Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Rzeczy które wstyd wam robić a są normalne

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
ELLI3
120mkw
Posty: 1615
Rejestracja: wt kwie 02, 2024 8:17 pm

Re: Rzeczy które wstyd wam robić a są normalne

Post autor: ELLI3 »

mallam pisze: sob kwie 11, 2026 11:08 pm Mam wrazenie ze jakieś 99% z tych "wstydliwych rzeczy" ktore tutaj sa opisywane biorą sie z tego ze macie przeświadczenie ze wszyscy tylko was obserwują i oceniają (jakby nie mieli co robic) a mogę wam przysiąc ze dosłownie 99,9% osób ma wszystkich innych gdzieś i polecam przestawić sie na taki mindset :D zakładam ze wy tez raczej nie patrzycie i nie oceniacie po wszystkich kto co robi wiec skąd założenie ze inni wlasnie tak czynią :D czy wy jak np jesteście na mieście to tez obserwujecie kto jak jest ubrany, kto jak je, kto jak chodzi, cokolwiek? To czemu i inni mają was obserwować i oceniać:)
Ale właśnie po to powstał ten wątek ;P żeby ludzie mogli się wygadać z czegoś co powinno być normalne i nie wstydliwe.
Gdyby się zastanowić to większość pochodzi z wychowania, a ciężko się w dorosłym życiu przestawić jak całe dzieciństwo miało się powtarzane "tak nie wolno bo to wstyd" i wina nie leży w tych osobach tylko w rodzicach.
A czy ludzie nie oceniają? Nie zgodzę się. Ja osobiście na ludzi uwagi nie zwracam za często, ale zdarzało mi się wielokrotnie ze na mnie zwracali więc to nie jest zawsze takie irracjonalne
ELLI3
120mkw
Posty: 1615
Rejestracja: wt kwie 02, 2024 8:17 pm

Post autor: ELLI3 »

Pejczyk Pandory pisze: ndz kwie 12, 2026 6:37 am Całe życie byłam bardzo szczupła, takie mam geny plus fakt, że jestem mało odporna na stres a gdy się stresuję nie potrafię nic jeść. Z jakiegoś powodu moja waga była nie raz tematem poruszanym w gronie znajomych, a to, że mam anoreksję, a to, ze mam pasożyty, bo nikt normalny tak nie wygląda. A kiedy w czasie wyjścia ze znajomymi zjadłam całą zapiekankę, to był wielki bulwers ile ja potrafię zeżreć. Podobnie koleżanka że stancji raz zarzucała mi anoreksję, raz widząc mój obiad potrafiła komentować, że jak można tyle wpieprzać.
Niesamowicie mnie zawsze irytuje takie ocenianie "jak tyle jesz i jesteś chuda" albo odwrotnie "musisz się obżerać że masz nadwagę". Ludzie kompletnie nie biorą pod uwagę takich rzeczy jak opisane wyżej. To że się widzi chudą osobę jedzącą porcje jak dla 3 osób to nie znaczy że ona poprzednie 4 dni nie leciała całymi dniami na jednej bułce i mimo tego większego obiadu nie jest nadal grubo poniżej zapotrzebowania kalorycznego, a to że się widzi osobę grubszą jedzącą batona to nie oznacza że ona je tak codziennie, bo może się odchudza i to jej jedyny baton w tygodniu.
Powiem od siebie, NIGDY nie jem śniadań. Nie cierpię jeść rano, niedobrze mi. I całe życie od każdego słyszę "ale jak tak można, ja bym padła z głodu do obiadu". Jakoś nie odpowiadam tym ludziom "a ja bym się porzygała", ale może czas zacząć
okrutnyTapczan
RóżowePolo
Posty: 11
Rejestracja: wt paź 29, 2024 1:46 pm

