zostawi facet, zostanie bez oszczędności itd to uwierz mi, że większość dobrze sobie poradzi. Te kobiety nie są głupie wbrew temu co mówisz, twoje ocenianie jest bardzo krzywdzące i trochę przykre jest to, że życie widzisz tylko w takim kontekście materialnym
Aleksandra11111
Tritonotti
Posty: 182
Rejestracja: śr lip 10, 2024 2:54 pm

Post autor: Aleksandra11111 »

jenta pisze: pt lut 06, 2026 10:57 am Dodatkowo mam wrażenie, że takie kobiety głupieją, nie mają nowych zainteresowań, nie idą z technologią. Ich zadaniem jest nakarmić rodzinę i posprzątać w domu. Nic nie wiedzą o tym, co się dzieje na świecie, ale mogą ci wymienić całą nową kolekcję Pepco czy Sinsaya. Mam kilka takich znajomych, które gdy zaczęły wzrastać stopy procentowe to się cieszyły, bo przecież skoro więcej płacą, to szybciej kredyt się spłaci :D Jeszcze żeby ten czas jakoś zagospodarowały dla siebie, jakieś zajęcia grupowe, ćwiczenia, spacery... no ale najczęściej to jest kawa i ciasto u psiapsi

Dodatkowo będąc na etacie te kobiety też „głupieją” idąc tym tropem. Praca, dom i tak w kółko. Takie kobiety totalnie nie mają czasu na rozwój a już zwłaszcza jeśli pracują w zawodzie, w którym możliwości nauki i rozwoju są ograniczone
Rzeka.chaosu
PoranneKapuczino
Posty: 1792
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

ballerinacappuccina pisze: pt lut 06, 2026 11:05 am Ciągnięcie kasy od rodziców będąc dorosłym człowiekiem również jest oznaką braku odpowiedzialności. A z tym dziedziczeniem to też jest loteria, ile to jest przypadków, że ktoś jest przekonany, że dostanie super fajny spadek, a przy odczytaniu testamentu jest srogie zdziwienie.
Nie pisalam nic o ciagnieciu kasy, tylko o pomocy w razie trudności. Normalne rodziny tak funkcjonowaly i funkcjonują. To się nazywa wsparcie i każdy człowiek, niezależnie od tego jak bardzo "silny i niezależny" jest może kiedyś potrzebować wsparcia.
malloryknox

Post autor: malloryknox »

Aleksandra11111 pisze: pt lut 06, 2026 11:10 am Uwierz mi, że ja jako dziecko wychowane przez samotna mamę pracująca na pełen etat było mi okrutnie przykro jako maluch kiedy mama nigdy nie mogła zwolnić się z pracy, żeby zobaczyć mój występ w szkole czy przedszkolu, na dzień mamy mojej nigdy nie było, bo musiała pracować aby utrzymać mnie i brata. To dla dorosłej osoby może być pierdola, Ale ja pamiętam płacz jak każde dziecko przytulało mamę i składało jej życzenia a ja siedziałam z panią pry biurku. Więc rozumiem kobiety, które chcą zostać w domu, w życiu liczy się coś więcej niż pieniądze a jeśli taką kobietę zostawi facet, zostanie bez oszczędności itd to uwierz mi, że większość dobrze sobie poradzi. Te kobiety nie są głupie wbrew temu co mówisz, twoje ocenianie jest bardzo krzywdzące i trochę przykre jest to, że życie widzisz tylko w takim kontekście materialnym
Ale ty mówisz o samotnej mamie, a to jest zupełnie coś innego. Bo twoja mama nie miała innego wyjścia - nie mogła brać udział w ww wydarzeniach, bo musiała zarabiać pieniądze. A my mówimy o sytuacjach, w których jest dwoje rodziców, a matka rezygnuje z pracy, bo wygodniej jest jej siedzieć w domu. Nie oszukujmy się, większości naiwnych kobiet tak jest po prostu wygodniej - po co mają zasuwać w robocie, skoro dostają kasę od męża. Ciekawi mnie, jak życie takich kobiet będzie wyglądało na stare lata, kiedy z emerytury będą miały okrągłe 0, bo w życiu nie skalały sobie rączek pracą.
Rzeka.chaosu
PoranneKapuczino
Posty: 1792
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

