Respo - opinie
Moderatorzy: KasandraCwir, verysweetcherry-
Stardust1221
- Skarpeta Rakieta
- Posty: 80
- Rejestracja: ndz maja 18, 2025 11:21 pm
Re: Respo - opinie
Do respo zapisał się kiedyś mój chłopak, miał fajne efekty więc zachęcona dołączyłam. Uważam że przepisy mają bardzo fajne- mimo że oboje już od dawna nie korzystamy to część polubiliśmy na tyle że z nami zostały. Za moich czasów przepisy można było wymieniać i po kilku planach miało się na prawde wielką baze. Jedyne czego unikałam to desery - nie byly zbyt dobre a próba upieczenia bezy na erytrytolu była spektakularną porażką. Jeżeli chodzi o trening to o ile nie jest się bardzo początkującym to nie warto. Jestem dość wysportowana i często korzystam z siłowni i o taki trening prosiłam, ale zamiast progresować to co drugi plan dostawałam jakieś totalnie początkujące ćwiczenia bez obciążenia do zrobienia na dywanie. Zmiany były nanoszone ale przez kilka dni trzeba było odbijać ping ponga z opiekunem. Najważniejsze w tej współpracy było dla mnie to, że kiedy po kilku raportach nie miałam efektów to opiekun poprosił mnie o wykonanie badań tarczyny. I miał nosa bo okazało się że mam hashimoto, jestem za to ogromnie wdzięczna bo mogłam zacząć się leczyć zanim byłoby bardzo źle. Ogólnie polecam, ale przy obecnych cenach to zdecydowanie opcja sama dieta
Ja to chyba pecha miałam z Respo. Wykupiłam najtańszy pakiet bez ćwiczeń lata temu, byłam wtedy po diecie wege i zaznaczyłam, że nie będą mi przeszkadzały dania bezmięsne CO JAKIŚ CZAS, dostałam IBS przed Respo, dodałam też, że nie potrzebuję zamienników słodyczy, ale za to tych fast-foodowych dań. No i zaczęło się, moja opiekunka była weganką, więc potrawy bezmięsne w większości dostawałam. Miałam do wyboru albo makaron z pomidorami z puszki, albo dorsz, albo łosoś. Nagle koszyk zakupowy z milionem warzyw miał tylko zgrzewki Skyra, mozzarelli i rukoli. Zmiany w jadłospisie były rzadkie. Tak właściwie to większość dań, które zaznaczyłam w kwestionariuszu nie zostało dodanych, a dostałam te, których nie zaznaczyłam. Nie uwzględniono ani IBS, ani moich zachcianek, zamieszkałam na stałe w toalecie i to z wkurzeniem, bo zaraz znowu muszę iść robić jakieś jaglanki ala Monte, gdy jedyne o czym marzę to głupia kanapka. Bo tak, tak już się wychowałam, że większość śniadań i kolacji to kanapki, a tu nagle dania obiadowe mam na kolację i to jeszcze bardziej skomplikowane do zrobienia, niż obiady (tak, makaron+łosoś wędzony+pomidorki koktajlowe+rukola). Tyle kuchni świata co przerabiałam, to jeszcze nie widziałam tak byle jakich smakowo potraw, pomidory z puszki ze szczyptą oregano będą mnie nawiedzały do końca życia. Mimo spadających kilogramów czułam się po prostu źle psychicznie, ostatni miesiąc pakietu ledwo już wytrzymywałam widząc powiadomienia z tej aplikacji i ich posty na socialach mówiących o 80/20
Mnie zastanawia dlaczego oni ostatnio tak te współprace mają na insta i najlepsze jest to że to z takimi osobami, które schudły już dużo ale u kogoś innego a tu nagle bam! Współpraca z respo. Widziałam u takiej Pauli co zrobiła kawał dobrej roboty, czy ta Melka od książek.. a kiedyś na q&a zapierali się że u nich nigdy nie będzie kodów rabatowych ani współprac. Czyżby jednak nie było takiego zainteresowania? 
