Niepopularne opinie o życiu
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryRe: Niepopularne opinie o życiu
Myślę, że powinnismy jako społeczeństwo zastanowić się nad jakąś formą kontroli nad osobami starszymi i ich decyzjami prawnymi. Nigdy w historii nie mieliśmy tak dużej liczby osób 70+, z typowo starczymi chorobami (np. Alzheimer) oraz tak łatwego dostępu oszustów do tych ludzi. Widzę po swojej rodzinie, że starszym osobom w pewnym momencie coś się robi w głowie. Są te wszystkie firmy, które reklamują się, że zapewnią emerytowi życie jak w Madrycie w zamian za oddanie im mieszkania. To nie jest gwarancja opieki, ale jakaś gotówka co miesiąc. Jest cała masa oszustów internetowych, sprzedawców garnków i innych hochsztaplerów, którzy tylko czekają, żeby dorwać babcię/dziadka i wepchnąć im jakieś gówno. Pół biedy jak to jest garnek za 500 zł, ale to może być przepisanie mieszkania, oddanie praw do czegoś, wyczyszczenie konta.
-
Rzeka.chaosu
- PoranneKapuczino
- Posty: 1792
- Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm
To ja nigdy się z czymś takim nie spotkałam. Na ogół ludzie wymieniają jakiś obtłuczony owoc czy dobierają drugo taki sam prodkukt, bo jest promka. I chyba nie ma teraz na co dzień aż tak długich kolejek, żeby zarezerwować miejsce i w tym czasie zrobić całe zakupy. :D Nawet w Carreefour, gdzie kokejka może być na pół sklepu idzie szybko, bo jest dużo kas.mariaow pisze: ↑pn kwie 13, 2026 1:25 pm Zgadzam się. Wyżej laski piszą że trzeba być życzliwym, bo ojej ktoś czegoś zapomniał i co to za problem. Z mojego doświadczenia to najczęściej nie jest „zapomniałam jednej rzeczy i skoczę tylko na trzy sekundy do alejki obok”, tylko raczej „ja tu za panią stoję, ale w sumie to idę jeszcze robić zakupy”. Taki „spryt” typowy dla Polaków - kolejka zaklepana, a pańcia dalej chodzi z koszykiem po sklepie, i to ja mam się tłumaczyć z jej zaklepanego miejsca innym ludziom. Na takie cwaniactwo nie mam zgody i nie jest to dla mnie sytuacja wymagająca życzliwości.
-
chleb_ze_smalcem
- FejkTiffany
- Posty: 662
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Nie spotkałam się z tym, raczej w drugą stronę, tego niby sprytu. Wymiana raczej zajmuje się obsługa sklepu. Zresztą to nie jest wielki problem, idź i wymieniaj ale nie oczekuję, że inni będą pilnować w tym czasie twoich gratów. Jak nie zdarzysz, to kolejka cię ominie. Tak samo u lekarza. Wszyscy siedzą i czekają ale zawsze znajdzie się ktoś kto chce pozałatwiać sobie sprawy i ty masz mu pilnować kolejki.Rzeka.chaosu pisze: ↑pn kwie 13, 2026 1:30 pm To ja nigdy się z czymś takim nie spotkałam. Na ogół ludzie wymieniają jakiś obtłuczony owoc czy dobierają drugo taki sam prodkukt, bo jest promka. I chyba nie ma teraz na co dzień aż tak długich kolejek, żeby zarezerwować miejsce i w tym czasie zrobić całe zakupy. :D Nawet w Carreefour, gdzie kokejka może być na pół sklepu idzie szybko, bo jest dużo kas.
To konkretne zdanie "coś jej się od życia należy" zawsze się pojawia.Brida pisze: ↑pn kwie 13, 2026 10:04 am Też mnie to zawsze zadziwia, również w telewizji z reportażach - płaczą, że nie ma pieniędzy na leczenie dziecka czy na cokolwiek, ale rzęsy są, paznokcie są, usta, fryzjer - wszystko jest. I nie chce mi się już słuchać, że "coś jej się od życia należy" bo to jest kwestia priorytetów. A jak ktoś ma je źle ułożone i nic z tym nie robi to zawsze będzie miał pod górkę. Takiej osobie nawet jakby milion z nieba spadł, to nie pomoże, bo rozwali na głupoty i nie będzie śladu.
