Przychodząc na coś w rodzaju praktyk, które mają pomóc wejść na norweski rynek pracy, robiłabym wszystko żeby się dostosować i jak najwięcej spędzać czasu z ludźmi, bo tak się można nauczyć zarówno pracy, kultury i języka. Miałam ja przyuczać czyli teoretycznie powinnam zmienić mój grafik pod nią?mariaow pisze: ↑śr sie 19, 2026 3:21 pm Szczerze mowiac jesli ktos jest swiadomy, ze bedzie wykonywał swoja prace lepiej i bardziej efektywnie od godz. 10, to chyba fajnie? Pozwalasz mu przychodzić na 10 i przynajmniej nie siedzi przez 2h z martwym wzrokiem klikając byle co na kompie i pijąc kawę.
Oczywiscie nie mowie o sytuacji w której z jakiegoś powodu to biuro/miejsce pracy MUSI być otwarte wcześniej. Albo np. jest to praca na recepcji w przychodni. No to wtedy nie jest to chyba miejsce i praca dla takiej osoby. Ale w zwykłej pracy biurowej generalnie ograniczenia typu „musisz być 8-16” są żałosne i niczym niepoparte.
Niepopularne opinie o życiu
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryRe: Niepopularne opinie o życiu
- Juliaturczyniak
- Vlog bez cięć
- Posty: 4927
- Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm
Na takiej zasadzie to ja też miałam i mam, ale nie traktuje tego jako jakieś dalsze koleżeństwo
-
Paradisee1
- SkrzydełkaZhooters
- Posty: 218
- Rejestracja: ndz mar 17, 2024 8:13 pm
To raczej przyszłym rodzicom powinno się je robić, ale nauczycielom też by nie zaszkodziło.takisobiejestem pisze: ↑śr sie 19, 2026 2:43 pm Każda osoba, która chce zostać nauczycielem, powinna przechodzić bardzo szczegółowe testy psychologiczne. To zapobiegłoby wielu traumom, depresji i zaburzeniom psychicznym wśród uczniów. Niewłaściwe traktowanie uczniów przez nauczycieli często rzutuje na całe życie tych młodych osób.
-
takisobiejestem
- KołczGrzesiu
- Posty: 1521
- Rejestracja: śr mar 18, 2026 10:43 pm
Jednym i drugimParadisee1 pisze: ↑śr sie 19, 2026 5:03 pm To raczej przyszłym rodzicom powinno się je robić, ale nauczycielom też by nie zaszkodziło.
- Juliaturczyniak
- Vlog bez cięć
- Posty: 4927
- Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm
Patrząc na moje gimnazjum to nie miałby kto mnie uczyć tak naprawdę
smutne i prawdziwe, ale zgadzam się
-
takisobiejestem
- KołczGrzesiu
- Posty: 1521
- Rejestracja: śr mar 18, 2026 10:43 pm
U mnie podobnieJuliaturczyniak pisze: ↑śr sie 19, 2026 5:14 pm Patrząc na moje gimnazjum to nie miałby kto mnie uczyć tak naprawdęsmutne i prawdziwe, ale zgadzam się
-
Wrzosowy aksamit
Jestem przeciwko finansowaniu przez państwo in vitro. Uważam, że osoby chcące skorzystać z tej metody powinny założyć fundację pozarządową, w której ludzie będą mogli DOBROWOLNIE płacić za finansowanie tego zabiegu.
- nocotyniepowiesz
- Zrobiona_In_Italy
- Posty: 1817
- Rejestracja: pt maja 24, 2024 8:59 am
Popieram. Tak długo jak nie będzie refundacji dobrowolnej sterylizacji, nie chcę żeby in vitro było finansowane z budżetu narodu.Wrzosowy aksamit pisze: ↑śr sie 19, 2026 6:10 pm Jestem przeciwko finansowaniu przez państwo in vitro. Uważam, że osoby chcące skorzystać z tej metody powinny założyć fundację pozarządową, w której ludzie będą mogli DOBROWOLNIE płacić za finansowanie tego zabiegu.
Poza tym jestem za przymusową sterylizacją patologii znęcającej się nad dziećmi (wszystkich, bez względu na płeć)
There are nine million bicycles in Będzin
-
takisobiejestem
- KołczGrzesiu
- Posty: 1521
- Rejestracja: śr mar 18, 2026 10:43 pm
Uważam, że większość pielęgniarek to sfrustrowane, zakompleksione, wredne, pozbawione empatii i zaniedbane kobiety, które swoje niepowodzenia wyładowują na pacjentach.