Pytanie dla obecnych lub bylych uzytkownikow Respo - czy Wasi dietetycy tez zachowuja sie jak boty?
Moja opiekunka wydaje sie byc naprawde mila dziewczyna, ale kazda jej odpowiedz jest w stylu AI... Serio, mam wrazenia jakbym gadala z Chatgpt albo innym copilotem...
Do tego ciagle zwraca sie do mnie innym imieniem
podejrzewam, ze pewnie ma setki klientow dziennie do ogarniecia (swoja droga ktos wie ile srednio "opiekun celu" ma podopiecznych?).
Nie chce wystawiac jej kiepskiej oceny w ankiecie...
poza tym troche boje sie ze jak poprosze o zmiane opiekuna to dostane kolejnego bota.. przez kilka dni mialam zastepstwo I trafilam na mega oschla laske (moze miala mnie gdzies bo byla tylko na kilkudniowe zastepstwo?).
Podzielcie sie prosze Waszym doswiadczeniem z "opiekunami celu"
Moja opiekunka wydaje sie byc naprawde mila dziewczyna, ale kazda jej odpowiedz jest w stylu AI... Serio, mam wrazenia jakbym gadala z Chatgpt albo innym copilotem...
Do tego ciagle zwraca sie do mnie innym imieniem
Nie chce wystawiac jej kiepskiej oceny w ankiecie...
poza tym troche boje sie ze jak poprosze o zmiane opiekuna to dostane kolejnego bota.. przez kilka dni mialam zastepstwo I trafilam na mega oschla laske (moze miala mnie gdzies bo byla tylko na kilkudniowe zastepstwo?).
Podzielcie sie prosze Waszym doswiadczeniem z "opiekunami celu"
Tak miałam takie samo wrażenie, że gadam z jakimś botemmb333 pisze: ↑śr sie 13, 2025 9:19 pm Pytanie dla obecnych lub bylych uzytkownikow Respo - czy Wasi dietetycy tez zachowuja sie jak boty?
Moja opiekunka wydaje sie byc naprawde mila dziewczyna, ale kazda jej odpowiedz jest w stylu AI... Serio, mam wrazenia jakbym gadala z Chatgpt albo innym copilotem...
Do tego ciagle zwraca sie do mnie innym imieniempodejrzewam, ze pewnie ma setki klientow dziennie do ogarniecia (swoja droga ktos wie ile srednio "opiekun celu" ma podopiecznych?).
Nie chce wystawiac jej kiepskiej oceny w ankiecie...
poza tym troche boje sie ze jak poprosze o zmiane opiekuna to dostane kolejnego bota.. przez kilka dni mialam zastepstwo I trafilam na mega oschla laske (moze miala mnie gdzies bo byla tylko na kilkudniowe zastepstwo?).
Podzielcie sie prosze Waszym doswiadczeniem z "opiekunami celu"![]()
Tak, ja mam dokładnie takie wrażeniamb333 pisze: ↑śr sie 13, 2025 9:19 pm Pytanie dla obecnych lub bylych uzytkownikow Respo - czy Wasi dietetycy tez zachowuja sie jak boty?
Moja opiekunka wydaje sie byc naprawde mila dziewczyna, ale kazda jej odpowiedz jest w stylu AI... Serio, mam wrazenia jakbym gadala z Chatgpt albo innym copilotem...
Do tego ciagle zwraca sie do mnie innym imieniempodejrzewam, ze pewnie ma setki klientow dziennie do ogarniecia (swoja droga ktos wie ile srednio "opiekun celu" ma podopiecznych?).
Nie chce wystawiac jej kiepskiej oceny w ankiecie...
poza tym troche boje sie ze jak poprosze o zmiane opiekuna to dostane kolejnego bota.. przez kilka dni mialam zastepstwo I trafilam na mega oschla laske (moze miala mnie gdzies bo byla tylko na kilkudniowe zastepstwo?).
