gunernialne pisze: ↑wt kwie 07, 2026 9:30 am
A jak zaczęły się u was migreny? Ile mieliście wtedy lat? Występują podobne przypadki w waszej rodzinie?
Moją mamę całe życie właśnie "bolała głowa". Siostra też skarży się co jakiś czas na mocne bóle.
Zawsze myślałam, że jestem od tego wolna, ale po 20 r.ż. pojawiły się i u mnie takie silne bóle. Z tym, że są to może 1-3 przypadki w całym roku i zastanawiam się czy jest możliwość, że rozwinie się to bardziej
Przed okresem lub 6-7 dzień cyklu jeśli występują to migreny hormonalne. Estrogen wtedy spada i dostajemy jazdy w głowie. Wiem, bo sama to mam i chciałabym wyeliminować całkowicie - jednocześnie nie biorąc szkodliwej antykoncepcji. Migrenowcy w ogóle nie powinni jej brać.
Co do słodyczy warto całkowicie odstawić. Pamiętajcie o nawodnieniu to jest kluczowe w bólach głowy.
Ja z migrenami zmagam się od dziecka, przychodziłam z przedszkola, nadmiar bodźców już mnie przytłaczał i bolała główka.
Nie zliczę ilu neurologów zaliczyłam w życiu.

Jeśli sama nie dojdziesz do tego co Ci szkodzi, sama nie ustabilizujesz swojego organizmu pod migrenę to żaden lekarz Ci nie pomoże.
Tak, życie z migreną to jak np. Z cukrzycą . To możesz jeść, tamtego nie. Odpowiedni styl życia. Ruch fizyczny (u mnie dużo spacerów/kroków), dieta i nawodnienie.
Konserwanty w produktach sklepowych, sztuczne gotowe jedzenie/ciasta, wędzone sztucznie ryby, tuńczyk z puszki, karagen jako zagęstnik śmietan, kawek Starbucks itp. To wszystko wywołuje u mnie migrenę. Oczywiście toksycznego alkoholu nie piję. Odpowiednia higiena snu - nie za dużo, nie za mało. Zarwane noce, bo imprezy - odpadają. Jak są wietrzne dni noszę czapkę, głowa jest najważniejsza. Nie może jej przewiać.
To choroba z którą trzeba nauczyć się żyć, pamiętajmy że inni mają gorsze.
