Niepopularne opinie o życiu
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry-
Rzeka.chaosu
- PoranneKapuczino
- Posty: 1794
- Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm
Re: Niepopularne opinie o życiu
Byłam ostatnio u kobiety około 30-letniej i raczej doświadczonej. Niestety robiąc skórki zjechała mi płytkę paznokcia. Teraz odrastają i już widzę, że mam na 3 paznokciach poziome wgłębienia. Zrozumiałabym, gdyby coś takiego odwaliła stażystka. Przez cały czas trwania usługi babka była średnio obecna i bardziej zajęta mówieniem koleżance, co ma zrobić niż mną. Z brwiami (henna, regulacja) zapłaciłam ponad 300 zł. Moim zdaniem taka cena jest ok, bo oczywiście wynajem lokalu i inne koszty są wysokie. Ale fatalnego wykonania usługi nie wybaczę i już tam nie wrócę.
W mojej okolicy, mówię zupełnie serio, najlepiej robią Ukrainki. To samo depilacje, włosy. Czuję się zaopiekowana, jest kawka, wino, woda - co kto lubi. Mówią dobrze po polsku i są życzliwe, wesołe.
W mojej okolicy, mówię zupełnie serio, najlepiej robią Ukrainki. To samo depilacje, włosy. Czuję się zaopiekowana, jest kawka, wino, woda - co kto lubi. Mówią dobrze po polsku i są życzliwe, wesołe.
Ja wróciłam do żelów po 10 latach przerwy i teraz nic mi nie odchodzi, a kiedyś zawsze sama sobie paznokcie zdejmowałam, jak były już stare. Chyba jednak produkty się polepszyły. Bo moje paznokcie się na pewno nie polepszyły
- agbmrctorakwin
- GreckieWakacje
- Posty: 283
- Rejestracja: sob mar 16, 2024 3:27 pm
Ja jestem takiego zdania, że wybór stylistek paznokci jest tak duży, że każdy może znaleźć coś na swoją kieszeń. I może nie nazwałabym robienia paznokci usługą luksusową, ale jest to coś opcjonalnego i nieobowiazkowego - więc też nie rozumiem oburzenia jakby była to co najmniej usługa pierwszej potrzeby. I też nie przesadzałabym z zaniżaniem cen i twierdzeniem, że zrobienie paznokci powinno kosztować już od 60 zł - tyle warty może być ewentualnie zwykły manicure bez żadnej hybrydy (a przeważnie i tak jest droższy).
Nikt nie każe nikomu wydawać 300 zł co 3 tygodnie na paznokcie, a i tak istnieją kobiety które wolą chodzić regularnie "na pazy" i narzekać na ceny niż np. zadbać o zęby i chodzić regularnie na ściągnięcie kamienia itp. XDD.
Dodam jeszcze opinie, która już kilka razy się tutaj pojawiała: dużo lepiej wyglądają krótkie zadbane paznokcie nawet z naturalną płytka, niż długie hybrydowe/żelowe, które już po kilku dniach mają widoczny odrost.
Nikt nie każe nikomu wydawać 300 zł co 3 tygodnie na paznokcie, a i tak istnieją kobiety które wolą chodzić regularnie "na pazy" i narzekać na ceny niż np. zadbać o zęby i chodzić regularnie na ściągnięcie kamienia itp. XDD.
Dodam jeszcze opinie, która już kilka razy się tutaj pojawiała: dużo lepiej wyglądają krótkie zadbane paznokcie nawet z naturalną płytka, niż długie hybrydowe/żelowe, które już po kilku dniach mają widoczny odrost.
