Zgadzam się. Wyżej laski piszą że trzeba być życzliwym, bo ojej ktoś czegoś zapomniał i co to za problem. Z mojego doświadczenia to najczęściej nie jest „zapomniałam jednej rzeczy i skoczę tylko na trzy sekundy do alejki obok”, tylko raczej „ja tu za panią stoję, ale w sumie to idę jeszcze robić zakupy”. Taki „spryt” typowy dla Polaków - kolejka zaklepana, a pańcia dalej chodzi z koszykiem po sklepie, i to ja mam się tłumaczyć z jej zaklepanego miejsca innym ludziom. Na takie cwaniactwo nie mam zgody i nie jest to dla mnie sytuacja wymagająca życzliwości.chleb_ze_smalcem pisze: ↑pn kwie 13, 2026 1:05 pm Do tematu o zajmowaniu kolejki przy kasie i dalszym robieniu zakupów, uważam, że jest to chamskie. Wyrazem szacunku jest nie bycie nachalnym dla ludzi naokoło, ktoś może czuć się niekomfortowo, że musi tłumaczyć innym, że stoi tu jeszcze taka Grażyna ale poszła po coś tam. I świecić oczami. Zapomniałam czegoś, to się wracam i zajmuje sobie kolejkę jak już mam wszystko. A jak wyłożyłam już połowę towaru, to trudno. Albo pójdę jeszcze raz albo kupię to następnym razem. Każdemu się teraz wydaje, że jest pępkiem świata i każdy się musi dostosować do jego potrzeb.
Niepopularne opinie o życiu
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryRe: Niepopularne opinie o życiu
Nie tylko dentyści, ginekolodzy, interniści i inni też zaczęli to niestety robićBlue Spirit pisze: ↑pn kwie 13, 2026 12:52 pm Nie ma takiej specjalizacji, pod medycynę estetyczną. Widziałam jedynie, że dentyści sobie na tym dorabiają.
-
chleb_ze_smalcem
- MiamiBicz
- Posty: 399
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Ale spróbuj powiedzieć to na głos, zobaczysz jaki będzie kwik. Od początku jak się zaczęło wielkie pomaganie wiedziałam, że szybko się skończy źle. Nie muszę pisać ile osób miało obrazę majestatu, że jestem sceptyczna. Ludzie woleli podbijać sobie ego niż myśleć racjonalnie.
Myślę, że powinnismy jako społeczeństwo zastanowić się nad jakąś formą kontroli nad osobami starszymi i ich decyzjami prawnymi. Nigdy w historii nie mieliśmy tak dużej liczby osób 70+, z typowo starczymi chorobami (np. Alzheimer) oraz tak łatwego dostępu oszustów do tych ludzi. Widzę po swojej rodzinie, że starszym osobom w pewnym momencie coś się robi w głowie. Są te wszystkie firmy, które reklamują się, że zapewnią emerytowi życie jak w Madrycie w zamian za oddanie im mieszkania. To nie jest gwarancja opieki, ale jakaś gotówka co miesiąc. Jest cała masa oszustów internetowych, sprzedawców garnków i innych hochsztaplerów, którzy tylko czekają, żeby dorwać babcię/dziadka i wepchnąć im jakieś gówno. Pół biedy jak to jest garnek za 500 zł, ale to może być przepisanie mieszkania, oddanie praw do czegoś, wyczyszczenie konta.
-
Rzeka.chaosu
- PoranneKapuczino
- Posty: 1794
- Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm
To ja nigdy się z czymś takim nie spotkałam. Na ogół ludzie wymieniają jakiś obtłuczony owoc czy dobierają drugo taki sam prodkukt, bo jest promka. I chyba nie ma teraz na co dzień aż tak długich kolejek, żeby zarezerwować miejsce i w tym czasie zrobić całe zakupy. :D Nawet w Carreefour, gdzie kokejka może być na pół sklepu idzie szybko, bo jest dużo kas.mariaow pisze: ↑pn kwie 13, 2026 1:25 pm Zgadzam się. Wyżej laski piszą że trzeba być życzliwym, bo ojej ktoś czegoś zapomniał i co to za problem. Z mojego doświadczenia to najczęściej nie jest „zapomniałam jednej rzeczy i skoczę tylko na trzy sekundy do alejki obok”, tylko raczej „ja tu za panią stoję, ale w sumie to idę jeszcze robić zakupy”. Taki „spryt” typowy dla Polaków - kolejka zaklepana, a pańcia dalej chodzi z koszykiem po sklepie, i to ja mam się tłumaczyć z jej zaklepanego miejsca innym ludziom. Na takie cwaniactwo nie mam zgody i nie jest to dla mnie sytuacja wymagająca życzliwości.