Podzielcie sie prosze Waszym doswiadczeniem z "opiekunami celu"![]()
W tym tygodniu dostałam info, że moja opiekunka jest na urlopie i chwilowo dostałam inną i jest podobnie, chociaż ta obecna jest mniej entuzjastyczna przez co też mam wrażenie, że jest mniej sztuczna i właśnie jakaś bardziej ludzka
Ale ja to olewam, nie wpływa to na moją dietę, bo akurat do samego jedzenia i dań nie mogę się przyczepić. ;)
poproś o zmiane opiekuna na Karolinę Lew. Moja poprzednia opiekunka wysyłała wiadomości na zasadzie kopiuj wklej. Ciągle to samo: „hej, jak Ci mija tydzień, czas na podsumowaniemb333 pisze: ↑śr sie 13, 2025 9:19 pm Pytanie dla obecnych lub bylych uzytkownikow Respo - czy Wasi dietetycy tez zachowuja sie jak boty?
Moja opiekunka wydaje sie byc naprawde mila dziewczyna, ale kazda jej odpowiedz jest w stylu AI... Serio, mam wrazenia jakbym gadala z Chatgpt albo innym copilotem...
Do tego ciagle zwraca sie do mnie innym imieniempodejrzewam, ze pewnie ma setki klientow dziennie do ogarniecia (swoja droga ktos wie ile srednio "opiekun celu" ma podopiecznych?).
Nie chce wystawiac jej kiepskiej oceny w ankiecie...
poza tym troche boje sie ze jak poprosze o zmiane opiekuna to dostane kolejnego bota.. przez kilka dni mialam zastepstwo I trafilam na mega oschla laske (moze miala mnie gdzies bo byla tylko na kilkudniowe zastepstwo?).
Podzielcie sie prosze Waszym doswiadczeniem z "opiekunami celu"![]()
Finalnie z Respo zrezygnowałam, bo mam złą relacje z jedzeniem i Respo to tylko pogłębiało i muszę przyznać, że nie było łatwo od nich odejść. Na siłę chcieli mnie zatrzymać
- montekarbon
- RoyalBaby
- Posty: 16
- Rejestracja: pt kwie 05, 2024 1:27 pm
Karolina Lew jest super! Nagrywa mi często głosówki i to jest jakieś takie mega indywidualne. Ale wiecie - można mieć pecha do dietetyka również w gabinecie. Ja korzystałam ze dwa lata temu z pomocy dietetyczki działającej stacjonarnie i była mega opryskliwa, zamiast motywować mnie, miała pretensje, że nie stosowałam się do diety, a ja gorzej się czułam, bo straciłam pracę. Więc tak to po prostu jest, ludzie są różni.
co do współprac z influ to oni nie wystawiają po prostu tego swojego linka za polecenie i dostają wtedy benefity za każdą osobę? np. 7 dni przedłużenia planu. Każdy w Respo ma taką możliwość. Nie wydaje mi się, żeby to były typowe współprace.
Korzystałam jakieś dwa lata temu i o ile z treningów byłam zadowolona, o tyle z diety nie bardzo. Ta dieta była jakaś taka oderwana od rzeczywistości, pamiętam chorą ilość pomidorków koktajlowych, pokroju 18 sztuk do jednego posiłku. Zraziło mnie to, że bardzo drogo wychodziło to jedzenie, zakupy na tydzień dla dwóch osób wyszły mnie jakoś 200 zł drożej niż normalnie bo w lutym musiałam kupić masę owoców i warzyw, które nie były sezonowe (wspomniane 2kg pomidorków koktajlowych). Po miesiącu zrezygnowałam bo doszłam do wniosku, że to nie jest dieta dla osób, które umieją gotować i smak potraw jest dla nich ważny. Na minus też upierdliwa opiekunka celu i fakt, że na zdjeciach te posiłki wydawały się takie fajnie objętościowe, a w realu wychodziła jakaś mała smutna kupka jedzenia bez smaku. Koniec końców schudłam jedząc tak jak jem na co dzień, tylko kontrolując kalorie, i ćwicząc z ich planem.