Post autor: okrutnyTapczan »

mallam pisze: sob kwie 11, 2026 11:08 pm Mam wrazenie ze jakieś 99% z tych "wstydliwych rzeczy" ktore tutaj sa opisywane biorą sie z tego ze macie przeświadczenie ze wszyscy tylko was obserwują i oceniają (jakby nie mieli co robic) a mogę wam przysiąc ze dosłownie 99,9% osób ma wszystkich innych gdzieś i polecam przestawić sie na taki mindset :D zakładam ze wy tez raczej nie patrzycie i nie oceniacie po wszystkich kto co robi wiec skąd założenie ze inni wlasnie tak czynią :D czy wy jak np jesteście na mieście to tez obserwujecie kto jak jest ubrany, kto jak je, kto jak chodzi, cokolwiek? To czemu i inni mają was obserwować i oceniać:)
Ja oceniam. Patrzę na to, jak ludzie są ubrani, co robią, jak jedzą, co i jak mówią — u mnie w domu tak było, i choć bardzo staram się tego pozbyć, to w pierwszym odruchu oceniam, a dopiero w drugim mój mózg walczy. W związku z tym, że oceniam, to oczywiście projektuję i zakładam, że mnie też oceniają. I tak, wiem, że to nie jest fajne ani fair i że, co najważniejsze, nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, no bo co ja mogę wiedzieć o takiej osobie, którą widzę przez 5 sekund, ale tak zostałam wychowana :/ Wiecznie słyszałam "jak można się tak zachowywać, co ona ma na głowie, jak on się ubrał na pogrzeb, ale oni nie mają żadnych książek w domu, jak tak można, wyprostuj się, bo co ludzie o tobie pomyślą" no i nie umiem wyłączyć tego głosu w mojej głowie :(
Awatar użytkownika
again
Koczkodan
Posty: 116
Rejestracja: sob kwie 12, 2025 11:30 pm

Post autor: again »

okrutnyTapczan pisze: czw kwie 23, 2026 10:40 am Ja oceniam. Patrzę na to, jak ludzie są ubrani, co robią, jak jedzą, co i jak mówią — u mnie w domu tak było, i choć bardzo staram się tego pozbyć, to w pierwszym odruchu oceniam, a dopiero w drugim mój mózg walczy. W związku z tym, że oceniam, to oczywiście projektuję i zakładam, że mnie też oceniają. I tak, wiem, że to nie jest fajne ani fair i że, co najważniejsze, nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, no bo co ja mogę wiedzieć o takiej osobie, którą widzę przez 5 sekund, ale tak zostałam wychowana :/ Wiecznie słyszałam "jak można się tak zachowywać, co ona ma na głowie, jak on się ubrał na pogrzeb, ale oni nie mają żadnych książek w domu, jak tak można, wyprostuj się, bo co ludzie o tobie pomyślą" no i nie umiem wyłączyć tego głosu w mojej głowie :(
Ale ocenianie samo w sobie nie jest problemem, to naturalny ludzki odruch i każdy kto mówi, że nie ocenia, moja się bardzo z prawdą. Oceniamy non stop, wszyscy :D
Kwestia tego w jakie zachowanie to przekujemy. Nie ma nic w tym złego, że w głowie oceniasz czyjś wygląd czy zachowanie, wszyscy mamy swój zbiór wartości, norm, które mogą "uruchamiać" w nas taką a nie inną ocenę rzeczywistości.
A to czy wypowiemy ocenę, podzielimy się z nią ze światem, bądź też pozwolimy żeby nasza subiektywna wizja była jedyną słuszną i dobrą, to inna sprawa i myślę, że na tym warto się skupiać.
Awatar użytkownika
Ava Adore
Currently:Top
Posty: 708
Rejestracja: wt lis 01, 2022 4:59 pm

Post autor: Ava Adore »

1. Wstydzę się wyrzucac śmieci typu opakowanie po pizzy z mrożonki czy jakimś KFC
2. Nieść do domu papier toaletowy (kupuję małe opakowania, upycham na dnie torby)
3. Jeść wśród ludzi. wszelkie wesela, wyjścia z pracy to dla mnie stres, bo dziubie, nie dojadam, a po godzinie jestem znowu głodna.