-
chleb_ze_smalcem
- MiamiBicz
- Posty: 399
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Nie spotkałam się z tym, raczej w drugą stronę, tego niby sprytu. Wymiana raczej zajmuje się obsługa sklepu. Zresztą to nie jest wielki problem, idź i wymieniaj ale nie oczekuję, że inni będą pilnować w tym czasie twoich gratów. Jak nie zdarzysz, to kolejka cię ominie. Tak samo u lekarza. Wszyscy siedzą i czekają ale zawsze znajdzie się ktoś kto chce pozałatwiać sobie sprawy i ty masz mu pilnować kolejki.Rzeka.chaosu pisze: ↑pn kwie 13, 2026 1:30 pm To ja nigdy się z czymś takim nie spotkałam. Na ogół ludzie wymieniają jakiś obtłuczony owoc czy dobierają drugo taki sam prodkukt, bo jest promka. I chyba nie ma teraz na co dzień aż tak długich kolejek, żeby zarezerwować miejsce i w tym czasie zrobić całe zakupy. :D Nawet w Carreefour, gdzie kokejka może być na pół sklepu idzie szybko, bo jest dużo kas.
To konkretne zdanie "coś jej się od życia należy" zawsze się pojawia.Brida pisze: ↑pn kwie 13, 2026 10:04 am Też mnie to zawsze zadziwia, również w telewizji z reportażach - płaczą, że nie ma pieniędzy na leczenie dziecka czy na cokolwiek, ale rzęsy są, paznokcie są, usta, fryzjer - wszystko jest. I nie chce mi się już słuchać, że "coś jej się od życia należy" bo to jest kwestia priorytetów. A jak ktoś ma je źle ułożone i nic z tym nie robi to zawsze będzie miał pod górkę. Takiej osobie nawet jakby milion z nieba spadł, to nie pomoże, bo rozwali na głupoty i nie będzie śladu.
- gunernialne
- Parzucha
- Posty: 2055
- Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm
Duża część społeczeństwa, zwłaszcza ta skręcająca w lewo boi się głośno przyznać, że cieszy się z polityki migracyjnej poprzedniego rządu i tego, że nie mamy u siebie takiej sytuacji jak w Szwecji czy w Niemczech
Przekazuję się w spadku ziemi, by wyrosnąć z trawy, którą kocham,
Jeśli zechcecie mnie znowu, szukajcie mnie pod podeszwą buta
Jeśli zechcecie mnie znowu, szukajcie mnie pod podeszwą buta
A to ciekawe, na szczęście się z czymś takim jeszcze nie spotkałam. Jakby ktoś tak zrobił, to bym powiedziała, że proszę normalnie zrobić zakupy i jak każdy inny stanąć w kolejce, jak już zakupy będą zrobione.mariaow pisze: ↑pn kwie 13, 2026 1:25 pm Zgadzam się. Wyżej laski piszą że trzeba być życzliwym, bo ojej ktoś czegoś zapomniał i co to za problem. Z mojego doświadczenia to najczęściej nie jest „zapomniałam jednej rzeczy i skoczę tylko na trzy sekundy do alejki obok”, tylko raczej „ja tu za panią stoję, ale w sumie to idę jeszcze robić zakupy”. Taki „spryt” typowy dla Polaków - kolejka zaklepana, a pańcia dalej chodzi z koszykiem po sklepie, i to ja mam się tłumaczyć z jej zaklepanego miejsca innym ludziom. Na takie cwaniactwo nie mam zgody i nie jest to dla mnie sytuacja wymagająca życzliwości.
Ja też mam w domu "najdroższy sprzęt świata" jako pamiątka po pewnym incydencie. Sytuacja była wręcz potencjalnie niebezpieczna. To nie są żarty i coś powinno być zrobione w związku z tym, ale oczywiście nikt się tym nie zajmie, bo nasze państwo (i nie tylko nasze) o wiele prostszymi sprawami nie potrafi się zająć.lalisa pisze: ↑pn kwie 13, 2026 1:29 pm Myślę, że powinnismy jako społeczeństwo zastanowić się nad jakąś formą kontroli nad osobami starszymi i ich decyzjami prawnymi. Nigdy w historii nie mieliśmy tak dużej liczby osób 70+, z typowo starczymi chorobami (np. Alzheimer) oraz tak łatwego dostępu oszustów do tych ludzi. Widzę po swojej rodzinie, że starszym osobom w pewnym momencie coś się robi w głowie. Są te wszystkie firmy, które reklamują się, że zapewnią emerytowi życie jak w Madrycie w zamian za oddanie im mieszkania. To nie jest gwarancja opieki, ale jakaś gotówka co miesiąc. Jest cała masa oszustów internetowych, sprzedawców garnków i innych hochsztaplerów, którzy tylko czekają, żeby dorwać babcię/dziadka i wepchnąć im jakieś gówno. Pół biedy jak to jest garnek za 500 zł, ale to może być przepisanie mieszkania, oddanie praw do czegoś, wyczyszczenie konta.
