mózg mi się wyłącza jak tłumaczenie gry trwa dłużej niż 5 minut xd kocham escape roomy i chyba głównie dlatego planszówki mnie nudząPilu pisze: ↑pn cze 08, 2026 3:58 pm Nie cierpię gier planszowych.
Czuję się jak idiota kiedy ktoś wyjaśnia mi zasady. Nawet w trakcie gry często się gubię, zapominam, nie rozumiem.
W ogóle nudzą mnie planszowki. Czy ktoś jeszcze tak ma? Bo w moim otoczeniu wszyscy uwielbiają.
Nie umiałabym kilka godzin siedzieć przy stole nad jakąś strategiczną grą.
Czuję się za głupia.
Niepopularne opinie o życiu
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryRe: Niepopularne opinie o życiu
Ja też nie lubię gier planszowych, zwyczajnie mnie nudzą. No i jeszcze niektórzy traktują grę bardzo poważnie, nawet nie można pogadać na inny temat.
Dla mnie, cialo kobiety, ktora sie nie depiluje wyglada brzydko. Po prostu. Wiem, wiem, wlosy sa normalne, mezczyzni nie musza itd. Zdaje sobie sprawe. Nie zmienia to faktu, ze owlosione nogi i pachy u kobiety wygladaja moim zdaniem nieestetycznie. Jestem 100% pewna, ze wiele osob tak mysli, ale boja sie na glos powiedziec.
Czy nie zauwazyliscie, ze wygladu kobiet absolutnie nie mozna krytykowac, ale czepanie sie mezczyzn jest juz ok? Kobiecosc to nie wyglad, ale gdzie ci prawdziwi mezczyzni, same p***y w rurkach.
Czy nie zauwazyliscie, ze wygladu kobiet absolutnie nie mozna krytykowac, ale czepanie sie mezczyzn jest juz ok? Kobiecosc to nie wyglad, ale gdzie ci prawdziwi mezczyzni, same p***y w rurkach.
To naprawdę tylko w Polsce jest obelga, że facet w rurkach to p*zda i "pedał", a nie daj Boże jeszcze będzie miał jakiś różowy element stroju, to już w ogóle. Ludzie mają we łbach nie tak na serio.Pilu pisze: ↑pt cze 12, 2026 1:29 pm Dla mnie, cialo kobiety, ktora sie nie depiluje wyglada brzydko. Po prostu. Wiem, wiem, wlosy sa normalne, mezczyzni nie musza itd. Zdaje sobie sprawe. Nie zmienia to faktu, ze owlosione nogi i pachy u kobiety wygladaja moim zdaniem nieestetycznie. Jestem 100% pewna, ze wiele osob tak mysli, ale boja sie na glos powiedziec.
Czy nie zauwazyliscie, ze wygladu kobiet absolutnie nie mozna krytykowac, ale czepanie sie mezczyzn jest juz ok? Kobiecosc to nie wyglad, ale gdzie ci prawdziwi mezczyzni, same p***y w rurkach.
Albo jak facet nie jest jakiś nie wiem, łysy, napakowany i nie gada w stylu "masz problem?", to na pewno gej.
Mężczyźni w tym kraju ogólnie są tragiczni. Auuu najs, co nie?
Co do nie golenia się, nie zgadzam się, uważam że i facetom i kobietom wolno. Uważam, że wygląd wszystkich można krytykować, ale też się nad tym szczególnie rozwodzić nie trzeba, wystarczy powiedzieć, że coś się nie podoba i tyle, a nie godzinami to wałkować.
Yyy z której strony to niepopularny pogląd?Pilu pisze: ↑pt cze 12, 2026 1:29 pm Dla mnie, cialo kobiety, ktora sie nie depiluje wyglada brzydko. Po prostu. Wiem, wiem, wlosy sa normalne, mezczyzni nie musza itd. Zdaje sobie sprawe. Nie zmienia to faktu, ze owlosione nogi i pachy u kobiety wygladaja moim zdaniem nieestetycznie. Jestem 100% pewna, ze wiele osob tak mysli, ale boja sie na glos powiedziec.