- iksde12345
- LouiBag
- Posty: 308
- Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm
I często ta Svietłana zrobi wam lepiej niż w salonachberry blast pisze: ↑ndz kwie 12, 2026 10:36 pm jest popyt jest podaż. tak działa wolny rynek. skoro ktoś jest skłonny zapłacić za paznokcie 350 zł to dlaczego stylistka miałaby tyle nie wziąć? to jak z tym słynnym gofrem nad morzem. masz gofra za 29 i masz za 99. i to jest dokładnie ten sam gofer.
apeluję już po raz kolejny na tym wątku! nie chodźcie do stylistek w salonach. windują ceny w górę w chory sposób bo jest parę osób dla których cena nie gra roli. potem przychodzą następne i ojej ale drogo no ale trudno. nie żebym była fanką czarnego rynku, ale na pewno znajdziecie jakąś Svietłanę która wam zrobi na chacie po kosztach. ja płacę 80. i nawet nie u Svietłany a u Polki.
Ja się zastanawiam gdzie jest etyka lekarska, która pozwala lekarzom robić intensywne zabiegi medycyny estetycznej kobietom, krzywdzić je tak naprawdę. Jako społeczeństwo finansujemy komuś tak drogie studia, żeby obstrzykiwal i operował baby, które potem będą wyglądać tak tragicznie, z napuchniętymi i sztucznymi twarzami.
Mnie to zadziwia, że w moim małym miasteczku z kim nie porozmawiasz to mówi jak to jest ciężko, pracy nie ma, wszystko drożeje tymczasem ja przy tych osobach wyglądam jak uboga krewna. Rzęsy zrobione, paznokcie zrobione, usta są powiększone, fryzjer przynajmniej raz na parę miesięcy z refleksami i innymi usługami. Ostatnio miałam okazję być u fryzjerki, która ma takie oblężenie, że nie ma terminów, ale podsłuchałam też rozmowę klientek i podobno liposukcje i inne mocno ingerujące zabiegi już nikogo nie dziwia. Więc chyba nie jest tak źle w tej Polsce.
abtrahujac od wyglądu to również czuje dysonans miedzy płaceniem przez państwo (podatników) za studia medyczne a potem taki ginekolog zamiast pracując w zawodzie idzie w medycynę estetyczną. Brakuje lekarzy i specjalistów (np. onkologów) a teraz wszyscy po państwowych studiach chcą iść w medycynę estetyczną dla kasyIdalciks pisze: ↑pn kwie 13, 2026 6:53 am Ja się zastanawiam gdzie jest etyka lekarska, która pozwala lekarzom robić intensywne zabiegi medycyny estetycznej kobietom, krzywdzić je tak naprawdę. Jako społeczeństwo finansujemy komuś tak drogie studia, żeby obstrzykiwal i operował baby, które potem będą wyglądać tak tragicznie, z napuchniętymi i sztucznymi twarzami.
Też mnie to wkurza ale jestem za mało asertywna, żeby komuś powiedzieć w twarz że nie będę mu pilnować miejscamariaow pisze: ↑sob kwie 11, 2026 8:51 pm Nie lubię ludzi rezerwujących miejsce w kolejce (np. do kasy) na zasadzie „ja tu stoję za panią, tylko pójdę jeszcze po coś”. No nie. Albo stoisz, albo idziesz po coś. Nie chce mi się później dyskutować z ludźmi, którzy staną za mną, w obronie Twojego miejsca w kolejce. Nie angażuj mnie w swoje głupawe zachowanie, nie jestem Twoją asystentką pilnującą miejsca, do widzenia.
Tutaj znowu kuleje polskie prawo. W innych krajach zabiegi medycyny estetycznej na legalu mogą robić lekarze ze specjalizacją z medycyny estetycznej. Jest to drogie, mniej dostępne niż u nas.Idalciks pisze: ↑pn kwie 13, 2026 6:53 am Ja się zastanawiam gdzie jest etyka lekarska, która pozwala lekarzom robić intensywne zabiegi medycyny estetycznej kobietom, krzywdzić je tak naprawdę. Jako społeczeństwo finansujemy komuś tak drogie studia, żeby obstrzykiwal i operował baby, które potem będą wyglądać tak tragicznie, z napuchniętymi i sztucznymi twarzami.
