Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Wasze spostrzeżenia dotyczące innych krajów, narodowości, itd.

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Push
Dieta 600 kcal
Posty: 2239
Rejestracja: sob lis 25, 2023 7:25 pm

Wasze spostrzeżenia dotyczące innych krajów, narodowości, itd.

Post autor: Push »

Nie da się ukryć, że forum Wanda przyciąga również osoby żyjące na emigracji bądź też generalnie częściej bywające zagranicą, na pewno nie brakuje osób mających częstszy kontakt z obcokrajowcami.

Stąd ten wątek i takie moje pytanie do osób żyjących na obczyźnie oraz wszystkich tych, które miały większy kontakt z przedstawicielami innych nacji - co Was zaskoczyło w kontakcie z obcokrajowcami, jakie zwyczaje innych nacji wydały Wam się nietypowe, dziwne, zupełnie inne od naszych?

A może coś w sferze sferze społeczno - kulturowej mocno Was zaskoczyło? Np. w mentalności, wzorcach zachowań, zwyczajach?

Podzielcie się spostrzeżeniami, zawsze będzie miło poczytać i może... podyskutować.

Nie ma tutaj wątku stricte o obcokrajowcach, a jednak ten temat stałe się gdzieś przewija, więc może tutaj będzie warto zebrać różne uwagi i wnioski ;)
zimnakawa
Siatkarka
Posty: 1
Rejestracja: czw paź 01, 2026 8:24 pm

Post autor: zimnakawa »

To be honest to tak naprawdę trafniejsze pytanie to co nas łączy, bo tak naprawdę kazdy wychował sie w swoim kraju i kazdy z nas inaczej sie ukształtował. jeśli chodzi o europe to wiadomo nie jest egzotycznie ale im dalej w glob mozna sie naprawdę zaskoczyć. Jedna z rzeczy ktora zapadla mi w pamięć to szok kolegi kiedy zostal poproszony o zdjecie butow w domu dla nas naturalne ale dla niego to była prośba tak jak zeby sie rozebrał do gaci
CiotkaRewelacja
GreckieWakacje
Posty: 297
Rejestracja: wt wrz 29, 2026 4:47 pm

Post autor: CiotkaRewelacja »

Jak bardzo ludzie z Balkan są do nas podobni. To też Słowianie tylko że południowi a mam wrażenie że w głowie Polaków istnieją tylko Słowianie wschodni czyli Rosja Ukraina itp i zachodni czyli my Czechy i Słowacja. A jest jeszcze kupa krajów słowiańskich, zwłaszcza w pracy mają podobne nastawienie i raczej ciężko pracują:). Ja raczej nie myślałam o tym że mam cokolwiek wspólnego z Bośniakami dopóki ich nie poznałam.
p_annam
Skarpeta Rakieta
Posty: 77
Rejestracja: wt lut 06, 2024 8:00 pm

Post autor: p_annam »

CiotkaRewelacja pisze: ↑czw paź 01, 2026 11:22 pm Jak bardzo ludzie z Balkan są do nas podobni. To też Słowianie tylko że południowi a mam wrażenie że w głowie Polaków istnieją tylko Słowianie wschodni czyli Rosja Ukraina itp i zachodni czyli my Czechy i Słowacja. A jest jeszcze kupa krajów słowiańskich, zwłaszcza w pracy mają podobne nastawienie i raczej ciężko pracują:). Ja raczej nie myślałam o tym że mam cokolwiek wspólnego z Bośniakami dopóki ich nie poznałam.
Tak! Uwielbiam Bułgarów, niesamowicie gościnni ludzie, zawsze jak odwiedzam znajomych czy mam delegację z pracy, to dostaję królewskie traktowanie. Również w restauracjach, dokladanie jedzenia, darmowe szociki, nawiązywanie znajomości, człowiek się czuje, jakby żył w jednej wielkiej wspólnocie. W Polsce to jeszcze czasem na Wschodzie można się spotkać z takim pozytywnym, otwartym na gości doświadczeniem.

Z kolei moja obserwacja po 1,5 roku w Niemczech jest taka, że to są bardzo niedostępni emocjonalnie ludzie. W innym wątku pisałam, że jeśli ktoś przychodzi w odwiedziny do domu (co się niezwykle rzadko zdarza i wymaga wręcz wieloletniej znajomości), to oni wcale nie widzą konieczności zapewnienia choćby małego poczęstunku, nie mówiąc już o pełnym posiłku, na przykład w porze wieczornej. Do obłędu doprowadza mnie jako Polkę rozliczanie się za wszystko - wcale nie należy do sytuacji nietypowych, kiedy po wspólnym wieczorze wysyłają prośbę o PayPal z podliczeniem ile jest się winnym za spożyte „domowe” produkty, nawet jeśli nie było ustalone wcześniej, że to impreza składkowa i nawet jeśli każdy przynosi piwo dla siebie (ale na przykład się skończyło i gospodarz poczęstował swoim). Dla mnie to jest niewyobrażalne.