-
chleb_ze_smalcem
- ZdalnaFanka
- Posty: 495
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
To prawda. Nieogolone pachy mnie obrzydzają u kobiet i u mężczyzn. Nieogolone męskie nogi są brzydkie tak samo jak kobiece. Myślę, że dlatego właśnie kobiety zaczęły się golić, bo ładniej wyglądają ogolone i jest higieniczniej a nie dlatego że patriarchat.Pilu pisze: ↑pt cze 12, 2026 1:29 pm Dla mnie, cialo kobiety, ktora sie nie depiluje wyglada brzydko. Po prostu. Wiem, wiem, wlosy sa normalne, mezczyzni nie musza itd. Zdaje sobie sprawe. Nie zmienia to faktu, ze owlosione nogi i pachy u kobiety wygladaja moim zdaniem nieestetycznie. Jestem 100% pewna, ze wiele osob tak mysli, ale boja sie na glos powiedziec.
Czy nie zauwazyliscie, ze wygladu kobiet absolutnie nie mozna krytykowac, ale czepanie sie mezczyzn jest juz ok? Kobiecosc to nie wyglad, ale gdzie ci prawdziwi mezczyzni, same p***y w rurkach.
-
sergioleone
- PsychoFanka
- Posty: 93
- Rejestracja: pn lut 03, 2025 9:42 am
Przecież nieprawda, nie tylko w Polsce, lol. W konkretnych grupach o konkretnym światopoglądzie, a pewnie, brunatni, zaścianek, konserwatyzm, szuria, ale czemu panuje przekonanie, że tylko w tym kraju tacy mieszkają?Verbena95 pisze: ↑pt cze 12, 2026 1:40 pm To naprawdę tylko w Polsce jest obelga, że facet w rurkach to p*zda i "pedał", a nie daj Boże jeszcze będzie miał jakiś różowy element stroju, to już w ogóle. Ludzie mają we łbach nie tak na serio.
Albo jak facet nie jest jakiś nie wiem, łysy, napakowany i nie gada w stylu "masz problem?", to na pewno gej.
Mężczyźni w tym kraju ogólnie są tragiczni. Auuu najs, co nie?
Co do nie golenia się, nie zgadzam się, uważam że i facetom i kobietom wolno. Uważam, że wygląd wszystkich można krytykować, ale też się nad tym szczególnie rozwodzić nie trzeba, wystarczy powiedzieć, że coś się nie podoba i tyle, a nie godzinami to wałkować.
Bo w Polsce słyszę to nagminnie od wielu lat, a gdzie indziej nie. I to się może nawet zgadzać, bo jesteśmy krajem bardziej konserwatywnym i prawicowym, w porównaniu do innych zachodnich państw. Więc gdzie indziej to tak jak piszesz, w tych środowiskach, u nas mam wrażenie, że jest to o wiele bardziej mainstreamowa opinia.sergioleone pisze: ↑pt cze 12, 2026 1:50 pm Przecież nieprawda, nie tylko w Polsce, lol. W konkretnych grupach o konkretnym światopoglądzie, a pewnie, brunatni, zaścianek, konserwatyzm, szuria, ale czemu panuje przekonanie, że tylko w tym kraju tacy mieszkają?
-
sergioleone
- PsychoFanka
- Posty: 93
- Rejestracja: pn lut 03, 2025 9:42 am
Albo kwestia tego, gdzie się obracasz - myślę, że może są tu jakieś tropy demograficzne na to, np. małe miasto + wiek 40> + południowy wschód vs. duże miasto + wiek 20> + centrum i zachód czy coś, albo jeszcze zmienna "gdzie mieszka + skąd pochodzi", bo taka postawa, o której mówisz, to jest efekt wtłaczania ludziom przez pokolenia pewnych stereotypów.Verbena95 pisze: ↑pt cze 12, 2026 2:22 pm Bo w Polsce słyszę to nagminnie od wielu lat, a gdzie indziej nie. I to się może nawet zgadzać, bo jesteśmy krajem bardziej konserwatywnym i prawicowym, w porównaniu do innych zachodnich państw. Więc gdzie indziej to tak jak piszesz, w tych środowiskach, u nas mam wrażenie, że jest to o wiele bardziej mainstreamowa opinia.
Ja wiem, kogo mam wokół siebie, jest mi to znana mentalność i doskonale wiem, co usłyszę i od kogo, ale to nie jest prosta kwestia typu "każdy Polak".
Zaręczam, że w zapyziałym Teksasie na prowincji albo innym kartoflanym Idaho też lepiej nie paradować w lawendowych rurkach, ale to nie znaczy, że Amerykanie cośtam, to tylko mental, albo aż.
Patrząc na dominację skrajnej prawicy przy urnach u Trumpa to nie jest tylko "stary" mental, niestety. Albo AfD u zachodniego sąsiada.
