Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Ceny zagraniczne vs Polskie

Moderator: verysweetcherry
Rzeka.chaosu
PoranneKapuczino
Posty: 1792
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Re: Ceny zagraniczne vs Polskie

Post autor: Rzeka.chaosu »

Justir pisze: ↑pt gru 12, 2025 6:26 am Kurczę ale kawa z mlekiem za 12-15 zł to nie tak dużo, to są 3 bilety komunikacji miejskiej, pół godziny wg stawki miniamalnej płacy netto. Ceny w sieciowkach sa szokujace ale to w kazdym kraju chyba tak jest
W seciówkach te ceny są bliżej 20 zł. W cafe Nero średnia latte chyba 19. Ale można trafić gorzej. Ostatnio trafiłam do klimatycznej kawiarni. Zimno, uciekliśmy przed wiatrem i szczerze mówiąc gadając miło z baristką nie pytałam o ceny. Za 2 kawy, herbatę sezonową i 3 małe cynamonki zapłaciłam prawie 140 zł. Kawiarnia bardziej taka osiedlowa, niecentralna dzielnica, meble z odzysku. Kawy i ciastka wybitne nie były. Wiadomo cena trochę za klimat miejsca, miłą obsługę i też możliwość wpadnięcia w niedzielę. A nie jest to mój rekord w Polsce.
Awatar użytkownika
KocieLapki
Bransoletka50k
Posty: 546
Rejestracja: pt sie 30, 2024 12:27 pm

Post autor: KocieLapki »

australijska pisze: ↑śr wrz 17, 2025 6:58 am To - idąc tą logiką - wytłumacz mi proszę, dlaczego kawa w Bike Cafe (to to taka kawa sprzedawana bezpośrednio z wózeczka na kółkach - oni często stoją w parkach, nad morzem na molo itd) również kosztuje tak dużo, właściwie to tyle samo, co w stacjonarnej kawiarni? :/ 17 zł za espresso, gdzie biorę kawę w łapę i idę przed siebie. Szaleństwo.
To ja odpowiem bo Polacy nadal piją mało kawy w porównaniu do innych nacji. Więc kawiarnia na miesiąc kupuję znacznie mniejsze ilości ziaren na miesiąc i przez to placi większą stawkę za KG. Dla porównania w Australii to przeciętna kawiarnia zużywa około 40kg kawy na miesiąc, a w Polsce 15kg
Awatar użytkownika
Juliaturczyniak
Vlog bez cięć
Posty: 4972
Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm

Post autor: Juliaturczyniak »

Jak jestem w stanie jeszcze zrozumieć kawę i jej ceny to... szokuje mnie to, że w Polsce w restauracjach woda jest płatna i to nieraz naprawdę sporo, gdzie z zagranicą często dostajesz nawet dzbanek wody z limonką czy cytryną ot tak do zamówienia i nie musisz nic płacić. I to nie są kraje ,które są tak bogate jak nasz, bo np. widziałam to na takich Bałkanach,gdzie w większości utrzymują się z turystyki :)
anabanana888
RoyalBaby
Posty: 22
Rejestracja: pn wrz 09, 2024 12:22 am

Post autor: anabanana888 »

Ja jestem w ciezkim szoku, planowalam wrocic do Polski, ale po kilku tripach zmienilam zdanie... Ceny sa po prostu makabryczne. Zwykla kawa 20zl, Herbata 15, salatka 50, obiad 70 itp. I nie mowie o Warszawie. Pamietam w 2017 jak to wszystko zupelnie inaczej wygladalo, no coz, marzenia moje legly w gruzach.
Awatar użytkownika
FashFash
RARY
Posty: 8424
Rejestracja: śr sty 06, 2021 5:02 pm

Post autor: FashFash »

anabanana888 pisze: ↑wt sty 27, 2026 5:51 am Ja jestem w ciezkim szoku, planowalam wrocic do Polski, ale po kilku tripach zmienilam zdanie... Ceny sa po prostu makabryczne. Zwykla kawa 20zl, Herbata 15, salatka 50, obiad 70 itp. I nie mowie o Warszawie. Pamietam w 2017 jak to wszystko zupelnie inaczej wygladalo, no coz, marzenia moje legly w gruzach.
zapytam z ciekawości: a gdzie teraz mieszkasz? Gdzie jest taniej? Lub gdzie stosunek wypłaty do cen jest bardziej korzystny?
magodzana
ŚpioszkiKenzo
Posty: 4
Rejestracja: pn lut 10, 2025 11:15 am

