Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
… …
Jynna
FlafLover
Posty: 1244
Rejestracja: sob lis 08, 2025 5:54 pm

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: Jynna »

Orchidea2103 pisze: ↑wt wrz 22, 2026 10:18 pm Przecież nawet tutaj, na wielu wątkach, jak się napisze parę zdań o czymś, żeby przedstawić szerszy kontekst albo inny punkt widzenia, to zaraz lecą teksty typu, że ktoś nie będzie tego „dogłębnie analizował” (xD). Cóż, dla mnie dogłębna analiza to raczej studia nad danym zagadnieniem, czytanie odpowiednich książek i publikacji naukowych czy prowadzenie badań, a nie przeczytanie kilku zdań przedstawiających szerszy kontekst.

Albo gdy ktoś wyraża odmienną opinię, może nawet trochę kontrowersyjną, to od razu jest wyzywany od idiotów, osób mało inteligentnych albo słyszy, że pisze bzdury (xD).

Więc o jakich potencjalnych rozmowach my tu mówimy, skoro jest tyle osób, które nawet nie są otwarte na możliwość, że ktoś może mieć inną perspektywę? Dla niektórych wygląda to tak: jeśli czyjaś perspektywa nie zgadza się z ich własną, to ta osoba automatycznie jest idiotą. Dla mnie właśnie ludzie, którzy tak podchodzą do dyskusji, sami wychodzą na kompletnych imbecyli, bo nawet hipotetycznie nie potrafią dopuścić do siebie myśli, że być może to oni nie mają racji.

A najlepsze jest jeszcze to, że kiedy podaje się logiczne argumenty i fakty, to większość nawet nie potrafi się do nich odnieść. I wtedy zaczynają się personalne wycieczki. Także ja spotykam coraz mniej osób, z którymi można normalnie porozmawiać i podyskutować na różne tematy, nawet mając kompletnie odmienne poglądy. Chodzi właśnie o takie podejście: „Aha, okej, może faktycznie jeszcze nie patrzyłam na to z tej strony”.

A jak ktoś ciągle nawija o pracy, to też nie chce mi się tego słuchać. Ile można? Mam takie osoby w swoim otoczeniu. Jedna z nich za każdym razem gada praktycznie tylko o swojej pracy, a nigdy, przenigdy sama z siebie nie zapytała o moją. Pozostałe jej tematy to gadanie o innych ludziach, których kompletnie nie znam i chusteczkę mnie to obchodzi, albo o chorobach. Dlatego po prostu nie znoszę z nią rozmawiać.
Dodałabym jeszcze do tego braku perspektywy jakąś taką manię rozmówcy " że skoro tego nie widział, nie przeżył, " to tego nie ma.
Przykład - np. korki na mieście podczas jakiegoś wydarzenia, słabo zoorganizowane oznaczenia, parkingow, itp. I ja tłumaczę, że było slabo to rozwiazane, a ktoś kto mieszka np. blisko miejsca od tego wydarzenia, mówi mi, że przeszedl sobie z "bloku, skrotami, oplotkami, i w ciagu 20 min i byl na miejscu, i nie bylo tak źle, ludzie dopiero byli tam na miejscu.

A potem dodaje, że "ludzie tumoki stali godzine, hehehe, i sobie nie obczaili dojazdu". - no nie kolego. Jadąc na wydarzenie kieruje sie tym co jest napisane na oficjalnych komunikatach, kieruje sie w miejsce gdzie organizator mial zapewnic parking, jedzenie itp. A że przy imprezie masowej przeliczyl sily na zamiary swiadczy to tylko o nim, i o źle przyjetej kalkulacji i rangi wydarzenia.
Orchidea2103
Beżowa
Posty: 618
Rejestracja: sob wrz 13, 2025 5:04 am

Post autor: Orchidea2103 »

Jynna pisze: ↑wt wrz 22, 2026 11:10 pm Dodałabym jeszcze do tego braku perspektywy jakąś taką manię rozmówcy " że skoro tego nie widział, nie przeżył, " to tego nie ma.
Przykład - np. korki na mieście podczas jakiegoś wydarzenia, słabo zoorganizowane oznaczenia, parkingow, itp. I ja tłumaczę, że było slabo to rozwiazane, a ktoś kto mieszka np. blisko miejsca od tego wydarzenia, mówi mi, że przeszedl sobie z "bloku, skrotami, oplotkami, i w ciagu 20 min i byl na miejscu, i nie bylo tak źle, ludzie dopiero byli tam na miejscu.

