Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Awatar użytkownika
Fluffyslippers
DramaQueen
Posty: 2526
Rejestracja: pn gru 15, 2025 1:15 pm

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: Fluffyslippers »

chleb_ze_smalcem pisze: śr lip 22, 2026 12:17 pm Pewnie w taki, że facet nie musi pamiętać jakie ma dziecko nazwisko xd mój ojciec jak chodził rejestrować dzieci to się mylił jakie drugie imię miało być i tym sposobem jedno z mojego rodzeństwa ma przypadkowe, bo takie akurat pamiętał i pasowało a drugie ma przekręcone pierwsze imię z drugim, bo wiedział, że coś tam z matką ustalili ale pomylił kolejność xd
Makówkowe zapalenie opon mózgowych
takisobiejestem
Currently:Italy
Posty: 1045
Rejestracja: śr mar 18, 2026 10:43 pm

Post autor: takisobiejestem »

Saelith pisze: śr lip 22, 2026 12:11 pm w jaki sposob ulatwia? xd
Ogólnie to:
Mniej wyjaśnień w codziennych sytuacjach - w przedszkolu, szkole, u lekarza czy na zajęciach dodatkowych często szybciej kojarzy się rodzica z dzieckiem, gdy mają to samo nazwisko.

Prostsze formalności – przy odbieraniu dziecka, załatwianiu spraw urzędowych, podróżach czy kontaktach z instytucjami czasem rzadziej pojawia się potrzeba dodatkowego potwierdzania pokrewieństwa.

Tak z autopsji.
chleb_ze_smalcem
RealDiamond
Posty: 789
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

Tak na serio to takie samo nazwisko faktycznie może ułatwiać jak się ma/ planuje dzieci. W szpitalach/ hotelach/ lotniskach itp też trochę łatwiej, jakby logiczne, że jak takie samo nazwisko i obrączki na palcach to pewnie mąż i żona a nie brat i siostra. Chyba, że na południu to tam to może być różnie xd
Ale obecnie to już chyba nie ma ciśnienia na to czyje nazwisko będą miały. Moja kuzynka ma podwójne i dzieci też mają podwójne. A inne pary wybierają to które jest krótsze albo bardziej im się podoba.
chleb_ze_smalcem
RealDiamond
Posty: 789
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

Paradisee1 pisze: śr lip 22, 2026 12:57 pm Mój ojciec poszedł zarejestrować mojego brata i spotkał swoją kuzynkę, która powiedziała, że drugie imię bardziej jej się podoba niż pierwsze. On, bez żadnego ustalenia z mamą, po prostu je zamienił i poinformował ją o tym dopiero, gdy wrócił do domu. Co z tymi chłopami kiedyś było nie tak? xd
Xd w tamtych czasach to co drugi tatuś to był niezły artysta, moja kuzynka ma pierwsze imię wymyślone przez babę z okienka a drugiego nie ma, bo jej stary wracał z pępkowego nawalony jak szpadel i jak poszedł ją rejestrować zupełnie nie pamiętał co miał wpisać w papiery :'( :')
Awatar użytkownika
O Matyldo!
WhiteParty
Posty: 1090
Rejestracja: pt maja 29, 2026 12:59 am

Post autor: O Matyldo! »

takisobiejestem pisze: śr lip 22, 2026 1:07 pm Ogólnie to:
Mniej wyjaśnień w codziennych sytuacjach - w przedszkolu, szkole, u lekarza czy na zajęciach dodatkowych często szybciej kojarzy się rodzica z dzieckiem, gdy mają to samo nazwisko.

Prostsze formalności – przy odbieraniu dziecka, załatwianiu spraw urzędowych, podróżach czy kontaktach z instytucjami czasem rzadziej pojawia się potrzeba dodatkowego potwierdzania pokrewieństwa.