Umniejszajmy mentalowi, pierwsza będę, ale już dajmy spokój, że cośtam Polacy, bo to taki sam stereotyp, jak ten, że młodzieniec w rurkach to gej, albo i złodziej.
Myślę, że coś w tym jest biorąc pod uwagę że depilacja była praktykowana już w starożytności, ALE nie da się ukryć, że powszechność takich praktyk w XX wieku rozpoczęła się od kampanii marketingowych firm sprzedających np. golarki. Także może nie tyle patriarchat, ile biznes.chleb_ze_smalcem pisze: ↑pt cze 12, 2026 1:50 pm To prawda. Nieogolone pachy mnie obrzydzają u kobiet i u mężczyzn. Nieogolone męskie nogi są brzydkie tak samo jak kobiece. Myślę, że dlatego właśnie kobiety zaczęły się golić, bo ładniej wyglądają ogolone i jest higieniczniej a nie dlatego że patriarchat.
- agbmrctorakwin
- LouiBag
- Posty: 301
- Rejestracja: sob mar 16, 2024 3:27 pm
Z moich obserwacji wynika, że te same osoby czepiające się owłosienia na ciele i kobiet, czepiają się również mężczyzn np. w rurkach, różu, czy czymkolwiek innym "nie pasującym" do wizerunku superhetero mężczyzny XDD Bo są to po prostu osoby na tyle ograniczone, że trudno im zrozumieć że nie każda kobieta musi się golić i nie każdy facet chce byc ugabuga turbo męski.Pilu pisze: ↑pt cze 12, 2026 1:29 pm Dla mnie, cialo kobiety, ktora sie nie depiluje wyglada brzydko. Po prostu. Wiem, wiem, wlosy sa normalne, mezczyzni nie musza itd. Zdaje sobie sprawe. Nie zmienia to faktu, ze owlosione nogi i pachy u kobiety wygladaja moim zdaniem nieestetycznie. Jestem 100% pewna, ze wiele osob tak mysli, ale boja sie na glos powiedziec.
Czy nie zauwazyliscie, ze wygladu kobiet absolutnie nie mozna krytykowac, ale czepanie sie mezczyzn jest juz ok? Kobiecosc to nie wyglad, ale gdzie ci prawdziwi mezczyzni, same p***y w rurkach.
A te osoby które mają wywalone w owłosienie kobiet, tak samo mają wywalone w to jak wygląda facet. Po prostu nie rozumiem dlaczego tyle emocji i zawiści może wzbudzać czyjś wygląd, wizerunek
-
123wiosna123
- Luźny dzień ze mną
- Posty: 4710
- Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am
Ale to nie chodzi o to co kto musi tylko ktos pisze co mu sie nie podoba. Po prostu.agbmrctorakwin pisze: ↑pt cze 12, 2026 6:12 pm Z moich obserwacji wynika, że te same osoby czepiające się owłosienia na ciele i kobiet, czepiają się również mężczyzn np. w rurkach, różu, czy czymkolwiek innym "nie pasującym" do wizerunku superhetero mężczyzny XDD Bo są to po prostu osoby na tyle ograniczone, że trudno im zrozumieć że nie każda kobieta musi się golić i nie każdy facet chce byc ugabuga turbo męski.
A te osoby które mają wywalone w owłosienie kobiet, tak samo mają wywalone w to jak wygląda facet. Po prostu nie rozumiem dlaczego tyle emocji i zawiści może wzbudzać czyjś wygląd, wizerunek
Mi sie nie podoba owłosienie na ciele ani u kobiet ani u facetów ale to nie znaczy ze chodzę za ludzmi i każe im sie golić. Po prostu to jest opinia i tyle. Ty tu piszesz o jakis emocjach, zawiści ale co to ma do tematu? Jak mi sie nie podoba owłosienie na ciele kobiet i facetów to jestem o owłosienie zazdrosna i zawista? Xd no nie. Po prostu mi nie sie nie podoba i tyle. Przecież to nie oznacza ze ktokolwiek ma sie do tego stosowac
- agbmrctorakwin
- LouiBag
- Posty: 301
- Rejestracja: sob mar 16, 2024 3:27 pm
Ale nawet nie odnosiłam się do konkretnej osoby czy wypowiedzi. Ma prawo się komuś coś nie podobać, mówię bardziej o osobach które "emocjonalnie" podchodzą do czyjegoś owłosienia, zwłaszcza kobiet i łączą to od razu z zaniedbaniem czy brakiem higieny. Mi się np. rude włosy i facetów nie podobają ale nie siedzę w necie i nie piszę pod zdjęciami taki osób że jest "brzydki" tylko dlatego że MI dany kolor się nie podoba. I tak jest ze wszystkim123wiosna123 pisze: ↑pt cze 12, 2026 6:42 pm Ale to nie chodzi o to co kto musi tylko ktos pisze co mu sie nie podoba. Po prostu.
