Słowa i frazy, które was irytują
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherryRe: Słowa i frazy, które was irytują
o mnie jeszcze irytuje jak ktoś (często spotykane w komentarzach na ig lub tiktoku) pyta się "co używasz do włosów?"
chyba się powinno mówić "CZEGO używasz"
-
Shesellsshells
- Koczkodan
- Posty: 106
- Rejestracja: śr paź 16, 2024 8:27 pm
Dorzucę swoje trzy grosze. Nie jestem polonistką, ale uwielbiam nasz język polski i bardzo dbam o poprawną polszczyznę, bo dla mnie to istotna część mojej tożsamości narodowej (nie mieszkam w Polsce już 20 lat).
Zdecydowanie mam w sobie coś z "grammar Nazi" i purysty językowego. Wiele rzeczy mnie mierzi w mowie i piśmie, ale chyba najczęściej te poniżej:
– "Jesteśmy w ciąży" (nie, nie jesteście! Twoja żona/partnerka jest, mężczyzna może być co najwyżej w "ciąży spożywczej")
– żyćko, psiecko
– sztos
– dziołcha
– wakajki, pazy
– zamiast zaimka wskazującego "to" używanie "te": te dziecko, te gadanie, te zdjęcie... Naprawdę tak trudno pojąć, że "te" używamy tylko w liczbie mnogiej? Czy edukacja w Polsce tak mocno straciła na jakości? Skąd to się bierze? To jakaś nowomowa? Pytam poważnie. Mam wrażenie, że w ostatnich czasach to prawdziwa plaga. Nie przypominam sobie, by ludzie mieli problem z tym zaimkiem, kiedy jeszcze mieszkałam w Polsce.
– turbo. Kiedyś mieliśmy "mega", teraz wszystko i wszyscy są "turbo"
– kalki z angielskiego, w tym "dedykowany". Tęsknię za czasami, kiedy to słowo było używane głównie w kontekście utworów i książek
– "bynajmniej" stosowane zamiennie jako "przynajmniej"
Moja teściowa ma irytującą manierę mówienia. Nadużywa "proszę ja ciebie" (przykładowo: byłam w sklepie, i proszę ja ciebie, natrafiłam na sąsiadkę spod szóstki") i mówi "w każdym bądź razie", co działa na mnie jak czerwona płachta na byka. A do tego określa swoją prawie siedemdziesięcioletnią siostrę jako "dziewczynę". Nie powie do niej: "kobieto, weź się ogarnij", tylko "dziewczyno".
W ogóle, to mam wrażenie, że panuje moda na niechlujstwo językowe. W wielu kręgach jest też przyzwolenie na nie.
Zdecydowanie mam w sobie coś z "grammar Nazi" i purysty językowego. Wiele rzeczy mnie mierzi w mowie i piśmie, ale chyba najczęściej te poniżej:
– "Jesteśmy w ciąży" (nie, nie jesteście! Twoja żona/partnerka jest, mężczyzna może być co najwyżej w "ciąży spożywczej")
– żyćko, psiecko
– sztos
– dziołcha
– wakajki, pazy
– zamiast zaimka wskazującego "to" używanie "te": te dziecko, te gadanie, te zdjęcie... Naprawdę tak trudno pojąć, że "te" używamy tylko w liczbie mnogiej? Czy edukacja w Polsce tak mocno straciła na jakości? Skąd to się bierze? To jakaś nowomowa? Pytam poważnie. Mam wrażenie, że w ostatnich czasach to prawdziwa plaga. Nie przypominam sobie, by ludzie mieli problem z tym zaimkiem, kiedy jeszcze mieszkałam w Polsce.
– turbo. Kiedyś mieliśmy "mega", teraz wszystko i wszyscy są "turbo"
– kalki z angielskiego, w tym "dedykowany". Tęsknię za czasami, kiedy to słowo było używane głównie w kontekście utworów i książek
– "bynajmniej" stosowane zamiennie jako "przynajmniej"
Moja teściowa ma irytującą manierę mówienia. Nadużywa "proszę ja ciebie" (przykładowo: byłam w sklepie, i proszę ja ciebie, natrafiłam na sąsiadkę spod szóstki") i mówi "w każdym bądź razie", co działa na mnie jak czerwona płachta na byka. A do tego określa swoją prawie siedemdziesięcioletnią siostrę jako "dziewczynę". Nie powie do niej: "kobieto, weź się ogarnij", tylko "dziewczyno".
