Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Barasia
Tritonotti
Posty: 173
Rejestracja: sob lis 30, 2024 5:42 pm

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: Barasia »

Wrzosowy aksamit pisze: śr sie 19, 2026 3:45 pm Transplantologia to w gruncie rzeczy sztuczne podtrzymanie życia człowieka. Człowiek po przeszczepie do końca życia musi brać regularnie leki
immunopresyjne, żeby organizm nie odrzucił przeszczepionego narządu i nie umarł.
Do tego wmawia się że narządy można pobrać od osoby zmarłej tak, żeby nadawały się do przeszczepu, co w rzeczywistości jest nieprawdą.

Tutaj jest przykład niedorzeczności w wypowiedzi lekarza na temat znieczulenia ogólnego osoby "zmarłej"
Argument o tym, że należy znieczulić taką osobę po tzw śmierci mózgu, bo ciało mogło by się poruszyć, mięśnie napiąć, czy wzrosnąć ciśnienie i tętno oraz to, że należy podać leki usypiające i przeciwbólowe, aby utrzymać stabilne krążenie jest bezsensu. Jeśli człowiek jest w stanie się PORUSZYĆ Ciałem , NAPIĄĆ MIĘŚNIE, MA DALEJ TĘTNO I CIŚNIENIE oraz KRĄŻENIE KRWI to znaczy że ŻYJE. Te wszystkie rzeczy są oznaką ŻYWEGO organizmu, a nie ZMARŁEGO.
Ło matko... Serio? A respiratory i cała reszta to niby co jest jak nie sztuczne podtrzymywanie życia? A masa innych chorób, przy których do końca życia bierzesz leki to co niby jest? Człowiek po przeszczepie żyje samodzielnie.

Co do reszty - kura jak jej łeb odrąbiesz to jeszcze nawet trochę pobiegać potrafi. Świeżutka ryba, jak ją już wypatroszysz i na patelnię rzucisz to jeszcze potrafi się rzucać jak żywa - wg Ciebie żyje?
Wyciągasz jakąś wyjątkowa sprawę, że człowiek u którego być może błędnie rozpoznano śmierć mózgu i piszesz tonem jakbyś jakieś tajemnice wszechświata tu głosiła 😀... Szok.

To że ktoś ma tętno i odruchy to nie znaczy, że ma świadomość, a świadomość jest jednak kluczowa. W roli rośliny można kogoś długo podtrzymywać, jak pechowo się zdarzy, ale niewiele z życiem ma to wspólnego. A narządy owszem, pobiera się póki krąży krew, ale to nadal - że krew krąży, nie znaczy, że ktoś żyje. Maszyny wymuszają oddech i krążenie, po odłączeniu od nich i to ustanie.
Awatar użytkownika
jenta
RoseGold
Posty: 870
Rejestracja: pn mar 18, 2024 7:44 pm

Post autor: jenta »

mariaow pisze: śr sie 19, 2026 3:21 pm Szczerze mowiac jesli ktos jest swiadomy, ze bedzie wykonywał swoja prace lepiej i bardziej efektywnie od godz. 10, to chyba fajnie? Pozwalasz mu przychodzić na 10 i przynajmniej nie siedzi przez 2h z martwym wzrokiem klikając byle co na kompie i pijąc kawę.

Oczywiscie nie mowie o sytuacji w której z jakiegoś powodu to biuro/miejsce pracy MUSI być otwarte wcześniej. Albo np. jest to praca na recepcji w przychodni. No to wtedy nie jest to chyba miejsce i praca dla takiej osoby. Ale w zwykłej pracy biurowej generalnie ograniczenia typu „musisz być 8-16” są żałosne i niczym niepoparte.
Przychodząc na coś w rodzaju praktyk, które mają pomóc wejść na norweski rynek pracy, robiłabym wszystko żeby się dostosować i jak najwięcej spędzać czasu z ludźmi, bo tak się można nauczyć zarówno pracy, kultury i języka. Miałam ja przyuczać czyli teoretycznie powinnam zmienić mój grafik pod nią? 🤡 po za tym ta osoba ani świadomie niczego nie wykonywała a tym bardziej nie efektywnie xd
Awatar użytkownika
Juliaturczyniak
Forma życia
Posty: 3651
Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm

Post autor: Juliaturczyniak »

Mualla pisze: śr sie 19, 2026 7:33 am Przyjaciół nie, ale można się z kimś „zakumplować”. Ja zawsze budowałam fajne relacje w pracy, ale niestety kończyły się wraz z odejściem. Żadne „będziemy się spotykać” itd. nie ma racji bytu. Może komuś się udało, utrzymać kontakt. Mi niestety nie.
Na takiej zasadzie to ja też miałam i mam, ale nie traktuje tego jako jakieś dalsze koleżeństwo
Paradisee1
SkrzydełkaZhooters
Posty: 206
Rejestracja: ndz mar 17, 2024 8:13 pm

Post autor: Paradisee1 »

takisobiejestem pisze: śr sie 19, 2026 2:43 pm Każda osoba, która chce zostać nauczycielem, powinna przechodzić bardzo szczegółowe testy psychologiczne. To zapobiegłoby wielu traumom, depresji i zaburzeniom psychicznym wśród uczniów. Niewłaściwe traktowanie uczniów przez nauczycieli często rzutuje na całe życie tych młodych osób.
To raczej przyszłym rodzicom powinno się je robić, ale nauczycielom też by nie zaszkodziło.
takisobiejestem
PrinTu
Posty: 986
Rejestracja: śr mar 18, 2026 10:43 pm

Post autor: takisobiejestem »

Paradisee1 pisze: śr sie 19, 2026 5:03 pm To raczej przyszłym rodzicom powinno się je robić, ale nauczycielom też by nie zaszkodziło.
Jednym i drugim 🙂
Awatar użytkownika
Juliaturczyniak
Forma życia
Posty: 3651
Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm

Post autor: Juliaturczyniak »

Patrząc na moje gimnazjum to nie miałby kto mnie uczyć tak naprawdę 🤣 smutne i prawdziwe, ale zgadzam się
takisobiejestem
PrinTu
Posty: 986
Rejestracja: śr mar 18, 2026 10:43 pm

Post autor: takisobiejestem »

Juliaturczyniak pisze: śr sie 19, 2026 5:14 pm Patrząc na moje gimnazjum to nie miałby kto mnie uczyć tak naprawdę 🤣 smutne i prawdziwe, ale zgadzam się
U mnie podobnie 🙂🙂🙂
Wrzosowy aksamit

Post autor: Wrzosowy aksamit »

Jestem przeciwko finansowaniu przez państwo in vitro. Uważam, że osoby chcące skorzystać z tej metody powinny założyć fundację pozarządową, w której ludzie będą mogli DOBROWOLNIE płacić za finansowanie tego zabiegu.
Awatar użytkownika
nocotyniepowiesz
Zabawa w życie
Posty: 1672
Rejestracja: pt maja 24, 2024 8:59 am

Post autor: nocotyniepowiesz »

Wrzosowy aksamit pisze: śr sie 19, 2026 6:10 pm Jestem przeciwko finansowaniu przez państwo in vitro. Uważam, że osoby chcące skorzystać z tej metody powinny założyć fundację pozarządową, w której ludzie będą mogli DOBROWOLNIE płacić za finansowanie tego zabiegu.
Popieram. Tak długo jak nie będzie refundacji dobrowolnej sterylizacji, nie chcę żeby in vitro było finansowane z budżetu narodu.

Poza tym jestem za przymusową sterylizacją patologii znęcającej się nad dziećmi (wszystkich, bez względu na płeć)
takisobiejestem
PrinTu
Posty: 986
Rejestracja: śr mar 18, 2026 10:43 pm

Post autor: takisobiejestem »

Uważam, że większość pielęgniarek to sfrustrowane, zakompleksione, wredne, pozbawione empatii i zaniedbane kobiety, które swoje niepowodzenia wyładowują na pacjentach.
mariaow
FlafLover
Posty: 1235
Rejestracja: ndz lip 07, 2024 10:39 am

Post autor: mariaow »