A potem dodaje, że "ludzie tumoki stali godzine, hehehe, i sobie nie obczaili dojazdu". - no nie kolego. Jadąc na wydarzenie kieruje sie tym co jest napisane na oficjalnych komunikatach, kieruje sie w miejsce gdzie organizator mial zapewnic parking, jedzenie itp. A że przy imprezie masowej przeliczyl sily na zamiary swiadczy to tylko o nim, i o źle przyjetej kalkulacji i rangi wydarzenia.
Tak 😉 Bo przecież każdy powinien zrobić tak jak ten „nie tumok”.
Awatar użytkownika
Juliaturczyniak
Vlog bez cięć
Posty: 4927
Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm

Post autor: Juliaturczyniak »

Exrvuninyvtvuni pisze: ↑wt wrz 22, 2026 3:03 pm Nie rozumiem, jak ktoś zatrudniony na etacie może powiedzieć, że gdyby nie musiał pracować i na jego konto wpływała co miesiąc ta sama wypłata, to na dłuższą metę nudził by się w domu. Serio nie macie nic lepszego do roboty? 😅
No ja np. nie mam dzieci ani jakiś większych ciekawych hobby, więc tak - nudziłabym się albo bym poszła do drugiej pracy wtedy 2w1 😅😅
mallam
LouiBag
Posty: 305
Rejestracja: sob lip 05, 2025 7:40 pm

Post autor: mallam »

Juliaturczyniak pisze: ↑śr wrz 23, 2026 1:25 am No ja np. nie mam dzieci ani jakiś większych ciekawych hobby, więc tak - nudziłabym się albo bym poszła do drugiej pracy wtedy 2w1 😅😅
To moze czas wlasnie znaleźć sobie jakies hobby, No chyba ze tak jak dla niektórych największe hobby to praca

Jest TYLE rzeczy ktore mozna robic, nie wiem, nawet jakiś głupi spacer po lesie to moze nie hobby ale nie jest to czynność którą przynajmniej ja porównuje z nudzeniem sie
Barasia
SushiRoll
Posty: 249
Rejestracja: sob lis 30, 2024 5:42 pm

Post autor: Barasia »

mallam pisze: ↑śr wrz 23, 2026 7:01 am To moze czas wlasnie znaleźć sobie jakies hobby, No chyba ze tak jak dla niektórych największe hobby to praca

Jest TYLE rzeczy ktore mozna robic, nie wiem, nawet jakiś głupi spacer po lesie to moze nie hobby ale nie jest to czynność którą przynajmniej ja porównuje z nudzeniem sie
Nie wiem, ja uważam, że mam hobby. Nie jakieś porywające, ale mam co robić, lubię spędzać urlop w domu, bo mi się nie nudzi. Są rzeczy, o których lubię czytać, gry komputerowe, uczę się języka, mam gitarę i usiłuję przypomnieć sobie jak na niej się gra, do tego spacery, mini wycieczki.
Ale szczerze mówiąc, to w pracy spotykam więcej ludzi, których lubię, a z którymi bym się nie widziała, gdybym do pracy nie chodziła. I sądzę, że po czasie dłuższym niż 2 tygodnie urlopu by mi tego brakowało.

Tak samo jak brakowałoby mi narzuconej rutyny, bo podobno zdrowiej jest chodzić spać przed północą, a ja mając wolność, chodziłabym pewnie spać koło 1-2, wstawałabym po 10.

Poza tym praca dostarcza mi tego zdrowego dyskomfortu - wg mnie działanie wg z góry przyjętych reguł, na narzucony temat, nie zawsze w sposób jaki my uważamy za właściwy, jakieś drobne konflikty, czy problemy, są rozwijające dla osobowości.
Awatar użytkownika
Brida
LemonkowaCola
Posty: 529
Rejestracja: czw gru 08, 2022 7:14 pm

Post autor: Brida »

Barasia pisze: ↑śr wrz 23, 2026 7:26 am
Tak samo jak brakowałoby mi narzuconej rutyny, bo podobno zdrowiej jest chodzić spać przed północą, a ja mając wolność, chodziłabym pewnie spać koło 1-2, wstawałabym po 10.

