Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
123wiosna123
Milion subskrypcji
Posty: 4306
Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: 123wiosna123 »

Anastazja_smietana pisze: pt kwie 03, 2026 10:06 am A ja znam przypadki, że taka przypadkowa nie potrafiła się zająć dzieckiem i rodzicom było bardzo smutno kiedy dowiedzieli się że ich maleństwo nie było dobrze traktowane. Rodzic jest za dziecko odpowiedzialny i odpowiada też za to komu przekazuje opiekę nad dzieckiem. Może autorka nie zna siatki bezrobotnych mam (ja np. Nie znam) i studentek które chcą sobie dorabiać akurat w takiej formie, może jest przewrażliwioną matką whatever.
Please, za każdym razem gdy ktoś coś próbuje uargumentować, ktoś inny wyskakuje że "zna kogoś kto...", albo "u mnie tak nie było, więc tak nie jest".
To byl tylko przykład ze mozna kogoś zatrudnić do pomocy jesli niechcesz to nadal sa dwie osoby- matka i ojciec do brania l4 i opiekowania sie dzieckiem.

To ze ktos nie chce miec niani, nie chce jej pomocy nie oznacza dalej ze nie matka nie moze isc do pracy. Tylko o to mi chodziło. Jak ktos chce to znajdzie milion powodów, ze nie chce i nie moze zamiast powiedziec ze tak jest wygodniej i tez spoko. Każdego prawo.

A jakich argumentów można używać skoro wlasne sie nie licza? Xd sama dorabiałam jako niania ale no nie wazne bo nie mozna sie na to powoływać albo ze sie zna kogoś takiego xd
lalisa
Trening tenisa
Posty: 2824
Rejestracja: śr lip 07, 2021 9:59 pm

Post autor: lalisa »

anka202000 pisze: pt kwie 03, 2026 8:38 am A ja nie rozumiem jak można dorabiać ideologię do tego, że kobieta chce pracować a nie może. Jeśli czegoś nie rozumiecie, znaczy że to nie istnieje.
A jakby była samotną matką, to co by zrobiła? Umarła z głodu? Jakoś samotne matki zawsze muszą znaleźć sposób, aby jakoś do tej pracy iść. Nie czepiam się teraz autorki komentarza, jakby w ogóle w odcięciu od niej, ale nie ma czegoś takiego jak "nie mogę iść do pracy", chyba że jesteś matką dziecka z niepełnosprawnością. Zawsze można iść gdzieś do pracy. Może nie zawsze na pełen etat, może nie zawsze do wymarzonej. To, że kobieta nie idzie, to jest jej wybór, nawet jeśli wybór jest spowodowany tym, ze się finansowo mniej opłaca, bo opiekunka byłaby droga albo komuś się nie chce wozić dziecka do przedszkola. Może autorka komentarza jest tą jedną na milion gdzie serio nie może, ok. Ale większość kobiet mówiących "nie mogę iść do pracy, bo mam dziecko", tak naprawdę iść do pracy może. A tak mówią nawet matki dzieci w wieku szkolnym. Dziwi mnie, że komuś tak ciężko przyznać, że nie idzie, bo nie chce.
Awatar użytkownika
agbmrctorakwin
GreckieWakacje
Posty: 283
Rejestracja: sob mar 16, 2024 3:27 pm

Post autor: agbmrctorakwin »

Uważam, że temat macierzyństwa i pracy jest dobrym tematem do dyskusji i wymiany poglądów jednak on już któryś raz pojawia się w tym wątku i ciągnie się przez kilkanaście wpisów - mimo, że wiele argumentów padało już wiele razy więc na tym etapie jest to po prostu powtarzanie tego co już zostało powiedziane
Awatar użytkownika
MissNobody66
LouiBag
Posty: 300
Rejestracja: pn sty 08, 2024 10:09 pm

Post autor: MissNobody66 »

To może "powiew świeżości" xD
Moja opinia: nienawidzę scen se*su w filmach i serialach, uważam że spokojnie jakieś 90% co najmniej jest całkowicie zbędne i nic nie wnosi. Gdybym chciała oglądać takie rzeczy to włączyłabym 🌽

