Przede wszystkim, to trzeba uświadamiać, ze jej polskość była długo we Francji problemem, a nawet dostała odpryskiem antysemickiej manii. Fakt bycia kobieta tez jej nie ułatwiał, ale mimo wszytko był dla jej otoczenia łatwiejszy do zaakceptowania. Chociaż podwójne standardy płciowe tez odczuła.gunernialne pisze: ↑sob wrz 19, 2026 7:42 pm W pełni się zgadzam.
Po prostu mówię o tym, że aktualnie te komentarze same w sobie często sprawiają wrażenie jakby sprowadzało się jej istotę tylko do zapisu nazwiska.
Dlatego o wiele bardziej podobają mi się komentarze, które mówią chociażby o odkryciu i nazwaniu polonu a nie są tylko klepaniem "Maria Skłodowska-Curie!" bez żadnego, chociaż skrótowego przedstawienia dlaczego tak ważnym jest, żebyśmy pamiętali o jej rodowym nazwisku
Niepopularne opinie o życiu
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryRe: Niepopularne opinie o życiu
-
chleb_ze_smalcem
- MieszkankaPowiśla
- Posty: 936
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
To tak jakby napisać, że nie wierzy się w Polskę po obejrzeniu pato streamu i pato walki. Przecież to jest robione dla wyświetleń, myślałam że, już każdy to dzisiaj wie.Juliaturczyniak pisze: ↑ndz wrz 20, 2026 10:44 pm Albo dzisiaj widziałam filmik jak babka z USA jadła te smakowe błyszczyki typu fanta i cola, co są sprzedawane razem w takim czerwonym opakowaniu plastikowym.
Dlatego ja w USA nie wierzę po tym co zobaczyłam dzisiaj... za dużo dla mnie
-
chleb_ze_smalcem
- MieszkankaPowiśla
- Posty: 936
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
I dobrze. Wolę tablety niż pokrętła i zegary. Podobają mi się obecne auta i to, że nie wyglądają w środku jak kokpit samolotu. Nie muszę dostawać oczopląsu jak wsiadam, tylko odpala się tablet żeby wyświetlić mi trasę, podać najpotrzebniejsze dane i jedziemy.
Patrząc na rozmach tej akcji zaraz okaże się, że Polacy, którzy nawet nie mają euro, wybiorą kto ma na nim byćO Matyldo! pisze: ↑ndz wrz 20, 2026 2:47 pm Skoro jest tu tyle fanek Marii to jeszcze tylko do jutra można zagłosować aby jej wizerunek był na banknotach:
https://surveys.ecb.europa.eu/10b/neweuro/
-
Orchidea2103
- Beżowa
- Posty: 618
- Rejestracja: sob wrz 13, 2025 5:04 am
Ale tu chodzi o wybór designu wszystkich banknotów. Jeśli zostanie wybrany projekt, w którym Maria Skłodowska-Curie znajduje się na banknocie 20 €, to właśnie taki banknot trafi do obiegu. Nie jest to więc osobne głosowanie nad tym, czy Maria Skłodowska-Curie ma znaleźć się na banknocie.
Usłyszałam to lata temu od pana kaszubaJuliaturczyniak pisze: ↑pn wrz 21, 2026 8:21 am Puszczalska, więc pewnie mieszkasz gdzieś na Śląsku, bo tutaj słyszałam jedynie takie określenie
Ok, już rozumiem! DziękiOrchidea2103 pisze: ↑pn wrz 21, 2026 5:01 pm Ale tu chodzi o wybór designu wszystkich banknotów. Jeśli zostanie wybrany projekt, w którym Maria Skłodowska-Curie znajduje się na banknocie 20 €, to właśnie taki banknot trafi do obiegu. Nie jest to więc osobne głosowanie nad tym, czy Maria Skłodowska-Curie ma znaleźć się na banknocie.
-
Exrvuninyvtvuni
- Srebrna Kropeczka
- Posty: 154
- Rejestracja: ndz lis 10, 2024 6:38 pm
Nie rozumiem, jak ktoś zatrudniony na etacie może powiedzieć, że gdyby nie musiał pracować i na jego konto wpływała co miesiąc ta sama wypłata, to na dłuższą metę nudził by się w domu. Serio nie macie nic lepszego do roboty? 