Barasia pisze: śr sie 19, 2026 3:36 pm Nikt nie pracuje w próżni, mało chyba jest stanowisk, na których nikt od Ciebie nic nie chce, ani Tobie niczego nie musi dostarczyć. Trochę kiepsko by się pracowało w biurze, w którym każdy sobie przychodzi, na którą chce. Często trzeba uzyskać jakieś materiały/wkłady od osoby z innego działu w przeciągu dnia roboczego. Nie wyobrażam też sobie organizacji spotkań w biurach, w których każdy sobie przyłazi jak mu się podoba. Wg mnie takie indywidualne dostosowania może i da się czasem zrobić, w jakichś wyjątkowych przypadkach, ale ogólnie to byłaby dezorganizacja pracy pozostałym ludziom
To chyba masz doświadczenie z mało zróżnicowanym systemem pracy. Są miejsca (korpo, startupy) gdzie możesz zacząć pracę między np. 7 a 11 rano. Wtedy kluczowe spotkania robi się w godzinach, w których już wszyscy są na miejscu, jeśli coś od kogoś potrzebujesz to tak samo. To nie powoduje dezorganizacji pracy, a jeśli ktoś twierdzi że tak, to ma do dupy management i tyle (:
Barasia
Tritonotti
Posty: 173
Rejestracja: sob lis 30, 2024 5:42 pm

Post autor: Barasia »

mariaow pisze: śr sie 19, 2026 7:36 pm To chyba masz doświadczenie z mało zróżnicowanym systemem pracy. Są miejsca (korpo, startupy) gdzie możesz zacząć pracę między np. 7 a 11 rano. Wtedy kluczowe spotkania robi się w godzinach, w których już wszyscy są na miejscu, jeśli coś od kogoś potrzebujesz to tak samo. To nie powoduje dezorganizacji pracy, a jeśli ktoś twierdzi że tak, to ma do dupy management i tyle (:
Mam system elastyczny w swoim miejscu pracy i nie jest to żadne korpo czy inny startup.
Ale jeśli gdzieś nie jest elastyczny to nie zakładam automatycznie, że mają do dupy organizację, ale może są jakieś przyczyny tego obiektywne. Czym innym jest elastyczny czas pracy, a czym innym jak całe biuro ma sztywny czas pracy a jedna lub kilka dziuń przyłazi na 10 - takiej sytuacji dotyczył komentarz, z którego wywiązała się rozmowa, do której się podpięłam, i o takiej sytuacji ja myślałam.
mariaow
FlafLover
Posty: 1235
Rejestracja: ndz lip 07, 2024 10:39 am

Post autor: mariaow »

Barasia pisze: śr sie 19, 2026 7:45 pm Mam system elastyczny w swoim miejscu pracy i nie jest to żadne korpo czy inny startup.
Ale jeśli gdzieś nie jest elastyczny to nie zakładam automatycznie, że mają do dupy organizację, ale może są jakieś przyczyny tego obiektywne. Czym innym jest elastyczny czas pracy, a czym innym jak całe biuro ma sztywny czas pracy a jedna lub kilka dziuń przyłazi na 10 - takiej sytuacji dotyczył komentarz, z którego wywiązała się rozmowa, do której się podpięłam, i o takiej sytuacji ja myślałam.
Rozumiem, po prostu pociągnęłam temat dalej. Dla mnie sztywny czas pracy to jest bezsensowny wymysł - co to za problem przenieść spotkania na późniejszą godzinę, bo większość dziuni chce być na 8 więc inni też muszą? I tyle, kończę swoje niepopularne opinie ;)
Awatar użytkownika
O Matyldo!
Kciuk
Posty: 880
Rejestracja: pt maja 29, 2026 12:59 am

Post autor: O Matyldo! »

mariaow pisze: śr sie 19, 2026 7:36 pm To chyba masz doświadczenie z mało zróżnicowanym systemem pracy. Są miejsca (korpo, startupy) gdzie możesz zacząć pracę między np. 7 a 11 rano. Wtedy kluczowe spotkania robi się w godzinach, w których już wszyscy są na miejscu, jeśli coś od kogoś potrzebujesz to tak samo. To nie powoduje dezorganizacji pracy, a jeśli ktoś twierdzi że tak, to ma do dupy management i tyle (:
Potwierdzam!
Firma, z którą aktualnie współpracuję działa na takich zasadach już kilka lat (dowolność rozpoczęcia pracy w godzinach 06:00-11:00) i bardzo dobrze im się to sprawdza, pracownicy są zadowoleni oraz statystyki wykazały pozytywny skutek tej zmiany.

