Wandy, potrzebuje specjalistki od brwi. Jakiś czas temu kupiłam sobie zestaw do samodzielnej laminacji brwi w domu (kosmetyki marki Thuya).
Od razu powiem, że robię to na własną odpowiedzialność, ale konieczność powtarzania zabiegu co 2-2,5 tygodnia, szukanie na to czasu dogodnego dla mnie i wklejaniu się w zapchany kalendarz stylistek. No i koszty, które się z tym wiążą…
Well… wszystko mam i tu pojawia się moje pytanie. Czy któraś z Was jest w stanie mi powiedzieć co robię nie tak, jeśli duża część włosków nie kładzie się i odstają gorzej niż przed laminacją? Jakieś pomysły? Anyone? Wydawało mi się, że robię to tak samo jak moja stylistka a jednak coś się nie udaje…
Laminacja brwi
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryAle laminację z tego co mówi mi moja stylistka robi się co 6 tygodni...zuza_zu pisze: ↑ndz lip 07, 2024 11:54 am Wandy, potrzebuje specjalistki od brwi. Jakiś czas temu kupiłam sobie zestaw do samodzielnej laminacji brwi w domu (kosmetyki marki Thuya).
Od razu powiem, że robię to na własną odpowiedzialność, ale konieczność powtarzania zabiegu co 2-2,5 tygodnia, szukanie na to czasu dogodnego dla mnie i wklejaniu się w zapchany kalendarz stylistek. No i koszty, które się z tym wiążą…
Well… wszystko mam i tu pojawia się moje pytanie. Czy któraś z Was jest w stanie mi powiedzieć co robię nie tak, jeśli duża część włosków nie kładzie się i odstają gorzej niż przed laminacją? Jakieś pomysły? Anyone? Wydawało mi się, że robię to tak samo jak moja stylistka a jednak coś się nie udaje…
Jeśli włoski Ci odstają to albo masz za słabe produkty, albo włoski są spalone albo potrzebują nawilżenia.
Przykro mi, ale laminacja na moich włoskach trzyma się 2,5 tygodnia max i tak też chodziłam do stylistki. Szukam odpowiedzi na moje pytanie, ale dzięki za odpowiedź!algonat pisze: ↑ndz lip 07, 2024 4:00 pmAle laminację z tego co mówi mi moja stylistka robi się co 6 tygodni...zuza_zu pisze: ↑ndz lip 07, 2024 11:54 am Wandy, potrzebuje specjalistki od brwi. Jakiś czas temu kupiłam sobie zestaw do samodzielnej laminacji brwi w domu (kosmetyki marki Thuya).
Od razu powiem, że robię to na własną odpowiedzialność, ale konieczność powtarzania zabiegu co 2-2,5 tygodnia, szukanie na to czasu dogodnego dla mnie i wklejaniu się w zapchany kalendarz stylistek. No i koszty, które się z tym wiążą…
Well… wszystko mam i tu pojawia się moje pytanie. Czy któraś z Was jest w stanie mi powiedzieć co robię nie tak, jeśli duża część włosków nie kładzie się i odstają gorzej niż przed laminacją? Jakieś pomysły? Anyone? Wydawało mi się, że robię to tak samo jak moja stylistka a jednak coś się nie udaje…
Jeśli włoski Ci odstają to albo masz za słabe produkty, albo włoski są spalone albo potrzebują nawilżenia.
-
kontaminacja
- Siatkarka
- Posty: 2
- Rejestracja: pt lip 19, 2024 1:30 am
Ale to właśnie była odpowiedź. Jeśli wykonywana jest tak często to włoski mogą być przesuszone/spalone i dlatego nie osiągasz zamierzonego efektu. Pielęgnujesz je, nawilżasz?
-
Platini_blabla
Myślę też że za często robisz, ja też robiłam sama, ale co dwa miesiące i normalnie czesałam brwi codziennie tylko układały się zgodnie z laminacji
-
martyna123490
Dziewczyny, pytanie
Ja chodzę raz w miesiącu na laminację i farbkę. Koszt 130 zł. Tyle, że to bardzo dobra stylistka, ale trzyma mi się to max parę dni farbka, a laminacja 1,5-2 tyg. Trochę żal mi wydawać na to tyle kasy. Ale na mnie nic się nie trzyma... Sam efekt laminacji mi się podoba i zastanawiam się, czy po prostu sama sobie tego nie robić w domu. Macie jakieś tipy/albo fajne produkty do polecenia? Bo hennę jak sobie sama robiłam to refectocil, chyba najdłużej na mnie działała.