To chyba masz doświadczenie z mało zróżnicowanym systemem pracy. Są miejsca (korpo, startupy) gdzie możesz zacząć pracę między np. 7 a 11 rano. Wtedy kluczowe spotkania robi się w godzinach, w których już wszyscy są na miejscu, jeśli coś od kogoś potrzebujesz to tak samo. To nie powoduje dezorganizacji pracy, a jeśli ktoś twierdzi że tak, to ma do dupy management i tyle (:Barasia pisze: ↑śr sie 19, 2026 3:36 pm Nikt nie pracuje w próżni, mało chyba jest stanowisk, na których nikt od Ciebie nic nie chce, ani Tobie niczego nie musi dostarczyć. Trochę kiepsko by się pracowało w biurze, w którym każdy sobie przychodzi, na którą chce. Często trzeba uzyskać jakieś materiały/wkłady od osoby z innego działu w przeciągu dnia roboczego. Nie wyobrażam też sobie organizacji spotkań w biurach, w których każdy sobie przyłazi jak mu się podoba. Wg mnie takie indywidualne dostosowania może i da się czasem zrobić, w jakichś wyjątkowych przypadkach, ale ogólnie to byłaby dezorganizacja pracy pozostałym ludziom
Mam system elastyczny w swoim miejscu pracy i nie jest to żadne korpo czy inny startup.mariaow pisze: ↑śr sie 19, 2026 7:36 pm To chyba masz doświadczenie z mało zróżnicowanym systemem pracy. Są miejsca (korpo, startupy) gdzie możesz zacząć pracę między np. 7 a 11 rano. Wtedy kluczowe spotkania robi się w godzinach, w których już wszyscy są na miejscu, jeśli coś od kogoś potrzebujesz to tak samo. To nie powoduje dezorganizacji pracy, a jeśli ktoś twierdzi że tak, to ma do dupy management i tyle (:
Ale jeśli gdzieś nie jest elastyczny to nie zakładam automatycznie, że mają do dupy organizację, ale może są jakieś przyczyny tego obiektywne. Czym innym jest elastyczny czas pracy, a czym innym jak całe biuro ma sztywny czas pracy a jedna lub kilka dziuń przyłazi na 10 - takiej sytuacji dotyczył komentarz, z którego wywiązała się rozmowa, do której się podpięłam, i o takiej sytuacji ja myślałam.
Rozumiem, po prostu pociągnęłam temat dalej. Dla mnie sztywny czas pracy to jest bezsensowny wymysł - co to za problem przenieść spotkania na późniejszą godzinę, bo większość dziuni chce być na 8 więc inni też muszą? I tyle, kończę swoje niepopularne opinie ;)Barasia pisze: ↑śr sie 19, 2026 7:45 pm Mam system elastyczny w swoim miejscu pracy i nie jest to żadne korpo czy inny startup.
Ale jeśli gdzieś nie jest elastyczny to nie zakładam automatycznie, że mają do dupy organizację, ale może są jakieś przyczyny tego obiektywne. Czym innym jest elastyczny czas pracy, a czym innym jak całe biuro ma sztywny czas pracy a jedna lub kilka dziuń przyłazi na 10 - takiej sytuacji dotyczył komentarz, z którego wywiązała się rozmowa, do której się podpięłam, i o takiej sytuacji ja myślałam.
- O Matyldo!
- Lilu
- Posty: 1682
- Rejestracja: pt maja 29, 2026 12:59 am
Potwierdzam!mariaow pisze: ↑śr sie 19, 2026 7:36 pm To chyba masz doświadczenie z mało zróżnicowanym systemem pracy. Są miejsca (korpo, startupy) gdzie możesz zacząć pracę między np. 7 a 11 rano. Wtedy kluczowe spotkania robi się w godzinach, w których już wszyscy są na miejscu, jeśli coś od kogoś potrzebujesz to tak samo. To nie powoduje dezorganizacji pracy, a jeśli ktoś twierdzi że tak, to ma do dupy management i tyle (:
Firma, z którą aktualnie współpracuję działa na takich zasadach już kilka lat (dowolność rozpoczęcia pracy w godzinach 06:00-11:00) i bardzo dobrze im się to sprawdza, pracownicy są zadowoleni oraz statystyki wykazały pozytywny skutek tej zmiany.
Nie zwalałabym jednak całkowicie winy na management, ponieważ nie każda branża może sobie pozwolić na wdrożenie takich rozwiązań.