-
chleb_ze_smalcem
- MieszkankaPowiśla
- Posty: 936
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Ostatnio miałam na ten temat dłuższą dyskusję z mężem który uparcie twierdził, że oboje byśmy pracowali. No nie. Jakbym nie musiała, to w życiu bym nie spędzała 9-10 h dziennie harując na kogoś i dostając za to obierki. Bo nie oszukujmy się, w korpo pracujesz na miskę ryżu w porównaniu do tego jaką kasę twoja praca generuje.Exrvuninyvtvuni pisze: ↑wt wrz 22, 2026 3:03 pm Nie rozumiem, jak ktoś zatrudniony na etacie może powiedzieć, że gdyby nie musiał pracować i na jego konto wpływała co miesiąc ta sama wypłata, to na dłuższą metę nudził by się w domu. Serio nie macie nic lepszego do roboty?![]()
Ja siedziałam 8 miesięcy na bezrobociu. Dostawałam spoko kasę, opłacałam wszystko, godnie żyłam, trochę podróżowałam i nawet zostawało mi, żeby coś odłożyć. Każdy dzień próbowałam sobie jakoś zapełnić, zrobiłam formę życia, dbałam o dom, codziennie widywałam się z rodziną, zaczęłam nawet robić kursy z dietetyki na własny użytek. Ale po 8 miesiącach już nie dałam rady i stwierdziłam, że muszę coś znaleźć, bo siedzenie w domu dobijało mnie bardziej niż praca, przez którą wcześniej się zwolniłam xDExrvuninyvtvuni pisze: ↑wt wrz 22, 2026 3:03 pm Nie rozumiem, jak ktoś zatrudniony na etacie może powiedzieć, że gdyby nie musiał pracować i na jego konto wpływała co miesiąc ta sama wypłata, to na dłuższą metę nudził by się w domu. Serio nie macie nic lepszego do roboty?![]()
W tej wyimaginowanej sytuacji może nie pracowałabym na pełen etat, ale chociaż na 1/3. Żeby mieć jakiś cel, żeby rano wstać z łóżka, wykazać się w czymś, czasem się nad czymś pogłowić, rozwiązać jakiś case, ubrać się trochę lepiej niż po domu i porozmawiać z ludźmi innymi niż domownicy.
Jaka wartość generuje twoja praca? Bardzo mnie to zaintrygowałochleb_ze_smalcem pisze: ↑wt wrz 22, 2026 3:14 pm Ostatnio miałam na ten temat dłuższą dyskusję z mężem który uparcie twierdził, że oboje byśmy pracowali. No nie. Jakbym nie musiała, to w życiu bym nie spędzała 9-10 h dziennie harując na kogoś i dostając za to obierki. Bo nie oszukujmy się, w korpo pracujesz na miskę ryżu w porównaniu do tego jaką kasę twoja praca generuje.
-
chleb_ze_smalcem
- MieszkankaPowiśla
- Posty: 936
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Uważam, że mężczyźni, którzy mówią, że kobiety powinny przestać zwracać uwagę na status materialny i pozycję zawodową przy wyborze partnera do związku, nie powinni kierować się wiekiem ani urodą, wybierając potencjalną partnerkę życiową.