Jakiś czas temu trafiłam na informację o tym że pokolenie Z nie chcę oglądać takich scen, a w serialach i filmach poszukują więzi przyjacielskich między bohaterami i bardzo mnie to zaciekawiło czy rzeczywiście tak jest. Niestety stare dziady dalej mają jakieś chore fetysze i wszędzie muszą pchać na siłę te sceny na które patrzę często z obrzydzeniem, np. objawienie filmowe nad którym wszyscy się spuszczali - Biedne istoty. Najgorszy film jaki oglądałam w ostatnich latach. Niesamowicie obleśny. Kadry doceniam, ale sama historia jest niesamowicie ohydna.
chleb_ze_smalcem
MiamiBicz
Posty: 399
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

MissNobody66 pisze: pt kwie 03, 2026 3:23 pm To może "powiew świeżości" xD
Moja opinia: nienawidzę scen se*su w filmach i serialach, uważam że spokojnie jakieś 90% co najmniej jest całkowicie zbędne i nic nie wnosi. Gdybym chciała oglądać takie rzeczy to włączyłabym 🌽

Jakiś czas temu trafiłam na informację o tym że pokolenie Z nie chcę oglądać takich scen, a w serialach i filmach poszukują więzi przyjacielskich między bohaterami i bardzo mnie to zaciekawiło czy rzeczywiście tak jest. Niestety stare dziady dalej mają jakieś chore fetysze i wszędzie muszą pchać na siłę te sceny na które patrzę często z obrzydzeniem, np. objawienie filmowe nad którym wszyscy się spuszczali - Biedne istoty. Najgorszy film jaki oglądałam w ostatnich latach. Niesamowicie obleśny. Kadry doceniam, ale sama historia jest niesamowicie ohydna.
Nie wiem jak u innych ale za siebie mogę powiedzieć, że w 100% się zgadzam. Nienawidzę takich scen. Od dziecka jak coś takiego było w filmie albo serialu miałam ciary żenady i obrzydzenia dlaczego obcym sobie aktorom kazać robić takie rzeczy ze soba. I to tłumaczenie aktorów, że to ich praca i normalne jest od nich tego wymagać. Nie, nie jest. Bo do niczego to nie jest potrzebne, nic to nie wnosi. Albo jak w tych starszych filmach młode aktorki zawsze musiały paradować z biustem na wierzchu, ble.
Awatar użytkownika
HeyJude
Beżowa
Posty: 600
Rejestracja: ndz gru 08, 2024 3:29 am

Post autor: HeyJude »

MissNobody66 pisze: pt kwie 03, 2026 3:23 pm To może "powiew świeżości" xD
Moja opinia: nienawidzę scen se*su w filmach i serialach, uważam że spokojnie jakieś 90% co najmniej jest całkowicie zbędne i nic nie wnosi. Gdybym chciała oglądać takie rzeczy to włączyłabym 🌽

Jakiś czas temu trafiłam na informację o tym że pokolenie Z nie chcę oglądać takich scen, a w serialach i filmach poszukują więzi przyjacielskich między bohaterami i bardzo mnie to zaciekawiło czy rzeczywiście tak jest. Niestety stare dziady dalej mają jakieś chore fetysze i wszędzie muszą pchać na siłę te sceny na które patrzę często z obrzydzeniem, np. objawienie filmowe nad którym wszyscy się spuszczali - Biedne istoty. Najgorszy film jaki oglądałam w ostatnich latach. Niesamowicie obleśny. Kadry doceniam, ale sama historia jest niesamowicie ohydna.
Biednych Istot nawet nie dokończyłam. Zaczęłam zachęcona opiniami i dla mnie wielu z tych scen mogłoby tam zwyczajnie nie być i fabuła by na tym nie ucierpiała, a może nawet wręcz przeciwnie. Ilość keksu mnie pokonała, wręcz męczyła w pewnym momencie. Może jestem za głupia, ale nie rozumiem aż takich zachwytów nad tym filmem prócz oczywistych, czyli że wyglądał jakby był pięknie narysowanym obrazem.
Rosyjska Miss AI 2026.🔌
Awatar użytkownika
julygirl
Currently:revenge
Posty: 1188
Rejestracja: śr lip 17, 2024 9:04 am

