PONARZEKAJMY SOBIE
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryRe: PONARZEKAJMY SOBIE
Nie lubię chodzenia na urlop, bo przed nim mam 5x więcej pracy, bo muszę wszystkie sprawy domknąć a jak wracam, to muszę się ze wszystkiego wygrzebać. Reasumując: chodzenie na urlop jest dla mnie bardziej stresujące i męczące niż jego brak.
Zgadzam się, nienawidzę upałów. 30 stopni? Żebym udaru dostała na tym słońcu? W życiu!Pilu pisze: ↑pn cze 08, 2026 12:14 pm Upaly i kiedy jest zbyt jasno w pomieszczeniu. Nigdy nie zrozumiem ludzi, ktorzy od razu sie zrywaja na spacerki w pelnym sloncu 35 stopni. "Bo jest cieplo i trzeba korzystac!" To se korzystaj sam. Widze ich upoconych, ledwo dyszacych, czerwonych na mordzie, ale oni korzystaja...
Kiedys powiedzialam, ze nie rozumiem jak mozna w 30 stopniowym upale biegac, ze przeciez to moze byc niebezpieczne to odpowiedzia byl smiech znajomych (ktorzy wiedza, ze nie jestem fanka goraca).
Kiedy w jasnym pokoju, z duzymi oknami, gdy na zewnatrz swieci slonce ktos zapala duza lampe (i czasem dodatkowo lampke na biurku). Przeciez to w ogole nie rozjasnia pomieszczenia. Nie wiem, czy to jakies przyzwyczajenie czy co.
Bo Wiśniewski to nie ja,
Bo to wszystko nie jest moje,
Bo to wszystko wielki pic,
A „Ich Troje” jest kradzione.
Bo to wszystko nie jest moje,
Bo to wszystko wielki pic,
A „Ich Troje” jest kradzione.
napisz do producenta. mi kiedyś dosłali brakujący elementAva Adore pisze: ↑pn cze 08, 2026 11:40 am Siedzę od miesiąca nad puzzlami 1000 elementów i po ułożeniu prawie całości, okazało się, że brakuje jednego dużego elementu. Nie wiem czy to wada fabryczna czy może ja wciągnęłam go odkurzaczem przez przypadek.
35 lat i ryczę nad brakującym puzzlem, chyba mój autyzm dostał swojego autyzmu
-
misiuniapysiunia
- Gacie z oceanu
- Posty: 49
- Rejestracja: sob wrz 06, 2025 4:01 pm
Nie mam czego oglądać na yt. Już od jakiegoś roku/ dwóch lat? Większość kanałów, które oglądałam już mi się nie podoba. Rzeczy, które lubiłam spadły na jakości. Wideo eseje to też już nie to samo co parę lat temu. Ogólnie mam wrażenie, że to mielenie cały czas tego samego w kółko
Mam to samo! Podobną opinię wyrażałam o podcastach w innym wątku, że ich formuła się wyczerpała, ale to samo mam z filmami na YouTube. Nie wiem czy to kwestia utknięcia w określonym algorytmie czy po prostu ja się zmieniłam i nie interesuje mnie już nic co mogę tam znaleźć.misiuniapysiunia pisze: ↑pt cze 12, 2026 10:33 pm Nie mam czego oglądać na yt. Już od jakiegoś roku/ dwóch lat? Większość kanałów, które oglądałam już mi się nie podoba. Rzeczy, które lubiłam spadły na jakości. Wideo eseje to też już nie to samo co parę lat temu. Ogólnie mam wrażenie, że to mielenie cały czas tego samego w kółko
-
misiuniapysiunia
- Gacie z oceanu
- Posty: 49
- Rejestracja: sob wrz 06, 2025 4:01 pm
Właśnie nie wiem jak się wbić w nowy algorytm.. mam same dziwne rzeczy na głównej. Nawet sama już nie wiem co bym chciała oglądać. Błędne koło xdMualla pisze: ↑sob cze 13, 2026 11:16 am Mam to samo! Podobną opinię wyrażałam o podcastach w innym wątku, że ich formuła się wyczerpała, ale to samo mam z filmami na YouTube. Nie wiem czy to kwestia utknięcia w określonym algorytmie czy po prostu ja się zmieniłam i nie interesuje mnie już nic co mogę tam znaleźć.
- iksde12345
- LouiBag
- Posty: 345
- Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm
Nienawidze diet. Wkurza mnie to liczenie obsesyjnie tych kalorii i liczenie na ile mogę sobie pozwolić, większość tych "zdrowych rzeczy" jest ohydna w smaku, jedzenie większości dietetycznych rzeczy to absolutna katorga, a większość z nich to jedzenie z obowiązku, a nie z przyjemności. Już wolę jeść co popadnie, ale być szczęśliwa, bo męczy mnie niemiłosiernie liczenie co ile ma kcal
Denerwuje mnie nieumiejętność picia alkoholu szczególnie na imprezach integracyjnych czy wydarzeniach. Jeśli po alkoholu stajesz się agresywny, zaczynasz szukać zaczepki albo robisz krzywdę innym - po prostu nie pij. Alkohol nie jest usprawiedliwieniem dla chamstwa i agresji.