Poza tym praca dostarcza mi tego zdrowego dyskomfortu - wg mnie działanie wg z góry przyjętych reguł, na narzucony temat, nie zawsze w sposób jaki my uważamy za właściwy, jakieś drobne konflikty, czy problemy, są rozwijające dla osobowości.
TAK! Jakbyś siedziała mi w głowie 💙 dokładnie tak jak piszesz.

Ale z tego, co widzę, większość ludzi nie lubi swojej pracy, albo tak mówi, bo tak wypada 😉 Ja swoją korpo pracę uwielbiam i się tego nie wstydzę. I nie czuję się jak niewolnik. Pracowałam w wielu miejscach wcześniej, ale zmieniałam pracę tak długo aż trafiłam na idealną dla mnie. Poza tym lubię właśnie rutynę, a że pracę kończę zawsze o tej samej porze, to mam też czas na hobby 😉
Niu90
Tritonotti
Posty: 174
Rejestracja: sob wrz 07, 2024 11:02 pm

Post autor: Niu90 »

Ja mam dzieci, hobby i zwierzęta (nie, nie mówię do moich papug "córeczko" czy może bardziej papureczko? xD) ale strasznie lubię moją pracę. Jasne, czasami jestem zmęczona, coś lub ktoś mnie wkurzy ale moja praca niesamowicie mnie satysfakcjonuje i mam bardzo ciekawe osoby w dziale. Mogę w związku z tym być dla innych nudna. W ogóle nie rozumiem tego podejścia, że inni ludzie "coś" muszą. Otóż nie, to ja nie muszę mieć z nimi za dużo kontaktu (albo oni ze mną). Jeżeli chodzi o dyskusje to też zauważyłam spadek jakości, dużo osób myśli tylko emocjami a nie patrzy na fakty. Zamiast przedstawić swoje argumenty to zaczynają się wycieczki personalne i dyskusje wygrywa ta osoba, która mocniej dopiecze oponentowi. I nie mówię tu o inteligentych szpileczkach.
Jennifer

Post autor: Jennifer »

Z niewiadomych powodów wielu z was jest ciężko zaakceptować to, że każdy człowiek jest inny i ma inne potrzeby. Jedni mogliby normalnie funkcjononować bez pracy, byliby w stanie sobie zapełnić te 8h pięć razy w tygodniu - super, ekstra. Ale dajcie żyć ludziom, którzy lubią i chcą pracować. Sama mam wiele różnych hobby, które realizuję codziennie, ale potrzebuję rutyny i codziennych spotkań z ludźmi, któree daje mi praca. Nikt nikomu tutaj krzywdy nie robi, by dywagować, czy to słuszne czy nie.
emilymoo
RoyalBaby
Posty: 26
Rejestracja: ndz maja 31, 2026 7:11 pm

Post autor: emilymoo »

Ciekawa jestem czy te osoby, które piszą, że miałyby zajęty czas tego spróbowały w długim okresie (kilka lat). Jak tak to szacunek. Ja spróbowałam i mając różne fajne zajęcia z ulgą wróciłam do pracy po 2 latach. Wiadomo, że nie chodzi o kierat i dojazdy, ale nie każda praca etatowa męczy.
Awatar użytkownika
kiciakociaaa2137
MoetGlass
Posty: 272
Rejestracja: śr paź 30, 2024 1:52 pm

Post autor: kiciakociaaa2137 »

mallam pisze: ↑śr wrz 23, 2026 7:01 am To moze czas wlasnie znaleźć sobie jakies hobby, No chyba ze tak jak dla niektórych największe hobby to praca

Jest TYLE rzeczy ktore mozna robic, nie wiem, nawet jakiś głupi spacer po lesie to moze nie hobby ale nie jest to czynność którą przynajmniej ja porównuje z nudzeniem sie
A czy hobby to jest jakiś przymus, że większość tak na prawo i lewo powtarza jak mantrę ,,znajdź sobie hobby''? Nigdy tego nie zrozumiem, i mówię to jako osoba, która ma sporo zainteresowań. Zrozumcie, że istnieją ludzie, którzy po prostu chcą pójść do pracy, dobrze zjeść, obejrzeć serial, poczytać książkę i iść spać. Po co im na siłę wciskać hobby?
𝘭𝘪𝘷𝘦, 𝘭𝘢𝘶𝘨𝘩, 𝘭𝘰𝘣𝘰𝘵𝘰𝘮𝘺
Mualla
MiamiBicz
Posty: 395
Rejestracja: wt mar 19, 2024 9:32 am

