Nic nie napisze bo wszystko co mam do powiedzenia na ten temat (zresztą podobnie na temat mówienia wprost o kimś że ma nadwagę/otylosc) zabrzmi skrajnie klasistowsko :]123wiosna123 pisze: ↑pt maja 15, 2026 8:12 am Oczywiście, masz rację. Dzięki temu ze moderacja usunęła moj komentarz w Polsce nie wprowadza eutanazji dla bezdomnych xddddd
No a moja opinia jest taka ze szkoda ze Polsce tego nie ma. Tak samo jak powinna byc eutanazja dla bezdomnych to tez powinna byc dla osób ktore ponownie popełniają przestepstwo. Nie potrzebne jest takie dno w społeczeństwie i lepiej byłoby to wyeliminować. Moze w koncu ktos zastanowiłby sie jak popełnieniem przestępstwa gdyby mógł za to zakończyć zycie
I nie pisz mi ze więzienia sa pelne niewinnych bo nie sa
Niepopularne opinie o życiu
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryRe: Niepopularne opinie o życiu
cały proces wychodzenia z bezdomność systemowi skupia się na mężczyznach, bo jest ich więcej i nawet nie bierze pod uwagę zjawiska zróżnicowania między płciami. nie istnieje indywidualny plan wychodzenia z bezdomności (dokument, który podpisuje się na początku pobytu w ośrodku i z którego osoba jest rozliczana w trakcie pobytu) dostosowany do kobiet. to tak jak z samochodami testowanymi tylko na męskich kukłach.123wiosna123 pisze: ↑pt maja 15, 2026 8:01 am Jak zwykle kobiety maja w zyciu trudniej? Xd
Ja rozumiem wszystko ze facet moze sie zmienić itd ale no ktos czyli ta kobieta go wybrala. I oczywiscie ze jesli ktos stosuje przemoc to jest wina osoby stosującej przemoc a nie ofiary ale jednak jakies psychologiczne aspekty kierują tym ze kobieta wybiera takiego faceta. Kobietom to akurat przydałoby się w koncu wpoić zeby liczyły na siebie a nie na kogoś a oprocz tego ze nie trzeba być w związku
A poza tym to sa domy samotnej matki, schroniska tylko nadal w takich miejscach trzeba zachować jakies standardy i sie dostosować czego ludzie nie chca robic.
a różnice są duże, bo kobiety dużo częściej są współuzależnione czy padają ofiarami przemocy seksualnej.
-
Paradisee1
- Srebrna Kropeczka
- Posty: 152
- Rejestracja: ndz mar 17, 2024 8:13 pm
Nie widzisz różnicy między recydywistą a bezdomnym?123wiosna123 pisze: ↑pt maja 15, 2026 8:12 am Oczywiście, masz rację. Dzięki temu ze moderacja usunęła moj komentarz w Polsce nie wprowadza eutanazji dla bezdomnych xddddd
No a moja opinia jest taka ze szkoda ze Polsce tego nie ma. Tak samo jak powinna byc eutanazja dla bezdomnych to tez powinna byc dla osób ktore ponownie popełniają przestepstwo. Nie potrzebne jest takie dno w społeczeństwie i lepiej byłoby to wyeliminować. Moze w koncu ktos zastanowiłby sie jak popełnieniem przestępstwa gdyby mógł za to zakończyć zycie
I nie pisz mi ze więzienia sa pelne niewinnych bo nie sa
Lubie teorie nie poparte danymiVerbena95 pisze: ↑czw mar 26, 2026 11:17 am 100000% zgody! Uważam, że to są rasy agresywne, szkodliwe i nieprzewidywalne. 99 razy będą misiem pysiem, a za setnym kogoś pogryzą. Tu nie ma się co zastanawiać. Tym bardziej, że to są sztucznie stworzone rasy, czyli natura ich nie przewidziała. To są rasy stworzone w świecie anglosaskim i popularne wśród ich najniższych klas społecznych i często patologii, co niestety o czymś świadczy. Zresztą mam wrażenie, że u nas też to podobnie wygląda. Raczej żadna osoba z trochę wyższych kręgów nie weźmie takiej rasy psa, raczej będą to charty, jakieś małe yorki, inne przyjemne duże lub małe psy.