W ogóle, to mam wrażenie, że panuje moda na niechlujstwo językowe. W wielu kręgach jest też przyzwolenie na nie.
Zanim eksplodowała popularność social mediów, ludzie wiedzę o świecie pozyskiwali z czasopism, książek, radia czy telewizji, gdzie przykładano dużą wagę do poprawnej polszczyzny. Oczywiście, nie zawsze, ale jeśli już gdzieś w tekście mówionym/pisanym pojawiał się błąd, było to raczej rzadkością. Normą było poprawianie dzieci przez rodziców, nauczycieli. Później dostęp do szerzenia swoich mądrości zyskał każdy. I teraz ludzie traktują sposób mówienia/pisania influencerów w sieci jako właściwy, powtarzają i obruszają się, gdy ktoś ich poprawia.Shesellsshells pisze: ↑pt mar 27, 2026 5:24 pm W ogóle, to mam wrażenie, że panuje moda na niechlujstwo językowe. W wielu kręgach jest też przyzwolenie na nie.
Jedna z influencerek (wydaje mi się, że była to Pani od Feminatywów, ale mogę się mylić) wrzuciła nawet esej w poście na instagramie, gdzie ubolewa nad tym, że niektórzy roszczą sobie prawo do poprawiania czyichś błędów. Że to nietaktowne, że to brak klasy, że to nic nie wnosi do dyskusji. A ja uważam, że da się kulturalnie komuś zwrócić uwagę, by nie kaleczyć języka, ale - jeśli dyskutujemy, szczególnie gdy dyskusja dotyczy czegoś poważnego - można to zrobić już po zakończeniu rozmowy, by nie odbiegać od tematu. Można to zrobić dyskretnie, nie przy wszystkich, w przyjazny sposób, a nie po to, by komuś dowalić.
i am a god
-
Shesellsshells
- Koczkodan
- Posty: 106
- Rejestracja: śr paź 16, 2024 8:27 pm
Oj tak, tak, ochoczo Ci tu przyklaskuję, bo zgadzam się ze wszystkim, co napisałaś.
Pewnie będzie to niepopularna opinia, ale ja lubię, kiedy ktoś zwraca mi uwagę na jakiś błąd (w końcu nikt z nas nie jest alfą i omegą), ale to trzeba mieć otwarty umysł i chęć poszerzania swoich horyzontów. Ta sama, wyżej wspomniana, teściowa zrobiła mi kiedyś przysługę i zwróciła uwagę, że "dwutysięczny" jest tylko jeden, więc nie powinno się mówić dwutysięczny trzeci, dwutysięczny czwarty, piąty, itd. Taka jestem mądra, a wówczas tego nie wiedziałam
Od tamtego czasu już nie robię tego błędu
I jestem jej wdzięczna za to, że mnie wtedy poprawiła, bo jednak to, jakim językiem się posługujemy, wiele o nas mówi.
Lubię też, kiedy sami obcokrajowcy mnie poprawiają. Dawno temu jeden z nich poprawił mnie, kiedy źle wymówiłam "available" i w tym przypadku również wzięłam sobie tę lekcję do serca
Z drugiej strony – zdarzało mi się poprawiać znajomych blogerów, kiedy znalazłam w ich tekście błędy (chyba minęłam się z powołaniem i powinnam była zostać korektorką
), zawsze jednak robiłam to dyskretnie. Najczęściej wysyłałam maila do autora tekstu, a nie poprawiałam go w komentarzu. Mówię tu o blogerskich realiach i o tych autorach, którzy przywiązywali wagę do jakości tekstu. Zawsze dziękowali mi w mailach, poprawiali błędy jak najszybciej, i wyrażali wstyd z tego powodu. Do tego jednak chyba trzeba dorosnąć. Jak ktoś jest przewrażliwiony na swoim punkcie, to się obrazi, że ktoś śmiał go poprawić.