Również co mnie zaskakuje w Niemcach, to że oni nie znajdują sobie znajomych, przyjaciół w pracy, z którymi spotykaliby się również prywatnie. Bardzo mocno rozgraniczają życie zawodowe od osobistego i nawet, kiedy wyszłam z inicjatywą, że może mogłybyśmy wybrać się razem na jogę z jedną z fajniejszych koleżanek z biura, to dostałam bardzo uprzejmą odmowę. Mnie to szokuje, bo jednak w dorosłym życiu większość nowych przyjaciół zyskałam właśnie w pracy i przerodziło się to w fantastyczne, prywatne relacje, trwające nawet o wiele dłużej, niż samo zatrudnienie. Nie wiem, gdzie ci ludzie znajdują znajomych. Z tego co widzę, emigranci trzymają się razem ze sobą, nawet jeśli pochodzą z różnych krajów, a Niemcy nawet z Niemcami średnio żyją. Dla mnie męczarnia jest tu mieszkać pod kątem życia towarzyskiego.
Miauczurka
Channelka
Posty: 34
Rejestracja: pn paź 05, 2026 8:39 am

Post autor: Miauczurka »

Na dłuższą metę męczą mnie kontakty z Amerykanami. Wiem, że uwielbiamy wytykać Polakom nadmierną pochmurność czy "szczerość", ale wolę to 100x bardziej niż te ich wymuszoną pozytywność i po prostu jakąs taką perfoamrtywną nieszczerość. Amerykanin bardzo rzadko powie ci coś wprost jeżeli mogłoby to wywołać nawet najmniejszy zgrzyt, w najlepszym wypadku opakuje to w tonę mowy-waty mającej pokazać że tak naprawdę wszystko jest super, nawet jeżeli nie jest.

Francuzi to naród dużej skrajności w podejściu do Polaków - albo trafisz na takiego, który będzie najsympatyczniejszym człowiekiem pod słońcem albo, częściej, na kompletnego buca który z marszu czuje się lepszym człowiekiem. Nie istnieje nic pomiędzy.
chleb_ze_smalcem
PrinTu
Posty: 991
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

Push pisze: ↑czw paź 01, 2026 7:47 pm Nie da się ukryć, że forum Wanda przyciąga również osoby żyjące na emigracji bądź też generalnie częściej bywające zagranicą, na pewno nie brakuje osób mających częstszy kontakt z obcokrajowcami.

Stąd ten wątek i takie moje pytanie do osób żyjących na obczyźnie oraz wszystkich tych, które miały większy kontakt z przedstawicielami innych nacji - co Was zaskoczyło w kontakcie z obcokrajowcami, jakie zwyczaje innych nacji wydały Wam się nietypowe, dziwne, zupełnie inne od naszych?

A może coś w sferze sferze społeczno - kulturowej mocno Was zaskoczyło? Np. w mentalności, wzorcach zachowań, zwyczajach?

Podzielcie się spostrzeżeniami, zawsze będzie miło poczytać i może... podyskutować.

Nie ma tutaj wątku stricte o obcokrajowcach, a jednak ten temat stałe się gdzieś przewija, więc może tutaj będzie warto zebrać różne uwagi i wnioski ;)
Mam całe mnóstwo obserwacji z perspektywy dziecka imigrantów na tułaczce po krajach zachodu. Wyjechałam z Polski jako małe dziecko i mnie bardziej zaskakują takie rzeczy w drugą stronę. Czyli jak pojadę to PL to mnie zaskakuje Polski uśmiech i narzekactwo oraz brak small talków. Zdecydowanie wolę pozytywne podejście amerykańskie albo raczej zachodnie, bo podobnie jest w UK i na zachodzie Europy. Ogromnie mnie męczy trauma dumping, jak z automatu zapytam kogoś jak się masz a on zaczyna mi opowiadać wszystkie złe rzeczy jakie spotkały jego samego i rodzinę do trzeciego pokolenia wstecz.
Jak wyjechałam to najbardziej chyba mnie zaskoczyło jak bardzo inaczej dzieci były traktowane na zachodzie w tzw normalnych domach. I że też była patologia, może nawet gorsza, bo u niektórych w domu były narkotyki a w Polsce to raczej tylko wódka. Ogólnie wszystko się różni w jakimś stopniu.
Awatar użytkownika
SmokAnalog
Drama Maker
Posty: 2367
Rejestracja: czw lut 29, 2024 2:45 pm