No i z rzeczy nie do końca normalnych:
Wstydzę się, że jestem po germanistyce i mówię słabo po niemiecku XD
fantasmagorie
BlondDoczep
Posty: 132
Rejestracja: wt sty 20, 2026 6:33 pm

Post autor: fantasmagorie »

okrutnyTapczan pisze: czw kwie 23, 2026 10:40 am Ja oceniam. Patrzę na to, jak ludzie są ubrani, co robią, jak jedzą, co i jak mówią — u mnie w domu tak było, i choć bardzo staram się tego pozbyć, to w pierwszym odruchu oceniam, a dopiero w drugim mój mózg walczy. W związku z tym, że oceniam, to oczywiście projektuję i zakładam, że mnie też oceniają. I tak, wiem, że to nie jest fajne ani fair i że, co najważniejsze, nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, no bo co ja mogę wiedzieć o takiej osobie, którą widzę przez 5 sekund, ale tak zostałam wychowana :/ Wiecznie słyszałam "jak można się tak zachowywać, co ona ma na głowie, jak on się ubrał na pogrzeb, ale oni nie mają żadnych książek w domu, jak tak można, wyprostuj się, bo co ludzie o tobie pomyślą" no i nie umiem wyłączyć tego głosu w mojej głowie :(
To samo, dziękuję za ładne opisanie B) Bardzo, ale to bardzo mi to przeszkadza, głównie w pracy. Mierzę swoją miarą i muszę bardzo się pilnować, żeby nie oceniać jednoznacznie czyichś zachowań mogących wynikać z tysiąca powodów innych niż ten, który ja mam w głowie.
Dzika Afryka

Post autor: Dzika Afryka »

Wstydzę się pójść na siłownię 😶 bardzo bym chciała, moje ciało tego potrzebuje, ale wstydzę się, bo wydaje mi się, że to miejsce dla młodych, a stare baby 30+ tam nie pasują.
Poza tym- choć chyba to najważniejsze- boję się, że ktoś mnie nagra z ukrycia, że sobie nie radzę lub "patrzcie, gruba dupa myśli, że jeszcze zostanie fitlarwą".
Na serio chciałabym zacząć chodzić na siłownię, ale obecność telefonów komórkowych tam mnie odstrasza. Czuję dyskomfort na myśl, że znajdę się w tle czyjegoś nagrania "body check" i akurat będę robić coś nie tak albo coś śmiesznego, i znajdzie się to w necie.
Awatar użytkownika
Brida
Szarlotta
Posty: 443
Rejestracja: czw gru 08, 2022 7:14 pm

Post autor: Brida »

Jestem po 40, a wstydzę się kupować alkohol :P
Otyla33
Bransoletka50k
Posty: 547
Rejestracja: wt wrz 30, 2025 11:38 am

Post autor: Otyla33 »

Dzika Afryka pisze: pt kwie 24, 2026 7:44 am Wstydzę się pójść na siłownię 😶 bardzo bym chciała, moje ciało tego potrzebuje, ale wstydzę się, bo wydaje mi się, że to miejsce dla młodych, a stare baby 30+ tam nie pasują.
Poza tym- choć chyba to najważniejsze- boję się, że ktoś mnie nagra z ukrycia, że sobie nie radzę lub "patrzcie, gruba dupa myśli, że jeszcze zostanie fitlarwą".
Na serio chciałabym zacząć chodzić na siłownię, ale obecność telefonów komórkowych tam mnie odstrasza. Czuję dyskomfort na myśl, że znajdę się w tle czyjegoś nagrania "body check" i akurat będę robić coś nie tak albo coś śmiesznego, i znajdzie się to w necie.
Moze sprobuj znalezc silownie, kotra jest otwarta bardzo wczesnie do poznych godzin. Ze swojego doswiadczenia wiem,ze w godzinach rannych, poopoludniowych jest najmniej osob i wtedy ten strach jest mniejszy.
Awatar użytkownika
Jennifer
SushiRoll
Posty: 232
Rejestracja: śr lip 23, 2025 4:24 pm

Post autor: Jennifer »

