Made in lab
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Made in lab
Wypróbował ktoś? Faktycznie pachną jak zamienniki? I jak z trwałością? 
-
endorfinka_buka
- MieszkankaPowiśla
- Posty: 937
- Rejestracja: ndz kwie 25, 2021 8:53 pm
Niektóre zapach nawet spoko ale trwałość to tragedia.
Już lepiej odłożyć i celować w arabskie perfumy. W przedziale 70-120 zł można już kupić piękne perfumy.
Już lepiej odłożyć i celować w arabskie perfumy. W przedziale 70-120 zł można już kupić piękne perfumy.
- maly.ludek
- Beżowa
- Posty: 622
- Rejestracja: śr gru 20, 2023 7:21 pm
Mam trzeci flakon z Made in Lab. Zapachy są naprawdę spoko jeśli chodzi o porównanie z oryginałami, a co do trwałości, to moim zdaniem są najlepsze z tych wszystkich inspirowanych.
Ja tu tylko czytam

- MissNobody66
- MoetGlass
- Posty: 258
- Rejestracja: pn sty 08, 2024 10:09 pm
Mam 5 zapachów i tak naprawdę z trwałością to zależy, jedne są trwalsze, inne mniej. U mnie zdecydowanie najtrwalszy to 134
Miałam 3 zapachy, odpowiednik:
1) Tom Ford ,,Lost Cherry" - całkiem spoko, ale pachnie bardziej jak chlanie wiśniówki w nocy,
2) Mugler ,,Alien" - identyczny zapach, ale oddałam
3) YSL, ale nie pamiętam które - pachniały praniem, ale oddałam
Trwałość była spoko, ale zawiodłam się tym jak bardzo alkoholowy był TF i finalnie kupiłam z innej firmy, która pachnie bardziej słodką czereśnią (i to bez zapachu alko!)
1) Tom Ford ,,Lost Cherry" - całkiem spoko, ale pachnie bardziej jak chlanie wiśniówki w nocy,
2) Mugler ,,Alien" - identyczny zapach, ale oddałam
3) YSL, ale nie pamiętam które - pachniały praniem, ale oddałam
Trwałość była spoko, ale zawiodłam się tym jak bardzo alkoholowy był TF i finalnie kupiłam z innej firmy, która pachnie bardziej słodką czereśnią (i to bez zapachu alko!)
-
Dziergalia
- Channelka
- Posty: 33
- Rejestracja: pt lip 12, 2024 7:59 pm
Chyba zależy od zapachu. Ja z ciekawości kupiłam ten, który miał być odpowiednikiem Chloe - Nomade i bardzo się zawiodłam. Nawet specjalnie poszłam do Sephory, żeby mi odpsikały z testera dla porównania.
Ten z Made in Lab był okropny, jakby skiśnięty.
Koleżanka miała natomiast Flow perfumes, te które były odpowiednikiem Chanel Modmoiselle. Przyznam, że myślałam że to oryginały (sama mam oryginalny flakon Chanel).
Ten z Made in Lab był okropny, jakby skiśnięty.
Koleżanka miała natomiast Flow perfumes, te które były odpowiednikiem Chanel Modmoiselle. Przyznam, że myślałam że to oryginały (sama mam oryginalny flakon Chanel).
podzielisz się, co to takiego?Olek_2115 pisze: ↑wt kwie 01, 2025 8:08 pm Miałam 3 zapachy, odpowiednik:
1) Tom Ford ,,Lost Cherry" - całkiem spoko, ale pachnie bardziej jak chlanie wiśniówki w nocy,
2) Mugler ,,Alien" - identyczny zapach, ale oddałam
3) YSL, ale nie pamiętam które - pachniały praniem, ale oddałam
Trwałość była spoko, ale zawiodłam się tym jak bardzo alkoholowy był TF i finalnie kupiłam z innej firmy, która pachnie bardziej słodką czereśnią (i to bez zapachu alko!)
