Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Czym się martwicie (a czym nie)?

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Awatar użytkownika
Brida
ZdalnaFanka
Posty: 459
Rejestracja: czw gru 08, 2022 7:14 pm

Czym się martwicie (a czym nie)?

Post autor: Brida »

Zakładam wątek dla martwiących się na zapas ;)
Myślę, że może niektórym pomóc trochę zmienić perspektywę.
Zacznę od siebie:
- martwię się o swoje zdrowie, chociaż nie mam żadnych podstaw (robię regularne badania, czuję się bardzo dobrze)
- martwi mnie dewastacja przyrody w moim najbliższym otoczeniu, np. wycinka lasów, i to, że z tego powodu moje miejsce zamieszkania przestanie być zieloną oazą.

- nie martwię się utratą pracy, bo wiem, że sobie poradzę
- nie martwię się tym, co pomyślą o mnie inni - żyję swoim życiem
fantasmagorie
BlondDoczep
Posty: 147
Rejestracja: wt sty 20, 2026 6:33 pm

Post autor: fantasmagorie »

O jaki super wątek :D

Martwię:
- bardzo martwię się wszystkim związanym z pracą i pieniędzmi, kompletnie nie wierzę że sobie poradzę, absolutnie nie
- zdrowiem swojej rodziny

Nie martwię:
- nie martwi mnie stan planety
- nie spodziewam się wojny
- nie martwię się tym, że mój partner mógłby stracić pracę - on to wiem, że by sobie poradził
Awatar użytkownika
Brida
ZdalnaFanka
Posty: 459
Rejestracja: czw gru 08, 2022 7:14 pm

Post autor: Brida »

fantasmagorie pisze: wt maja 19, 2026 1:16 pm
- nie spodziewam się wojny
O, to też mogłam u siebie dopisać :)
fantasmagorie
BlondDoczep
Posty: 147
Rejestracja: wt sty 20, 2026 6:33 pm

Post autor: fantasmagorie »

Brida pisze: wt maja 19, 2026 1:36 pm O, to też mogłam u siebie dopisać :)
No nie? W całym tym martwieniu się na zapas i czarnowidztwie widmo wojny jest tak dalekie, że jakoś nie przechodzi mi przez głowę, mimo że to bardzo poważny temat i dużo ludzi bez tendencji do martwienia się wpadło w poważne anxiety.
Awatar użytkownika
Reduktory
Skarpeta Rakieta
Posty: 81
Rejestracja: sob lut 28, 2026 6:57 pm

Post autor: Reduktory »

- martwię się o brata, ma wiele nałogów, jest młody, a już kompletnie wyniszczony, czuję że to się skończy źle

Życie codzienne i praca powoduje, że mam zbyt zajęty umysł żeby cokolwiek analizować :/ ciągle w głowie praca, po pracy dalej myślę o pracy. Więc chyba mogę powiedzieć, że martwię się pracą, czy się sprawdzę, czy o czymś nie zapomnę, nie zrobię czegoś głupiego.
- nie martwię się w sumie wszystkim innym xd
Nie mam lęku o pieniądze, zatrudnienie, dach nad głową, zdrowie.
duppajasio
Bagietka z szarlott
Posty: 168
Rejestracja: pn cze 17, 2024 4:53 pm

Post autor: duppajasio »

Ja się boję depresji. Tego, że to choroba, która się zaczyna niewinnie, łatwo ją pomylić z gorszym nastrojem czy czymś innym i kiedy już się rozwinie, to trudno z niej wyjść i koszty są ogromne.
maml
Channelka
Posty: 35
Rejestracja: pt wrz 29, 2023 12:08 pm

Post autor: maml »

W sumie tylko utratą pracy i perspektywą szukania nowej. Nie sądzę żebym nie mogła znaleźć, ale sam fakt utraty pracy to zawsze dla mnie stres, nienawidzę poczucia nieposiadania fundamentu, chociaż mam solidne oszczędności itd.

Poza tym chyba niczym jakoś szczególnie.
Awatar użytkownika
dumpling
Ciastko
Posty: 7
Rejestracja: czw maja 21, 2026 10:22 am

Post autor: dumpling »

Martwię się o partnera, bo zmienił pracę na lepszą ale tylko "na papierze", bo w nowej niby są możliwości rozwoju, dobre pieniądze i wpis do CV będzie ładnie wyglądał ale nie ma normalnej atmosfery. Pracuje w zespole informatyków, facetów, którzy zachowują się w totalnie losowy sposób. Przez te jazdy w pracy czasem wraca przygnębiony lub totalnie przebodźcowany, że nie może znaleźć sobie miejsca. W starej pracy miał kolegów, z którymi mógł pogadać, nawet wychodzili czasem po pracy. Musi wytrzymać jeszcze kilka miesięcy w tym miejscu, a ja się martwię, że będzie to miało na niego negatywny wpływ na dłużej