To mi przypomniało jak bardzo denerwuje mnie jak ktoś w telewizji nie wymawia "R"... Nie wiem - wydaje mi się, że to się da jakoś "wyleczyć"? A nawet jeśli nie, to sorry. Są zawody, które po prostu nie są dla wszystkich, nawet jeżeli masz nie wiem jaki potencjał, i taki dziennikarz/reporter/komentator sportowy do takich należą. To właśnie może być niepopularna opinia w dobie przekonania, że każdy może wszystko. Może i może, ale nie powinien ;)
- Oliwkowa888
- Koczkodan
- Posty: 117
- Rejestracja: sob paź 12, 2024 12:54 pm
Dlatego kiedyś było coś takiego jak karta mikrofonowa. Trzeba było przejść egzamin, by ją dostać a co za tym idzie pracować w radiu czy telewizji.Brida pisze: ↑pt maja 15, 2026 9:21 am To mi przypomniało jak bardzo denerwuje mnie jak ktoś w telewizji nie wymawia "R"... Nie wiem - wydaje mi się, że to się da jakoś "wyleczyć"? A nawet jeśli nie, to sorry. Są zawody, które po prostu nie są dla wszystkich, nawet jeżeli masz nie wiem jaki potencjał, i taki dziennikarz/reporter/komentator sportowy do takich należą. To właśnie może być niepopularna opinia w dobie przekonania, że każdy może wszystko. Może i może, ale nie powinien ;)
Tak, było, i czasem nawet dziennikarze pokolenia Wojciecha Manna o tym wspominają. Ale to samo z aktorami. Dzisiaj grać może każdy, a że oczy i uszy krwawią to nikomu nie przeszkadza. Serio, np. dla takiego Liama Neesona jest ok, że każą mu grać z Rihanną?Oliwkowa888 pisze: ↑pt maja 15, 2026 9:34 am Dlatego kiedyś było coś takiego jak karta mikrofonowa. Trzeba było przejść egzamin, by ją dostać a co za tym idzie pracować w radiu czy telewizji.
Jeszcze co do komentatorki sportowej - często zapraszają jako gościa jakiegoś sportowca. I ja rozumiem zamysł - fajnie posłuchać eksperta. Ale serio, można zrobić jakąś wstępną selekcję i odrzucić wszelkich fafloniarzy.
- Oliwkowa888
- Koczkodan
- Posty: 117
- Rejestracja: sob paź 12, 2024 12:54 pm
Do komentowania po prostu nie każdy się nadaje, to już tak poza kwestią wad wymowy. Tutaj albo trzeba mieć wiedzę, albo fajny charakter, jakąś charyzmę. Idealnie jest, jak ma się i jedno i drugie.Brida pisze: ↑pt maja 15, 2026 9:40 am Tak, było, i czasem nawet dziennikarze pokolenia Wojciecha Manna o tym wspominają. Ale to samo z aktorami. Dzisiaj grać może każdy, a że oczy i uszy krwawią to nikomu nie przeszkadza. Serio, np. dla takiego Liama Neesona jest ok, że każą mu grać z Rihanną?![]()
Jeszcze co do komentatorki sportowej - często zapraszają jako gościa jakiegoś sportowca. I ja rozumiem zamysł - fajnie posłuchać eksperta. Ale serio, można zrobić jakąś wstępną selekcję i odrzucić wszelkich fafloniarzy.
A co do aktorstwa, to... dziś jest upadek moim zdaniem. Aktorzy starego pokolenia, to zupełnie co innego. Wystarczy sobie obejrzeć np. archiwalne spektakle Teatru Telewizji.
