Start
Wiadomości
Ulubione
Mój profil

Niepopularne opinie o życiu

Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry
Magda0888
SkrzydełkaZhooters
Posty: 208
Rejestracja: ndz sie 31, 2025 9:50 pm

Re: Niepopularne opinie o życiu

Post autor: Magda0888 »

KagemaneNoJutsu pisze: ndz lut 08, 2026 1:46 am Moje niepopularne opinie: życie nie ma sensu cokolwiek byście nie robili. Świat zmierza do zagłady, do której doprowadzą ludzie. Na świecie dzieje się więcej zła niż dobra, a ludzie żyjąc we własnych z pozoru szczęśliwych bańkach nie chcą tego zła nawet zauważać. Jedynie w momentach takich jak obecnie niektórzy z tych baniek na chwilę wychodzą.

I może bardziej teoria spiskowa niż opinia: czas przyspieszył lub ktoś go przyspieszył.
Ma to sens- życie jako śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową ;)
Zgadzam się ze wszystkim, co napisałaś, a w związku z powyższym dodam, że gatunek ludzki jest najgorszym, który chodzi po tej planecie. Nie mam odklejki. Twardo stąpam po ziemi, ale zachowanie ludzi na każdym kroku mnie przeraża, bo ich egoizm, egocentryzm i konsumpcjonizm tylko się pogłębia. Ludzie myślą, że ziemia jest ich i to oni mają do niej pierwszeństwo. Dlaczego gatunek ludzki określany jest jako naczelny? Bo ludzie mają rozum, a zwierzęta tylko instynkty. Z mojego punktu widzenia ludzie mają tylko możliwość rozumowania, ale i tak żyją jak zwierzęta, bo kierują się tylko pierwotnymi instynktami. Nie lubię ludzi, coraz ciężej się z nimi rozmawia- tu nie chodzi o rozmowy o pogodzie i jak minął dzień. Ludzie nie potrafią wytłumaczyć, dlaczego coś robią, co ich napędza do działania. W ogóle nie mają pojęcia, o co chodzi w życiu. A przede wszystkim jako jedyny gatunek niszczą siebie wzajemnie kompletnie bez powodu. Żeby nie było tak pesymistycznie, jestem szczęśliwym człowiekiem, ale chyba za wrażliwym i rzecz nie w tym, że tak intensywnie współodczuwam los innych. Odwrotnie. Moja empatia wobec człowieka kończy się tam, gdzie kończy się mój interes z samopoczuciem innych związany. Nie potrafię się użalać, nie ruszają mnie śmierci, wypadki i dramaty innych, bo wiem, że innych mój los również nie obchodzi. Natomiast autentycznie miażdży mnie los zwierząt i niszczenie natury.
Rzeka.chaosu
Amigo
Posty: 1630
Rejestracja: śr lut 26, 2025 4:56 pm

Post autor: Rzeka.chaosu »

chleb_ze_smalcem pisze: ndz lut 08, 2026 12:22 am Większość niskobudżetowych DIYów wstawianych w internet wyglada po prostu źle. Spaliłabym się ze wstydu jakbym takie coś odwaliła ludzie chwalą się tym i zachwycają jak „profesjonalnie” wygląda.
Najgorzej wyglądają pomalowane blaty i płytki. Nikt się nie nabierze, że farba lub papier kontaktowy wygląda jak marmur. Większość z tych projektów wygląda tanio, chociaż jak policzyć koszt materiałów i godziny pracy spędzonej nad tym, to taniej wyjdzie uzbierać na tańszy blat i go wymienić. Zdecydowanie lepiej wygląda tańszy kwarc niż podrabiany marmur.
Jesteśmy z tego samego teamu.
Czasem widzę, że ktoś ma piękny podniszczony blat stołu i zamiast go zeszlifować (najtańsza szlifierka i krążki z 200 zł plus olej) zalewa żywicą, która 1. jest droższa, też 2. wymaga polerowania rysuje się / źle starzeje 3. wygląda tandetnie. To samo potrafią zrobić z ładną lampą, podlogą, itp.

Jedyne pocieszenie, jeśli komuś naprawdę się to podoba - jego sprawa. Gorzej jak po miesiącu się rozmyśli, bo pomysł okaże się niepraktyczny / brzydki / tandetny. No i mebel na śmietnik.
dziwnerzeczy
Srebrna Kropeczka
Posty: 153
Rejestracja: pt wrz 30, 2022 11:04 pm

Post autor: dziwnerzeczy »

Magda0888 pisze: ndz lut 08, 2026 7:30 am ich egoizm, egocentryzm i konsumpcjonizm tylko się pogłębia.