Post autor: magodzana »

Flower833 pisze: ↑śr lut 05, 2025 9:39 pm Hej, mieszkam w Belgii i zauważyłam, że sporo cen w Polsce jest przesadzonych. Jedynie co widzę, co jest tańsze to usługi.
Ale reszta to aż mi głowę rozpierdziela.
Zaczynając od airfry typu Ninja - różnica 300 zł,
Jura ekspres - zepsuła się moja primadonna z dl, kupiłam jure o 1000 zł taniej niż w Polsce.
Kończąc na samochodach, Mercedesa 70 000 zł wiecej za ten sam model i wyposażenie.
Warto jeszcze wspomnieć o kredytach, jakie preferencyjne oprocentowanie mają w Belgii. Z kolei mój kuzyn kupił już drugi samochód z salonu Skody ( w blg). Poprzednie auto spłacił w 3 lata.
PEONIA
Milion subskrypcji
Posty: 4455
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

magodzana pisze: ↑śr mar 11, 2026 10:14 am Warto jeszcze wspomnieć o kredytach, jakie preferencyjne oprocentowanie mają w Belgii. Z kolei mój kuzyn kupił już drugi samochód z salonu Skody ( w blg). Poprzednie auto spłacił w 3 lata.
Mnie to jeszcze zastanawia jedna rzecz,. My jako Polacy jesteśmy bardzo kombinującym i zaradnym narodem w większości trzeba nam to przyznać ale jednocześnie nie ma takich drugich chyba w Europie co tak się dają dymać bez mydła na wszystkim - a szczególnie właśnie na kredytach i mieszkaniach.
Awatar użytkownika
Piegusek
ŻonaWitolda
Posty: 1062
Rejestracja: pt sie 09, 2024 10:58 pm

Post autor: Piegusek »

rozaliew pisze: ↑sob lut 08, 2025 8:13 am Lepszy fryzjer ceni się od 600- 2500 zł za włosy do ramion, które już są dla nich długie. Nie półdługie już nie istnieje w ich słowniku.
To mnie rozwala, ale głupich nie sieją, sami rosną.
Jest taki fryzjer na tik toku z charakterystycznym zblazowanym głosem, który pokazuje swoje "totalne metamorfozy" klientek, "z brązowego z miodowym połyskiem na brązowe z brązowym połyskiem", skrócenie o 1 cm i rozczesanie. A potem tym wesołym, lekkim tonem dodaje, że cena metamorfozy "Czy Tysiące siedemset", albo "pienć tysięcy sto".
Nie dowierzam, że młoda dziewczyna wywala pięć koła na włosy, i to 5 koła, których nawet nie widać po tych włosach.... to już w 1. strefie Londynu fryzjer wychodzi taniej niż w jakimś Salonie w Radomsku......
Shjuu
Samarka
Posty: 685
Rejestracja: wt mar 19, 2024 1:45 pm

Post autor: Shjuu »

Porównajcie sobie ceny w Lidlu w Niemczech a w Polsce. Tak samo kik czy Pepco (tutaj akurat przeliczając np ile koszulek kupi sobie standardowy Polak/Czech/ Słoweniec)
Awatar użytkownika
Melpomene
PsychoFanka
Posty: 99
Rejestracja: wt lip 29, 2025 4:38 pm

Post autor: Melpomene »

Ja byłam w szoku w Japonii - nie wiem jak tam koszty mieszkania, rachunki itp, ale ciuchy i jedzenie były zaskakująco tanie. Jedzenie na mieście tańsze niż w Polsce a jakościowo często nieporównywalnie lepsze, ciuch w Uniqlo 2 lub 3 razy tańszy niż ten sam w PL. Tylko świeże owoce w markecie były droższe :P
Slicznotka
Koczkodan
Posty: 103
Rejestracja: sob lut 21, 2026 8:27 am

Post autor: Slicznotka »

Jedzenie na mieście w Paryżu jest porównywalne cenowo do jedzenia na mieście w dużych miastach w Polsce. Cappuccino w kawiarni w dobrzej dzielnicy można wypić za 6€
Awatar użytkownika
florella
Zabawa w życie
Posty: 1661
Rejestracja: czw lip 11, 2024 1:02 pm

Post autor: florella »

Pizza też 5 razy droższa w Polsce.
Ilona
Gacie z oceanu
Posty: 45
Rejestracja: czw mar 30, 2023 2:46 pm

