Pewnie w taki, że facet nie musi pamiętać jakie ma dziecko nazwisko xd mój ojciec jak chodził rejestrować dzieci to się mylił jakie drugie imię miało być i tym sposobem jedno z mojego rodzeństwa ma przypadkowe, bo takie akurat pamiętał i pasowało a drugie ma przekręcone pierwsze imię z drugim, bo wiedział, że coś tam z matką ustalili ale pomylił kolejność xd
Niepopularne opinie o życiu
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry-
chleb_ze_smalcem
- FejkTiffany
- Posty: 651
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Re: Niepopularne opinie o życiu
-
Paradisee1
- Tritonotti
- Posty: 188
- Rejestracja: ndz mar 17, 2024 8:13 pm
Mój ojciec poszedł zarejestrować mojego brata i spotkał swoją kuzynkę, która powiedziała, że drugie imię bardziej jej się podoba niż pierwsze. On, bez żadnego ustalenia z mamą, po prostu je zamienił i poinformował ją o tym dopiero, gdy wrócił do domu. Co z tymi chłopami kiedyś było nie tak? xdchleb_ze_smalcem pisze: ↑śr lip 22, 2026 12:17 pm Pewnie w taki, że facet nie musi pamiętać jakie ma dziecko nazwisko xd mój ojciec jak chodził rejestrować dzieci to się mylił jakie drugie imię miało być i tym sposobem jedno z mojego rodzeństwa ma przypadkowe, bo takie akurat pamiętał i pasowało a drugie ma przekręcone pierwsze imię z drugim, bo wiedział, że coś tam z matką ustalili ale pomylił kolejność xd
- Fluffyslippers
- Currently:Dubaj
- Posty: 1980
- Rejestracja: pn gru 15, 2025 1:15 pm
…chleb_ze_smalcem pisze: ↑śr lip 22, 2026 12:17 pm Pewnie w taki, że facet nie musi pamiętać jakie ma dziecko nazwisko xd mój ojciec jak chodził rejestrować dzieci to się mylił jakie drugie imię miało być i tym sposobem jedno z mojego rodzeństwa ma przypadkowe, bo takie akurat pamiętał i pasowało a drugie ma przekręcone pierwsze imię z drugim, bo wiedział, że coś tam z matką ustalili ale pomylił kolejność xd
Makówkowe zapalenie opon mózgowych
-
takisobiejestem
- KlasaBiznes
- Posty: 598
- Rejestracja: śr mar 18, 2026 10:43 pm
Ogólnie to:
Mniej wyjaśnień w codziennych sytuacjach - w przedszkolu, szkole, u lekarza czy na zajęciach dodatkowych często szybciej kojarzy się rodzica z dzieckiem, gdy mają to samo nazwisko.
Prostsze formalności – przy odbieraniu dziecka, załatwianiu spraw urzędowych, podróżach czy kontaktach z instytucjami czasem rzadziej pojawia się potrzeba dodatkowego potwierdzania pokrewieństwa.
Tak z autopsji.
-
chleb_ze_smalcem
- FejkTiffany
- Posty: 651
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Tak na serio to takie samo nazwisko faktycznie może ułatwiać jak się ma/ planuje dzieci. W szpitalach/ hotelach/ lotniskach itp też trochę łatwiej, jakby logiczne, że jak takie samo nazwisko i obrączki na palcach to pewnie mąż i żona a nie brat i siostra. Chyba, że na południu to tam to może być różnie xd
Ale obecnie to już chyba nie ma ciśnienia na to czyje nazwisko będą miały. Moja kuzynka ma podwójne i dzieci też mają podwójne. A inne pary wybierają to które jest krótsze albo bardziej im się podoba.
Ale obecnie to już chyba nie ma ciśnienia na to czyje nazwisko będą miały. Moja kuzynka ma podwójne i dzieci też mają podwójne. A inne pary wybierają to które jest krótsze albo bardziej im się podoba.