Post autor: julygirl »

Kojarzycie ten trend z tiktoka?
Mam 26 lat 🏝🏕🗼✈️⛩️🌁
A nie 26 lat 🤰🤱👩‍❤️‍👨🚗
Niesamowicie mnie śmieszą (ale też pezerażają) komentarze, głównie kobiet, które maja dzieci i czują sie zaatakowane, np. "A ja mam moja mała kopie i jestem najszczęśliwsza na świecie, życie bez dzieci jest samotne i nic nie warte, kiedys zrozumiesz, ze bez dzieci nie ma prawdziwego spełnienia, a ja mam dzieci i mnie stać na podróże, a nie wyobrażam sobie podrozy bez dzieci, bez dzieci to by bylo bezwartosciowe itd. "
Nie wiem jakim trzeba byc nieszczęśliwym, zeby sie, az tak odpalać i wszystkich przekonywać, ze dzieci miec trzeba. Ludzie nadal nie rozumieją, ze zycie nie jest zero jedynkowe. Możesz miec partnera i dzieci, a nadal czuć sie samotnym, możesz nie miec meza i dzieci, a miec wkoło blisko siebie rodzinę i przyjaciół, którzy mega cie kochają, możesz chcieć dzieci, a nie możesz znaleźć dobrego partnera, możesz miec dziecko, które wyprowadzi sie na drugi koniec świata i zostajesz samotna, bo nie masz przyjaciół, a np partner odszedł. Zycie pisze różne scenariusze, a te komentarze świadczą jedynie o tym, ze ktos jest nieszczęśliwy niestety.
Jakoś niektórzy umieją napisać cos w stylu: " baw sie dobrze, ja 1 raz planuje podroz z dzieci i sie obawiam troche" i takie luźne gadanie i po prostu opisanie innej perspektywy. Zwłaszcza, ze dziewczyny które dodają te tiktoki czesto piszą w opisnie, ze np. "Kto wie, moze za kilka lat to sie zmieni"
ᴘʀɪᴍᴀᴅᴏɴɴᴀ ɢɪʀʟ, ʏᴇᴀʜ ᴀʟʟ ɪ ᴇᴠᴇʀ ᴡᴀɴᴛᴇᴅ ᴡᴀꜱ ᴛʜᴇ ᴡᴏʀʟᴅ
Rzeka.chaosu
PoranneKapuczino
Posty: 1794
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

MissNobody66 pisze: pt kwie 03, 2026 3:23 pm To może "powiew świeżości" xD
Moja opinia: nienawidzę scen se*su w filmach i serialach, uważam że spokojnie jakieś 90% co najmniej jest całkowicie zbędne i nic nie wnosi. Gdybym chciała oglądać takie rzeczy to włączyłabym 🌽

Jakiś czas temu trafiłam na informację o tym że pokolenie Z nie chcę oglądać takich scen, a w serialach i filmach poszukują więzi przyjacielskich między bohaterami i bardzo mnie to zaciekawiło czy rzeczywiście tak jest. Niestety stare dziady dalej mają jakieś chore fetysze i wszędzie muszą pchać na siłę te sceny na które patrzę często z obrzydzeniem, np. objawienie filmowe nad którym wszyscy się spuszczali - Biedne istoty. Najgorszy film jaki oglądałam w ostatnich latach. Niesamowicie obleśny. Kadry doceniam, ale sama historia jest niesamowicie ohydna.
Mam podobnie, gdy ktoś przy mnie gada o swoim seksie... szczególnie z detalami. :D Teraz chyba jest moda na "zdejmowanie" tabu z wszystkiego, co intymne i dziewczyny opisują publicznie co, jak i z kim robiły. I co drugie zdanie "Wiesz, ja lubię keks". No tak, pewnie większość młodych osób lubi. :D
Awatar użytkownika
iksde12345
LouiBag
Posty: 308
Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm

Post autor: iksde12345 »