Przez chwilę bałam się, że zostanę wpisana do Notatnika Śmierci...
Chyba ani razu w swojej wypowiedzi nie włączyłaś samej siebie do grupy tych okropnych ludzi. Tam jest tylko "oni", "ich", "nie wiedzą".
A dlaczego nie "my", "nasz" i "nie wiemy"? Jesteś przecież tego częścią.
123wiosna123
Forma życia
Posty: 3678
Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am

Post autor: 123wiosna123 »

Odechciewa mi sie kontaktu z osobami, ktore ciagle mnie poprawiają. Miałam kiedys taka koleżankę, ktora potrafiła mnie poprawiać bo zle zaakcentowałam jakies polskie słowo. Albo jesteśmy na fajnym spotkaniu, śmiejemy sie, jest super a ona poprawia bo ktos zle powiedzial jakies słowo. Strasznie wkurzające.
Identyczna sytuacja z innym kolega. Zdarzyło mi sie zle odmienić w rozmowie z nim nazwę miejscowości a on tutaj komentuje ze według niego tak mówią tylko wieśniaki. A później pyta dlaczego nie mam ochoty z nim rozmawiać.
Staram sie mowic i pisać poprawnie ale wiadomo ze sie zdarza, przynajmniej mi coś zle powiedzieć a takie komentarze tylko sprawiają ze w ogole nie mam ochoty z tymi osobami gadac. Nie mam kontaktu juz z tym kolega ani koleżanka i jakos zyje sie lżej
Magda0888
SkrzydełkaZhooters
Posty: 208
Rejestracja: ndz sie 31, 2025 9:50 pm

Post autor: Magda0888 »

dziwnerzeczy pisze: ndz lut 08, 2026 9:29 am Przez chwilę bałam się, że zostanę wpisana do Notatnika Śmierci...
Chyba ani razu w swojej wypowiedzi nie włączyłaś samej siebie do grupy tych okropnych ludzi. Tam jest tylko "oni", "ich", "nie wiedzą".
A dlaczego nie "my", "nasz" i "nie wiemy"? Jesteś przecież tego częścią.
Słuszna uwaga. I dlatego jest mi wstyd za nas wszystkich. Rzeczywiście wybrzmiało z mojej wypowiedzi, że mam się za lepszą. Nie, absolutnie nie. Natomiast naprawdę staram się minimalizować straty wynikające z życia na tej planecie :) Przede wszystkim o nią dbam na co dzień tak, jak tylko mogę, co nie zmienia faktu, że eksploatuję ją jak reszta. Ale kocham życie, więc mam zamiar tutaj pomieszkać jeszcze przez jakiś czas :)
Awatar użytkownika
Juliaturczyniak
Dieta 600 kcal
Posty: 2304
Rejestracja: czw gru 19, 2024 8:36 pm

Post autor: Juliaturczyniak »

Nienawidzę jak ktoś wolno gada i jeszcze się rozpowiada i wypowiedź, która mogłaby trwać 5 minut z wątkami pobocznymi trwa dobre pół godziny. 🙃
Awatar użytkownika
jenta
ToTylkoHermes
Posty: 729
Rejestracja: pn mar 18, 2024 7:44 pm

Post autor: jenta »

chleb_ze_smalcem pisze: ndz lut 08, 2026 12:22 am Większość niskobudżetowych DIYów wstawianych w internet wyglada po prostu źle. Spaliłabym się ze wstydu jakbym takie coś odwaliła ludzie chwalą się tym i zachwycają jak „profesjonalnie” wygląda.
Najgorzej wyglądają pomalowane blaty i płytki. Nikt się nie nabierze, że farba lub papier kontaktowy wygląda jak marmur. Większość z tych projektów wygląda tanio, chociaż jak policzyć koszt materiałów i godziny pracy spędzonej nad tym, to taniej wyjdzie uzbierać na tańszy blat i go wymienić. Zdecydowanie lepiej wygląda tańszy kwarc niż podrabiany marmur.
Taak, dokładnie. + ostatnio był ten trend na zabudowę Billy bookcase jako taką customową zabudowę z łukami. Najpierw doklejanie jakichś płyt, a potem wszystko malowane zwykłą farbą do ścian, bez żadnego przygotowania mebla, zero szlifowania, podkładu, czegokolwiek. Pewnie przez pierwszy tydzień wyglądało to nawet ładnie na zdjęciach, ale jak zacznie się to łuszczyć i farba zdrapywać przy każdym dotknięciu, to już tego nikt nie pokazuje 🙃 Jeszcze fronty o ile mają uchwyt, to rozumiem, bo można sobie przemalować, ale też, odpowiednią farbą a nie tą samą co ściany. Ale środki półek? Przecież tam zawsze wszystko się zdziera od stawiania rzeczy, przesuwania, czyszczenia.
mariaow
Currently:Top
Posty: 702
Rejestracja: ndz lip 07, 2024 10:39 am