Ja jestem z Respo kilka miesięcy i tak jak na początku byłam zachwycona przepisani i sama aplikacja tak już mi się znudziło xd Moja opiekunka brzmi jak bot AI, wrzuca totalnie generyczne wiadomości ale już nie chce mi się jej zmieniać bo niedługo kończy mi się pakiet i nie będę przedłużać. Schudłam parę kg i przede wszystkim zaczęłam zwracać uwagę na to co jem i przerzuciłam się na liczenie kalorii z Fitatu.
Myślę że dla ludzi którzy zupełnie nie znają się na gotowaniu i mają złe nawyki to jest super sprawa żeby się wdrożyć w zdrowszy styl życia.
Myślę że dla ludzi którzy zupełnie nie znają się na gotowaniu i mają złe nawyki to jest super sprawa żeby się wdrożyć w zdrowszy styl życia.
Ale jaja z tym byciem nachalnym przez opiekunów
Mi się tak trafiło, że na dwa tygodnie przed zakończeniem planu miałam załamanie psychiczne, wchodziłam na apkę tylko odhaczać posiłki i napoje, kompletnie nie miałam ochoty na pisanie z pobudzoną i entuzjastyczną opiekunką, skończyło się to tak, że napisała do mnie kilka smsów z prywatnego numeru, puściła strzałkę, ale po wyjaśnieniu co ze mną się dzieje totalnie odpuściła i już nie cisnęła o przedłużenie planu, chyba nie lubią tam takich odchyłów xD
Anyway, poczułyście, że Respo faktycznie zmienia Wam te nawyki żywieniowe? Bo ja jakoś nie rozumiałam czemu muszę tam jeść tyle pomidorów koktajlowych z makaronem, teraz jak widzę ile węglowodanów miałam w planie, to nie dziwię się, że ledwo wodę zrzuciłam i czułam się beznadziejnie na tej diecie.
Anyway, poczułyście, że Respo faktycznie zmienia Wam te nawyki żywieniowe? Bo ja jakoś nie rozumiałam czemu muszę tam jeść tyle pomidorów koktajlowych z makaronem, teraz jak widzę ile węglowodanów miałam w planie, to nie dziwię się, że ledwo wodę zrzuciłam i czułam się beznadziejnie na tej diecie.
Ja też jestem w gronie osób, które absolutnie nie polecają respo.
Przez pół roku współpracy miałam trzech (!) opiekunów i każdemu musiałam wszystko od nowa tłumaczyć, bo nic sobie nie przekazywali. Posiłki masowe, z bazy, bez jakiegoś szczególnego dopasowania pod preferencje. I to, co mnie najbardziej wkurzało- marnowanie produktów, mimo że wyraźnie zaznaczyłam, żeby produkty zużywać na bieżąco.
I tak, wiem, że sobie mogłam dania wymieniać i sama nad tym panować, ale nie po to wywaliłam tyle kasy (a umówmy się- bez promki tani nie są), żeby się w to bawić. Tym bardziej, że była to jedna z niewielu rzeczy, na których bardzo mi zależało.
Obecnie to masowy produkt marketingowy, a nie super dopasowana i RESPONSYWNA dieta ;)
Przez pół roku współpracy miałam trzech (!) opiekunów i każdemu musiałam wszystko od nowa tłumaczyć, bo nic sobie nie przekazywali. Posiłki masowe, z bazy, bez jakiegoś szczególnego dopasowania pod preferencje. I to, co mnie najbardziej wkurzało- marnowanie produktów, mimo że wyraźnie zaznaczyłam, żeby produkty zużywać na bieżąco.
I tak, wiem, że sobie mogłam dania wymieniać i sama nad tym panować, ale nie po to wywaliłam tyle kasy (a umówmy się- bez promki tani nie są), żeby się w to bawić. Tym bardziej, że była to jedna z niewielu rzeczy, na których bardzo mi zależało.