Mi sie nie podoba owłosienie na ciele ani u kobiet ani u facetów ale to nie znaczy ze chodzę za ludzmi i każe im sie golić. Po prostu to jest opinia i tyle. Ty tu piszesz o jakis emocjach, zawiści ale co to ma do tematu? Jak mi sie nie podoba owłosienie na ciele kobiet i facetów to jestem o owłosienie zazdrosna i zawista? Xd no nie. Po prostu mi nie sie nie podoba i tyle. Przecież to nie oznacza ze ktokolwiek ma sie do tego stosowac
A to prawda. No wiadomo, że jak nie ogolisz nóg albo masz włosy łonowe to jesteś zaniedbana i śmierdząca.agbmrctorakwin pisze: ↑pt cze 12, 2026 6:49 pm Ale nawet nie odnosiłam się do konkretnej osoby czy wypowiedzi. Ma prawo się komuś coś nie podobać, mówię bardziej o osobach które "emocjonalnie" podchodzą do czyjegoś owłosienia, zwłaszcza kobiet i łączą to od razu z zaniedbaniem czy brakiem higieny. Mi się np. rude włosy i facetów nie podobają ale nie siedzę w necie i nie piszę pod zdjęciami taki osób że jest "brzydki" tylko dlatego że MI dany kolor się nie podoba. I tak jest ze wszystkim
A włosy się myje, nieważne w jakim miejscu się znajdują. To pewnie dla niektórych szok ;)
-
chleb_ze_smalcem
- ZdalnaFanka
- Posty: 495
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Tak marketing ale depilacja bez golarek była trudna, nieprzyjemna i przez to niezbyt dostępna dla „mas”. A jak wynaleziono golarki, to kobiety nagle zaczęły się golić, też o czymś to świadczy. Więc nie wiem na ile był to marketing a na ile chęci kobiet to uprzątnięcia buszu.mariaow pisze: ↑pt cze 12, 2026 4:14 pm Myślę, że coś w tym jest biorąc pod uwagę że depilacja była praktykowana już w starożytności, ALE nie da się ukryć, że powszechność takich praktyk w XX wieku rozpoczęła się od kampanii marketingowych firm sprzedających np. golarki. Także może nie tyle patriarchat, ile biznes.
-
chleb_ze_smalcem
- ZdalnaFanka
- Posty: 495
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
-
missanabelle
- RoyalBaby
- Posty: 23
- Rejestracja: pt mar 20, 2026 11:41 pm
Nie wiem czy to niepopularna opinie, ale… mam wrażenie że ludzie w PL a szczególnie kobiety to straszne zazdrośnice. Ładnie się ubierzesz, to co druga mierzy cię wzrokiem jak wroga. „Przyjaciółki” cię lubią tylko gdy nie masz lepiej w czymkolwiek niż one (oczywiście nie zawsze tak jest, ale czeste zjawisko). Mieszkałam chwile w Hiszpanii i tam mam wrażenie że ludzie mają bardziej wylane i nie odczuwa się tej wymyślonej „konkurencji” wśród kobiet.
Polityka polityką i prawica prawicą, ale to jest faktycznie coś, co słyszę tylko w Polsce, ale faktycznie też zależy to od kręgów i w pewnych kręgach tego albo nie usłyszysz, albo jest mniejsza szansa i niby to dotyczy tych konserwatywnych kręgów, ale słyszałam też w tych wykształconych i z pozoru postępowych i nie tylko we wschodniej i południowej, ale też zachodniej i północnej Polsce. No niestety... I też nie były to osoby 40+, były też młodsze. Ale to mówię tylko o tych rurkach i kolorze różowym i powiązanie tego z gejem w pogardliwy sposób. Na szczęście u młodych ludzi typu gen z i młodszych nigdy tego nie słyszałam. Natomiast słyszałam od takiego jednego tekst, że "jak można laskę z fioletowymi włosami nazwać człowiekiem", no ale to był jeden troglodyta tylko na szczęście.sergioleone pisze: ↑pt cze 12, 2026 2:45 pm Albo kwestia tego, gdzie się obracasz - myślę, że może są tu jakieś tropy demograficzne na to, np. małe miasto + wiek 40> + południowy wschód vs. duże miasto + wiek 20> + centrum i zachód czy coś, albo jeszcze zmienna "gdzie mieszka + skąd pochodzi", bo taka postawa, o której mówisz, to jest efekt wtłaczania ludziom przez pokolenia pewnych stereotypów.
