Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Awatar użytkownika
Joawin
Skarpeta Rakieta
Posty: 86
Rejestracja: śr mar 25, 2026 10:53 am

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: Joawin »

Verbena95 pisze: czw mar 26, 2026 11:17 am 100000% zgody! Uważam, że to są rasy agresywne, szkodliwe i nieprzewidywalne. 99 razy będą misiem pysiem, a za setnym kogoś pogryzą. Tu nie ma się co zastanawiać. Tym bardziej, że to są sztucznie stworzone rasy, czyli natura ich nie przewidziała. To są rasy stworzone w świecie anglosaskim i popularne wśród ich najniższych klas społecznych i często patologii, co niestety o czymś świadczy. Zresztą mam wrażenie, że u nas też to podobnie wygląda. Raczej żadna osoba z trochę wyższych kręgów nie weźmie takiej rasy psa, raczej będą to charty, jakieś małe yorki, inne przyjemne duże lub małe psy.
Lubie teorie nie poparte danymi 😍
Awatar użytkownika
Brida
ZdalnaFanka
Posty: 473
Rejestracja: czw gru 08, 2022 7:14 pm

Post autor: Brida »

PEONIA pisze: czw maja 14, 2026 9:04 pm a nie daj Boże jak któryś będzie miał problemy z wymową "R" to już wiem co będzie w szkole się działo...
To mi przypomniało jak bardzo denerwuje mnie jak ktoś w telewizji nie wymawia "R"... Nie wiem - wydaje mi się, że to się da jakoś "wyleczyć"? A nawet jeśli nie, to sorry. Są zawody, które po prostu nie są dla wszystkich, nawet jeżeli masz nie wiem jaki potencjał, i taki dziennikarz/reporter/komentator sportowy do takich należą. To właśnie może być niepopularna opinia w dobie przekonania, że każdy może wszystko. Może i może, ale nie powinien ;)
Awatar użytkownika
Oliwkowa888
Srebrna Kropeczka
Posty: 155
Rejestracja: sob paź 12, 2024 12:54 pm

Post autor: Oliwkowa888 »

Brida pisze: pt maja 15, 2026 9:21 am To mi przypomniało jak bardzo denerwuje mnie jak ktoś w telewizji nie wymawia "R"... Nie wiem - wydaje mi się, że to się da jakoś "wyleczyć"? A nawet jeśli nie, to sorry. Są zawody, które po prostu nie są dla wszystkich, nawet jeżeli masz nie wiem jaki potencjał, i taki dziennikarz/reporter/komentator sportowy do takich należą. To właśnie może być niepopularna opinia w dobie przekonania, że każdy może wszystko. Może i może, ale nie powinien ;)
Dlatego kiedyś było coś takiego jak karta mikrofonowa. Trzeba było przejść egzamin, by ją dostać a co za tym idzie pracować w radiu czy telewizji.
Awatar użytkownika
Brida
ZdalnaFanka
Posty: 473
Rejestracja: czw gru 08, 2022 7:14 pm

Post autor: Brida »

Oliwkowa888 pisze: pt maja 15, 2026 9:34 am Dlatego kiedyś było coś takiego jak karta mikrofonowa. Trzeba było przejść egzamin, by ją dostać a co za tym idzie pracować w radiu czy telewizji.
Tak, było, i czasem nawet dziennikarze pokolenia Wojciecha Manna o tym wspominają. Ale to samo z aktorami. Dzisiaj grać może każdy, a że oczy i uszy krwawią to nikomu nie przeszkadza. Serio, np. dla takiego Liama Neesona jest ok, że każą mu grać z Rihanną? ;P

Jeszcze co do komentatorki sportowej - często zapraszają jako gościa jakiegoś sportowca. I ja rozumiem zamysł - fajnie posłuchać eksperta. Ale serio, można zrobić jakąś wstępną selekcję i odrzucić wszelkich fafloniarzy.
Awatar użytkownika
Oliwkowa888
Srebrna Kropeczka
Posty: 155
Rejestracja: sob paź 12, 2024 12:54 pm

