Push pisze: ↑pt lip 24, 2026 11:08 pm
Hehe, bo
te wszystkie "misiowania i kotkowania" to należą do Wagi, a Skorpion się od tego odcina ;))) W ogóle zaskakujące jest to jak Skorpion jest odmienny od Wagi, a w mojej teorii
znaki sąsiadujące ze sobą jednak zwykle jakieś cechy ze sobą dziela, a tu człowiek ma wrażenie, że Skorpion niweczy wszystko co tworzy Waga. Wagi są taktowne i delikatne, Skorpion wywala kawę na ławę, rzuca kąśliwe komentarze...Waga zrobi wszystko dla utrzymania relacji, Skorpion zdradzi albo zakończy ją wręcz bez sentymentow. Waga myśli w uduchowiony sposób o uczuciach, Skorpion o...seksie?

)) Waga bierze ślub, to Skorpion się rozwodzi albo szuka kochanki. I tak dalej, i tak dalej. Nie mówiąc już o tym, że żaden znak zodiaku nie uosabia tak bardzo obrazu prostytucji jak Skorpion. Z tym, że ja też nie chcę nikogo obrazić, więc wcale nie myślę tak, że każdy Skorpion zdradza, jest nieuczciwy i w ogóle trudni się nierządem. Z tym znakiem w ogóle jest tak dziwne, że mam wrażenie, że jedna część ich przedstawicieli jest rozseksualniona, a druga... zaskakująco wstrzemięźliwa. No i spoko, dziwne aby wszyscy byli tacy sami.
Ale fakt, że jest to znak, który z jednej strony potrafi wykazać niesamowicie burzliwe reakcje, a przy tym wszystkim... są zaskakująco introwertyczni, straaasznie skryci i tak "chowają się w sobie", ukrywają swoje uczucia.
No nie są ekstrawertykami, trudno ich nazwać otwartymi. I ja przyznam, że chociaż jako ta solarna Ryba będąca miksem intro - i ekstrawertyków, mam tak że przy innych szalejących ekstrawertykach pokazuję te bardziej cichą i spokojną stronę, jestem bardziej małomówna i chętnie stawiam się w roli słuchacza, to przy typach skorpionastych...normalnie wyłazi ze mnie sangwinik. Przy Skorpionach to ja jestem super pogodna, rozmowna, wręcz wygadana :D I przyznam, że tylko przy nich (no może jeszcze przy Wodnikach czasem) czuję się tak nieswojo, jakbym musiała zadbać o ich samopoczucie, wydaje mi się że coś im nie pasuje, że mają zły humor i są takie...gderliwe nawet, zaraz mam ochotę zapytać : "Ale czemu nic nie mówisz, masz zły humor?", no bo rzadko się zdarza taka sytuacja, że to ja muszę nawigować rozmowę. A z nimi tak właśnie jest.
No ale mam ten Księżyc w Skorpionie, to nie będę kłamać, że mnie one jakoś tam interesują ;)))
W ogóle frapuje mnie ostatnio pewien Skorpion, nie mówię że akurat dla mnie romantycznie, ale no, jakoś mnie ta osoba interesuje. Verbena,
jest szansa, że byś w miarę możliwości zerknela na jego horoskop? Bo chyba naprawdę masz nosa do astrologii ;)
Na szczęście nie znam żadnej Wagi, która tak robi
Z jednej strony tak, a z drugiej nie, bo kolejny znak, to kolejny etap i to, co się już w kolejnym etapie nie sprawdza, zostaje odrzucone, a to co się sprawdza, zostaje, to tak jak dla Wagi ważne jest, żeby wszystkich zadowolić, tak Skorpion już podchodzi do tego selektywnie, bo wie, że to niemożliwe, tam gdzie Skorpion się boi, tam Strzelec wrzuca na luz, bo wie, że nie wszystko da się kontrolować i trochę trzeba wierzyć w sprzyjające okoliczności, a tam gdzie Strzelec za bardzo luzacko podchodzi, tam Koziorożec wprowadza ograniczenia i solidną strukturę, gdzie Koziorożec jest zbyt sztywny i zasadniczy, tam Wodnik zwróci uwagę na wyższe dobro ogółu itd. To, co opisujesz odnośnie Wodnika, to też jeden z przykładów, jak znaki, które leżą obok siebie się "nie widzą", czyli też często się nie rozumieją. Ja jako Lew też nie kumam za bardzo solarnych Raków i Panien, zawsze czegoś brakuje. Ale jako posiadaczka Księżyca w Wodniku powiem ci, że nie pytaj się tak wodnikowatych: "Ale czemu nic nie mówisz, masz zły humor?" bo oni się tylko zcringują, emocjonalny dystans to ich drugie imię, ba, mogą się nawet zdenerwować, "jaki mam humor" dla nich jest drugorzędną kwestią, pytaj o emocje w bardziej intelektualny sposób, oni wtedy załapią o co chodzi, np. dlaczego tak czujesz, co ci się w tym zachowaniu nie podoba itd. To musi być jakaś analiza prowadząca do jednak intelektualnego zrozumienia.
Też nie jest tak, że wagusia milusia, a skorpion to wujek samo zło

Oj Wagi też potrafią być złośliwe, intrygować i kręcić się tam, gdzie mają korzyści, niekoniecznie zwracając na innych uwagę, potrafią być fałszywe i się uśmiechać, a w gruncie rzeczy chować urazę, bo nie lubią konfrontacji, co do niczego nie prowadzi. Z tym seksem to też taki stereotyp trochę, na pewno są też takie osoby, ale ogólnie to Skorpion jest bardzo lojalnym partnerem, bo wszystko czuje bardzo głęboko i sprawy seksu i związków są dla niego zbyt poważne, żeby sobie tak lekko do nich podchodzić. To znak stały, więc schemat jego działania też jest stały. Jeśli ktoś jest wierny, to będzie, ale jeśli ktoś funkcjonuje na zasadzie rozwiązłości, to też raczej tak będzie, no chyba że jakaś sytuacja go zmusi do głębokiej transformacji.
Skorpion to z natury znak introwertyczny, tradycji astrologicznej jest to znak wodny, tzw. nocny i żeński, a one są tzw. nieme, czyli wskazuje to u nich na introwersję. Co nie znaczy, że wszyscy tacy będą, jak ktoś będzie silnym Skorpionem, ale ascendent będzie miał w Bliźniętach albo Lwie (znaki dzienne i męskie tzw. głośne) - to mogą być nici z introwersji

Jak masz Księżyc w Skorpionie, to zupełnie zrozumiałe jest, że Skorpiony będą ci pasować w jakiś sposób.
Bardzo dziękuję

Na pewno mam nosa, ale ja się też tego realnie uczę. Możesz podesłać, ale na priv, nie tutaj, bo to są jednak jakieś informacje zapisane w horoskopie o nas, a ja jako skorpioniasta osoba dbam o prywatność

Nie jestem też mega doświadczoną osobą (takie istnieją w naszej polskiej przestrzeni astrologicznej (nawet z 30-letnim doświadczeniem - moim zdaniem doświadczenie w astrologii jest tak samo ważne, jak u lekarza) i to do nich się warto zwrócić o profesjonalny, pełen opis czy to naszego horoskopu, czy porównania horoskopów dwóch osób itd. Ale możesz zadać mi konkretne pytania, a ja się postaram odpowiedzieć