Post autor: Mualla »

kiciakociaaa2137 pisze: ↑śr wrz 23, 2026 10:27 am A czy hobby to jest jakiś przymus, że większość tak na prawo i lewo powtarza jak mantrę ,,znajdź sobie hobby''? Nigdy tego nie zrozumiem, i mówię to jako osoba, która ma sporo zainteresowań. Zrozumcie, że istnieją ludzie, którzy po prostu chcą pójść do pracy, dobrze zjeść, obejrzeć serial, poczytać książkę i iść spać. Po co im na siłę wciskać hobby?
Dokładnie. Nie rozumiem tego ciśnienia na hobby i jeszcze najlepiej żeby hobby przekuć w zarobek.

Sama mam wiele rzeczy, którymi się interesuje, sprawia mi to przyjemność, ale automatycznie ludzie mnie mega cisną, że nie robię czegoś na 100%. Jak bieganie, to od razu maraton. Jak siłownia to zawody, redukacja i micha 100%. Jak Tatry to od razu Orla Perć lub Gerlach. A ja po prostu lubię sobie poćwiczyć a później posiedzieć na kanapie i zjeść. W górach nie lubię się bać, więc lubię mniej wyeksponowane szlaki a biegać maratonu nie chce, bo tego nie czuję. Hobby ma sprawiać przyjemność a nie być kolejnym obowiązkiem, bo Instagram tak mówi, że musisz.
Awatar użytkownika
Werciaaaa
ZdalnaFanka
Posty: 452
Rejestracja: czw lut 06, 2025 12:46 pm

Post autor: Werciaaaa »

Albo jeszcze ta presja,żeby monetyzować hobby, np. dzierganie lub rysowanie.
Awatar użytkownika
jenta
ŻonaWitolda
Posty: 1072
Rejestracja: pn mar 18, 2024 7:44 pm

Post autor: jenta »

Ja tam jestem wielką przeciwniczką przekuwania każdego hobby w źródło zarobku. Coś, co wcześniej robiło się dla czystej przyjemności, żeby odpocząć i oderwać głowę od obowiązków, nagle staje się kolejnym taskiem z deadlinem, oczekiwaniami i presją, że musi się opłacać
Barasia
SushiRoll
Posty: 249
Rejestracja: sob lis 30, 2024 5:42 pm

Post autor: Barasia »

Mualla pisze: ↑śr wrz 23, 2026 10:34 am Dokładnie. Nie rozumiem tego ciśnienia na hobby i jeszcze najlepiej żeby hobby przekuć w zarobek.

Sama mam wiele rzeczy, którymi się interesuje, sprawia mi to przyjemność, ale automatycznie ludzie mnie mega cisną, że nie robię czegoś na 100%. Jak bieganie, to od razu maraton. Jak siłownia to zawody, redukacja i micha 100%. Jak Tatry to od razu Orla Perć lub Gerlach. A ja po prostu lubię sobie poćwiczyć a później posiedzieć na kanapie i zjeść. W górach nie lubię się bać, więc lubię mniej wyeksponowane szlaki a biegać maratonu nie chce, bo tego nie czuję. Hobby ma sprawiać przyjemność a nie być kolejnym obowiązkiem, bo Instagram tak mówi, że musisz.
Też tak mam. I jakiś czas żyłam przez takie gadanie ludzi w przekonaniu, że skoro nie chcę albo nie mam predyspozycji, żeby coś robić na 100%, niemalże zostać profesjonalistą w tym swoim hobby, to w ogóle po co się tym interesuję. Teraz olewa to co mówią takie osoby, nie wdaję się z nimi w dyskusję. Części ludzi w ogóle nie mówię o tym, co robię w wolnym czasie, bo zaraz by właśnie był wywiad mający na celu udowodnienie, że gówno wiem o tym co mnie interesuje 😅
Popełniłam błąd, bo przyznałam się koleżance, że zaczęłam się uczyć hiszpańskiego. Tak się złożyło, że byłyśmy jakiś czas później byłyśmy krótko w Hiszpanii. Oczywiście usłyszałam komentarz, że jakoś nie widać efektów tej nauki. Ja tam akurat efekty widziałam, bo rozumiałam część zwrotów, a uważam, że po tym czasie i biorąc pod uwagę, że nie poświęcam temu całego czasu wolnego, to już coś. Ale teraz, jak ta osoba mnie odwiedza, to chowam gitarę, żeby z kolei nie nasłuchać się na ten temat jakichś chamskich odzywek.