Post autor: mariaow »

123wiosna123 pisze: ndz lut 08, 2026 9:34 am Odechciewa mi sie kontaktu z osobami, ktore ciagle mnie poprawiają. Miałam kiedys taka koleżankę, ktora potrafiła mnie poprawiać bo zle zaakcentowałam jakies polskie słowo. Albo jesteśmy na fajnym spotkaniu, śmiejemy sie, jest super a ona poprawia bo ktos zle powiedzial jakies słowo. Strasznie wkurzające.
Identyczna sytuacja z innym kolega. Zdarzyło mi sie zle odmienić w rozmowie z nim nazwę miejscowości a on tutaj komentuje ze według niego tak mówią tylko wieśniaki. A później pyta dlaczego nie mam ochoty z nim rozmawiać.
Staram sie mowic i pisać poprawnie ale wiadomo ze sie zdarza, przynajmniej mi coś zle powiedzieć a takie komentarze tylko sprawiają ze w ogole nie mam ochoty z tymi osobami gadac. Nie mam kontaktu juz z tym kolega ani koleżanka i jakos zyje sie lżej
A jak pytał, to odpowiadałaś szczerze? Sporo ludzi narzeka na cudze zachowania, ale zamiast to konfrontować i wyjaśnić, ucinają kontakty.
123wiosna123
Forma życia
Posty: 3678
Rejestracja: śr mar 20, 2024 10:27 am

Post autor: 123wiosna123 »

mariaow pisze: ndz lut 08, 2026 11:28 am A jak pytał, to odpowiadałaś szczerze? Sporo ludzi narzeka na cudze zachowania, ale zamiast to konfrontować i wyjaśnić, ucinają kontakty.
Nasz kontakt nie zakończył sie z tego powodu ze on mnie poprawiał.
Wielokrotnie mu mowilam ze czym innym jest powiedzenie komus "chyba zle to odmieniles, sluchaj to powiaa naśmiewanie sie z kogoś ze jest wieśniakiem, ze jest głupszy. Zreszta on sie tak zachowywał nie tylko wobec mnie.
astronautka123

Post autor: astronautka123 »

KagemaneNoJutsu pisze: ndz lut 08, 2026 1:46 am Moje niepopularne opinie: życie nie ma sensu cokolwiek byście nie robili. Świat zmierza do zagłady, do której doprowadzą ludzie. Na świecie dzieje się więcej zła niż dobra, a ludzie żyjąc we własnych z pozoru szczęśliwych bańkach nie chcą tego zła nawet zauważać. Jedynie w momentach takich jak obecnie niektórzy z tych baniek na chwilę wychodzą.

I może bardziej teoria spiskowa niż opinia: czas przyspieszył lub ktoś go przyspieszył.
Nawet jeśli nie ludzie, to Słońce i tak sie zmieni w czerwonego olbrzyma co w zasadzie oznacza koniec Ziemi , także ten ;)
chleb_ze_smalcem
GreckieWakacje
Posty: 280
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

