A co sprawiło, że zaczęłaś czerpać radość z dziecka?Niu90 pisze: ↑śr paź 29, 2025 7:38 pm To jak ja. Zdecydowałam się jednak a pół kilku latach na drugie. Też z moich najbliższych przyjaciół byłam pierwsza. Dla mnie pierwszy rok to była mała rewolucja a dodatkowo komentarze rodziny na temat mojego macierzyństwa nie pomagały. Przez pierwsze trzy miesiące czułam się samotna, później poznałam trochę innych matek na spacerach, mąż mnie odciążył, znajomi nie znikneli, ja wróciłam do swoich hobby. Przy drugim było łatwiej bo akurat zaczął się wysyp wśród znajomych i mieszkałam daleko od rodziny a pierwsza wizytę zaplanowałam jak mały miał 3 miesiące. U mnie dzieci przyniosły sporo plusów jeżeli chodzi o organizację. Z przerażenia w pierwszej ciąży przeszłam do czerpania radości z dziecka. Nie było to jednak z dnia na dzień. Z epoki przed dziećmi brakuje mi tylko tego mlodzieńczego luzu w dupie. Teraz wiem, że jestem odpowiedzialna nie tylko za siebie i to w sumie jest trudniejsze. Druga sprawa to, że im dzieci starsze tym bardziej samoobsługowe, jest łatwiej niż z noworodkiem, czasami jednak tęsknię za czasami jak byli małymi ziemniakami. Ja dzieci nie planowałam, było na zasadzie będzie co ma być ale bardziej na nie bo się bardzo bałam.
Żałowanie dziecka. Tęsknota za starym życiem
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryRe: Żałowanie dziecka. Tęsknota za starym życiem
Kiedy przestałam się przejmować opinią innych, wróciłam do swoich pasji, często też brałam ich na ręce jak byli malutcy i szlam pochodzić po parku, to było fajne uczucie. Fajnie jest patrzeć jak codziennie uczą się nowych rzeczy. Czasami bym je potargała bo syn jest uparty tak jak ja a córka ma okres, że gdy wchodzę do jej pokoju to moje spokojnie rzucić tekstem "jeszcze tu tylko nasrać". Ogólnie ciężko jest wytłumaczyć więź z dzieckiem, ja tego absolutnie nie rozumiałam przed porodem ale jak pisałam ja byłam raczej osobą która nie lubiła zbyt wielu obowiązków. Dodam też, że nie oglądam raczej kontentu dzieciowego, nie czytam komentarzy o dzieciach itp, raczej szukam literatury jeżeli chce się czegoś dowiedzieć . Nie pozwalam sobie też już na ocenianie mojej osoby jako matki bo niestety dużo ludzi mi tendencje do wtrącania swoich nikomu nie potrzebnych opinii. Nie mieszkam w Polsce, tu mam większy luz jeżeli chodzi o wychowanie dzieci. Dla mnie bycie matką jest przyjemne z chwilami frustracji ale dużo mi daje posiadanie własnych pasji i czasu dla siebie, wiem, że mój mąż doskonale radzi sobie z nimi i mogę spokojnie iść na SPA itp. Jedyne co jest ciężkie to strach, że coś im się stanie.