-
fiusiusiusiu
- FejkTiffany
- Posty: 664
- Rejestracja: sob lut 22, 2025 8:55 pm
Jestem stylistką brwi. Jakie są twoje włoski (ciemne, grube, podatne na układanie czy wręcz przeciwnie). Ile trzymasz produkt nr 1? A ile nr. 2. Nie pracowałam na Thuya ale możliwe że za krótko trzymasz 1 a potem 2 i nic ci nie łapie po prostu.
-
fiusiusiusiu
- FejkTiffany
- Posty: 664
- Rejestracja: sob lut 22, 2025 8:55 pm
Laminacje przede wszystkim to można robić w odstępie ok. 6 tygodni bo jeśli będziesz robić częściej to popalisz sobie włosy. Ktoś robi ci to co miesiąc i nazywasz go bardzo dobrą stylistką? Jak wygląda twoja pielegnacja w domu.martyna123490 pisze: ↑pt kwie 11, 2025 4:27 pm Dziewczyny, pytanieJa chodzę raz w miesiącu na laminację i farbkę. Koszt 130 zł. Tyle, że to bardzo dobra stylistka, ale trzyma mi się to max parę dni farbka, a laminacja 1,5-2 tyg. Trochę żal mi wydawać na to tyle kasy. Ale na mnie nic się nie trzyma... Sam efekt laminacji mi się podoba i zastanawiam się, czy po prostu sama sobie tego nie robić w domu. Macie jakieś tipy/albo fajne produkty do polecenia? Bo hennę jak sobie sama robiłam to refectocil, chyba najdłużej na mnie działała.
-
Tysiunia0507
- RoyalBaby
- Posty: 20
- Rejestracja: wt lut 11, 2025 6:10 pm
Jestem stylistką i na pewno robienie laminacji co 2 tygodnie nie wyjdzie Ci na dobre. Robienie sobie laminacji samemu, bez konkretnej wiedzy, nie jest bezpieczne włoski mogą Ci później odstawać jeszcze bardziej niż przed zabiegiem, ponieważ mogłaś je spalić i są w złym stanie.
Laminację powinno się wykonywać najwcześniej po upływie 4 tygodni. Czasami wydaje Ci się, że robisz wszystko tak samo jak stylistka, ale wystarczy drobny szczegół, który umknie, i efekt może być odwrotny spalony, zniszczony włos.
Laminację powinno się wykonywać najwcześniej po upływie 4 tygodni. Czasami wydaje Ci się, że robisz wszystko tak samo jak stylistka, ale wystarczy drobny szczegół, który umknie, i efekt może być odwrotny spalony, zniszczony włos.
-
ankaszklanka18
- Mokra Włoszka
- Posty: 51
- Rejestracja: wt mar 19, 2024 7:03 am
Hej, ostatnio też stopniowo chciałabym wrócić do zrobionych rzęs, od maja miałam przerwę i odpoczywały. Tylko właśnie nauczylam się, że lubię ten naturalny efekt, ceny są szalone i będę w domu kombinować z paznokciami/innymi metodami rzęs np bondingowe, skoro nie potrzebuję ultra precyzji i doświadczenia - zadowolą mnie basicowe, delikatne rzesy bez szaleństw tak jak paznokcie, zadbane skórki i utwardzenie płytki - najważniejsze. Nudziakowy kolor, z tym chyba dam rade
Wcześniej potrzebowałam kogoś, kto mi je przedłuży, czasem jakieś wzorki, trendy. Polubiłam krótkie i delikatny, podrasowany kolor. Będę próbować.
Ale brwi… to mój koszmar. Włosy mam proste jak druty jeśli coś to da, mogę kombinowac z metodami, utrwalaczami, a i tak mogę liczyć co najwyżej na lekkie fale po 2h. Jeśli chodzi o niedobory to świeżych badań nie mam, ale od maja codziennie biorę żelazo, wapno, B6, Wit D, kwas foliowy, cynk. Większe lub mniejsze dawki pod wedle zaleceń lekarzy. Widzę efekty w całym organizmie to może coś na brwi również wpłynęło?
Przekopałam w tym celu forum i trafiłam na ten temat, od lat borykam się z tym, że nie lubię moich brwi, a raczej tego, że są uparte. Naprawdę żaden produkt nie działa, próbowałam każdego żelu, wosku, mydełka. Włoski i tak robią swoją, produktu nie widać albo zostawia tylko kuleczki/obklejone tłuste włoski, które i tak poszły w dół. Niektórzy polecali czekac, aż żel troszkę wyschnie, przeczesać takie nie do końca wyschnięte delikatnie bo less is more. Słyszałam też, żeby w tym momencie dołożyć kolejną cieniutką warstwę, wszystkiego chyba próbowałam.