mariaow pisze: ndz lut 08, 2026 11:28 am A jak pytał, to odpowiadałaś szczerze? Sporo ludzi narzeka na cudze zachowania, ale zamiast to konfrontować i wyjaśnić, ucinają kontakty.
Wkurzaja mnie takie komentarze. Ogólnie wkurza mnie normalizowanie chamstwa. A czy byłaś szczera? A może on nie wiedział? A może trzeba było to? A może trzeba było sro?
Sorry, jeśli to brzmi agresywnie, nie takie są moje intencje. Po prostu uważam to za niewłaściwe żeby przekładać jakieś wymagania co do korygowania ewidentnie chamskich zachowań na osoby których to dotyka. To absolutnie nie jest obowiązek autorki posta żeby konfrontować czyjeś chamstwo. Ma absolutne prawo odciąć się bez żadnego wchodzenia w szczegóły. Uważam tak dlatego, że obowiązek wychowawczy wobec tego faceta mieli rodzice. I zawiedli. To nie wina postronnych. Koleś sam powinen sie zastanowić nad tym co papla, bo takie teksty nie są normalne ani powszechnie akceptowalne. Nikt ze znajomych nie jest mu winien uświadamiania i ma prawo odciąć się bez słowa w styuacji kiedy jest nazywany wieśniakiem, bo coś źle powiedział. Już pomijając to, że nie chciałabym kumplować się z kimś kto używa słowa wieśniak jako obelga. Ciężko mi też sobie wyobrazić, że taka osoba w innych sytuacjach jest w porządku.
mariaow
Currently:Top
Posty: 702
Rejestracja: ndz lip 07, 2024 10:39 am

Post autor: mariaow »

chleb_ze_smalcem pisze: ndz lut 08, 2026 4:38 pm Wkurzaja mnie takie komentarze. Ogólnie wkurza mnie normalizowanie chamstwa. A czy byłaś szczera? A może on nie wiedział? A może trzeba było to? A może trzeba było sro?
Sorry, jeśli to brzmi agresywnie, nie takie są moje intencje. Po prostu uważam to za niewłaściwe żeby przekładać jakieś wymagania co do korygowania ewidentnie chamskich zachowań na osoby których to dotyka. To absolutnie nie jest obowiązek autorki posta żeby konfrontować czyjeś chamstwo. Ma absolutne prawo odciąć się bez żadnego wchodzenia w szczegóły. Uważam tak dlatego, że obowiązek wychowawczy wobec tego faceta mieli rodzice. I zawiedli. To nie wina postronnych. Koleś sam powinen sie zastanowić nad tym co papla, bo takie teksty nie są normalne ani powszechnie akceptowalne. Nikt ze znajomych nie jest mu winien uświadamiania i ma prawo odciąć się bez słowa w styuacji kiedy jest nazywany wieśniakiem, bo coś źle powiedział. Już pomijając to, że nie chciałabym kumplować się z kimś kto używa słowa wieśniak jako obelga. Ciężko mi też sobie wyobrazić, że taka osoba w innych sytuacjach jest w porządku.
Ma prawo zrobić co jej w duszy gra, ja tylko spytałam z ciekawości. Nie chodzi mi o edukowanie typa, tylko o to, ze jesli te komentarze czy teksty wkurzają, to powiedzenie wprost „nie podoba mi sie, jak tak mówisz”, „słuchaj, jesteś bucem” czy cokolwiek innego pozwala chociażby wyrzucic z siebie irytację czy co sie tam czuje. Jeśli przy okazji zadziała jak wiadro zimnej wody na gościa (bo może mu tego nikt nigdy nie powiedział i wszyscy zaciskają zęby) to super, jak nie - droga wolna, wtedy można zakończyć relację. Byc moze jest to moja niepopularna opinia, bo wiem, że ucinanie i wygaszanie kontaktów zamiast konfrontacji jest teraz popularne. Tyle.
Awatar użytkownika
iksde12345
MoetGlass
Posty: 265
Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:18 pm

Post autor: iksde12345 »

Ja uważam, że konfrontacja jest o wiele lepsza niż wycofywanie się cichaczem ze znajomości. Może ten koleś nie jest świadomy tego, że to co mówi jest nie na miejscu i zachowuje się jak buc? A tak to chociaż byłaby oczyszczona atmosfera, może typ by zmienił swoje zachowanie, itd. a jeśli by się obraził to to oznacza, że ta znajomość była g.. warta. Też często takie konfrontacje pozwalają spojrzeć na siebie z drugiej strony (jeśli to ty jesteś strona, która odwala) i się rozwinąć. Ja zdecydowanie wolałabym gdyby ktoś mi powiedział wprost co myśli o mnie i o moim zachowaniu. Może nie byłoby to miłe, bo dla nikogo nie jest, ale zawsze człowiek coś sobie przemyśli
Awatar użytkownika
julygirl
Currently:home
Posty: 1105
Rejestracja: śr lip 17, 2024 9:04 am