-
chleb_ze_smalcem
- FejkTiffany
- Posty: 651
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Xd w tamtych czasach to co drugi tatuś to był niezły artysta, moja kuzynka ma pierwsze imię wymyślone przez babę z okienka a drugiego nie ma, bo jej stary wracał z pępkowego nawalony jak szpadel i jak poszedł ją rejestrować zupełnie nie pamiętał co miał wpisać w papieryParadisee1 pisze: ↑śr lip 22, 2026 12:57 pm Mój ojciec poszedł zarejestrować mojego brata i spotkał swoją kuzynkę, która powiedziała, że drugie imię bardziej jej się podoba niż pierwsze. On, bez żadnego ustalenia z mamą, po prostu je zamienił i poinformował ją o tym dopiero, gdy wrócił do domu. Co z tymi chłopami kiedyś było nie tak? xd
- O Matyldo!
- MiamiBicz
- Posty: 384
- Rejestracja: pt maja 29, 2026 12:59 am
To przedszkolance, lekarzowi czy trenerowi judo trzeba się tłumaczyć z nazwiska?? xDtakisobiejestem pisze: ↑śr lip 22, 2026 1:07 pm Ogólnie to:
Mniej wyjaśnień w codziennych sytuacjach - w przedszkolu, szkole, u lekarza czy na zajęciach dodatkowych często szybciej kojarzy się rodzica z dzieckiem, gdy mają to samo nazwisko.
Prostsze formalności – przy odbieraniu dziecka, załatwianiu spraw urzędowych, podróżach czy kontaktach z instytucjami czasem rzadziej pojawia się potrzeba dodatkowego potwierdzania pokrewieństwa.
Tak z autopsji.
Pracowałam jako nauczycielka przedszkolna, miałam wydrukowaną listę dzieci z nazwiskami osób uprawnionych do ich odbioru z placówki - mnóstwo matek miało inne nazwiska niż ich dzieci czy mężowie xd no i nie trzeba było za każdym razem się legitymować, wiec nie wiem skąd te teorie, że różne nazwiska utrudniają życie, gdy ma się dzieci.O Matyldo! pisze: ↑śr lip 22, 2026 1:23 pm To przedszkolance, lekarzowi czy trenerowi judo trzeba się tłumaczyć z nazwiska?? xD
i am a god
-
takisobiejestem
- KlasaBiznes
- Posty: 598
- Rejestracja: śr mar 18, 2026 10:43 pm
Piszę z autopsji jako mieszkaniec dużego miasta. Nie wiem jak jest gdzie indziejJennifer pisze: ↑śr lip 22, 2026 1:29 pm Pracowałam jako nauczycielka przedszkolna, miałam wydrukowaną listę dzieci z nazwiskami osób uprawnionych do ich odbioru z placówki - mnóstwo matek miało inne nazwiska niż ich dzieci czy mężowie xd no i nie trzeba było za każdym razem się legitymować, wiec nie wiem skąd te teorie, że różne nazwiska utrudniają życie, gdy ma się dzieci.
- O Matyldo!
- MiamiBicz
- Posty: 384
- Rejestracja: pt maja 29, 2026 12:59 am
No dokładnie.Jennifer pisze: ↑śr lip 22, 2026 1:29 pm Pracowałam jako nauczycielka przedszkolna, miałam wydrukowaną listę dzieci z nazwiskami osób uprawnionych do ich odbioru z placówki - mnóstwo matek miało inne nazwiska niż ich dzieci czy mężowie xd no i nie trzeba było za każdym razem się legitymować, wiec nie wiem skąd te teorie, że różne nazwiska utrudniają życie, gdy ma się dzieci.
Udostępniasz listę upoważnionych osób i tyle, nikomu się z niczego tłumaczyć nie trzeba.
Swoją drogą jestem ciekawa ilu tatusiów te dzieci wozi do przedszkola, lekarza i na zajęcia
Być może nowe pokolenie jest bardziej zaangażowane.
