Nasze drogi rozeszły się, ponieważ z czasem ich osobowość (szczególnie tej drugiej, nie z wydarzenia) bardzo się zmieniła. Tak jak na początku miałyśmy mnóstwo wspólnych tematów, niemal codziennie miałyśmy kontakt, potem zauważyłam, że jestem dla nich jakimś ciężarem. Nagle wydarzyła się przerwa w naszym internetowym kontakcie (jakoś 2-3 lata po skończeniu szkoły), myślałam, że coś się stało, że mi nie odpowiadają. Nie wiedziałam, co się dzieje i próbowałam się skontaktować nadal. W końcu, chyba po tygodniu albo dwóch dostałam wreszcie wiadomość od drugiej z nich, z wpisem również od pierwszej - powiadamiały mnie, że nie chcą już ze mną mieć kontaktu. W tamtym czasie było to dla mnie bardzo bolesne, ale z czasem uświadomiłam sobie, że tak było lepiej. Już nie pasowaliśmy do siebie, ponadto druga z nich z czasem zaczęła jakoś podśmiewać się z pewnych rzeczy na mój temat, o których wcześniej wiedziała i akceptowała je
Miałam też, może nie tak bliską przyjaciółkę, ale dobrą znajomą ze studiów. Nie była z mojego miasta. Nasz kontakt po prostu rozpłynął się w czasie, po studiach w sumie nie było kontaktu. Tak wyszło, choć nie miałyśmy konfliktu. Ostatni raz, kiedy z ciekawości chciałam zobaczyć jej profil wydawało mi się, że przeszła na islam.
W liceum była jedna dziewczyna w klasie, z którą nawiązałam bliski kontakt, lecz nie trwał długo. Dziewczyna miała dużo problemów osobistych i nie winię jej za to, ale równocześnie okazała się być toksyczna dla innych. Odmawiała wszelkiej pomocy, natomiast mnie zawsze chciała obrzucać traumami. Koniec końców zmieniła szkołę po powtarzaniu klasy, później jej nie widziałam. Była też jedna koleżanka jej i mnie, bez ekstremalnych problemów, ale z czasem zrobiła się dziwna. Zerwałam z nią kontakt, ponieważ bardzo była po stronie tej pierwszej i nie widziała jej złego zachowania. Po dłuższym czasie wysłała mi wiadomość, że rzekomo została oklamana przez tą problematyczną i chciałaby odnowić ze mną kontakt. Nigdy jej na to nie odpisałam. Zauważyłam, że w tym samym czasie i długo później, może nawet do dziś, wciąż utrzymywała kontakt z tą, która ją rzekomo zawiodła. Nie wyglądało to wiarygodnie.