Wiem, nawet wcześniej pisałam, że są miejsca gdzie muszą być ustalone godziny pracy i to jest okej. Bardziej chodzi mi o to, gdy kiepski management próbuje zasłaniać swoje złe zarządzanie tym, że jest dezorganizacja z powodu różnych godzin rozpoczynania pracy ;) a to się często zdarza.O Matyldo! pisze: ↑śr sie 19, 2026 7:50 pm Potwierdzam!
Firma, z którą aktualnie współpracuję działa na takich zasadach już kilka lat (dowolność rozpoczęcia pracy w godzinach 06:00-11:00) i bardzo dobrze im się to sprawdza, pracownicy są zadowoleni oraz statystyki wykazały pozytywny skutek tej zmiany.
Nie zwalałabym jednak całkowicie winy na management, ponieważ nie każda branża może sobie pozwolić na wdrożenie takich rozwiązań.
-
takisobiejestem
- KołczGrzesiu
- Posty: 1521
- Rejestracja: śr mar 18, 2026 10:43 pm
Uważam, że antyszczepionkowcy to bardzo mało lotne osoby, za których głupotę bardzo często płacą ich niczemu winne dzieci.
Niestety, nawet nauczycielka od chemii z mojego gimnazjum mówiła, że jest antyszczepionkowcem (pisała również o tym na Facebooku xD) i twierdziła, że globalne ocieplenie nie istnieje. Narzekała, że każą jej uczyć o rzeczach, których nie ma. Opowiadała o czakrach, oczyszczaniu szyszynki i pamięci wody. Bała się ludzi z tatuażami. Cały czas mówiła o wibracjach i energii. Na koniec wdała się w romans z ojcem swojego ucznia (mojego kolegi, którego przygotowywała do olimpiady xD). Generalnie straszna foliara.
Uważam, że promowanie takich bzdur powinno być karalne.
Niestety, nawet nauczycielka od chemii z mojego gimnazjum mówiła, że jest antyszczepionkowcem (pisała również o tym na Facebooku xD) i twierdziła, że globalne ocieplenie nie istnieje. Narzekała, że każą jej uczyć o rzeczach, których nie ma. Opowiadała o czakrach, oczyszczaniu szyszynki i pamięci wody. Bała się ludzi z tatuażami. Cały czas mówiła o wibracjach i energii. Na koniec wdała się w romans z ojcem swojego ucznia (mojego kolegi, którego przygotowywała do olimpiady xD). Generalnie straszna foliara.
Uważam, że promowanie takich bzdur powinno być karalne.
O rany. No, słuchaj, czasem to jest problem tego rodzaju, że trzeba zapewnić obsługę klientów od godziny x do godziny y, albo współpracuje się z innymi instytucjami - wieloma, bo są miejsca, w których praca nie polega na tym, że garstka ludzi siedzi i dłubie w jakimś temacie, z żadnym lub małym zaangażowaniem partnerów zewnętrznych. Krótko mówiąc, tam gdzie musi być koordynacja między więcej niż jedną instytucją w stosunkowo krótkim czasie (najlepiej na telefon) albo trzeba zapewnić obsługę klientów w konkretnych godzinach to elastyczność czasu pracy siłą rzeczy będzie mniejsza (np rozpoczęcie między 7 a 9), albo nie będzie jej wcale.mariaow pisze: ↑śr sie 19, 2026 7:48 pm Rozumiem, po prostu pociągnęłam temat dalej. Dla mnie sztywny czas pracy to jest bezsensowny wymysł - co to za problem przenieść spotkania na późniejszą godzinę, bo większość dziuni chce być na 8 więc inni też muszą? I tyle, kończę swoje niepopularne opinie ;)
Oczywiście, że pewnie sa miejsca gdzie to nie ma sensu, ale zdecydowanie nie wszystkie prace biurowe są możliwe do ogarniania w elastycznym czasie pracy.
- O Matyldo!
- Lilu
- Posty: 1682
- Rejestracja: pt maja 29, 2026 12:59 am
Jasne!mariaow pisze: ↑śr sie 19, 2026 7:52 pm Wiem, nawet wcześniej pisałam, że są miejsca gdzie muszą być ustalone godziny pracy i to jest okej. Bardziej chodzi mi o to, gdy kiepski management próbuje zasłaniać swoje złe zarządzanie tym, że jest dezorganizacja z powodu różnych godzin rozpoczynania pracy ;) a to się często zdarza.