Może te osoby tak krytykujące innych ludzi, że nie ma z nimi o czym gadać właśnie tak się kilka razy zachowały (skomentowały niemiło czyjąś zajawkę) i teraz ich znajomi przed nimi nie przyznają się do swoich zainteresowań, bo po co słuchać przemądrzałka?
123wiosna123
Tysiąc róż
Posty: 5016
Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am

Post autor: 123wiosna123 »

mallam pisze: ↑śr wrz 23, 2026 7:01 am To moze czas wlasnie znaleźć sobie jakies hobby, No chyba ze tak jak dla niektórych największe hobby to praca

Jest TYLE rzeczy ktore mozna robic, nie wiem, nawet jakiś głupi spacer po lesie to moze nie hobby ale nie jest to czynność którą przynajmniej ja porównuje z nudzeniem sie
Ale czemu ktoś ma szukać sobie hobby skoro najwyraźniej nie chce? Ja nie wiem czemu wiecznie większość ludzi uwaza ze ich styl życia to ten jedyny prawidłowy. Jessli ktos chce żyć praca i nie mieć hobby albo cały dzień oglądać tv i jest w tym życiu zadowolony to w sumie tak naprawdę czemu ma to zmieniać
Jennifer

Post autor: Jennifer »

Ja w ogóle zdaje sobie sprawę, że panuje moda na jebanie kapitalizmu, twój pracodawca to twój wróg, itd., ale serio, istnieją osoby, które lubią pracę na etacie, sprawia im ona satysfakcję i nie pojmuję, dlaczego niektórzy to wyśmiewają lub uważają za powód do wstydu.
Awatar użytkownika
Werciaaaa
ZdalnaFanka
Posty: 452
Rejestracja: czw lut 06, 2025 12:46 pm

Post autor: Werciaaaa »

Jennifer pisze: ↑śr wrz 23, 2026 11:07 am Ja w ogóle zdaje sobie sprawę, że panuje moda na jebanie kapitalizmu, twój pracodawca to twój wróg, itd., ale serio, istnieją osoby, które lubią pracę na etacie, sprawia im ona satysfakcję i nie pojmuję, dlaczego niektórzy to wyśmiewają lub uważają za powód do wstydu.
Też się nad tym wyśmiewaniem etatu zastanawiam, skoro gospodarka w dużej mierze funkcjonuje dzięki pracownikom zatrudnionym na etacie. Osoby na etacie są też postrzegane jako lenie i osoby, które nie mają skłonności do ryzyka.
Awatar użytkownika
Juliaturczyniak
Vlog bez cięć
Posty: 4927
Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm

Post autor: Juliaturczyniak »

Exrvuninyvtvuni pisze: ↑wt wrz 22, 2026 8:27 pm To ja mam w życiu tyle celi i pasji, że praca mi tylko przeszkadza 😂 Uwielbiam właśnie zaczynać dzień rano, wstaje wcześniej przed pracą i zawsze mi szkoda tego poranka w robocie 💩

To tak w sumie zahaczając też o ten temat: kolejna rzecz, której nie mogę zrozumieć to ludzie bez hobby czy zainteresowań 😂 Jak przez całe swoje życie w nic się nie wkręcili? Nic nie przekuło ich uwagi? Nic im się nie podobało? 🤔
1. Nie stać ich na utrzymywanie hobby
2. Pracują więcej niż na etacie, przez co nie mają zwyczajnie czasu i siły
3. Szybko się nudzą konkretną rzeczą
Awatar użytkownika
Juliaturczyniak
Vlog bez cięć
Posty: 4927
Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm

Post autor: Juliaturczyniak »