Ja też nie ogarniam, dlaczego przyjmuje się osoby, które nie mają dobrej dykcji do telewizji. Rozenek tak skrzeczy, że nie da się tego słuchać. Teraz stawia się głównie na urodę i rozpoznawalność, ciągle byłe misski albo uczestniczki programów typu Top Model zostają prezenterkami. Czy to jest serio najważniejsze, żeby prezenterka była wysoka i ładna, a nie żeby była kompetentna i miała doskonałą dykcję?
Tak, trzeba mieć i to i to, ale jak napisałam wcześniej, nawet jeżeli masz wiedzę, fajny charakter, kompetencje, ale masz wadę wymowy, to się nie nadajesz do tej roboty. Brutalne, ale prawdziwe. Można pisać do gazetyOliwkowa888 pisze: ↑pt maja 15, 2026 9:45 am Do komentowania po prostu nie każdy się nadaje, to już tak poza kwestią wad wymowy. Tutaj albo trzeba mieć wiedzę, albo fajny charakter, jakąś charyzmę. Idealnie jest, jak ma się i jedno i drugie.
Oczywiście. Tak samo ludzie mieszkający u rodziców w mieście gdzie studiują też tego nie zrozumieją. Studia to ogromny wydatek, jeśli musisz się wyprowadzić z domu. Studia dzienne dla takich osób są darmowe tylko z nazwy. I tak, wiem. Są akademiki, ale znam wiele historii, gdzie rodzina przekraczała budżet o jakieś grosze i można było o akademiku tylko pomarzyć.
- Oliwkowa888
- Koczkodan
- Posty: 117
- Rejestracja: sob paź 12, 2024 12:54 pm
Ja mogłam liczyć na pomoc rodziców jeśli chodzi o finanse a i tak przez ostatnie dwa lata studiów dorabiałam na recepcji. Mieszkanie z rodzicami i studiowanie to jest spory przywilej. Nie chodzi nawet o finanse, ale samo to, że ma się często obiad podany na stół, rachunki opłacone, wszystko ogarnięte. Odchodzi cała organizacja dnia itd.Mualla pisze: ↑pt maja 15, 2026 1:18 pm Oczywiście. Tak samo ludzie mieszkający u rodziców w mieście gdzie studiują też tego nie zrozumieją. Studia to ogromny wydatek, jeśli musisz się wyprowadzić z domu. Studia dzienne dla takich osób są darmowe tylko z nazwy. I tak, wiem. Są akademiki, ale znam wiele historii, gdzie rodzina przekraczała budżet o jakieś grosze i można było o akademiku tylko pomarzyć.
Teoretycznie fajnie, że każdy może, ale niektórzy rzeczywiście nie powinni. I nie chodzi mi tu np. o wspomniane osoby z wadą wymowy litery R, ale osoby, które w ogóle się nie potrafią wysłowić, jak np. Piotr Żyła, on chyba ostatnio coś komentował i niewiele z tego wynikało. Świetny sportowiec, miły gość, ale do komentowania sorry, ale nie. I tak, wciskanie osób sławnych wszędzie. Rihanna to już chyba wszystko robiła, miała ubrania, kosmetyki nawet jej (albo raczej całej machinie stojącej za tym) dobrze wychodzą, a jeszcze aktorstwo. Tak samo wpychają tych sławnych muzyków np. jako projektantów, choć nie wiadomo, czy w ogóle mają oni do tego kompetencje.Brida pisze: ↑pt maja 15, 2026 9:40 am Tak, było, i czasem nawet dziennikarze pokolenia Wojciecha Manna o tym wspominają. Ale to samo z aktorami. Dzisiaj grać może każdy, a że oczy i uszy krwawią to nikomu nie przeszkadza. Serio, np. dla takiego Liama Neesona jest ok, że każą mu grać z Rihanną?![]()
Jeszcze co do komentatorki sportowej - często zapraszają jako gościa jakiegoś sportowca. I ja rozumiem zamysł - fajnie posłuchać eksperta. Ale serio, można zrobić jakąś wstępną selekcję i odrzucić wszelkich fafloniarzy.