Post autor: Oliwkowa888 »

Brida pisze: pt maja 15, 2026 9:40 am Tak, było, i czasem nawet dziennikarze pokolenia Wojciecha Manna o tym wspominają. Ale to samo z aktorami. Dzisiaj grać może każdy, a że oczy i uszy krwawią to nikomu nie przeszkadza. Serio, np. dla takiego Liama Neesona jest ok, że każą mu grać z Rihanną? ;P

Jeszcze co do komentatorki sportowej - często zapraszają jako gościa jakiegoś sportowca. I ja rozumiem zamysł - fajnie posłuchać eksperta. Ale serio, można zrobić jakąś wstępną selekcję i odrzucić wszelkich fafloniarzy.
Do komentowania po prostu nie każdy się nadaje, to już tak poza kwestią wad wymowy. Tutaj albo trzeba mieć wiedzę, albo fajny charakter, jakąś charyzmę. Idealnie jest, jak ma się i jedno i drugie.

A co do aktorstwa, to... dziś jest upadek moim zdaniem. Aktorzy starego pokolenia, to zupełnie co innego. Wystarczy sobie obejrzeć np. archiwalne spektakle Teatru Telewizji.
Teczka
RiczAsFak
Posty: 808
Rejestracja: czw lut 19, 2026 10:01 pm

Post autor: Teczka »

Moja niepopularna opinia: żeby się wypowiadać na poważne tematy społeczne i nawet nie rozumieć słów, których się uzywa (jak eutanazja), to trzeba mieć dużo tupetu i bardzo niewiele szarych komórek.
lalisa
TłinkiBoss
Posty: 3111
Rejestracja: śr lip 07, 2021 9:59 pm

Post autor: lalisa »

Ja też nie ogarniam, dlaczego przyjmuje się osoby, które nie mają dobrej dykcji do telewizji. Rozenek tak skrzeczy, że nie da się tego słuchać. Teraz stawia się głównie na urodę i rozpoznawalność, ciągle byłe misski albo uczestniczki programów typu Top Model zostają prezenterkami. Czy to jest serio najważniejsze, żeby prezenterka była wysoka i ładna, a nie żeby była kompetentna i miała doskonałą dykcję?
Awatar użytkownika
Brida
ZdalnaFanka
Posty: 473
Rejestracja: czw gru 08, 2022 7:14 pm

Post autor: Brida »

Oliwkowa888 pisze: pt maja 15, 2026 9:45 am Do komentowania po prostu nie każdy się nadaje, to już tak poza kwestią wad wymowy. Tutaj albo trzeba mieć wiedzę, albo fajny charakter, jakąś charyzmę. Idealnie jest, jak ma się i jedno i drugie.
Tak, trzeba mieć i to i to, ale jak napisałam wcześniej, nawet jeżeli masz wiedzę, fajny charakter, kompetencje, ale masz wadę wymowy, to się nie nadajesz do tej roboty. Brutalne, ale prawdziwe. Można pisać do gazety :P Moim ulubionym komentatorem jest Michał Korościel. On ma wszystko ;)
ac172
Siatkarka
Posty: 1
Rejestracja: pt maja 09, 2025 8:28 pm

Post autor: ac172 »

Moja niepopularna opinia: studia dzienne w obcym mieście bez żadnej (nawet weekendowej) pracy to luksus i większość dobrze sytuowanych osób, nigdy nawet nie zda sobie z tego sprawy.
Mualla
LouiBag
Posty: 323
Rejestracja: wt mar 19, 2024 9:32 am