Akurat rozmawiałam ze znajomym który ma taką planowaną przerasta pracy. Ile to miał planów! A skończyło się tak, że w zasadzie od 3 miesięcy przesypia połowę dnia przed telewizorem, nigdzie nie wychodzi i generalnie nie ma z nim nawet o czym pogadaćExrvuninyvtvuni pisze: ↑wt wrz 22, 2026 3:03 pm Nie rozumiem, jak ktoś zatrudniony na etacie może powiedzieć, że gdyby nie musiał pracować i na jego konto wpływała co miesiąc ta sama wypłata, to na dłuższą metę nudził by się w domu. Serio nie macie nic lepszego do roboty?![]()
-
chleb_ze_smalcem
- MieszkankaPowiśla
- Posty: 936
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
8 miesięcy. Miałabym w końcu czas wyremontować dom, ogarnąć ogród, prowadzić SM bardziej regularnie, zmontować materiały na YT z tych co mi zalegają. Później kto wie, jest tyle rzeczy które chciałabym zrobić a nie mam czasujenta pisze: ↑wt wrz 22, 2026 3:49 pm Ja siedziałam 8 miesięcy na bezrobociu. Dostawałam spoko kasę, opłacałam wszystko, godnie żyłam, trochę podróżowałam i nawet zostawało mi, żeby coś odłożyć. Każdy dzień próbowałam sobie jakoś zapełnić, zrobiłam formę życia, dbałam o dom, codziennie widywałam się z rodziną, zaczęłam nawet robić kursy z dietetyki na własny użytek. Ale po 8 miesiącach już nie dałam rady i stwierdziłam, że muszę coś znaleźć, bo siedzenie w domu dobijało mnie bardziej niż praca, przez którą wcześniej się zwolniłam xD
W tej wyimaginowanej sytuacji może nie pracowałabym na pełen etat, ale chociaż na 1/3. Żeby mieć jakiś cel, żeby rano wstać z łóżka, wykazać się w czymś, czasem się nad czymś pogłowić, rozwiązać jakiś case, ubrać się trochę lepiej niż po domu i porozmawiać z ludźmi innymi niż domownicy.Dla mnie praca to jednak nie tylko wypłata
-
Exrvuninyvtvuni
- Srebrna Kropeczka
- Posty: 154
- Rejestracja: ndz lis 10, 2024 6:38 pm
To ja mam w życiu tyle celi i pasji, że praca mi tylko przeszkadza
Uwielbiam właśnie zaczynać dzień rano, wstaje wcześniej przed pracą i zawsze mi szkoda tego poranka w robocie 
To tak w sumie zahaczając też o ten temat: kolejna rzecz, której nie mogę zrozumieć to ludzie bez hobby czy zainteresowań
Jak przez całe swoje życie w nic się nie wkręcili? Nic nie przekuło ich uwagi? Nic im się nie podobało? 
To tak w sumie zahaczając też o ten temat: kolejna rzecz, której nie mogę zrozumieć to ludzie bez hobby czy zainteresowań
O nie, jak śmiesz moje psiecko/kociecko obrażać Ty zwierzofobie
A ludzie mający dziecko tak naprawdę chcą psa? Choć patrząc na to jak rodzice hodują dzieciaki to w sumie nie brzmię jakoś absurdalnie xD
(Nie mam psa jak coś)
- Borderline
- KlasaBiznes
- Posty: 587
- Rejestracja: pn sty 08, 2024 10:09 pm
Ano nie ma bo zdecydowana większość ludzi jest cholernie nudna i nawija tylko i wyłącznie o pracy, nie mają zainteresowań a ich życie to tylko i wyłącznie praca. To że nigdzie nie wychodzi to chyba logiczne jak się nie ma pracy to nie ma się pieniędzy i trzeba oszczędzać.
A stawianie znaku równości między lenistwem a niechęcią do tracenia swojego życia na "karierę" która nie istnieje to już w ogóle bek xd
Każdy jest kowalem swojego losu, ale nie każdy dostaje młotek.
-
chleb_ze_smalcem
- MieszkankaPowiśla
- Posty: 936
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
I wydaje im się, że są najlepsi na świecie w tym co robią i niezastąpieni. A firma pewnie nawet nie wie nic o nich poza numerami na papierze które generują i pozbyłaby się ich bez mrugnięcia okiem jak przyszedłby ktoś tańszy z tymi samymi numerami na ich miejsce.Borderline pisze: ↑wt wrz 22, 2026 9:13 pm Ano nie ma bo zdecydowana większość ludzi jest cholernie nudna i nawija tylko i wyłącznie o pracy, nie mają zainteresowań a ich życie to tylko i wyłącznie praca. To że nigdzie nie wychodzi to chyba logiczne jak się nie ma pracy to nie ma się pieniędzy i trzeba oszczędzać.