O, mnie właśnie liczenie kcal otworzyło oczy ile dobrych rzeczy mogę zjeść w limicieiksde12345 pisze: ↑pn cze 15, 2026 11:43 pm Nienawidze diet. Wkurza mnie to liczenie obsesyjnie tych kalorii i liczenie na ile mogę sobie pozwolić, większość tych "zdrowych rzeczy" jest ohydna w smaku, jedzenie większości dietetycznych rzeczy to absolutna katorga, a większość z nich to jedzenie z obowiązku, a nie z przyjemności. Już wolę jeść co popadnie, ale być szczęśliwa, bo męczy mnie niemiłosiernie liczenie co ile ma kcal
Na początku oczywiście ciągnęło mnie do czipsów, jakichś syfiastych słodyczy, ale im dłużej jadłam zdrowiej, im więcej odkrywałam połączeń smaków, tym mniej mi smakuje śmieciowe żarcie. I teraz serio starcza mi mała miseczka czipsów, bo po takiej ilości już czuję się zasolona na maksa.
Nie trzymam się sztywno makro, bo zawsze mi ciężko dobić węglowodany, a przekraczam tłuszcze i białko, ale tylko dzięki liczeniu kcal wiem w ogóle, że właśnie powinnam wrzucać więcej węglowodanów złożonych (kasze, pełnoziarniste pieczywo, itp), a uważać na tłuszcze (u mnie to często za dużo orzechów, jakiś słodycz)
Zaje**ście męczy mnie samotność. Przyjaciółki i siostry mam co najmniej kilkaset kilometrów ode mnie, a z koleżankami bardzo trudno się umówić częściej niż raz w miesiącu, do tego pracuję 100% zdalnie (coworking wydaje mi się bardzo niepraktyczny, bo potrzebuję dużego monitora & łatwo się rozpraszam). Jestem singielką. Nie wiem już w sumie, co robić (poza tym, że próbować dalej)- byłam na kilku babskich spotkaniach, ale poza jednym czułam się nie na miejscu (połowa lasek robiła jakieś kursy czegoś tam, MLM, podejrzany mentoring, sprzedaż itd xD). Jesli chodzi o facetów, to niby mam tindera, ale mam też ostatnio doła i czuję się brzydka, a w tym stanie niezbyt chcę randkować 
-
bibimbap222
- Modna
- Posty: 419
- Rejestracja: pt wrz 20, 2024 10:54 am
Czy wy tez jak odpalacie internet to macie wrażenie ze wszystko jest *ujowo w Polsce?
Drogo, podwyżki, zadłużenie, nfz masakra, cos się stanie to siedzisz na sorze 10h, płace a koszty życia to nieśmieszny żart,
tylko bogatych stać na kredyt (!), w polityce afery - jawnie kłamią nam w twarz jak ostatnio prezydent Wwa z tymi szpitalami ze nic nie wiedzial, śmietanka polityków i biznesmeni wysysają hajs z naszych podatków, chociażby guwno projekty z KPO gdzie hajs dostajesz na byle co, śmieszne szkolenia dla picu albo przedstawienie teatralne i taneczne
... w geopolityce na świecie tez nie lepiej jakby człowiek zaczynał żyć w 1984.
Mocno mnie to dołuje, ze nawet ciężko pracując i zarabiając tak szybko wszystko pędzi, drożeje, jest rozkradane ze chyba prościej wybrać życie pustelnika...
Drogo, podwyżki, zadłużenie, nfz masakra, cos się stanie to siedzisz na sorze 10h, płace a koszty życia to nieśmieszny żart,
tylko bogatych stać na kredyt (!), w polityce afery - jawnie kłamią nam w twarz jak ostatnio prezydent Wwa z tymi szpitalami ze nic nie wiedzial, śmietanka polityków i biznesmeni wysysają hajs z naszych podatków, chociażby guwno projekty z KPO gdzie hajs dostajesz na byle co, śmieszne szkolenia dla picu albo przedstawienie teatralne i taneczne
Mocno mnie to dołuje, ze nawet ciężko pracując i zarabiając tak szybko wszystko pędzi, drożeje, jest rozkradane ze chyba prościej wybrać życie pustelnika...