Post autor: Mualla »

ac172 pisze: pt maja 15, 2026 12:00 pm Moja niepopularna opinia: studia dzienne w obcym mieście bez żadnej (nawet weekendowej) pracy to luksus i większość dobrze sytuowanych osób, nigdy nawet nie zda sobie z tego sprawy.
Oczywiście. Tak samo ludzie mieszkający u rodziców w mieście gdzie studiują też tego nie zrozumieją. Studia to ogromny wydatek, jeśli musisz się wyprowadzić z domu. Studia dzienne dla takich osób są darmowe tylko z nazwy. I tak, wiem. Są akademiki, ale znam wiele historii, gdzie rodzina przekraczała budżet o jakieś grosze i można było o akademiku tylko pomarzyć.
Awatar użytkownika
Oliwkowa888
Srebrna Kropeczka
Posty: 155
Rejestracja: sob paź 12, 2024 12:54 pm

Post autor: Oliwkowa888 »

Mualla pisze: pt maja 15, 2026 1:18 pm Oczywiście. Tak samo ludzie mieszkający u rodziców w mieście gdzie studiują też tego nie zrozumieją. Studia to ogromny wydatek, jeśli musisz się wyprowadzić z domu. Studia dzienne dla takich osób są darmowe tylko z nazwy. I tak, wiem. Są akademiki, ale znam wiele historii, gdzie rodzina przekraczała budżet o jakieś grosze i można było o akademiku tylko pomarzyć.
Ja mogłam liczyć na pomoc rodziców jeśli chodzi o finanse a i tak przez ostatnie dwa lata studiów dorabiałam na recepcji. Mieszkanie z rodzicami i studiowanie to jest spory przywilej. Nie chodzi nawet o finanse, ale samo to, że ma się często obiad podany na stół, rachunki opłacone, wszystko ogarnięte. Odchodzi cała organizacja dnia itd.
Verbena95
KołczGrzesiu
Posty: 1505
Rejestracja: wt sty 20, 2026 2:23 pm

Post autor: Verbena95 »

Joawin pisze: pt maja 15, 2026 9:11 am Lubie teorie nie poparte danymi 😍
To proszę zacytować te dane i podać źródła. Pytanie ile warte są te dane, bo badania badaniom nierówne. I jak chce się samemu to zweryfikować, bo zakładam, że 90% osób nie będzie miała przygotowania do tego, żeby to ocenić.
Verbena95
KołczGrzesiu
Posty: 1505
Rejestracja: wt sty 20, 2026 2:23 pm

Post autor: Verbena95 »

Brida pisze: pt maja 15, 2026 9:40 am Tak, było, i czasem nawet dziennikarze pokolenia Wojciecha Manna o tym wspominają. Ale to samo z aktorami. Dzisiaj grać może każdy, a że oczy i uszy krwawią to nikomu nie przeszkadza. Serio, np. dla takiego Liama Neesona jest ok, że każą mu grać z Rihanną? ;P

Jeszcze co do komentatorki sportowej - często zapraszają jako gościa jakiegoś sportowca. I ja rozumiem zamysł - fajnie posłuchać eksperta. Ale serio, można zrobić jakąś wstępną selekcję i odrzucić wszelkich fafloniarzy.
Teoretycznie fajnie, że każdy może, ale niektórzy rzeczywiście nie powinni. I nie chodzi mi tu np. o wspomniane osoby z wadą wymowy litery R, ale osoby, które w ogóle się nie potrafią wysłowić, jak np. Piotr Żyła, on chyba ostatnio coś komentował i niewiele z tego wynikało. Świetny sportowiec, miły gość, ale do komentowania sorry, ale nie. I tak, wciskanie osób sławnych wszędzie. Rihanna to już chyba wszystko robiła, miała ubrania, kosmetyki nawet jej (albo raczej całej machinie stojącej za tym) dobrze wychodzą, a jeszcze aktorstwo. Tak samo wpychają tych sławnych muzyków np. jako projektantów, choć nie wiadomo, czy w ogóle mają oni do tego kompetencje.
PEONIA
Milion subskrypcji
Posty: 4468
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

Moją niepopularną opinią jest w ogóle, że jeżeli serial czy film odbywa się na podstawie prawdziwych wydarzeń, to wydarzenia czy fakty powinny być zbliżone do faktów rzeczywistych, dlatego że nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, jak wygląda prawdziwa historia i potem kłócisz się z ludźmi i idzie im wytłumaczyć, że coś było inaczej, bo na przykład on oglądał "The Crown", czy "Tudorów" i w serialu to tak było, to w prawdziwym życiu też tak musiało być. To jest moim zdaniem ogromna odpowiedzialność i dlatego uważam, że mimo że wiadomo, serial czy film rządzi się swoimi prawami, ale jakieś podstawowe fakty nie powinny być przeinaczane, bo po prostu masę ludzi czerpie z tego wiedzę, czy chcemy, czy nie.