Moją niepopularną opinią jest w ogóle, że jeżeli serial czy film odbywa się na podstawie prawdziwych wydarzeń, to wydarzenia czy fakty powinny być zbliżone do faktów rzeczywistych, dlatego że nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, jak wygląda prawdziwa historia i potem kłócisz się z ludźmi i idzie im wytłumaczyć, że coś było inaczej, bo na przykład on oglądał "The Crown", czy "Tudorów" i w serialu to tak było, to w prawdziwym życiu też tak musiało być. To jest moim zdaniem ogromna odpowiedzialność i dlatego uważam, że mimo że wiadomo, serial czy film rządzi się swoimi prawami, ale jakieś podstawowe fakty nie powinny być przeinaczane, bo po prostu masę ludzi czerpie z tego wiedzę, czy chcemy, czy nie.
Dodatkowo irytuje mnie Netflix - nie jestem rasistką i też nie umniejszam czarnoskórym ich cierpienia i lat prześladowania, szczególnie w Stanach, bo tam mieli naprawdę ciężką historię, ale mam powoli już dość Netflixa. W sensie powiem wam, dzisiaj odpaliłam sobie w tle serial o Madam Walker, o kobiecie, która ma w ogóle mega ciekawą historię i bardzo ją podziwiam, że jako kobieta, jeszcze czarna kobieta w tamtych czasach dała radę rozkręcić taki biznes. I powiem wam, nie jestem w stanie tego oglądać. W sensie ja wiem, że serial to może być luźna inspiracja i tylko nawiązanie do prawdziwych wydarzeń, ale tak, już widzę, jak w XIX wieku pani Walker czyta książkę o czarnych w biznesie, albo w 1910 roku odbywa się w Stanach konferencja czarnego biznesu. No i druga czarnoskóra ją dyskryminuje bo ma bielsza skórę kiedy w tamtych latach na tym samym wózku jechały. No po prostu ręce opadają....
Dodatkowo irytuje mnie Netflix - nie jestem rasistką i też nie umniejszam czarnoskórym ich cierpienia i lat prześladowania, szczególnie w Stanach, bo tam mieli naprawdę ciężką historię, ale mam powoli już dość Netflixa. W sensie powiem wam, dzisiaj odpaliłam sobie w tle serial o Madam Walker, o kobiecie, która ma w ogóle mega ciekawą historię i bardzo ją podziwiam, że jako kobieta, jeszcze czarna kobieta w tamtych czasach dała radę rozkręcić taki biznes. I powiem wam, nie jestem w stanie tego oglądać. W sensie ja wiem, że serial to może być luźna inspiracja i tylko nawiązanie do prawdziwych wydarzeń, ale tak, już widzę, jak w XIX wieku pani Walker czyta książkę o czarnych w biznesie, albo w 1910 roku odbywa się w Stanach konferencja czarnego biznesu. No i druga czarnoskóra ją dyskryminuje bo ma bielsza skórę kiedy w tamtych latach na tym samym wózku jechały. No po prostu ręce opadają....
No nie. Moi rodzice zarabiali najniższą krajową i miałam najwyższy wymiar stypendium socjalnego, co spokojnie starczało na wszystko. Takich jak ja było mnóstwo w akademiku. Niektórzy mieli też naukowe, więc wtedy można było żyć na komfortowo-studenckim poziomie całkiem ok. Widziałam też komentarz, że komuś lekko przekroczył budżet i nie dostał akademika; by tak się stało, to rodzice musieliby zarabiać ponad średnia krajowa, więc to raczej niekoniecznie osoby ubogie.
Polecam zgłębić temat, w Stanach na początku XX wieku była wręcz czarna arystokracja pieniądza. C. R. Patterson, te klimaty.PEONIA pisze: ↑pt maja 15, 2026 3:48 pm tak, już widzę, jak w XIX wieku pani Walker czyta książkę o czarnych w biznesie, albo w 1910 roku odbywa się w Stanach konferencja czarnego biznesu. No i druga czarnoskóra ją dyskryminuje bo ma bielsza skórę kiedy w tamtych latach na tym samym wózku jechały. No po prostu ręce opadają....