Nie zwalałabym jednak całkowicie winy na management, ponieważ nie każda branża może sobie pozwolić na wdrożenie takich rozwiązań.
mariaow
FlafLover
Posty: 1235
Rejestracja: ndz lip 07, 2024 10:39 am

Post autor: mariaow »

O Matyldo! pisze: śr sie 19, 2026 7:50 pm Potwierdzam!
Firma, z którą aktualnie współpracuję działa na takich zasadach już kilka lat (dowolność rozpoczęcia pracy w godzinach 06:00-11:00) i bardzo dobrze im się to sprawdza, pracownicy są zadowoleni oraz statystyki wykazały pozytywny skutek tej zmiany.

Nie zwalałabym jednak całkowicie winy na management, ponieważ nie każda branża może sobie pozwolić na wdrożenie takich rozwiązań.
Wiem, nawet wcześniej pisałam, że są miejsca gdzie muszą być ustalone godziny pracy i to jest okej. Bardziej chodzi mi o to, gdy kiepski management próbuje zasłaniać swoje złe zarządzanie tym, że jest dezorganizacja z powodu różnych godzin rozpoczynania pracy ;) a to się często zdarza.
takisobiejestem
PrinTu
Posty: 986
Rejestracja: śr mar 18, 2026 10:43 pm

Post autor: takisobiejestem »

Uważam, że antyszczepionkowcy to bardzo mało lotne osoby, za których głupotę bardzo często płacą ich niczemu winne dzieci.

Niestety, nawet nauczycielka od chemii z mojego gimnazjum mówiła, że jest antyszczepionkowcem (pisała również o tym na Facebooku xD) i twierdziła, że globalne ocieplenie nie istnieje. Narzekała, że każą jej uczyć o rzeczach, których nie ma. Opowiadała o czakrach, oczyszczaniu szyszynki i pamięci wody. Bała się ludzi z tatuażami. Cały czas mówiła o wibracjach i energii. Na koniec wdała się w romans z ojcem swojego ucznia (mojego kolegi, którego przygotowywała do olimpiady xD). Generalnie straszna foliara.

Uważam, że promowanie takich bzdur powinno być karalne.
Barasia
Tritonotti
Posty: 173
Rejestracja: sob lis 30, 2024 5:42 pm

Post autor: Barasia »

mariaow pisze: śr sie 19, 2026 7:48 pm Rozumiem, po prostu pociągnęłam temat dalej. Dla mnie sztywny czas pracy to jest bezsensowny wymysł - co to za problem przenieść spotkania na późniejszą godzinę, bo większość dziuni chce być na 8 więc inni też muszą? I tyle, kończę swoje niepopularne opinie ;)
O rany. No, słuchaj, czasem to jest problem tego rodzaju, że trzeba zapewnić obsługę klientów od godziny x do godziny y, albo współpracuje się z innymi instytucjami - wieloma, bo są miejsca, w których praca nie polega na tym, że garstka ludzi siedzi i dłubie w jakimś temacie, z żadnym lub małym zaangażowaniem partnerów zewnętrznych. Krótko mówiąc, tam gdzie musi być koordynacja między więcej niż jedną instytucją w stosunkowo krótkim czasie (najlepiej na telefon) albo trzeba zapewnić obsługę klientów w konkretnych godzinach to elastyczność czasu pracy siłą rzeczy będzie mniejsza (np rozpoczęcie między 7 a 9), albo nie będzie jej wcale.
Oczywiście, że pewnie sa miejsca gdzie to nie ma sensu, ale zdecydowanie nie wszystkie prace biurowe są możliwe do ogarniania w elastycznym czasie pracy.
Awatar użytkownika
O Matyldo!
Kciuk
Posty: 880
Rejestracja: pt maja 29, 2026 12:59 am