A stawianie znaku równości między lenistwem a niechęcią do tracenia swojego życia na "karierę" która nie istnieje to już w ogóle bek xd
Przecież w mojej wypowiedzi lenistwo odnosiło się do tego, że ktoś marnuje swój wolny czas, który rzekomo był tak pożądany.Borderline pisze: ↑wt wrz 22, 2026 9:13 pm Ano nie ma bo zdecydowana większość ludzi jest cholernie nudna i nawija tylko i wyłącznie o pracy, nie mają zainteresowań a ich życie to tylko i wyłącznie praca. To że nigdzie nie wychodzi to chyba logiczne jak się nie ma pracy to nie ma się pieniędzy i trzeba oszczędzać.
A stawianie znaku równości między lenistwem a niechęcią do tracenia swojego życia na "karierę" która nie istnieje to już w ogóle bek xd
- O Matyldo!
- Lilu
- Posty: 1682
- Rejestracja: pt maja 29, 2026 12:59 am
Jeśli ktoś nie pracuje i czas wolny marnuje na kanapę i "trudne sprawy", nie potrafi sobie zorganizować zajęć to myślę, że pracownikiem też jest byle jakim.
Oczywiście nie chodzi mi o relaks bo to jest mega potrzebne każdemu człowiekowi tylko o przebimbanie miesięcy przed telewizorem.
-
Orchidea2103
- Beżowa
- Posty: 618
- Rejestracja: sob wrz 13, 2025 5:04 am
Przecież nawet tutaj, na wielu wątkach, jak się napisze parę zdań o czymś, żeby przedstawić szerszy kontekst albo inny punkt widzenia, to zaraz lecą teksty typu, że ktoś nie będzie tego „dogłębnie analizował” (xD). Cóż, dla mnie dogłębna analiza to raczej studia nad danym zagadnieniem, czytanie odpowiednich książek i publikacji naukowych czy prowadzenie badań, a nie przeczytanie kilku zdań przedstawiających szerszy kontekst.Borderline pisze: ↑wt wrz 22, 2026 9:13 pm Ano nie ma bo zdecydowana większość ludzi jest cholernie nudna i nawija tylko i wyłącznie o pracy, nie mają zainteresowań a ich życie to tylko i wyłącznie praca. To że nigdzie nie wychodzi to chyba logiczne jak się nie ma pracy to nie ma się pieniędzy i trzeba oszczędzać.
A stawianie znaku równości między lenistwem a niechęcią do tracenia swojego życia na "karierę" która nie istnieje to już w ogóle bek xd
Albo gdy ktoś wyraża odmienną opinię, może nawet trochę kontrowersyjną, to od razu jest wyzywany od idiotów, osób mało inteligentnych albo słyszy, że pisze bzdury (xD).
Więc o jakich potencjalnych rozmowach my tu mówimy, skoro jest tyle osób, które nawet nie są otwarte na możliwość, że ktoś może mieć inną perspektywę? Dla niektórych wygląda to tak: jeśli czyjaś perspektywa nie zgadza się z ich własną, to ta osoba automatycznie jest idiotą. Dla mnie właśnie ludzie, którzy tak podchodzą do dyskusji, sami wychodzą na kompletnych imbecyli, bo nawet hipotetycznie nie potrafią dopuścić do siebie myśli, że być może to oni nie mają racji.
A najlepsze jest jeszcze to, że kiedy podaje się logiczne argumenty i fakty, to większość nawet nie potrafi się do nich odnieść. I wtedy zaczynają się personalne wycieczki. Także ja spotykam coraz mniej osób, z którymi można normalnie porozmawiać i podyskutować na różne tematy, nawet mając kompletnie odmienne poglądy. Chodzi właśnie o takie podejście: „Aha, okej, może faktycznie jeszcze nie patrzyłam na to z tej strony”.
A jak ktoś ciągle nawija o pracy, to też nie chce mi się tego słuchać. Ile można? Mam takie osoby w swoim otoczeniu. Jedna z nich za każdym razem gada praktycznie tylko o swojej pracy, a nigdy, przenigdy sama z siebie nie zapytała o moją. Pozostałe jej tematy to gadanie o innych ludziach, których kompletnie nie znam i chusteczkę mnie to obchodzi, albo o chorobach. Dlatego po prostu nie znoszę z nią rozmawiać.