Rzeka.chaosu pisze: pt kwie 03, 2026 6:05 pm Mam podobnie, gdy ktoś przy mnie gada o swoim seksie... szczególnie z detalami. :D Teraz chyba jest moda na "zdejmowanie" tabu z wszystkiego, co intymne i dziewczyny opisują publicznie co, jak i z kim robiły. I co drugie zdanie "Wiesz, ja lubię keks". No tak, pewnie większość młodych osób lubi. :D
Ani mi nie gadaj, ja ostatnio byłam przy rozmowie grupki dziewczyn na studiach u mnie jak się śmiały, że "hehe, a ten mój się do mnie dobierał" czy "a ten twój to takiego ma?" (w sensie że długość wiadomo czego) 🤢 A najlepsze jest to, że to nie były stare baby tylko młode dziewczyny. Nie wiem, ja jestem chyba zbyt staromodna jak na dzisiejsze czasy i uważam, że pewne rzeczy należy zostawić dla siebie
Awatar użytkownika
Arzena
Trening tenisa
Posty: 2851
Rejestracja: sob sty 20, 2024 1:49 pm

Post autor: Arzena »

julygirl pisze: pt kwie 03, 2026 4:44 pm Kojarzycie ten trend z tiktoka?
Mam 26 lat 🏝🏕🗼✈️⛩️🌁
A nie 26 lat 🤰🤱👩‍❤️‍👨🚗
Niesamowicie mnie śmieszą (ale też pezerażają) komentarze, głównie kobiet, które maja dzieci i czują sie zaatakowane,
Okej- rozumiem po co sie tak odpalają,jakby je ktoś atakował ,ale też nie rozumiem,co kogo obchodzi czy masz dzieci i męża czy wybierasz podróże. Co wgl moim zdaniem się nie wyklucza. Jako bezdzietna lambadziara nie rozumiem w ogole tego pocisku na zasadzie wybrałam wolność, zwiedzam miasta itp,itd. Co to jest za wielkie podróżowanie,jak bilety tanie jak barszcz, super dostępność miejsc do spania, wszystko masz dosłownie na wyciągnięcie ręki. Te weekendowe tripy robi dziś każdy. Ale to nawet nie o tym,co w tym złego,ze ktos wybral rodzinę. Też czasami mnie śmieszą posty moich koleżanek,bo są juz typowo Grażynkowe, ale nie czuje nad nimi wyższości,bo mam psa,a nie dzieci xd ostatecznie każde z nas żyje po swojemu i wg swoich wyborów
Awatar użytkownika
Brida
Modna
Posty: 401
Rejestracja: czw gru 08, 2022 7:14 pm

Post autor: Brida »

Wolę oglądać zdjęcia niż rolki. Zdjęcia dają mi spokój, pozwalają zauważyć szczegóły, "poczuć" jakiś przekaz. Jestem zmęczona promowaniem krótkich filmików i ubolewam, że wielu twórców w to idzie.
Awatar użytkownika
Arzena
Trening tenisa
Posty: 2851
Rejestracja: sob sty 20, 2024 1:49 pm

Post autor: Arzena »

Brida pisze: pt kwie 03, 2026 8:03 pm Wolę oglądać zdjęcia niż rolki. Zdjęcia dają mi spokój, pozwalają zauważyć szczegóły, "poczuć" jakiś przekaz. Jestem zmęczona promowaniem krótkich filmików i ubolewam, że wielu twórców w to idzie.
Taaak❤️ Uwielbiam ,gdy ludzie łapią klimat miejsc na zdjęciach. Mam dość rolek :/
fantasmagorie
PsychoFanka
Posty: 92
Rejestracja: wt sty 20, 2026 6:33 pm

Post autor: fantasmagorie »

Mnie przeraża jak rolki i tym podobne upośledzają nam koncentrację, unikam ich jak mogę, ale i tak lata skrollowania zrobiły swoje :/ Kiedyś mogłam przesiedzieć plackiem cały wieczór z książką, teraz nie poczytam bez sięgania po telefon nawet pół h... :'(
lalisa
Trening tenisa
Posty: 2824
Rejestracja: śr lip 07, 2021 9:59 pm