Post autor: SmokAnalog »

zimnakawa pisze: ↑czw paź 01, 2026 8:37 pm To be honest to tak naprawdę trafniejsze pytanie to co nas łączy, bo tak naprawdę kazdy wychował sie w swoim kraju i kazdy z nas inaczej sie ukształtował. jeśli chodzi o europe to wiadomo nie jest egzotycznie ale im dalej w glob mozna sie naprawdę zaskoczyć. Jedna z rzeczy ktora zapadla mi w pamięć to szok kolegi kiedy zostal poproszony o zdjecie butow w domu dla nas naturalne ale dla niego to była prośba tak jak zeby sie rozebrał do gaci
Przecież w Polsce to jest raczej norma, że nie zdejmuje się butów, ale to może od regionu czy bańki zależy. U nas (były zabór pruski) się po cichu śmiano (+/- 20 lat temu) z ludzi, którzy przed drzwiami mieszkania mieli takie szafeczki na buty i kapcie :') nie wiem, ja nie mam problemu ze zdjęciem butów, kiedy jestem u kogoś, ale jeśli ktoś u mnie o tym zapomni, to też luz.

Ja w pierwszych latach poza krajem byłem zdumiony, że śmietnik nie musi znajdować się pod szafką od zlewu. :')

Co do tych szafeczek jeszcze: mam taką teorię, że zanikły, bo w tamtych czasach po prostu kradło się na potęgę i te buty czasami ginęły, szczególnie w anonimowych mrówkowcach i pato-kamienicach.
Żyjesz w zboczonym świecie iluzji ego.
chleb_ze_smalcem
PrinTu
Posty: 991
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

SmokAnalog pisze: ↑pn paź 05, 2026 2:13 pm Przecież w Polsce to jest raczej norma, że nie zdejmuje się butów, ale to może od regionu czy bańki zależy. U nas (były zabór pruski) się po cichu śmiano (+/- 20 lat temu) z ludzi, którzy przed drzwiami mieszkania mieli takie szafeczki na buty i kapcie :') nie wiem, ja nie mam problemu ze zdjęciem butów, kiedy jestem u kogoś, ale jeśli ktoś u mnie o tym zapomni, to też luz.

Ja w pierwszych latach poza krajem byłem zdumiony, że śmietnik nie musi znajdować się pod szafką od zlewu. :')

Co do tych szafeczek jeszcze: mam taką teorię, że zanikły, bo w tamtych czasach po prostu kradło się na potęgę i te buty czasami ginęły, szczególnie w anonimowych mrówkowcach i pato-kamienicach.
W mojej polskiej bańce też się zdejmowało i to rytualnie. Rytuał przebiegał w taki sposób, że gospodarz namawiał żeby zostawić te buty na nogach a gość zapierał się, że będzie zdejmował. I w końcu po paru minutach „przepychanki” gość zdejmował buty a gospodarz szukał po szafach i podawał mu kapcie. Najbardziej honorowi goście dostawali kapcie gospodarza cieplutkie prosto z jego stóp xd żeby wiedzieli że są tak ważni, że gospodarz będzie popylal po zimnej podłodze żeby im było w stópki ciepło xddd to był ważny element gościnności w tamtej okolicy i czasach a teraz już się raczej tak nie robi.
Na emigracji równie często zdarza się, że ludzie życzą sobie by zdejmować buty co żeby nie zdejmować. Moj mąż też zawsze chce zdejmować a jest z zachodu, bo u niego w okolicach się zdejmowało i tak wyraża się szacunek do czyjegoś domu.
Push
Dieta 600 kcal
Posty: 2239
Rejestracja: sob lis 25, 2023 7:25 pm

Post autor: Push »

chleb_ze_smalcem pisze: ↑pn paź 05, 2026 1:53 pm Mam całe mnóstwo obserwacji z perspektywy dziecka imigrantów na tułaczce po krajach zachodu. Wyjechałam z Polski jako małe dziecko i mnie bardziej zaskakują takie rzeczy w drugą stronę. Czyli jak pojadę to PL to mnie zaskakuje Polski uśmiech i narzekactwo oraz brak small talków. Zdecydowanie wolę pozytywne podejście amerykańskie albo raczej zachodnie, bo podobnie jest w UK i na zachodzie Europy. Ogromnie mnie męczy trauma dumping, jak z automatu zapytam kogoś jak się masz a on zaczyna mi opowiadać wszystkie złe rzeczy jakie spotkały jego samego i rodzinę do trzeciego pokolenia wstecz.
Jak wyjechałam to najbardziej chyba mnie zaskoczyło jak bardzo inaczej dzieci były traktowane na zachodzie w tzw normalnych domach. I że też była patologia, może nawet gorsza, bo u niektórych w domu były narkotyki a w Polsce to raczej tylko wódka. Ogólnie wszystko się różni w jakimś stopniu.
Co oznacza to inne traktowanie dzieci w tzw. normalnych domach? Możesz rozwinąć?
chleb_ze_smalcem
PrinTu
Posty: 991
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