Post autor: julygirl »

iksde12345 pisze: ndz lut 08, 2026 4:56 pm Ja uważam, że konfrontacja jest o wiele lepsza niż wycofywanie się cichaczem ze znajomości. Może ten koleś nie jest świadomy tego, że to co mówi jest nie na miejscu i zachowuje się jak buc? A tak to chociaż byłaby oczyszczona atmosfera, może typ by zmienił swoje zachowanie, itd. a jeśli by się obraził to to oznacza, że ta znajomość była g.. warta. Też często takie konfrontacje pozwalają spojrzeć na siebie z drugiej strony (jeśli to ty jesteś strona, która odwala) i się rozwinąć. Ja zdecydowanie wolałabym gdyby ktoś mi powiedział wprost co myśli o mnie i o moim zachowaniu. Może nie byłoby to miłe, bo dla nikogo nie jest, ale zawsze człowiek coś sobie przemyśli
Jak sobie nie zdaje sprawy, ze jest bucem i nie ma żadnej autoreflekcji to jeszcze gorzej, po co trzymać taka znajomość i tracic energię na wyjaśnianie? W mojej opinii bez sensu
why you care what people think, you don't even like people
chleb_ze_smalcem
GreckieWakacje
Posty: 280
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

iksde12345 pisze: ndz lut 08, 2026 4:56 pm Ja uważam, że konfrontacja jest o wiele lepsza niż wycofywanie się cichaczem ze znajomości. Może ten koleś nie jest świadomy tego, że to co mówi jest nie na miejscu i zachowuje się jak buc? A tak to chociaż byłaby oczyszczona atmosfera, może typ by zmienił swoje zachowanie, itd. a jeśli by się obraził to to oznacza, że ta znajomość była g.. warta. Też często takie konfrontacje pozwalają spojrzeć na siebie z drugiej strony (jeśli to ty jesteś strona, która odwala) i się rozwinąć. Ja zdecydowanie wolałabym gdyby ktoś mi powiedział wprost co myśli o mnie i o moim zachowaniu. Może nie byłoby to miłe, bo dla nikogo nie jest, ale zawsze człowiek coś sobie przemyśli
Jestem fanką racjonalnego podejścia do sprawy. Konfrontacja z kimś takim jest wg mnie niepotrzebna, bo najprawdopodobniej nic nie wniesie. Poza tym, że wymęczy psychicznie osobę konfrontującą, bo to nie jest komfortowe musieć konfrontować się z chamstwem dorosłej osoby. Normalny człowiek wie, że nazywanie koleżanki wieśniakiem jest nie na miejscu. Nie trzeba mu tego mówić. Jak komuś trzeba mówić że jest bucem, to mu żadne konfrontacje ani pogawędki wychowawcze nie pomoga. Ludzie którzy się w takiej sytuacji odcinają nie są problemem, problemem są chamy które nie widzą nic złego w wyzywaniu innych.
chleb_ze_smalcem
GreckieWakacje
Posty: 280
Rejestracja: pn lis 04, 2024 9:22 pm

Post autor: chleb_ze_smalcem »

mariaow pisze: ndz lut 08, 2026 4:48 pm Ma prawo zrobić co jej w duszy gra, ja tylko spytałam z ciekawości. Nie chodzi mi o edukowanie typa, tylko o to, ze jesli te komentarze czy teksty wkurzają, to powiedzenie wprost „nie podoba mi sie, jak tak mówisz”, „słuchaj, jesteś bucem” czy cokolwiek innego pozwala chociażby wyrzucic z siebie irytację czy co sie tam czuje. Jeśli przy okazji zadziała jak wiadro zimnej wody na gościa (bo może mu tego nikt nigdy nie powiedział i wszyscy zaciskają zęby) to super, jak nie - droga wolna, wtedy można zakończyć relację. Byc moze jest to moja niepopularna opinia, bo wiem, że ucinanie i wygaszanie kontaktów zamiast konfrontacji jest teraz popularne. Tyle.
Rozumiem. Zgadzam się z tym w przypadkach kiedy jest realna szansa na zmianę zachowania, bo nie wynika ono ze złych intencji. Ale jest zwracanie uwagi i zwracanie uwagi. Można kogoś poprawić w sposób konstruktywny i wtedy jeśli zwrócisz uwagę takiej osobie, że jednak sprawia ci to dyskomfort, i jej zalezy na znajomości, to przestanie. A można kogoś zawstydzić i sprawić, że poczuje się głupszy i gorszy. Osobiście nie toleruje pasywno agresywnych gierek, szczególnie ponizania kogos w towarzystwie gdzie bully/cham wybiera sobie ofiarę i podnosi sobie samoocenę kosztem. Nie oszukujmy się ja naprawdę kogoś lubisz, to nie mówisz mu „tak mówią wieśniaki”. Tacy ludzie są nie warci koleżeństwa.
Awatar użytkownika
agbmrctorakwin
SushiRoll
Posty: 234
Rejestracja: sob mar 16, 2024 3:27 pm