Post autor: lalisa »

julygirl pisze: pt kwie 03, 2026 4:44 pm Kojarzycie ten trend z tiktoka?
Mam 26 lat 🏝🏕🗼✈️⛩️🌁
A nie 26 lat 🤰🤱👩‍❤️‍👨🚗
Niesamowicie mnie śmieszą (ale też pezerażają) komentarze, głównie kobiet, które maja dzieci i czują sie zaatakowane, np. "A ja mam moja mała kopie i jestem najszczęśliwsza na świecie, życie bez dzieci jest samotne i nic nie warte, kiedys zrozumiesz, ze bez dzieci nie ma prawdziwego spełnienia, a ja mam dzieci i mnie stać na podróże, a nie wyobrażam sobie podrozy bez dzieci, bez dzieci to by bylo bezwartosciowe itd. "
Nie wiem jakim trzeba byc nieszczęśliwym, zeby sie, az tak odpalać i wszystkich przekonywać, ze dzieci miec trzeba. Ludzie nadal nie rozumieją, ze zycie nie jest zero jedynkowe. Możesz miec partnera i dzieci, a nadal czuć sie samotnym, możesz nie miec meza i dzieci, a miec wkoło blisko siebie rodzinę i przyjaciół, którzy mega cie kochają, możesz chcieć dzieci, a nie możesz znaleźć dobrego partnera, możesz miec dziecko, które wyprowadzi sie na drugi koniec świata i zostajesz samotna, bo nie masz przyjaciół, a np partner odszedł. Zycie pisze różne scenariusze, a te komentarze świadczą jedynie o tym, ze ktos jest nieszczęśliwy niestety.
Jakoś niektórzy umieją napisać cos w stylu: " baw sie dobrze, ja 1 raz planuje podroz z dzieci i sie obawiam troche" i takie luźne gadanie i po prostu opisanie innej perspektywy. Zwłaszcza, ze dziewczyny które dodają te tiktoki czesto piszą w opisnie, ze np. "Kto wie, moze za kilka lat to sie zmieni"
To mnie zaś żenują te nieustające rolki ja i moje psiecko albo np. kawałek filmiku jakiejś laski z dzieckiem powiedzmy z podpisem "my sweet baby" i potem milenialka nagrywa z miną srającego kota na puszczy, że trzyma tak swojego psa "my sweet baby" i to niby takie śmieszne. Dla mnie to jest upokarzające dla tych kobiet. Śmieszne może było za pierwszym razem.
Awatar użytkownika
Jennifer
SkrzydełkaZhooters
Posty: 208
Rejestracja: śr lip 23, 2025 4:24 pm

Post autor: Jennifer »

Arzena pisze: pt kwie 03, 2026 8:07 pm Taaak❤️ Uwielbiam ,gdy ludzie łapią klimat miejsc na zdjęciach. Mam dość rolek :/
Zajmuję się fotografią, prowadzę konto na instagramie i niestety, algorytm usilnie promuje rolki zamiast zwykłych postów. Ubolewam nad tym, że aby dotrzeć do większej ilości odbiorców, muszę zrobić filmik, zlepiając swoje zdjęcia, bo to ma lepszą siłę przebicia niż właśnie klasyczny post. Kiedyś bawiłam się w te rolki, teraz mam już na to wywalone, kto chce obejrzeć mój post ze zdjęciem, ten obejrzy, kto nie, ten nie.
i am a god
Awatar użytkownika
iksde12345
LouiBag
Posty: 308
Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm

Post autor: iksde12345 »

Mnie wgl wk..a to wszędobylskie AI. Mam ochotę nawet odinstalować FB przez to, że niemal całą tablice mam zalaną tym szajsem generowanego przez chat GPT
Kwiat_magnolii

Post autor: Kwiat_magnolii »

Jeśli znacznie starszy mężczyzna mówi ci, że jesteś wyjątkowo dojrzała jak na swój wiek, to znaczy że on jest niedojrzały jak na swój.
Awatar użytkownika
Arzena
Trening tenisa
Posty: 2851
Rejestracja: sob sty 20, 2024 1:49 pm

Post autor: Arzena »

