Z jednej strony facet mami ale z drugiej strony, kto takiemu facetowi wierzy i w imię czego zostaje z nim 15 lat? Moja opinia jest taka, że te kobiety podświadomie wiedzą, że facet ściemnia a i tak z jakiegoś powodu z nim siedzą. Później płacz, bo następnej oświadczył się po roku znajomości. Jak ci ktoś ściemnił raz, to ściemni drugi raz. Po drugim razie mówisz cześć i do widzenia. Facet się przecież magicznie nie zmieni.lalisa pisze: ↑pn maja 18, 2026 10:22 am Znam dużo kobiet, które czekały na pierścionki w długoletnich związkach i się nie doczekały. Ja też tak miałam. Nie mówię o sytuacji, że oboje nie chcą ślubu albo kobieta chce, a facet od początku mówi jasno "ja nie chcę". Mówię o mamieniu, robieniu z kobiety idiotki latami. Top wymówek męskich "zbieram na pierścionek" i "oświadczę się jak..." i tutaj np. może być remont mieszkania. Nie rozumiem, dlaczego tak obecnie jest i już nawet rodzina tych facetów nie pilnuje, żeby zrobili co trzeba. To nie jest jakaś moja bańka, bo znam kobiety z różnych światów, które są w takim zawieszeniu. Rekordzistka to moja dobra koleżanka czekająca już 15 lat. Uważam to za marnowanie kobiecie czasu, szczególnie gdy ona czeka z dziećmi do ślubu. Jakbym żyła w Ameryce i się nudziła, to bym takich dziadów pozywała za zmarnowanie lat nie po to, żeby wygrać, ale żeby się czegoś nauczyli. Uczciwości przede wszystkim, a nie korzystania z przywileju posiadania żony bez małżeństwa. A potem artykuł POLKI NIE CHCĄ RODZIĆ. No ciekawe czemu.
W normalnych związkach oboje partnerzy podejmują ważne decyzje. Nie wyobrażam sobie żeby to tylko od faceta zależało kiedy bierzemy ślub, bo będzie zbierał na pierścionek pięć lat. Nie stać cię, to kup tańszy. Ostatecznie nikt nie sprawdza czy jest pierścionek przed wzięciem ślubu. Zaręczyny to trochę taki przeżytek i wymówka dla facetów którzy nie mają szczerych intencji w związku gdzie kobieta chce ślubu.