Reduktory pisze: ↑czw wrz 24, 2026 5:20 pm
Serio czytam i widzę, że chłopy to gdyby mogli to by na potęgę gwałcili. A ten przykład, z niedźwiedziem to tylko dowód na to jaką odklejka wjechała.
Dobrze, więc nadbuduję na tym żeby nie było niedopowiedzeń i niepotrzebnych z mojej strony skrótów myślowych czy hiperbol - uważam, że normy społeczene, zakazy religijne i prawa nie są żadną opresją, tylko powstrzymują ludzi (w tym mężczyzn) przed najgorszymi zachowaniami. Uważam za słuszne dookreślenie czym jest gw**t i przemoc sek* w ogóle oraz kary są wysokie, zwłaszcza w obecnym klimacie w którym skręcamy mocno do redpillowców, bo gdyby nie to, tak jak nie przeszkadza chłopom w różnych kulturach - tak jak to przywoływaliśmy w tym wątku - żenienie się z dziećmi, tak nie przeszkadzałoby wcale nieprzejmowanie się zwykle oporem wobec se*u i odmową stosunku. Utwierdziło mnie w tym przekonaniu wyjście poza moją wielkomiejską bańkę z szanującymi kobiety i w ogóle fajowymi chłopami - bo raz na jakiś czas fb podsuwa mi "inne uniwersa" w których to chłopy nie mają absolutnie oporów pisać z profili ze zdjęciami, imionami i nazwiskami a niekiedy i dziećmi i żonami na profilowych co by lasce zrobili albo niewyborednie ją komentując. A to tylko PL uniwersum, a nie najbardziej szowinistyczne kręgi świata. Zresztą, myślę, że skala np. wysyłania dickpicków w cyberprzestrzeni (które nie jest jednoznacznie "nadużyciem") pokazuje, że jeśli jednoznacznie czegoś nie napiętnujemy społecznie, to chłop ma to gdzieś i nie interesuje go absolutnie Twój komfort albo czy jakkolwiek jest to ok, grunt, że jemu jest miło. Podobnie sprawy się mają ze stalkingiem np. - to głównie mężczyźni nie potrafią zrozumieć i uszanować słowa "nie". Przypominam również, że jeden z liderów 3 największej siły politycznej w PL sprowadził gw**t do "nieprzyjemności".
Jako przykład tego, co robią mężczyźni gdy tych silnych praw nie ma i kara nie jest tak dotkliwa, myślę że warto spojrzeć na LATAM, zwłaszcza kraje Ameryki Środkowej, Afryki czy talibowych, jak Afganistan czy Syria.
Jeśli chodzi o niedźwiedzia vs mężczyzna to nie wymyśliłam sobie tego, tu materiał na ten temat (
https://styl.interia.pl/spoleczenstwo/n ... d,22172389 mam nadzieję że link przejdzie) i nawet jeśli w ostateczności taki wybór by nie padł, to myślę że warto się zastanowić, dlaczego tak wiele kobiet na całym świecie w pierwszym odruchu za mniejsze zagrożenie uznaje niedźwiedzia niż nieznajomego mężczyznę.
Innymi słowy - tak, dokonałam zbyt dużego uproszczenia i zabrakło w mojej wypowiedzi jakiegoś ciągu przyczynowo skutkowego, więc tutaj jeszcze tylko sprowadzę to do słów dosyć powszechnych w sieci i ja się z nimi niestety zgadzam: it's not all the men, but always a man.