Push pisze: ↑pn paź 05, 2026 3:00 pm Co oznacza to inne traktowanie dzieci w tzw. normalnych domach? Możesz rozwinąć?
Normalnych, w znaczeniu, że nie dysfunkcyjnych i bez tzw patologii. Na przykład, że te dzieciaki były wożone na przeróżne zajęcia, na spotkania z innymi dziećmi w jakichś fajnych miejscach, zakupy, nocowanki itp. Co chciały, to miały. Było kieszonkowe, wyjazdy do disneylandu na wakacje. Inny poziom życia po prostu. I to, że one w ogóle miały swoje życie. Jak dorośli, tylko mniejsi i dorośli się z nimi liczyli.
W Polsce to było „mogę iść do koleżanki?, to idź, tylko przyjdź o godzinie x”. I nikt się za bardzo nie przejmował czy żyjesz. I była bida tak gdzie mieszkałam więc to zachodnie bogactwo mnie baaaardzo zaskoczyło.
Zachodnie dzieci byly np pytane jak minął im dzień i wysłuchane przez rodziców, jak miały problem to dostawały wsparcie ale to już specyfika mojego otoczenia, że tam dzieci po prostu sobie były i nikt za bardzo nie interesował się nimi i ich sprawami. Jak był problem to było, że dziecko wymyśla i rodzice mają i tak już tyle problemów które są „naprawdę ważne” a nie jakieś wymysły dzieci, więc przeważnie dzieci żyły swoim życiem a rodzice swoim.
Lkjhgfd
MiamiBicz
Posty: 395
Rejestracja: czw lut 27, 2025 11:46 pm

Post autor: Lkjhgfd »

Mnie zaskoczyło to jak bardzo skąpi są Holendrzy. Liczą każdy cent i się tego nie wstydzą. Potrafią głośno się zirytować, że w tym sklepie coś jest droższe 10 centów niż w innym, więc rezygnują z zakupu, bo nie będą przepłacać. Nawet jak ktoś zarabia więcej to potrafi być sknerą dla samego siebie. Tutaj to jest raczej wstydliwe i już płaci się trochę więcej, żeby nie robić afery i nie wyjść na złotówę. Nie będzie się siedzieć o suchym pysku tylko dlatego, że woda w żabce kosztuje trochę więcej niż w biedronce, a tam takie zachowania to norma.

Oczywiście słyszałam o ochronie zdrowia, ale nie sądziłam, że jest aż tak tragicznie i gorzej niż w Polsce z nfz. Ze wszystkim musiałam latać do Polski.

Na plus jest na pewno atmosfera w pracy i podejście do człowieka. W Polsce nawet w lepszych firmach nie ma tak dobrze jak na zwykłej robocie w Holandii. Tam nie ma za bardzo zakompleksionych szefów, którzy muszą sobie odbić gardząc podrzędnymi pracownikami, a przynajmniej na takiego nie trafiłam, a pracowałam w wielu miejscach.

Kolejny negatyw: myślałam, że w tak otwartym i tolerancyjnym kraju nie ma homofobii i rasizmu, a niestety są, tylko ukryte. Może nie powiedzą takiej osobie prosto w twarz co myślą, ale za plecami potrafią ostro pojechać :/ To akurat było przykre.
iri1979
Forma życia
Posty: 3507
Rejestracja: pn lip 10, 2023 10:23 pm

Post autor: iri1979 »

Lkjhgfd pisze: ↑ndz paź 18, 2026 4:41 pm Mnie zaskoczyło to jak bardzo skąpi są Holendrzy. Liczą każdy cent i się tego nie wstydzą. Potrafią głośno się zirytować, że w tym sklepie coś jest droższe 10 centów niż w innym, więc rezygnują z zakupu, bo nie będą przepłacać. Nawet jak ktoś zarabia więcej to potrafi być sknerą dla samego siebie. Tutaj to jest raczej wstydliwe i już płaci się trochę więcej, żeby nie robić afery i nie wyjść na złotówę. Nie będzie się siedzieć o suchym pysku tylko dlatego, że woda w żabce kosztuje trochę więcej niż w biedronce, a tam takie zachowania to norma.

Oczywiście słyszałam o ochronie zdrowia, ale nie sądziłam, że jest aż tak tragicznie i gorzej niż w Polsce z nfz. Ze wszystkim musiałam latać do Polski.

Na plus jest na pewno atmosfera w pracy i podejście do człowieka. W Polsce nawet w lepszych firmach nie ma tak dobrze jak na zwykłej robocie w Holandii. Tam nie ma za bardzo zakompleksionych szefów, którzy muszą sobie odbić gardząc podrzędnymi pracownikami, a przynajmniej na takiego nie trafiłam, a pracowałam w wielu miejscach.