- gunernialne
- Dieta 600 kcal
- Posty: 2310
- Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm
Duża część społeczeństwa, zwłaszcza ta skręcająca w lewo boi się głośno przyznać, że cieszy się z polityki migracyjnej poprzedniego rządu i tego, że nie mamy u siebie takiej sytuacji jak w Szwecji czy w Niemczech
Sto razy chciałem się zabić, kiedy nie mogłem już wytrzymać, ale nigdy tego nie zrobiłem. Chyba podświadomie pragnąłem jeszcze raz pocałować usta rzeki i łowić srebrne ryby
A to ciekawe, na szczęście się z czymś takim jeszcze nie spotkałam. Jakby ktoś tak zrobił, to bym powiedziała, że proszę normalnie zrobić zakupy i jak każdy inny stanąć w kolejce, jak już zakupy będą zrobione.mariaow pisze: ↑pn kwie 13, 2026 1:25 pm Zgadzam się. Wyżej laski piszą że trzeba być życzliwym, bo ojej ktoś czegoś zapomniał i co to za problem. Z mojego doświadczenia to najczęściej nie jest „zapomniałam jednej rzeczy i skoczę tylko na trzy sekundy do alejki obok”, tylko raczej „ja tu za panią stoję, ale w sumie to idę jeszcze robić zakupy”. Taki „spryt” typowy dla Polaków - kolejka zaklepana, a pańcia dalej chodzi z koszykiem po sklepie, i to ja mam się tłumaczyć z jej zaklepanego miejsca innym ludziom. Na takie cwaniactwo nie mam zgody i nie jest to dla mnie sytuacja wymagająca życzliwości.
Ja też mam w domu "najdroższy sprzęt świata" jako pamiątka po pewnym incydencie. Sytuacja była wręcz potencjalnie niebezpieczna. To nie są żarty i coś powinno być zrobione w związku z tym, ale oczywiście nikt się tym nie zajmie, bo nasze państwo (i nie tylko nasze) o wiele prostszymi sprawami nie potrafi się zająć.lalisa pisze: ↑pn kwie 13, 2026 1:29 pm Myślę, że powinnismy jako społeczeństwo zastanowić się nad jakąś formą kontroli nad osobami starszymi i ich decyzjami prawnymi. Nigdy w historii nie mieliśmy tak dużej liczby osób 70+, z typowo starczymi chorobami (np. Alzheimer) oraz tak łatwego dostępu oszustów do tych ludzi. Widzę po swojej rodzinie, że starszym osobom w pewnym momencie coś się robi w głowie. Są te wszystkie firmy, które reklamują się, że zapewnią emerytowi życie jak w Madrycie w zamian za oddanie im mieszkania. To nie jest gwarancja opieki, ale jakaś gotówka co miesiąc. Jest cała masa oszustów internetowych, sprzedawców garnków i innych hochsztaplerów, którzy tylko czekają, żeby dorwać babcię/dziadka i wepchnąć im jakieś gówno. Pół biedy jak to jest garnek za 500 zł, ale to może być przepisanie mieszkania, oddanie praw do czegoś, wyczyszczenie konta.
Przypominam fakty - poprzedni rząd był tym, który jedno mówił, a po cichu powpuszczał najwięcej. Była nawet afera. Ale na to wyborcy tamtej opcji zdają się mieć pomroczność jasną.gunernialne pisze: ↑pn kwie 13, 2026 1:42 pm Duża część społeczeństwa, zwłaszcza ta skręcająca w lewo boi się głośno przyznać, że cieszy się z polityki migracyjnej poprzedniego rządu i tego, że nie mamy u siebie takiej sytuacji jak w Szwecji czy w Niemczech
- Blue Spirit
- MoetGlass
- Posty: 265
- Rejestracja: sob wrz 03, 2022 5:15 am
- gunernialne
- Dieta 600 kcal
- Posty: 2310
- Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm
I co jest w tym nie tak? Oczekiwanie nowych ubrań jest zupełnie normalne. A konieczność metki, mimo że brzmi roszczeniowo pozwala po prostu te nowość w jakimś zakresie uwiarygodnić. Przynajmniej nie są zalewani kilogramami szmat, z którymi poprzedni właściciele nie wiedzieli co zrobić
Sto razy chciałem się zabić, kiedy nie mogłem już wytrzymać, ale nigdy tego nie zrobiłem. Chyba podświadomie pragnąłem jeszcze raz pocałować usta rzeki i łowić srebrne ryby
A no właśnie. Czy oni przypadkiem nie mieli jakiegoś swojego cringeowego odpowiednika Szkła Kontaktowego?