Myślę że cena 600-800 za powiększenie ust jest duża, ale dostępna nawet dla słabo zarabiającej dziewczyny w Polsce, która na te usta będzie odkładać kilka miesięcy.
Mnie osobiście śmieszy, że lekarze są oburzeni wykonywaniem zabiegów medycyny estetycznej przez kosmetologów, tymczasem znajoma po stomatologii otworzyła gabinet i wstrzykuje botox oraz modeluje pośladki.
Stomatolog ma niby większą wiedzę w tym zakresie niż kosmetolog ?
Na stomie jest anatomia twarzy i szyji, to już wystarcza żeby robić botox, modelowanie pupy i inne takie ?
Sytuacja z życia. Rok temu mam okropny ból gardła, nie pomagają tabletki. Umawiam się na pierwszą lepszą konsultację z internistą. Idę. Lekarka totalnie mnie przeraża, ma mocny make up, kacze usta i botoks wszędzie. Przeprowadza ze mną wywiad, mówię że boli mnie gardło. Ona na to, że trudno stwiedzić co mi jest i przepisuje mi badanie - wymaz z gardła za chyba 200 zł na bakterie atypowe, bo ciężko stwierdzić od czego ten ból gardła.FashFash pisze: ↑pn kwie 13, 2026 7:53 am abtrahujac od wyglądu to również czuje dysonans miedzy płaceniem przez państwo (podatników) za studia medyczne a potem taki ginekolog zamiast pracując w zawodzie idzie w medycynę estetyczną. Brakuje lekarzy i specjalistów (np. onkologów) a teraz wszyscy po państwowych studiach chcą iść w medycynę estetyczną dla kasy
Wyleczyłam się sama lekami z apteki, a podczas l4 zaczynam obczajac typiare.
50 tys obserwujących na instagramie, super szkolenia z amerykańskimi naukowcami, publikacje naukowe, najlepsze techniki medycyny estetycznej itd itd.
Profil zbudowany jak dobra marka tymczasem dziewczyna mając specjalizację ogólną nie umie wyleczyć bólu gardła. Wyobrażacie sobie zatem jak wyleczyłaby ona potencjalne powikłania po zabiegach ?
Sorry ale mam koleżanki w medycynie i wszystkie potwierdzają że stomatolog z botoxem ma tyle wspólnego ze uczy się anatomii na pierwszym roku.
Fun fact: na kosmetologii na dobrej uczelni medycznej też uczysz się anatomii
Zastanawiałaś się dlaczego ? To są nadal relatywnie tanie usługi do których przeciętna Kowalska ma dostęp.Mualla pisze: ↑pn kwie 13, 2026 7:52 am Mnie to zadziwia, że w moim małym miasteczku z kim nie porozmawiasz to mówi jak to jest ciężko, pracy nie ma, wszystko drożeje tymczasem ja przy tych osobach wyglądam jak uboga krewna. Rzęsy zrobione, paznokcie zrobione, usta są powiększone, fryzjer przynajmniej raz na parę miesięcy z refleksami i innymi usługami. Ostatnio miałam okazję być u fryzjerki, która ma takie oblężenie, że nie ma terminów, ale podsłuchałam też rozmowę klientek i podobno liposukcje i inne mocno ingerujące zabiegi już nikogo nie dziwia. Więc chyba nie jest tak źle w tej Polsce.
Botox to koszt do 1000 zł, usta chyba z 600 zł, nawet jeśli zarabiasz mało a masz obsesje na punkcie wyglądu to odłożysz ten hajs.
Paznokcie 200, rzęsy 200 - płacisz z bieżącej pensji
Nie musisz mieć pensji w wysokości 20k, żeby sobie pozwolić na takie przyjemności.
Może to będzie mało popularna opinia, ale Polki bardzo dużo inwestują w siebie, ubrania i wygląd. Na ulicy wyglądają 10/10, a potem wracają do małego mieszkania w kredycie i odkładają na wakacje w Egipcie. Złudne poczucie bogactwa jest dla tego narodu niezwykle istotne.