Kolejny negatyw: myślałam, że w tak otwartym i tolerancyjnym kraju nie ma homofobii i rasizmu, a niestety są, tylko ukryte. Może nie powiedzą takiej osobie prosto w twarz co myślą, ale za plecami potrafią ostro pojechać :/ To akurat było przykre.
Słyszałam też, że mają jedzenie i napoje wyliczone jak zapraszają gości.
Awatar użytkownika
SmokAnalog
Drama Maker
Posty: 2367
Rejestracja: czw lut 29, 2024 2:45 pm

Post autor: SmokAnalog »

iri1979 pisze: ↑ndz paź 18, 2026 6:09 pm Słyszałam też, że mają jedzenie i napoje wyliczone jak zapraszają gości.
No i co w tym złego? Przynajmniej nikt nic nikomu później nie wypomina. Nie ma też sytuacji jak w Polsce, że tradycja nakazuje dla gościa stać 2 dni przy garach, wydać setki zł. na napoje, również wyskokowe, oczywiście połowę jedzenia się później wyrzuca, bo nikt tego nie zje, a jeszcze nie każdy jest w stanie się zrewanżować i zaczyna się obrabianie dupy. Podejście holenderskie to raczej druga skrajność, ale według mnie bardziej do przyjęcia niż polska obsesja na temat tego, jak wypadnę jako gospodarz.

Liczą każdy cent i się tego nie wstydzą, no może dlatego są bogaci jako społeczeństwo i nie muszą zap1erdalać w cudzych szklarniach :P
Żyjesz w zboczonym świecie iluzji ego.
iri1979
Forma życia
Posty: 3507
Rejestracja: pn lip 10, 2023 10:23 pm

Post autor: iri1979 »

SmokAnalog pisze: ↑ndz paź 18, 2026 6:14 pm No i co w tym złego? Przynajmniej nikt nic nikomu później nie wypomina. Nie ma też sytuacji jak w Polsce, że tradycja nakazuje dla gościa stać 2 dni przy garach, wydać setki zł. na napoje, również wyskokowe, oczywiście połowę jedzenia się później wyrzuca, bo nikt tego nie zje, a jeszcze nie każdy jest w stanie się zrewanżować i zaczyna się obrabianie dupy. Podejście holenderskie to raczej druga skrajność, ale według mnie bardziej do przyjęcia niż polska obsesja na temat tego, jak wypadnę jako gospodarz.

Liczą każdy cent i się tego nie wstydzą, no może dlatego są bogaci jako społeczeństwo i nie muszą zap1erdalać w cudzych szklarniach :P
Ale czy ja mówię, że to coś złego? xD gdzie, pokaż mi
Awatar użytkownika
SmokAnalog
Drama Maker
Posty: 2367
Rejestracja: czw lut 29, 2024 2:45 pm

Post autor: SmokAnalog »

iri1979 pisze: ↑ndz paź 18, 2026 6:30 pm Ale czy ja mówię, że to coś złego? xD gdzie, pokaż mi
Ale to nie do ciebie, tylko ogólnie :P bo sama przedmówczyni pisze o skąpstwie, a to słowo ma pejoratywny wydźwięk, dosyć często też się powtarza w Polsce i wśród Polonii, że Holendrzy, Belgowie, Niemcy, Anglicy, nawet Czesi są niegościnni, nie stawiają w knajpach, no qrwa, nikt nie ma przecież obowiązku gościć jak papieża kogokolwiek i to jeszcze obcego xD.
Żyjesz w zboczonym świecie iluzji ego.
Pilu
BlondDoczep
Posty: 133
Rejestracja: ndz sty 18, 2026 9:23 am

Post autor: Pilu »

Nigdzie indziej nie widzialam robienia takiego chlewu w trakcie posilku jak u Francuzow. Polowa jedzenie laduje na stole. Okruchy, resztki sosu, miesa...no masakra. Oko mi tyka w trakcie jedzenia z nimi.
Francuzi bardzo lubia biesiadowac i siedziec do pozna przy stole. Sa glosni i robia straszny syf wokol siebie :D
Juz sie przyzwyczailam do tego chlewu, ale i tak jestem pierwsza do natychmiastowego sprzatania, z czego sie smieja.
chleb_ze_smalcem
PrinTu
Posty: 991
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