Pewnie będzie to niepopularna opinia, ale ja lubię, kiedy ktoś zwraca mi uwagę na jakiś błąd (w końcu nikt z nas nie jest alfą i omegą), ale to trzeba mieć otwarty umysł i chęć poszerzania swoich horyzontów. Ta sama, wyżej wspomniana, teściowa zrobiła mi kiedyś przysługę i zwróciła uwagę, że "dwutysięczny" jest tylko jeden, więc nie powinno się mówić dwutysięczny trzeci, dwutysięczny czwarty, piąty, itd. Taka jestem mądra, a wówczas tego nie wiedziałam
Lubię też, kiedy sami obcokrajowcy mnie poprawiają. Dawno temu jeden z nich poprawił mnie, kiedy źle wymówiłam "available" i w tym przypadku również wzięłam sobie tę lekcję do serca
Z drugiej strony – zdarzało mi się poprawiać znajomych blogerów, kiedy znalazłam w ich tekście błędy (chyba minęłam się z powołaniem i powinnam była zostać korektorką
- berry blast
- DramaQueen
- Posty: 2642
- Rejestracja: śr cze 11, 2025 3:48 pm
a mi kiedyś polonistka powiedziała że się nie mówi dwutysięczny tylko dwutysiączny bo jest tysiąc a nie tysięc 
-
Shesellsshells
- Koczkodan
- Posty: 106
- Rejestracja: śr paź 16, 2024 8:27 pm
Coś mi się przypomniało:
PSIAPSI!
Tak, psiapsi wygrywa wszystko! A "przyjaciółka" to przecież takie ładne słowo...
PSIAPSI!
Tak, psiapsi wygrywa wszystko! A "przyjaciółka" to przecież takie ładne słowo...
- glottalstop
- FejkTiffany
- Posty: 663
- Rejestracja: wt lip 04, 2023 10:16 pm
Nie znoszę słowa "masełkowy" jako określenie koloru. Masełkowy t-shirt, masełkowa koszula, masełkowa torebka, brrr!
O rany, już całe lata świetlne nie słyszałam słowa przyjaciółka w mowie codziennej. Albo jest to właśnie psiapsi albo bestie.Shesellsshells pisze: ↑wt mar 31, 2026 7:19 pm Coś mi się przypomniało:
PSIAPSI!
Tak, psiapsi wygrywa wszystko! A "przyjaciółka" to przecież takie ładne słowo...
i am a god
-
chleb_ze_smalcem
- ZdalnaFanka
- Posty: 490
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Tak myślałam, że komuś się to nie spodoba xd no ale właśnie od tego jest ten wątek.chleb_ze_smalcem pisze: ↑śr kwie 01, 2026 11:40 am Sorry, nie chcem ale muszem: Nie znoszę używania lat świetlnych jako jednostka czasu zamiast długości.
i am a god
-
chleb_ze_smalcem
- ZdalnaFanka
- Posty: 490
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Denerwuje mnie jak ktoś wtrąca do wypowiedzi wyrażenia z angielskiego które źle używa czy pisze, bo nie zna do końca ich znaczenia. Ja już chcesz „zabłysnąć”, to przynajmniej sprawdź czy dobrze to rozumiesz…
Denerwuje mnie to szczególnie na filmikach gdzie twórca cały film powtarza jakieś słowo, nazwę czy o zgrozo czyjeś imię całkiem na opak.
Denerwuje mnie to szczególnie na filmikach gdzie twórca cały film powtarza jakieś słowo, nazwę czy o zgrozo czyjeś imię całkiem na opak.
-
malloryknox
których*chleb_ze_smalcem pisze: ↑śr kwie 01, 2026 11:46 am Denerwuje mnie jak ktoś wtrąca do wypowiedzi wyrażenia z angielskiego które źle używa czy pisze, bo nie zna do końca ich znaczenia. Ja już chcesz „zabłysnąć”, to przynajmniej sprawdź czy dobrze to rozumiesz…
Denerwuje mnie to szczególnie na filmikach gdzie twórca cały film powtarza jakieś słowo, nazwę czy o zgrozo czyjeś imię całkiem na opak.
przez cały film*
+ popracowałabym nad interpunkcją
-
chleb_ze_smalcem
- ZdalnaFanka
- Posty: 490
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Niecierpie nazistów językowych i wiecznego poprawiania wszystkich i wszystkiego.malloryknox pisze: ↑śr kwie 01, 2026 11:50 am których*
przez cały film*
+ popracowałabym nad interpunkcją
-
malloryknox
Nie cierpię* - słowo ,,nie'' z czasownikami piszemy oddzielnie.chleb_ze_smalcem pisze: ↑śr kwie 01, 2026 11:58 am Niecierpie nazistów językowych i wiecznego poprawiania wszystkich i wszystkiego.