Obecnie to masowy produkt marketingowy, a nie super dopasowana i RESPONSYWNA dieta ;)
-
AntekSmykalka
- Gacie z oceanu
- Posty: 41
- Rejestracja: pt sie 22, 2025 1:48 am
Pamiętasz jak sie nazywala ta opiekunka? Bo mam podobny problem.disgustingendeavor pisze: ↑śr sty 01, 2025 4:57 am W zeszłym roku korzystałam z Respo. Jak było? 1000 zł wyje*ane w błoto, bo moja dietetyczka ustawiła mi taką dietę przy PCOS, że zastanawiałam się czemu tyję zamiast chudnąć (zawsze zwalała to na zatrzymywanie wody w organizmie i inne tego typu, gdzie po czasie dowiedziałam się, że wiele posiłków, które jadłam nasilają stan zapalny przy PCOS i powodują puchnięcie i tycie). Nie wspomnę o fakcie, że moje wykluczenia żywieniowe w ogóle nie były wzięte pod uwagę, a na informację, że śniadania są dla mnie zbyt duże i nie daję rady ich zjeść, a z kolei obiady za małe i szybko robię się głodna, skwitowała stwierdzeniem, że muszę zjeść te śniadania według przepisu, bo kalorie, a do mniejszych obiadów trzeba się przyzwyczaić. Jak po czasie o tym myślę, to śmiech na sali i strata pieniędzy. Może dla osób bez problemów hormonalnych czy wykluczeń żywieniowych będzie OK, osobom z takimi problemami – odradzam.
-
disgustingendeavor
- RoyalBaby
- Posty: 15
- Rejestracja: śr sty 01, 2025 3:35 am
No właśnie niestety nie. Zupełnie nie pomyślałam żeby to gdzieś zanotować i wyrzuciłam z pamięci. Ale szczerze nie zdziwiłabym się gdyby to były dwie różne opiekunki patrząc na to co tam się dzieje.AntekSmykalka pisze: ↑ndz sty 25, 2026 11:55 pm Pamiętasz jak sie nazywala ta opiekunka? Bo mam podobny problem.
-
PATRYSZJA19880
- LouiBag
- Posty: 340
- Rejestracja: czw cze 13, 2024 11:24 am
Moja kuzynka schudła z nimi 20 kg, ale od pół roku waga stoi i nie chce ruszyć w dół, mimo że ma jeszcze naprawdę dużo do zrzutu. Ja nie korzystalam ale zaczęłyśmy się odchudzać w podobnym czasie (pazdziernik/listopad 2024) i ja mam 30 kg na minusie na chwilę obecną. I za darmo, wystarczyło fitatu do liczenia kcal. Także nie jestem przekonana czy to jest warte aż tylu pieniędzy.
Korzystam z programu od grudnia i jestem mega zadowolona. Jestem tym typem co jest całe życie na diecie i tyje, chudnie 20kg w te i wewte. I po raz pierwszy w życiu jestem na redukcji nie czując, że jestem na redukcji
wolność układania sobie jadłospisów, pyszne omlety j naleśniki, chodzę najedzona i zadowolona i chudnę. Czego chcieć więcej :D
Ja jestem z Respo pół roku - waga drgnela o kilogram. Serio. Mam wysokie tsh , podejrzenie problemów z tarczycą ale czekam dopiero na wizytę i to co lekarz sywoerdzi, aczkolwiek wyniki badań dostarczyłam zgodnie z życzeniem. Czy coś się zmieniło w planie? Nic. Nie mam dużo do zrzucenia może 5/6kg, żeby wrócić do formy sprzed ciąży, ale jestem trochę zawiedziona. Może jak ktoś się opychał słodyczami, fast foodami i słonymi przekąskami to dla niego duży przeskok i organizm faktycznie rusza do walki, ale ja nawyki miałam w 70% ok, teraz jeszcze je poprawiłam a efektów brak
chyba pójdę w dietę pudełkowa
Trochę rozumiem komentarz wyżej.