Pilu pisze: ↑ndz paź 18, 2026 7:27 pm Nigdzie indziej nie widzialam robienia takiego chlewu w trakcie posilku jak u Francuzow. Polowa jedzenie laduje na stole. Okruchy, resztki sosu, miesa...no masakra. Oko mi tyka w trakcie jedzenia z nimi.
Francuzi bardzo lubia biesiadowac i siedziec do pozna przy stole. Sa glosni i robia straszny syf wokol siebie :D
Juz sie przyzwyczailam do tego chlewu, ale i tak jestem pierwsza do natychmiastowego sprzatania, z czego sie smieja.
Paryż to ogólnie straszny syf w większości miejsc. Mi sie zawsze wydaje, ze we Francji podsmierduje od ludzi jak tam jestem. W sensie w metrze, w sklepach i knajpach często wali od ludzi BO albo brudnymi ciuchami. Co jest ciekawe, bo dużo ludzi nosi tam drogie ubrania ale z pralką już chyba mają na bakier. I na mydło też im nie zostało z wypłaty.
Pilu
BlondDoczep
Posty: 133
Rejestracja: ndz sty 18, 2026 9:23 am

Post autor: Pilu »

chleb_ze_smalcem pisze: ↑pn paź 19, 2026 12:45 am Paryż to ogólnie straszny syf w większości miejsc. Mi sie zawsze wydaje, ze we Francji podsmierduje od ludzi jak tam jestem. W sensie w metrze, w sklepach i knajpach często wali od ludzi BO albo brudnymi ciuchami. Co jest ciekawe, bo dużo ludzi nosi tam drogie ubrania ale z pralką już chyba mają na bakier. I na mydło też im nie zostało z wypłaty.
Paryz to nie Francja...a dajcie spokoj, to miasto to juz od dawna syf, brud i smrod. Tak samo Marsylia-mimo, ze to miasto ma swoj klimat, ale jest bardzo niebezpieczne.
Lubie ten kraj i planuje juz tu zostac, ale bardzo mnie smuci do czego tutaj dochodzi. Ciezko sie patrzy na ten caly bajzel i protesty, ktore sa tyko wymowka do zrobienia rozpier***u, a nie walki o lepsza przyszlosc (protestuja w wiekszosci muzulmanie i czarni, ktorzy w dvpie maja systuacje w szkolach czy ceny paliw).
iri1979
Forma życia
Posty: 3507
Rejestracja: pn lip 10, 2023 10:23 pm

Post autor: iri1979 »

chleb_ze_smalcem pisze: ↑pn paź 19, 2026 12:45 am Paryż to ogólnie straszny syf w większości miejsc. Mi sie zawsze wydaje, ze we Francji podsmierduje od ludzi jak tam jestem. W sensie w metrze, w sklepach i knajpach często wali od ludzi BO albo brudnymi ciuchami. Co jest ciekawe, bo dużo ludzi nosi tam drogie ubrania ale z pralką już chyba mają na bakier. I na mydło też im nie zostało z wypłaty.
Dla mnie większy syf był w Rzymie.
Awatar użytkownika
SmokAnalog
Drama Maker
Posty: 2367
Rejestracja: czw lut 29, 2024 2:45 pm

Post autor: SmokAnalog »

Mitsukishipl pisze: ↑pn paź 19, 2026 12:44 pm Napewno mają w dupach jakby ich to nie dotyczyło XD bo imigranci to odosobniony twór, których nie dotykają ceny paliw, mieszkań czy życia.
Jak myślisz, dlaczego protestują czarni i muzułmanie? Bo też należą do społeczeństwa francuskiego chodzą tam do szkół może dlatego??? (i uwaga mają do tego pełne prawo, by protestować). Na dodatek bzdury wyssane z palca podsycające prawicowe nastroje. Nie ma danych jakiego koloru są osoby protestujące, szczególnie że większość z nich jest zamaskowanych xD (jakby to miało jakiekolwiek znaczenie w obecnej sytuacji we Francji.) Będą rabunki, podpalenia i zawsze znajdą się osoby które będą to robić podczas rewolucji. Bo rewolucja francuska (która jest swoją drogą skuteczna, bo tak właśnie powinna wyglądać rewolucja a nie słodkopierdzące tańczenie pod pałacem prezydenckim które gówno daje xD) I jak teraz będziesz mi p...rdolić, że niszczą kulturę i zabytkowe budynki to chciałabym Cię uświadomić, dlaczego w krajach arabskich i afrykańskich przewodnim językiem jest francuski - Bo oni im tą kulturę zniszczyli pierwsi:). Po za tym lepiej jak Polacy, co nie? Siedzieć pod butem wielkich koncernów i spółek, organizować pokojowe protesty żeby tylko dostać byle jakie ochłapy no i żeby dzieciaki były głodzone w szkołach:).. No ale tak czysto jest i "bezpiecznie...:3",,,,,!
Bardzo dobry wpis, tylko trudno raczej będzie z tym dotrzeć do ludzi wychowanych w kulturze, gdzie słowo byle janusza kierownika jest święte, a robak ma zap1erdalać, nie się buntować. Na dodatek większość Polaków wiedzę o Francji czerpie z prawiczkowych pierdolamentów o zgniłym zachodzie przejmowanym przez muzułmanów i czarnoskórych, szacunek dla nielicznych wyjątków, którzy albo ten kraj opisują z własnych doświadczeń albo widzą też drugą stronę monety.
Żyjesz w zboczonym świecie iluzji ego.
Pilu
BlondDoczep
Posty: 133
Rejestracja: ndz sty 18, 2026 9:23 am