Tak z autopsji.
To przedszkolance, lekarzowi czy trenerowi judo trzeba się tłumaczyć z nazwiska?? xD
Awatar użytkownika
Jennifer
LouiBag
Posty: 330
Rejestracja: śr lip 23, 2025 4:24 pm

Post autor: Jennifer »

O Matyldo! pisze: śr lip 22, 2026 1:23 pm To przedszkolance, lekarzowi czy trenerowi judo trzeba się tłumaczyć z nazwiska?? xD
Pracowałam jako nauczycielka przedszkolna, miałam wydrukowaną listę dzieci z nazwiskami osób uprawnionych do ich odbioru z placówki - mnóstwo matek miało inne nazwiska niż ich dzieci czy mężowie xd no i nie trzeba było za każdym razem się legitymować, wiec nie wiem skąd te teorie, że różne nazwiska utrudniają życie, gdy ma się dzieci.
i am a god
takisobiejestem
Currently:Italy
Posty: 1045
Rejestracja: śr mar 18, 2026 10:43 pm

Post autor: takisobiejestem »

Jennifer pisze: śr lip 22, 2026 1:29 pm Pracowałam jako nauczycielka przedszkolna, miałam wydrukowaną listę dzieci z nazwiskami osób uprawnionych do ich odbioru z placówki - mnóstwo matek miało inne nazwiska niż ich dzieci czy mężowie xd no i nie trzeba było za każdym razem się legitymować, wiec nie wiem skąd te teorie, że różne nazwiska utrudniają życie, gdy ma się dzieci.
Piszę z autopsji jako mieszkaniec dużego miasta. Nie wiem jak jest gdzie indziej
Awatar użytkownika
O Matyldo!
WhiteParty
Posty: 1090
Rejestracja: pt maja 29, 2026 12:59 am

Post autor: O Matyldo! »

Jennifer pisze: śr lip 22, 2026 1:29 pm Pracowałam jako nauczycielka przedszkolna, miałam wydrukowaną listę dzieci z nazwiskami osób uprawnionych do ich odbioru z placówki - mnóstwo matek miało inne nazwiska niż ich dzieci czy mężowie xd no i nie trzeba było za każdym razem się legitymować, wiec nie wiem skąd te teorie, że różne nazwiska utrudniają życie, gdy ma się dzieci.
No dokładnie.
Udostępniasz listę upoważnionych osób i tyle, nikomu się z niczego tłumaczyć nie trzeba.

Swoją drogą jestem ciekawa ilu tatusiów te dzieci wozi do przedszkola, lekarza i na zajęcia 😉
Być może nowe pokolenie jest bardziej zaangażowane.
Hops_Hops
LouiBag
Posty: 329
Rejestracja: ndz maja 12, 2024 10:03 pm

Post autor: Hops_Hops »

chleb_ze_smalcem pisze: śr lip 22, 2026 1:18 pm Xd w tamtych czasach to co drugi tatuś to był niezły artysta, moja kuzynka ma pierwsze imię wymyślone przez babę z okienka a drugiego nie ma, bo jej stary wracał z pępkowego nawalony jak szpadel i jak poszedł ją rejestrować zupełnie nie pamiętał co miał wpisać w papiery :'( :')
Czytałam kiedyś wywiad (albo w tv gdzieś widziałam) z kobietą taką ok 60 lat, co miała na imię Waldemara. Miała być np Halina, ale ojcu się coś zebździło w głowie i se wpisał Waldemara. I sama mam ciotkę Krzysztofę :o W szkole uczyła mnie pani Zenona i poznałam kiedyś babkę o imieniu Jarosława. Albo ojcowie bardzo pragnęli synów, albo zawiani rejestrowali.
Awatar użytkownika
O Matyldo!
WhiteParty
Posty: 1090
Rejestracja: pt maja 29, 2026 12:59 am

Post autor: O Matyldo! »

takisobiejestem pisze: śr lip 22, 2026 1:34 pm Piszę z autopsji jako mieszkaniec dużego miasta. Nie wiem jak jest gdzie indziej
W jakimś dużym mieście w Polsce trzeba się tłumaczyć jeśli dziecko nie nosi nazwiska ojca, tak?
takisobiejestem
Currently:Italy
Posty: 1045
Rejestracja: śr mar 18, 2026 10:43 pm

Post autor: takisobiejestem »

O Matyldo! pisze: śr lip 22, 2026 1:39 pm W jakimś dużym mieście w Polsce trzeba się tłumaczyć jeśli dziecko nie nosi nazwiska ojca, tak?
W Warszawie. Numer podstawówki mam podać? 🙂
Malutka84
Srebrna Kropeczka
Posty: 152
Rejestracja: wt lip 30, 2024 10:39 am

Post autor: Malutka84 »