Dzika Afryka pisze: pt kwie 24, 2026 7:44 am Wstydzę się pójść na siłownię 😶 bardzo bym chciała, moje ciało tego potrzebuje, ale wstydzę się, bo wydaje mi się, że to miejsce dla młodych, a stare baby 30+ tam nie pasują.
Poza tym- choć chyba to najważniejsze- boję się, że ktoś mnie nagra z ukrycia, że sobie nie radzę lub "patrzcie, gruba dupa myśli, że jeszcze zostanie fitlarwą".
Na serio chciałabym zacząć chodzić na siłownię, ale obecność telefonów komórkowych tam mnie odstrasza. Czuję dyskomfort na myśl, że znajdę się w tle czyjegoś nagrania "body check" i akurat będę robić coś nie tak albo coś śmiesznego, i znajdzie się to w necie.
Większość ludzi, chodzących na siłownię, zgodnie ci powie, że w takich miejscach 99% ludzi patrzy tylko na siebie. Te filmowanie, ocenianie innych itd. to domena zagranicznego tiktoka, a i tak jest to mały promil, do tego tacy ludzie w sieci i tak są piętnowani. A śmianie się z grubych dup na siłowni to jak śmianie się z chorego, który przyszedł do lekarza. Byłam parę razy na siłowni, zaliczyłam nawet spektakularny upadek na bieżni i bardzo zaskoczyła mnie ilość ludzi, która podeszła, pomogła, zapytała, czy wszystko w porządku. Bez śmiechów, bez oceniania. Miałam problem z rozkminą jednej maszyny, poprosiłam pierwszego lepszego gościa o pomoc, wytłumaczył wszystko bez problemu i powiedział, że jakbym jeszcze miała jakieś pytania, chętnie pomoże. Choć na siłownię już nie chodzę, to miło wspominam takie momenty. Pocieszał mnie fakt, że wielu ludzi było kiedyś taką ,,grubą dupą'', która przyszła na siłkę i była jak dziecko we mgle. Trzeba się przełamać, a dalej już leci.
i am a god
Awatar użytkownika
Suplex
Gacie z oceanu
Posty: 43
Rejestracja: pt kwie 17, 2026 9:35 pm

Post autor: Suplex »

Smarkać na ulicy,nie czaję jak chłopy walq gluta z nosa xD przecież to potem można być cały osmarkany, nawet zwykłe wysłuchanie nosa w chusteczkę chigieniczna wiąże się z tym że poleci coś na koszulkę albo ogólnie, masakra
mariaow
HottStripper
Posty: 917
Rejestracja: ndz lip 07, 2024 10:39 am

Post autor: mariaow »

Suplex pisze: pt kwie 24, 2026 8:32 pm Smarkać na ulicy,nie czaję jak chłopy walq gluta z nosa xD przecież to potem można być cały osmarkany, nawet zwykłe wysłuchanie nosa w chusteczkę chigieniczna wiąże się z tym że poleci coś na koszulkę albo ogólnie, masakra
To charchlanie na chodnik nie jest normalne, więc jeśli komuś wstyd to robić, to całe szczęście bo tak właśnie być powinno 🙃
Awatar użytkownika
Suplex
Gacie z oceanu
Posty: 43
Rejestracja: pt kwie 17, 2026 9:35 pm

Post autor: Suplex »

mariaow pisze: sob kwie 25, 2026 7:29 pm To charchlanie na chodnik nie jest normalne, więc jeśli komuś wstyd to robić, to całe szczęście bo tak właśnie być powinno 🙃
Charchanie, swoją drogą też dresiarze tak robią że siedzą na ławce,krawężniku,schodach i plują pod siebie, zawsze w młodości obsmiewalem kolegów za to 🤮
Awatar użytkownika
Anastazja_smietana
MoetGlass
Posty: 251
Rejestracja: ndz lis 23, 2025 2:02 pm

Post autor: Anastazja_smietana »