Odważnie jest mówić o poprawności (a wcześniej interpunkcji), gdy się zastosowało dwa przecinki, żeby zrobić cudzysłowów. :pmalloryknox pisze: ↑śr kwie 01, 2026 11:06 pm Nie cierpię* - słowo ,,nie'' z czasownikami piszemy oddzielnie.
off / dzięki 
-
malloryknox
Pisałam to z nowego telefonu, którego obsługi jeszcze się uczę. Tutaj widać, że na siłę chciałaś się przyczepić, bo nikt normalny nie zwróciłby na to uwagi. Przy okazji, przed emotkami nie stawia się kropek.
Dokładnie. Właśnie o to chodzi - nikt normalny nie chodzi ludziom na siłę wyrzucać błędów w temacie, który tego nie dotyczy. I to tyle z mojej strony.malloryknox pisze: ↑czw kwie 02, 2026 10:20 am Pisałam to z nowego telefonu, którego obsługi jeszcze się uczę. Tutaj widać, że na siłę chciałaś się przyczepić, bo nikt normalny nie zwróciłby na to uwagi. Przy okazji, przed emotkami nie stawia się kropek.
off / dzięki 
No akurat Galeria nawiązuje do formy architektonicznej więc jest jak najbardziej na miejscu. A już na pewno bardziej niż "centrum", które wskazuje na środek czegoś.
Od siebie dodam, że denerwuje mnie używanie powiedzeń/cytatów nie znając ich znaczenia. Moje top:
- kończ waść wstydu oszczędź
- dziel i rządź
- "po najmniejszej linii oporu" - co to w ogóle miałoby znaczyć :D
-
chleb_ze_smalcem
- ZdalnaFanka
- Posty: 490
- Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm
Myślisz się. Można stawiać kropki przed emotkami.malloryknox pisze: ↑czw kwie 02, 2026 10:20 am Pisałam to z nowego telefonu, którego obsługi jeszcze się uczę. Tutaj widać, że na siłę chciałaś się przyczepić, bo nikt normalny nie zwróciłby na to uwagi. Przy okazji, przed emotkami nie stawia się kropek.
Skoro masz ból dupy o każdy przecinek u innych, to wypadałoby żyć wg własnych zasad i sprawdzić jak wstawiać poprawnie znaki w nowym telefonie. Nie dość, że irytująca, to jeszcze hipokrytka
- gunernialne
- Parzucha
- Posty: 2121
- Rejestracja: sob maja 17, 2025 7:22 pm
Zwrot "oddaje" w kontekście czegoś pozytywnego, o dobrej jakości...
Przekazuję się w spadku ziemi, by wyrosnąć z trawy, którą kocham,
Jeśli zechcecie mnie znowu, szukajcie mnie pod podeszwą buta
Jeśli zechcecie mnie znowu, szukajcie mnie pod podeszwą buta
- Kunegunda331
- Skarpeta Rakieta
- Posty: 79
- Rejestracja: sob lut 08, 2025 10:58 am
pieniążki - wiem że ktoś pisał na 1. stronie, ale jeżeli ktoś używa tego konkretnego określenia, to już wiesz że usłyszysz coś co podniesie ci ciśnienie bo kogoś piecze odbyt i jest skąpy
aha - wolę już mieć od kogoś wiadomość na odczytanym albo emotkę kciuka niż to słowo
spolszczone słowa np. "eksjuzmi"
aha - wolę już mieć od kogoś wiadomość na odczytanym albo emotkę kciuka niż to słowo
spolszczone słowa np. "eksjuzmi"
Podobno życie pisze najlepsze scenariusze, dlatego obserwuję polskie uniwersa 