A z ciekawości, jak to jest w tych krajach muzułmańskich, gdzie panuje ścisła prohibicja? Nie uwierzę, że nie mają do dyspozycji jakichś innych substancji umilających w pełni legalnych lub tolerowanych.Barasia pisze: ↑śr lip 15, 2026 11:34 am Usa ćwiczyły prohibicję i nic dobrego z tego nie wyszło.
Niektórzy ludzie po prostu muszą mieć jakieś substancje "znieczulające" i zrobią wszystko by je zdobyć, a inni chętnie podejmą się dostawy nawet nielegalnie. Tak to przynajmniej państwo ma dochód z akcyzy, gdyby te substancje były nielegalne to całość dochodu zostawałaby w kieszeni ludków nielegalnie tym handlujących, a dodoatkowo nikt nie kontrolowałby jakość i bezpieczeństwa tego.
Poza tym prohibicja w Polsce i ogólnie w Europie oprócz południa, gdzie zresztą takiej potrzeby nie ma, bo tam nie chleje się tyle = pędzenie ślepotki na masową skalę. Natomiast częściową prohi popieram, widziałbym to jak w Szwecji (chyba), sklepy państwowe, zostawiasz swoje dane, ceny trochę wyższe, całkowity ban na alkohol (też piwo) na stacjach benzynowych itd. Albo jak na Litwie, gdzie można sprzedawać wszędzie, ale tylko do późnego popołudnia.