Przypominam fakty - poprzedni rząd był tym, który jedno mówił, a po cichu powpuszczał najwięcej. Była nawet afera. Ale na to wyborcy tamtej opcji zdają się mieć pomroczność jasną.gunernialne pisze: ↑pn kwie 13, 2026 1:42 pm Duża część społeczeństwa, zwłaszcza ta skręcająca w lewo boi się głośno przyznać, że cieszy się z polityki migracyjnej poprzedniego rządu i tego, że nie mamy u siebie takiej sytuacji jak w Szwecji czy w Niemczech
- Blue Spirit
- SushiRoll
- Posty: 228
- Rejestracja: sob wrz 03, 2022 5:15 am
- gunernialne
- Parzucha
- Posty: 2055
- Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm
I co jest w tym nie tak? Oczekiwanie nowych ubrań jest zupełnie normalne. A konieczność metki, mimo że brzmi roszczeniowo pozwala po prostu te nowość w jakimś zakresie uwiarygodnić. Przynajmniej nie są zalewani kilogramami szmat, z którymi poprzedni właściciele nie wiedzieli co zrobić
Przekazuję się w spadku ziemi, by wyrosnąć z trawy, którą kocham,
Jeśli zechcecie mnie znowu, szukajcie mnie pod podeszwą buta
Jeśli zechcecie mnie znowu, szukajcie mnie pod podeszwą buta
A no właśnie. Czy oni przypadkiem nie mieli jakiegoś swojego cringeowego odpowiednika Szkła Kontaktowego?
Stanowski też pewnie o tym nie mówił, to skąd wiedzieć?
- gunernialne
- Parzucha
- Posty: 2055
- Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm
Fakt. Lepiej brzmiałoby "deklarowaną polityką"*. Chodzi o sam koncept, z którym ktoś "nie powinien" się zgadzać, a jednak go popiera
Przekazuję się w spadku ziemi, by wyrosnąć z trawy, którą kocham,
Jeśli zechcecie mnie znowu, szukajcie mnie pod podeszwą buta
Jeśli zechcecie mnie znowu, szukajcie mnie pod podeszwą buta
No według mnie skoro matki są takie wielce potrzebujące, to co im szkodzi przyjąć ubranka w dobrym stanie, ale używane? xdgunernialne pisze: ↑pn kwie 13, 2026 1:56 pm I co jest w tym nie tak? Oczekiwanie nowych ubrań jest zupełnie normalne. A konieczność metki, mimo że brzmi roszczeniowo pozwala po prostu te nowość w jakimś zakresie uwiarygodnić. Przynajmniej nie są zalewani kilogramami szmat, z którymi poprzedni właściciele nie wiedzieli co zrobić
Chyba lepiej oddać potrzebującym, niż np na PSZOK
- gunernialne
- Parzucha
- Posty: 2055
- Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm
No tutaj to wygląda akurat bardziej na politykę tego domu, który logistycznie pewnie nie wyrobiłby z przyjmowaniem takich ubrań
Przekazuję się w spadku ziemi, by wyrosnąć z trawy, którą kocham,
Jeśli zechcecie mnie znowu, szukajcie mnie pod podeszwą buta
Jeśli zechcecie mnie znowu, szukajcie mnie pod podeszwą buta
W punkt, ludzie najczęściej oddają stare schodzone rzeczy, aby sie ich pozbyć i napompować ego, ze przynajmniej pomogli.gunernialne pisze: ↑pn kwie 13, 2026 1:56 pm I co jest w tym nie tak? Oczekiwanie nowych ubrań jest zupełnie normalne. A konieczność metki, mimo że brzmi roszczeniowo pozwala po prostu te nowość w jakimś zakresie uwiarygodnić. Przynajmniej nie są zalewani kilogramami szmat, z którymi poprzedni właściciele nie wiedzieli co zrobić
Czy to tak wiele, ze ktos chce miec schludne, nowe ubrania?