Czytałam kiedyś wywiad (albo w tv gdzieś widziałam) z kobietą taką ok 60 lat, co miała na imię Waldemara. Miała być np Halina, ale ojcu się coś zebździło w głowie i se wpisał Waldemara. I sama mam ciotkę Krzysztofę :o W szkole uczyła mnie pani Zenona i poznałam kiedyś babkę o imieniu Jarosława. Albo ojcowie bardzo pragnęli synów, albo zawiani rejestrowali.chleb_ze_smalcem pisze: ↑śr lip 22, 2026 1:18 pm Xd w tamtych czasach to co drugi tatuś to był niezły artysta, moja kuzynka ma pierwsze imię wymyślone przez babę z okienka a drugiego nie ma, bo jej stary wracał z pępkowego nawalony jak szpadel i jak poszedł ją rejestrować zupełnie nie pamiętał co miał wpisać w papiery![]()
![]()
- O Matyldo!
- MiamiBicz
- Posty: 384
- Rejestracja: pt maja 29, 2026 12:59 am
W jakimś dużym mieście w Polsce trzeba się tłumaczyć jeśli dziecko nie nosi nazwiska ojca, tak?takisobiejestem pisze: ↑śr lip 22, 2026 1:34 pm Piszę z autopsji jako mieszkaniec dużego miasta. Nie wiem jak jest gdzie indziej
-
takisobiejestem
- KlasaBiznes
- Posty: 598
- Rejestracja: śr mar 18, 2026 10:43 pm
W Warszawie. Numer podstawówki mam podać?O Matyldo! pisze: ↑śr lip 22, 2026 1:39 pm W jakimś dużym mieście w Polsce trzeba się tłumaczyć jeśli dziecko nie nosi nazwiska ojca, tak?
Czytam tu sobie jak większość broni tego, żeby nie brać nazwiska męża i tak sobie myślę - już abstarhując od tego czy ułatwia to życie, dla mnie wstąpienie w związek małżeński było po prostu założeniem nowej, WSPÓLNEJ rodziny, i bądź co bądź wspólne nazwisko jest (przynajmniej dla mnie) jakimś tego elementem - nie macie tak? Plus drugie pytanie do tych, które tak bardzo po mężu nie chcą tego nazwiska wziąć - tak właściwie dlaczego? Pytam totalnie niezłośliwie, po prostu bardzo mnie to ciekawi, bo widzę, że dużo osób tutaj jest przeciwnych.
Mi się wydaje, że nie byli chyba trzeźwi. Mój tata nazywa się inaczej niż jak bylo to ustalone i mój brat też. Dobrze, że powoli kończy się ta „pępkowa” patologia.Paradisee1 pisze: ↑śr lip 22, 2026 12:57 pm Mój ojciec poszedł zarejestrować mojego brata i spotkał swoją kuzynkę, która powiedziała, że drugie imię bardziej jej się podoba niż pierwsze. On, bez żadnego ustalenia z mamą, po prostu je zamienił i poinformował ją o tym dopiero, gdy wrócił do domu. Co z tymi chłopami kiedyś było nie tak? xd
- O Matyldo!
- MiamiBicz
- Posty: 384
- Rejestracja: pt maja 29, 2026 12:59 am
Wydaje mi się, że tu nie chodzi o to, że ktoś jest przeciwny tylko o to, że to nie jest jakaś konieczność.Malutka84 pisze: ↑śr lip 22, 2026 1:47 pm Czytam tu sobie jak większość broni tego, żeby nie brać nazwiska męża i tak sobie myślę - już abstarhując od tego czy ułatwia to życie, dla mnie wstąpienie w związek małżeński było po prostu założeniem nowej, WSPÓLNEJ rodziny, i bądź co bądź wspólne nazwisko jest (przynajmniej dla mnie) jakimś tego elementem - nie macie tak? Plus drugie pytanie do tych, które tak bardzo po mężu nie chcą tego nazwiska wziąć - tak właściwie dlaczego? Pytam totalnie niezłośliwie, po prostu bardzo mnie to ciekawi, bo widzę, że dużo osób tutaj jest przeciwnych.