Post autor: Pilu »

Mitsukishipl pisze: ↑pn paź 19, 2026 12:44 pm Napewno mają w dupach jakby ich to nie dotyczyło XD bo imigranci to odosobniony twór, których nie dotykają ceny paliw, mieszkań czy życia.
Jak myślisz, dlaczego protestują czarni i muzułmanie? Bo też należą do społeczeństwa francuskiego chodzą tam do szkół może dlatego??? (i uwaga mają do tego pełne prawo, by protestować). Na dodatek bzdury wyssane z palca podsycające prawicowe nastroje. Nie ma danych jakiego koloru są osoby protestujące, szczególnie że większość z nich jest zamaskowanych xD (jakby to miało jakiekolwiek znaczenie w obecnej sytuacji we Francji.) Będą rabunki, podpalenia i zawsze znajdą się osoby które będą to robić podczas rewolucji. Bo rewolucja francuska (która jest swoją drogą skuteczna, bo tak właśnie powinna wyglądać rewolucja a nie słodkopierdzące tańczenie pod pałacem prezydenckim które gówno daje xD) I jak teraz będziesz mi p...rdolić, że niszczą kulturę i zabytkowe budynki to chciałabym Cię uświadomić, dlaczego w krajach arabskich i afrykańskich przewodnim językiem jest francuski - Bo oni im tą kulturę zniszczyli pierwsi:). Po za tym lepiej jak Polacy, co nie? Siedzieć pod butem wielkich koncernów i spółek, organizować pokojowe protesty żeby tylko dostać byle jakie ochłapy no i żeby dzieciaki były głodzone w szkołach:).. No ale tak czysto jest i "bezpiecznie...:3",,,,,!
Zaproponuje ci cos. Jesli popierasz takie barbarzynskie metody, to sam(a) wyjdz na ulice z maczeta, albo podpal cos, bo sytuacja w Polsce jest zla i trzeba sie konkretnie za to zabrac a nie, jak to napisala(e)s "słodkopierdzące tańczenie". I zaproponuj to innym. Nawoluj do rewolucji, ktora tak popierasz. A najlepiej to przyjedz do Francji i stan ramie w ramie z Ahmedem, ktory za pazucha trzyma noz (bo on ma prawo, bo jego kraj kiedys....). Okradaj sklepy. Czy skoro jestes za, to sama bys podpalila szkole i okradla sklep? Jesli popierasz to co sie teraz dzieje, to znaczy ze tez bys tak postapil(a). Czy jednak zbyt wygodnie w cieplym domu, i czystym spokojnym sasiedztwie?

"I jak teraz będziesz mi p...rdolić, że niszczą kulturę i zabytkowe budynki to chciałabym Cię uświadomić, dlaczego w krajach arabskich i afrykańskich przewodnim językiem jest francuski - Bo oni im tą kulturę zniszczyli pierwsi:)" - czyli ok, to jest powod do bezkarnego niszczenia zabytkow? Serio? SERIO??? To mamy sie teraz nawzajem wybijac i palic miasta? W takim swiecie mamy zyc? Doprowadzic kraj do ruiny i zostawic zgliszcza? Bo w XVIII wieku to zadzialalo?

Zniszczyc, spalic i zyc w takim syfie i gruzie? Tak ma wygladac ten kraj? Chcial(a)bys zeby w Polsce nagle wyszli ludzie i palili miasta i auta? Jakby Twoje auto poszlo z dymem, albo pod twoim domem palili opony i rzucali smietnikami to bys zmienil(a) zdanie. W imie czego?
Niech wychodza na ulice, niech walcza, bo maja racje w wielu kwestiach. Niech nawet blokuja drogi i krzycza ile sil maja w plucach. Ale cholera, nie moze byc tak, ze przypadkowi ludzie na tym cierpia.
Kilka dni temu wlamywali sie do skepow i rozkradali towar. Jak protestujacy uczniowie w Saint- Denis podpalili szkole. Wytlumacz mi jak podpalenie szkoly mialoby zmienic zla sytuacje uczniow? Jak grabierze i niszczenie wszystkiego do okola ma sie do walki z rzadem?
Jak to ma pomoc?
Barasia
GreckieWakacje
Posty: 280
Rejestracja: sob lis 30, 2024 5:42 pm

Post autor: Barasia »