Dodatkowo irytuje mnie Netflix - nie jestem rasistką i też nie umniejszam czarnoskórym ich cierpienia i lat prześladowania, szczególnie w Stanach, bo tam mieli naprawdę ciężką historię, ale mam powoli już dość Netflixa. W sensie powiem wam, dzisiaj odpaliłam sobie w tle serial o Madam Walker, o kobiecie, która ma w ogóle mega ciekawą historię i bardzo ją podziwiam, że jako kobieta, jeszcze czarna kobieta w tamtych czasach dała radę rozkręcić taki biznes. I powiem wam, nie jestem w stanie tego oglądać. W sensie ja wiem, że serial to może być luźna inspiracja i tylko nawiązanie do prawdziwych wydarzeń, ale tak, już widzę, jak w XIX wieku pani Walker czyta książkę o czarnych w biznesie, albo w 1910 roku odbywa się w Stanach konferencja czarnego biznesu. No i druga czarnoskóra ją dyskryminuje bo ma bielsza skórę kiedy w tamtych latach na tym samym wózku jechały. No po prostu ręce opadają....
Jhhn
Mokra Włoszka
Posty: 50
Rejestracja: pt kwie 17, 2026 5:14 pm

Post autor: Jhhn »

ac172 pisze: pt maja 15, 2026 12:00 pm Moja niepopularna opinia: studia dzienne w obcym mieście bez żadnej (nawet weekendowej) pracy to luksus i większość dobrze sytuowanych osób, nigdy nawet nie zda sobie z tego sprawy.
No nie. Moi rodzice zarabiali najniższą krajową i miałam najwyższy wymiar stypendium socjalnego, co spokojnie starczało na wszystko. Takich jak ja było mnóstwo w akademiku. Niektórzy mieli też naukowe, więc wtedy można było żyć na komfortowo-studenckim poziomie całkiem ok. Widziałam też komentarz, że komuś lekko przekroczył budżet i nie dostał akademika; by tak się stało, to rodzice musieliby zarabiać ponad średnia krajowa, więc to raczej niekoniecznie osoby ubogie.
Teczka
RiczAsFak
Posty: 808
Rejestracja: czw lut 19, 2026 10:01 pm

Post autor: Teczka »

PEONIA pisze: pt maja 15, 2026 3:48 pm tak, już widzę, jak w XIX wieku pani Walker czyta książkę o czarnych w biznesie, albo w 1910 roku odbywa się w Stanach konferencja czarnego biznesu. No i druga czarnoskóra ją dyskryminuje bo ma bielsza skórę kiedy w tamtych latach na tym samym wózku jechały. No po prostu ręce opadają....
Polecam zgłębić temat, w Stanach na początku XX wieku była wręcz czarna arystokracja pieniądza. C. R. Patterson, te klimaty.
lalisa
TłinkiBoss
Posty: 3111
Rejestracja: śr lip 07, 2021 9:59 pm

Post autor: lalisa »

Jhhn pisze: pt maja 15, 2026 4:53 pm No nie. Moi rodzice zarabiali najniższą krajową i miałam najwyższy wymiar stypendium socjalnego, co spokojnie starczało na wszystko. Takich jak ja było mnóstwo w akademiku. Niektórzy mieli też naukowe, więc wtedy można było żyć na komfortowo-studenckim poziomie całkiem ok. Widziałam też komentarz, że komuś lekko przekroczył budżet i nie dostał akademika; by tak się stało, to rodzice musieliby zarabiać ponad średnia krajowa, więc to raczej niekoniecznie osoby ubogie.
Są różne zasady w zależności od uczelni. Ja pamiętam, że się nie kwalifikowałam, mimo że w domu była jedna niska pensja. Chyba maks 850 zł na osobę musiało być, żeby się zakwalifikować.
neri10
Koczkodan
Posty: 107
Rejestracja: pn lip 29, 2024 2:59 pm