Wstydzę się ćwiczyć przy innych (i zawsze wstydziłam, jeszcze w domu rodzinnym). Teraz ćwiczę tylko wtedy, gdy mąż śpi, albo jest w pracy. Zadyszka, pot i walka o oddech mnie okropnie krępuje. Tak samo wstydzę się biegać w plenerze.
Awatar użytkownika
joalla
Dieta 600 kcal
Posty: 2317
Rejestracja: czw cze 27, 2024 2:56 pm

Post autor: joalla »

Suplex pisze: pt kwie 24, 2026 8:32 pm Smarkać na ulicy,nie czaję jak chłopy walq gluta z nosa xD przecież to potem można być cały osmarkany, nawet zwykłe wysłuchanie nosa w chusteczkę chigieniczna wiąże się z tym że poleci coś na koszulkę albo ogólnie, masakra
Źle zrozumiałam, czy uważasz, że wycieranie nosa w chusteczkę higieniczną też nie powinno mieć miejsca w przestrzeniach publicznych?
Moim zdaniem nos zdecydowanie trzeba wytrzeć, gdy ma się katar - jaką człowiek ma możliwość wyboru, albo wytrze nos, albo będzie nim pociągać, a to właśnie pociąganie nosem jest nieeleganckie i zwyczajnie chamskie. Wycieranie nosa to konieczność i można to zreazlizowac w sposób mało uciążliwy dla innych (odwracając się plecami do ludzi), albo ostentacyjny (co jest nie na miejscu), jednak ostentacyjne wycieranie nosa w chusteczkę wciąż jest zdecydowanie lepsze od ciągłego nim pociągania.

Nie spotkałam się z ludźmi “wycierającymi” nos bez użycia chusteczek, więc nie jestem pewna, czy prawidłowo sobie to w głowie obrazuję, ale jeśli poprawnie, to takie zachowanie wydaje się być obrzydliwe.
Awatar użytkownika
Suplex
Gacie z oceanu
Posty: 43
Rejestracja: pt kwie 17, 2026 9:35 pm

Post autor: Suplex »

joalla pisze: ndz maja 10, 2026 5:05 pm Źle zrozumiałam, czy uważasz, że wycieranie nosa w chusteczkę higieniczną też nie powinno mieć miejsca w przestrzeniach publicznych?
Moim zdaniem nos zdecydowanie trzeba wytrzeć, gdy ma się katar - jaką człowiek ma możliwość wyboru, albo wytrze nos, albo będzie nim pociągać, a to właśnie pociąganie nosem jest nieeleganckie i zwyczajnie chamskie. Wycieranie nosa to konieczność i można to zreazlizowac w sposób mało uciążliwy dla innych (odwracając się plecami do ludzi), albo ostentacyjny (co jest nie na miejscu), jednak ostentacyjne wycieranie nosa w chusteczkę wciąż jest zdecydowanie lepsze od ciągłego nim pociągania.

Nie spotkałam się z ludźmi “wycierającymi” nos bez użycia chusteczek, więc nie jestem pewna, czy prawidłowo sobie to w głowie obrazuję, ale jeśli poprawnie, to takie zachowanie wydaje się być obrzydliwe.
Jak się chce smarkać nieważne czy w chusteczkę w rękę czy w misia to robi się to w toalecie Nie dość że nikt tego nie widzi to jeszcze masz lusterko żeby zmyć z siebie gluta
Awatar użytkownika
berry blast
DramaQueen
Posty: 2536
Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm

Post autor: berry blast »

Suplex pisze: śr maja 13, 2026 7:35 pm Jak się chce smarkać nieważne czy w chusteczkę w rękę czy w misia to robi się to w toalecie Nie dość że nikt tego nie widzi to jeszcze masz lusterko żeby zmyć z siebie gluta
w misia 😳
Pejczyk Pandory
TrampekLV
Posty: 637
Rejestracja: wt sie 12, 2025 7:07 pm

Post autor: Pejczyk Pandory »