Post autor: agbmrctorakwin »

iksde12345 pisze: ndz lut 08, 2026 4:56 pm Ja uważam, że konfrontacja jest o wiele lepsza niż wycofywanie się cichaczem ze znajomości. Może ten koleś nie jest świadomy tego, że to co mówi jest nie na miejscu i zachowuje się jak buc? A tak to chociaż byłaby oczyszczona atmosfera, może typ by zmienił swoje zachowanie, itd. a jeśli by się obraził to to oznacza, że ta znajomość była g.. warta. Też często takie konfrontacje pozwalają spojrzeć na siebie z drugiej strony (jeśli to ty jesteś strona, która odwala) i się rozwinąć. Ja zdecydowanie wolałabym gdyby ktoś mi powiedział wprost co myśli o mnie i o moim zachowaniu. Może nie byłoby to miłe, bo dla nikogo nie jest, ale zawsze człowiek coś sobie przemyśli
Jeśli ktoś woli zerwać kontakt z osobą zamiast się z nią konfrontować to znaczy, że ta osoba nie była warta zachodu, po co tracić czas na kogoś kto jest bucem? "Może ten koleś nie jest świadomy tego, że to co mówi jest nie na miejscu i zachowuje się jak buc?" - dorosły facet nie wie, że wyzywanie od wieśniaków i naśmiewanie się z kogoś nie jest ok? No to wystarczający powód żeby zerwać z kimś takim znajomość.
Fakt, jesteśmy tylko ludźmi i popełniamy błędy dlatego ta komunikacja jest ważna ale są przypadku gdzie po prostu nie warto się wdawać z kimś w dyskusje
Lkjhgfd
Tritonotti
Posty: 182
Rejestracja: czw lut 27, 2025 11:46 pm

Post autor: Lkjhgfd »

iksde12345 pisze: ndz lut 08, 2026 4:56 pm Ja uważam, że konfrontacja jest o wiele lepsza niż wycofywanie się cichaczem ze znajomości. Może ten koleś nie jest świadomy tego, że to co mówi jest nie na miejscu i zachowuje się jak buc? A tak to chociaż byłaby oczyszczona atmosfera, może typ by zmienił swoje zachowanie, itd. a jeśli by się obraził to to oznacza, że ta znajomość była g.. warta. Też często takie konfrontacje pozwalają spojrzeć na siebie z drugiej strony (jeśli to ty jesteś strona, która odwala) i się rozwinąć. Ja zdecydowanie wolałabym gdyby ktoś mi powiedział wprost co myśli o mnie i o moim zachowaniu. Może nie byłoby to miłe, bo dla nikogo nie jest, ale zawsze człowiek coś sobie przemyśli
Dorosłą osobę można informować o rzeczach nieoczywistych. Co innego jak ma się jakiś problem i osobiste złe doświadczenia, jak ktoś nazwie cię w żartach Halinką, a Halina to twoja oprawczyni i źle się czujesz z tym imieniem, wtedy warto poinformować, że nie chcesz być tak nazywana, bo faktycznie wtedy rozmówca nie ma na celu urażenia lub wywołania innych negatywnych emocji. Ale czyste wyzywanie i drwienie z kogoś nie jest czymś czego dorosła osoba może nie wiedzieć, że to jest poniżające. Wyjątkiem są osoby niepełnosprawne intelektualnie i dzieci.
Ludzie to nie są projekty do dostosowania pod siebie. Poznaje się człowieka takim jaki jest i jak on nam nie odpowiada to nie trzeba utrzymywać z nim znajomości. I przede wszystkim nie tylko my powinniśmy starać się o relację, ale druga strona również powinna zabiegać o nasze względy, a skoro ktoś wyzywa to chyba niezbyt mu zależy na tym, żeby zostać polubionym.
Awatar użytkownika
Fjoki
GrzaneWino
Posty: 1434
Rejestracja: wt lis 04, 2025 9:01 pm

Post autor: Fjoki »