Ja wiem, kogo mam wokół siebie, jest mi to znana mentalność i doskonale wiem, co usłyszę i od kogo, ale to nie jest prosta kwestia typu "każdy Polak".
Zaręczam, że w zapyziałym Teksasie na prowincji albo innym kartoflanym Idaho też lepiej nie paradować w lawendowych rurkach, ale to nie znaczy, że Amerykanie cośtam, to tylko mental, albo aż.
Patrząc na dominację skrajnej prawicy przy urnach u Trumpa to nie jest tylko "stary" mental, niestety. Albo AfD u zachodniego sąsiada.
Umniejszajmy mentalowi, pierwsza będę, ale już dajmy spokój, że cośtam Polacy, bo to taki sam stereotyp, jak ten, że młodzieniec w rurkach to gej, albo i złodziej.
Niestety muszę się z tym zgodzić, porównujac z moim zagranicznym doświadczeniem. Oczywiście nie wszyscy są tacy, ale zjawisko to jest niestety bardziej rozpowszechnione i niestety wynika to z kompleksów, w większości przypadków totalnie nieuzasadnionych. No ale niskie poczucie własnej wartości nie opiera się na obiektywnych przesłankach.missanabelle pisze: ↑pt cze 12, 2026 9:11 pm Nie wiem czy to niepopularna opinie, ale… mam wrażenie że ludzie w PL a szczególnie kobiety to straszne zazdrośnice. Ładnie się ubierzesz, to co druga mierzy cię wzrokiem jak wroga. „Przyjaciółki” cię lubią tylko gdy nie masz lepiej w czymkolwiek niż one (oczywiście nie zawsze tak jest, ale czeste zjawisko). Mieszkałam chwile w Hiszpanii i tam mam wrażenie że ludzie mają bardziej wylane i nie odczuwa się tej wymyślonej „konkurencji” wśród kobiet.
Podobno przeprowadzano badania chyba w Europie (nie jestem pewna skali, czy już chodziło o światowe, ale wątpię) i z nich wynika, że polskie kobiety mają niską samoocenę, a już zwłaszcza na tle kobiet z innych krajów. Zgadzam się z tym. Nie chcę nikogo urazić, ale jest jak jest - Polki to straszne zazdrośnice i niepewne siebie kobiety, zwłaszcza w małych miastach i miasteczkach, o wsi nie wspominając. Ale mała pochwała - przynajmniej w dużych miastach trochę się naprawdę umocnił taki obraz kobiety wykształconej, wiedzącej czego chce i będącej niezależna, z dobrą pracą i mieszkaniem, na które sama potrafi zarobić i na szczęście kobiety mającej jakieś wymagania - która nie weźmie byle jakich "gaci" do domu. Ale prowincja to już inna para kaloszy i tam ze świecą można szukać takich dziewczyn. Zupełnie szczerze uważam, że coś w tym jest - jakby wiele kobiet w PL uzależnia swoją samoocenę od rywalizacji z innych kobietami i nienawiści do tej samej płci oraz podległości mężczyźnie. Mamy 2026 r. I ja też myślałam, że to przeszłość już, ale nie - że smutkiem miałam okazję obserwować przykłady 4 kobiet ledwo po 30 - tce, które same weszły albo właśnie są wtłaczane w typową rolę "żony i matki", jedna nawet uważa swojego faceta za bóstwo i ewidentnie lepszy byt od siebie samej i zieje nienawiścią do innych kobiet...Tak, mówimy o młodej kobiecie urodzonej jeszcze w latach 90.missanabelle pisze: ↑pt cze 12, 2026 9:11 pm Nie wiem czy to niepopularna opinie, ale… mam wrażenie że ludzie w PL a szczególnie kobiety to straszne zazdrośnice. Ładnie się ubierzesz, to co druga mierzy cię wzrokiem jak wroga. „Przyjaciółki” cię lubią tylko gdy nie masz lepiej w czymkolwiek niż one (oczywiście nie zawsze tak jest, ale czeste zjawisko). Mieszkałam chwile w Hiszpanii i tam mam wrażenie że ludzie mają bardziej wylane i nie odczuwa się tej wymyślonej „konkurencji” wśród kobiet.