SmokAnalog pisze: ↑pn paź 19, 2026 1:17 pm Bardzo dobry wpis, tylko trudno raczej będzie z tym dotrzeć do ludzi wychowanych w kulturze, gdzie słowo byle janusza kierownika jest święte, a robak ma zap1erdalać, nie się buntować. Na dodatek większość Polaków wiedzę o Francji czerpie z prawiczkowych pierdolamentów o zgniłym zachodzie przejmowanym przez muzułmanów i czarnoskórych, szacunek dla nielicznych wyjątków, którzy albo ten kraj opisują z własnych doświadczeń albo widzą też drugą stronę monety.
O protestach pisze też tvn, nagle to też prawicowe źródło? I tam też upatrują źródła "rozpierdolu" w skrajnej lewicy. Nie piszą co prawda, że ugrupowanie to ma największe poparcie na przedmieściach i biednych dzielnicach zamieszkiwanych przez "mnie się należy"/migrantów, ale to łatwo wygooglać.
Jestem lewaczką. Uważam, że każdy ma prawo do protestów. Ale pozostali ludzie mają prawo żyć w bezpiecznym mieście, a nie zastanawiać się czy jakiś - nie walnie mi przez pomyłkę, albo specialnie, kamieniem w łeb, bo się znalazłam w złym miejscu o złej porze...
Pilu
BlondDoczep
Posty: 133
Rejestracja: ndz sty 18, 2026 9:23 am

Post autor: Pilu »

Barasia pisze: ↑pn paź 19, 2026 1:16 pm Czy ty właśnie wyraziłam pochwałę robienia chlewu i rozpierdolu w kraju, w którym się mieszka? Powodowanie zagrożenia dla normalnych protestujących? Jak ktoś z pokojowo prostestujących by przy okazji oberwał od tej zwierzyny dzikiej to byś też takie peany pisała pod adresem ludzi rozwalających pół miasta? I chciałabyś to przenieść do Polski? Chore dziewczę.
No wlasnie. Siedzi i widzi tylko co w TV czy interecie, psioczy ze to prawicowa propaganda, a nie ma pojecia jak jest naprawde bo we Francji nie mieszka. Ja mieszkam i widze jak jest. Widze na wlasne oczy tych "bialych" protestujacych... Widzialam jak stado dzikusow pod moim blokiem przy wejsciu, palilo opony i skakalo podnieconych nie wiadomo czym. A ludzie bali sie wyjsc z mieszkan, zeby jakis gowniarz w imie "skutecznej rewolucji" mu sie przywalil kijem. No tak, ale to trzeba, bo inaczej rzad nie zrozumie... Jacy ludzie sa naiwni to szok.
Ostatnio zmieniony pn paź 19, 2026 1:28 pm przez Pilu, łącznie zmieniany 1 raz.
Pilu
BlondDoczep
Posty: 133
Rejestracja: ndz sty 18, 2026 9:23 am

Post autor: Pilu »

Pilu pisze: ↑pn paź 19, 2026 1:25 pm No wlasnie. Siedzi i widzi tylko co w TV czy interecie, psioczy ze to prawicowa propaganda, a nie ma pojecia jak jest naprawde bo we Francji nie mieszka.
Ja mieszkam i widze jak jest. Widze na wlasne oczy tych "bialych" protestujacych...
Widzialam jak stado dzikusow pod moim blokiem przy wejsciu, palilo opony i skakalo podnieconych nie wiadomo czym. A ludzie bali sie wyjsc z mieszkan, zeby jakis gowniarz w imie "skutecznej rewolucji" mu sie przywalil kijem.
No tak, ale to trzeba, bo inaczej rzad nie zrozumie...
Jacy ludzie sa naiwni to szok.
Mitsukishipl
RoyalBaby
Posty: 22
Rejestracja: czw mar 06, 2025 10:52 pm

Post autor: Mitsukishipl »

SmokAnalog pisze: ↑pn paź 19, 2026 1:17 pm Bardzo dobry wpis, tylko trudno raczej będzie z tym dotrzeć do ludzi wychowanych w kulturze, gdzie słowo byle janusza kierownika jest święte, a robak ma zap1erdalać, nie się buntować. Na dodatek większość Polaków wiedzę o Francji czerpie z prawiczkowych pierdolamentów o zgniłym zachodzie przejmowanym przez muzułmanów i czarnoskórych, szacunek dla nielicznych wyjątków, którzy albo ten kraj opisują z własnych doświadczeń albo widzą też drugą stronę monety.
Bardzo dziękuję!! Miło słyszeć takie słowa i jest nadzieja, że jeszcze nasz naród nie daje się botom i propagandystom.:) Niestety z doświadczenia wiem, że takim ludziom jak grochem o ścianę i nie da się im nic przetłumaczyć.