Więc może to powinno się ucywilizować i zrobić specjalizację z medycyny estetycznej, z naciskiem na leczenie powikłań. Przecież to też trzeba jakiegoś wyczucia estetyki do przeprowadzania tych zabiegów, a nie tylko znajomości anatomii i w celach czysto zarobkowych lądowanie tego kobietom w twarz w opór.
Nie no oczywiście, że tak. Łatwiej jest odłożyć na botoks niż na mieszkanie. Niemniej dla mnie to nadal jest absurdalne, bo słucham narzekań jakby co najmniej ludzie nie mieli co do gara włożyć, a idą do kosmetyczki.Oakoak pisze: ↑pn kwie 13, 2026 8:51 am Zastanawiałaś się dlaczego ? To są nadal relatywnie tanie usługi do których przeciętna Kowalska ma dostęp.
Botox to koszt do 1000 zł, usta chyba z 600 zł, nawet jeśli zarabiasz mało a masz obsesje na punkcie wyglądu to odłożysz ten hajs.
Paznokcie 200, rzęsy 200 - płacisz z bieżącej pensji
Nie musisz mieć pensji w wysokości 20k, żeby sobie pozwolić na takie przyjemności.
Może to będzie mało popularna opinia, ale Polki bardzo dużo inwestują w siebie, ubrania i wygląd. Na ulicy wyglądają 10/10, a potem wracają do małego mieszkania w kredycie i odkładają na wakacje w Egipcie. Złudne poczucie bogactwa jest dla tego narodu niezwykle istotne.
Nie ma specjalizacji z medycyny estetycznej, a prawnie jest tylko wymóg żeby był to tytuł lekarza, a zatem lekarz stomatolog też może byćIdalciks pisze: ↑pn kwie 13, 2026 8:55 am Więc może to powinno się ucywilizować i zrobić specjalizację z medycyny estetycznej, z naciskiem na leczenie powikłań. Przecież to też trzeba jakiegoś wyczucia estetyki do przeprowadzania tych zabiegów, a nie tylko znajomości anatomii i w celach czysto zarobkowych lądowanie tego kobietom w twarz w opór.
Szkoda też, że tak okropnie w Polsce jest traktowany absolwent kosmetologii, praktycznie nie ma zdefiniowane ustawowo co może robić, a czego nie, lekarze na nich plują, tymczasem dyplomu po tych studiach w czipsach się nie wygrywa.
Znałam denstystkę, która w swojej pracy jako denstystka używała jakichś alternatywnych wypełnień, bo te "normalne" używane powszechnie były wedlug niej nieekologiczne. Straszna foliara, chwaliła się regularnie, że nie szczepi swoich dzieci. Negowała istnienie pandemii. Równocześnie przyjmowała pacjentki głównie na botoks i wypełnienie ust, przychodziły do niej glonojady, które nie były w stanie zamknąć ust przez nadmiar kwasu i kwas migrujący do wewnątrz przy ustach, a ona wstrzykiwała im więcej i więcej. Sama też była zrobiona. Nie wiem, jak w jej foliarskim łbie się to w jedno spinało, że botoks spoko, ale szczepionka nie.
Uważam, że jeśli ktoś uczył się na państwowej uczelni i skończył jako wstrzykiwacz botoksu i reszty tego cyrku to powinien oddać państwu hajs za studia. Potrzebujemy w tym kraju onkologów, psychiatrów, ortopedów, a nie, ku*wa, chujów trzepiących hajs na oszpecaniu kobiet.
Uważam, że jeśli ktoś uczył się na państwowej uczelni i skończył jako wstrzykiwacz botoksu i reszty tego cyrku to powinien oddać państwu hajs za studia. Potrzebujemy w tym kraju onkologów, psychiatrów, ortopedów, a nie, ku*wa, chujów trzepiących hajs na oszpecaniu kobiet.