Niestety skostniałe zasady, do których wszyscy przywykli ("bo tak zawsze było") najtrudniej jest zmienić, nawet jeśli nowe rozwiązanie jest już sprawdzone i nie zagraża procesom..
Chyba najlepiej w takiej sytuacji działa rywalizacja rynkowa- jeśli konkurencyjna firma już coś wdrożyła i się tym chwali to łatwiej jest to wprowadzić u siebie (oczywiście z jakimś "lepszym" twistem, żeby przebić)
O rany. Nie chce mi się już z Tobą dyskutować, bo wyraźnie napisałam, cytuje siebie samą: „Wiem, nawet wcześniej pisałam, że są miejsca gdzie muszą być ustalone godziny pracy i to jest okej”. Ja mówię o miejscach, w których branża/rodzaj działalności nie wymusza takiej konieczności, a mimo to kierownictwo ją forsuje. Rozumiesz? Bo innymi słowami już nie potrafię.Barasia pisze: ↑śr sie 19, 2026 7:55 pm O rany. No, słuchaj, czasem to jest problem tego rodzaju, że trzeba zapewnić obsługę klientów od godziny x do godziny y, albo współpracuje się z innymi instytucjami - wieloma, bo są miejsca, w których praca nie polega na tym, że garstka ludzi siedzi i dłubie w jakimś temacie, z żadnym lub małym zaangażowaniem partnerów zewnętrznych. Krótko mówiąc, tam gdzie musi być koordynacja między więcej niż jedną instytucją w stosunkowo krótkim czasie (najlepiej na telefon) albo trzeba zapewnić obsługę klientów w konkretnych godzinach to elastyczność czasu pracy siłą rzeczy będzie mniejsza (np rozpoczęcie między 7 a 9), albo nie będzie jej wcale.
Oczywiście, że pewnie sa miejsca gdzie to nie ma sensu, ale zdecydowanie nie wszystkie prace biurowe są możliwe do ogarniania w elastycznym czasie pracy.
-
Jennifer
Jako pracownica korpo chciałabym tylko zaznaczyć, że nie każdy pracuje i będzie pracował w korpo. Tyle pieprzy się o tym, że trzeba tworzyć świat przyjazny dzieciom, bo one kiedyś będą nas leczyć, budować nam drogi, obsługiwać nas w sklepach. No i teraz jak słyszę o tym, by tworzyć elastyczne godziny pracy, to zastanawiam się, czy jak będziecie np. mieli zawał o godzinie 6:00 rano, pogodzicie się z tym, że na tę zmianę akurat nie ma lekarza, dla którego to są dogodne godziny pracy : D Albo jak będziecie w drodze do waszego super korpo i będziecie chcieli kupić sobie kawę czy bagietkę przed pracą, wszystko będzie pozamykane, bo pracownicy przyjdą do pracy o 12:00. Ale ważne, że są elastyczne godziny pracy, by każdy mógł się wyspać.
- O Matyldo!
- Lilu
- Posty: 1682
- Rejestracja: pt maja 29, 2026 12:59 am
Bardzo to uprościłaśJennifer pisze: ↑śr sie 19, 2026 8:36 pm Jako pracownica korpo chciałabym tylko zaznaczyć, że nie każdy pracuje i będzie pracował w korpo. Tyle pieprzy się o tym, że trzeba tworzyć świat przyjazny dzieciom, bo one kiedyś będą nas leczyć, budować nam drogi, obsługiwać nas w sklepach. No i teraz jak słyszę o tym, by tworzyć elastyczne godziny pracy, to zastanawiam się, czy jak będziecie np. mieli zawał o godzinie 6:00 rano, pogodzicie się z tym, że na tę zmianę akurat nie ma lekarza, dla którego to są dogodne godziny pracy : D Albo jak będziecie w drodze do waszego super korpo i będziecie chcieli kupić sobie kawę czy bagietkę przed pracą, wszystko będzie pozamykane, bo pracownicy przyjdą do pracy o 12:00. Ale ważne, że są elastyczne godziny pracy, by każdy mógł się wyspać.
Elastyczne godziny pracy nie w każdej branży się sprawdzą.
A tam gdzie są wdrożone (zazwyczaj w korporacjach) to też objęte są wewnętrznymi zasadami organizacji tak aby przede wszystkim proces na tym nie ucierpiał.