malloryknox pisze: pt lut 06, 2026 11:18 am Ale ty mówisz o samotnej mamie, a to jest zupełnie coś innego. Bo twoja mama nie miała innego wyjścia - nie mogła brać udział w ww wydarzeniach, bo musiała zarabiać pieniądze. A my mówimy o sytuacjach, w których jest dwoje rodziców, a matka rezygnuje z pracy, bo wygodniej jest jej siedzieć w domu. Nie oszukujmy się, większości naiwnych kobiet tak jest po prostu wygodniej - po co mają zasuwać w robocie, skoro dostają kasę od męża. Ciekawi mnie, jak życie takich kobiet będzie wyglądało na stare lata, kiedy z emerytury będą miały okrągłe 0, bo w życiu nie skalały sobie rączek pracą.
Dlaczego zero? A wspólnota majątkowa małżonków? Przecież żona ma opłacane składki, podobnie jak matka na macierzyńskim i wychowawczym.
Awatar użytkownika
jenta
SushiAddict
Posty: 832
Rejestracja: pn mar 18, 2024 7:44 pm

Post autor: jenta »

Aleksandra11111 pisze: pt lut 06, 2026 11:13 am Dodatkowo będąc na etacie te kobiety też „głupieją” idąc tym tropem. Praca, dom i tak w kółko. Takie kobiety totalnie nie mają czasu na rozwój a już zwłaszcza jeśli pracują w zawodzie, w którym możliwości nauki i rozwoju są ograniczone
Ja to widzę trochę inaczej. Dla mnie samo wyjście do pracy już dużo daje, choćby przez to, że codziennie masz kontakt z ludźmi innymi niż domownicy. Zderzasz się z innymi opiniami, doświadczeniami, tematami. Nie wiem jak w waszych pracach, ale u mnie rozmowy przy lunchowym stole to jest miks wszystkiego. Od tego, co piszą w gazetach i co się dzieje na świecie, przez jakieś nowinki technologiczne, sprzęty, które ktoś testuje, aż po takie zwykłe rzeczy jak nowy przepis na obiad. I to też poszerza horyzonty, nawet jeśli to są drobne tematy. Nawet jeśli nie jest super rozwojowa, siłą rzeczy daje więcej bodźców z zewnątrz, więcej perspektyw i więcej okazji do wyjścia poza swoją codzienną bańkę.
Rzeka.chaosu
PoranneKapuczino
Posty: 1792
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

jenta pisze: pt lut 06, 2026 12:36 pm Ja to widzę trochę inaczej. Dla mnie samo wyjście do pracy już dużo daje, choćby przez to, że codziennie masz kontakt z ludźmi innymi niż domownicy. Zderzasz się z innymi opiniami, doświadczeniami, tematami. Nie wiem jak w waszych pracach, ale u mnie rozmowy przy lunchowym stole to jest miks wszystkiego. Od tego, co piszą w gazetach i co się dzieje na świecie, przez jakieś nowinki technologiczne, sprzęty, które ktoś testuje, aż po takie zwykłe rzeczy jak nowy przepis na obiad. I to też poszerza horyzonty, nawet jeśli to są drobne tematy. Nawet jeśli nie jest super rozwojowa, siłą rzeczy daje więcej bodźców z zewnątrz, więcej perspektyw i więcej okazji do wyjścia poza swoją codzienną bańkę.
U mnie podobnie. Dla mnie wyjście do ludzi to rodzaj higieny psychicznej. Nawet nie muszę sama gadać, ale tak jak piszesz posłuchać, poinspirować się.

Nie powiedziałabym jednak, że każda osoba, która "tylko" pracuje ma mega ciekawe życie pełne pasji. Ludzie raczej żyją z dnia na dzień, siłka, wyjazd, serial. To samo można robić z dzieckiem w domu w otoczeniu rodziny i sąsiadów. Tzn. można z kilka lat, a nie całe życie. :D Bo też sobie nie wyobrażam nie wyjść poza dzieciowo-rodzinny krąg przez 10 lat.