Czytam tu sobie jak większość broni tego, żeby nie brać nazwiska męża i tak sobie myślę - już abstarhując od tego czy ułatwia to życie, dla mnie wstąpienie w związek małżeński było po prostu założeniem nowej, WSPÓLNEJ rodziny, i bądź co bądź wspólne nazwisko jest (przynajmniej dla mnie) jakimś tego elementem - nie macie tak? Plus drugie pytanie do tych, które tak bardzo po mężu nie chcą tego nazwiska wziąć - tak właściwie dlaczego? Pytam totalnie niezłośliwie, po prostu bardzo mnie to ciekawi, bo widzę, że dużo osób tutaj jest przeciwnych.
Mualla
MiamiBicz
Posty: 370
Rejestracja: wt mar 19, 2024 9:32 am

Post autor: Mualla »

Paradisee1 pisze: śr lip 22, 2026 12:57 pm Mój ojciec poszedł zarejestrować mojego brata i spotkał swoją kuzynkę, która powiedziała, że drugie imię bardziej jej się podoba niż pierwsze. On, bez żadnego ustalenia z mamą, po prostu je zamienił i poinformował ją o tym dopiero, gdy wrócił do domu. Co z tymi chłopami kiedyś było nie tak? xd
Mi się wydaje, że nie byli chyba trzeźwi. Mój tata nazywa się inaczej niż jak bylo to ustalone i mój brat też. Dobrze, że powoli kończy się ta „pępkowa” patologia.
Awatar użytkownika
O Matyldo!
WhiteParty
Posty: 1090
Rejestracja: pt maja 29, 2026 12:59 am

Post autor: O Matyldo! »

Malutka84 pisze: śr lip 22, 2026 1:47 pm Czytam tu sobie jak większość broni tego, żeby nie brać nazwiska męża i tak sobie myślę - już abstarhując od tego czy ułatwia to życie, dla mnie wstąpienie w związek małżeński było po prostu założeniem nowej, WSPÓLNEJ rodziny, i bądź co bądź wspólne nazwisko jest (przynajmniej dla mnie) jakimś tego elementem - nie macie tak? Plus drugie pytanie do tych, które tak bardzo po mężu nie chcą tego nazwiska wziąć - tak właściwie dlaczego? Pytam totalnie niezłośliwie, po prostu bardzo mnie to ciekawi, bo widzę, że dużo osób tutaj jest przeciwnych.
Wydaje mi się, że tu nie chodzi o to, że ktoś jest przeciwny tylko o to, że to nie jest jakaś konieczność.
I w dzisiejszych czasach nie powoduje to żadnych problemów oraz nie powinno być szokujące.
Awatar użytkownika
Jennifer
LouiBag
Posty: 330
Rejestracja: śr lip 23, 2025 4:24 pm

Post autor: Jennifer »

Malutka84 pisze: śr lip 22, 2026 1:47 pm Czytam tu sobie jak większość broni tego, żeby nie brać nazwiska męża i tak sobie myślę - już abstarhując od tego czy ułatwia to życie, dla mnie wstąpienie w związek małżeński było po prostu założeniem nowej, WSPÓLNEJ rodziny, i bądź co bądź wspólne nazwisko jest (przynajmniej dla mnie) jakimś tego elementem - nie macie tak? Plus drugie pytanie do tych, które tak bardzo po mężu nie chcą tego nazwiska wziąć - tak właściwie dlaczego? Pytam totalnie niezłośliwie, po prostu bardzo mnie to ciekawi, bo widzę, że dużo osób tutaj jest przeciwnych.
A może zacznijmy pytać facetów, dlaczego nie chcą przyjąć nazwiska żony?
i am a god
Awatar użytkownika
kiciakociaaa2137
MoetGlass
Posty: 258
Rejestracja: śr paź 30, 2024 1:52 pm

Post autor: kiciakociaaa2137 »

Malutka84 pisze: śr lip 22, 2026 1:47 pm Czytam tu sobie jak większość broni tego, żeby nie brać nazwiska męża i tak sobie myślę - już abstarhując od tego czy ułatwia to życie, dla mnie wstąpienie w związek małżeński było po prostu założeniem nowej, WSPÓLNEJ rodziny, i bądź co bądź wspólne nazwisko jest (przynajmniej dla mnie) jakimś tego elementem - nie macie tak? Plus drugie pytanie do tych, które tak bardzo po mężu nie chcą tego nazwiska wziąć - tak właściwie dlaczego? Pytam totalnie niezłośliwie, po prostu bardzo mnie to ciekawi, bo widzę, że dużo osób tutaj jest przeciwnych.
Bo nie będę biegać po urzędach i stronach internetowych, by zmieniać nazwisko, którego zmieniać nie muszę, by chłop był zadowolony. Nazwisko dała mi moja mama, więc jakiś chłop nie będzie mi go odbierał.
𝘭𝘪𝘷𝘦, 𝘭𝘢𝘶𝘨𝘩, 𝘭𝘰𝘣𝘰𝘵𝘰𝘮𝘺
Malutka84
Srebrna Kropeczka
Posty: 152
Rejestracja: wt lip 30, 2024 10:39 am