Post autor: neri10 »

PEONIA pisze: pt maja 15, 2026 3:48 pm Moją niepopularną opinią jest w ogóle, że jeżeli serial czy film odbywa się na podstawie prawdziwych wydarzeń, to wydarzenia czy fakty powinny być zbliżone do faktów rzeczywistych, dlatego że nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, jak wygląda prawdziwa historia i potem kłócisz się z ludźmi i idzie im wytłumaczyć, że coś było inaczej, bo na przykład on oglądał "The Crown", czy "Tudorów" i w serialu to tak było, to w prawdziwym życiu też tak musiało być. To jest moim zdaniem ogromna odpowiedzialność i dlatego uważam, że mimo że wiadomo, serial czy film rządzi się swoimi prawami, ale jakieś podstawowe fakty nie powinny być przeinaczane, bo po prostu masę ludzi czerpie z tego wiedzę, czy chcemy, czy nie.

Dodatkowo irytuje mnie Netflix - nie jestem rasistką i też nie umniejszam czarnoskórym ich cierpienia i lat prześladowania, szczególnie w Stanach, bo tam mieli naprawdę ciężką historię, ale mam powoli już dość Netflixa. W sensie powiem wam, dzisiaj odpaliłam sobie w tle serial o Madam Walker, o kobiecie, która ma w ogóle mega ciekawą historię i bardzo ją podziwiam, że jako kobieta, jeszcze czarna kobieta w tamtych czasach dała radę rozkręcić taki biznes. I powiem wam, nie jestem w stanie tego oglądać. W sensie ja wiem, że serial to może być luźna inspiracja i tylko nawiązanie do prawdziwych wydarzeń, ale tak, już widzę, jak w XIX wieku pani Walker czyta książkę o czarnych w biznesie, albo w 1910 roku odbywa się w Stanach konferencja czarnego biznesu. No i druga czarnoskóra ją dyskryminuje bo ma bielsza skórę kiedy w tamtych latach na tym samym wózku jechały. No po prostu ręce opadają....
o tak albo w gambit królowej nauczycielkę w sierocińcu tylko dla dziewczynek gra trans, bardzo realistycznie jak na tamte czasy ale oczywiście netflix by tego nie podarował
Snatolina

Post autor: Snatolina »

neri10 pisze: pt maja 15, 2026 5:45 pm o tak albo w gambit królowej nauczycielkę w sierocińcu tylko dla dziewczynek gra trans, bardzo realistycznie jak na tamte czasy ale oczywiście netflix by tego nie podarował
Ale tam chyba nie ma wątku że ona jest trans czy coś źle pamiętam?
terrible
ZdalnaFanka
Posty: 488
Rejestracja: ndz wrz 07, 2025 7:51 pm

Post autor: terrible »

chleb_ze_smalcem pisze: czw maja 14, 2026 8:33 pm Żadne osoby nie powinny dostawać mieszkania w dzisiejszej sytuacji gdzie ciężko pracujący ludzie muszą się zadłużać na 30 lat by cokolwiek kupić. Powinny dostawać co najwyżej miejsce w schronisku do czasu aż się ogarną, znajdą pracę i będzie je stać na samodzielne mieszkanie. Co jest z tą chęcią rozdawnictwa mieszkać na prawo i lewo w tym wątku to nie wiem.
jestem lewaczką, może to istotne dla tego co napiszę, ale mimo zapędów podjęcia próby zapewnienia ludziom godnego życia, absolutnie się z zgadzam z tym, co napisałaś - bo wg mnie trzeba odróżnić chęć jakiejś sprawiedliwości społecznej i zapewnienia ludzi godnego bytu od bycia frajerem.