Muszę też Wam przyznać, że od prawie 10 lat podczytuje obszerne forum społeczności afroamerykańskiej i wiecie co jest najlepsze? Jak się pojawiła polska edycja "LiB", to jakie były na tym forum komentarze? Że polskie kobiety są niepewne siebie/zakompleksione. Serio. I to w programie, który przecież selekcjonuje uczestników i stara się wybrać tych lepszych, bardziej pewnych siebie i nowoczesnych...I i tak na forum dla innych narodowości jesteśmy uważane za ewidentnie niepewne siebie. Przykre. Ja wiem, że Polce, nawet pewnej siebie daleko do stereotypowej wyszczekanej Amerykanki, ale i tak słabo, że tyyyyle lat minęło, a nic się zmieniło w naszej samoocenie.
Mam wiele przekonań na ten temat, ale to zbyt obszerne, żeby o tym pisać w jednym poście. Generalnie nie mam optymistycznych prognoz na przyszłość w tym temacie.
Bardziej mówisz o niezależności ekonomicznej a nie pewności siebie. I mieszasz pewność siebie z samooceną.Push pisze: ↑pt cze 12, 2026 10:28 pm Ale mała pochwała - przynajmniej w dużych miastach trochę się naprawdę umocnił taki obraz kobiety wykształconej, wiedzącej czego chce i będącej niezależna, z dobrą pracą i mieszkaniem, na które sama potrafi zarobić i na szczęście kobiety mającej jakieś wymagania - która nie weźmie byle jakich "gaci" do domu. Ale prowincja to już inna para kaloszy i tam ze świecą można szukać takich dziewczyn. Zupełnie szczerze uważam, że coś w tym jest - jakby wiele kobiet w PL uzależnia swoją samoocenę od rywalizacji z innych kobietami i nienawiści do tej samej płci oraz podległości mężczyźnie. Mamy 2026 r. I ja też myślałam, że to przeszłość już, ale nie - że smutkiem miałam okazję obserwować przykłady 4 kobiet ledwo po 30 - tce, które same weszły albo właśnie są wtłaczane w typową rolę "żony i matki", jedna nawet uważa swojego faceta za bóstwo i ewidentnie lepszy byt od siebie samej i zieje nienawiścią do innych kobiet...Tak, mówimy o młodej kobiecie urodzonej jeszcze w latach 90.
Moja opinia, może niepopularna, jest taka, że współczesny kult kobiecej niezależności jest w dużej mierze iluzją. Ludzie potrzebują bliskich relacji, wsparcia oraz współzależności, a sprzedawanie wizji całkowitej samowystarczalności prowadzi część osób do samotności i rozczarowania.
„Twój umysł odda ci dokładnie tyle, ile w niego włożysz.”
-
Aleksandra_18
- PsychoFanka
- Posty: 91
- Rejestracja: pt sty 31, 2025 7:39 pm
Nigdy nie podobali mi się bardzo wysocy mężczyźni, tacy od 193/195 cm w górę, a już wzrost 2 metry i powyżej to w ogóle. Wielu dla mnie wyglądało (w sposobie poruszania się) jak takie trochę nieporadne tyczki + moja szyja błagała o ratunek, gdy próbowałam patrzeć im w oczy.
Mój "typ wzrostowy" to tak przedział 175-185 cm (wiem, że w wielu krajach to i tak uchodzi za wysoki wzrost dla mężczyzny, ale znałam trochę dziewczyn które szalały za facetami 190+ a u mężczyzn to co drugi mierzący <180 cm ma kompleksy i frustracje z tego powodu). Sama jestem średniego wzrostu, mam 168 cm.
No i jeśli chodzi o aspekty fizyczne, to zawsze dużo bardziej patrzyłam na twarz i sylwetkę niż sam wzrost.
Mój "typ wzrostowy" to tak przedział 175-185 cm (wiem, że w wielu krajach to i tak uchodzi za wysoki wzrost dla mężczyzny, ale znałam trochę dziewczyn które szalały za facetami 190+ a u mężczyzn to co drugi mierzący <180 cm ma kompleksy i frustracje z tego powodu). Sama jestem średniego wzrostu, mam 168 cm.
No i jeśli chodzi o aspekty fizyczne, to zawsze dużo bardziej patrzyłam na twarz i sylwetkę niż sam wzrost.