Post autor: Malutka84 »

kiciakociaaa2137 pisze: śr lip 22, 2026 1:55 pm Bo nie będę biegać po urzędach i stronach internetowych, by zmieniać nazwisko, którego zmieniać nie muszę, by chłop był zadowolony. Nazwisko dała mi moja mama, więc jakiś chłop nie będzie mi go odbierał.
To ciekawe, że mężczyznę, z którym w teorii masz spędzić resztę życia nazywasz "jakimś chłopem". W sensie rozumiem ideę niezależności, ale w takim razie po co w ogóle brać ten ślub, skoro najwyraźniej druga osoba nie jest nawet warta zmiany rubryczki na stronie internetowej? Tu już nawet nie chodzi mi o zmianę nazwiska, tylko ogólny wydzwięk bijący z wypowiedzi i nastawienie
Awatar użytkownika
Werciaaaa
Szarlotta
Posty: 422
Rejestracja: czw lut 06, 2025 12:46 pm

Post autor: Werciaaaa »

Malutka84 pisze: śr lip 22, 2026 2:15 pm To ciekawe, że mężczyznę, z którym w teorii masz spędzić resztę życia nazywasz "jakimś chłopem". W sensie rozumiem ideę niezależności, ale w takim razie po co w ogóle brać ten ślub, skoro najwyraźniej druga osoba nie jest nawet warta zmiany rubryczki na stronie internetowej? Tu już nawet nie chodzi mi o zmianę nazwiska, tylko ogólny wydzwięk bijący z wypowiedzi i nastawienie
A co w przypadku, gdy kobieta ma pewien dorobek naukowy lub taką pozycję na rynku pracy, że wszyscy ją kojarzą właśnie po jej nazwisku?
Awatar użytkownika
Saelith
DamaZpowiśla
Posty: 1457
Rejestracja: wt lut 24, 2026 9:50 am

Post autor: Saelith »

Werciaaaa pisze: śr lip 22, 2026 2:16 pm A co w przypadku, gdy kobieta ma pewien dorobek naukowy lub taką pozycję na rynku pracy, że wszyscy ją kojarzą właśnie po jej nazwisku?
Klaudia Halejcio np:) i nazwiska nie chciała zmieniać na nazwisko Oskara, bo to wlasnie jej marka osobista
Awatar użytkownika
O Matyldo!
WhiteParty
Posty: 1090
Rejestracja: pt maja 29, 2026 12:59 am

Post autor: O Matyldo! »

Malutka84 pisze: śr lip 22, 2026 2:15 pm To ciekawe, że mężczyznę, z którym w teorii masz spędzić resztę życia nazywasz "jakimś chłopem". W sensie rozumiem ideę niezależności, ale w takim razie po co w ogóle brać ten ślub, skoro najwyraźniej druga osoba nie jest nawet warta zmiany rubryczki na stronie internetowej? Tu już nawet nie chodzi mi o zmianę nazwiska, tylko ogólny wydzwięk bijący z wypowiedzi i nastawienie
Coś czuję, że w drugą stronę padłoby: "BABA mi nazwiska nie będzie zmieniała" 😉
Wtedy razi tak samo?
Awatar użytkownika
Juliaturczyniak
Milion subskrypcji
Posty: 4184
Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm

Post autor: Juliaturczyniak »

A z tymi urzędami to prawda.
Mój dziadek(tata ojczyma, ale znałam go od małego i tak naprawdę mnie wychowywał) poszedł zarejestrować tatę i ciocię

Tata miał być Arkadiusz, a mój dziadek wymyślił sobie, że to będzie Robert Artur, a ciocia miała być Marzena, a mój dziadek na to Marzenna(przez dwa N, dobrze,że nie Marzanna🤣)

Babcia dalej mówi Arek i Marzenka, więc w dokumentach tak, a w życiu tak, chociaż na ojca większość mówi Robert, ale na ciocię rzeczywiście Marzena.
Awatar użytkownika
kiciakociaaa2137
MoetGlass
Posty: 258
Rejestracja: śr paź 30, 2024 1:52 pm