Selenne pisze: ↑wt wrz 22, 2026 4:45 pm Uważam, że mężczyźni, którzy mówią, że kobiety powinny przestać zwracać uwagę na status materialny i pozycję zawodową przy wyborze partnera do związku, nie powinni kierować się wiekiem ani urodą, wybierając potencjalną partnerkę życiową.
Faceci nie mają problemu z odrzuceniem dziewczyny (nawet obrażeniem)jej przez wygląd, a spróbuj zrobić to samo bo ma zakola lub za niski/za wysoki wzrost to zostaniesz zmieszana z błotem.
Awatar użytkownika
Juliaturczyniak
Vlog bez cięć
Posty: 4927
Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm

Post autor: Juliaturczyniak »

mallam pisze: ↑śr wrz 23, 2026 7:01 am To moze czas wlasnie znaleźć sobie jakies hobby, No chyba ze tak jak dla niektórych największe hobby to praca

Jest TYLE rzeczy ktore mozna robic, nie wiem, nawet jakiś głupi spacer po lesie to moze nie hobby ale nie jest to czynność którą przynajmniej ja porównuje z nudzeniem sie
Jakbym miała czas to bym znalazła, a, że nie mam czasu to go nie mam.. poza tym ja się bardzo szybko nudzę różnymi rzeczami i jeszcze by musiała dojść kreatywność we wpadaniu na pomysł co następne będzie zajawką na góra 3 miesiące, męczące to jest.
chleb_ze_smalcem
MieszkankaPowiśla
Posty: 936
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

Orchidea2103 pisze: ↑wt wrz 22, 2026 10:18 pm Przecież nawet tutaj, na wielu wątkach, jak się napisze parę zdań o czymś, żeby przedstawić szerszy kontekst albo inny punkt widzenia, to zaraz lecą teksty typu, że ktoś nie będzie tego „dogłębnie analizował” (xD). Cóż, dla mnie dogłębna analiza to raczej studia nad danym zagadnieniem, czytanie odpowiednich książek i publikacji naukowych czy prowadzenie badań, a nie przeczytanie kilku zdań przedstawiających szerszy kontekst.

Albo gdy ktoś wyraża odmienną opinię, może nawet trochę kontrowersyjną, to od razu jest wyzywany od idiotów, osób mało inteligentnych albo słyszy, że pisze bzdury (xD).
I najlepiej żeby po prostu przestał, poszedł sobie i skończył dyskusję. Nie wiem po co tacy ludzie siedzą na forum ani dlaczego piszą innym co mają myśleć i pisać. Może to ich hobby. W wielu wątkach nie chce mi się nawet już nic pisać, bo zaraz przyleci jakaś nawiedzona uświadomić mnie jak bardzo to nie ma sensu. I to w taki chamski sposób. Już wolę pójść na Reddit jak chce pogadać normalnie. Jakby rozumiem inny punk widzenia ale zaraz zaczynają się wycieczki personalne, zaczepki mające na celu umniejszenie, hiperbola wyolbrzymiająca coś co zostało napisane i oczywiście pasywna agresja.
Ludzie mają chyba jakiś problem ze sobą, że jak przeczytają coś co jakoś ich odpala to nie mogą się powstrzymać przed zaczepką albo rozjechaniem piszącego „ciętą” riposta. Wyobrażam sobie że sami siebie później klepią po plecach i mówią ale jej dowaliłxś xd
chleb_ze_smalcem
MieszkankaPowiśla
Posty: 936
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

Mualla pisze: ↑śr wrz 23, 2026 10:34 am Dokładnie. Nie rozumiem tego ciśnienia na hobby i jeszcze najlepiej żeby hobby przekuć w zarobek.