Post autor: O Matyldo! »

mariaow pisze: śr sie 19, 2026 7:52 pm Wiem, nawet wcześniej pisałam, że są miejsca gdzie muszą być ustalone godziny pracy i to jest okej. Bardziej chodzi mi o to, gdy kiepski management próbuje zasłaniać swoje złe zarządzanie tym, że jest dezorganizacja z powodu różnych godzin rozpoczynania pracy ;) a to się często zdarza.
Jasne! 😉
Niestety skostniałe zasady, do których wszyscy przywykli ("bo tak zawsze było") najtrudniej jest zmienić, nawet jeśli nowe rozwiązanie jest już sprawdzone i nie zagraża procesom..
Chyba najlepiej w takiej sytuacji działa rywalizacja rynkowa- jeśli konkurencyjna firma już coś wdrożyła i się tym chwali to łatwiej jest to wprowadzić u siebie (oczywiście z jakimś "lepszym" twistem, żeby przebić) 😉
mariaow
FlafLover
Posty: 1235
Rejestracja: ndz lip 07, 2024 10:39 am

Post autor: mariaow »

Barasia pisze: śr sie 19, 2026 7:55 pm O rany. No, słuchaj, czasem to jest problem tego rodzaju, że trzeba zapewnić obsługę klientów od godziny x do godziny y, albo współpracuje się z innymi instytucjami - wieloma, bo są miejsca, w których praca nie polega na tym, że garstka ludzi siedzi i dłubie w jakimś temacie, z żadnym lub małym zaangażowaniem partnerów zewnętrznych. Krótko mówiąc, tam gdzie musi być koordynacja między więcej niż jedną instytucją w stosunkowo krótkim czasie (najlepiej na telefon) albo trzeba zapewnić obsługę klientów w konkretnych godzinach to elastyczność czasu pracy siłą rzeczy będzie mniejsza (np rozpoczęcie między 7 a 9), albo nie będzie jej wcale.
Oczywiście, że pewnie sa miejsca gdzie to nie ma sensu, ale zdecydowanie nie wszystkie prace biurowe są możliwe do ogarniania w elastycznym czasie pracy.
O rany. Nie chce mi się już z Tobą dyskutować, bo wyraźnie napisałam, cytuje siebie samą: „Wiem, nawet wcześniej pisałam, że są miejsca gdzie muszą być ustalone godziny pracy i to jest okej”. Ja mówię o miejscach, w których branża/rodzaj działalności nie wymusza takiej konieczności, a mimo to kierownictwo ją forsuje. Rozumiesz? Bo innymi słowami już nie potrafię.
Awatar użytkownika
Jennifer
LouiBag
Posty: 319
Rejestracja: śr lip 23, 2025 4:24 pm

Post autor: Jennifer »

Jako pracownica korpo chciałabym tylko zaznaczyć, że nie każdy pracuje i będzie pracował w korpo. Tyle pieprzy się o tym, że trzeba tworzyć świat przyjazny dzieciom, bo one kiedyś będą nas leczyć, budować nam drogi, obsługiwać nas w sklepach. No i teraz jak słyszę o tym, by tworzyć elastyczne godziny pracy, to zastanawiam się, czy jak będziecie np. mieli zawał o godzinie 6:00 rano, pogodzicie się z tym, że na tę zmianę akurat nie ma lekarza, dla którego to są dogodne godziny pracy : D Albo jak będziecie w drodze do waszego super korpo i będziecie chcieli kupić sobie kawę czy bagietkę przed pracą, wszystko będzie pozamykane, bo pracownicy przyjdą do pracy o 12:00. Ale ważne, że są elastyczne godziny pracy, by każdy mógł się wyspać.
i am a god
Awatar użytkownika
O Matyldo!
Kciuk
Posty: 880
Rejestracja: pt maja 29, 2026 12:59 am

Post autor: O Matyldo! »