Post autor: Ilona »

nie wiem jak teraz wygląda cenowo w Rzymie ale dwa lata temu w kawiarnii nie daleko Watykanu: 2× Cappuchino, 2× Tiramisu plus 1 mała woda= 18 euro, w Polsce to pewnie nie realne.
owbt
FejkTiffany
Posty: 671
Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:25 am

Post autor: owbt »

Ilona pisze: ↑pn cze 01, 2026 7:20 pm nie wiem jak teraz wygląda cenowo w Rzymie ale dwa lata temu w kawiarnii nie daleko Watykanu: 2× Cappuchino, 2× Tiramisu plus 1 mała woda= 18 euro, w Polsce to pewnie nie realne.
72zł za dwie kawy i ciastko to sporo, spokojnie realne nawet w Warszawie :D
Dafneeee12
Skarpeta Rakieta
Posty: 81
Rejestracja: sob paź 25, 2025 9:07 pm

Post autor: Dafneeee12 »

Ja już od dawna nie kupuję ubrań w Polsce. Od 2010 jeżdżę co jakiś czas do USA w celach turystycznych (chociaż po pandemii jeszcze nie byłam), ale juz wtedy za np. conversy czy superstary płaciłam 40$, co w przeliczeniu dawało mniej niż 200 zł. Tymczasem w Polsce od LAT te same buty kosztują po 400-600 zł, co jest dla mnie śmieszne, bo to kawałek gumy i materiału. W Polsce Michael Kors czy Calvin Klein jest uważany za symbol bogactwa, gdy na zachodzie to moda dla mas, zwykła średniawka, czym też w praktyce właśnie jest. Zara? Zagranicą to szmatex z ciuchami z Bangladeszu, tu chwali się zakupami co druga influ modowa. Niestety żeby coś się zmieniło, musi się też zmienić mindset.
majkamiss
Srebrna Kropeczka
Posty: 150
Rejestracja: pt kwie 11, 2025 11:40 am

Post autor: majkamiss »

Mnie zszokowało ostatnio jak porównałam ceny nowego iPhone w Polsce i w Szwajcarii - PL 6300? zł, CH 1200 CHF (czyli jakieś 5580 zł). Zresztą za każdym razem jak jestem w PL i widzę ceny, to się zastanawiam jak ludzie tam żyją, skoro dla mnie ze szwajcarską wypłatą jest drogo. Ostatnio za śniadanie w Wawie zapłaciłam 250 zł(!), gdzie kawałek ciasta to 50 zł. W CH śniadanie w formie bufetu w kawiarni to koszt 25 CHF (116 zł). Tak samo restauracje. Za każdym razem dla dwóch osób trzeba z 200 zł zostawić. Te ceny są naprawdę straszne. Jedynie ubrania są tańsze (i większy wybór) i je kupuję w PL. Ale nawet kosmetyki (i to polskich marek) można taniej dostać w CH.
oohregina
SkrzydełkaZhooters
Posty: 202
Rejestracja: śr cze 29, 2022 12:32 am

Post autor: oohregina »

majkamiss pisze: ↑czw wrz 24, 2026 3:02 pm Mnie zszokowało ostatnio jak porównałam ceny nowego iPhone w Polsce i w Szwajcarii - PL 6300? zł, CH 1200 CHF (czyli jakieś 5580 zł). Zresztą za każdym razem jak jestem w PL i widzę ceny, to się zastanawiam jak ludzie tam żyją, skoro dla mnie ze szwajcarską wypłatą jest drogo. Ostatnio za śniadanie w Wawie zapłaciłam 250 zł(!), gdzie kawałek ciasta to 50 zł. W CH śniadanie w formie bufetu w kawiarni to koszt 25 CHF (116 zł). Tak samo restauracje. Za każdym razem dla dwóch osób trzeba z 200 zł zostawić. Te ceny są naprawdę straszne. Jedynie ubrania są tańsze (i większy wybór) i je kupuję w PL. Ale nawet kosmetyki (i to polskich marek) można taniej dostać w CH.
Z ciekawości jak szukałaś pracy w Szwajcarii, ciężko tam być expatem?
Awatar użytkownika
Juliaturczyniak
Vlog bez cięć
Posty: 4972
Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm

Post autor: Juliaturczyniak »

Shjuu pisze: ↑czw kwie 16, 2026 9:27 am Porównajcie sobie ceny w Lidlu w Niemczech a w Polsce. Tak samo kik czy Pepco (tutaj akurat przeliczając np ile koszulek kupi sobie standardowy Polak/Czech/ Słoweniec)
Pamiętam jak jeszcze nie było kika w Polsce, parę ładnych lat temu, to jeździło się do kika i c&a na zakupy, choć c&a było trochę droższe. Ile ja razy kupiłam jakieś firmowe rzeczy, niby w euro, a kosztowały taniej.
Awatar użytkownika
Juliaturczyniak
Vlog bez cięć
Posty: 4972
Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm

Post autor: Juliaturczyniak »

majkamiss pisze: ↑czw wrz 24, 2026 3:02 pm Mnie zszokowało ostatnio jak porównałam ceny nowego iPhone w Polsce i w Szwajcarii - PL 6300? zł, CH 1200 CHF (czyli jakieś 5580 zł). Zresztą za każdym razem jak jestem w PL i widzę ceny, to się zastanawiam jak ludzie tam żyją, skoro dla mnie ze szwajcarską wypłatą jest drogo. Ostatnio za śniadanie w Wawie zapłaciłam 250 zł(!), gdzie kawałek ciasta to 50 zł. W CH śniadanie w formie bufetu w kawiarni to koszt 25 CHF (116 zł). Tak samo restauracje. Za każdym razem dla dwóch osób trzeba z 200 zł zostawić. Te ceny są naprawdę straszne. Jedynie ubrania są tańsze (i większy wybór) i je kupuję w PL. Ale nawet kosmetyki (i to polskich marek) można taniej dostać w CH.
Nowy telefon za 7000 🤣🤣 ale dobrze, że w Polsce są lepszego sposoby i tańsze by kupić tego wymarzonego iPhone, choć słyszałam, że między 17, a 18 żadnej różnicy nie ma albo, że 16 jest ujowa, a 15 była dobra, myślę, że gdyby nie tak częste aktualizację systemów to ludzie z ip mieliby nadal i 6s
Awatar użytkownika
Juliaturczyniak
Vlog bez cięć
Posty: 4972
Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm

Post autor: Juliaturczyniak »

PEONIA pisze: ↑śr mar 11, 2026 10:26 am Mnie to jeszcze zastanawia jedna rzecz,. My jako Polacy jesteśmy bardzo kombinującym i zaradnym narodem w większości trzeba nam to przyznać ale jednocześnie nie ma takich drugich chyba w Europie co tak się dają dymać bez mydła na wszystkim - a szczególnie właśnie na kredytach i mieszkaniach.
Akurat rynek mieszkań to w całej UE leży i kwiczy. :V
Awatar użytkownika
Juliaturczyniak
Vlog bez cięć
Posty: 4972
Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm

Post autor: Juliaturczyniak »

owbt pisze: ↑wt cze 02, 2026 6:15 am 72zł za dwie kawy i ciastko to sporo, spokojnie realne nawet w Warszawie :D
U gesslerowej 10 lat temu już takie ceny były, gdyby ktoś się zastanawiał jakie ceny ma osoba, która psioczy na innych, że drogo.
Awatar użytkownika
florella
Zabawa w życie
Posty: 1661
Rejestracja: czw lip 11, 2024 1:02 pm

Post autor: florella »

w Warszawie były teraz modne jagodzianki za 70 z poziomkami XD
majkamiss
Srebrna Kropeczka
Posty: 150
Rejestracja: pt kwie 11, 2025 11:40 am

Post autor: majkamiss »

oohregina pisze: ↑pt wrz 25, 2026 2:37 pm Z ciekawości jak szukałaś pracy w Szwajcarii, ciężko tam być expatem?
Tak, ciężko. Teraz bardzo trudno o pracę, bez niemieckiego nawet szkoda szukać, mają na pęczki imigrantów. Mi się udało znaleźć pracę jeszcze w 2022, teraz by to pewnie było praktycznie niemożliwe.
majkamiss
Srebrna Kropeczka
Posty: 150
Rejestracja: pt kwie 11, 2025 11:40 am

Post autor: majkamiss »

Juliaturczyniak pisze: ↑pt wrz 25, 2026 2:42 pm Nowy telefon za 7000 🤣🤣 ale dobrze, że w Polsce są lepszego sposoby i tańsze by kupić tego wymarzonego iPhone, choć słyszałam, że między 17, a 18 żadnej różnicy nie ma albo, że 16 jest ujowa, a 15 była dobra, myślę, że gdyby nie tak częste aktualizację systemów to ludzie z ip mieliby nadal i 6s
To już nie chodzi o ajfona, czy inny badziew, bo ludzie płacący taką cenę sami są sobie winni. Tu chodzi o różnicę cen między Polską a innymi krajami.