Jennifer pisze: pt kwie 03, 2026 9:58 pm Zajmuję się fotografią, prowadzę konto na instagramie i niestety, algorytm usilnie promuje rolki zamiast zwykłych postów. Ubolewam nad tym, że aby dotrzeć do większej ilości odbiorców, muszę zrobić filmik, zlepiając swoje zdjęcia, bo to ma lepszą siłę przebicia niż właśnie klasyczny post. Kiedyś bawiłam się w te rolki, teraz mam już na to wywalone, kto chce obejrzeć mój post ze zdjęciem, ten obejrzy, kto nie, ten nie.
Rozumiem Cię,bo mam to samo,choc nie cykam profesjonalnie :) ale czasem mi szkoda,że ładne zdjecie się nie wybiło. Tez bawiłam sie w rolki,ale to nie mój vibe
Awatar użytkownika
julygirl
Currently:revenge
Posty: 1188
Rejestracja: śr lip 17, 2024 9:04 am

Post autor: julygirl »

Arzena pisze: pt kwie 03, 2026 7:39 pm Okej- rozumiem po co sie tak odpalają,jakby je ktoś atakował ,ale też nie rozumiem,co kogo obchodzi czy masz dzieci i męża czy wybierasz podróże. Co wgl moim zdaniem się nie wyklucza. Jako bezdzietna lambadziara nie rozumiem w ogole tego pocisku na zasadzie wybrałam wolność, zwiedzam miasta itp,itd. Co to jest za wielkie podróżowanie,jak bilety tanie jak barszcz, super dostępność miejsc do spania, wszystko masz dosłownie na wyciągnięcie ręki. Te weekendowe tripy robi dziś każdy. Ale to nawet nie o tym,co w tym złego,ze ktos wybral rodzinę. Też czasami mnie śmieszą posty moich koleżanek,bo są juz typowo Grażynkowe, ale nie czuje nad nimi wyższości,bo mam psa,a nie dzieci xd ostatecznie każde z nas żyje po swojemu i wg swoich wyborów
No wlasnie to meritum. Każdy żyje po swojemu, nic nie jest czarno-białe, każdemu życie układa sie inaczej. Jeśli ktoś kogoś tak agresywnie atakuje to dla mnie to jest sygnał "jestem nieszczęśliwa i sflustrowana". Życie pisze różne scenariusze. W wieku przytoczonym przeze mnie 26 lat możesz byc na innym etapie życia PO PROSTU. Ale jeżeli ciśniesz kogos w necie ostro to znaczy, ze sama nie jesteś zadowolona z tego jak żyjesz i tydzień wyladowywujesz swoja frustrację.
ᴘʀɪᴍᴀᴅᴏɴɴᴀ ɢɪʀʟ, ʏᴇᴀʜ ᴀʟʟ ɪ ᴇᴠᴇʀ ᴡᴀɴᴛᴇᴅ ᴡᴀꜱ ᴛʜᴇ ᴡᴏʀʟᴅ
lalisa
Trening tenisa
Posty: 2824
Rejestracja: śr lip 07, 2021 9:59 pm

Post autor: lalisa »

Kwiat_magnolii pisze: pt kwie 03, 2026 10:52 pm Jeśli znacznie starszy mężczyzna mówi ci, że jesteś wyjątkowo dojrzała jak na swój wiek, to znaczy że on jest niedojrzały jak na swój.
I to też znaczy, że chce cię urobić i puknąć, nie ma innej opcji.
mallam
Tritonotti
Posty: 192
Rejestracja: sob lip 05, 2025 7:40 pm

Post autor: mallam »

Mam pewnie mega niepopularna opinie - Uważam ze ta "tradycja" (nie wiem jak to inaczej nazwac) mówienia na swoich tesciow "mama" i "tata" jest chora i nie rozumiem skąd sie w ogole wziela, teściowie to sa bądź co bądź dalej obcy ludzie i nie widzę sensu ani powodu dla których nagle z dnia na dzien (po slubie) niby mozna mówić do nich na mamo i tato? Nigdy w życiu nie przeszłoby mi przez gardło mówić do kogokolwiek innego niż moi rodzice w ten sposób (o dziwo moj maz nie ma z tym żadnego problemu), mówić "mama" na obca kobietę/"tata" na obcego faceta? Nie mówiąc juz o tym ze w ten sposób jakiekolwiek znaczenie przypisane do słowa "mama" przestaje miec sens... i dla mnie jest to niezależne od tego jaka relacje ma sie z tesciami, mozna ich uwielbiać albo nie miec żadnego kontaktu, w żadnym przypadku nie jest to dla mnie normalne
Awatar użytkownika
kiciakociaaa2137
Tritonotti
Posty: 173
Rejestracja: śr paź 30, 2024 1:52 pm