Czy możecie coś polecić? Mnie zadowoli efekt wyczesania, tylko tyle. Tak jak każdy żel się nakłada. Są uparte, nieusłuchane i chociaż tyle, że jestem ciemna blondynką, a oprawa nie jest jakaś szeroka, także nie rzuca się w oczy aż tak, jakby były czarne i szerokie. Tylko to mnie irytuje. Próbowałam przycinania (tylko kilka razy, wyczesywałam do góry i minimalnie przycinałam końcówki, nie jestem ekspertka), bo może sa zbyt ciężkie na jakikolwiek produkt? I uparte… na laminacje poszłam kilka razy do kilku stylistek. Efekt laminacji raz był widoczny tydzień, wyjątkowo. 2/3 pozostałe razy dosłownie 2 dni.
Tyle, że następnie przez kolejny tydzień żel stosunkowo dłużej się na nich trzymał, nie wracały do swojego kształtu po chwili, były bardziej podatne. Nawet to by mnie zadowoliło.
Widać, że uzupełnię braki, a nie są utrwalone, nawet jak porządnie wyczeszę i nałożę wtedy produkt. On i tak znika.
Nie wiem czy dobrze robię, nakładam na nie resztkę kremu nawilżającego, nie codzienne ale tak 3/4 razy w tygodniu. Ludzie pisali, że gruba warstwa kremu nawilżającego na noc działa u nich cuda, też próbowałam z nivea (
) ale może raz/dwa i nie pamiętam efektów czyli raczej nie byl to game changer. Może powinnam tak robić zamiast kremu, gruba warstwa czegoś ultra nawilżającego jak nivea na noc?
Marzę tylko o tym, żeby byly estetycznie utrwalone jak w losowym filmiku makijazowym - dosłownie tak jak u większości to działa
Jakieś tipy?
Ale brwi… to mój koszmar. Włosy mam proste jak druty jeśli coś to da, mogę kombinowac z metodami, utrwalaczami, a i tak mogę liczyć co najwyżej na lekkie fale po 2h. Jeśli chodzi o niedobory to świeżych badań nie mam, ale od maja codziennie biorę żelazo, wapno, B6, Wit D, kwas foliowy, cynk. Większe lub mniejsze dawki pod wedle zaleceń lekarzy. Widzę efekty w całym organizmie to może coś na brwi również wpłynęło?
Przekopałam w tym celu forum i trafiłam na ten temat, od lat borykam się z tym, że nie lubię moich brwi, a raczej tego, że są uparte. Naprawdę żaden produkt nie działa, próbowałam każdego żelu, wosku, mydełka. Włoski i tak robią swoją, produktu nie widać albo zostawia tylko kuleczki/obklejone tłuste włoski, które i tak poszły w dół. Niektórzy polecali czekac, aż żel troszkę wyschnie, przeczesać takie nie do końca wyschnięte delikatnie bo less is more. Słyszałam też, żeby w tym momencie dołożyć kolejną cieniutką warstwę, wszystkiego chyba próbowałam.
Czy możecie coś polecić? Mnie zadowoli efekt wyczesania, tylko tyle. Tak jak każdy żel się nakłada. Są uparte, nieusłuchane i chociaż tyle, że jestem ciemna blondynką, a oprawa nie jest jakaś szeroka, także nie rzuca się w oczy aż tak, jakby były czarne i szerokie. Tylko to mnie irytuje. Próbowałam przycinania (tylko kilka razy, wyczesywałam do góry i minimalnie przycinałam końcówki, nie jestem ekspertka), bo może sa zbyt ciężkie na jakikolwiek produkt? I uparte… na laminacje poszłam kilka razy do kilku stylistek. Efekt laminacji raz był widoczny tydzień, wyjątkowo. 2/3 pozostałe razy dosłownie 2 dni.
Tyle, że następnie przez kolejny tydzień żel stosunkowo dłużej się na nich trzymał, nie wracały do swojego kształtu po chwili, były bardziej podatne. Nawet to by mnie zadowoliło.
Widać, że uzupełnię braki, a nie są utrwalone, nawet jak porządnie wyczeszę i nałożę wtedy produkt. On i tak znika.
Nie wiem czy dobrze robię, nakładam na nie resztkę kremu nawilżającego, nie codzienne ale tak 3/4 razy w tygodniu. Ludzie pisali, że gruba warstwa kremu nawilżającego na noc działa u nich cuda, też próbowałam z nivea (
Marzę tylko o tym, żeby byly estetycznie utrwalone jak w losowym filmiku makijazowym - dosłownie tak jak u większości to działa
Jakieś tipy?