Są różne zasady w zależności od uczelni. Ja pamiętam, że się nie kwalifikowałam, mimo że w domu była jedna niska pensja. Chyba maks 850 zł na osobę musiało być, żeby się zakwalifikować.Jhhn pisze: ↑pt maja 15, 2026 4:53 pm No nie. Moi rodzice zarabiali najniższą krajową i miałam najwyższy wymiar stypendium socjalnego, co spokojnie starczało na wszystko. Takich jak ja było mnóstwo w akademiku. Niektórzy mieli też naukowe, więc wtedy można było żyć na komfortowo-studenckim poziomie całkiem ok. Widziałam też komentarz, że komuś lekko przekroczył budżet i nie dostał akademika; by tak się stało, to rodzice musieliby zarabiać ponad średnia krajowa, więc to raczej niekoniecznie osoby ubogie.
o tak albo w gambit królowej nauczycielkę w sierocińcu tylko dla dziewczynek gra trans, bardzo realistycznie jak na tamte czasy ale oczywiście netflix by tego nie podarowałPEONIA pisze: ↑pt maja 15, 2026 3:48 pm Moją niepopularną opinią jest w ogóle, że jeżeli serial czy film odbywa się na podstawie prawdziwych wydarzeń, to wydarzenia czy fakty powinny być zbliżone do faktów rzeczywistych, dlatego że nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, jak wygląda prawdziwa historia i potem kłócisz się z ludźmi i idzie im wytłumaczyć, że coś było inaczej, bo na przykład on oglądał "The Crown", czy "Tudorów" i w serialu to tak było, to w prawdziwym życiu też tak musiało być. To jest moim zdaniem ogromna odpowiedzialność i dlatego uważam, że mimo że wiadomo, serial czy film rządzi się swoimi prawami, ale jakieś podstawowe fakty nie powinny być przeinaczane, bo po prostu masę ludzi czerpie z tego wiedzę, czy chcemy, czy nie.
Dodatkowo irytuje mnie Netflix - nie jestem rasistką i też nie umniejszam czarnoskórym ich cierpienia i lat prześladowania, szczególnie w Stanach, bo tam mieli naprawdę ciężką historię, ale mam powoli już dość Netflixa. W sensie powiem wam, dzisiaj odpaliłam sobie w tle serial o Madam Walker, o kobiecie, która ma w ogóle mega ciekawą historię i bardzo ją podziwiam, że jako kobieta, jeszcze czarna kobieta w tamtych czasach dała radę rozkręcić taki biznes. I powiem wam, nie jestem w stanie tego oglądać. W sensie ja wiem, że serial to może być luźna inspiracja i tylko nawiązanie do prawdziwych wydarzeń, ale tak, już widzę, jak w XIX wieku pani Walker czyta książkę o czarnych w biznesie, albo w 1910 roku odbywa się w Stanach konferencja czarnego biznesu. No i druga czarnoskóra ją dyskryminuje bo ma bielsza skórę kiedy w tamtych latach na tym samym wózku jechały. No po prostu ręce opadają....
jestem lewaczką, może to istotne dla tego co napiszę, ale mimo zapędów podjęcia próby zapewnienia ludziom godnego życia, absolutnie się z zgadzam z tym, co napisałaś - bo wg mnie trzeba odróżnić chęć jakiejś sprawiedliwości społecznej i zapewnienia ludzi godnego bytu od bycia frajerem.chleb_ze_smalcem pisze: ↑czw maja 14, 2026 8:33 pm Żadne osoby nie powinny dostawać mieszkania w dzisiejszej sytuacji gdzie ciężko pracujący ludzie muszą się zadłużać na 30 lat by cokolwiek kupić. Powinny dostawać co najwyżej miejsce w schronisku do czasu aż się ogarną, znajdą pracę i będzie je stać na samodzielne mieszkanie. Co jest z tą chęcią rozdawnictwa mieszkać na prawo i lewo w tym wątku to nie wiem.