Szkoda mi wykształconych kosmetolożek z wieloma szkoleniami i niekiedy wiedzą większą od lekarzy, bo niedługo to jedyne co będą mogły robić to oczyszczanie twarzy i nic więcej, bo nawet lasery będą tylko dla lekarzy. I znów będziemy robić bogatą klikę z lekarzy a jakoś z roku na rok miejsc na medycynie diametralnie nie przybywa. Nie mówiąc już o tym, że nawet jakby była specjalizacja medycyna estetyczna na medycynie to jakby to było? Kończysz najdroższe jakie są studia opłacane przez podatników a potem otwierasz gabinet i tylko robisz kasę dla siebie? To wszyscy bądźmy tylko lekarzami medycyny estetycznej, po co inne specjalizacje. Powinien może być jakiś przepis, że po studiach i to w każdej specjalizacji np. 10-15 lat musisz odpracować w publicznej placówce (oczywiście odpłatnie) conajmniej jakąś część etatu aby przysłużyć się społeczeństwu. A na boku możesz też robić prywatnie resztę etatu a potem po tym czasie przejść na cały jeśli chcesz lub właśnie pracować hybrydowo. Tak głośno myślę
Też mnie to zawsze zadziwia, również w telewizji z reportażach - płaczą, że nie ma pieniędzy na leczenie dziecka czy na cokolwiek, ale rzęsy są, paznokcie są, usta, fryzjer - wszystko jest. I nie chce mi się już słuchać, że "coś jej się od życia należy" bo to jest kwestia priorytetów. A jak ktoś ma je źle ułożone i nic z tym nie robi to zawsze będzie miał pod górkę. Takiej osobie nawet jakby milion z nieba spadł, to nie pomoże, bo rozwali na głupoty i nie będzie śladu.
W którymś kraju muzułmańskim (Iran?) wiem, że na specjalizacji z medycyny estetycznej jednym z elementów jest historia sztuki antycznej, w tym analizowanie rzeźb tak, by poznać odpowiednie proporcje tych 'klasycznych' piękności do których ostatecznie wszyscy aspirujemy i nie ładować, bo klient chce. w sumie to widać jak się podróżuje po iranie, ale też nawet jakichś krajach arabskich typu Dubaj (mówię o emirati a nie rosjankach xd) że one są zrobione fest - bo głównie tę twarz moga pokazywać - ale to tak profesjonalna robota, że nie jesteś w stanie wskazać co dokładnie robiono, niezależnie od wieku. nic nie migruje, nic nie obwisa, nic nie wygląda jak klops pod policzkiem.Idalciks pisze: ↑pn kwie 13, 2026 8:55 am Więc może to powinno się ucywilizować i zrobić specjalizację z medycyny estetycznej, z naciskiem na leczenie powikłań. Przecież to też trzeba jakiegoś wyczucia estetyki do przeprowadzania tych zabiegów, a nie tylko znajomości anatomii i w celach czysto zarobkowych lądowanie tego kobietom w twarz w opór.
- Adam_z_Rozdrazewa
- SushiRoll
- Posty: 226
- Rejestracja: pt maja 23, 2025 4:00 pm
W ogóle moim zdaniem hybrydy wyglądają brzydko. Taka gruba warstwa plastiku przyczepiona do paznokcia, a do tego za długie, dziwaczne kształty i na każdym paznokciu inny kolor, pyłek, wzorek... No nie, zero poczucia estetyki jak ktoś coś takiego robi.
Poza tym te paznokciary z wywalonym w kosmos ego szumnie nazywające się stylistkami - taki eufemizm na laskę której nie szło w szkole i z braku laku postanowiła malować ludziom paznokcie. A już kompletną wisienką na torcie jest błędne rozumienie zrobionych paznokci jako usługi luksusowej - nie kochana, to nie oznacza że Twoje hybrydy z diamencikami z aliexpress są dziełem sztuki i możesz sobie za nie liczyć 300 zł tylko to, że robienie paznokci to usługa dziesiątej potrzeby i w razie kryzysu to jest pierwsze z czego ludzie rezygnują żeby zaoszczędzić.