I w dzisiejszych czasach nie powoduje to żadnych problemów oraz nie powinno być szokujące.
A może zacznijmy pytać facetów, dlaczego nie chcą przyjąć nazwiska żony?Malutka84 pisze: ↑śr lip 22, 2026 1:47 pm Czytam tu sobie jak większość broni tego, żeby nie brać nazwiska męża i tak sobie myślę - już abstarhując od tego czy ułatwia to życie, dla mnie wstąpienie w związek małżeński było po prostu założeniem nowej, WSPÓLNEJ rodziny, i bądź co bądź wspólne nazwisko jest (przynajmniej dla mnie) jakimś tego elementem - nie macie tak? Plus drugie pytanie do tych, które tak bardzo po mężu nie chcą tego nazwiska wziąć - tak właściwie dlaczego? Pytam totalnie niezłośliwie, po prostu bardzo mnie to ciekawi, bo widzę, że dużo osób tutaj jest przeciwnych.
i am a god
- kiciakociaaa2137
- SkrzydełkaZhooters
- Posty: 217
- Rejestracja: śr paź 30, 2024 1:52 pm
Bo nie będę biegać po urzędach i stronach internetowych, by zmieniać nazwisko, którego zmieniać nie muszę, by chłop był zadowolony. Nazwisko dała mi moja mama, więc jakiś chłop nie będzie mi go odbierał.Malutka84 pisze: ↑śr lip 22, 2026 1:47 pm Czytam tu sobie jak większość broni tego, żeby nie brać nazwiska męża i tak sobie myślę - już abstarhując od tego czy ułatwia to życie, dla mnie wstąpienie w związek małżeński było po prostu założeniem nowej, WSPÓLNEJ rodziny, i bądź co bądź wspólne nazwisko jest (przynajmniej dla mnie) jakimś tego elementem - nie macie tak? Plus drugie pytanie do tych, które tak bardzo po mężu nie chcą tego nazwiska wziąć - tak właściwie dlaczego? Pytam totalnie niezłośliwie, po prostu bardzo mnie to ciekawi, bo widzę, że dużo osób tutaj jest przeciwnych.
𝘭𝘪𝘷𝘦, 𝘭𝘢𝘶𝘨𝘩, 𝘭𝘰𝘣𝘰𝘵𝘰𝘮𝘺
To ciekawe, że mężczyznę, z którym w teorii masz spędzić resztę życia nazywasz "jakimś chłopem". W sensie rozumiem ideę niezależności, ale w takim razie po co w ogóle brać ten ślub, skoro najwyraźniej druga osoba nie jest nawet warta zmiany rubryczki na stronie internetowej? Tu już nawet nie chodzi mi o zmianę nazwiska, tylko ogólny wydzwięk bijący z wypowiedzi i nastawieniekiciakociaaa2137 pisze: ↑śr lip 22, 2026 1:55 pm Bo nie będę biegać po urzędach i stronach internetowych, by zmieniać nazwisko, którego zmieniać nie muszę, by chłop był zadowolony. Nazwisko dała mi moja mama, więc jakiś chłop nie będzie mi go odbierał.
A co w przypadku, gdy kobieta ma pewien dorobek naukowy lub taką pozycję na rynku pracy, że wszyscy ją kojarzą właśnie po jej nazwisku?Malutka84 pisze: ↑śr lip 22, 2026 2:15 pm To ciekawe, że mężczyznę, z którym w teorii masz spędzić resztę życia nazywasz "jakimś chłopem". W sensie rozumiem ideę niezależności, ale w takim razie po co w ogóle brać ten ślub, skoro najwyraźniej druga osoba nie jest nawet warta zmiany rubryczki na stronie internetowej? Tu już nawet nie chodzi mi o zmianę nazwiska, tylko ogólny wydzwięk bijący z wypowiedzi i nastawienie
- O Matyldo!