Post autor: kiciakociaaa2137 »

mallam pisze: sob kwie 04, 2026 1:19 pm Mam pewnie mega niepopularna opinie - Uważam ze ta "tradycja" (nie wiem jak to inaczej nazwac) mówienia na swoich tesciow "mama" i "tata" jest chora i nie rozumiem skąd sie w ogole wziela, teściowie to sa bądź co bądź dalej obcy ludzie i nie widzę sensu ani powodu dla których nagle z dnia na dzien (po slubie) niby mozna mówić do nich na mamo i tato? Nigdy w życiu nie przeszłoby mi przez gardło mówić do kogokolwiek innego niż moi rodzice w ten sposób (o dziwo moj maz nie ma z tym żadnego problemu), mówić "mama" na obca kobietę/"tata" na obcego faceta? Nie mówiąc juz o tym ze w ten sposób jakiekolwiek znaczenie przypisane do słowa "mama" przestaje miec sens... i dla mnie jest to niezależne od tego jaka relacje ma sie z tesciami, mozna ich uwielbiać albo nie miec żadnego kontaktu, w żadnym przypadku nie jest to dla mnie normalne
Nie jesteś sama, uważam dokładnie tak samo. Mamę masz jedną, tatę masz jednego. Też spotykam się ze zdziwieniem ze strony zamężnych/żonatych znajomych, gdy wyrażam taką opinię. Ktoś z nich powiedział mi kiedys, ze nazywanie tak teściów dużo ułatwia - ciekawi mnie, co to niby ułatwia? Nie wyobrażam sobie powiedzieć do matki męża „mamo”, dla mnie to byłby brak szacunku do mojej mamy.
𝘭𝘪𝘷𝘦, 𝘭𝘢𝘶𝘨𝘩, 𝘭𝘰𝘣𝘰𝘵𝘰𝘮𝘺
Awatar użytkownika
agbmrctorakwin
GreckieWakacje
Posty: 283
Rejestracja: sob mar 16, 2024 3:27 pm

Post autor: agbmrctorakwin »

mallam pisze: sob kwie 04, 2026 1:19 pm Mam pewnie mega niepopularna opinie - Uważam ze ta "tradycja" (nie wiem jak to inaczej nazwac) mówienia na swoich tesciow "mama" i "tata" jest chora i nie rozumiem skąd sie w ogole wziela, teściowie to sa bądź co bądź dalej obcy ludzie i nie widzę sensu ani powodu dla których nagle z dnia na dzien (po slubie) niby mozna mówić do nich na mamo i tato? Nigdy w życiu nie przeszłoby mi przez gardło mówić do kogokolwiek innego niż moi rodzice w ten sposób (o dziwo moj maz nie ma z tym żadnego problemu), mówić "mama" na obca kobietę/"tata" na obcego faceta? Nie mówiąc juz o tym ze w ten sposób jakiekolwiek znaczenie przypisane do słowa "mama" przestaje miec sens... i dla mnie jest to niezależne od tego jaka relacje ma sie z tesciami, mozna ich uwielbiać albo nie miec żadnego kontaktu, w żadnym przypadku nie jest to dla mnie normalne
A ja mam takie podejście, że jeśli jest się blisko z teściami i są dobrzy to nie ma nic złego w nazywaniu ich mama i tata - oczywiście jeśli dwóm stronom to pasuje. Moim zdaniem to tylko słowa i wiadomo że w większości przypadków to nasi rodzice są bliżsi naszemu sercu niż teściowie i używanie tego samego określenia nikomu nie ujmuje. Tak samo nie widzę nic złego w nazywaniu przyjaciół rodziców wujek/ciocia (znam osoby, które mówią pani/pan i uważają za dziwne inne nazewnictwo).
Jeśli jednak chodzi o sytuacje gdy z teściami nie ma się zbyt dobrego kontaktu albo widuje się ich tylko od święta to mówienie do nich nich per mama/tata może być rzeczywiście dziwne i krępujące bo to tak jakby mówić do niemal obcych ludzi w taki sposób.
Ja sama nie wiem jak po ślubie będę mówiła na rodziców mojego chłopaka, jak narazie on do moich rodziców mówi po imieniu, a ja do jego rodziców mówię pani/pan przez to, że są dużo starsi od moich i sami nie wyszli z inicjatywą żebym odzywała się inaczej - i może przez przyzwyczajenie już tak zostanie nawet po ślubie.
Aleksandra_18
Mokra Włoszka
Posty: 74
Rejestracja: pt sty 31, 2025 7:39 pm