Poza tym te paznokciary z wywalonym w kosmos ego szumnie nazywające się stylistkami - taki eufemizm na laskę której nie szło w szkole i z braku laku postanowiła malować ludziom paznokcie. A już kompletną wisienką na torcie jest błędne rozumienie zrobionych paznokci jako usługi luksusowej - nie kochana, to nie oznacza że Twoje hybrydy z diamencikami z aliexpress są dziełem sztuki i możesz sobie za nie liczyć 300 zł tylko to, że robienie paznokci to usługa dziesiątej potrzeby i w razie kryzysu to jest pierwsze z czego ludzie rezygnują żeby zaoszczędzić.
Zgadzam się.Clarion pisze: ↑pn kwie 13, 2026 9:19 am Uważam, że jeśli ktoś uczył się na państwowej uczelni i skończył jako wstrzykiwacz botoksu i reszty tego cyrku to powinien oddać państwu hajs za studia. Potrzebujemy w tym kraju onkologów, psychiatrów, ortopedów, a nie, ku*wa, chujów trzepiących hajs na oszpecaniu kobiet.
W sumie pisałam to samo, tylko mniej dosadnie.
Śmieszy mnie jak widzę na insta lekarkę co się chwali jak to świetnie szło jej na studiach, a obecnie wstrzykuje babom botoks głównie.
Po co się użerać w szpitalu z pacjentami albo nawet prywatnie ledzyc poważne choroby jak można zamożnym paniom wypełniacze podawać aż prawie im gęby pękną.
A ja chętnie popilnuję, bo jeśli ktoś chce stać w kolejce, się nie wpycha i to komunikuje, ale czegoś zapomniał i musi szybko polecieć, co się zdarza, to jest to jednak wyraz jakiegoś szacunku (chociaż szacunek często słowo obce). Nie cierpię za to ludzi, którzy się wpychają do kolejki, również na zasadzie "rzucamy się, kto pierwszy", jak np. otworzą w markecie kolejną kasę, nie zachowując porządku takiego, jak stali, jak ta kasa była jeszcze zamknięta. Koncept kolejki w ogóle na kontynencie często jest obcy, a u nas to już w ogóle. Nienawidzę też jak ktoś wkłada na taśmę swoje graty od razu za moimi, tak że kasjer nie jest w stanie odróżnić, co jest czyje, przegródki oczywiście nie położą. Zawsze mam wtedy wrażenie, że: znów się pchają, nic nie myślą, albo może liczą, że im za to zapłacę.
Już raz jeden kosmetolog w Polsce wysłał kobietę na drugi świat. Przynajmniej o jednym przypadku wiem. Dlatego uważam, że obiekcje lekarzy są uzasadnione, ale pewnie nie zawsze o etykę tu chodzi.Oakoak pisze: ↑pn kwie 13, 2026 7:58 am Tutaj znowu kuleje polskie prawo. W innych krajach zabiegi medycyny estetycznej na legalu mogą robić lekarze ze specjalizacją z medycyny estetycznej. Jest to drogie, mniej dostępne niż u nas.
Myślę że cena 600-800 za powiększenie ust jest duża, ale dostępna nawet dla słabo zarabiającej dziewczyny w Polsce, która na te usta będzie odkładać kilka miesięcy.
Mnie osobiście śmieszy, że lekarze są oburzeni wykonywaniem zabiegów medycyny estetycznej przez kosmetologów, tymczasem znajoma po stomatologii otworzyła gabinet i wstrzykuje botox oraz modeluje pośladki.
Stomatolog ma niby większą wiedzę w tym zakresie niż kosmetolog ?
Na stomie jest anatomia twarzy i szyji, to już wystarcza żeby robić botox, modelowanie pupy i inne takie ?
Medycyna estetyczna musi być powszechnie dostępna finansowo patrząc na to, ile osób jest wyraźnie porobionych.