Post autor: kiciakociaaa2137 »

Malutka84 pisze: śr lip 22, 2026 2:15 pm To ciekawe, że mężczyznę, z którym w teorii masz spędzić resztę życia nazywasz "jakimś chłopem". W sensie rozumiem ideę niezależności, ale w takim razie po co w ogóle brać ten ślub, skoro najwyraźniej druga osoba nie jest nawet warta zmiany rubryczki na stronie internetowej? Tu już nawet nie chodzi mi o zmianę nazwiska, tylko ogólny wydzwięk bijący z wypowiedzi i nastawienie
Zadałaś pytanie niby niezłośliwie, udzielam odpowiedzi, po czym lecą z twojej strony złośliwości ,,uga buga, nie chcesz zmieniać nazwiska, to po co ślub bierzesz???!?!!!" Jeśli facet nie uszanuje tego, że moje nazwisko jest dla mnie ważne, to nie, nie jest wart zmiany rubryczki na stronie internetowej. To jest moja opinia, nikomu jej nie narzucam.
𝘭𝘪𝘷𝘦, 𝘭𝘢𝘶𝘨𝘩, 𝘭𝘰𝘣𝘰𝘵𝘰𝘮𝘺
chleb_ze_smalcem
RealDiamond
Posty: 789
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

Werciaaaa pisze: śr lip 22, 2026 2:16 pm A co w przypadku, gdy kobieta ma pewien dorobek naukowy lub taką pozycję na rynku pracy, że wszyscy ją kojarzą właśnie po jej nazwisku?
Dokładnie, na dyplomach mam swoje, w poprzednich firmach też mnie znają po nazwisku. A skoro to ma być wspólnota to równie dobrze może być nazwisko żony.
Awatar użytkownika
Juliaturczyniak
Milion subskrypcji
Posty: 4184
Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm

Post autor: Juliaturczyniak »

Malutka84 pisze: śr lip 22, 2026 1:47 pm Czytam tu sobie jak większość broni tego, żeby nie brać nazwiska męża i tak sobie myślę - już abstarhując od tego czy ułatwia to życie, dla mnie wstąpienie w związek małżeński było po prostu założeniem nowej, WSPÓLNEJ rodziny, i bądź co bądź wspólne nazwisko jest (przynajmniej dla mnie) jakimś tego elementem - nie macie tak? Plus drugie pytanie do tych, które tak bardzo po mężu nie chcą tego nazwiska wziąć - tak właściwie dlaczego? Pytam totalnie niezłośliwie, po prostu bardzo mnie to ciekawi, bo widzę, że dużo osób tutaj jest przeciwnych.
Różne są powody.
Niektórym się po prostu nazwisko ich partnera nie podoba, mój ma takie dość specyficzne nazwisko, ale i tak wezmę je po nim, mimo, że bym nie musiała i on też by mógł zmienić ze względu na to, że jest obraźliwe.
Niektórzy bardzo są związani ze swoją rodziną, ewentualnie ich nazwisko działa również jako marka osobista,bo mają np kancelarię czy jakąś firmę ubraniową i wtedy rzeczywiście ciężko.
Owszem można wziąć dwuczłonowe nazwisko, ale nie trzeba.
Malutka84
Srebrna Kropeczka
Posty: 152
Rejestracja: wt lip 30, 2024 10:39 am

Post autor: Malutka84 »

kiciakociaaa2137 pisze: śr lip 22, 2026 2:26 pm Zadałaś pytanie niby niezłośliwie, udzielam odpowiedzi, po czym lecą z twojej strony złośliwości ,,uga buga, nie chcesz zmieniać nazwiska, to po co ślub bierzesz???!?!!!" Jeśli facet nie uszanuje tego, że moje nazwisko jest dla mnie ważne, to nie, nie jest wart zmiany rubryczki na stronie internetowej. To jest moja opinia, nikomu jej nie narzucam.
Oj nie nie, nie powiedziałam "po co bierzesz ślub skoro nazwiska nie chcesz zmieniać", wręcz przeciwnie - napisałam, że zupełnie nie o to mi chodzi xd napisałam, że chodzi mi o ogólny wydźwięk wypowiedzi - PO CO BRAĆ ŚLUB Z JAKIMŚ CHŁOPEM?