Suplex pisze: śr maja 13, 2026 7:35 pm Jak się chce smarkać nieważne czy w chusteczkę w rękę czy w misia to robi się to w toalecie Nie dość że nikt tego nie widzi to jeszcze masz lusterko żeby zmyć z siebie gluta
Ja za każdym razem jak słyszę głośne smarkanie w miejscu publicznym to jestem w srogim szoku. Dla mnie to trochę tak jakby puścić głośnego pierda. Rozumiem dyskretne wycieranie nosa, gdy czujesz, że zaraz smarki same ci wyjdą na wierzch, ale celowe wydmuchiwanie przy ludziach to dla mnie szczyt szczytów. Zaraz pewnie pojawią się głosy oburzenia, że jak ktoś ma taką potrzebę to powinien się wysmarkać,no ale ja uważam, że to powinno być traktowane analogicznie do innych potrzeb fizjologicznych, np. większość ludzi jak czuje potrzebę wypróżnienia to nie robi pod siebie, tylko udaje się w ustronne miejsce.
Awatar użytkownika
Suplex
Gacie z oceanu
Posty: 43
Rejestracja: pt kwie 17, 2026 9:35 pm

Post autor: Suplex »

Pejczyk Pandory pisze: sob maja 16, 2026 9:48 pm Ja za każdym razem jak słyszę głośne smarkanie w miejscu publicznym to jestem w srogim szoku. Dla mnie to trochę tak jakby puścić głośnego pierda. Rozumiem dyskretne wycieranie nosa, gdy czujesz, że zaraz smarki same ci wyjdą na wierzch, ale celowe wydmuchiwanie przy ludziach to dla mnie szczyt szczytów. Zaraz pewnie pojawią się głosy oburzenia, że jak ktoś ma taką potrzebę to powinien się wysmarkać,no ale ja uważam, że to powinno być traktowane analogicznie do innych potrzeb fizjologicznych, np. większość ludzi jak czuje potrzebę wypróżnienia to nie robi pod siebie, tylko udaje się w ustronne miejsce.
no i pięknie bardzo proste logiczne myślenie :)
Otyla33
Bransoletka50k
Posty: 547
Rejestracja: wt wrz 30, 2025 11:38 am

Post autor: Otyla33 »

no ale jak ktos jest chory to co ma zrobic? udusic sie?:D
malloryknox
PsychoFanka
Posty: 96
Rejestracja: ndz paź 05, 2025 2:15 pm

Post autor: malloryknox »

Otyla33 pisze: ndz maja 17, 2026 5:20 pm no ale jak ktos jest chory to co ma zrobic? udusic sie?:D
Jak jest się chorym, to siedzi się w domu, by nie zarażać innych. Smarkanie w miejscu publicznym (smarkanie, nie dyskretne wycieranie nosa) jest jak kaszel bez zasłaniania ust.
kiki2234

Post autor: kiki2234 »

Wstydzę się czasem czytać w miejscach publicznych papierowe książki, bo mam wrażenie, że jest to przez ludzi odbierane jako „obijanie się” i często wtedy mnie zaczepiają, o coś pytają itd. (bo skoro mam czas na czytanie, to nie mam nic do roboty). Za to jak grzebię w telefonie, to nie podchodzi nikt, bo chyba sprawiam wtedy wrażenie bardziej zajętej, no i w telefonie już mogę robić jakieś „poważne” rzeczy np. do pracy albo załatwiać jakieś rodzinne sprawy.
Misia
LemonkowaCola
Posty: 536
Rejestracja: sob cze 03, 2023 6:40 pm

Post autor: Misia »

O a ja to się wstydzę czytać Wandę w autobusie 🫣
kiki2234

Post autor: kiki2234 »

Misia pisze: ndz maja 17, 2026 7:48 pm O a ja to się wstydzę czytać Wandę w autobusie 🫣
Tak miałam kiedyś z Pudlem, odpalałam go tylko po upewnieniu się, że nikogo za mną nie ma xD
Otyla33
Bransoletka50k
Posty: 547
Rejestracja: wt wrz 30, 2025 11:38 am

Post autor: Otyla33 »

Tak człowiek jak jest chory i musi iść do apteki lekarza to nie musi się udusić, bo nie może się wysmarkać xD