obecnie system promuje nieróbstwo i cwaniactwo. mieszkam w 5piętrowej kamienicy w centrum Warszawy, jestem z bardzo biednej rodziny, ale pracowałam od 15 roku życia, uczyłam się inwestycji, mieszkałam za granicą, zdobywałam umiejętności i udało mi się kupić małe mieszkanie na kredyt bez niczyjej pomocy. ale w czym rzecz; jestem jedną z 2-3 lokali w mojej kamienicy, które pracują i kupiły swoje mieszkania, reszta to mieszkania komunalne i absolutnie nic mnie nie wkurwia i nie frustruje jak to, gdy wracam zmęczona po robocie a przed blokiem siedzą sobie sąsiedzi z piwkiem, którzy nie muszą pracować i nie pracują wcale - jak jest dobrze, to przywitają mnie jako panią kierowniczkę, jak gorzej, to puszczą jakąś plotę o mnie bo "skąd niby miałam na mieszkanie?".
co chwilę coś jest zdemolowane, a kosztami obciążani są wszyscy, bo sąsiad z góry coś rozjebał, ale i tak nie zapłaci, czy sąsiadka która nie chce pracować a chce mieć kasę więc podnajmuje obcym ludziom pokoje. system jest tak skonstruowany, że oni mogą nie płacić, demolować, mam sąsiadów którzy fikcyjnie wzięli rozwód żeby dostać mieszkania obok siebie i przekuli ścianę (!), a i tak nic im nie grozi, ba, czekam aż się okaże że mogą te mieszkania wykupić za grosze - ja, uczciwie pracująca, solidarnie pokrywająca szkody z tymi ludźmi, jeśli nie wyrobię się z 1 ratą to kończe na bruku. a uwierzcie mi, to nie są schorowane dziadki: to ludzie w najlepszym wypadku z problemem z alkoholem, w najgorszym po prostu cwaniaczki, którym nic nie jest. do tego jako, że mają wszystko niemal za darmo, nie pracują i mogą nie płacić bez konsekwencji, nie czują wagi pieniądza i ot, a to se zniszczą domofon, a to skrzynki.
Także zgadzam się, żyjemy w takim momencie gospodarczym, że absolutnie każdy (zwłaszcza że ci ludzie mają naprawdę duże rodziny; tu jakis konkubent, tu dorosłe dzieci, niekiedy same mające już dzieci XD) zarobić tyle, żeby wynająć sobie mieszkanie.


I dorzucając jeszcze kamyk do tego ogródka; nie, nie każdego da się zresocjalizować i wyedukować i ten cały pozytywizm to mrzonka, niektórym po prostu brak inteligencji, czy to jeśli chodzi o intelekt, czy o emocje.
Teczka
RiczAsFak
Posty: 808
Rejestracja: czw lut 19, 2026 10:01 pm

Post autor: Teczka »

neri10 pisze: pt maja 15, 2026 5:45 pm o tak albo w gambit królowej nauczycielkę w sierocińcu tylko dla dziewczynek gra trans, bardzo realistycznie jak na tamte czasy ale oczywiście netflix by tego nie podarował
Gra. Nie że jest taki wątek.
Grat aktorska polega na tym, że przedstawia się kogoś, kim się nie jest.
mallam
SushiRoll
Posty: 233
Rejestracja: sob lip 05, 2025 7:40 pm

Post autor: mallam »