Stanowski też pewnie o tym nie mówił, to skąd wiedzieć?
- gunernialne
- Dieta 600 kcal
- Posty: 2310
- Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm
Fakt. Lepiej brzmiałoby "deklarowaną polityką"*. Chodzi o sam koncept, z którym ktoś "nie powinien" się zgadzać, a jednak go popiera
Sto razy chciałem się zabić, kiedy nie mogłem już wytrzymać, ale nigdy tego nie zrobiłem. Chyba podświadomie pragnąłem jeszcze raz pocałować usta rzeki i łowić srebrne ryby
No według mnie skoro matki są takie wielce potrzebujące, to co im szkodzi przyjąć ubranka w dobrym stanie, ale używane? xdgunernialne pisze: ↑pn kwie 13, 2026 1:56 pm I co jest w tym nie tak? Oczekiwanie nowych ubrań jest zupełnie normalne. A konieczność metki, mimo że brzmi roszczeniowo pozwala po prostu te nowość w jakimś zakresie uwiarygodnić. Przynajmniej nie są zalewani kilogramami szmat, z którymi poprzedni właściciele nie wiedzieli co zrobić
Chyba lepiej oddać potrzebującym, niż np na PSZOK
- gunernialne
- Dieta 600 kcal
- Posty: 2310
- Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm
No tutaj to wygląda akurat bardziej na politykę tego domu, który logistycznie pewnie nie wyrobiłby z przyjmowaniem takich ubrań
Sto razy chciałem się zabić, kiedy nie mogłem już wytrzymać, ale nigdy tego nie zrobiłem. Chyba podświadomie pragnąłem jeszcze raz pocałować usta rzeki i łowić srebrne ryby
W punkt, ludzie najczęściej oddają stare schodzone rzeczy, aby sie ich pozbyć i napompować ego, ze przynajmniej pomogli.gunernialne pisze: ↑pn kwie 13, 2026 1:56 pm I co jest w tym nie tak? Oczekiwanie nowych ubrań jest zupełnie normalne. A konieczność metki, mimo że brzmi roszczeniowo pozwala po prostu te nowość w jakimś zakresie uwiarygodnić. Przynajmniej nie są zalewani kilogramami szmat, z którymi poprzedni właściciele nie wiedzieli co zrobić
Czy to tak wiele, ze ktos chce miec schludne, nowe ubrania?
ᴘʀɪᴍᴀᴅᴏɴɴᴀ ɢɪʀʟ, ʏᴇᴀʜ ᴀʟʟ ɪ ᴇᴠᴇʀ ᴡᴀɴᴛᴇᴅ ᴡᴀꜱ ᴛʜᴇ ᴡᴏʀʟᴅ
- Blue Spirit
- MoetGlass
- Posty: 265
- Rejestracja: sob wrz 03, 2022 5:15 am
Ok, to teraz wszystko jasne. Też tak uważam. Jednak Polska to taki kraj, gdzie nic nie jest stereotypowo tak, jak na zachodzie, więc teoretycznie lewicowcy nie powinni się zgadzać z niewpuszczaniem imigrantów, a jednak się zgadzają. Myślę, że po części wynika to z naszej historii, która nas nauczyła, że niekoniecznie każdemu należy ufać i przyjmować go z otwartymi ramionami, poza tym ludzie byli na zachodzie i widzieli, do czego ta polityka otwartych drzwi tam doprowadziła, więc nie jest dziwne, że nie chcą tego u siebie.gunernialne pisze: ↑pn kwie 13, 2026 1:59 pm Fakt. Lepiej brzmiałoby "deklarowaną polityką"*. Chodzi o sam koncept, z którym ktoś "nie powinien" się zgadzać, a jednak go popiera
-
Rzeka.chaosu
- PoranneKapuczino
- Posty: 1792
- Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm
Zależy od potrzeb. Z mojego doświadczenia: dla maluszków biorą po prostu niezużyte ubranka (bez plam, dziur, zmechaceń). Dla starszych dzieci często szukają czegoś pod konkretne dziecko / grupę wiekową / porę roku. Jeśli mają całe kartony używek, to wiadomo, że więcej nie chcą. Poza tym w takich miejscach jest spora rotacja i warto dawać rzeczy potrzebne w sytuacjach awaryjnych: ciepłe ciuchy, buty, bielizna, pieluchy, podpaski, ręczniki, pieluszki tetrowe, pościel, prześcieradła, koce. Te rzeczy szybko się zużywają.
