O właśnie. Ja mam takie spostrzeżenie, że teraz dużo osób, powiedzy zetek, ale nie tylko, jest bardzo tolerancyjnych jeśli chodzi o LGBT+++++, zwierzęta, mniejszości etniczne, stany psychiczne. Ale te same osoby potrafią hejtować dzieci, osoby starsze. Własciwwie często za sam fakt bycia dzieckiem (i związane z tym cechy - psychika dzieci dopiero się rozwija) lub wiek (i doświadczenia osoby, które wpłynęły na jej psychikę). Gej jest pokrzywdzony przez system i trzeba go głaskać, ale starsza kobieta, która mogła cierpieć po wojnie lub za PRL lub po prostu nie umie funkcjonować w dzisiejszym świecie jest be. Dorosły z dojrzałym układem nerwowym może się czasem załamać, ale dziecku z niedojrzałym układem nerwowym nie wolno zapłakać w autobusie.iksde12345 pisze: ↑wt lut 24, 2026 5:00 pm Dokładnie, później ludzie sobie uświadamiają, że inni odrzucają siebie nawzajem za te totalne pierdoły i też powstają np lęki społeczne, bo się człowiek nonstop pilnuje czy dobrze stanąłeśalbo poczucie "i tak mnie prędzej odrzuci" i jest epidemia samotności i tak się koło toczy. A najlepsze jest to, że najbardziej oceniający z byle powodu sami uważają się za wielce tolerancyjnych i oświeconych (honey, uswiadomie ci coś: tolerancja nie tyczy się tylko osób LGBT ;*)
Czasem słucham sobie rozmów biurze. Ta sama laska w ciągu 5 minut może zachwalać body positive i zaraz płynnie przejść do chamskiego komentowania wyglądu dziewczyny, która właśnie przeszła. To chyba nie o to chodzi.