Tak, na pewno zdejmiemy dyżury w szpitalach, karetka będzie przyjeżdżała tylko między 10 a 18, bo ratownicy pokolenia Z inaczej nie będą pracować, przecież ratownik też ma prawo się wyspać. Facepalm, ludzie. Nikt do takiego scenariusza nie dąży, nie jest to możliwe, nie jest to wykonalne i jak już wspomniałam wielokrotnie NIE O TAKICH BRANŻACH/MIEJSCACH MOWA.Jennifer pisze: ↑śr sie 19, 2026 8:36 pm Jako pracownica korpo chciałabym tylko zaznaczyć, że nie każdy pracuje i będzie pracował w korpo. Tyle pieprzy się o tym, że trzeba tworzyć świat przyjazny dzieciom, bo one kiedyś będą nas leczyć, budować nam drogi, obsługiwać nas w sklepach. No i teraz jak słyszę o tym, by tworzyć elastyczne godziny pracy, to zastanawiam się, czy jak będziecie np. mieli zawał o godzinie 6:00 rano, pogodzicie się z tym, że na tę zmianę akurat nie ma lekarza, dla którego to są dogodne godziny pracy : D Albo jak będziecie w drodze do waszego super korpo i będziecie chcieli kupić sobie kawę czy bagietkę przed pracą, wszystko będzie pozamykane, bo pracownicy przyjdą do pracy o 12:00. Ale ważne, że są elastyczne godziny pracy, by każdy mógł się wyspać.
-
LauraBacha3
- KlasaBiznes
- Posty: 560
- Rejestracja: pt lip 21, 2023 9:04 am
Nie zapominajmy o wuefistach obu płci
- Juliaturczyniak
- Vlog bez cięć
- Posty: 4927
- Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm
Zakazać małpek, patologia przychodząca do sklepu między 6, a 8 do sklepu co bierze małpki i kajzerkę i paróweczki - coś okropnego, jeszcze pomyśleć, że takie osoby idą do pracy.
-
takisobiejestem
- KołczGrzesiu
- Posty: 1521
- Rejestracja: śr mar 18, 2026 10:43 pm
Tak! Też mnie to przeraża. Nie powinno być na to przyzwolenia, w żadnym wypadku.Juliaturczyniak pisze: ↑czw sie 20, 2026 1:58 am Zakazać małpek, patologia przychodząca do sklepu między 6, a 8 do sklepu co bierze małpki i kajzerkę i paróweczki - coś okropnego, jeszcze pomyśleć, że takie osoby idą do pracy.
-
takisobiejestem
- KołczGrzesiu
- Posty: 1521
- Rejestracja: śr mar 18, 2026 10:43 pm
Edukacja zdrowotna to bardzo przydatny przedmiot szkolny, który powinien być obowiązkowy, ponieważ przyda się dzieciom o wiele bardziej niż np. geografia. Ktoś kto go krytykuje najczęściej nie przeczytał podstawy programowej. Niestety nie pomagają politycy prawicy, którzy negują (często manipulują opinią publiczną wprowadzając ją w błąd) ten przedmiot na potrzeby wyborcze. Przekazywane treści są dostosowane do wieku uczniów.
Nie powinno być religii w szkołach, ponieważ nie jest ona nauką. Lekcje religii powinny odbywać się w salce katechetycznej. Uczeń może dobrowolnie wypisać się z tego przedmiotu dopiero gdy ukończy 18 lat. Polska jest najszybciej laicyzującym się krajem na świecie według danych statystycznych. Ewentualnie można wprowadzić religioznawstwo.
W wiejskich szkołach nie powinni pracować nauczyciele mieszkający w tej miejscowości. W takich szkołach często rodzic, ciocia/wujek, kuzyn, sąsiad, kuzyn rodzica uczy dziecko. Takie szkoły są wylęgarnią plotek. Nauczyciele wszystko wiedzą o uczniach. Mogą patrzeć na dziecko przez pryzmat tego czy lubią jego rodziców.
Nie powinno być religii w szkołach, ponieważ nie jest ona nauką. Lekcje religii powinny odbywać się w salce katechetycznej. Uczeń może dobrowolnie wypisać się z tego przedmiotu dopiero gdy ukończy 18 lat. Polska jest najszybciej laicyzującym się krajem na świecie według danych statystycznych. Ewentualnie można wprowadzić religioznawstwo.
W wiejskich szkołach nie powinni pracować nauczyciele mieszkający w tej miejscowości. W takich szkołach często rodzic, ciocia/wujek, kuzyn, sąsiad, kuzyn rodzica uczy dziecko. Takie szkoły są wylęgarnią plotek. Nauczyciele wszystko wiedzą o uczniach. Mogą patrzeć na dziecko przez pryzmat tego czy lubią jego rodziców.