Brida pisze: pt maja 15, 2026 9:21 am To mi przypomniało jak bardzo denerwuje mnie jak ktoś w telewizji nie wymawia "R"... Nie wiem - wydaje mi się, że to się da jakoś "wyleczyć"? A nawet jeśli nie, to sorry. Są zawody, które po prostu nie są dla wszystkich, nawet jeżeli masz nie wiem jaki potencjał, i taki dziennikarz/reporter/komentator sportowy do takich należą. To właśnie może być niepopularna opinia w dobie przekonania, że każdy może wszystko. Może i może, ale nie powinien ;)
TAK TAK I PO STOKROC TAK - sama mam wadę wymowy jak ja to mowie "utajniona" - w dzieciństwie nie umiałam mówić r (zamiast rolować to tak splaszczalam), pozbyłam sie tej wady dosłownie po kilku wizytach u logopedy i teraz na starosc jak mowie za szybko to czasem mi to nawraca 😅 wiec niby powinnam być wyrozumiała ale NIE, za nic w świecie nie zrozumiem i nie zaakceptuje brania ludzi z wada wymowy do tv/radia - błagam przecież istnieje cos takiego jak logopeda 😭😭😭😭😭 najbardziej irytuje mnie Pan Michał N z pr3 (wlasnie cos takiego mialam tez ja), a on tam jest wicedyrektorem nawet 😫
PEONIA
Milion subskrypcji
Posty: 4468
Rejestracja: wt sty 18, 2022 6:37 pm

Post autor: PEONIA »

Jhhn pisze: pt maja 15, 2026 4:53 pm No nie. Moi rodzice zarabiali najniższą krajową i miałam najwyższy wymiar stypendium socjalnego, co spokojnie starczało na wszystko. Takich jak ja było mnóstwo w akademiku. Niektórzy mieli też naukowe, więc wtedy można było żyć na komfortowo-studenckim poziomie całkiem ok. Widziałam też komentarz, że komuś lekko przekroczył budżet i nie dostał akademika; by tak się stało, to rodzice musieliby zarabiać ponad średnia krajowa, więc to raczej niekoniecznie osoby ubogie.
Wcale nie. Zależy od uczelni. Mój tata miał na papierze najniższą, mama rentę, siostra 500+, rodzinne itp. I nie dostałam bo przekroczyliśmy 2 złote na osobę ponad limit. Nie byłam jedyną osobą w takiej sytuacji i znam ogrom ludzi z mega dobrymi wynikami matur którzy się dostali na dzienne ale musieli iść na zaoczne i pracować bo nikt by ich nie utrzymał bo rodzina była biedna ale na papierze zbyt bogata na akademik i stypendium. Z resztą, Stypendium socjalne też nie było za moich czasów jakieś oszałamiającej wysokości....
Awatar użytkownika
Anastazja_smietana
LouiBag
Posty: 316
Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm

Post autor: Anastazja_smietana »

Nie podoba mi się ekranizacja "heweliusza" na netflixie. Próbowałam przebrnąć przez pierwszy odcinek, te przesadzone krzyki, jęki, pomatyczne gesty. Trochę tani dramat.
Jak można posłuchać sobie nagrań z kabiny pilotów przed jakąś katastrofą lotniczą, to są przeważnie spokojne dialogi, pełne skupienie. Natomiast scenarzyści i reżyserzy pewnie by wcisnęli kapitanowi jakiś głęboki, ckliwy i patetyczny monolog.
staratwoja
Srebrna Kropeczka
Posty: 156
Rejestracja: czw gru 12, 2024 1:32 pm

Post autor: staratwoja »

PEONIA pisze: pt maja 15, 2026 6:27 pm Wcale nie. Zależy od uczelni. Mój tata miał na papierze najniższą, mama rentę, siostra 500+, rodzinne itp. I nie dostałam bo przekroczyliśmy 2 złote na osobę ponad limit. Nie byłam jedyną osobą w takiej sytuacji i znam ogrom ludzi z mega dobrymi wynikami matur którzy się dostali na dzienne ale musieli iść na zaoczne i pracować bo nikt by ich nie utrzymał bo rodzina była biedna ale na papierze zbyt bogata na akademik i stypendium. Z resztą, Stypendium socjalne też nie było za moich czasów jakieś oszałamiającej wysokości....
Plus nie każdego chętnie wspierają rodzice. Teoretycznie jest to ich obowiązek dopóki studiujesz, ale realnie jaki procent osób będzie miał siłę pozywać rodzinę o alimenty? To wcale nie jest takie niespotykane że osobę pełnoletnią po szkole (albo i nawet przed) metaforycznie wykopuje się za drzwi