Zdecydowałam sie na respo bo było mnóstwo pozytywnych opinii. Wzięłam pakiet na 3 miesiące i zaznaczyłam rzeczy których absolutnie nie jem(co oczywiście zostalo w dużej mierze olane ale mogę sobie zmieniać składniki przecież)
Liczyłam ze będę miała ułożony plan pod moją codzienność a trochę muszę sie nagimnastykować z dieta. W półtorej miesiąca nie schudłam ani grama mimo ze trzymałam sie planu w 100% a u mnie jest z czego schodzić. Mimo komunikatów dieta nie została zmieniona także chyba dociągnę do końca i poszukam czegoś innego bo brakuje mi juz chęci.
Zdecydowałam sie na respo bo było mnóstwo pozytywnych opinii. Wzięłam pakiet na 3 miesiące i zaznaczyłam rzeczy których absolutnie nie jem(co oczywiście zostalo w dużej mierze olane ale mogę sobie zmieniać składniki przecież)
Liczyłam ze będę miała ułożony plan pod moją codzienność a trochę muszę sie nagimnastykować z dieta. W półtorej miesiąca nie schudłam ani grama mimo ze trzymałam sie planu w 100% a u mnie jest z czego schodzić. Mimo komunikatów dieta nie została zmieniona także chyba dociągnę do końca i poszukam czegoś innego bo brakuje mi juz chęci.
U mnie podobnie. To drugie podejście do Respo i jedynym sukcesem jest to, że nie tyję (niestety waga nie spada). Mam uczulenie na salicylany, a dieta składa się w dużej mierze z pomidorów, itp. Prosiłam o odpowiednie dobranie diety i eliminację pewnych produktów - zero reakcji.
Pierwszym razem miałam wersję z korespondencją z opiekunką, dieta była nieco modyfikowana pod moje potrzeby - niestety, efekt był taki sam, jak teraz. Waga nie spada. Szkoda, bo potencjał jest.
Pierwszym razem miałam wersję z korespondencją z opiekunką, dieta była nieco modyfikowana pod moje potrzeby - niestety, efekt był taki sam, jak teraz. Waga nie spada. Szkoda, bo potencjał jest.
A jeszcze chcialam dopisać do wcześniejszej wypowiedzi
Czy jak byliście na tej diecie to też mieliście taka absurdalne ilości warzyw ? Ja kocham warzywa ale tu mam istne przegięcie
do jednej bulki graham mam np 50g sałaty rzymskiej,ogórek i pomidor których nie ma szans upchać 
Czy jak byliście na tej diecie to też mieliście taka absurdalne ilości warzyw ? Ja kocham warzywa ale tu mam istne przegięcie
Yoko10 pisze: ↑czw lut 05, 2026 5:52 pm A jeszcze chcialam dopisać do wcześniejszej wypowiedzi
Czy jak byliście na tej diecie to też mieliście taka absurdalne ilości warzyw ? Ja kocham warzywa ale tu mam istne przegięciedo jednej bulki graham mam np 50g sałaty rzymskiej,ogórek i pomidor których nie ma szans upchać
![]()
U mnie było to samo. Kilogramy pomidorków koktajlowych
Hitem też była jajecznica na oliwie. Słodki jeżu co za syf. Rozumiem zdrowe tłuszcze, ale chyba od 5 gramów masła nikt miażdżycy nie dostał.
Franki95 pisze: ↑czw lut 05, 2026 7:17 pm
U mnie było to samo. Kilogramy pomidorków koktajlowychja rozumiem, że warzywa są ważne, ale dla mnie takie ilości są nie do zjedzenia.
Hitem też była jajecznica na oliwie. Słodki jeżu co za syf. Rozumiem zdrowe tłuszcze, ale chyba od 5 gramów masła nikt miażdżycy nie dostał.