Mam dla Ciebie prosta radę- nie "odpalaj internetu", nikt Ci nie kaze ;) da sie przeżyć bez czytania artykułów czy postów online. glowa spokojniejsza to i czlowiek szczęśliwszy, polecambibimbap222 pisze: ↑wt cze 23, 2026 4:30 pm Czy wy tez jak odpalacie internet to macie wrażenie ze wszystko jest *ujowo w Polsce?
Drogo, podwyżki, zadłużenie, nfz masakra, cos się stanie to siedzisz na sorze 10h, płace a koszty życia to nieśmieszny żart,
tylko bogatych stać na kredyt (!), w polityce afery - jawnie kłamią nam w twarz jak ostatnio prezydent Wwa z tymi szpitalami ze nic nie wiedzial, śmietanka polityków i biznesmeni wysysają hajs z naszych podatków, chociażby guwno projekty z KPO gdzie hajs dostajesz na byle co, śmieszne szkolenia dla picu albo przedstawienie teatralne i taneczne... w geopolityce na świecie tez nie lepiej jakby człowiek zaczynał żyć w 1984.
Mocno mnie to dołuje, ze nawet ciężko pracując i zarabiając tak szybko wszystko pędzi, drożeje, jest rozkradane ze chyba prościej wybrać życie pustelnika...
-
bibimbap222
- Modna
- Posty: 419
- Rejestracja: pt wrz 20, 2024 10:54 am
to ze nie będę odpalać internetu nie zmienia tego co się dzieje i jaka rzeczywistość nas otacza
Mam to samo odczucie. Wydaje mi się, że „dobre czasy” w dobrobycie już minęły.bibimbap222 pisze: ↑wt cze 23, 2026 4:30 pm Mocno mnie to dołuje, ze nawet ciężko pracując i zarabiając tak szybko wszystko pędzi, drożeje, jest rozkradane ze chyba prościej wybrać życie pustelnika...
I coraz częściej mam taką myśl, że rozumiem te przypadki z lat 90’ lub 2000 ludzi, którzy kupowali jakąś działkę w Bieszczadach czy Podlasiu i wypisywali się „z systemu” i żyli samotnie próbując izolować się od cywilizacji
Masz rację! Ale może być coś wartościowego w tej radzie. Czy gdybyś nie używała Internetu, tyle samo razy dziennie pomyślałabyś „rany, jak jest źle”? Prawdopodobnie nie. Może jeśli nieszczęśliwie przyjdzie Ci posiedzieć 10h na SORze, to przyjdzie Ci do głowy komentarz na ten temat i to naturalne. Pytanie czy siedzeniem w Internecie nie dostarczamy sobie niepotrzebnie negatywnych bodźców w większej ilosci niż robilibyśmy to bez niego.bibimbap222 pisze: ↑wt cze 23, 2026 6:41 pm to ze nie będę odpalać internetu nie zmienia tego co się dzieje i jaka rzeczywistość nas otaczanieodpalanie neta to nie jest sposób na wysokie koszty życia czy kolejki do lekarzy
To tak jak z social mediami. Oglądam czyjeś zycia, podróże 5 razy w roku na które nie wiem skąd jest hajs itd. i od razu myślę, jak mam źle. Ale gdybym tego nie oglądała, to pewnie przeszłoby mi to przez głowę raz czy dwa gdybym usłyszała jak się koleżanka w pracy przechwala ;)
Ja aktualnie mam taki problem że zamówiłabym sobie ciuchy na wakacje (z chińskich stronek ofc bo najtaniej shein/temu) bo wiem że zaraz cło ale z drugiej strony szkoda mi rozwalić kase bo mam w koszyku ponad 3 stówki xd i wiem że muszę i tak to wydać bo zaraz wejdzie to cło i z tych trzystu zrobi się nagle pięćset ale i tak mi szkoda
NERWI MNIE TO CŁO. I w ogóle jakoś rzeczy na tych stronach ostatnio podrożały.
- MissNobody66
- Szarlotta
- Posty: 444
- Rejestracja: pn sty 08, 2024 10:09 pm
To już za późno bo nie zdążą dojść przed 1 lipca. Wszystko i tak strasznie podrożało ze względu na te opłaty...xxx11128x pisze: ↑śr cze 24, 2026 7:20 pm Ja aktualnie mam taki problem że zamówiłabym sobie ciuchy na wakacje (z chińskich stronek ofc bo najtaniej shein/temu) bo wiem że zaraz cło ale z drugiej strony szkoda mi rozwalić kase bo mam w koszyku ponad 3 stówki xd i wiem że muszę i tak to wydać bo zaraz wejdzie to cło i z tych trzystu zrobi się nagle pięćset ale i tak mi szkodaNERWI MNIE TO CŁO. I w ogóle jakoś rzeczy na tych stronach ostatnio podrożały.
Każdy jest kowalem swojego losu, ale nie każdy dostaje młotek.