-
Klementyna111
- RoyalBaby
- Posty: 16
- Rejestracja: ndz paź 05, 2025 11:34 pm
Mam kilka butelek, z trwałością to zależy od zapachu, ale powiem tak: psikam się do pracy regularnie odpowiednikiem chloe chloe,i mimo iż ja go nie czułam w ciągu dnia, to jak weszłam do koleżanki pokoju to ta od razu zapytała czy mam dziś na sobie chloe
więc, my możemy ich już nie czuć (ja mam tak z każdymi perfumami, nawet oryginalne chloe czy versace, bo takie też mam) a one nadal na nas są, i ludzie dookoła czują. Polecam wypróbować, nie kosztują majątku.
-
karokarolka
- Gacie z oceanu
- Posty: 47
- Rejestracja: ndz maja 21, 2023 8:25 pm
Kupiłam Tom Ford Bitter Peach , ale wgl nie przypominał tego zapachu
bardzo wybija się jakiś tani, kwiatowy aromat.
Jak dla mnie - DRAMAT. Sporo osób pisało na różnych forach, że te zapachy są dość wierne oryginałom i z tą trwałością trochę loteria.
To kupiłam, zagrałam w tę loterię.
Zapach 55 i 92 - Tom Ford Black Orchid i Marc Jacobs Decadence
Nawet nie podejrzewałam, że AŻ TAK są nietrwałe. Naprawdę, nie czuję ich już godzinę po użyciu.
testowałam z dużo większą ilością psiknięcia niż "normalne", ale nic. Nie czuję ich nawet na ubraniach (jeśli ktoś by się przyczepił, że na każdym inaczej się trzyma).
Zapachy należą raczej do tych intensywniejszych, więc tym bardziej zawód. Zupełnie nie jest dla mnie ważne czy są podobne do oryginałów skoro ich nie czuję xD
To kupiłam, zagrałam w tę loterię.
Zapach 55 i 92 - Tom Ford Black Orchid i Marc Jacobs Decadence
Nawet nie podejrzewałam, że AŻ TAK są nietrwałe. Naprawdę, nie czuję ich już godzinę po użyciu.
testowałam z dużo większą ilością psiknięcia niż "normalne", ale nic. Nie czuję ich nawet na ubraniach (jeśli ktoś by się przyczepił, że na każdym inaczej się trzyma).
Zapachy należą raczej do tych intensywniejszych, więc tym bardziej zawód. Zupełnie nie jest dla mnie ważne czy są podobne do oryginałów skoro ich nie czuję xD
-
SparklingHappiness
- Bagietka z szarlott
- Posty: 165
- Rejestracja: śr paź 08, 2025 7:56 am
Kupiłam kiedyś z polecenia koleżanki, która zamówiła od nich odpowiednik któregoś zapachu YSL i była zachwycona. Ja wzięłam coś, co miało przypominać Chloe Nomade.
W pierwszym rzucie bardzo mocno czuć było coś syntetycznego, nie wiem co. W drugim rzucie zapach zaczął przypominać oryginał, nawet przyjemnie, ale tylko na jakąś godzinę. Później zaczął utleniać się jak większość tanich zapachów czyli płasko i bez wyraźnego zadziornego ogona, który ma oryginał Nomade. Na ubraniu trzymał się calkiem przyzwoicie, ale nie na tyle, żebym kupiła ponownie.
W pierwszym rzucie bardzo mocno czuć było coś syntetycznego, nie wiem co. W drugim rzucie zapach zaczął przypominać oryginał, nawet przyjemnie, ale tylko na jakąś godzinę. Później zaczął utleniać się jak większość tanich zapachów czyli płasko i bez wyraźnego zadziornego ogona, który ma oryginał Nomade. Na ubraniu trzymał się calkiem przyzwoicie, ale nie na tyle, żebym kupiła ponownie.