Lkjhgfd pisze: ndz lut 08, 2026 7:14 pm Dorosłą osobę można informować o rzeczach nieoczywistych. Co innego jak ma się jakiś problem i osobiste złe doświadczenia, jak ktoś nazwie cię w żartach Halinką, a Halina to twoja oprawczyni i źle się czujesz z tym imieniem, wtedy warto poinformować, że nie chcesz być tak nazywana, bo faktycznie wtedy rozmówca nie ma na celu urażenia lub wywołania innych negatywnych emocji. Ale czyste wyzywanie i drwienie z kogoś nie jest czymś czego dorosła osoba może nie wiedzieć, że to jest poniżające. Wyjątkiem są osoby niepełnosprawne intelektualnie i dzieci.
Ludzie to nie są projekty do dostosowania pod siebie. Poznaje się człowieka takim jaki jest i jak on nam nie odpowiada to nie trzeba utrzymywać z nim znajomości. I przede wszystkim nie tylko my powinniśmy starać się o relację, ale druga strona również powinna zabiegać o nasze względy, a skoro ktoś wyzywa to chyba niezbyt mu zależy na tym, żeby zostać polubionym.
Wyjątkiem są też osoby autystyczne bądź ogólnie neuroatypowe.
Kto jest w cyrku ten się nie śmieje
waltherp99
Skarpeta Rakieta
Posty: 82
Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:51 am

Post autor: waltherp99 »

Też uważam, że lepiej czasem wyciszyć powoli taką znajomość niż się konfrontować Takie osoby nawet jak próbujesz, to i tak okazują się być betonem. Uswiadamianie ich nie daje nic oprócz frustracji, że nie rozumieją elementarnych rzeczy. To tak jakby zmuszać alkoholika do leczenia, a to przecież on sam musi w końcu dojść do tego wniosku, żeby przyniosło to odpowiedni skutek.
Awatar użytkownika
Fjoki
GrzaneWino
Posty: 1434
Rejestracja: wt lis 04, 2025 9:01 pm

Post autor: Fjoki »

waltherp99 pisze: ndz lut 08, 2026 7:18 pm Też uważam, że lepiej czasem wyciszyć powoli taką znajomość niż się konfrontować Takie osoby nawet jak próbujesz, to i tak okazują się być betonem. Uswiadamianie ich nie daje nic oprócz frustracji, że nie rozumieją elementarnych rzeczy. To tak jakby zmuszać alkoholika do leczenia, a to przecież on sam musi w końcu dojść do tego wniosku, żeby przyniosło to odpowiedni skutek.
Skąd wiesz że ktoś jest betonem jeśli choć raz nie spróbujesz mu czegoś uświadomić? Zazwyczaj warto dać szansę na poprawę i zakomunikować oczekiwania oraz konsekwencje braku zmiany zachowania.
Kto jest w cyrku ten się nie śmieje
waltherp99
Skarpeta Rakieta
Posty: 82
Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:51 am

Post autor: waltherp99 »

Przecież napisałam, że próbujesz, a ktoś okazuje się być betonem.
Awatar użytkownika
Fjoki
GrzaneWino
Posty: 1434
Rejestracja: wt lis 04, 2025 9:01 pm

Post autor: Fjoki »

waltherp99 pisze: ndz lut 08, 2026 7:24 pm Przecież napisałam, że próbujesz, a ktoś okazuje się być betonem.
A dobra, sorki, źle przeczytałam. Nie denerwuj się 🌸
Kto jest w cyrku ten się nie śmieje
waltherp99
Skarpeta Rakieta
Posty: 82
Rejestracja: pn mar 18, 2024 11:51 am

Post autor: waltherp99 »

Spokojnie, moja kropka na końcu nie była kropką nienawiści ;P
Awatar użytkownika
agbmrctorakwin
SushiRoll
Posty: 234
Rejestracja: sob mar 16, 2024 3:27 pm

Post autor: agbmrctorakwin »

Fjoki pisze: ndz lut 08, 2026 7:21 pm Skąd wiesz że ktoś jest betonem jeśli choć raz nie spróbujesz mu czegoś uświadomić? Zazwyczaj warto dać szansę na poprawę i zakomunikować oczekiwania oraz konsekwencje braku zmiany zachowania.
Ale jaki jest sens uświadamiania dorosłego faceta, że wyzywanie ludzi nie jest okej? To powinien wiedzieć każdy dorosły i świadomy człowiek