-
fantasmagorie
- Srebrna Kropeczka
- Posty: 159
- Rejestracja: wt sty 20, 2026 6:33 pm
Ale to super podsumowałaś, w punkt. Mniejsza ekspozycja, mniejsze zmartwienia. Pamiętam gdy w Covidzie wszyscy się męczyliśmy newsami przed TV, a moja znajoma siedziała sobie bez TV i internetu i książki czytała. Najzdrowsza z tego wyszła :Dmariaow pisze: ↑śr cze 24, 2026 10:17 am Masz rację! Ale może być coś wartościowego w tej radzie. Czy gdybyś nie używała Internetu, tyle samo razy dziennie pomyślałabyś „rany, jak jest źle”? Prawdopodobnie nie. Może jeśli nieszczęśliwie przyjdzie Ci posiedzieć 10h na SORze, to przyjdzie Ci do głowy komentarz na ten temat i to naturalne. Pytanie czy siedzeniem w Internecie nie dostarczamy sobie niepotrzebnie negatywnych bodźców w większej ilosci niż robilibyśmy to bez niego.
To tak jak z social mediami. Oglądam czyjeś zycia, podróże 5 razy w roku na które nie wiem skąd jest hajs itd. i od razu myślę, jak mam źle. Ale gdybym tego nie oglądała, to pewnie przeszłoby mi to przez głowę raz czy dwa gdybym usłyszała jak się koleżanka w pracy przechwala ;)
CzyliMissNobody66 pisze: ↑śr cze 24, 2026 7:52 pm To już za późno bo nie zdążą dojść przed 1 lipca. Wszystko i tak strasznie podrożało ze względu na te opłaty...
nie pytam złośliwie, ale jesteś w stanie w tym chodzić w upały? jakiś czas temu pozbyłam się prawie całego poliestru z szafy i nie wyobrażam sobie już pocenia się w poliestrze. ale ja mam kilka osób z którymi wymieniam się ciuchami, więc rzadko muszę coś kupowaćxxx11128x pisze: ↑śr cze 24, 2026 7:20 pm Ja aktualnie mam taki problem że zamówiłabym sobie ciuchy na wakacje (z chińskich stronek ofc bo najtaniej shein/temu) bo wiem że zaraz cło ale z drugiej strony szkoda mi rozwalić kase bo mam w koszyku ponad 3 stówki xd i wiem że muszę i tak to wydać bo zaraz wejdzie to cło i z tych trzystu zrobi się nagle pięćset ale i tak mi szkodaNERWI MNIE TO CŁO. I w ogóle jakoś rzeczy na tych stronach ostatnio podrożały.
Ja też już odpalam YT tylko jak potrzebuję technicznej pomocy, w sensie nie wiem jak coś skręcić np :DMualla pisze: ↑sob cze 13, 2026 11:16 am Mam to samo! Podobną opinię wyrażałam o podcastach w innym wątku, że ich formuła się wyczerpała, ale to samo mam z filmami na YouTube. Nie wiem czy to kwestia utknięcia w określonym algorytmie czy po prostu ja się zmieniłam i nie interesuje mnie już nic co mogę tam znaleźć.
Ale pomyślcie sobie też, że jesteście takim twórcą internetowym. Złote czasy minęły a z czegoś trzeba żyć ;) Kiedyś chętnie oglądałam daily vlogi ludzi z różnych części świata, ale nie wiem czy ktoś się jeszcze bawi w ten format. Dodatkowo musiałby to być ktoś w moim wieku, bo co robi młodzież to mnie średnio interesuje :D
Tak, większość mojej szafy to sheinjaskana pisze: ↑czw cze 25, 2026 12:48 pm nie pytam złośliwie, ale jesteś w stanie w tym chodzić w upały? jakiś czas temu pozbyłam się prawie całego poliestru z szafy i nie wyobrażam sobie już pocenia się w poliestrze. ale ja mam kilka osób z którymi wymieniam się ciuchami, więc rzadko muszę coś kupować
- koparka_walec
- Gacie z oceanu
- Posty: 40
- Rejestracja: śr paź 29, 2025 6:51 pm
Trochę zazdroszczę ludziom, którzy potrafią pisać takie długie, kwieciste, dobrze napisane posty w necie.
Czasem mam ochotę wziąć udział w dyskusji i w mojej głowie istnieje właśnie długa, piękna wiadomość, ale gdy tylko zaczynam przelewać ją na klawiaturę to wygląda to okropnie i często w połowie rezygnuję, bo już mi się odechciewa.
Czasem mam ochotę wziąć udział w dyskusji i w mojej głowie istnieje właśnie długa, piękna wiadomość, ale gdy tylko zaczynam przelewać ją na klawiaturę to wygląda to okropnie i często w połowie rezygnuję, bo już mi się odechciewa.