Post autor: Aleksandra_18 »

mallam pisze: sob kwie 04, 2026 1:19 pm Mam pewnie mega niepopularna opinie - Uważam ze ta "tradycja" (nie wiem jak to inaczej nazwac) mówienia na swoich tesciow "mama" i "tata" jest chora i nie rozumiem skąd sie w ogole wziela, teściowie to sa bądź co bądź dalej obcy ludzie i nie widzę sensu ani powodu dla których nagle z dnia na dzien (po slubie) niby mozna mówić do nich na mamo i tato? Nigdy w życiu nie przeszłoby mi przez gardło mówić do kogokolwiek innego niż moi rodzice w ten sposób (o dziwo moj maz nie ma z tym żadnego problemu), mówić "mama" na obca kobietę/"tata" na obcego faceta? Nie mówiąc juz o tym ze w ten sposób jakiekolwiek znaczenie przypisane do słowa "mama" przestaje miec sens... i dla mnie jest to niezależne od tego jaka relacje ma sie z tesciami, mozna ich uwielbiać albo nie miec żadnego kontaktu, w żadnym przypadku nie jest to dla mnie normalne
Ja mam złe relacje ze swoimi rodzicami, a i tak nie wyobrażam sobie mówić do rodziców narzeczonego (gdy będziemy już po ślubie) per "mamo"/"tato". Też inna sprawa, że za tymi ludźmi nie przepadam, ale nawet gdybym lubiła, no to po prostu... nie.
Może zraziła mnie do tego moja matka, która nigdy swoich teściów nie lubiła i gadała na nich, a i tak na każdym spotkaniu było mamowanie i tatowanie. W mojej opinii to jakieś absurdalne było.
Alek88
LouiBag
Posty: 318
Rejestracja: sob wrz 30, 2023 5:01 pm

Post autor: Alek88 »

MissNobody66 pisze: pt kwie 03, 2026 3:23 pm To może "powiew świeżości" xD
Moja opinia: nienawidzę scen se*su w filmach i serialach, uważam że spokojnie jakieś 90% co najmniej jest całkowicie zbędne i nic nie wnosi. Gdybym chciała oglądać takie rzeczy to włączyłabym 🌽

Jakiś czas temu trafiłam na informację o tym że pokolenie Z nie chcę oglądać takich scen, a w serialach i filmach poszukują więzi przyjacielskich między bohaterami i bardzo mnie to zaciekawiło czy rzeczywiście tak jest. Niestety stare dziady dalej mają jakieś chore fetysze i wszędzie muszą pchać na siłę te sceny na które patrzę często z obrzydzeniem, np. objawienie filmowe nad którym wszyscy się spuszczali - Biedne istoty. Najgorszy film jaki oglądałam w ostatnich latach. Niesamowicie obleśny. Kadry doceniam, ale sama historia jest niesamowicie ohydna.
Mam tak samo! Już myślałam, że to ze mną jest coś nie tak xd nie cierpię scen seksu i uważam, że w 99% przypadków absolutnie nic nie wnoszą do fabuły. A już szczególnie nie znoszę oglądać takich scen z innymi osobami, czuję się wtedy niekomfortowo.