ᴘʀɪᴍᴀᴅᴏɴɴᴀ ɢɪʀʟ, ʏᴇᴀʜ ᴀʟʟ ɪ ᴇᴠᴇʀ ᴡᴀɴᴛᴇᴅ ᴡᴀꜱ ᴛʜᴇ ᴡᴏʀʟᴅ
- Blue Spirit
- SushiRoll
- Posty: 228
- Rejestracja: sob wrz 03, 2022 5:15 am
Ok, to teraz wszystko jasne. Też tak uważam. Jednak Polska to taki kraj, gdzie nic nie jest stereotypowo tak, jak na zachodzie, więc teoretycznie lewicowcy nie powinni się zgadzać z niewpuszczaniem imigrantów, a jednak się zgadzają. Myślę, że po części wynika to z naszej historii, która nas nauczyła, że niekoniecznie każdemu należy ufać i przyjmować go z otwartymi ramionami, poza tym ludzie byli na zachodzie i widzieli, do czego ta polityka otwartych drzwi tam doprowadziła, więc nie jest dziwne, że nie chcą tego u siebie.gunernialne pisze: ↑pn kwie 13, 2026 1:59 pm Fakt. Lepiej brzmiałoby "deklarowaną polityką"*. Chodzi o sam koncept, z którym ktoś "nie powinien" się zgadzać, a jednak go popiera
-
Rzeka.chaosu
- PoranneKapuczino
- Posty: 1794
- Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm
Zależy od potrzeb. Z mojego doświadczenia: dla maluszków biorą po prostu niezużyte ubranka (bez plam, dziur, zmechaceń). Dla starszych dzieci często szukają czegoś pod konkretne dziecko / grupę wiekową / porę roku. Jeśli mają całe kartony używek, to wiadomo, że więcej nie chcą. Poza tym w takich miejscach jest spora rotacja i warto dawać rzeczy potrzebne w sytuacjach awaryjnych: ciepłe ciuchy, buty, bielizna, pieluchy, podpaski, ręczniki, pieluszki tetrowe, pościel, prześcieradła, koce. Te rzeczy szybko się zużywają.
Dom samotnej matki, który wspierałam potrzebował głównie żywności z długim terminem, kawy, herbaty.
No przecież nikt Ci nie powie „ja idę robić zakupy, a pani mi tu popilnuje miejsca”. Mówią „ja tylko po coś skoczę, ale tu stoję za panią”, po czym widzę, że chodzą sobie po sklepie i oglądają produkty, nie spieszą się, a kolejka idzie do przodu i później włażą tuż przy kasie.
Ale dobra, kończę ten wątek już, bo to przepychanka typu „a ja się z tym nie spotkałam”, „w moim kerfie tak nie robią”. No w moim Lidlu robią i tego dotyczy moja opinia
To prawda i najgorsze jest to, że nie ochronisz bliskiej osoby samą edukacją, bo o to właśnie chodzi, że twoja mama czy twój tata może dziś być racjonalną osobą, która nie da sobie wcisnąć kitu, a jutro coś się przestawi w głowie i przeleje komuś emeryturę. Z wiekiem się tak robi. Człowiek nie pamięta, czy już rozmawiał z tą osobą i na coś się godził czy nie. Jakiś badziew nagle wydaje się okazją życia, bo sprzedawcy mają w małym palcu techniki manipulacji. Wokół starszych osób kręcą się ludzie, którzy chcą przepisania na siebie mieszkania w zamian za opiekę, której wcale nie mają zamiaru zapewnić.Verbena95 pisze: ↑pn kwie 13, 2026 1:46 pm Ja też mam w domu "najdroższy sprzęt świata" jako pamiątka po pewnym incydencie. Sytuacja była wręcz potencjalnie niebezpieczna. To nie są żarty i coś powinno być zrobione w związku z tym, ale oczywiście nikt się tym nie zajmie, bo nasze państwo (i nie tylko nasze) o wiele prostszymi sprawami nie potrafi się zająć.
Jest jeden taki znany "pan", który mi się niestety z tą praktyką kojarzy...lalisa pisze: ↑pn kwie 13, 2026 2:32 pm To prawda i najgorsze jest to, że nie ochronisz bliskiej osoby samą edukacją, bo o to właśnie chodzi, że twoja mama czy twój tata może dziś być racjonalną osobą, która nie da sobie wcisnąć kitu, a jutro coś się przestawi w głowie i przeleje komuś emeryturę. Z wiekiem się tak robi. Człowiek nie pamięta, czy już rozmawiał z tą osobą i na coś się godził czy nie. Jakiś badziew nagle wydaje się okazją życia, bo sprzedawcy mają w małym palcu techniki manipulacji. Wokół starszych osób kręcą się ludzie, którzy chcą przepisania na siebie mieszkania w zamian za opiekę, której wcale nie mają zamiaru zapewnić.