Dom samotnej matki, który wspierałam potrzebował głównie żywności z długim terminem, kawy, herbaty.
No przecież nikt Ci nie powie „ja idę robić zakupy, a pani mi tu popilnuje miejsca”. Mówią „ja tylko po coś skoczę, ale tu stoję za panią”, po czym widzę, że chodzą sobie po sklepie i oglądają produkty, nie spieszą się, a kolejka idzie do przodu i później włażą tuż przy kasie.
Ale dobra, kończę ten wątek już, bo to przepychanka typu „a ja się z tym nie spotkałam”, „w moim kerfie tak nie robią”. No w moim Lidlu robią i tego dotyczy moja opinia
To prawda i najgorsze jest to, że nie ochronisz bliskiej osoby samą edukacją, bo o to właśnie chodzi, że twoja mama czy twój tata może dziś być racjonalną osobą, która nie da sobie wcisnąć kitu, a jutro coś się przestawi w głowie i przeleje komuś emeryturę. Z wiekiem się tak robi. Człowiek nie pamięta, czy już rozmawiał z tą osobą i na coś się godził czy nie. Jakiś badziew nagle wydaje się okazją życia, bo sprzedawcy mają w małym palcu techniki manipulacji. Wokół starszych osób kręcą się ludzie, którzy chcą przepisania na siebie mieszkania w zamian za opiekę, której wcale nie mają zamiaru zapewnić.Verbena95 pisze: ↑pn kwie 13, 2026 1:46 pm Ja też mam w domu "najdroższy sprzęt świata" jako pamiątka po pewnym incydencie. Sytuacja była wręcz potencjalnie niebezpieczna. To nie są żarty i coś powinno być zrobione w związku z tym, ale oczywiście nikt się tym nie zajmie, bo nasze państwo (i nie tylko nasze) o wiele prostszymi sprawami nie potrafi się zająć.
Jest jeden taki znany "pan", który mi się niestety z tą praktyką kojarzy...lalisa pisze: ↑pn kwie 13, 2026 2:32 pm To prawda i najgorsze jest to, że nie ochronisz bliskiej osoby samą edukacją, bo o to właśnie chodzi, że twoja mama czy twój tata może dziś być racjonalną osobą, która nie da sobie wcisnąć kitu, a jutro coś się przestawi w głowie i przeleje komuś emeryturę. Z wiekiem się tak robi. Człowiek nie pamięta, czy już rozmawiał z tą osobą i na coś się godził czy nie. Jakiś badziew nagle wydaje się okazją życia, bo sprzedawcy mają w małym palcu techniki manipulacji. Wokół starszych osób kręcą się ludzie, którzy chcą przepisania na siebie mieszkania w zamian za opiekę, której wcale nie mają zamiaru zapewnić.
To może być dlatego, że ludzie traktują takie miejsce jak wysypisko na stare śmieci i potem Dom samotnej matki musi się bujać z ciężkim dużym kartonem, gdzie nic się nie nadaje do użytku. Wszystko brudne, zużyte, stare.
Mnie by było wstyd zanieść brudne i mocno zużyte rzeczy, więc nawet nie pomyślałam, że niektórzy mogą traktować domy dziecka czy samotnej matki jak śmietnik. Ale faktycznie, z tej perspektywy ma to sens.
Za to lokówka konkretnie PHILIPSA na liście życzeń to już przegięcie:)