Zarówno na diecie Fitedo i Respo mam dużo warzyw - nie jestem w stanie tego przejeść. Za to na Respo mam w ogóle owoce. W obu apkach zaznaczyłam, ze wolę przewagę dań słonych nad słodkimi - w fitedo miałam jakieś niesmaczne owsianki, gdzie były śladowe ilości owoców a i tak normalnie w trakcie planu jadłam banana/jablko/borówki bo mi brakowało owoców. W Respo mam owsianki nocne, placki bananowe, jogurt z owocami, syrnki pieczone, do których mam owoce. Mam słodkie posiłki, które pozwalają mi zaspokoić potrzebę na słodkości = nie podjadam.Yoko10 pisze: ↑czw lut 05, 2026 5:52 pm A jeszcze chcialam dopisać do wcześniejszej wypowiedzi
Czy jak byliście na tej diecie to też mieliście taka absurdalne ilości warzyw ? Ja kocham warzywa ale tu mam istne przegięciedo jednej bulki graham mam np 50g sałaty rzymskiej,ogórek i pomidor których nie ma szans upchać
![]()
Minął mi miesiąc diety z Respo i spadł mi 1 kg, ale miałam ciężki miesiąc, bo łapałam duże zastoje wody.
A co do jajecznicy na 5g oliwy - to da się wytrzymać, do smażenia np placków mam olej, do jajek na miękko jest chleb z masłem, gdzie na Fitedo wszędzie była tylko oliwa w jakichś dużych ilościach, aż mnie czasami cofało
No właśnie słowo klucz - da się wytrzymać. Ich założenie jest takie, że po ich programie wdrożysz to w życie. Nie ma takiej siły, żebym wdrożyła w życie coś co jem tylko dlatego, że mam w jadłospisie i da się wytrzymać. Więc dla mnie Respo było bez sensu, ale jak ktoś wcześniej wspomniał, może to jest dla ludzi, którzy mają tragiczne nawyki żywienione i w zasadzie uczą się zasad zdrowego odżywiania od zera.zeelka pisze: ↑czw lut 05, 2026 10:56 pm Zarówno na diecie Fitedo i Respo mam dużo warzyw - nie jestem w stanie tego przejeść. Za to na Respo mam w ogóle owoce. W obu apkach zaznaczyłam, ze wolę przewagę dań słonych nad słodkimi - w fitedo miałam jakieś niesmaczne owsianki, gdzie były śladowe ilości owoców a i tak normalnie w trakcie planu jadłam banana/jablko/borówki bo mi brakowało owoców. W Respo mam owsianki nocne, placki bananowe, jogurt z owocami, syrnki pieczone, do których mam owoce. Mam słodkie posiłki, które pozwalają mi zaspokoić potrzebę na słodkości = nie podjadam.
Minął mi miesiąc diety z Respo i spadł mi 1 kg, ale miałam ciężki miesiąc, bo łapałam duże zastoje wody.
A co do jajecznicy na 5g oliwy - to da się wytrzymać, do smażenia np placków mam olej, do jajek na miękko jest chleb z masłem, gdzie na Fitedo wszędzie była tylko oliwa w jakichś dużych ilościach, aż mnie czasami cofałoI na Respo ta 7 dniowa wymiana przepisów to jest gamę changer, na Fitedo tego nie ma. Dają przepisy do wymiany w jadłospisie, ale jak was skręca na słodkie, to ze słodkiego macie sałatkę z dressingiem z oliwy i DŻEMU
Bo wolicie przewagę słonych posiłków nad słodkimi. Po ich diecie nie mogłam się patrzeć na rukolę i pomidorki
![]()
Niemniej, z moich obserwacji wynika subiektywna opinia, że wszyscy dietetycy, których znam są odklejeni, jeżeli chodzi o zalecenia i porady jak się odżywiać, co przy okazji zupełnie nie idzie w parze z tym co sami jedzą. Niby w Respo jest zasada 80/20, ale ja tego jakoś nie widziałam, ale może dlatego że dla mnie gorzka czekolada i owsianka „bounty” nie zalicza się do tych 20.