- MiamiBicz
- Posty: 384
- Rejestracja: pt maja 29, 2026 12:59 am
Coś czuję, że w drugą stronę padłoby: "BABA mi nazwiska nie będzie zmieniała"Malutka84 pisze: ↑śr lip 22, 2026 2:15 pm To ciekawe, że mężczyznę, z którym w teorii masz spędzić resztę życia nazywasz "jakimś chłopem". W sensie rozumiem ideę niezależności, ale w takim razie po co w ogóle brać ten ślub, skoro najwyraźniej druga osoba nie jest nawet warta zmiany rubryczki na stronie internetowej? Tu już nawet nie chodzi mi o zmianę nazwiska, tylko ogólny wydzwięk bijący z wypowiedzi i nastawienie
Wtedy razi tak samo?
- Juliaturczyniak
- DramaQueen
- Posty: 2542
- Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm
A z tymi urzędami to prawda.
Mój dziadek(tata ojczyma, ale znałam go od małego i tak naprawdę mnie wychowywał) poszedł zarejestrować tatę i ciocię
Tata miał być Arkadiusz, a mój dziadek wymyślił sobie, że to będzie Robert Artur, a ciocia miała być Marzena, a mój dziadek na to Marzenna(przez dwa N, dobrze,że nie Marzanna
)
Babcia dalej mówi Arek i Marzenka, więc w dokumentach tak, a w życiu tak, chociaż na ojca większość mówi Robert, ale na ciocię rzeczywiście Marzena.
Mój dziadek(tata ojczyma, ale znałam go od małego i tak naprawdę mnie wychowywał) poszedł zarejestrować tatę i ciocię
Tata miał być Arkadiusz, a mój dziadek wymyślił sobie, że to będzie Robert Artur, a ciocia miała być Marzena, a mój dziadek na to Marzenna(przez dwa N, dobrze,że nie Marzanna
Babcia dalej mówi Arek i Marzenka, więc w dokumentach tak, a w życiu tak, chociaż na ojca większość mówi Robert, ale na ciocię rzeczywiście Marzena.
- kiciakociaaa2137
- SkrzydełkaZhooters
- Posty: 217
- Rejestracja: śr paź 30, 2024 1:52 pm
Zadałaś pytanie niby niezłośliwie, udzielam odpowiedzi, po czym lecą z twojej strony złośliwości ,,uga buga, nie chcesz zmieniać nazwiska, to po co ślub bierzesz???!?!!!" Jeśli facet nie uszanuje tego, że moje nazwisko jest dla mnie ważne, to nie, nie jest wart zmiany rubryczki na stronie internetowej. To jest moja opinia, nikomu jej nie narzucam.Malutka84 pisze: ↑śr lip 22, 2026 2:15 pm To ciekawe, że mężczyznę, z którym w teorii masz spędzić resztę życia nazywasz "jakimś chłopem". W sensie rozumiem ideę niezależności, ale w takim razie po co w ogóle brać ten ślub, skoro najwyraźniej druga osoba nie jest nawet warta zmiany rubryczki na stronie internetowej? Tu już nawet nie chodzi mi o zmianę nazwiska, tylko ogólny wydzwięk bijący z wypowiedzi i nastawienie
𝘭𝘪𝘷𝘦, 𝘭𝘢𝘶𝘨𝘩, 𝘭𝘰𝘣𝘰𝘵𝘰𝘮𝘺
-
chleb_ze_smalcem
- FejkTiffany
- Posty: 651
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Dokładnie, na dyplomach mam swoje, w poprzednich firmach też mnie znają po nazwisku. A skoro to ma być wspólnota to równie dobrze może być nazwisko żony.