Jennifer pisze: śr sie 19, 2026 8:36 pm Jako pracownica korpo chciałabym tylko zaznaczyć, że nie każdy pracuje i będzie pracował w korpo. Tyle pieprzy się o tym, że trzeba tworzyć świat przyjazny dzieciom, bo one kiedyś będą nas leczyć, budować nam drogi, obsługiwać nas w sklepach. No i teraz jak słyszę o tym, by tworzyć elastyczne godziny pracy, to zastanawiam się, czy jak będziecie np. mieli zawał o godzinie 6:00 rano, pogodzicie się z tym, że na tę zmianę akurat nie ma lekarza, dla którego to są dogodne godziny pracy : D Albo jak będziecie w drodze do waszego super korpo i będziecie chcieli kupić sobie kawę czy bagietkę przed pracą, wszystko będzie pozamykane, bo pracownicy przyjdą do pracy o 12:00. Ale ważne, że są elastyczne godziny pracy, by każdy mógł się wyspać.
Bardzo to uprościłaś 😉
Elastyczne godziny pracy nie w każdej branży się sprawdzą.
A tam gdzie są wdrożone (zazwyczaj w korporacjach) to też objęte są wewnętrznymi zasadami organizacji tak aby przede wszystkim proces na tym nie ucierpiał.
mariaow
FlafLover
Posty: 1235
Rejestracja: ndz lip 07, 2024 10:39 am

Post autor: mariaow »

Jennifer pisze: śr sie 19, 2026 8:36 pm Jako pracownica korpo chciałabym tylko zaznaczyć, że nie każdy pracuje i będzie pracował w korpo. Tyle pieprzy się o tym, że trzeba tworzyć świat przyjazny dzieciom, bo one kiedyś będą nas leczyć, budować nam drogi, obsługiwać nas w sklepach. No i teraz jak słyszę o tym, by tworzyć elastyczne godziny pracy, to zastanawiam się, czy jak będziecie np. mieli zawał o godzinie 6:00 rano, pogodzicie się z tym, że na tę zmianę akurat nie ma lekarza, dla którego to są dogodne godziny pracy : D Albo jak będziecie w drodze do waszego super korpo i będziecie chcieli kupić sobie kawę czy bagietkę przed pracą, wszystko będzie pozamykane, bo pracownicy przyjdą do pracy o 12:00. Ale ważne, że są elastyczne godziny pracy, by każdy mógł się wyspać.
Tak, na pewno zdejmiemy dyżury w szpitalach, karetka będzie przyjeżdżała tylko między 10 a 18, bo ratownicy pokolenia Z inaczej nie będą pracować, przecież ratownik też ma prawo się wyspać. Facepalm, ludzie. Nikt do takiego scenariusza nie dąży, nie jest to możliwe, nie jest to wykonalne i jak już wspomniałam wielokrotnie NIE O TAKICH BRANŻACH/MIEJSCACH MOWA.
LauraBacha3
ZdalnaFanka
Posty: 494
Rejestracja: pt lip 21, 2023 9:04 am

Post autor: LauraBacha3 »

takisobiejestem pisze: śr sie 19, 2026 5:22 pm U mnie podobnie 🙂🙂🙂
Nie zapominajmy o wuefistach obu płci
Awatar użytkownika
Juliaturczyniak
Forma życia
Posty: 3651
Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm

Post autor: Juliaturczyniak »

Zakazać małpek, patologia przychodząca do sklepu między 6, a 8 do sklepu co bierze małpki i kajzerkę i paróweczki - coś okropnego, jeszcze pomyśleć, że takie osoby idą do pracy.
takisobiejestem
PrinTu
Posty: 986
Rejestracja: śr mar 18, 2026 10:43 pm

Post autor: takisobiejestem »

Juliaturczyniak pisze: czw sie 20, 2026 1:58 am Zakazać małpek, patologia przychodząca do sklepu między 6, a 8 do sklepu co bierze małpki i kajzerkę i paróweczki - coś okropnego, jeszcze pomyśleć, że takie osoby idą do pracy.
Tak! Też mnie to przeraża. Nie powinno być na to przyzwolenia, w żadnym wypadku.