Sama mam wiele rzeczy, którymi się interesuje, sprawia mi to przyjemność, ale automatycznie ludzie mnie mega cisną, że nie robię czegoś na 100%. Jak bieganie, to od razu maraton. Jak siłownia to zawody, redukacja i micha 100%. Jak Tatry to od razu Orla Perć lub Gerlach. A ja po prostu lubię sobie poćwiczyć a później posiedzieć na kanapie i zjeść. W górach nie lubię się bać, więc lubię mniej wyeksponowane szlaki a biegać maratonu nie chce, bo tego nie czuję. Hobby ma sprawiać przyjemność a nie być kolejnym obowiązkiem, bo Instagram tak mówi, że musisz.
Ale jacy ludzie cię mega cisną?
To jest jeden z problemów wygenerowanych przez SM, że jak ktoś robi kontent o hobby to musi się cisnąć pod algorytm i też chyba wielu osobom dobrze to robi na ego. Ale wygląda to nienaturalnie. Np kontent z hobbystycznego urządzania wnętrz i ciągle przeróbki i dekorowanie domu od nowa. Podróże to już w ogóle, albo na Antarktydę albo nigdzie. Stylizacje - wiadomo, wszystko od projektanta. Wielu influencerow silownianych zwyczajnie kłamie. Kiedys podnosili wydrążone hantle, dzisiaj AI przerabia im filmiki. No i są na sterydach, to akurat było od zawsze. Bardzo dużo z tego kontentu jest ustawione i nieprawdziwe.
W ogóle spieniężanie hobby to przepis jak obrzydzić to sobie. Spienięża to się chyba pasje. Czyli coś więcej niż hobby, co może być twoją pracą.
Awatar użytkownika
kiciakociaaa2137
MoetGlass
Posty: 272
Rejestracja: śr paź 30, 2024 1:52 pm

Post autor: kiciakociaaa2137 »

chleb_ze_smalcem pisze: ↑śr wrz 23, 2026 12:45 pm Ale jacy ludzie cię mega cisną?
To jest jeden z problemów wygenerowanych przez SM, że jak ktoś robi kontent o hobby to musi się cisnąć pod algorytm i też chyba wielu osobom dobrze to robi na ego. Ale wygląda to nienaturalnie. Np kontent z hobbystycznego urządzania wnętrz i ciągle przeróbki i dekorowanie domu od nowa. Podróże to już w ogóle, albo na Antarktydę albo nigdzie. Stylizacje - wiadomo, wszystko od projektanta. Wielu influencerow silownianych zwyczajnie kłamie. Kiedys podnosili wydrążone hantle, dzisiaj AI przerabia im filmiki. No i są na sterydach, to akurat było od zawsze. Bardzo dużo z tego kontentu jest ustawione i nieprawdziwe.
W ogóle spieniężanie hobby to przepis jak obrzydzić to sobie. Spienięża to się chyba pasje. Czyli coś więcej niż hobby, co może być twoją pracą.
Ale to nawet nie chodzi o SM. Stronę temu w tym wątku ktoś napisał, że nie rozumie ludzi, którzy nie mają hobby i poleciała złota rada, by je sobie znaleźć.
𝘭𝘪𝘷𝘦, 𝘭𝘢𝘶𝘨𝘩, 𝘭𝘰𝘣𝘰𝘵𝘰𝘮𝘺
Awatar użytkownika
Brida
LemonkowaCola
Posty: 529
Rejestracja: czw gru 08, 2022 7:14 pm

Post autor: Brida »

Jennifer pisze: ↑śr wrz 23, 2026 11:07 am Ja w ogóle zdaje sobie sprawę, że panuje moda na jebanie kapitalizmu, twój pracodawca to twój wróg, itd., ale serio, istnieją osoby, które lubią pracę na etacie, sprawia im ona satysfakcję i nie pojmuję, dlaczego niektórzy to wyśmiewają lub uważają za powód do wstydu.
Mi się wydaje, że chodzi o pęd za pieniędzmi wielkich korporacji na zasadzie "po trupach do celu", płacenie minimalnej, szkody dla środowiska i wszystko to, co jest widoczne w krajach ze słabym prawem pracy itd. TAK MI SIĘ WYDAJE :)

A jeżeli rzeczywiście ktoś wyśmiewa osoby na etacie w korpo, to chyba tylko z zazdrości :P
Awatar użytkownika
Juliaturczyniak
Vlog bez cięć
Posty: 4927
Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm

Post autor: Juliaturczyniak »

Osoby,które wyzywają innych za to, że pracują na etacie bo hehe kapitalizm jakby był inny system (ich wymarzony) to same by robiły na etacie i to jeszcze na produkcji, fabrykach, magazynach i w innych pracach fizycznych albo właśnie w tym typowym, strasznym korpo.. takie rzucanie pustych fraz nie znając podstawowych założeń ideologicznych jest zgubne
… …