obecnie system promuje nieróbstwo i cwaniactwo. mieszkam w 5piętrowej kamienicy w centrum Warszawy, jestem z bardzo biednej rodziny, ale pracowałam od 15 roku życia, uczyłam się inwestycji, mieszkałam za granicą, zdobywałam umiejętności i udało mi się kupić małe mieszkanie na kredyt bez niczyjej pomocy. ale w czym rzecz; jestem jedną z 2-3 lokali w mojej kamienicy, które pracują i kupiły swoje mieszkania, reszta to mieszkania komunalne i absolutnie nic mnie nie wkurwia i nie frustruje jak to, gdy wracam zmęczona po robocie a przed blokiem siedzą sobie sąsiedzi z piwkiem, którzy nie muszą pracować i nie pracują wcale - jak jest dobrze, to przywitają mnie jako panią kierowniczkę, jak gorzej, to puszczą jakąś plotę o mnie bo "skąd niby miałam na mieszkanie?".
co chwilę coś jest zdemolowane, a kosztami obciążani są wszyscy, bo sąsiad z góry coś rozjebał, ale i tak nie zapłaci, czy sąsiadka która nie chce pracować a chce mieć kasę więc podnajmuje obcym ludziom pokoje. system jest tak skonstruowany, że oni mogą nie płacić, demolować, mam sąsiadów którzy fikcyjnie wzięli rozwód żeby dostać mieszkania obok siebie i przekuli ścianę (!), a i tak nic im nie grozi, ba, czekam aż się okaże że mogą te mieszkania wykupić za grosze - ja, uczciwie pracująca, solidarnie pokrywająca szkody z tymi ludźmi, jeśli nie wyrobię się z 1 ratą to kończe na bruku. a uwierzcie mi, to nie są schorowane dziadki: to ludzie w najlepszym wypadku z problemem z alkoholem, w najgorszym po prostu cwaniaczki, którym nic nie jest. do tego jako, że mają wszystko niemal za darmo, nie pracują i mogą nie płacić bez konsekwencji, nie czują wagi pieniądza i ot, a to se zniszczą domofon, a to skrzynki.
Także zgadzam się, żyjemy w takim momencie gospodarczym, że absolutnie każdy (zwłaszcza że ci ludzie mają naprawdę duże rodziny; tu jakis konkubent, tu dorosłe dzieci, niekiedy same mające już dzieci
I dorzucając jeszcze kamyk do tego ogródka; nie, nie każdego da się zresocjalizować i wyedukować i ten cały pozytywizm to mrzonka, niektórym po prostu brak inteligencji, czy to jeśli chodzi o intelekt, czy o emocje.
Gra. Nie że jest taki wątek.
Grat aktorska polega na tym, że przedstawia się kogoś, kim się nie jest.
TAK TAK I PO STOKROC TAK - sama mam wadę wymowy jak ja to mowie "utajniona" - w dzieciństwie nie umiałam mówić r (zamiast rolować to tak splaszczalam), pozbyłam sie tej wady dosłownie po kilku wizytach u logopedy i teraz na starosc jak mowie za szybko to czasem mi to nawracaBrida pisze: ↑pt maja 15, 2026 9:21 am To mi przypomniało jak bardzo denerwuje mnie jak ktoś w telewizji nie wymawia "R"... Nie wiem - wydaje mi się, że to się da jakoś "wyleczyć"? A nawet jeśli nie, to sorry. Są zawody, które po prostu nie są dla wszystkich, nawet jeżeli masz nie wiem jaki potencjał, i taki dziennikarz/reporter/komentator sportowy do takich należą. To właśnie może być niepopularna opinia w dobie przekonania, że każdy może wszystko. Może i może, ale nie powinien ;)